meimei
10.12.10, 22:23
Czyżby wszystkich wywiały śniegi i zamiecie? Skoro to Mamrotek, pozwólcie, że pomamroczę sobie bez specjalnego celu. A nuż ktoś dołączy...
Czytam Was od dwóch lat, a wciąż czuję się tu nowa. Jednak dużo się od Was nauczyłam i tak mi cieplej nawet zimową porą, gdy pomyślę, że w wirtualnym świecie jest miejsce, w którym pisarze i tłumacze są razem, wspierają się słowem, wymieniają doświadczenia, udzielają cennych rad. To chyba najmilsze forum, w jakim uczestniczyłam - dlatego nie chcę, żeby zamierało.
Mówcie coś, piszcie, oceniajcie, krytykujcie, wyciągajcie z dziur niemocy twórczej. Albo milczcie, jak wolicie. Nie mnie nikogo namawiać, sama się przecież rzadko odzywam.
Ja mam dziś wyjątkowo dość. Tłumaczyłam przez cały dzień teksty o wątpliwych walorach artystycznych (ale nie czepiam się - instrukcje obsługi wcale nie muszą być dziełami sztuki) i siedząc nad swoją, wciąż jeszcze nie gotową, książką padam. Tak mi się nie chce, że chyba na dziś skończę. No chyba, że ktoś mnie zmotywuje do dalszej pracy. Znajdzie się chętny?