17.12.10, 00:28
Nie rozumiem do prawdy zachwytów nad Tolkienem. Przeczytałam słynną trylogie. Hobbita. Pomysł fajny, ale tylko pomysł. Jak dla mnie.
Obserwuj wątek
    • eeela Re: Tolkien 17.12.10, 01:48
      Nie ma obowiązku rozumieć :-)

      Jak dla mnie powodów do zachwytów jest mnóstwo:
      - sama akcja, bardzo wciągająca
      - język i styl, bardzo bogate, eleganckie, płynne, szlachetne
      - rozbudowany świat i jego mitologia (ale do tego to trzeba jeszcze Silmarilion przeczytać, żeby w pełni docenić)
      - stworzony język (sindarin), o ładnym brzmieniu, dla językoznawców gratka, bo można się bawić w językoznawstwo porównawcze, skąd się biora różne rdzenie, czym i w jaki sposób inspirowana jest fleksja i takie tam nudy i pierdółki dla nerdów ;-)

      Stworzenie tak szczegółowego świata, całej jego obudowy kulturowej, włącznie z językiem, to naprawdę niebagatelna rzecz.
    • przemostegna Re: Tolkien 17.12.10, 21:28
      mietowa_kawa napisała:

      > Nie rozumiem do prawdy zachwytów nad Tolkienem. Przeczytałam słynną trylogie. H
      > obbita. Pomysł fajny, ale tylko pomysł. Jak dla mnie.
      Odpowiem krótko- Ciężko mi wyobrazić sobie świat bez Tolkiena... był by biedniejszy, chyba że ktoś stoi twardo na ziemi i lubi wybierać tylko w różnych odcieniach szarości, ja tam lubię inne kolory, choć z szarym też dobrze żyje bo inaczej się nie da (oł, to nie była krótka odpowiedz).
    • maly_zlosliwiec Re: Tolkien 17.12.10, 22:28
      Może przeczytaj biografię Tolkiena. Poprzedniczka wypunktowała wszystkie plusy. Ja go uwielbiam za znajomość średniowiecza, lingwistyki i paru innych drobiazgów.
    • Gość: Gwdn Re: Tolkien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.10, 23:10
      Troszeczke się zestarzał. Dzisiaj wolę siegnac np. po Silverberga i jego Majipoor
    • qw994 Re: Tolkien 18.12.10, 08:59
      Ja umarłam z nudów już w połowie pierwszej części. Te hobbity idą, i idą, i idą, i idą... "Boże", pomyślałam sobie, "niech oni, do diabła, w końcu gdzieś dojdą". I pożegnałam się z Frodo i kompanią.

      Za to sagę o Wiedźminie Sapkowskiego połknęłam, czytałam jedną książkę po drugiej, dopóki nie dotarłam do końca. Moim zdaniem jest sto razy lepszy od Tolkiena.
    • paulinaa Re: Tolkien 18.12.10, 11:00
      strasznie ciężko mi było przebrnąć przez Hobbita. I to mnie do Tolkiena zniechęciło;)
      • jot6 Re: Tolkien 18.12.10, 12:15
        no to Wam nie rozumiejącym Tolkiena szczerze współczuję...
        • qw994 Re: Tolkien 18.12.10, 13:03
          Dowartościowałaś się? :)
          • cennder Re: Tolkien 18.12.10, 14:55
            Ja sobie nie współczuje. Widzę jego Twórczość inaczej, stąpam twardo po ziemi ale też unoszę się nad nią. Dotykam różnych Światów, tego z elfami, stworami, gnomami też. Może to nie ten Czas na T? Ale z drugiej strony podchodzę któryś raz. Trylogie zaczynam i nie kończę (to jedyna prócz Sienkiewicza w szkole podstawowej taka sytuacja, że nie skończyłam czytać nawet najnudniejszej książki). Tak, za długo wędrują przez te stronice. A najlepszym fragmentem dla mnie jest A droga wiedzie w przód i w przód,
            Choć się zaczęła tuż za progiem -
            I w dal przede mną mknie na wschód,
            A ja wciąż za nią – tak jak mogę...
            Znużone stopy depczą szlak -
            Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
            Gdzie strumień licznych dróg już wpadł...
            A potem dokąd? – rzec nie mogę.
            Itd. Czy jestem w ten sposób jakoś uboższa? Myślę, że nie. Nie chcąc wchodzić na osobiste dywagacje, polećcie mi, proszę, dobrą biografię pana T. Z chęcią przeczytam.
            Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka