funana Książka dla oczytanego 16. latka? 25.05.04, 09:07 Upsss.niechcący wysłałam, nie precyzując o co mi chodzi:-) Chcę kupić mojemu synowi na Dzień Dziecka książkę - prezent i juz wyczerpały mi się pomysły. Bestia jest dość oczytana..Ostatnio przeczytał Hawkinga i Bojaźń i drżenie Kirkegaarda. Chciałam mu kupić powieść/opowiadania - wymysliłam Murakamiego o człowieku-owcy, Poego Opowiadania niesamowite...może jeszcze coś dorzucicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stukacz Re: Książka dla oczytanego 16. latka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 09:30 "Szatańskie wersety"! Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: Książka dla oczytanego 16. latka? 25.05.04, 09:46 Dzięki za dobrą radę:-/ A gdzie kupić, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
staua :-) 26.05.04, 05:05 Przeciez "Szatanskie Wersety" wyszly w Polsce - ja nawet je mam (ale nie przeczytalam, bo raz zaczelam i - samej mi trudno w to uwierzyc - przydarzylo mi sie cos, co sprawilo, ze nie moglam czytac dalej i nie przeczytalam dotychczas, a bylo to chyba w roku 1994). Nie wierze, ze nie ma na Allegro albo w jakims antykwariacie! Odpowiedz Link Zgłoś
clevera jeszcze raz proponuje:) 25.05.04, 21:56 "Sam" mi sie wyslal poprzedni post za co przepraszam:) Jesli syn lubi fantastyke to z calego serca polecam Orsona Scota Carda: "Gra Endera" , "Cien Endera", "Ksenocyd" , "Mowca umarlych", "Glizdawce". Nie znam 16-latka i nie tylko, ktorego nie pochlonelaby "Gra Endera" i jego kontynuacja w pozostalych tytulach. Polecam tez Franka Herberta "Diuna" i pozniejsze kontynuacje jej historii "Mesjasz Diuny", "Dzieci Diuny", "Bog Imperator Diuny", "Heretycy Diuny", "Diuna: Kapitularz". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vuk Sztukmistrz z Lublina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.04, 14:44 Poklecam Singera i jego Sztukmistrza z Lublina Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: Książka dla oczytanego 16. latka? 25.05.04, 14:34 Czy naprawde nikt mi nic nie doradzi? Uważacie, że nie ma sensu kupować?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: Książka dla oczytanego 16. latka? 25.05.04, 17:30 Pytanie bylo tutaj zadawane tyle razy ze nikt pewnie nie ma ochoty pisac jeszcze raz na ten sam temat. Po prostu poszukaj na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaa Re: Książka dla oczytanego 16. latka? IP: *.man.busko.pl 25.05.04, 17:39 A lubi kryminały? Ja każdemu, zawsze i wszędzie polecam Agathę Christie: na początek najlepiej coś ze słynnym Poirotem:) np Morderstwo w Orient Expressie, albo Tajemnicza historia w Styles? Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
a.adas Re: Książka dla oczytanego 16. latka? 25.05.04, 19:11 Zaryzukuję parę propozycji: Paul Auster Trylogia nowojorska Hrabal Pociągi pod specjalnym nadzorem Jorge Luis Borges Powszechna historia nikczemności Alef Fikcje Ken Kesey Lot nad kukułczym gniazdem Mario Vargas Llosa Lituma w Andach Gawędziarz Ota Pavel Śmierć pięknych saren Odpowiedz Link Zgłoś
lostdog Re: Książka dla oczytanego 16. latka? 25.05.04, 21:48 Christoph Ransmayr - "Morbus Kitahara" - świetne! może coś Thomasa Bernharda (np. "Kalkwerk")? zawsze zostaje Gombrowicz... wiecznie żywy :D! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literat;))) obowiązkowo Kamasutra... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.05.04, 22:53 ale oczywiście w sanskrycie : ) Odpowiedz Link Zgłoś
funana dziękuję! 26.05.04, 10:03 Mimo wszystko,że odpowiedzieliście, chociaż nie jestem pierwszą, która zadaje taki temat:-). Szatańskie wersety sa rzeczywiście na allegro-kupię choćby do własnej biblioteki. Co do fantastyki-przeczytał całego Sapkowskiego i Tolkiena, na sugestie męża dot.innych autorów odmawiał, twierdząc, że chłam (cokolwiek by to było)...rozumiem, taki wiek-sam może kiedyś trafi:-) Kryminały Christie czyta po angielsku, a po polsku mamy na podręcznej półce w łazience:-).. W sumie najbardziej mi sie spodobały propozycje a.adas(a)...może dlatego, że sa wśród nich książki, które ja bardzo lubię. Nie znam Oty Pavela "Śmierci pieknych saren".Llose próbował czytać - nie "żarło", hm..nie myśłałam, żeby mu zaproponować Austera. Christopha Ransmayra - "Morbus Kitahara" nie czytałam, będę polegać na Waszej opinii. Co do Gombrowicza to przeczytał Ferdydurke i po kawałku Dzienników porzucił.na szczęście ma wiele przed sobą:-) Jeszcze raz dziekuję za pomoc! funana Odpowiedz Link Zgłoś
a.adas Re: dziękuję! 26.05.04, 14:17 Auster - głowę daję tylko za "Trylogię", gdzieś słyszałem, że Auster to pisarz świetny, ale nierówny. Llosa - chłopak zaczął od "Rzomowy w Katedrze"? Pytam z ciekawości - moja mama nie była w stanie przeczytać "Rozmowy" a "Lituma" przekonał ją do Peruwiańczyka. Z wydawanych teraz książek jest jeszcze Jose Saramago "Baltazar i Blimunda" ale Portugalczyk stosuje podobną technikę pisarską co Llosa. Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: dziękuję! 26.05.04, 15:37 No właśnie od Rozmów zaczął i nie zmógł. Auster po prostu wydaje mi sie strasznie "dorosły".Tak naprawdę nie wiem, dlaczego:-) Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: obowiązkowo Kamasutra... 26.05.04, 10:05 Jest w domu (wprawdzie nie w sanskrycie)-mam nadzieję, że ma jej lekturę za sobą, a jak coś, to zaaawsze może doczytać;-)W wieku 16 lat jest za późno na uświadamianie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruno Re: Książka dla oczytanego 16. latka? IP: 217.11.133.* 26.05.04, 14:34 Może Sapkowski? Na początek opowiadania, potem sagę? Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: Książka dla oczytanego 16. latka? 26.05.04, 15:26 Przeczytał juz całego, łącznie z pierwszym "Wiedźminem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pampelune a może bilet do kina? IP: *.nawojka.ds.uj.edu.pl / *.ds.uj.edu.pl 26.05.04, 19:21 Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: a może bilet do kina? 27.05.04, 09:07 Właśnie ma być książka. Jako antidotum na kulturę obrazka.Do kina chodzi "na bieżąco".Ew. może być muzyka-ale tu wiedziałabym co kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
zorianx Jak lubisz historię... chłopaki się napracowali;-) 27.05.04, 18:59 tu trochę w formacie pdf... www.zrodla.historyczne.prv.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
sirilla Re: Książka dla oczytanego 16. latka? 27.05.04, 20:47 Poleciłabym z fantastyki Ursulę LeGuin - Czarnoksiężnika z Archipelagu i następne części, jeśli mu się spodoba to następne części. A z polskiej literatury, czy czytał już Terakowskiej "Tam gdzie latają anioły"? Obie książki są właśnie dla dorastających nastolatków i są po prostu piękne. Hesse wydaje mi się też dobrym pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: Książka dla oczytanego 16. latka? 31.05.04, 13:57 LeGuin bardzo lubi-sporo wyczytał. Terakowska chyba lepsza dla dziewczyn.Hesse ok-podsunę mu z biblioteki Wilka Stepowego, Gry szklanych paciorków chyba nie przbrnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kukurukuku Re: Książka dla oczytanego 16. latka? 28.05.04, 20:25 mam 16 lat i w sumie to co mi się na ten temat wydaje, to dosyć zbierzne może być z tym, co się chłopcu spodoba. Myślę, że "kasyki" ogólnie przyjętej nie ma sensu kupować na dzień dziecka. Może coś luźniejszego? Stasiuk "Jak zostałem pisrzem", może "Tequila" Krzysztofa Vargi, "Bagno" Tomasza Piątka, coś w tym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: Książka dla oczytanego 16. latka? 31.05.04, 13:59 W ramach propmocji Czarnego:-)? Stasiuk go nie kręci, "Tequila" to fajny pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Co czytałem mając 16 lat? (1) IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 29.05.04, 13:32 Podaję z całego roku 1995 (16 lat ukończyłem 6 marca tegoż roku): J. Verne, Piętnastoletni kapitan A. MacLean, Tylko dla orłów J. Kurski, Wódz Z. Howerla, Robinzon [sic!] polski J. Chmielewska, Romans wszechczasów J. London, Zew krwi J. O. Curwood, Najdziksze serca R. L. Stevenson, Wyspa Skarbów M. Szabó, Staroświecka historia K. Bunsch, Zdobycie Kołobrzegu H. Sienkiewicz, Quo vadis J. Kochanowski, Odprawa posłów greckich J. Verne, Robur Zdobywca; Pan Świata K. O. Borchardt, Znaczy Kapitan T. Capote, Śniadanie u Tiffany'ego J. Chmielewska, Drugi wątek W. Szekspir, Makbet J. London, Biały Kieł H. G. Wells, Wehikuł czasu J. London, Martin Eden K. May, Czarny Mustang J. O. Curwood, Dolina Ludzi Milczących R. Rolland, Colas Breugnon M. Twain, Przygody Tomka Sawyera S. Szenic, Ongiś J. Meade Falkner, Diament Mohuna B. Pasternak, Doktor Żywago F. Scott Fitzgerald, Wielki Gatsby K. Bunsch, Psie Pole Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Co czytałem mając 16 lat? (2) IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 29.05.04, 13:37 J. Verne i A. Laurie, Rozbitek z "Cynthii" M. Twain, Człowiek, który zdemoralizował Hadleyburg J. Putrament, Odyniec S. I. Witkiewicz, Pożegnanie jesieni R. L. Stevenson i A. T. Quiller-Couch, St. Ives, czyli przygody francuskiego jeńca w Anglii J. Ślaski, Polska Walcząca Pu Yi, Byłem ostatnim cesarzem Chin S. I. Witkiewicz, Nienasycenie A. Czechow, Wybór opowiadań J. Haszek, Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej R. L. Stevenson, Doktor Jekyll i pan Hyde J. Verne, Straszny wynalazca M. Twain, Tomek Sawyer za granicą; Tomek Sawyer detektywem L. Wallace, Ben Hur A. Fiedler, Dziękuję ci kapitanie J. Skarżyński, Widma morskie K. Nasiukiewicz, Joga - wszystko o... G. Le Rouge, Więzień na Marsie G. Le Rouge, Niewidzialni S. Fleszarowa-Muskat, Stangret jaśnie pani M. Grant, Gladiatorzy K. Bednarz, Alfabet afer III RP A. MacLean, Działa Nawarony W. Groom, Forrest Gump Molier, Skąpiec M. Twain, Przygody Hucka R. L. Stevenson, Porwany za młodu R. L. Stevenson, Katriona J. Higgins, Noc Lisa J. Verne, Hector Servadac E. Niziurski, Sposób na Alcybiadesa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Co czytałem mając 16 lat? (3) IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 29.05.04, 13:45 M. Twain, Yankes [sic!] na dworze króla Artura B. Appel, Po złoto Alaski F. Hodgson Burnett, Tajemniczy ogród J. Verne, Pilot dunajskich statków S. Fleszarowa-Muskat, Czterech mężczyzn na brzegu lasu M. Twain, Królewicz i żebrak M. Krüger, Godzina pąsowej róży V. Lovett Cameron, Czarny Książę K. Makuszyński, Perły i wieprze B. Baranowski, Ludzie gościńca w XVII-XVIII wieku M. Twain, Prostaczkowie za granicą J. Verne, Tajemnicza wyspa J. Higgins, Gra dla bohaterów A. Hope, Więzień na zamku Zenda E. von Däniken, Kosmiczne miasta w epoce kamiennej S. Rowecki, Wspomnienia i notatki autobiograficzne (1906-1939) W. Wojnowicz, Moskwa 2042 T. Szarota, Stefan Rowecki - "Grot" A. Mickiewicz, Dziady część III I. Iredyński, Człowiek epoki ... może ktoś coś wybierze dla siebie :) ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystian Mam 16 lat obecnie IP: *.com.pl 29.05.04, 15:51 Co prawda rocznikowo, ale mam :) Też mi mówią, że jestem oczytany. Co by polecić chłopakowi ? W zasadzie to ie wiadomo jakie "klimaty" lubi... Bo zarówno w tym roku połknąłem Clanceigo (Stan zagrożenia, Czerwony Sztorm), Ludluma (Transakcja Rhinemana, Trylogia Bourne'a i Zdradę Tristana) jak i Marqueza, Fuenstesa, Eco i Bułkahowa. Rozbieżność jest dużą. Christie też jest fajna, ale już skończyłem z jej kryminałami rok temu... SDporo tego przeczytałem. Fajny Vonnegut, albo bardzo polecam "Zaułek łgarza" autora już nie pamiętam... połknąłem w 2 dni a raczej noce :) Też mógłby7m napisać listę książek przeczytanych w tych rokyu przezemnie, ale jakoś nie chce mi się :) Jakby co to poradze. Obecnie czytam "Dzieci północy", w kolejce czeka "100 lat samotności", "Blaszany bębenek", "Modlitwa o złoty deszcz" i "Bułgarski bloczek" Chmielewskiej... Tak, więc rozbieżnoć tematyki u mnie jest bardzo duża... U niego pewno też :) Odpowiedz Link Zgłoś
clevera jeeee! 29.05.04, 20:09 Krystian jestem pod wrazeniem, bo stale slysze, ze nasza mlodziez nie ma czasu na czytanie ksiazek. Oklamuja mnie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pjotrek ja takze mam 16 lat IP: *.net.pulawy.pl 29.05.04, 21:14 Takze mam 16 lat i uwielbiam czytac np. opowiadania Marka Hłaski,dramaty Witkacego, Eduardo Mendozy proze, Sosnowskiego "apokryf agłai", katarzyny Grocholi proze, helen fielding proze, Fiodora Dostojewskiego proze, Collete proze, Bułhakowa proze, Muminki t.Jansson, Zadie Smith proze, GEorga Orwella proze, Kena Kesseya proze, Stachury wiersze, Wojaczka wiersze, Andrzejaq Stasiuka proze, kingi dunin felietony i proze, Nabokova proze, pawla huelle proze, nicka hornby'ego proze, kurta vonneguta proze, Jhona dos Passos proze, sthephena kinga (czasami)proze,i wiele wiele innych a nie lubie powiesci przygodowychj sensacyjnych kryminalow Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: Mam 16 lat obecnie 31.05.04, 14:06 Krystianie, Mam poczucie, że dośc podobne masz zainteresowania, co mój syn (on czyta jeszcze sporo filozofii, nie czyta sensacyjncyh).Co do pozostałych -Eco, Fuentesa, Vonneguta, Bułhakowa - bardzo mu sie podobały. Długo nie mógł się przekonac do Topora-ale teraz wyczytuje.Marqueza nie czyta chyba w ramach buntu (jest to mój ulubiony pisarz). POlecam Ci właśnie wydaną autobiografię. dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystian Re: Mam 16 lat obecnie IP: *.com.pl 02.06.04, 19:53 Cześć ! Fajnie, że mogę coś polecić. Ja dziś skończyłem czytać "Dzieci północy". Miałem się wziać za "100 lat samotności", ale zmieniłem zdanie i już połykam "Spuściznę" Signera (65 strona). nawet podoba mi się. Ale jeżeli syn lubi klimaty trochę egotyczne, podróżnicze to polecam "Dzieci północy", choć po tylu licznych nagrodach spodziewałem się czegoś lepszego. Mimo to, to świetna książka. Co do listy książek jaka była poruszana tutaj to również takową prowadzę, od piątej kalsy podstawówki. Marquez nie jest moim ulubionym pisarzem. w zasadzie nie mogę nawet wyrażać swojego zdania, po przeczytaniu dwóch dzieł: "Kronika zapowiedzianej śmeirci" i "Jesień patriarchy". Ale jest świetny. A książek filozoficznych nie czytam, a moze inaczej nie czytam bo do nich mnie nigdy nie ciągnęło... Pozdrawiam Krystian Odpowiedz Link Zgłoś
rozciapki Re: Mam 16 lat obecnie 02.06.04, 23:02 Jeśli przypadł mu do gustu Topor, to z pewnością spodoba się Boris Vian. Uważaj tylko na "kolor trupiej skóry" i rzeczy publikowane pod pseudonimem Vernon Sullivan - mocno odstają od reszty (niekorzystnie). Szczególnie polecam opowiadania. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Danielu, 29.05.04, 21:44 tak z ciekawosci pytam (zadna zlosliwosc): zapisujesz sobie wszystkie ksiazki, ktore czytales w kolejnych latach? Musze powiedziec, ze - mniej wiecej - jestem w stanie sobie przypomniec ksiazki (glownie te wazne i zapamietane) ktore czytalam w liceum, ale z konkretnym rokiem byloby trudno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daniel Do Stauej (czy dobrze odmieniam? ;)) :-) IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 30.05.04, 23:23 Owszem, zapisuję :) Spis założyłem w kwietniu 1994 r., ale na początku mam kilkadziesiąt tytułów wpisanych z pamięci - nawet czytane w wieku 8 lat (1987), np. niektóre Niziurskiego czy "Samochodziki" Nienackiego (ponownie w 2000 r. wpisałem chyba 10 tytułów czytanych w dzieciństwie, które w odpowiednim czasie zapomniałem wpisać; zasadniczo wpisuję książkę lub dłuższe opowiadanie - jeżeli ma co najmniej 50 stron i nie czytam np. całego tomu opowiadań; jeżeli czytam dramaty, to zazwyczaj wpisuję każdy osobno niezależnie od objętości). Przy tytule umieszczam datę ukończenia czytania książki; jeżeli czytam książkę ponownie (co się zdarza b. rzadko), dopisuję datę do istniejącej pozycji (nie dubluję). Inaczej zapamiętanie tego wszystkiego byłoby niemożliwe - są książki, które się pamięta długo, ale i takie, co się czytało, bo akurat w ręce wpadły - tak ze mną bywało jak miałem te 15-16 lat; teraz mam mniej czasu na czytanie i siłą rzeczy staranniej wybieram lektury :) P. S. Dzisiaj skończyłem czytać: Rubem Fonseca, Wielkie emocje i uczucia niedoskonałe, wyd. MUZA SA, Warszawa 1996. Zacząłem czytać: Roman Dziewoński, Irena Kwiatkowska i znani sprawcy, wyd. MUZA SA, Warszawa 2003. Obie książki ZDECYDOWANIE POLECAM !!!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Do Stauej (czy dobrze odmieniam? ;)) :-) 31.05.04, 16:46 To ciekawe, co piszesz. Ja na ogol pamietam, ktore ksiazki czytalam, a ktorych nie (niezaleznie od tego, ze nie pamietam dokladnie, kiedy). Musze jednak przyznac, ze zdarzylo mi sie ze dwa razy, ze jakas ksiazke powtorzylam przez przypadek (ale na nie byly to te WAZNE ksiazki). Za to zapisuje sobie ksiazki DO przeczytania i coraz dluzsza sie robi ta lista... Dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
clevera mam to samo:) 01.06.04, 22:49 Staua tez mam taka liste, a raczej luzne kartki, ktore zbieram. Zaczyna mi sie z tego tworzyc niezla kartoteka. Zastanawiam sie czy w koncu nie zapomne co tam mam i czy moja pamiec nie ograniczy sie tylko do tego, ze gdzies mam taka dluuuuga liste, ale czasu szkoda na jej przegladanie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: ja też 02.06.04, 16:39 Ja mialam luzne kartki, zapiski w kalendarzykach itd, az wreszcie kupilam specjalny zeszyt i przepisalam do niego wszystko, czego jeszcze nie zdolalam zgubic, i teraz wszystkie nowe plany ksiazkowe tam utrwalam. Moze to bedzie dobry sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
yennka Re: ja też 02.06.04, 18:20 Ja za to mam wszystko wpisane do komputera, poustawiane alfabetycznie (zdarzalo mi sie ksiazki dublowac) i wydrukowane. Co jakis czas oczywiscie uaktualniam liste :-)). Odpowiedz Link Zgłoś
kaye Re: ja też 03.06.04, 09:33 Miałam napisać parę słów, ale mi się wysłało bez tekstu:) Ja mam notesik chiński z wytłaczaną okładką, w którym sobie zapisuję, co przeczytałam. Nie doszłam jeszcze do wykorzystania komputera w przygotowywaniu takiego spisu, ale często mój notesik się przydaje, kiedy czytając książkę (np. kryminały Agathy Christie) mam wrażenie, że ja już to czytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Locke Re: Książka dla oczytanego 16. latka? IP: *.chello.pl 01.06.04, 12:54 Staram się zgadnąć gusta syna na podstawie informacji, że przeczytał właśnie Stephena Hawkinga i Sorena Kierkegaarda. Wydaje się, że interesuje się filozofią i naukami ścisłymi bardziej niż beletrystyką. Dlatego szukałbym czegoś od tej strony. Poleciłbym np. książki Michała Hellera, wybitnego polskiego kosmologa i teologa Kościoła Katolickiego w jednej osobie. Na rynku dostępne są dwie jego książki z dziedziny czystej kosmologii: „Kosmologia kwantowa” – opis konkurencyjnych modeli kosmologicznych wszechświata, „Początek jest wszędzie” – opis nowego oryginalnego i szalenie ciekawego modelu stworzonego przez zespół polskich naukowców, pod przewodnictwem Hellera właśnie. Heller napisał też kilka książek filozoficzno-teologicznych, bardzo twardo jednak trzymających się wiedzy naukowej. Ogólnie rzecz biorąc jego refleksja idzie w następującym kierunku. Nad różnymi spekulacyjnymi modelami kosmologicznymi można nadbudowywać różne metafizyki. Inne konsekwencje filozoficzne i etyczne ma akceptacja modelu Hawkinga, inne modelu Penrose’a, jeszcze inne modelu samego Hellera. Nawiasem mówiąc z Hawkingiem Heller polemizuje dość ostro. Z uwagi na implikacje filozoficzne model redukcjonisty Hawkinga jest nie do zaakceptowania dla teologii chrześcijańskiej, podczas gdy np. model Penrose’a już i owszem. Przy tym jednak Heller nigdy nie wpada w ciemny dogmatyzm. Używa solidnych argumentów naukowych. Teorii kosmologicznych jest obecnie zatrzęsienie i to dobrze, że ktoś kompetentny rozważa je również od filozoficznego punktu widzenia. Zwykłe książki popularnonaukowe na ogół ten aspekt sprawy pomijają. Z filozoficznych książek Hellera poleciłbym pozycje: „Wszechświat i słowo”, „Nowa fizyka i nowa teologia”, „Moralność myślenia”, „Czy fizyka jest nauką humanistyczną?” oraz „Sens życia i sens wszechświata”, z czego niestety tylko ta ostatnia jest w tej chwili dostępna na rynku. Gdzie niegdzie można też dostać jeszcze dość starą książkę napisaną przez Hellera we współpracy z arcybiskupem Józefem Życińskim „Wszechświat – maszyna czy myśl?”. Jest to krytyczna historia filozofii mechanicystycznej od Demokryta po współczesną mechanikę kwantową. Jeśli to wszystko jest dla syna zbyt już katolickie (choć powtórzę Heller jest przede wszystkim naukowcem i żadnej dogmatyki w jego książkach nie ma), to zasugerowałbym książki choćby wspomnianego wyżej Rogera Penrose’a, enfent terrible współczesnej kosmologii i nauki w ogóle, ostatnio zaangażowanego w spór na temat możliwości zbudowania AI (Penrose twierdzi, że nic z tego nie będzie.) Za lekturę obowiązkową mam jego „Nowy umysł cesarza” Uwaga! Normalnemu szesnastolatkowi bym tego nie polecał, ale skoro syn już się przebił przez Hawkinga, to może spróbować. Co do filozofii nauki sensu stricte to uważam, że jest ona en bloc dość rozczarowująca, gdyż w XX-ym wieku zamknęła się właściwie w gołej epistemologii. Zamiast niej poleciłem Hellera właśnie dlatego, że nie boi się zajmować także i metafizyką, czy ontologią. Sama epistemologia jest wprawdzie bardzo ważna ale może zostawiać drażniące poczucie niedosytu. Z pewnością Heller bardziej rozpala wyobraźnię i więcej daje materiału do własnych przemyśleń, niż jałowe spory członków Koła Wiedeńskiego. Nie mniej, jeśliby chciałaby Pani zainteresować syna filozofią nauki, to będzie Pani w komfortowe sytuacji. W tej chwili na rynku są dostępne prace praktycznie wszystkich ważniejszych filozofów nauki XX wieku. Od Hempela i Carnapa, przez Wittgensteina i Poppera, po Kuhna. Można w tym przebierać jak w ulęgałkach. Jeśliby chciała pani wybrać jakąś jedną pracę to wahałbym się między „Logiką odkrycia naukowego” Poppera a „Strukturą rewolucji naukowych” Kuhna. No a skoro o filozofach trzymających się nauki i „nieodlatujących” w żadne mistycyzmy mowa, to jest jeszcze zawsze Bertrand Russell. Ma on swoje wady. Redukcjonista twardy nigdy właściwie nie pogodził się z ciosami jakie redukcjonizmowi zadali np. Godel w matematyce, a Heisenberg w fizyce. Nie mniej był Russell logikiem pierwszej klasy, zdaniem niektórych największym od czasów Arystotelesa. A są właśnie w tej chwili na rynku jego „Dzieje filozofii Zachodu”, nie tyle podręcznik, co rozliczenie z całą tradycją filozofii zachodniej napisane z punktu widzenia autora „Principia mathematica”. Rzecz jedyna w swoim rodzaju. Ze wszystkiego co tu wymieniłem to chyba najwartościowszy prezent dla szesnastolatka z otwartą głową. Porządkuje już posiadaną wiedzę i uczy dyscypliny myślenia. Tylko, że jest to dość droga książka – około stu złotych. Radziłbym się jednak nad nią serio zastanowić. A jeśli mimo wszystko upiera się Pani przy beletrystyce, to rzeczywiście sugerowałbym coś z fantastyki. Padały tu już różne propozycje, ale raczej z gatunku fantasy, co chłopaka o zainteresowaniach ścisłych nie musi koniecznie interesować. Sugerowałbym raczej takie Science Fiction, gdzie słówka „science” nie traktuje się po macoszemu. A więc przede wszystkim naszego Lema, a następnie Jacka Dukaja, Neala Stephensona, czy Grega Egana. Autorzy ci traktują fantastykę jako środek do filozofowania na temat nauki, czyli robią w sumie to samo co Heller i consortes tylko, że w beletrystycznej formie. Z całą pewnością nie jest to „chłam”. Polecam zatem „Czarne Oceany” Dukaja, „Stan Wyczerpania” Egana i „Zamieć” Stephensona na pierwszy ogień. Pozdrawiam i gratuluję oczytanego i inteligentnego syna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Książka dla oczytanego 16. latka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 22:42 podpisuje sie pod Wittgensteinem! A może by tak "Gra w klasy" Cortazara? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pszemcio Re: Książka dla oczytanego 16. latka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 17:37 Portret Doriana Graya- Wildea i Buszujący w zbożu - Salingera...to mnie kręciło jak miałem 16 lat....ale może by tak Hrabala!!! Kręci w każdym wieku!!! albo Huellego!!!- Waiser Dawidek Odpowiedz Link Zgłoś