karrika 30.08.12, 20:45 Czy to tylko rozdmuchana promocja? Tu oceny ma super: lubimyczytac.pl/autor/65977/anna-ficner-ogonowska Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maitresse.d.un.francais Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? 30.08.12, 22:47 zazwyczaj promocja jest odwrotnie proporcjonalna do wartości utworu Odpowiedz Link Zgłoś
anula_w Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? 18.10.12, 12:54 Obie książki są super. Czyta się bardzo płynnie. Napisane bardzo ładnym językiem. Wszystkie dobre opinie na pewno nie są przesadzone. Po lekturze mam niedosyt, chcę więcej. Mam cichą nadzieję, że powstanie trzecia część, bo już tęsknię za bohaterami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magica Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? IP: *.toya.net.pl 18.10.12, 13:40 Bardzo fajne z tym, że to takie babskie czytadło. Ja polecam kobietom, które tęsknią za byciem tak traktowaną przez mężczyznę jak męscy bohaterowie tej książki. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? 25.10.12, 10:57 Czyli mężczyźni traktują w jakiś ciekawy sposób męskich bohaterów książki? To może być niezłe, zachęciłaś mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? 15.02.13, 00:59 Z tego co pojmuję z wyżej zamieszczonego tekstu, to męscy bohaterowie tej książki jedynie tęsknią za tym, by być traktowani przez mężczyznę. Nie wiemy natomiast, czy rzeczywiście są traktowani, jak są traktowani i przez którego mężczyznę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n.n. Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? IP: *.wave.com.pl 25.10.12, 10:22 Ja nie zmęczyłam. Naiwne, nudnawe, przesłodzone. Doszłam do 50 strony i koniec. A wcale nie uważam się za specjalnie wymagającą czy intelektualistkę. Odpowiedz Link Zgłoś
czuszkaa Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? 26.10.12, 20:43 przeczytałam pierwszą część ale nie wiem czy sięgnę po drugą. fakt ze wciąga, tym niemniej to straszne czytadło..ckliwe i naiwne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiu fiu Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? IP: 212.160.172.* 14.02.13, 16:50 bardzo dobrze napisana książka.Może historia faktycznie ckliwa i naiwna, ale przecież to fikcja literacka a nie prawdziwe życie ;-) wiec cóż Nma zaszkodzi mieć przy sobie takich bohaterów? Polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mejsi Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.12, 09:38 Rzuciłam w kąt po 150 stronach, żołądek podchodził mi do gardła. Odpowiedz Link Zgłoś
aglod2 Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? 14.02.13, 19:56 To ja jestem ta nieliczna, która dała 4 gwiazdki. Strawiłam do ok 300 strony i poległam. Jakby wyciąć połowę to z pewnością by na tym zyskała. Książka jest poprostu przegadana! Odpowiedz Link Zgłoś
agimiko6 Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? 09.04.13, 21:28 fantastyczna! cały dzień czekałam na wieczór, aż położe dziecko spać i będę mogła przy niej odpłynąć. wiadomo, że nie wszyscy lubią to samo, ale ja szczerze polecam! :) Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu gość w Xiegarni 03.11.13, 11:56 to chyba lekka nobilitacja prawda? Zatem podbijam i pytam o jakość pisarstwa... jeep Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: gość w Xiegarni 03.11.13, 12:06 przeczytalam pierwsza czesc i napisze tak: jest rzeczywiscie troche przegadana, mozna by spokojnie ja skrocic, ale jest napisana naprawde dobrze, pieknym jezykiem, z bardzo, bardzo wieloma odniesieniami do literatury, filmu, zarowno dziel 'ambitniejszych' jak i popkulturalnych, jestem pewna, ze i tak wylapalam najwyzej polowe, dlatego zamierzam przeczytac powtornie za jakis czas. Poza tym jest powiesc, ktora pokazuje i 'promuje' wartosci, o ktorych sie w dzisiejszym swiecie zapomina, ktore traca z roznych powodow - milosc, przyjazn, dobroc, rodzine, wsparcie. Hmm, jak sie tak zastanowic, to jest wlasnie ksiazka o szczesciu z 'przeplotkami' (wedle zyczenia M. Kalicinskiej ;) ), ale wlasnie taka z troche wyzszej polki. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia33 Re: gość w Xiegarni 03.11.13, 17:15 Maniu, masz rację, owszem. Przeczytaj kolejne dwie części. Pierwsze dwa tomy koleżanka przyniosła mi do szpitala, gdzie spędziłam sporo czasu, więc w ramach zabijania tegoż czasu przeczytałam je bardzo szybko. Potem nabyłam tom 3, z ciekawości, jak historia się zakończyła. Czytadło, owszem. Całkiem niezłe do zabicia czasu, ja rzekłam, ale jednak dawno mnie żadna bohaterka tak nie wkurzyła, jak Hania. No co za memła straszna! Podnosiła mi ciśnienie skutecznie:-). Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: gość w Xiegarni 03.11.13, 17:20 Joasiu - w takim razie przeczytam, druga mam juz nawet w domu. A teraz wyszla i czwarta, specjalna bozonarodzeniowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
joankawm Re: gość w Xiegarni 03.11.13, 20:24 Przeczytałam trzy częścii, pewnie siegnę po czwartą z ciekawości, jak skończy się ta historia. Najbardziej podobała mi się druga część, dynamiczna, ciekawa, duzo się dzieje, bardzo wciagajaca. Z pierwszej czesci wyciełabym ze 150 stron i byłoby ok. Podobnie z trzecia częścią. Całość oceniam na cztery gwiazdki! Odpowiedz Link Zgłoś
joankawm Re: gość w Xiegarni 03.11.13, 20:28 Zapomniałam dodać: cztery gwiazdki na pięć możliwych! Odpowiedz Link Zgłoś
kodam3 Re: gość w Xiegarni 04.11.13, 15:50 czytam właśnie druga część podoba mi się, choć nie zachwyca Hanka mnie wkurza, bo chciałaby i boi się-dorosła kobieta a taka niezdecydowana biedny ten Mikołaj-ma chłopak cierpliwość podoba mi się Dominika-ta w przeciwieństwie do Hanki ma "jaja"-chociaż jej styl życia kłóci się z wykonywana przez nia profesją-no nie pasuje mi ona do pani stomatolog i już Odpowiedz Link Zgłoś
lipka02 Re: Anna Ficner-Ogonowska - naprawdę taka dobra? 04.11.13, 16:22 Ja przeczytałam "Krok do szczęścia" i odpuściłam sobie dalsze czytanie powieści Pani Ani.Bardzo ckliwe,nierealne,takie przesłodzone...to nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu może kandydatka na Nike? 04.11.13, 16:32 skoro promowali ponuraków a teraz czas na dobro i szczęście ;-) jeep Odpowiedz Link Zgłoś
mordka_mojego_kota Re: może kandydatka na Nike? 07.11.13, 12:36 Tę złosliwą uwagę mogłbyś sobie spokojnie darować. Tym bardziej, ze książka jak na „babskie czytadło“ nie jest aż tak cukierkowa. Odpowiedz Link Zgłoś