j_karolak
01.07.04, 12:37
Bardzo często słyszy się w mediach smędzenie Osób-Niezwykle-Inteligentnych na
temat niewielkiej popularności książek. To podobno bardzo opważny problem
społeczny. Mówią, że to źle, że człowiek mniej czyta, a odwraca się w stronę
innych form przekazu. Moim zdaniem, ten problem jest sztucznie rozdmuchiwany.
Przecież tak naprawdę ważniejsza od nośnika informacji jest treść przekazu.
Przecież równie wążne i piękne kwestie mogą być poruszany w telewizji, czy
kinie. Książka nie ma monopolu na piękno. Nieważne, czy się czyta, czy
ogląda, tylko co się czyta!