Dodaj do ulubionych

Meta - Forum

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 15:58
Wątek ten postanowiłem sobie rozpocząć, jako pewien rykoszet wątku
stworzonego prze 'znudzoną' - "Szkoda, że...". Nie zorientowanym lub/i
leniwym przypominam, że podjęto tam tematykę pewnej formy zachowań na tym
forum, polegających na puszeniu się erudycją i gromadzeniu klik
uwielbieńczych. Zmusiło mnie to do pewnej refleksji, na temat sensnowności
działań forumowych w ogóle, a także do zastanowienia sie nad mniej lub
bardziej jawnymi motywacjami, które kierują poczynaniami użytkowników tego
forum.
Leżąc sobie bezsenym wieczorkiem, próbowałem sobie poukładać w głowce vel
zracjonalizować powody, które zmuszają mnie do kilkakrotnego logowania się na
forum każdego dnia, obsesyjnego śledzenia niektórych wątków oraz wypatrywania
postów pewnych osób z którymi zdążyłem sobie przez ten rok aktywności
forumowej wytworzyc pewien mentalny związek.
I cóż mną kieruje, hę?! Jakież mogą być owe tajemnicze motywacje - chęć
sławy, bycia rozpoznanym? Raczej nie, ponieważ wszystkie te działania
odbywają sie pod kamuflażem nicka (innego niż ten, powody później), więc
jeśli jakiś pęd ku byciu idolem, to raczej w skali mikro, bardzo lokalnej i
praktycznie nieznaczącej. Cóż więc innego? - próba udowodnienia ,jakimż to
oczytanym młodzieńcem jestem - też chyba nie, bo to forum szybko uczy, że ile
by człowiek w życiu nie przeczytał, to są tacy co przeczytali o wiele więcej
i z większą dla siebie korzyścią (ukłony dla Zdanki:)Potrzeba bycia
ekspertem, chęc wypowiadania się na tematy, o których jak mi się wydaje mam
jakieś tam pojęcie? - to byłoby mi chyba najbliższe, gdyby nie fakt, że
potrzebę tę zaspokajam także w zyciu pozainternetowym, więc po co tutaj? Czy
też jest to forum, na którym w idealistyczny sposób, uaktywnia się
potrzeba "aktów bezinteresownych" by Gide, chęć pomocy i dawania dobrych rad,
biednym duszyczkom bładzącym pośró księgarskich półek i nie potrafiących
podjąć właściwej decyzji i wybrać wartościowej lektury? ale z drugiej strony,
kim jestem, żeby uznawać siebie za osobę stworzoną do polecania książek
innym? Co mnie do tego uprawnia, oprócz własnego widzimisię?
I tyle moich problemów, które postanowiłem sobie zapisać pod innym nickiem,
by nie wzbudzać kolejnych awantur o puszenie się, przechwalanie tudzież inne
formy autopromocji. I teraz chciałbym, by szanowni pozostali uzytkownicy tego
forum, jeśli nie boją się ( ja się trochę bałem - i to drugi powód zmiany
nicka:), nie odczuwają blokady przed publiczną wiwisekcją, pozwolili mi się
zabawić w virualną Ewę Drzyzgę i dali się wyciągnąć na zwierzenia - temat
naszego talk show: dlaczego pisze na forum, co mną kieruje i co chcę przez to
osiągnąć?
PS. by Państwa zmotywować do działania, obiecuję najciekawsze wypowiedzi
nagrodzić jakimś atrakcyjnym e-bookiem:)
Obserwuj wątek
    • Gość: znudzona Forum Książki IP: *.acn.waw.pl 12.07.04, 16:48
      Wchodząc się na to forum przez link "Kultura" widzimy opis: "Książki - o
      nowościach i ulubionych lekturach". Tego oczekuję.
      W zasadzie mój wątek metaforumowy powinien znaleźć się na "Forum o forum"
      albo "Forum o moderacji". Ale nie mam wyrzutów umienia, bo na co dzień nie
      spamuję.
      Bywam tu dość często, czasem (rzadko) wpiszę się pod innym nikiem. Z
      przykrością zauważam, że największymi spamerami są ludzie, którzy na co dzień
      są prawdopodobnie typowymi uczelnianymi pieczeniarzami. Działalność naukowa już
      im uszami wychodzi i usiłują wyżyć się w przestrzeni wirtualnej. A że znają się
      najlepiej na literaturze, szaleją na forum Książki, tak jakby kompetencja
      uprawniała ich do pisania nie na temat. Będę się upierać, że do gier
      językowych, erudycyjnych popisów i prezentacji własnej bogatej osobowości
      lepsze są inne fora.
      Ale nie jestem tu mederatorem, więc już siedzę cicho:-)
      Pozdrawiam
      "znudzona"

      PS.
      Pisząc o erudycji nie miałam na myśli Pana Karolaka;-)
      • dr.krisk Re: Forum Książki 12.07.04, 18:24
        Gość portalu: znudzona napisał(a):

        > Pisząc o erudycji nie miałam na myśli Pana Karolaka;-)

        I mnie na pewno też nie :)
        KrisK
      • Gość: wqrwiony Gość portalu: znudzona nadłubał (a) nosem: ko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 19:03

        były nudne oraz zadeklarowała:

        "Ale nie jestem tu mederatorem, więc już siedzę cicho:-)"

        Smęcisz, więc liczę, ze wytrwasz w postanowieniu.
    • Gość: wqrwiony Re: Meta - Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 17:15
      Gość portalu: Blind Librarian zapytał(a):
      " dlaczego pisze na forum, co mną kieruje i co chcę przez to
      osiągnąć?"

      a skąd ja mam qrwa wiedzieć?

      • Gość: pszemcio Re: Meta - Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 17:25
        pisuje na forum bo książki to właściwie jednyna rzecz, która mnie tak naprawdę
        interesuje...jak się człowiek czymś interesuje to chce o tym rozmawiać-
        proste....
    • vilya1 Re: Meta - Forum 12.07.04, 17:44
      Czytam forum od dawna i bardzo regularnie, odzywam się rzadko. I przyznaję się
      z góry do tego, że robię to przede wszystkim ze względu na posty tych osób
      (nicków ;), które znudzona tak potępia. Forum niweluje nad wyraz skutecznie
      moje poczucie, że sporo w życiu przeczytałam, podsuwa mi mnóstwo pomysłów na
      nowe lektury (czasami jest to inspiracja jak najbardziej świadoma, czasami po
      prostu przypadkowo przeczytany wątek), a przede wszystkim pozwala uczestniczyć
      (chociażby tylko milcząco) w rozmowach tych, którzy o literaturze mają coś
      sensownego do powiedzenia. Lubię te akademickie dyskusje, popisy erudycji i po
      cichu myślę sobie, że sama chciałabym w życiu tyle przeczytać (wszystko przede
      mną ;).
      Mnie owe bogate osobowości przyciągają - nowości mogę sobie poprzeglądać w
      księgarni, fascynujące bywają za to do nich wyczerpujące komentarze. ;) Nie
      rozumiem pretensji - jeżeli ktoś ma o książkach coś sensownego do powiedzenia,
      umie to zrobić w sposób atrakcyjny, nie tylko pod względem treści, ale i
      również formy, to chyba tylko należy się cieszyć, że tacy ludzie na forum są i
      wciąż chcą się dzielić swoją wiedzą. :)

      Jak mówiłam, o wiele częściej czytam niż piszę, jeśli jednak już się odzywam,
      to powody są dwa: pierwszy jest egoistyczny ;) - to po prostu chroniczna
      potrzeba dyskutowania o przeczytanych książkach z rozmówcami, którzy nie będą
      odpowiadali monosylabami, będą posiadali swoje zdanie (jeśli różne od mojego,
      tym lepiej - to tylko sprawia, że dyskusja staje się ciekawsza), a swoim
      poziomem ;) zagwarantują, że rozmowa nie przerodzi się w kłótnię. Drugi powód
      jest analogiczny do założyciela tematu: chęć pomocy, wskazania na coś, co mnie
      interesuje i jak sądzę, może zainteresować innych.
      Co zaś może do tego uprawniać? Wydaje mi się, że samym poziomem postów po
      pewnym okresie (gdy już coś można o nich powiedzieć) dajemy sobie do tego
      prawo - do pomagania, wskazywania, polecania czegoś predystynowany jest ktoś,
      kogo oczytanie i inne cechy pozwalaja zaufać jego gustom. Zresztą, czy nie jest
      tak, że tak naprawdę dopiero po przekonaniu (poprzez swoje posty tylko), że
      mamy coś do powiedzenia, zyskujemy jakąś siłę oddziaływania? Gdyby niesiona
      pomoc nie była ani skuteczna, ani interesująca, nie byłoby problemu - po prostu
      kolejny, prawie że anonimowy użytkownik forum. Gdy zaś ktoś pisze tak, że ma
      się go ochotę czytać, czytać i czytać ;), to zaręczam, że później szuka się
      postów tej osoby, wiedząc, że na jej literackie gusta można liczyć, a w każdym
      razie nie należy przejść obok nich obojętnie. ;)
      Przepraszam, że tak chaotycznie, ale jestem nieco nieprzytomna...
      Pozdrawiam

      Vilya.

      PS. Blind Librarian, no nie wiem, czy Ci tak do końca z tą anonimowością
      wyszło. ;)
    • Gość: Nu! Re: Meta - Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 17:53
      kiedyś można było takie rozważania snuć, ale teraz?
      Internet, w tym i forumy, to jeden z podstawowych
      sposobów interakcji międzyludzkich. Ponieważ stał się
      środkiem masowej komunikacji społecznej, a jego "używaniu"
      nie towarzyszą już szczególne emocje, nie ma też i powodu
      jakoś specjalnie wgłębiać się w motywację skłaniającą jednych
      do pisania, innych czytania tekstów na F.K.

      Każdy ma jakieś własne powody, a może nie ma powodów, żeby nie pisać/czytać.

      W przypadku "książek" jest jeszcze tak, że osób czytających książki
      jest bardzo mało. Jeszcze mniej takich, z którymi można o książkach
      zamienić parę zdań. DLa niektórych, zapewne, FK (i podobne)to jedyne sytuacje
      w których mogą sobie na książkowe tematy pogadać.



    • mika_69 Dlaczego... 12.07.04, 18:04
      czytam wątki na tym forum? Przede wszystkim dlatego, że ciekawią mnie
      przemyślenia "mola ksiązkowego" po "pochłonięciu" kolejnej lektury. To, o czym
      jest książka, mogę dowiedzieć się z notki na niej umieszczonej, ale jakie
      wzbudza odczucia - tam tego nie znajdę. Ciekawią mnie przemyślenia - czy TA
      ksiązka okazała się TĄ perełką, która skłoni czytelnika do zajrzenia w głąb
      siebie. Ciekawią mnie dyskusje, które wywiązują się odnośnie wskazanej
      lektury. "Powiedz mi, co czytasz, a powiem Ci, kim jesteś" - usłyszałam to
      zdanie dawno temu[z dużym prawdopodobieństwem przekręciłam:)] ale myślę, że ma
      sens.
      Czytam posty na tym forum dlatego, że literatura jest moją pasją; a pasję warto
      z kimś dzielić...nawet z anonimowym czytelnikiem z drugiego końca świata, po
      drugiej stronie ekranu.
      Szkoda by było, gdyby to forum zamieniło się w skupisko recenzji.
      Pozdrawiam.
      M.
      • Gość: "znudzona" Re: Dlaczego... IP: *.acn.waw.pl 12.07.04, 18:18
        Notki na książkach są często pisane przez ludzi, którzy ich nie czytali, a
        dobrej recenzji, czy recenzji w ogóle ze świecą dziś szukać. Łatwiej jest
        paplać od rzeczy, rzucać grepsy, udawać, że wie się więcej niż się wie (jak to
        wśród polonistów;-), niż napisać coś sensownego o nowości książkowej (bo
        najpierw trzeba ją przeczytać). Zaglądam na forum z nadzieją, że ktoś coś
        przeczytał i chce się tym podzielić. Na szczęście sporo tu takich i mam
        nadzieję, że tak zostanie:-)
        • mika_69 Re: Dlaczego... 12.07.04, 18:38
          Nie zrozumiałaś-własnie o to chodzi, że nie chcę czytać notki na książce, która
          jest po prostu tłumaczeniem z oryginału. Chciałabym czytać opinie, prawdziwe -
          "za" albo "przeciw" a nie marketingowe bzdury. Ludzi, którzy mają własne zdanie
          i potrafią je wypowiedzieć, wyrazić pozytywną opinię albo skrytykować.
          Chciałabym czytać tych, którzy nie zgadzaja się ze mną i potrafią mnie
          przekonać do swoich racji. Chciałabym rozmawiac na temat tłumaczenia, jesli
          ktoś ma porównanie z oryginałem. Własnie dlatego to forum jest fajne.
          A nowości? A dlaczego TYLKO nowości?Czemu na przykład nie wrócić od czasu do
          czasu do "staroci" i odkurzyć na przykład Nabokova i jego szalone powieści,
          dlaczego nie zatrzymac się na chwilkę przy Lucy Mound Montgomery, czy
          podyskutowac na temat Prousta?.
        • Gość: polonista Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 18:38
          akurat poloniści to chyba ostatnia grupa społeczna której przedstawiciele maja
          cos do powiedzenia na temat książek...reszcie mozna wciskac wszelkie kity (np.
          że Cohelio to literatura...phi)...nie wiem skad masz taki e zdanie o
          polonistach ale poczułem sie urażony
          • Gość: bobofruitbezsenny Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 01:13
            Jakieś 80% moich znajomych polonistów, studiujących na ponoć najlepszym
            uniwersytecie w kraju, nie czyta (prawie) i nie lubi literatury. Znam
            doktorantów, którzy czytają 1-2 książki na miesiąc! A czy o Hegla, czy o
            Płatonowa nie pytaj ich.
            • Gość: polonista Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 17:51
              nie chcę wiedzieć co to za "najlepszy " Uniwersytet
            • Gość: Zdanka Re: Dlaczego... IP: *.devs.futuro.pl 13.07.04, 17:59
              Znam doktorantów,którzy wg mnie nie powinni mieć tytułu magistra ,bo na
              literaturze polskiej znają się kiepsko,a na tzw. powszechnej właściwie wcale.
              Nie czytają ,bo ich to nudzi,a zrobienie doktoratu polega na "wchodzeniu
              profesorowi w tyłek" ...polonistyka jako kierunek powinna bardzo szybko
              zreformować program ,bo jeśli tak dalej pójdzie,to wykształci sobie za 20 lat
              stado baranów ...
              • Gość: bobofruit Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 18:24
                Proszę mi wybaczyć, ale na moim wydziale już tak jest. Po 68 roku tu się stała
                tragedia. Marzy mi się taka polonistyka jak na UJ.

                W kwestii programu (i struktury):
                1. Wprowadzić literaturę powszechną (sic!).
                2. Zlikwidować chory podział na romantyzm, pozytywizm, MP.
                3. Zmniejszyć nacisk na historię literatury.
                4. 1,5 roku poetyki + 2 lata teorii literatury (teoria od początku studiów).
                5. Wprowadzić translatoria.
                + zlikwidować farsę egzaminacyjną ("no to panie X, kto te sielanki u nas pisał?").
                • Gość: Zdanka Re: Dlaczego... IP: *.devs.futuro.pl 13.07.04, 18:45
                  No dobrze...w pewnym mieście jest tak :
                  - 2 lata poetyki + rok teorii literatury( powinno być odwrotnie)
                  - bodajże rok literatury powszechnej( zajęcia powinny trwać 5 lat )
                  - nieprawdopodobna ilość bzdur jężykoznawczych (Powiedzy sobie szczerze,po co?
                  Przypomina mi to uczenie się na pamięć o rozwoju włosienia w ciele świni przez
                  ludzi wybierających się na studia
                  historyczne:)
                  - położenie ogromnego nacisku na historię i antropologię kultury (marzenia
                  ściętej głowy...)
                  - to,aby nie działy się takie rzeczy,że student zna lepiej język niż człowiek
                  wykładający na lektoracie...
                  - coś co byłoby sensowną specjalizacją,a nie farsą (vide:dziennikarstwo w
                  wiadomym mieście)
                  - OBOWIĄZKOWA NAUKA SAMODZIELNEGO I TWÓRCZEGO MYŚLENIA,BO O PISANIU żAL
                  MÓWIĆ.Ten ostatni postulat mnie przeraża,bo czasem wydaje mi sie ,że kierunek
                  ów kształci idiotów i stosuje się do niego zasada: Inteligentnemu człowiekowi
                  nie zaszkodzi nawet polonistyka.
                • vilya1 Re: Dlaczego... 13.07.04, 19:46
                  A mogę zapytać, czym polonistyka na UJ zasłużyła sobie na tak pochlebną opinię?
                  Co do programu zmian, pozostaje sie tylko podpisac...
                  Pozdrawiam
                  • Gość: bobofruit Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 20:08
                    Odpowiem krótko, wymieniając nazwiska: Markowski, Burzyńska, Taras, Błoński,
                    Nycz, Kulawik.
                  • braineater Re: Dlaczego... 13.07.04, 20:09
                    by psów jeno na polonistyce nie wieszać popowiadam państwu jak to wygląda na
                    kulturwiesenschafcie pewnego prowincjonalnego uniwersytu - specjalizacja
                    oczywiście literaturoznawcza... Rok pierwszy - ćwiczenia z "głownych problemów
                    lit XiX wieku" - pani przez miesięcy kilka opowiada o akwatycznej wyobraźni
                    Mickiewicza, oraz analizuje Bachtinem rozdział pierwszy "Lalki" - rok pierwszy
                    zakończony (na egzaminie przez 40 minut udowadniałem, że "Cierpienia młodego
                    W." są moją ukochaną lekturąo raz, że młodzież współczesna naprawdę ceni
                    Goethego...
                    Rok drugi - wykłady "Współczesne legendy literatury" - semestr pierwszy -
                    Joseph Conrad, i dowiedziałem się o nim wszystkiego, łacznie z tonażem statków
                    na jakich pływał; semestr drugi - Joseph Conrad oraz jedne zajęcia poświęcone
                    K.K. Baczyńskiemu - egzamin...tak, pamiętałem jaki tonaż miały statki na
                    których pływał Conrad...
                    Rok trzeci - współczesne teorie literackie : "niech mi pan, panie braineater,
                    nie mówi o Pynchonie bo i tak nie wierzę, że pan to przeczytał...nikt tego nie
                    przeczytał i tych Derridów, Barthów też nie...A teraz przejdźmy do Szklowskiego:
                    Rok czwarty - seminarium magisterskie" O komiksach?! Przecież pan jest na
                    literaturoznawstwie - o ksiązkach pan ma pisać...A może tak by pan pracę
                    napisał o politycznych powieściach Conrada?" (tak, zgadliście Państwo -ten sam
                    profesor prowadził wykłady z "Legend"
                    Rok piąty - no i oddałem te pracę o komiksach, no i jestem doktorantem:)
                    Przez cały okres studiów, nie licząc własnych niewymuszanych publikacji,
                    musiałem napisać, aż 5 prac na tematy ogólnoliterackie...więc chyba nie jest
                    tak źle z tą polonistyką:)
                    PS - ulubiona pisarka koleżanek z seminarium (aktualnie profesjonalnych pań
                    magister)? tak, oczywiście...Manuela Gretkowska
                    Ps 2 Pisarka której poswięcono najwięcej prac magisterskich...tak, oczywiście
                    K. Grochola
                    PS 3 Ksiązka do której najczęściej nawiązywano w pracach magisterskich? -
                    Dziennik Bridget Jones
                    Pozdrowienia:)
                    • mika_69 A może... 13.07.04, 20:40
                      > PS - ulubiona pisarka koleżanek z seminarium (aktualnie profesjonalnych pań
                      > magister)? tak, oczywiście...Manuela Gretkowska
                      > Ps 2 Pisarka której poswięcono najwięcej prac magisterskich...tak, oczywiście
                      > K. Grochola
                      > PS 3 Ksiązka do której najczęściej nawiązywano w pracach magisterskich? -
                      > Dziennik Bridget Jones

                      owe panie wybrały właśnie te książki, bo nie trzeba się nad nimi zbyt głęboko
                      zastanawiać. Są lekkie i jakies takie "płytkie"??? sama nie wiem, ale wiesz,
                      przyznam się szczerze, że mnie tym zaskoczyłeś. Zawsze sądziłam, że przy tylu
                      perłach literatury można w swojej pracy nawiązać do czegoś bardziej ambitnego.
                      Z drugiej strony, problem profesorów, którzy nie potrafią ciekawie przedstawić
                      tematu i zainteresować nim studenta, pokazać, że nawet najnudniejsze przedmioty
                      moga inspirować, pojawia się coraz częściej. Moze dlatego, że coraz mniej jest
                      nauczycieli - profesorów z powołania?? Swego czasu, na tym forum, był wątek o
                      nauczycielach języka polskiego w szkołach-chodziło o ich wpływ - pozytywny bądź
                      negatywny na ucznia, czy zniechęcił bądź zachęcił do czytania książek,
                      zafascynował przedmiotem. Pojawiło się wiele wpisów o nauczycielach polskiego,
                      którzy jedyne czego nie powinni robić, to uczyć polskiego.
                      Pozdrawiam
                    • a.adas Tak się zastanawiam, jaki temat miała komiksowa 13.07.04, 23:59
                      praca magisterska.
                      "Wpływ obcisłych kostiumów na życie erotyczne amerykańskich superherosów w
                      ujęciu Franka Millera":)?
              • Gość: pszemcio Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 21:10
                na Sląkim 4 lata temu zrobili gruntowna reforme programową....i na dobre wyszło
                • Gość: pszemcio Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 21:17
                  ja tam wielu profesorów wspominam bardzo dobrze.....a że idioci sie
                  znajdą...hmmm...myślę że ich procent na polonistyce nie odbhiega od
                  procentowego udziału idiotów w normalnym życiu....
                  • braineater Re: Dlaczego... 13.07.04, 22:55
                    nie chciałbym ci psuć obrazu UŚ drogi pszemciu, ale prowincjonalny uniwersytet
                    omamwiany prze ze mnie to tenże właśnie:)
                    • Gość: pszemcio Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 08:11
                      piszesz o kulturoznawstwie...a ja o polonistyce...wiesz nie wiem jakie masz
                      doświadczenia...może trafiłeś na nieodpowiednich ludzi, ale generalizowanie
                      jest krzywdzące.,..pozdrawiam
              • Gość: Nu! Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 00:21
                Wpadła mi w ręce lista lektur i ich omówienia + rozpiska
                na lata studiów polonistyki (UJ - wydane w postaci estetycznej broszury)
                i jest ok, jak na moje oko. Dużo tego, ale pozycje ciekawe,
                chyba tak, jak powinno to być właśnie.
                A UŚ... Jest takie powiedzonko na Śląsku - "Głupi jak UŚ"...
                Może kiedyś się to zmieni.
                • Gość: Zdanka Re: Dlaczego... IP: *.devs.futuro.pl 14.07.04, 10:22
                  Zaryzykowałabym powiedzenie "Nudny i schematyczny jak UŁ".
                • Gość: pszemcio Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 10:37
                  jakoś, mimo tego że tacy głupi ci ludzie na tym UŚiu, polonistyka otrzymala tu
                  (wraz z anglistyką) certyfikat jakości...przyznawany tylko najlepszym wydziałom
                  w Polsce...z relacji znajomych wiem, że poziom polonistyki na UJ nie różni sie
                  zbytnio od poziomu polonistyki UŚ
        • Gość: komin Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 18:40
          jak naradzie jesteś tak znudzona że potrafisz tylko wszystkich krytykować a
          sama nie napisalas na tym forum nic sensownego...blagam nudź sie bardziej i
          przestań tu w ogóle pisać
        • Gość: on Re: Dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 17:54
          znudzona przestań juz marudzic boś naprawdę żałosna
    • Gość: Zdanka Re: Meta - Forum IP: *.devs.futuro.pl 12.07.04, 19:13
      Blind Librarian,jakby to ująć...Z tą anonimowością pod innym nickiem,to Ci,ni
      diabła,nie wyszło:))))))))))))) W każdym razie podbudowałeś moją i tak sporą
      megalomanię :)))))))))

      Lubię to forum ,więc tu piszę.Po prostu. Jest w portalu "Gazety"
      forum "Feminizm" ,które powinno zostać bardziej rozreklamowane,gdyż "rozmowy"
      tam się odbywające, przechodzą ludzkie pojęcie.Szczególnie wątki Tada 9. No i
      jak bym się nie starała,muszę wejśc co dwa dni na to forum "Feminizm",bo
      np.dowiaduję się na nim(120 postów !!!!),że tak naprawdę to kobiety są
      pedofilkami,a to ,że siedzą mężczyźni,to zmowa:)) itp...Fajne na początek dnia
      i dyskusja kulturalna nad wyraz.
      Podobnie jest z tym forum.Jak mnie tu długo nie ma ,to czegoś mi brakuje.Nie
      mówiąc już o tym,że często ,dzięki forum,biorę się za książkę,którą miałam
      przeczytać od 5 lat,ale było mi daleko do półki:) Pozdrawiam wszystkich
      pisujących.
      • tad9 Re: Meta - Forum 13.07.04, 18:03
        Gość portalu: Zdanka napisał(a):

        > Jest w portalu "Gazety"
        > forum "Feminizm" ,które powinno zostać bardziej rozreklamowane,gdyż "rozmowy"
        > tam się odbywające, przechodzą ludzkie pojęcie.Szczególnie wątki Tada 9.

        A cóż tak szczególnego znajdujesz w wątkach Tada?
    • Gość: Blind Librarian Re: Meta - Forum - Podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 21:18
      Jak, że forum się nieco z off-topicowało, postanowiłem sobie dokonać małego
      podsumowania, zebrać wnioski i zatrzymać je w sekrecie...:)
      Wszystkim interlokutorom dziękuję serdecznie i upraszam o kontakt na mail
      jorgedeborgos@o2.pl
      w celu otrzymania obiecanych e-booków
      Pozdrowienia:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka