Dodaj do ulubionych

Guru z chlebakiem

IP: *.noname.net.icm.edu.pl 27.07.04, 15:00
Bardzo nieprawdziwe i upraszczajace tezy, wcale nie *rzucil sie pod pociag*,
a chcial go calym cialem zatryzmac. *Kryzys?* Wtedz wlasnie napisal najlepsze
rzeczy. Mniej swady, wiecej uwagi - drogi Autorze artyzkulu.
JM
Obserwuj wątek
    • Gość: winnie Re: Guru z chlebakiem IP: *.kiel.gazeta.pl 27.07.04, 15:51
      Nie ma, że: Stachurę najwspanialej śpiewał Jacek Różański!!! A 'życiopisanie'?
      Termin, który nie pojawił się w artykule(dlaczego?), a nowi, pewnie b. młodzi,
      wielbiciele ES powinni go umieć używać. A w ogóle to dzięki GW za przypomnienie
      Steda i dobre słowo o Nim.
      • kicioss Re: Guru z chlebakiem 27.07.04, 16:14
        piosenki Steda fantastycznie śpiewał też Marek Gałązka, polecam, ekspresyjnie,
        miękko, ostro...
        • Gość: Wrezz Re: Guru z chlebakiem IP: *.cdprojekt.pl 27.07.04, 16:54
          I Missa Pagana w wykonaniu Chodakowskiej. Ktoś mógłby to wznowić na CD. A
          może jest wydane ? Ktoś coś wie ?
          • Gość: ABW Re: Guru z chlebakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 18:54
            Niedawno wydano, ale jakieś okrojone.
        • Gość: chłop z jajami POPIERAM i nadal słucham IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 28.07.04, 01:28
          szkod tylko że nie ma wznowień
          • Gość: Wrezz Re: POPIERAM i nadal słucham IP: *.cdprojekt.pl 28.07.04, 13:35
            Różański - Życie to nie teatr - został wznowiony.
            • Gość: chłop z jajami Re: POPIERAM i nadal słucham IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 28.07.04, 16:44
              kiedy, na czym, kto wydał???
              Bo kaseta już zarżnięta a to co na winylach też już za bardzo trzeszczy
              • Gość: ABW Re: POPIERAM i nadal słucham IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 18:56
                Kilka lat temu PN wydały kompakt Różańskiego "Życie to nie teatr".
    • Gość: wojtek Re: Guru z chlebakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 18:20
      > Bardzo nieprawdziwe i upraszczajace tezy, wcale nie *rzucil sie pod pociag*,
      > a chcial go calym cialem zatryzmac.

      Slusznie! Ponadto wcale nie "powiesil sie", tylko chcial calym cialem zawisnac na sznurze!
      • Gość: abhaod A tym zawisnieciem IP: *.a.pppool.de 27.07.04, 20:13
        przedostal sie w swiat bez systemu GW ;)
    • Gość: Paskuda Guru z chlebakiem, a gdzie prawdziwy chlop? IP: *.eastlink.ca 27.07.04, 20:26
      A ja szukam i szukam prawdziwego mezczyzny...
      Myslalam, ze moze znajde go u Satchury. Skad!
      Tez go tam nie ma.

      I co u licha, gdzies musza byc przeciez!
      • Gość: chłop z jajami Re: Guru z chlebakiem, a gdzie prawdziwy chlop? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 27.07.04, 20:58
        hehe są pod nocnym sklepem.
        • Gość: Paskuda Re: Guru z chlebakiem, a gdzie prawdziwy chlop? IP: *.eastlink.ca 28.07.04, 00:40
          Pod tym sklepem tez bylam, tez tych prawdziwych tam nie ma.

          Przeciez prawdziwy chlop nie bedzie sie zalewal. W koncu ktos musi po mesku,
          czyli twarza w twarz zderzyc sie z rzyczywistoscia, a nie w tchorzliwym
          zamroczeniu.

          • Gość: chłop z jajami Re: Guru z chlebakiem, a gdzie prawdziwy chlop? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 28.07.04, 01:24
            wynika z tego że Sted też tylko chciał być prawdziwym. Bo po pijaku brać się za
            bary z elektrowozem to dziecinada.
            Ale fajnie że ktoś przypomniał, nawet żal mi się zrobiło ze pozbyłem się kilku
            jego książek. Może nawet kiedyś ponownie przeczytam...
          • Gość: TK Re: Guru z chlebakiem, a gdzie prawdziwy chlop? IP: *.chello.pl 28.07.04, 18:57
            Paskudo! Jest u nas w Polsce wielu takich chłopów co się biorą za bary z
            rzeczywistością: Miller, Czarzasty, Kwiatkowski, Jakubowska (na pewno chłop) to
            tylko przykłady zaczerpnięte z jednej akcji "brania się za bary z
            rzeczywistością". Znajdziesz takich w polsce mnóstwo!
            • Gość: Paskuda Re: Guru z chlebakiem, a gdzie prawdziwy chlop? IP: *.eastlink.ca 28.07.04, 20:41
              Nie zadaje sie z politykami. Nie ta optyka!
              Oni pomniejszaja albo powiekszaja rzeczywostosc, poza tym tez sie "zamraczja"
              i spiewaja w tedy "niech zyje bal" M Rodowicz...

              Mnie sie sni inna potega... Nawiasem mowiac jesli juz cos lubie u Stachury, to
              wlasnie calkowieta Jego SP Apolitycznosc. No moze jeszcze ta "najdelikatniejsza
              z delikatnosci", ale to go doprowadzilo to tchorzostwa... I tak po glebku
              zblizam sie to tajmnicy 'prawdziwego mezczyzny"...

              U Ciebe lubie inicjaly TK = Tadeusz Kotarbinski
            • Gość: ABC Re: Guru z chlebakiem, a gdzie prawdziwy chlop? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 18:58
              I Kwasek! I Kwasek bobasek. Co za chłop. Jakie jaja. Maleńkie takie chyba?
      • jarj Re: Guru z chlebakiem, a gdzie prawdziwy chlop? 27.07.04, 21:18
        Prawdziwi! mezczyzni sa wszedzie
        a Ty pewnie szukasz niezbyt prawdizwego :))
    • Gość: Janek Re: Guru z chlebakiem IP: 80.51.246.* 27.07.04, 21:16
      Hej, Sted to już tyle lat...Patrząc na to wszystko z poziomu niebieskiej
      tancbudy, na pewno trudno Ci w to uwierzyć.
    • estis Re: Guru z chlebakiem 27.07.04, 23:02
      ...i jeszcze Jan Kondrak kiedyś nagrał płytę...
      Myślę ,że ten "klimat" jest jednak prawdziwy, choć muszę przyznać, że kusi
      niemałym sentymentem...
      Każde wykonanie, każda interpretacja tych pieśni i piosenek była(jest)
      świetna. Niesamowicie człowieka, szczególnie dojrzewającego
      uwrażliwia.Mnie "poniosło" w to niezwykłe-a tak zwykłe-odnajdywanie świata- w
      latach 90-tych i właśne tak się zastanawiam-czy obecni nastolatkowie trafiają
      jeszcze na "dżinsowe tomy" na półkach bibliotecznych? Bardzo im tego
      życzę...acz z lekkim dystansem, bo może wciągnąć w konflikt z
      rzeczywistością.Trzeba mieć trochę wiary,że można jednak coś zmienić
      mimo "oporu materii"- przynajmniej w sobie.Trochę się zanurzmy w świat
      pozapolityczny...:-)
      • Gość: kurz_na_butach Właśnie tak - przeszedł obok... IP: *.enformatic.pl 27.07.04, 23:25
        obok tego wszystkiego, o co dziś drze się pierze i lecą łby.
        wszystko przechodzi obok i tylko łby krzyczą, że to nieprawda, że bez nich
        świat się zawali i nie będzie jutra..
        Gówno prawda..
        Tak na prawdę nikt tych dymiących łbów nie potrzebuje.
        Tylko że bez kibiców one nie istniałyby wcale.
        chodźmy na wódkę, a oni niech dalej skowyczą..
        A jeśli masz gitarę, to jutro niestraszne..
    • Gość: Rosja Re: Guru z chlebakiem IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 27.07.04, 23:38
      Tak coś mi sie wydaje iz autor tego artykułu nie zabardzo ma pojęcie o tym iz
      twórczośc Stachury jest ciągle żywa wystarczył oby sie tylko przejechac na
      którąś ze studenckich baz namiotowych albo "chatek" może w Warszawie faktycznie
      z rzadka odbywają się Stachuriady ale poza nia wygląda to innaczej . No ale
      przeciez ze stolicy na prowincj ezawsze było daleko.
    • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem IP: *.freedom2surf.net 28.07.04, 02:03
      Sa tacy co sie rodza
      Sa tacy co umieraja
      a sa takze i tacy ktorym to jest malo....
      • Gość: Paskuda Re: Guru z chlebakiem IP: *.eastlink.ca 28.07.04, 02:41
        I sa tacy co zycie cale uciekaja
        od wszystkiego
        a tchorzostwo poezja nazywaja
        nie trzezwiejac
        • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem IP: *.freedom2surf.net 28.07.04, 02:54
          Cos sie tak uczepila tego wina :-) ?
          • Gość: Paskuda Re: Guru z chlebakiem i winko IP: *.eastlink.ca 28.07.04, 03:11
            A czego mam sie czepiac, kiedy prawdziwych mezczyzn nie ma...
            i zaczynam podejrzewac, ze to "winko" jest winne
            • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem i winko IP: *.freedom2surf.net 28.07.04, 03:15
              gadasz jak pijana :-)))
              W kanadzie tylko niedzwiedzie ?
              • Gość: paskuda Re: Guru z chlebakiem i winko IP: *.eastlink.ca 28.07.04, 03:33
                Czy to Ty jestes Sw. Piotrem? bo
                zastanawia mnie usilnie Twoja wiedza
                mnie Kanady i niedzwiedzia


                Tylko nie mow, ze jestes prawdziwym mezczyzna!

                Tyle na dzisiaj, pozostaje, jak zawsze, trzezwa,
                Paskuda
                • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem i winko IP: *.freedom2surf.net 28.07.04, 03:36
                  Dobranoc
                  we wsi Zagubin
                  :-)

                  • Gość: Paskuda Re: Guru z chlebakiem i winko IP: *.eastlink.ca 28.07.04, 04:11
                    Spuszczach z tonu Piotrze, albo niegdy nie miales dobrego tonu.
                    Wies Zagubin to centrum kosmosu.
                    Nie wiedzioales, czy co?

                    A ponizej podpisanemu hey! Nie szukaj u Satchury, czego Ci brakuje, bo nie
                    znajdziesz.
                    • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem i winko IP: *.freedom2surf.net 28.07.04, 04:14
                      Nie wiedzialem :-(
                      Mialas isc spac ...

                      • Gość: Paskuda Re: Guru z chlebakiem i winko IP: *.eastlink.ca 28.07.04, 04:25
                        A kto mowil o spaniu? Mam milion rzeczy do zrobienia jeszcze,
                        dobranoc
                        • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem i winko IP: *.freedom2surf.net 28.07.04, 04:27
                          dobranoc

    • Gość: wrzesien Stachura zyje!!! IP: *.proxy.aol.com 28.07.04, 03:49
      bo takim jak ja, ludzi biegnacych za kariera i forsa, potrzeba chwili
      zapomnienia, kiedy trzeba sie zatrzymac na chwile i spojrzec wokolo i zobaczyc
      cala jaskrawosc. I przez chwile chociaz byc przekletym poeta, tak jak Sted.
      Motto Stachury jest to same jak Pearl Jam, "I don't question our existence, I
      only question our modern needs" . To motto stare jak ludzkosc, ale od czasu do
      czasu potrzebny jest Stachura albo Franciszek z Asyzu zeby o tym przypomniec
    • Gość: Morales Grafoman i beztalencie... IP: 212.160.172.* 28.07.04, 08:39
      .....ten Edward Stachura był. Smutne to czasy gdy wystarczy spektakularnie
      rozstać się z życiem by awansować do Panteonu Twórców... Czytał kto kiedy tego
      Stachurę? Bełkot i nowomowa..... Zjawisko bardziej ciekawe z socjologicznego
      punktu widzenia bo Pisarzem to Stachura nie był.
      • Gość: Siekiera Re: Grafoman i beztalencie... IP: *.nestle.pl 28.07.04, 09:27
        "Ich Troje" i K. Donald z "Blue cafe" to jest To.
        Ty IdioTo, nie mailuj jak nie rozumiesz!
        • Gość: Morales Re: Grafoman i beztalencie... IP: 212.160.172.* 28.07.04, 15:05
          Stachura to właśnie taki M. Wiśniewski dla głupków snobujących się na
          kontestujących intelektualistów - takich jak ty właśnie - w tym momencie
          rewanzuję się za to, że nazwałeś mnie idiotą:-)
      • Gość: Zdzisław Re: Grafoman i beztalencie... IP: *.macrosoft.pl 28.07.04, 14:00
        Przeczytałem większość z tego co napisał. Talent to on miał na pewno i to większy
        niż wielu dzisiejszych autorów.

        Z.
      • Gość: chłop z jajami Re: Grafoman i beztalencie... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 28.07.04, 18:07
        większe miernoty od Stachury noble dostają HAHAHA.
        Jak ktoś nie chce to nie musi czytać tego czy innego autora.
        Rodziewiczówna wiecznie żywa. Ich troje niech grają i śpiewają wiersze Miłosza
        na wieki wieków
        amen
    • uhuhu Re: Po Stachuriadzie 28.07.04, 09:08
      W sobotę, 24 lipca, byłem na Stachuriadzie w Grochowicach koło Kotli. Napisałem
      trochę o niej na moim blogu. Cieszy to,
      że takie imprezy wciąż się odbywają, choć przypominają one tylko mały wycinek
      dorobku Stachury - piosenki. Bo nie da się ukryć, że Stare Dobre Małżeństwo
      bardzo przyczyniło się do ich popularności. Tymczasem nikt nie zaśpiewa ani nie
      przypomni "Kropki nad ipsylonem", od lat czekam i doczekać się nie mogę
      wznowienia dzienników "Wszystko jest poezja", jest jeszcze "Się", jest "Jeden
      dzień", "Przystępuję do ciebie"... Mam wrażenie, że Stachurę wepchano do
      niszy "piosenki o łące i wędrowaniu" i tak go postrzega mnóstwo osób. Dla mnie
      znaczy on coś więcej.
    • Gość: Siekiera Re: Guru z chlebakiem IP: *.nestle.pl 28.07.04, 09:23
      Stachura był bardzo nieszczęśłiwie zakochany a do tego cierpiał na shizofrenię
      dlatego rzucił się pod pociąg (wcześniej pieśń "Ja sobie pódę stąd, pódę w
      świad daleko do Zagubinowa , w oddali zniknie głowa moja płowa. Nie będę łasił
      sie , do rąk Twych porzypadał , a Ty jak ta skała. Nie będę skamlał żebyś mnie
      pogłaskała. Lecz jeszce o Pani doczekasz sie dnia,zabraknie Ci psa. ......")
      Lokoimotywa okaleczyła tylko Jego prawą dłoń.
      O ile się nie mylę, to pieśń "Biała lokomotywa" nawiązuje do tego zdarzenia.
      "Skąd wzięła sie w krainie śmierci, ta żywa zjawa istny cud, tu pośród pustych
      marnych wierszy, skąd wzięła sie tu Biała Lokomotyyywaaa"

      Najlepiej wszystko metafizycznie komentuje jego twórczość


      I to by było na tyle
      Siekiera
      • sdb Re: Guru z chlebakiem 28.07.04, 10:37
        Bo nie sięga za obręcz
        ni miecz twój ni obręcz
        • Gość: Paskuda Guru z chlebakiem, miecz i obrecz IP: *.eastlink.ca 28.07.04, 17:51

          "Bo nie sięga za obręcz
          ni miecz twój ni obręcz"

          Kto to napisal?
    • Gość: mal_a_gosia stachuriady IP: *.master.pl / *.master.pl 28.07.04, 11:02
      a czy gdzieś jaeszcze odbywają sie "kameralne stachuriady" czy tylko w
      grochowicach niedaleko głogowa?
    • Gość: gałązka jabłoni Re: Guru z chlebakiem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.07.04, 11:11
      Stachura w moich czasach licealnych, 10 lat z okładem, pomagał mi dojrzewać,
      dostrzegać świat przez pryzmat poetyki, potem o nim zapomniałam, ale przecież
      nigdy nie wiadomo czy " jest już za późno, nie jest za późno, jset już za
      późno, nie jest za późno"
      Tak bym chciała wybrać sie na Stachuriadę....
    • Gość: Joanna Re: Guru z chlebakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 13:40
      ciekawe, właśnie ostatnio mi się pod wpływem innej książki przypomniał
      Stachura. nie umiał pisać? proszę napisz coś co najmniej tak dobrego, Ty który
      tak sądzisz. rozumiem że komuś może nie odpowiadac taka konwencja, zdarzało się
      że znajomi nie zdołali dobrnąć do końca powieści S., które im polecałam
      (siekierezada). ale patrząc obiektywnie, teraz kiedy nie można już powiedzieć
      że Stachurę sie czyta bo "tak wypada", są ludzie którzy dalej go czytają, cenią
      bez zbędnych emocji. ja na przykład znam trzy takie osoby. co jeszcze... nie
      można chyba zarzucić że książki te są "płytkie", jest sporo osobistych
      rozważań, że potem sam autor uznał(?) je za nie do końca trafne - wszystko może
      się zmienić. aha gdzieś jeszcze przecztyałam że za bardzo; zarówno całe jego
      życie i twórczość są wykreowane. Zeby być sobą trzeba być kimś, nieprawdaż?
      i nie moge nie poprzec przedmówcy - stachura caly czas "żyje" przy ogniskach, w
      górskich schroniskach(cos o tym wiem), i myśle ze jeszcze długo będzie sie jego
      piosenki tam śpiewało.
      nie będę wdawać się w dyskusje dotyczące treści utworów bo dawno nie miałam
      tego w ręce.
      ktoś ma jeszcze coś do dodania?
    • Gość: anitka $. Re: Guru z chlebakiem IP: *.u.mcnet.pl 28.07.04, 14:34
      Stachura byl swietny, przynajmniej swietne ksiazki pisal, zwlaszcza CALA
      JAKSRAWOSC, polecam , nie do kazdego trafia ale to juz rzecz gustu i
      wrazliwosci,pozdrawiam
      • pol-a Re: Guru z chlebakiem 28.07.04, 14:44
        Tu jest adres strony o Stachurze i info o Stachuriadach
        stachura.balta.net.pl/_stachura/
        • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem IP: *.freedom2surf.net 29.07.04, 01:11
          Troche off-topic ale ta strona mnie calkiem rozlozyla :-|
          Czy ktos nie ma przypadkiem "Chodzmy do lasu kochanie" Jasia Wolka
          w mp3 ?
    • Gość: Jarek Re: Guru z chlebakiem IP: *.kielich.net 28.07.04, 20:11
      Sted żyje !!!! ByLem w sobotę 24 VII 2004 r. w Grochowicach na
      Stachuriadzie,przecudowna atmosfera,cudowne piosenki Stachury w wykonaniu STDM
      i innych!!!!!! Kto był niech się dopisze.sted na zawsze pozostanie w moim sercu
      i umyśle.
      • Gość: Paskuda Na pozegnanie Guru z chlebakiem IP: *.eastlink.ca 29.07.04, 20:08
        Widze ze towarzystwo przysypia, a zaden prawdziwy mezczyzna nie pojawia sie,
        aby mnie wspomagac ,wiec wiecej nie pstrykam na te strone i niniejszym zegnam,
        bo jednak ciesze sie, ze ludzie czytaja i pisza poezje i o poezji...

        Piotr! Niech Cie nic "rozklada", bierz zycie w garsc i zyj i pisz lepiej czyli
        piekniej niz lamentujacy Stachura.

        "a ja
        twoja tesknota pojde za toba wszedzie
        i zawsze bliska bede
        dalekoscia ..."

        Pozdrawiam tych co lubia i tych co nie lubia Stachury -
        • Gość: Piotr Re: Na pozegnanie Guru z chlebakiem IP: *.freedom2surf.net 29.07.04, 22:22
          Lamentu ?
          Oj Paskuda :-)
          "Nie szukaj u Steda czego nie masz" znaczy tez "Znajdziesz tylko to co masz"
          Sted tez szukal galazki jabloni ...
          Pozdrawiam
          • Gość: Anonimka Re: Na pozegnanie Guru z chlebakiem IP: *.chello.pl 30.07.04, 20:26
            bardzo bym chciała byc dla kogoś "Gałązką Jabłoni"...:(((
            • Gość: Piotr Re: Na pozegnanie Guru z chlebakiem IP: *.freedom2surf.net 31.07.04, 01:08
              A ciebie skad tu przywialo ?

              • Gość: Paskuda Re: Na pozegnanie Guru z chlebakiem IP: *.eastlink.ca 31.07.04, 04:36
                Oj Piotr!
                Znowu ten ton...
                Na delitanosc mozna odpowiadac tylka "najdelikatniejsza z deliktanosci" i jak
                to ktos narusza, to mam chec zdzielic ktosia w leb, ta "galazka jabloni", a
                raczej galezia -jako ze prefuruje miast wiotkosci-solidnosc. Uwazaj, bo
                dosieganie Cie moja reka-galaz. Anonimowke przywialo to, co wszystkich tutaj -
                szukanie czegos wiekszego, "od siebie samego", z czym jednoczesnie moznaby sie
                jakos integrowac...czy nie tego szukamy w literaturze?

                Irytujace jest to ze az tak bardzo wielu chce sie koniecznie integrowac z
                katastrofistami, min. Stachura, usilne zapotrzebowane na cierpienie nie wygasa,
                bo "och jak to pieknie o krucienstwo zycia opiewac", a zwyczajnie zyc to nie
                laska i pisac o tym...

                Najwiekszy dramat to zwyczajnosc i autentyznosc..."przezyc przyzwoicie dzien i
                z tego uskladac zycie"

                • Gość: Piotr Re: Na pozegnanie Guru z chlebakiem IP: *.freedom2surf.net 31.07.04, 05:26
                  No wlasnie,
                  takie klawiaturowe gadanie jest strasznie niedoskonale
                  Ton byl zupelnie inny, do tego watku nie ma juz linku na glownej stronie
                  wiec sie zdziwilem.
                  Przepraszam Anonimko ze brzydko wyszlo.
                  Lepiej byc kobieta z krwi i kosci niz galazka jabloni.
                  Znaczitsia - fajniej.
                  Tak mysle.

                  A Sted NIE byl katastofista ani nie lamentowal .

                  Poza tym dziewczyny ladniej wam w imionach :-)
                  • Gość: Paskuda Guru z chlebakiem i katastroficzna melancholia IP: *.eastlink.ca 01.08.04, 03:48
                    Zamiast objawiana prawdy, ze "Sted nie byl katastofista", moze uzasadnisz?

                    Ciekawe jak poradzisz sobie wiec z nonkonformistycznym pesymizmem u Satchury?

                    • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem i katastroficzna melancholi IP: *.freedom2surf.net 01.08.04, 04:09
                      Najprosciej byloby powiedziec ze po lekturze nie odechciewa mi sie zyc
                      a wrecz przeciwnie :-)
                      A tak naprawde to mam bardzo zawezona perspektywe,
                      Sted dla mnie to Fabula Rasa, Oto i Sie.
                      Niechcacy od tego zaczalem i wszystko przed to byla juz tylko droga do.
                      Wiem ze to najbardziej kontrowersyjna czesc ale po tym juz nic tak nie smakowalo.
                      I wcale nie intelektualnie.
                      • Gość: Paskuda Re: Guru z chlebakiem i katastroficzna melancholi IP: *.eastlink.ca 01.08.04, 04:53
                        Ej Piotrze, mialam nadzieje, ze zaserwujesz jakies rzeczoznawcze i odkrywcze
                        spojrzenie, a to jeszcze jedna uroda subiektywizmu ... gddyby nie
                        to "smakowanie" to pomyslalabym ze jest w tym jakas dewocyjnosc podejscia
                        czyli "wierze (ze wielkie), bo nie rozumiem... ".

                        Zachwyty Stachura maja dla mnie cos religijnego uniesienia, malo z rozpoznania
                        (checi chlodnego rozpoznania) czym jest ta poezja. Co mnie jednak tak irytyuje
                        niekiedy, jak tez zastanawia. Czyzbysmy potrzebowali meczennikow na oltarzu
                        poezji, aby uznac jej wielkosc?
                        Bo gdziez tam glebko tkwi jak gwozdz w scianie, myslenie, ze Sted umarl za
                        poezje, tak doslownie jak w przenosni.

                        I to ludzi porywa chyba, a mnie zlosci, bo to nie jest prawda... bo to jest
                        zagadywanie tylko, zupelniej innej jawy zycia.


                        • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem i katastroficzna melancholi IP: *.freedom2surf.net 02.08.04, 02:13
                          No dobra, sprobojmy to troche pociagnac.
                          Ale bez tla ogolnego bedzie troche trudno.
                          Wiec:Piotr, male, 1966, podstawowe, zyciorys dosyc oryginalny.

                          A wracajac do meritum ...
                          Poezja (piekne rymowanki) to tylko srodek wyrazu tego co glebiej.
                          Robi dobrze, milo i cieplo czasami cicho ale moze tez byc tylko belkotem
                          (zegarmistrze swiatla purpurowi i "Mecortolon F" dlanaprzykladu :-)
                          Czasami trudno przyjac do wiadomosci ze to belkot bo tak cieplo robi
                          na sercu.
                          Sie, Oto i Fabula Rasa to zapis stanu bez ozdobnikow, stanu znanego lub tylko
                          przeczuwanego przez chyba wielu (ok, znanego raczej niewielu i nie twierdze ze
                          mi tak bo muzy skromnosci i uczciwosci by mnie zrugaly :-)
                          Stanu w ktorym kazda proba "dokwiecenia" jest zgrzytem.
                          Stanu po drodze do ktorego bylo tez i lamentowanie ale to nie lament byl celem
                          tej drogi.Po drodze byly tez takie rzeczy ktorymi sam od niego nasiaklem i nie
                          moge sie od tego jak na razie uwolnic.Ale tez nie byly celem tej drogi
                          Celem bylo Sie. Chociaz na poczatku drogi cel byl nieznany.
                          I cel zostal osiagniety.
                          Wiem, wiem przeciez sie powiesil.
                          Bylo by niedelikatnie publicznie to oceniac czy interpretowac.
                          Nie przeraza mnie to.
                          Na pewno nie umarl za czy dla poezji.
                          Poezji juz wtedy nie bylo.
                          • Gość: Paskuda Re: Guru z chlebakiem i katastroficzna melancholi IP: *.eastlink.ca 03.08.04, 01:03
                            Drogi Piotrze,

                            Mnie w ogole nie interesuja „okolicznosci ogolne” . Uroda medialnego Forum jest
                            dla mnie to, ze wszsyscy sa rozni i rowni , zywcieza waga słowa i tyko to.
                            Wiec nie-
                            • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem i katastroficzna melancholi IP: *.freedom2surf.net 03.08.04, 01:32
                              Anonimowosc nie jest tak na prawde atutem dyskusji.
                              To wazne zeby wiedziec czy jakas opinie wyglasza 16-sto, 25-cio czy 40-stolatek.
                              A i wiedza o doswiadczeniu zyciowym tez jest istotna
                              Szczegolnie kiedy pisze sie o zyciu i umieraniu.
                              Pozdrawiam i do "zobaczenia" :-)
                              Piotr
                              p.s.
                              troche mi glupio z powodu Anonimki.
                              Jesli ja gdzies spotkasz to przepros prosze ode mnie.


                              • Gość: Anonimka Re: Guru z chlebakiem i katastroficzna melancholi IP: *.chello.pl 03.08.04, 06:10
                                Hej, hej
                                Miewam się całkiem dobrze, nie rób sobie przykrości z mego powodu, przecież nie
                                napisałes nic złego. Przyglądam się Waszym dyskusjom i nawet gotowa jestem
                                przyznać Ci rację:)
                                • Gość: Piotr Re: Guru z chlebakiem i katastroficzna melancholi IP: *.freedom2surf.net 03.08.04, 14:34
                                  Ok, dzieki za rozgrzeszenie
                                  Juz mi lzej :-)))
            • Gość: Gość Re: Na pozegnanie Guru z chlebakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 16:05
              A ja bym chcial jakas "Galazke Jabloni" miec...
      • Gość: ziranka Re: Guru z chlebakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:54
        Jarku ja też byłam, ale odczucia krańcowo inne...zupełnie nie było tam
        Edwarda...był raczej festyn z kiełbaskami...ale może za szybko wyjechałam? a i
        u mnie w sercu i umyśle :)))))))))
    • Gość: Nu! A co z Milczewskim Bruno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 04:01
      tym od "idziemy na piwo"... ?

      Kupiłem sobie kiedyś w antykwariacie jego książkę: "Jak już to już".

      Przeczytałem kilka kartek, i odstawiłem, bo za bardzo mi się to na Stachurę
      nakładało, a nie chciałem (wtedy). Tymczasem ksiązka mi gdzieś wyparowała - i
      nie wiem jak i co pisał. Ktoś to może czytał? Jakieś refleksje?
      • Gość: Nu! Re: A co z Milczewskim Bruno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 04:08
        post powyższy wziął się z lektury tego tekstu:
        stachura.balta.net.pl/_stachura/spoza/brunoist.html
        • Gość: Paskuda Re: A co z Milczewskim Bruno? IP: *.eastlink.ca 03.08.04, 01:06
          Dzieki za przypomnienie. To jest doskonale uzupelnienie. Pozdrawiam
    • Gość: Dana Re: Guru z chlebakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 21:56
      Pięknie jest usiąść przed domem Stachury w Aleksandrowue Kuj. patrzeć na staw
      przejeżdżające pociągi. Czy to nie jest intywidualne odczucie? Jest. Nikt nie
      musi się z tym zgadzać. Cała poezja jest indywidualnym odczuwaniem. Kto tego
      nie rozumie niech nie wypowiada się na forum.
      • Gość: ABC Re: Guru z chlebakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 19:03
        Byłem sto razy w Aleksandrowie. Szukałem Jego domu. I nikt, za Chiny, nikt nie
        wiedział, gdzie jest dom i kto to był Stachura...........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka