HARUKI MURAKAMI

28.07.04, 12:07
Hej,

wiem, ze to jeden z bardziej zamerykanizowanych pisarzy japonskich, ale
jednak caly czas niebanalny. Jego nazwisko przewija sie od czasu do czasu w
kilku postach na forum. Chcialabym podzielic sie wrazeniami i szukam tez
osob, ktore mialy tez okazje przeczytac jego ksiazki w innych przekladach, bo
i tak dzieki Muzie mamy "az" cztery ... a w styczniu zapowiada sie piata
ksiazka.

Ponadto zapraszam do wypowiedzi na temat literatury japonskiej, np. wrazenia
nt. "Kuchni" Banany ...

Sedecznie pozdrawiam
    • vilya1 Re: HARUKI MURAKAMI 28.07.04, 14:27
      Dobra, ale tylko dobra, powiesc "Sputnik Sweetheart". Na tyle interesujaca,
      zeby przyciagnac do czytania pozostalych ksiazek autora. Porywajaca,
      wieloznaczna "Kronika ptaka nakrecacza" - mnie w niej szczegolnie fascynuje gra
      z cialem, traktowanie go jako kostiumu, maski. Caly czas zabieram sie, zeby
      napisac cos dluzszego na ten temat. ;) "Kronika..." jest juz moim zdaniem duzo
      lepsza, dojrzalsza, widac jednak, ze pewne problemy sa dla Murakamiego tak
      istotne, ze przenikaja cala (?, tego ocenic bez lektury pozostalych ksiazek nie
      moge) jego tworczosc. Murakami od czasu "Sputnika..." stal sie jednym z moich
      ulubionych autorow przede wszystkim ze wzgledu na bliska mi wizje czlowieka -
      jako jednostki samotnej, niemogacej sie podzielic swoimi doswiadczeniami,
      zamknietej w niewyrazalnosci. ("Dlaczego ludzie muszą być tak samotni? Jaki to
      ma sens? Na tym świecie żyją miliony ludzi; każdy z nich tęskni, szuka
      spełnienia u innych, a jednak się izoluje. Dlaczego? Czy Ziemia powstała tylko
      po to, by pielęgnować ludzką samotność?
      Odwróciłem się twarzą do góry na skalnej płycie, spojrzałem na niebo i zacząłem
      myśleć o wszystkich stworzonych przez człowieka satelitach wirujących wokół
      Ziemi. (...) Nieruchoma sieć gwiazd wyglądała jak przybita gwoździami do
      miejsca. Zamknąłem oczy i zacząłem uważnie nasłuchiwać potomków sputnika, nawet
      teraz krążących wokół Ziemi, związanych z nią jedynie siłą grawitacji. Samotne
      metalowe dusze w niewzruszonym mroku kosmosu spotykają się, mijają i rozstają,
      by nie zetknąć się już nigdy więcej. Nie pada między nimi ani jedno słowo. Nie
      muszą dotrzymywać żadnych obietnic"). Pozostalych ksiazek jeszcze nie czytalam,
      chociaz ide wlasnie nabyc "Przygode z owca". :)
      A co do "Kuchni", czy warto przeczytac? A tym bardziej, czy jest to literatura,
      ktora nalezy miec u siebie na polce?
      A tak zupelnie na marginesie - moja ostatnio fascynacja, jesli chodzi o
      literature japonska, jest jednak klasyka, czyli Kawabata. Po "Spiacych
      pieknosciach" polykam wszystkie jego teksty, jakie tylko wpadna mi w rece. :)
      Pozdrawiam
      • sol_bianca "Kuchnia" moim zdaniem 28.07.04, 14:39
        nie jest może dziełem wybitnym, ale wartym przeczytania. Chociażby jako
        ciekawostka. "Mangowy" styl opisów, kreowania postaci, zaryzykuję stwierdzenie,
        że nawet dialogów :) może irytowac kogoś nieprzyzwyczajonego, ale sprawia, że ta
        książka jest... w jakiś sposób "inna", i zapada w pamięć.
    • a.adas Re: HARUKI MURAKAMI 28.07.04, 14:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=11826019&a=11826019
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=10320803&a=10320803
      "Przygoda z owcą" została wydana bodaj w 95 roku w serii japońskiej.
      Poszukajcie w antykwariatach i tanich książkach - ja zapłaciłem 12 złoty (nie
      używana książka), dwa miesiące temu.
      Przkład jest z japońskiego, (Anna Zielińska - Elliott)
      • karol_ina1 Re: HARUKI MURAKAMI 28.07.04, 14:58
        A.Adas - dzieki za linki, warto moze jednak odkurzyc stare posty...

        "Kuchnia" jest specyficzna, ale jakos dokladnie wpisuje sie w moj nastroj.
        Mysle, ze mimo wszystko warto miec ja na polce.

        Ja zabieram sie wlasnie za niemieckie wydanie "Usmiechu Naoko" Murakamiego
        (Naokos Laecheln) - mam nadzieje, ze jezyk jakos odda japonska wrazliwosc :-)

        A dzisiaj, w przyplywie naglej potrzeby wyjscia na moment z pracy, zajrzalam do
        pobliskiej ksiegarni i kupilam "Ksiege herbaty" Okakury Kakuzo...
    • braineater Re: HARUKI MURAKAMI 28.07.04, 15:05
      Murakami w układzie hieratycznym:)
      Przygoda z owcą - rewelacja od strony pierwszej do ostatniej, genialne opisy
      zasypanych śniegiem japońskich wiosek, doskonale poprowadzona fabuła -
      masterpis jednym słowem
      Koniec swiata & hard-boiled wonderland - najbardziej chyba pokręcona z ksiązek
      pana H. przy której "Kronika" jest naprawdę prościutkim tekstem, o wyraźnie
      zarysowanej fabule i czytelnych odniesieniach. Czysty harkdor literacki o który
      pokłociłem się ze znajomym, który nie posiadał się z oburzenia, że postawiłem
      ją na regale z fantastyką - a jest to fantastyka najczystszej wody,
      rewelacyjnie zresztą nakręcona...
      "Kroniki ptaka nakręcacza" - by nie powtarzać tego co już pisałem w innych
      wątkach, powiem tylko, że doskonała lektura i kilka sytuacji zapadajacych w
      pamięć na zawsze - studnia, wątek obozu, oraz tajemnicza firma kryjąca się za
      całym światem
      "Sputnik" - czytadełko dla panienek spragnionych nieszczęsliwej miłości
      broniące się jedynie stylem
      "Na południe od granicy, na zachód od słońca" - to chyba miał być poemat albo
      coś raczej mało epickiego i zdecydowanie do mnie nie trafiło - to nie ten
      Murakami pełen pokręconych pomysłów którego najbardziej lubię
      Ale numero uno jeszcze moim zdaniem przed nami, czyli "Norwegian Wood", gdzie
      pan M. wrzuca wszystkie swoje obsesje znane już tekstów poprzednich i robi z
      nich mieszankę o sile rażenie bomby zrzuconej na Hiroshimę.
      A co do tłumaczeń - pierwsze dwie - koniecznie z serii japońskiej o której
      wspomina a.adas, dostępne na tanich ksiązkach, a pozostałe, jeśli możliwość
      jest taka, to już naprawdę lepiej przeczytać po angielsku, bo Muza jakby się
      uparła zamordować tego pisarza - szczególnie właśnie w Sputniku i w Na
      południe. Kroniki się jeszcze bronią ale i tak bezczelnie czytałem je z
      angielskim tłumaczeniem dla porównaia i dojścia w niektórych partiach tekstu co
      autor miał na myśli (a raczej tłumacz:)
      Wniosek - uczyć się japońskiego:)
      Pozdrowienia:)
      • Gość: olinda w kwestii "Kuchni" Banany Yoshimoto IP: *.viknet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 14:44
        Nie jest to dzieło genialne, także moja biblioteczka mogłaby się z powodzeniem
        obejść bez tej książeczki. Rozczarowało mnie to, że mało tam 'japońskości' (o
        ironio w 'wysokich obsasach' wyczytałam, że ambasada Japonii na rautach
        wręczała swojego czasu "Kuchnię" jako rzecz najlepiej pokazującą współczesny
        kraj kwitnącej wiśni).
        Napisane to zgrabnie, z urokiem, troszkę smaczku + niezłe drugie
        opowiadanie "Moonlight shadow". Polecam przeczytanie (co istotne - objętościowo
        nieduże), kupowanie niekoniecznie.
      • taki.jeden.tetrix Re: HARUKI MURAKAMI 09.08.04, 09:03
        Pod opinią Braineatera nt. "Przygody z owcą" i "Hard-boiled wonderland"
        podpisuję się obunóż, oburącz i ustnie tyż. Geniusz in action, i tyle. I czysta
        fantastyka w rewelacyjnym wydaniu. Cały czas jednak zdumiewa mnie, kto dał
        "Przygodzie..." ten idiotyczny tytuł w polskim tłumaczeniu - Alfred Birnbaum
        (tłumacz kanoniczny) zrobił to po angielsku jako "Wild Sheep Chase", co nie
        brzmi przynajmniej jak tytuł filmu porono dla zoofili... Polskie wydania (te z
        "Wilgi") miały jeszcze jeden walor komiczny - posłowia Melechowicza, z których
        jasno wynikało, że pan profesor książek nie czytał.
        Aha - HM pociągnął temat dalej i zrobił sequel do "Przygody", równie dobry -
        "Dansu Dansu Dansu".

        Banany mam na półce "Amritę" - ale to ta półka "poczekalniowa", z tym, co
        nabyte, a nieprzeczytane. Więc się nie wypowiem.

        Pozdrowienia

        tj
      • vee Re: HARUKI MURAKAMI 21.08.04, 13:36
        > "Sputnik" - czytadełko dla panienek spragnionych nieszczęsliwej miłości
        > broniące się jedynie stylem

        Ej, chyba nie tylko tak. W Sputniku wystepuje kilka motywow znanych tez z innych
        jego powiesci, wszczegolnosci wystepowanie dwoch swiatow: w Sputniku i Owcy
        swiat nr 2, w ktorym znajduje sie czesc osobowosci bohaterow. Przyznam szszerze,
        ze milo dotknela mnie dwuwarstwowosc tej ksiazki. Ale fakt, zastanawialam sie,
        jak ta powiesc odebralby mezczyzna:-)
        A tak wogole to zdaja mi sie wszystkie powiesci Murakami jedna jedyna powiescia,
        niemalze zadna nie moze egzystowac bez drugiej. Te same watki, motywy przewijaja
        sie przez nie - np. nagle znikanie osob, studnia, dwa swiaty, magiczne dzialanie
        swiatla ksiezyca.

        Nie przemowila do mnie powiesc "Niebezpieczna kochanka", "Usmiech Naoko" tez
        mnie lekko zawiodla, czekalam az sie cos stanie ale nic sie nie stalo, nie wiem
        skad to czekanie, chyba taka stworzyl atmosfere i nic.

        pozdr. vee
    • Gość: mamuna Re: HARUKI MURAKAMI IP: 80.48.129.* 08.08.04, 04:36
      Rozmawiałam ostatnio z pewną Japonką. Powiedziała mi, że w jej kraju istnieje w pewnych kręgach opinia, iż nie ma co brać się w Japonii za pisanie - bo był już Mishima Yukio.

      I wcale mnie to nie zdziwiło.
      Ale oczywiście Yukio to nie jest ta ślicznusia Japonia od papierowych księżyców, laleczek i układania kwiatów...
    • Gość: kuko Re: HARUKI MURAKAMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.04, 12:55
      murakami
    • Gość: mandolinka Re: HARUKI MURAKAMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 02:41
      Czy ktoś widział może "Przygodę z owcą" gdzieś w Warszawie ostatnio? W jakiejś
      taniej książce czy gdzieś w antykwariacie niezbyt "zużytą"? Jestem spoza wa-wy a
      mój brat wybiera się w ten weekend i chciałabym, żeby mi zakupił jeden
      egzemplarz, ale nie chcę zawracać mu głowy chodzeniem i przetrząsaniem połowy
      miasta w poszukiwaniu jednej książki.
      Z góry dziękuję za jakiekolwiek info :-)
      • Gość: mandolinka Re: HARUKI MURAKAMI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 16:30
        Nikt mi nie pomoże? :-(
        Może chociaż adresy "Taniej książki" w Warszawie...
      • braineater Re: HARUKI MURAKAMI 02.09.04, 17:43
        ślij maila - mogę ci kupić w Katowicach za 12 zeta +przesyłka i wysłać
        Pozdrowienia:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja