Dodaj do ulubionych

...Wstąpiłem na działo

IP: *.abhsia.telus.net 09.08.04, 21:37
Ojjj!!! Stasiuk! tobie sie chyba nic nie podoba, prawda?
Obserwuj wątek
    • Gość: zenek Re: ...Wstąpiłem na działo IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.04, 04:27
      oj pavel, ty to chyba nie umiesz czytać...
    • toja3003 cz to Pan jest t y m Andrzejem Stasiukiem, ktory 10.08.04, 08:39
      napisal np. "Dukle"? Jesli tak, to szkoda Panskiego
      talentu na takie felietoniki, rozmienia sie
      Pan tym na drobne (ale pewnie dlatego, ze
      te drobne sa dosc "grube" to Pan pisze; poniekad
      rozumiem). Jesli nie, to przepraszam za ten
      wtret pod zlym adresem.

    • Gość: insider Porzadne teksty o Macleanie IP: 212.160.172.* 10.08.04, 09:34
      Wybaczcie, ale ten artykul to zenada. Nie pojmuje jak ktos mogl wpasc na pomysl
      aby dac go do napisania Stasuikowi, ktory najwyrazniej sie strasznie meczy z
      tym zleceniem. Jesli ktos chce cos naprawde ciekawego przeczytac o MacLeanie i
      jego tworczosci polecam linki:
      Biografia i tworczosc: www.esensja.pl/magazyn/2002/06/iso/13_20.html
      O Nawaronie: www.esensja.pl/magazyn/2002/07/iso/13_20.html
    • Gość: nemo Re: ...Wstąpiłem na działo IP: *.75.61.132.ostrow61.ptc.pl 10.08.04, 10:09
      I tylko jednej rzeczy tu nierozumiem: Gazeta wydaje "Działa..." w cyklu Wielkie
      powieści XX wieku i dodaje taki tekst. Albo więc to nie jest Wielka powieść,
      albo p. Stasiuk nie zna się na literaturze. Obie opcje stawiają chyba Gazetę w
      niezbyt korzystnym świetle.
      • Gość: agent Re: ...Wstąpiłem na działo IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 10.08.04, 15:32
        podzielam stanowisko, że chyba nieporozumienie publikowanie podobnrgo tekstu.
        każdy ma prawo do swojego zdania, ale pisanie nawet w swoim imieniu na ogólnie
        dostępnej strnie - to już lekka przesada. Nie czytałem, a przynajmniej nie
        kojarzę czy czytałem podobne bzdury. Znając zasady rynku, to chyba gazecie
        winno zależeć na jak najwiekszej sprzedaży. Taka recenzja chyba nie poprawi
        sukcesu kometrcyjnego.
    • Gość: Unicornus Lekkiego pióra to pan nie ma.. IP: *.despolnet.pl 10.08.04, 11:01
      Krytyka zawsze jest wskazana, ale nie można się w niej zatracać nawet w
      najbardziej finezyjny sposób..
      Swoją drogą na pewno pan napisałby to lepiej..
    • Gość: wb Re: ...Wstąpiłem na działo IP: 80.48.119.* 10.08.04, 11:57
      ŻENADA!!!!
      Zamiast, jak w przypadku innych powieści z serii, opublikować porządną recenzję
      DN, daje się to do napisania jakiemuś ignorantowi. Wiem, że Pan Andrzej
      Stasiuk jest cenionym pisarzem ale o "Działach Nawarony," nie mówiąc już o
      innej twórczości Macleana, to nie ma za grosz pojęcia nie mówią, jak wszyscy
      mogą się przekonać z tej ramoty, którą wyprodukował. Nie zawsze dobry pisarz
      oznacza dobry recenzent. Ciekawe czy czytał tą książkę choć dwa razy? W Polsce
      dość niewiele pisze się o Macleanie i od "GW" szczególnie, jeśli są to
      arcydzieła XX wieku, poprzeczka musi być ustawiona wysoko.
      • Gość: wb Re: ...Wstąpiłem na działo 2 IP: 80.48.119.* 10.08.04, 12:09
        ŻENADA!!!!
        Zamiast, jak to było w przypadku innych powieści z serii, opublikować porządną
        recenzję DN, daje się to do napisania jakiemuś ignorantowi. Wiem, że Pan
        Andrzej Stasiuk jest cenionym pisarzem ale o "Działach Nawarony," nie mówiąc
        już o pozostałej twórczości Macleana, to nie ma za grosz pojęcia, jak wszyscy
        mogą się przekonać z tej ramoty, którą niestety wyprodukował. Nie zawsze dobry
        pisarz oznacza dobrego recenzenta. Ciekawe czy czytał tę książkę choć dwa razy?
        W Polsce stosunkowo niewiele pisze się o Macleanie i od "GW" szczególnie, jeśli
        chodzi o serię "Arcydzieła XX wieku", poprzeczka powinna być ustawiona wysoko.
        Liczę na poprawę, tak jak i ja poprawiłem siebie:)
    • Gość: chris Zalosni jestescie Stasiuk n/t IP: *.com 10.08.04, 16:12
    • Gość: mapf Re: ...Wstąpiłem na działo IP: *.de.deuba.com 10.08.04, 17:27
      A mnie sie bardzo podobala ta recenzja - doskonale oddaje to, co sama czuje.
    • Gość: marcin Papierek niebardzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 17:33
      Ciekawe dlaczego w dzisiejszej książce jest tak słabej jakości papier. Czyżby
      oszczędności, chyba nie najlepsza to droga. Jakoś mniejsza przyjemność gdy
      papier toaletowy pod ręką.
      Ps. A np. na zachodzie bez zmian jest całkiem przyjemny
    • Gość: sigma99 Re: ...Wstąpiłem na działo IP: *.icpnet.pl 10.08.04, 17:53
      no to ile tych cali w końcu było: 12 czy 16? ;-)
    • Gość: JONES ROBSONDISNEY JONES IS A MASTERS IP: *.virtua.com.br 10.08.04, 18:54
      IN BRAZIL DISNEY
      • hrabalek wakacyjne" luzactwa" P. Stasiuka 10.08.04, 19:33
        No jakoś zestawienie P.Stasiuk i "Działa...", nie pasuje ,chyba ,że jest to
        bardzo prywatny wątek dajmy na to prywatnego Pana Stasiuka.A tak mam
        wrażenie ,że dwa działa,sorry- dzieła razem się spotkały. Prywatne wspomnienie
        P.Stasiuka to żywcem nasze komentarze przy każdym świątecznym popołudniu, kiedy
        po raz enty oglądamy film. Tak więc ja osobiście odbieram tę recenzję jako taką
        wakacyjną "frywolitkę " pana z zupełnie innej kategorii!Więc na wakacyjnie
        trzeba by to chyba wziąć, zimą może poproszą redaktorzy P.Stasiuka o bardziej
        związane z Jego zainteresowaniami i kierunkami recenzje>miłych wakacji!
    • skid Re: ...Wstąpiłem na działo 10.08.04, 21:46
      opinia pana S. była co najmniej dziwna. a ten artykuł
      w żółtej ramce obok to po prostu rewelka - przestałem
      czytać gdzieś w połowie, kiedy wyjawiono kto jest szpiegiem.
      jeszcze chwila a nie miałbym po co czytać książki!!!
    • Gość: curro jimenez Re: ...Wstąpiłem na działo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 08:56
      Cóż,kazdy ma prawo do takiego a nie innego odbioru danego dzieła.Kwestia
      gustu,wyrobienia literackiego zapewne też.Dla odreagowania polecam "Kompleks
      Portnoya".a swoja drogą "tylko dla orłów" sprzedałoby się znacznie
      lepiej."Działa" leżą w kioskach bo to nie typowy półkownik dla zyskania uznania
      przed znajomymi tylko wojenna przygodówka bez specjalnej głębi.
    • Gość: Radek Wiśniewski ale dlaczego maclean IP: 156.17.253.* 11.08.04, 09:18
      Jestem na dnie rozpaczy. Jakim cudem, w jakim pijanym widzie ta ksiazka
      znalazła się wsród najwybitniejszych powieści XX wieku to ja doprawdy nie wiem.
      Dlaczego nie "Das Boot", dlaczego nie "Okrutne Morze" Monasarata, dlaczego
      nie "Generał i jego armia" Władimowa dlaczego wreszcie nie "HMS Ulisses" tego
      samego autora?

      Fabuła jest naciągana i nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek realiami, podobnie
      zreszta jak fabuła "Komandosów z Nawarony" nota bene o wiele lepiej
      sfilmowanych. A szkoda, bo samych akcji SOE które by sie nadawały na kanwę
      powieści było bez liku - akcja Norsk Hydro, minowanie portu w Bordeaux przy
      pomocy Kajaków, akcje "lilipucich" okretych podwodnych przeciwko "Tirpitzowi",
      żeby wymienic tylko kilka.

      A kaliber 800 mm to miał nie moździerz Gustaw, ale dzialo kolejowe "Dora" Panie
      Stasiuk.

      I tyle
      • Gość: Radek Wisniewski gustav IP: 156.17.253.* 11.08.04, 13:11
        odwołuję - gustaw to rzeczywiscie był 80cm moździerz a działo 80cm to była dora.
    • rudy102_t_34_85 Dlaczego nie ULISSES..!? 11.08.04, 18:45
      W dorobku MacLeana "Działa Nawarony" są książką dosyć przeciętną.Prawdę mówiąc
      całą swoją sławę zawdzięcza znakomitemu filmowi który nie jest bynajmniej jej
      wierną ekranizacją (z korzyścią dla filmu).To jedna z wczesnych pozycjii autora
      który dopiero uczył się jak pisać porządne dzieła literackie klasy "B".Próba
      pogodzenia doświadczeń realnej wojny z gustami czytelnika sensacjii była tu
      mocno nieudana.W kolejnych utworach (np."Tylko dla Orłów") nie było wiele
      realizmu za to dużo wartkiej akcjii,nieprawdopodobnych zdarzeń i...spora dawka
      autoironicznego humoru gdzie autor mrugał do czytelnika porozumiewawaczo że nie
      traktuje tego wszystkiego specjalnie serio...
      Jednak jeszcze wcześniej MacLean próbował poważnej literatury i wyszło mu to
      NAPRAWDĘ ŚWIETNIE.Powieść "HMS ULISSES" (bo o niej mówię) to bez przesady
      dzieło WYBITNE prawie że MISTRZOWSKIE.W literaturze wojennej i marynistycznej
      prawdziwa perła,znacznie przewyższająca wspomniany "OKRĘT" Lothara Bunhcheima.
      To znakomita powieść o tym jak naprawdę wygląda wojna;brudny,męczący koszmar i
      przewlekła choroba wyniszcająca wszystko i wszystkich widziany z perspektywy
      załogi okrętu chroniącego konwój płynący do Murmańska.A zarazem filozoficzna
      przypowieść o daremnośći ludzkiej walki z żywiołem który sam człowiek
      rozpętał.Prawo wojny jest surowe a najdrobniejsze odstępstwa (choćby nie wiem
      jak moralnie słuszne) są surowo karane,nie przez innych ludzi nawet ale poprzez
      sam mechanizm wojennego konfliktu który działa podobnie jak komputery w słynnej
      noweli S-F "Bezwzględne rachunki" tj.zło rodzi się jako wynik racjonalnego
      postępowania w surowych realiach rzeczywistości a alternatywą w obec niego jest
      zło jeszcze gorsze...Całość jest warsztatowo bardzo dobra,język prosty i
      oszczędny,bochaterowie bardzo wiarygodni i niejednoznaczni moralnie a sceneria
      naturalistczna ale nie uciekająca w barokowe okrucieństwo.W sumie coś naprawdę
      wybitnego.Szkoda że MacLean poszedł potem na łatwy chleb płodząc sterty
      sensacyjek o których za 50 lat nikt nie będzie już pamiętał.Szkoda że "Agora"
      nie wydrukowała właśnie tej książki zamiast mułowatych i nijakich "Dział
      Nawarony".
      • Gość: pszemcio Re: Dlaczego nie ULISSES..!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 23:48
        czytam to forum i widzę że większość jest na Stasiuka
        obrażona....hmmmmmm......a ja podziwiam..bo jako pierwszy podważył wybór
        redakcji "Gazety" i nie zaśpiewał tak jak mu chlebodawca zagrał!!! Brawo panie
        Stasiuk!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka