zwany_kiedys_drussem
18.02.14, 14:41
Nie wiem - być może był taki wątek kiedyś - w razie czego proszę ciąć bez litości. Ale zastanawiam się, czemu politycy nie pozują na ludzi oczytanych? Czy to taki wstyd rzeczywiście? A może chodzi o jakieś kwestie z pogranicza marketingu politycznego - że np. lepiej nie pokazywać się publicznie z książkami, bo to niepotrzebnie prowokuje potencjalny elektorat?
Cóż, ja dawno straciłem złudzenia co do polityków wszelkiej maści, ale zastanawia mnie ta ponadpartyjna "zgoda" w kwestii unikania słowa czytanego.
Ukłony,
D.