Dodaj do ulubionych

statystyka

01.02.15, 14:29

Oto statystyka ilości mieszkańców danego kraju przypadających na jeden wydany tytuł książkowy. Im niższa liczba tym lepiej.

W. Brytania 332
Dania 335
Hiszpania 589
Czechy 602
Białoruś 698
Niemcy 876
Francja 932
Włochy 967
Litwa 1071
Węgry 1087
Grecja 1146
Austria 1191
Bułgaria 1263
Rosja 1382
Holandia 1391
Rumunia 1400
Polska 1407
Turcja 1714
Ukraina 2140

Mnie zaciekawił wysoka pozycja Białorusi, i dość niska Holandii.
Obserwuj wątek
    • eeela Re: statystyka 01.02.15, 14:59
      > Oto statystyka ilości mieszkańców

      Błagam - liczby! Liczby, nie ilości :-)
      • plociara Re: statystyka 01.02.15, 23:51
        O sorry! Liczba mieszkańców, oczywiście. I zawsze to przyjemniej, że Turcy jeszcze mniej czytają. He, he...
        • pavvka Re: statystyka 02.02.15, 09:36
          plociara napisała:

          > O sorry! Liczba mieszkańców, oczywiście. I zawsze to przyjemniej, że Turcy jesz
          > cze mniej czytają.

          Liczba tytułów wydanych książek może się mieć nijak do czytelnictwa. Np. u nas za komuny wydawano o wiele, wiele mniej tytułów niż dziś, za to w ogromnych z dzisiejszego punktu widzenia nakładach (kilkadziesiąt tysięcy to był standard).
          • Gość: Akira Re: statystyka IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.15, 15:32
            Że cooooooo? Liczna wydawanych tytułów i nakładów ma się nijak do czytelnictwa? ;-) Co to za herezje? ;-) Akurat za czasów PRL, co by nie mówić o tym semitotalitarnym przaśnym i brzydkim wizualnie ustroju czytelnictwo świeciło triumy. Z mojego podwórka, fana fantastyki choćby - nakłady ksiązek fantastycznych sięgały 50-60 tys na tytuł, dziś 5-6 tysięcy. magazyn Fantastyka wychodzil w 120 tys nakłądu i byłrozrywany, kioskarki były proszone o odkładanie numerów! Także literatura piękna była czytana i to nie tak jak dziś w skrajnie małych nakładach i w katakubach wręcz. To były czasy kiedy Cortazara i LLose wypadało znać, bo skazywało się na towarzyskie osieszenie. DZiś wypada mieć za to nowy smartfon ;)

            w całej statystyce mnie udeżyłą pozycja naszego nowego przyjaciela na śmieć i życie czyli ukrainy. z pozycji mola książkowego i dekadenta zaryzykuję twierdzenie że chyba powinniśmy sobie ostrożniej dobierać przyjaciół :P

            Akira

            --------------------------------------------------------------------------
            przeczytane.org | artykuły & recenzje
            www.przeczytane.org/marquez-nie-ma…-do-pulkownika/
            www.przeczytane.org/graham-masterton-kostnica/
            • pavvka Re: statystyka 02.02.15, 15:55
              Gość portalu: Akira napisał(a):

              > Że cooooooo? Liczna wydawanych tytułów i nakładów ma się nijak do czytelnictwa?
              > ;-) Co to za herezje? ;-)

              Ale przeczytałaś w ogóle wcześniejsze posty? Wątek zaczął się od statystyki liczby wydawanych tytułów książek, bez odniesień do nakładów, i to do tego się odniosłem.

              > Akurat za czasów PRL, co by nie mówić o tym semitota
              > litarnym przaśnym i brzydkim wizualnie ustroju czytelnictwo świeciło triumy.

              No przecież właśnie to mówię. Czytelnictwo było wyższe niż dziś, mimo że liczba wydawanych tytułów nieporównanie mniejsza niż dziś. Popatrz na wykres na str. 3 tej prezentacji - wprawdzie nie ma tam danych stricte z czasów komuny, ale wyraźnie widać trend.
              • zwany_kiedys_drussem Re: statystyka 02.02.15, 17:15
                W sumie rzeczywiście te powyższe statystyki mogą być odrobinę mylące, gdyż nie mówią o wysokościach nakładów poszczególnych tytułów. Może być więc kraj (uwaga, będę teoretyzować! ;-), w którym wszystkie książki wydaje się w nakładzie ekskluzywnym (do 100 egzemplarzy), ale nadrabiane jest to liczbą publikowanych tytułów.
                • gemowa Re: statystyka 03.02.15, 09:46
                  Chyba jestem mało inteligentna, bo nie rozumiem jak taka statystyka ma się czytelnictwa. Przecież każdy kraj ma różną liczbę mieszkańców, jaki jest więc sens przekładać to na ilość wydanych ksiązek? W żaden sposób nie świadczy to o faktycznym stanie czytelnictwa.
                  • eeela Re: statystyka 03.02.15, 12:34
                    Przecież każdy kraj ma różną liczbę mieszkańców, jaki jest więc sens
                    > przekładać to na ilość wydanych ksiązek?

                    Tutaj też raczej "liczbę", nie "ilość", w końcu liczymy tytuły, a nie metry bieżące :-) Poza tym zwróć uwagę, że powyższe statystyki określają liczbę miekszańców przypadających na jeden wydany tytuł, więc ich różne liczby całościowe w poszczególnych krajach nie mają tu wiele do rzeczy.
                    • seriabolesnychzastrzykow Re: statystyka 03.02.15, 15:11
                      eeela napisała:

                      > Poza tym zwróć uwagę, że powyższe statystyki określają liczbę miekszań
                      > ców przypadających na jeden wydany tytuł, więc ich różne liczby całościowe w po
                      > szczególnych krajach nie mają tu wiele do rzeczy.

                      Nie do końca tak. Liczba tytułów wydanych książek nie powinna rosnąć proporcjonalnie do liczby mieszkańców kraju, a raczej logarytmicznie (do tego oczywiście w większym kraju większy powinien być średni nakład, i w efekcie łączny nakład wszystkich tytułów będzie proporcjonalna do populacji). W kraju wielkości Polski jeden tytuł na tysiąc mieszkańców rocznie daje duży wybór, ale czy myślisz, że w kraju z tysiącem mieszkańców populacja byłaby zadowolona mając tylko jeden dostępny tytuł na rok?
                      • eeela Re: statystyka 03.02.15, 16:50
                        czy myślisz, ż
                        > e w kraju z tysiącem mieszkańców populacja byłaby zadowolona mając tylko jeden
                        > dostępny tytuł na rok?

                        Na liście takich krajów nie ma (i chyba w ogóle takich nie ma) :-) Jasne, im większy ułamek wydawanych tytułów przypada na głowę w danym kraju, tym większy wybór obywatele tego kraju mają. Oczywiście sam wybór może być zbliżony ilościowo w dużym kraju z małym nakładem nowych książek na głowę mieszkańca do oferty w małym kraju, gdzie na głowę przypada większy ułamek. Nie zmienia to jednak faktu, że dane pokazują istotne różnice w czytelniczych zapotrzebowaniach. Swoją drogą, ciekawa jestem, dlaczego na liście nie ma Islandii. Czytałam jakiś czas temu, że tam co dziesiąty mieszkaniec pisze i publikuje książki ;-)
    • jo.hanna holenderska statystyka 03.02.15, 16:56
      mnie nie dziwi, gdyż w każdej księgarni holenderskiej jest przyzwoita selekcja książek obcojęzycznych. Holendrzy czytają w oryginale, i tu upatrywałabym się niskiego notowania w pokazanych statystykach.
      • vilez Re: holenderska statystyka 07.02.15, 18:07
        Dokładnie. Przecież to zależy od absorpcji literatury obcojęzycznej w danej społeczności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka