Gość: Tyda
IP: *.9.175.46.ng.pl
19.07.15, 22:20
Długo wyczekiwany urlop w końcu nadszedł i w końcu chcę nadrobić zaległości książkowe . Bardzo mnie ciągnie ostatnio do naszych rodzimych pisarzy , ale czasem, szczególnie gdy mam do czynienia z sagą, nie mogę się za nią zabrać, gdyż przeraża mnie ilosc stron, a niestety z reguły gdy zacznę cos czytać, czuję przymus , by skończyć, nawet, gdy książka niekoniecznie jest w moim guście. W związku z tym mam pytanie o Cukiernię pod Amorem - warto? Stoi na półce i czeka ... Kusi mnie tez Korona śniegu i krwi Cherezinskiej, kolejna cegła i mam iskierkę nadziei, ze Cherezińska pisze podobnie do Philippy Gregory . No i od lat nie mogę sie zabrać za Lalę Dehnela. Ktora z tych pozycji polecacie? Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi,bo czas urlopowy jest dla mnie zbyt cenny na ksiazki, których nie warto czytać ...