Dodaj do ulubionych

"Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.04, 18:27
Nie znam sie na krytyce literackiej i nie czytalem nowej ksiazki O.T., a
Prawiek i inne czasy widzialem kiedys w inscenizacji Towarzystwa Wierszalin i
bylo to kapitalne. Potem przeczytalem ksiazke i podobala mi sie juz mniej.
Obserwuj wątek
    • Gość: erwas Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.sulphurcanyon.com 23.09.04, 08:26
      tlumaczona na tyle jezykow, ale dlaczego nigdy na angielski.
      • hatemuti Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk 23.09.04, 20:05
        Gość portalu: erwas napisał(a):

        > tlumaczona na tyle jezykow, ale dlaczego nigdy na angielski.

        talk.guardian.co.uk/WebX?50@86.g4vwbCux8Wp.0@.77472b23
        Zdaje się, ze jednak coś zostało przetłumaczone (House of Day, House of Night)
    • Gość: Zuzka Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.devs.futuro.pl 23.09.04, 12:57
      to ja tak troche z innej beczki.
      co oznacza "mimowiednie"?:)))
    • Gość: er Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.kamienna-gora.sdi.tpnet.pl 23.09.04, 15:25
      prawiek jest dla mnie niezrozumiałą powieścią
      • Gość: A Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.boreknet.com 11.10.04, 19:52
        gratuluje:) nie ma sie czym chwalić
    • Gość: derek Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.chello.pl 23.09.04, 18:44
      Ja tez czytalem "Prawieki inne..." i powiem wam-nuuuda
      • jelonek_k Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk 23.09.04, 18:52
        Z trzech książek Tokarczuk, które przeczytałam "Prawiek..." był najlepszy.
    • Gość: Rebeca Re: Grafomania!!! IP: *.MAN.atcom.net.pl 23.09.04, 20:20
      Tokarczuk pisze jak Miniszkówna. Mniszkówna pisała dla kucharek, Tokarczuk dla
      inteligencji peerelowskieji jej dzieci. Literatura słaba, powierzchowna - ale
      operująca modnymi sloganami. Ma sporo wspólnego z socrealistycznymi
      produkcyjniakami - szkoda że prof. Cz. tego nie chce zauwazyc, tylko ględzi...
      No, ale go rozumiem trochę. Jest polonistą, więc żyje z literatury: gdyby
      napisał przwdę o Tokarczuk - podwazyłby powagę polonistyki i swego naukowego
      tytułu. Profesorowie przecież nie zajmują się kiczem, oni zajmują się sztuką! A
      że proza Tokarczuk to kicz? A kto sie pozna? Ci maturzyści wychowani przez
      zsowietyzowanych polonistów?
      • Gość: daphne Re: Grafomania!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 21:07
        Jak małemu Jasiowi z dupą, niektórym się wszystko z Peerelem i Sowietami
        kojarzy.
        • Gość: Rebeca Re: Grafomania!!! IP: *.MAN.atcom.net.pl 23.09.04, 21:37
          Córeczka jakiegoś sekretarza gminnego sie odezwała?
          A teraz tłumaczę prostym umysłom: PRL to także specyficzne reguly selekcji
          ludzi. Po zniszczeniu przez Hitlera i Stalina polskich elit, po wojnie sowieci
          stworzyli specyficzne zasady rekrutacji do bycia pisarzem, nauczycielem,
          dyrektorem, rezyserem itp. Selekcjonowanie bylo precyzyjne i nieodwołalne.
          Miano elit uzyskali ludzie mierni, ale wierni partii - byli po prostu wdzięczni
          tym, ktorzy wydobyli ich z dołów społecznych i intelektualnych, i wydźwignęli
          na szczyty peerelowskiej drabiny społecznej.
          Ten stan miał jednak straszliwe skutki: spsienie życia społecznego, degradacja
          życia kulturalego, degrengolada życia ekonomicznego.
          A także spustoszenie życia literackiego.
          Po Bratnym, Żukrowskim, Machejku musiała nastapic pustynia.
          A na tej pustyni pojawiły sie wieszczki typu Tokarczuk i Masłowskiej
          Mizerne, spopielałe, byle jakie, ale na pustyni robią wrażenie - pośród piasku
          wszystko co nie piaskiem robi wrażenie.
          No i jeszcze sytuacja na uniwersytetach, gdzie istnieja katedry polskiej
          literatury współczesnej. Zatrudnieni w nich profesorowie, doktorzy hab. i
          jeszcze nie hab. muszą - dla dobra własnej kariery - udawać, że polska
          twórczość literacka istnieję i w dodatku - że jest normalna. Inaczej nie
          mogliby pisać swych dysertacji (niektórzy profesorowie w akcie rozpaczy sami
          zaczęli pisac powieści).
          No i tak wykreowano Tokarczuk i innych grafomanów, ktorych podniesiono do rangi
          tworców.
          A czytelnicy wychowani na dobrej literaturze chichocą...
          • kubissimo Re: Grafomania!!! 23.09.04, 22:56
            wow
            zycie musi byc cudownie proste jak sie ma takie czarno-biale poglady
            uzupelniane pisaną na poczekaniu spiskowa teoria dziejow :)
            zalosne

            ciekawe czy jako rozchichotana przedstawicielka wychowanych na dobrej
            literaturze oswiecisz maluczkich i powiesz nam co warto czytac i o czym warto
            mowic?
            bo nie chcielibysmy drugie raz sie zblaznic piszac o jakiejs grafomance z
            Sudetow
            • Gość: Rebeca Re: Grafomania!!! IP: *.MAN.atcom.net.pl 23.09.04, 23:20
              Tobie juz nic nie pomoże, niestety. Czarno-biale schematy - ten cep uzywany
              przeciwko myslącym, a nie odtworczym. Literatura polska wspólczesna nie
              istnieje - to moja teza. Udaje literaturę grafomania sporzadzana wedle
              schematów mających swe źródła w PRL. Jest to literatura nieistotna, wyjałowiona
              ze wszelkiej problematyki. Obraca sie wokół tych pojęć, których użył Czapiński
              w swej "recenzji": że śmierć to "gramatyka i narracja" itp. I taki bełkot nie
              jest spowodowany brakiem inteligencji recenzenta. Prof. Czapiski jest wybitnie
              inteligentny. Ten bełkot spowodowany jest przedmiotem zainteresowania
              Profesora: absolutnie bełkotliwą, choc poprawna gramatycznie, stylistycznie,
              ortograficznie twórczością pani Tokarczuk, tym wyrobem "czekoladopodobnym".
              Istnieje jednak prawdziwa literatura polska, a nie jej ersatz. To np.
              literatura fantastycznonaukowa, dobra powieść popularna Grocholi, bardzo dobre
              powieści rozrywkowe Chmielewskiej...
              Ale o nim profesorowie nie piszą, pogłębiając swym milczeniem dół, w ktory
              wpadła polska literatura
              • bobofruit99 Re: Grafomania!!! 24.09.04, 00:01
                Na wstępie zaznaczę, aby nie było niestosownych komentarzy, że czytałem
                recenzowaną książkę. Tokarczuk potrafi napisać ładne zdania. Niektóre. Czy to
                jest grafomania, to nie wiem, ale tzw. proza środka, czyli właśnie taki wyrób
                czekoladopodobny. Takie postpsychologiczne pleple o tanich oczywistościach dla
                młodszych i starszych panien. Chociaż dwie pierwsze książki jeszcze się broniły.
                Prawdziwą pustkę Tokarczuk odłoniła w "Lalce i perle". Co do Czaplińskiego --
                trzeba odróżnić poważne szkice od masówki dla gawiedzi, a w sumie pewnie nie
                jest źle, że poznański profesor namówi parę osób do przeczytania jakiejś książki
                w dobie nieczytania lub czytania "Kodu Leonarda da Vinci" w okładce czerwonej,
                bądź tęczowej.
                Nie rozumiem tylko, co to znaczy prawdziwa literatura polska. I podejrzewam też,
                że, droga Rebeko, nie zaglądasz tam, gdzie trzeba, aby sprawdzić, o czym nasi
                profesorowie na co dzień piszą. Tak się składa, że w instytucie literatury
                polskiej, który znam, prawie nie sposób napisać pracy magisterskiej o Tokarczuk,
                Grocholi czy Chmielewskiej. Polska literatura nie znajduje się w dole, a
                przekonasz się o tym, kiedy lepiej ją poznasz i zechcesz zrozumieć.
              • kubissimo Re: Grafomania!!! 24.09.04, 01:14
                ok
                nie mam wiecej pytan
                ale co sie posmialem, to moje :)))
                dzieki
          • lemuriza Re: Grafomania!!! 24.09.04, 14:54
            aleś ty mądra Rebecco, aż się niedobrze robi.
            Snobka z Ciebie i tyle.
    • Gość: toya Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.jugow.sdi.tpnet.pl 23.09.04, 21:42
      Tak to ta twarz z baru mlecznego w rynku z rynku w Nowej Rudzie.Jej sie udało
      mnie nie.I niech tak zostanie.
    • Gość: Monika Ludzie, skad w was tyle zlosci i zawisci! IP: *.telan.pl 23.09.04, 23:01
      Ludzie, skad w was tyle zlosci i zawisci! Czytam tu same inwektywy pod adresem
      O.T., zero konkretow! Fajnie sie jezdzi anonimowo po kims kto, jak wam sie
      wydaje, nie slyszy tego i nie moze odpowiedziec wprost, prawda?Rozne sa gusta i
      rozne krytyki. Na tym polega literatura. A goloslowne upatrywanie w
      czegokolwiek wytworu peerelowskiej spuscizny czy pisanie, ze czegos sie nie
      zrozumialo wiec - czyt. -to jest zle... wybaczcie...! To jest dopiero w stylu
      ubieglego systemu politycznego!Gratulacje! :)
      • Gość: ach Dobry tytuł IP: *.supernet.pl / *.3.pl 24.09.04, 22:04
        Książka OT ma dobry tytuł. Gdzieś już go widziałam...
    • Gość: marta Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.strl1201.mi.comcast.net 25.09.04, 21:34
      Ktos w tej dyskusji zapytal skad tyle w ludziach nienawisci.Tez sie
      zastanawiam. Takie dyskusje wydaja sie autoterapia, idealna terapia: zupelnie
      anonimowa i za darmo. Mozna leczyc sie z wlasnych kompleksow ujezdzajac innych,
      plujac na innych. A kryje sie pod tym wlasny kompleks , bolesna swiadomosc
      niezrealizowania , wlasna malosc, i jeszcze boleniejsza swiadomosc ze ktos inny
      posiada wielki talent, no wlasnie ktos inny.
      Wiec wyzywajcie Ja od grafomanow, a siebie na wzajem od roznych innych.Jesli to
      poprawi samopoczucie, niech wam bedzie. Na zdrowie!!!




      • bobofruit99 Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk 27.09.04, 13:13
        Twoja wypowiedź popada w performatywną sprzeczność
        • Gość: minka Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.ksiazat.v.pl 27.09.04, 23:23
          Strasznie się zdziwiłam czytając powyższe opinie. Po pierwsze, już widziałam
          pracę magisterską o twórczości O.Tokarczuk - miała ponad 100 stron, więc coś w
          jej twórczości i poloniści znajdują. Ja osobiście uważam, że to najlepsza
          współczesna polska autorka. Jej poza jest tak różnorodna, w każdej powieści coś
          nowego, zaskakującego. Urzekła mnie książka "Prawiek i inne czasy" przypomina
          klimatem mojego ulubionego Marqueza, taka spokojna opowieść, która się snuje i
          niespodziewanie wciąga, tak że oderwać się nie można. Także "Gra na wielu..."
          jest tomem opowiadań, które przeczytałam jednym tchem. Nie uważam, żeby tak
          surowe ocenianie autorki na podstawie pobieżnej lektury jednej książki było
          sprawiedliwe. Ja przeczytałam wszystkie jej autorstwa i naprawdę chylę czoła
          przed jej talentem. Jest w nich baśniowość, humor, dobroć i zwyczajne bliskie
          życie szarych ludzi. Tokarczuk często zaskakuje, zbiera przeróżne wątki i
          historie, plecie z nic misterną sieć opowieści. Mnie oplotła całkowicie. Czekam
          na dalsze historie.
          A propos wczesniejszych wypowiedzi nie czuję się spadkobierczynią PRL-u.
          Porównuję do Remarqua, Tyrmanda, Nabokowa, Bułhakowa, Carolla, Whartona,
          Musierowicz, Chmielewskiej, Amisa, Manna, Allende... Takie tło i na nim całkiem
          interesująco nasza Tokarczuk wypada. Dla mnie odkrywcza. Polecam.
          • bobofruit99 Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk 28.09.04, 00:47
            Właśnie chodziło mi o to, że tych prac o Tokarczuk wiele już naprodukowano...
            szczególnie o tej baśniowości... i takie o kobiecej psychice... i inne... No i
            czytałem wszystkie książki pani T... Nie zmieniam zdania... literatura środka,
            czyli literatura popularna... wszystkie chwyty ograne...
          • Gość: ewa Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.arcor-ip.net 11.10.04, 21:20
            brawo, popieram:-)
    • Gość: bilba Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.stacje.agora.pl 28.09.04, 10:21
      przykłady tych "ogranych chwytów", jeśli łaska.
      • Gość: minka Re: "Ostatnie historie" Olgi Tokarczuk IP: *.ksiazat.v.pl 29.09.04, 00:04
        Ograne? W takim razie cała współczesna literatura jest taka, bo wszystko kiedyś
        jż było. Najbardziej mnie denerwuje, gdy dany autor się powtarza, jak na
        przykład Remarque, Singer, Chmielewska. Jedno przeczytasz, a wiesz czego się
        spodziewać. W prozie Tokarczuk podoba mi się pomysł, którry w każdej książce
        jest inny. Zgoda, że wątki skądś zaczerpnięte ("Podróz ludzi księgi" -
        Haggard, "Prawiek" - Marquez), ale ciekawe i dobrze się czyta. Nie jest to może
        Ulisses, ale właśnie literatura, którą miło poczytać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka