Dodaj do ulubionych

Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo psy...

IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 11.10.04, 21:11
gdzie moge znalezc tamten artykol??? o ktorym mowa na koncu??
Obserwuj wątek
    • Gość: magg Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: *.range81-152.btcentralplus.com 12.10.04, 01:01
      Jest sposob na wyjscie z nalogu. Poprzez rozwoj duchowy. Kazdy nalog to choroba
      nie tylko ciala, ale rowniez duszy. Jak sie odstawi narkotyk, a nie zrobi
      porzadku z wlasnym wnetrzem i emocjami, to nawrot prawie gwarantowany.
      • Gość: Przemo Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: 193.53.93.* 21.10.04, 14:00
        posluchaj, on jest psychiatra i psychoterapeuta, chyba tez o tym wie - a mimo
        wszystko... wiec to jednak nie takie proste pewnie...
    • niwelamuk Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p 12.10.04, 08:57
      Tutaj szukaj.gazeta.pl/archiwum/1,0,2130400.html (Moja heroina
      (03-07-2003 MACIEJ KOZŁOWSKI). Ale musisz płacić... Chyba 2 zł za artykuł.
    • Gość: ania Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: 62.121.129.* 12.10.04, 09:05
      polecam lekture calej ksiazki, znajdziesz tam duzo wiecej niz w artykule, na
      prawde warto. ksiazka jest juz dostepna w ksiegarniach. pozdrawiam
    • Gość: kurcze kapucha na dragi IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 12.10.04, 14:08
      pieknie, wyborcza robi narkomanowi reklame!! koles na ksiazce zarobi sporo
      kapuchy i prawdopodobnie dzieki temu bedzie mial na kolejne dzialki, choc mam
      szczera nadzieje ze wykorzysta te pieniadze na swoje leczenie
      • Gość: lolipop Re: kapucha na dragi IP: *.site.krakow.pl 12.10.04, 22:37
        z ksiazki wynika, ze to nie jest "czynny" narkoman. btw. bardzo przejmujaca
        lektura, duzo na temat mechanizmow uzaleznienia, nie do przecenienia jest fakt,
        ze autorem nie jest jakis tam lekarz, ktory prowadzil badania i naczytal sie o
        nalogu, albo mial wielu pacjentow. to lekarz i pacjent w jednym - wszystko
        sprawdzil na wlasnym organizmie, teorie poznal w praktyce, byl po obu stronach
        barykady. latwiej takiemu psychiatrze podejsc ze wspolczuciem i zrozumieniem do
        uzaleznionych pacjentow, latwiej tez ocenic skutecznosc poszczegolnych terapii.
        • Gość: $^#%@* ... IP: 193.151.36.* 27.10.04, 14:01
          wyjście z dragów to skomplikowana sprawa zwłaszcza jeśli nałóg trwał długo i wrósł w życie i psychikę danej osoby. Odtrucie fizyczne to nic w porównaniu z przemeblowaniem własnych myśli, uczuć, codziennego dnia, systemu wartości, kręgu znajomych itp. a przesiadka na znajomych z monaru to (wybaczcie) niezbyt kusząca perspektywa. Z mojego (niestety) doświadczenia wynika że idealnym zajęciem zamiast ćpania jest wyczynowy sport :) polecam mało że jest zajęcie dla głowy i ciała to jeszcze czyścisz sie wiele razy szybciej niż bez aktywności fizycznej - oczywiście w przypadku opiatów konieczny jest wcześniej chemiczny detox. A autorowi książki polecam skierowanie swych myśli w stronę inną niż auto wiwisekcja swojego nałogu bo sie nigdy od niego nie uwolni :)))))
    • Gość: jankews Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: *.chello.pl 30.11.04, 19:52
    • Gość: narkoman Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: *.chello.pl 30.11.04, 19:54
      maciek to rowny gosc .leczylem sie z nim ,pralowalem .on wie co pisze.
      • Gość: EWA Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.12.04, 19:11
        ODEZWIJ SIE , PROSZE RUMASZKA@INTERIA.PL
      • Gość: aggi Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: *.play-internet.pl 30.11.14, 07:32
        ja także znam Maćka.
        mam same miłe wspomnienia związane z jego osobą.
        niezwiązane z leczeniem nar., ale kontakt z nim był jak delikatny balsam dla duszy.
        • Gość: Stani Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: *.153.128.77.rev.sfr.net 18.06.22, 16:21
          Znałem Maćka i lubiłem posiady muzyczne w latach 80-tych przy Caverna Magica Vollenweidera, Jego grę na saxofonie, wspólnie ćwiczyliśmy "Take five" Paula Desmonda, grałem wtedy na pianinie, w Maćka grze dominowała nieopisana głębia i krystaliczne piekno. Straciłem z Nim kontakt w 87, ale nigdy nie zapomnę tych wspólnych posiadow muzycznych. Niedawno przeczytałem Jego książkę, wstrząsające świadectwo walki z nalogiem. Nie wiem czy Maciek jest jeszcze na tym świecie... Jeśli ktoś z państwa zna Jego dalszą historię, to proszę o kontakt, mój mail : stanpascale@gmail.com
          Stani
    • Gość: zagubiona Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: *.chello.pl 09.12.04, 18:31
      czy ktos wie, jak sie skontaktowac z p. Kozłowskim??? jest ktos komu chciałabym
      pomóc... i cholernie sie boje...
      • Gość: kaktus Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: 195.150.114.* 30.12.04, 15:08
        Na koncu ksiazki jest podany adres e-mail do autora. Poszukaj. Ja niestety nie
        mam ksiazki przy sobie. powodzenia
    • Gość: robert k Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: *.cm.umk.pl 18.12.04, 20:00
      Gratuluje Panu Maciejowi tak wspaniałej książki, na pewno jest pożytecznym
      dziełem i być może uchroni niejedną duszę przed nałogiem.
      Z wyrazami szacunku Robert K lekarz.
    • Gość: EWA Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.12.04, 19:01
      JESTEM NARZECZONA , ZONA , KONKUBINA , NIE WIEM JUZ KIM NARKOMANA, PÓŁ ROKU
      LECZENIA I POWALIŁ SIE, ON NIE CHCE SIE DO TEGO PRZYZNAC A JA NIE MAM JUZ SILY
      • Gość: ania Re: Maciej Kozłowski, "Moja heroina. Świadectwo p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 15:29
        ja tez,nic mi sie juz nie chce,mialabym ochote sie zabic.a do tego mamy
        dzieci.moj leczy sie od lat z przerwami na powrot do rozrywki...a ja nie jestem
        dosc silna,by odejsc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka