Gość: kaja
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
23.11.04, 09:38
Ta prosta miłość macierzyńska dodaje otuchy i jest dziedzictwem dla każdego
na całe życie.Szczególne jest to co łączy matkę z ukochanym synem. Ta powieść
przypomina mi dzieło Różewicza "Matka odchodzi".Dzisiaj już wiem, że
prawdziwą biblijną miłością obdarzyli mnie rodzice.Wiedział o tym też autor
powieści - Romain Gary.Całe życie tęskni za odchodzącą "dłonią" mamy.