Dodaj do ulubionych

Grzeszki wielkich pisarzy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 02:11
1. Od kiedy to naziści to jakaś "prawica" ? Oni mieli nawet w nazwie, biedna
dziecinko, "socjializm". Nie uzywaj słow, ktorych znaczenia nie znasz -
powinni cię tego nauzcyć już w podstawówce, najdalej w szkole średniej.

2. Mnie jakoś brak cenzury mazistów wobec Sartre'a czy Beauvoir nie dziwi. Jak
to mówią : "Ku.. ku..e łba nie urwie."

Do garów, Madziu. Nie każdy musi by dziennikarzem.

Obserwuj wątek
    • Gość: faktotum Re: Grzeszki wielkich pisarzy IP: *.telkab.pl 28.12.04, 09:10
      To wszystko ma na celu PODAĆ ŻYCIE DALEJ, a przy pomocy jakich zabiegów? - to
      nie ma znaczenia. Prawica, lewica, syjoniści, faszyści - to tylko pusty dźwięk
      wydawany przy okazji napełniania żołądka. Uśmiechnijcie się! W każdym talerzu
      leżą czyjeś żwłoki.
      • Gość: kempes CZEMU GW tak iteresuja antysemici? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 10:01
        A co np z antypolakami, antyfrancuzami, antyszwedami, antyromanami? Po co GW
        przylacza sie do ogolnej nagonki na antysemitow, co tak naprawde wywoluje
        skutek celowo odwrotny, ludzie boja sie do tego przyznac, ale rzeczywiscie
        zaczynaja miec dosc tej calej afery wokol semitow...
        • Gość: Morphy Bo to zydowska gazeta IP: *.icpnet.pl 28.12.04, 22:19
          Pisana po polsku dla Polakow. Ot, taka gadzinowka, jakich wiele wydawali na obszarach polskojezycznych hitlerowcy i komunisci.
    • Gość: realista Zadziwiajace ze GW zaczyna odklamywac pewne rzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 09:49
      Jakis nakaz macie z gory czy jak ? Przeciez tzw. kutura francuska zawsze byla
      traktowana przez wybiorcza na kolanach. Nagle taki zwrot. Jak mawiaja, gdy nie
      wiadomo o co chodzi zawsze chodzi o pieniadze ...
      • Gość: mysz Pani Miecznikowska obudziła się z głębokiego snu IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 28.12.04, 10:31
        brawo
        lepiej późno niż wcale!
        • Gość: mysz przepraszam za pomyłkę Pani Miecznicka! IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 28.12.04, 10:33
    • Gość: otto Re: Grzeszki wielkich pisarzy IP: *.aster.pl 28.12.04, 12:38
      Nie jestem zwolennikiem twórczości Pani Miecznickiej, ale te zarzuty są głupie
      po prostu. "Socjalizm" w nazwie wcale nie wyklucza odwoływania się do haseł
      prawicowych, co w tym przypadku jest oczywistością potwierdzoną przez
      niezliczoną ilość historyków. Poza tym zaangażowanie w Vichy, a przynajmniej
      korzystanie z reżimu nie jest oczywiste (może poza casusem Celine'a). A teksty
      o garach są mocno niesmaczne. Gdzieś Ty się chłopie nauczył tak zwracać do
      kobiet?
      • Gość: Jan K. Lewactu nadepnąć na odcisk... IP: *.asm.bellsouth.net 28.12.04, 14:39
        Słowo prawdy o lewactwie i od razu obrońcy z grubej rury: "Gdzieś Ty się
        chłopie nauczył tak zwracać do kobiet?"

        No cóż, jak lewica nie strzeli w tył głowy lub nie wrzuci do komory gazowej, to
        przynajmniej opluje.

        A Sartre z żoną (?) dobrze wybrali! Ponieważ szybko przestawili się z faszyzmu
        na komunizm, byli w "czołówie" Panteonu intelektualistów powojennych. Ezra
        Pound tego nie pojął i wylądował w szpitalu dla wariatów...

        Jna K.
      • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Grzeszki wielkich pisarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 01:27
        Gość portalu: otto napisał(a):

        > Nie jestem zwolennikiem twórczości Pani Miecznickiej, ale te zarzuty są głupie
        > po prostu. "Socjalizm" w nazwie wcale nie wyklucza odwoływania się do haseł
        > prawicowych,

        hyhy ... Na przykład których ? Poza tym nie o to chodzi. Guzik mnie obchodzi to
        do czego się odwyoływali jedni czy drudzy. Istotne jest to jakie były te reżimy
        w praktyce. W rzeczywistości były to dwie skrajne odmiany socjalizmu. Poruszanie
        tu na przykład aborcji jest śmieszne. Szkopy zdaje się, że konsekwentnie
        zakazywały aborcji. Jak by im do krajobrazu propagandowego, socjologicznego,
        wojskowego itd pasowalo co innego, to by faworyzowali aborcję - taka natura
        lewicy, interesuje ich tylko kasa, włądza i dupczenie, reszta sie nie liczy. A
        jeśli chodzi o aborcję w Sowietach, to u nich była ona w różnych orkesach raz
        zezwolona, a raz nie, w zalezności od tego, jaką politykę akurat mialo państwo -
        powody takie, jak wymieniłem wcześniej.

        > co w tym przypadku jest oczywistością potwierdzoną przez
        > niezliczoną ilość historyków.

        Hehe ... Chyba raczysz żartować. Ok, niech będzie kompromisowo : "historyków".

        > Poza tym zaangażowanie w Vichy, a przynajmniej
        > korzystanie z reżimu nie jest oczywiste (może poza casusem Celine'a). A teksty
        > o garach są mocno niesmaczne.

        Nie rozumiem, co w tym niesmacznego - ja uważam, że średnio rzecz biorąc miejsce
        kobity jest bardziej w kuchni, a mniej na łamach gazety. Pani Miecznicka napewno
        ponad średnią nie wyrasta, więc udzieliłem jej najlepszej rady, jakiej mogłem.
        Jak chcesz możesz jej udzielic swojej rady. A od mojej się odstosunkuj. :-) na
        koniec Pani Miecznicka sobie wybierze ktrórąś radę, albo zrobi jeszcze inaczej.

        > Gdzieś Ty się chłopie nauczył tak zwracać do kobiet?

        Trudno tu mówić o jakimś "umieniu", to jest znacznie prostsze niż myślisz - po
        prostu właściwa odpowiedź na problemy p. Miecznickiej. Nie mam jakiś
        wypracowanych czy wyuczonych odpowiedzi :-) Po prostu na codzień nie utrzymuję
        kontaktów z "intelektualistkami" o predyspozycjach kucharki.
    • Gość: stroszek celine IP: *.proxy.aol.com 28.12.04, 16:26
      antysemickie pamflety celine-a zostaly wycofane z ksiegarn trzeciej rzeszy jako
      za bardzo... "antysemickie"


      wg. mnie zadna nienawisc nie byla mu obca, nikt oprocz dzieci, zwierzat i
      prostytutek nie wyszedl calo z jego ksiazek



      ...jednak w czasie wojny
      autor odmowil uczestnictwa w niemieckiej propagandzie
    • Gość: dionizos Re: Grzeszki wielkich pisarzy IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 28.12.04, 22:21
      Drogi tłumoczku: narodowy socjalizm miał tyle wspólnego z socjalizmem co
      krzesło elektryczne z krzesłem. Socjalizm nawiązuje do haseł rewolucji
      francuskiej: wolność, równość, braterstwo. Nazizm odwoływał się akurat
      do "wartości" przeciwnych: rasizmu, nietolerancji, elitaryzmu, antysemityzmu,
      itp. To, że zrealizowano w hitlerowskich Niemczech pewne hasła socjalne
      poprawiające los robotników, to była akurat najlepsza część systemu. Gdyby
      tylko na tym poprzestano.
      W nazizmie ceniono jednak głównie wartości prawicowe: tradycję, hierarchię
      społeczną, nietolerancję światopoglądową, posługowo-rozrodczą rolę kobiety
      (polityka prorodzinna bez antykoncepcji i aborcji), tępiono homoseksualistów. A
      konkordat z 1933 r. i pienia niemieckich biskupów nad Adolfem, wybawicielem
      cywilizacji zachodniej. A poparcie wielkiego kapitału i konserwatystów
      (Hindenburg, v. Papen). A to, że po wojnie ex-naziści zasilali szeregi chadecji
      (a nie SPD). To wszystko jakoś słabo pasuje do twojej teoryjki o lewicowości i
      socjalizmie hitlerowców. Zamiast odsyłać innych do szkół sam sięgnij do
      podręczników zanim zaczniesz wypisywać na forum nawiedzone brednie. Nazizm był
      ekstremizmem prawicowym czy to się tobie podoba czy nie i nie ma tu znaczenie
      wstawienie słowa "socjalizm", dla przyciągnięcia zdezorientowanych mas
      robotników. Na szczęście podręczniki układają ludzie czerpiący wiedzę z innych
      źródeł niż prawicowo-oszołomskie pisemka typu "Najwyższy Czas", tropiące
      wszędzie socjalizm. Obawiam się natomiast, że ty nie nadajesz się nawet "do
      garów".
      • Gość: monadina Re: Grzeszki wielkich pisarzy IP: *.aster.pl 28.12.04, 23:28
        Generalnie się zgadzam, z zastrzeżeniami. Bo oczywiście, w naziźmie były
        elementy doktryny socjalistycznej (zwłaszcza lewe skrzydło - SA i Rohm
        wyniszczone przez Himmlera i Hitlera), tak samo jak komunizm często odwoływał
        się - w praktyce - nie wyjściowo w teorii - do haseł nacjonalistycznych
        (antysemityzm i fobie antyniemieckie w Polsce, różne ksenofobie w ZSRR), w
        moralności popierał tradycjonalistyczną pruderię (w komunizmie też często
        tępiono homoseksualizm - np. w ZSRR, na Kubie, w CHRL, aborcja była w
        niektórych krajach zakazana - np. w Rumunii za Ceauscescu pod karą śmierci).
        Doktryna faszystowska była zresztą dość eklektyczna i zawierała elementy
        socjalizmu także w wydaniu Mussoliniego (solidaryzm, korporacjonizm,
        interwencjonizm w gospodarce, centralnie sterowane inwestycje panstwowe,
        etatyzm itd.), którego nasza nieudolna pseudo-prawica wyraźnie odgranicza od
        Hitlera. Poza tym każdy kraj miał swoją specyfikę, nazim w Niemczech nie był
        tym co frankizm w Hiszpanii bo inne też były uwarunkowania historyczne,
        polityczne i kulturowe tych krajów, podobnie jak Gierek nie był tym samym co
        Pol-Pot.

        Rozróżnienie lewica/prawica powstało w parlamencie rewolucyjnej Francji z uwagi
        na to, że bardziej radykalni republikańscy rewolucjoniści (jakobini) zasiadali
        po lewej. Śmieszy mnie kategoryczne rozróżnianie tych pojęć, jakby skrajności
        się nie zlewały. Niektórzy na tym forum, zwłaszcza "z prawa" ale nie tylko
        zdają się wierzyć, że między prawicą a lewicą jest jakaś dana a priori
        absolutna różnica jakby były to wręcz pojęcia przyrodnicze ("ładunek
        dodatni/ładunek ujemny itd.) a nie stworzone przez publicystów w pewnej
        specyficznej epoce historycznej i od tego czasu obiegowo powtarzane.
        • Gość: maestro Junkrzy? Krupp? Kult cesarza? Dziwna ta "lewica" IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 29.12.04, 02:59
          "Socjalizm" w nazwie to chwyt werbunkowy, uzyty przez NSDAP na poczatku swego
          istnienia gdy konkurowala z KPD i SPD o czlonkostwo wsrod robotnikow. Dokladnie
          z tego samego powodu uzyto czerwonego tla we fladze NSDAP (pod swastyka).
          Hitlerowi zaimponowal wizualnie silny wyglad czerwonych szturmowek na
          demonstracjach komunistow. Osobiscie wybral projekt flagi z czerwonym tlem by,
          jak to okreslil Drexler, "wyherodzic samego Heroda."

          Nazizm jest eklektyczny, ale to co kojarzy sie z "prawica" silnie dominuje. Z
          blogoslawienstwem Hitlera w Niemczech bujnie rozwijaly sie wielkie prywatne
          koncerny Kruppa, IG Farben, Thyssen, Porsche, itp. Raczej trudno to kojarzyc z
          polityka lewicy. Rowniez do wladzy NSDAP doszlo nie samo, lecz w koalicji z
          reakcyjna prawica DVNP, czyli monarchistami. Nie znam zadnej partii lewicowej,
          ktora tworzylaby koalicje z monarchistami. Hitler bardzo szanowal konserwatywne
          tradycje cesarstwa wilhelminskiego. Utrzymal on kajzerowskie kokardy na
          czapkach zolniezy, we fladze NSDAP celowo uzyl kolorow flagi II Rzeszy (czern-
          biel-czerwien) oraz utrzymal przy wladzy w armii klase junkrow. Czy istnieje
          jakakolwiek partia lewicowa, ktora by pozwolila na utrzymanie wladzy w armii
          przez dziedziczna arystokracje?

          Aborcja w Niemczech ma malo wspolnego z dzisiejszymi stanowiskami w tej sprawie
          jako ze byla w 100% dostosowana do swiatopogladu rasowego. Dla "podludzi"
          (takich jak slowianskie robotnice przymusowe w Niemczech) byla dostepna i jak
          najbardzie progagowana. Dla Niemiek aborcja nie byla dostepna, a wrecz
          przeciwnie, zmuszano "rasowe" Niemki by mialy duzo "rasowych" dzieci
          wychowywanych w sieci domow-matecznikow zwanych Lebensborn. Tak a propos: malo
          ludzi wie, ze piosenkarka Frida z ABBY (ta rudowlosa) jest dzieckiem
          Lebensborn. Jej ojcem (przez dlugi czas jej nieznanym) byl niemiecki zolnierz,
          ktory "zaplodnil" jej prawidlowo "nordycka" matke (Norwezke chyba).
          • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Junkrzy? Krupp? Kult cesarza? Dziwna ta "lewi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 15:43
            > Nazizm jest eklektyczny, ale to co kojarzy sie z "prawica" silnie dominuje.



            > Z
            > blogoslawienstwem Hitlera w Niemczech bujnie rozwijaly sie wielkie prywatne
            > koncerny Kruppa, IG Farben, Thyssen, Porsche, itp. Raczej trudno to kojarzyc
            > z polityka lewicy.

            Hitler po prostu albo był bystrzejszy od komuchów sowieckich albo wyciągnął
            wnioski z porażki gospodarczej Sowietów albo i jedno i drugie.

            > Rowniez do wladzy NSDAP doszlo nie samo, lecz w koalicji z
            > reakcyjna prawica DVNP, czyli monarchistami.

            I rozumiem, ze ci monarchiści mieli na coś wpływ ? Skup się na efektach, nie na
            powierzchownych cechach. Po drugie - nie widzę tu specjalnej wagi tego faktu. Po
            prostu prawica jest za silnym państwem minimum, a jest już obojętne czy będzie
            to demokracja czy jakiś reżim autorytarny. Przykładowo Bizancjum w swoich
            ostatnich latach było monarchią, która miała wszelkie cechy socjalizmu (potworna
            korupcja, wszędobylskie państwo, kosmiczne podatki).

            > Nie znam zadnej partii lewicowej,
            > ktora tworzylaby koalicje z monarchistami.

            Teraz czy wtedy ? Bo jeśli teraz, to pomińmy milczeniem ten argument.

            > Hitler bardzo szanowal konserwatywne
            >
            > tradycje cesarstwa wilhelminskiego.

            "Szanował", a nie szanował. W opinii konserwatystów był najczęsciej uznawany ze
            niebezpiecznego bandziora-parweniusza. Sympatię budził od biedy dlatego, że
            tępił komuchów, swoich konmkurentów na poletku ideologicznym.

            > Utrzymal on kajzerowskie kokardy na
            > czapkach zolniezy,

            Och, no to rzeczywiście arcyważna sprawa.

            > we fladze NSDAP celowo uzyl kolorow flagi II Rzeszy (czern-
            > biel-czerwien)

            Jak wyżej.

            > oraz utrzymal przy wladzy w armii klase junkrow.

            Bo bez nich by sobie nie poradził. To wszystko na ten temat. :-)

            > Czy istnieje
            > jakakolwiek partia lewicowa, ktora by pozwolila na utrzymanie wladzy w armii
            > przez dziedziczna arystokracje?

            KPZR ? Dopiero Stalin zaczał sukcesywie mordować wojskowych ze "starych czasów",
            na czym się prawie że dokumentnie przejechał, kiedy Niemcy zaatakowali Sowiety
            po wielkiej czystce w armii.
      • Gość: Dionizosie,w tajgę Re: Grzeszki wielkich pisarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 01:05
        > Drogi tłumoczku (... plus jeszcze parę zdań)

        Dalej nie czytam, zresztą nudzisz przepotwornie. Spłyń.
        • Gość: greg Celine wielkim pisarzem jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 01:18
          a to że nienawidził żydów, ludzi i większości tej ludzkiej hałastry która
          obrzucała go błotem, nie zmienia wielkości i przełomu jakiego dokonał w
          literaturze
          • Gość: monadina Re: Celine wielkim pisarzem jest IP: *.aster.pl 29.12.04, 01:57
            Celine wielkim pisarzem jest bez cienia wątpliwości.
            • Gość: Szydełko Re: Celine wielkim pisarzem jest IP: *.bchsia.telus.net 29.12.04, 08:53
              No i przyjemność, że po początkowych objawach chamskiej ignorancji i paranoi,
              rozwinęła się na tym Forum bardziej rzeczowa dyskusja. Faszyzm i komunizm miały
              niektóre wspólne źródła w szeroko pojętym nurcie socjalizmu, ale i jeden i
              drugi kierunek winno się ostro odróżniać od demokratycznego socjalizmu.
              Najwięcej cech wspólnych miał hitlerowski faszyzm i stalinowski komunizm,
              łącznie z instytucją i mitem "wodzostwa". Rządy t.zw. (w dużej mierze)
              komunistów w Polsce, posługujących się nieuprawnionym dla ich władzy i systemu
              terminem socjalizmu odebrały Polakom świadomość pięknej i ciekawej tradycji
              polskiego socjalizmu demokratycznego, by wymienić jedynie Abramowskiego, który
              jeszcze przed pojawieniem się leninizmu jako doktryny analizował wręcz proroczo
              konsekwencje rewolucji odgórnej, wywłaszczającej przemocą, nie posiadającej
              oparcia w rewolucji moralnej (jak ją określał). Warto także przypomnieć, że
              proskrybowana zarówno przez Stalinizm jak i przez polski nacjonalizm Róża
              Luksemburg miała bardzo krytyczny stosunek do leninizmu, i leninowskiego braku
              zaufania do "spontaniczności mas" i wolności.

              Ciekawe, że intelektualistów francuskich nie lubił zarówno Miłosz jak i
              Gombrowicz.
              • Gość: monadina Re: Celine wielkim pisarzem jest IP: 212.160.138.* 29.12.04, 09:29
                Gombrowicz nie lubił intelektualistów francuskich, ale akurat, co ciekawe,
                lubił 3 bohaterów artykułu: Celina, Geneta i - może zaskakujące jak na kogoś
                kto w latach 60-tych w Paryżu demonstracyjnie podkreślał szlacheckie
                pochodzenie - Sartre'a. Co do teg ostatniego i pozytywnych (choć nie bez
                zastrzeżeń) opinii Gombrowicza nt. jego filozofii - myślę, że to wynikało z
                tego, że Gombrowicz się poczuwał do egzystencjalizmu, w dużo większym stopniu,
                niż się na ogół o tym wspomina...
    • reptar Re: Grzeszki wielkich pisarzy 29.12.04, 13:57
      "Céline zarabiał pieniądze na antysemityzmie, Geneta fascynowali hitlerowscy
      zbrodniarze, Sartre uwielbiał Stalina...".

      I ten tytuł, "grzeszki" ledwie...


      Nie dysonans aby?
    • Gość: stroszek celine sam o sobie IP: *.proxy.aol.com 29.12.04, 14:43
      Hey, znowu maja wydac "Podroz".
      Jakiez uczucie mi to sprawia.
      Sporo sie wydarzylo przez czternascie lat...
      Gdybym nie byl pod taka presja, zmuszony zarabiac na zycie, to mowie wam,
      wycofalbym wszystko, nie przepuscilbym ani linijki.
      Wszystko zostalo zle odebrane. Bylem zrodlem za duzo zla.
      Tylko pomysl o wszystkich smierciach, o nienawisciach wokol mnie... zdradach...
      jaki syf sie z tego robi... potwory...
      Musialbys byc niemy i gluchy!
      Powiesz: to nie przez "Podroz"! Twoje zbrodnie cie zabijaja, "Podroz" nie ma z
      tym nic wspolnego. Sam sie zruinowales! Twe "Bagattelas"! twe ohydne lingo! twe
      wymyslane, blaznujace zlo! Prawo cie dopadlo, i zadusza? Cholera, i jeszcze
      narzekasz? Ty ciulu!
      Wielkie, wielkie dzieki! Wielkie dzieki! Wsciekam sie! Wre! Dysze! Z
      nienawisci! Hipokryci! Polglowki! Nie oglupicie mnie! Gonia mnie za "Podroz"!
      Bede tak ryczal i pod toporem! Miedzy "nimi" a "mna" tak jest az po kres! az po
      flaki! zbyt wstretne by o tym mowic... wkurzenie Mistyka! Co za interes!
      Gdybym nie byl pod taka presja, zmuszony zarabiac na zycie, to mowie wam,
      wycofalbym wszystko, nie przepuscilbym ani linijki. Hold oddany szakalom!...
      Tak jest!...Darmowy prezent...napiwek...odrzucilem wlasne
      szczescie...w '36...oddalem je w rece malzonek egzekutorow! prokuratorow!
      grabarzy! Jedna dwie trzy ksiazki do poderzniecia mi gardla! I sluchaj jak
      jecze! Zrobilem im prezent! Bylem hojny, to wszystko!
      Swiat zamiarow bawi mnie...bawil...ale juz przestal.
      Gdybym nie byl pod taka presja, tak zmuszony, wycofalbym wszystko...a "Podroz"
      najbardziej...ze wszystkich moich ksiazek ta jest najbardziej zlosliwa...Tak
      jest...serce mej wrazliwosci...
      Wszystko sie zacznie od nowa. Sarabat! Uslyszycie gwizdanie z gory, z daleka, z
      nienazwanych miejsc: slowa, rozkazy...
      Napatrzycie sie na ich machinacje!...Przyjdziecie i mi o tym opowiecie...
      Oh, prosze nie myslec ze zartuje! Przestalem zartowac...przestalem nawet byc
      uprzejmy.
      Gdybym nie byl pod taka presja, przyparty o cos plecami... Powstrzymalbym
      wszystko.
    • karol.mojzesz Re: Grzeszki wielkich pisarzy 29.12.04, 19:45
      To co wypisują tu niejaki Dionizos i inni krytycy Prawicy, woła o pomstę do
      nieba. Jeśli nazizm jest "prawicowy", to stalinizm także???!!!??? Przywiązanie
      narodowych-socjalistów do "tradycji" jest objawem wtórnym przejęcia
      władzy. "Chorobą" wszystkich rewolucjonistów. Każdy socjalista po jej przejęciu
      staje się "panem", dyktatorem, super wyzyskiwaczem (PODATKI); już antysemita
      Karol Marks miał silny pociąg do władzy i tyranii. I na tej podstawie wydawać
      sądy ogólne oraz wyciągać wnioski, że Hitler był "prawicowcem" może tylko
      skończony dureń i nieuk. W produkcję stalinowskiego przemysłu też były
      zamieszane prywatne koncerny, ale w obu tych systemach socjalistycznych, na
      wskroś dyktatorskich, nie było wolnego rynku i poszanowania prawa wolności i
      własności, jaki stworzył tylko i wyłącznie ustrój kapitalistyczny (a nawet w
      niektórych feudalnych). Socjaliści - w nazistowskich Niemczech i ZSRR - musieli
      opierać się na takich koncernach z wielu względów. Jednym z nich jest to, że
      socjalizm jest niewydajny i musiał dopuszczać prywatny kapitał na oba rynki.
      Nie z umiłowania kapitalizmu i free market, ale z konieczności i innych układów
      międzynarodowych, o których Wam się nawet nie śni.

      Jeszcze Wam coś powiem, rewolucjoniści kochani! Lewica to choroba, w której
      redystrybucja dochodu narodowego odbywa się poprzez budżet. Prawica chce to
      realizować poprzez prywatną kieszeń. To w wielkim skrócie różnica podstawowa
      między lewusami a Prawicą. Porównajcie sobie oba totalitaryzmy pod tym kątem i
      co Wam wyjdzie?

      To, że homosie byli tępieni w Niemczech nie wynika, głuptaski, z tego, że
      hitleryzm był "prawicowy". Socjalizm ewoluuje, ot, po prostu, tak samo jak
      socjalizm w państwach kapitalistycznych wygląda inaczej niż wyglądał w ZSRR.
      Hitler stworzył dotrynę nacjonalistyczną opartą na socjalistycznym mechanizmie
      sprawowania władzy. Super komuch to miłośnik władzy i terroru. Oni wszyscy
      czerpali z nauk rasisty i antysemity Marksa, który kochał ludzkości tak bardzo,
      że aż nienawidził pojedynczych ludzi. Hasła tępiące rasizm i mniejszości
      seksualne wynikają z walki socjalizmu z wartościami tradycyjnymi. Ewolucja tego
      systemu trwa, a kiedy przyjdzie odpowiedni czas homosie dostaną w tyłek od
      socjalistów. Tego możecie być pewni. Już samo prawo do związków małżeńskich
      homosiów będzie pierwszą kulą u nogi. Z czego akurat się cieszę. Ale uciekłem
      od tematu... Wracam. Otóż Marks był antysemitą! Lecz dzisiaj ten twórca
      Komunizmu już by nie mógł być. Prawda? Czy na tej podstawie będziecie sądzić,
      że Marks był "prawicowy"? Chyba nie, jak sądzę.

      Proponuję Wam przeczytać książkę pt. "Moralność kapitalizmu", żeby zrozumieć
      naturę prawicowości i nie wygadywać bzdur o "prawicowym" Hitlerze.
      Zapamiętajcie, socjalizm to ustrój niewolniczy, zaprzeczenie wolności, który
      ewoluuje i pozyskuje wciąż nowe narzędzia polityczne do propagowania swoich
      sprzecznych z naturą ideei. M.in. dotyczy to mniejszości seksualnych i
      wszelakich. Nie z ich umiłowania. Chyba nie jesteście tacy naiwni?! A dlatego,
      żeby jak najwięcej pieniędzy zabrać do budżetu. Łopatologicznie było.
      • fabianstory Uzupełnię 29.12.04, 20:18
        Uzupełnię. Każdy kapitalista chce mieć monopol i dlatego w pewnych warunkach
        będzie popierał socjalizm, jeśli ten zagwarantuje mu ten monopol. Tak było za
        Hitlera i Stalina. Tak jest u nas z Kulczykiem teraz. Ażeby istniał prawdziwy
        kapitalizm muszą być spełnione następujące warunki - muszą być kapitaliści i
        musi działać wolny rynek. Wolny rynek zapewnia prawo oparte na prawicowych
        ideach. Nawet w St. Zjednoczonych kilka grup przemysłowców w XIX w. chciało
        zmonopolizować Amerykę. Nie udało sie im to do końca, ale trochę naruszyło zrąb
        kapitalistycznej idei. Reasumując, obecność w danym kraju grup kapitalistów nie
        mówi nam o ustroju tego kraju, choć jest warunkiem niezbędnym. W końcu na Kubie
        też rządzi mała grupa ludzi, ale z prawicą nie ma ona nic wspólnego. Karolu
        Mojżeszu, mylisz z rozpędu dyktatora z tyranem. Tyran to Stalin i Hitler.
        Dyktator to Pinochet. To jest różnica zasadnicza. Tyran to wróg ludu (Stalin,
        Hitler, Mao, Pol Pot - wzorujący się na ideach Marksa). Dyktator to mocna,
        absolutna władza, pro-społeczna (Napoleon, Pinochet, Franko). Oczywiście, w
        przypadku Pinocheta niezbędne było wyeliminowanie rewolucjonistów, ale liczba
        ofiar była drobniutkim ułamkiem zabitych przez Stalina i Hitlera. Zresztą każda
        władza grzeszy, ale żadna tak bardzo nie dokopała ludzkości jak socjalistyczna.
        • Gość: monadina Re: Uzupełnię IP: *.aster.pl 29.12.04, 23:38
          No, ale w takim razie trzeba by uznać, że Pinochet też był socjalistą, bo
          gospodarka Chile była i w dużej mierze jest zmonopolizowana przez poszczególne
          klany i koncerny zwł. górnicze (zwł. wydobycie miedzi). Redystrybucja dochodu
          jest tak samo nierówna jak w niesławnej pod tym względem Brazylii. W sumie
          jednak uwagę, że kapitalizm zaskakująco zbliża się do ustroju bolszewickiego,
          jeżeli powoduje skoncentrowanie kapitału w rękach monopolistów, oligarchii
          itd., uważam za w pewnym sensie cenną, nie wiem tylko czy prawicowcy
          klasyfikujący w ten sposób system Hitlera jako socjalistyczny wiedzą do jakich
          prowadzić może to stwierdzenie konsekwencji... Ano np. jest ono zaskakująco
          bliskie niektórym lewackim antyglobalistom, których raczej zwolennicy prawicy
          potępiają w czambuł. Ktow ie, może to właśnie argument za tym, żeby nie
          wszystkie argumenty niektórych antyglob. traktować z góry jako bzdury, choć
          większość to oczywiście bzdury i to straszne. No i w ogóle mozna się zastanowić
          nad sensem rozróżniania na siłę prawicy i lewicy. Raczej już nieco większy sens
          (chociaż to też uproszczenie) ma rozróżnienie doktryn totalitarnych i nie-
          totalitarnych, przy czym też wielość przypadków w historii prowadzi do tego, że
          w konkretnych przykładach moglibyśmy mieć trudności z zaklasyfikowaniem danego
          systemu rządzenia.

          Co do nazizmu i gospodarki - pomijając, że nazizm był ustrojem silnie
          etatystycznym (co wynikało też z tego, że jedyną racją jego bytu, też
          gospodarczą, była przygotowywana wojna a gospodarka wojenna = zawsze wzmożona
          rola państwa i centralne planowanie) trzeba zauważyć, że nazizm nie naruszył
          istoty prywatnego systemu własności ziemii, małych i średnich przedsiębiorstw
          itd. - czyli tego co stanowi o istocie kapitalizmu (były oczywiście przypadki
          szykan i wywłaszczeń ale o charakterze politycznym). Jeżeli przed Hitlerem
          byłeś sobie "zwykłym Niemcem" i miałeś firmę zatrudniającą klika -kilkadziesiąt
          osób to za wodza miałeś ją sobie nadal. Jakbyś prowadził własny biznes za cara
          to w Sojuzie raczej być go nie zachował ;)

          Nazizm w gospodarce ( i jeżeli - to tylko tam) był systemem częściowo
          lewicowym, ale tylko jeżeli prawicę ograniczymy do prawicy neoliberalnej,
          powiedzmy że nazizm w sensie gospodarczym dużo dzieli od poglądów M. Friedmana,
          ale niemal równie dużo od kolektywizacji typu Mao.
          Co do ideologii - jeżeli chodzi o korzenie, różnica z komunizmem jest skrajna.
          Zachęcam do zbadania mniej i bardziej odległych historycznych źródeł obu
          doktryn, obawiam się, że jedynym punktem przecięcia byłby Hegel - i to też
          zupełnie inne wątki. A że w praktyce często się te systemy upodobniały (też z 2
          strony bez przesady z tym udpodobnianiem) to inna sprawa...

          Swoją drogą gadałem kiedyś z młodym lewakiem z Mediolanu, nie tak źle
          zorientowanym m. in w historii Europy Wschodniej, który zaprzeczał związku
          komunizmu z lewicą, twierdząc, że to co mieliśmy to "faszyzm z państwową
          gospodarką". On też się zgadzał z tym, że Hitler i Stalin byli do siebie
          podobni, tylko że uważał Stalina za... skrajną prawicę i potomka ideologicznego
          rosyjskiego nacjonalistycznego feudalizmu, a środki produkcji widział de facto
          jako własność prywatną skorumpowanych komunistycznych dygnitarzy, czyli
          własność społeczną tylko na niby, dla zamydlenia oczu robotnikom.

          W zasadzie dokładnie tak samo mógłbym obronić i obalić taką tezę jak
          twierdzenie o lewicowości Hitlera. Jedno i drugie tyleż chwilami z sensem co
          jednostronne i głupie w całości.
    • Gość: JakisGostek Re: Grzeszki wielkich pisarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 17:36
      Mieli też w nazwie nacjonalizm. Nazwa o niczym nie świadczy. Faszyzm to skrajna
      prawica... Dość oczywista sprawa (porównaj do LPRu -najbliżej im
      światopoglądowo do NSDAP).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka