Gość: jaxa
IP: *.acn.waw.pl
17.01.05, 01:53
Z całym szacunkiem, wg tego pana znakiem firmowym Węgier jest gulasz, a Rosji -literatura? A ja
myślałem, że znakiem firmowym Węgier jest film, salami i tokaj, za to znakiem firmowym Rosji -
brutalny zamordyzm, mordowanie przeciwników politycznych oraz ludzi o ciemniejszej karnacji
skóry oraz impotentne próby reaktywowania imperium (zdechną z głodu, ale będą straszyć
atomówkami oraz flotą podwodną, która zanurza się tylko raz).
Nie mam nic do pisarza ani jego twórczości, ale nie każdy was tak widzi, jak wam się wydaje.