Gość: beember
IP: *.crowley.pl
27.01.05, 09:14
Nie to, żebym się mądrzył, ale wróciłem na forum po ok. roku i co? I nic się
nie zmieniło. Większość wątków kończy się krytykowaniem Whartona, Coelho,
Pilcha, Marqueza, ostatnio Browna. Ludzie, nie macie nic ciekawszego do
powiedzenia? A wypowiedzi w tematach typu "najlepsze, najgorsze ,
przereklamowane" to już kompletna bryndza, znajdzie się grupa nieskalanych
kiczem znawców i wyżywa się na całej nieuświadomionej reszcie.