21.05.05, 02:40
Proszę o wasze spostrzeżenia na temat twórczości tego Pana
Obserwuj wątek
    • Gość: herbert Re: Max Frish IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 02:55
      to jakiś pisarz?
    • staua Re: Max Frish 21.05.05, 03:29
      Jezeli chodzi o Frischa, to wedlug mnie Homo Faber jest jedna z najbardziej wstrzasajacych ksiazek,
      jakie czytalam.
    • Gość: Tserof Re: Max Frish IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.05, 10:18
      Moze istnieje z 5 książek, które zrobiły na mnie takie wrażenie jak "Stiller".
      • bertland Re: Max Frish 21.05.05, 11:03
        Według mnie najlepszy jest Stiller, potem Homo faber a na końcu Powiedzmy
        Gantenbein... Frisch napisał jeszcze autobiograficzny Montauk, ale tego jeszcze
        nie czytałem.
        • ada08 Re: Max Frish 21.05.05, 11:31
          bertland napisał:

          > Frisch napisał jeszcze autobiograficzny Montauk, ale tego jeszcze
          >
          > nie czytałem.
          >

          To istotnie bardzo osobista książka powstała pod wpływem związku Frischa
          z Ingeborg Bachmann. Montauk to nazwa cypla Long Island, do którego odbywają
          podróż bohaterowie: mężczyzna i kobieta. Moze to najlepsza książka Frischa ?
          Kilka lat temu wielkie wrażenie zrobiły na mnie jego powieści wymienione
          juz w tym wątku, ale jakoś do nich nie wracam.
          Czytałam też jego szkice opublikowane po tragicznej śmierci Ingeborg Bachmann,
          nie pamiętam gdzie czytałam, w jakimś czasopiśmie, może w Zeszytach Literackich.
          a.
          • ada08 Re: Max Frish 21.05.05, 11:42
            Dodam jeszcze, że "Montauk" chociaż jest ksiązką bardzo osobistą
            to nie jest ściśle autobiograficzna, nie jest to pamiętnik, raczej
            wspomnienia, do których miesza się literatura.
            Jako motto tej ksiązki zamieścił Frisch fragment z "Prób" Michela
            de Montaigne:

            "Otoć, czytelniku, książka pisana w dobrej wierze.
            Ostrzega cię od początku, iz nie zamierzyłem w niej
            sobie innego celu prócz domowego i prywatnego ...
            Poświęciłem ją szczególnej dogodności krewnych i
            pzryjaciół, iżby, straciwszy mnie mogli tu ognaleźć
            niejakie rysy moich właściwości i humorów... Siebie
            bowiem maluję tutaj. Wyczyta się tu żywcem moje braki
            i moją szczerą postać, o tyle, o ile publiczna
            obyczajność pozwoliła... Tak więc czytelniku ja sam
            jestem materią tej ksiązki...''
            (...)

            a.

    • Gość: ann Re: Max FRISCH IP: *.chello.pl 21.05.05, 13:27
      nie wiem, czy to ważne spostrzeżenie:)))

      odkąd jakieś 10 lat temu przeczytałam tych kilka powieści F., odtąd "sztuka
      materiału koloru cielistego", którą jeden z bohaterów - bodajże w "Stillerze",
      ale głowy nie daję - niebacznie i głupio kupuje, a potem się z nią męczy, stała
      się dla mnie znakiem tego, że człowiek sam przed sobą nigdzie nie ucieknie...
      • Gość: baba Re: Max FRISCH IP: *.acn.waw.pl 21.05.05, 14:09

        Mnie sie najbardziej Gantenbein podobal ze wzgledu na przewrotne poczucie humoru
        i niesamowita autoironie.Polecam cierpliwym smakoszom.
    • Gość: Abra Re: Max Frish IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 21.05.05, 14:13
      W liceum miałam przeczytać Homo Faber - nie powiem, aby dotarła do mnie ta
      powieść. Parę lat później sama zabrałam się za Stillera w nadziei, że bez
      szkolenego przymusu lepiej mi się bedzie czytało ale znów nie bardzo
      zrozumiałam "co autor chciał powiedzieć". Może za młoda byłam...
    • braineater Re: Max Frish 21.05.05, 14:32
      Zdecydowanie Homo Faber, szcególnie scena ze smiercią córki, potem Gantbein.
      generalnie pisarz, który pisze, by wstrząsnąć i udaje mu sie to za kazdym
      prawie razem
      Pozdrowienia:)
    • kawa_malinowa Re: Max Frish 30.05.05, 17:05

      "Homo faber" to znakomita IMO książka! Grecka tragedia antyczna współczesną
      prozą :)
    • a.adas Wszyscy jesteśmy Stillerem! 01.08.05, 20:03
      Nie, tylko ja...:)
      A (śmiertelnie) poważnie - "Stiller" to swietna rzecz, ale mi brakuje trochę
      indywidualności bohaterów, są bardziej umownymi typami zachowań, a nie żywymi
      ludźmi. Ale rzecz rzeczywiście robi wrażenie i wciąga kapitalnymi opisami "tego
      co widać" (tak USA, jak i Szwajcaria).
      • a.adas Re: Wszyscy jesteśmy Stillerem! 10.12.05, 00:06
        Właśnie skończyłem "Homo Fabera". I moje wątpliwości wzrastają. Frisch to
        pisarz wybitny czy jedynie sprawny rzemieślnik, na szczęście zdający sobie
        sprawę ze swych (jak i literatury) ograniczeń? Stereotyp, banał, zamierzona
        nieporadność, czasem i kicz w jego rękach połyskują dziwnym blaskiem,
        fascynującym, nużącym oraz, przede wszystkim!, maksymalnie wkur(...)jącym
        (najmocniej przepraszam). Czyli osiąga to, co nie udaje się wielu, teoretycznie
        od niego zdolniejszym, pisarzom - nie pozostawia obojętnym, mimo gęsto-często
        stosowanych literackich schematów. Niepokoi...
      • Gość: blueone Re: Wszyscy jesteśmy Stillerem! IP: 83.9.58.* 10.12.05, 02:41
        "Stiller" to właśnie taka galeria typów, jeżeli ktoś próbuje potraktować jego bohaterów jak żyjących, funkcjonujących w społeczeństwie ludzi to się zawiedzie. Zastosowane przez autora wyolbrzymienie ma czytelnikom pokazać prawdę o nich samych. Niesamowite studium mechanizmu wyparcia.
    • weatherwax Re: Max Frish 10.12.05, 01:28
      Bardzo, bardzo mi się podobał "Homo Faber", Świetna książka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka