Dodaj do ulubionych

Jak byście ocenili mój tekst?

22.07.05, 18:56
Zamieściłam go już na forum SF & Fantasy, ale przedstawię również tutaj.

"Qoei Shinah"


Dotarła na miejsce.
Rozciągał się przed nią widok, który niewielu mogło oglądać. A jeżeli w ogóle,
to zwykle tylko raz. Nad niewielką pustą polaną korony drzew zamykały leśne
sklepienie. Na drzewach - tylko uważny i doświadczony obserwator mógł to
dostrzec - wisiały lub stały na większych koranach szałasy i hamaki.
Ruszyła przed siebie. Nie przeszła dwóch kroków, kiedy tuż przed nią pojawiła
się wysoka kobieta. Driada. Miała włosy tak czarne, że niemal granatowe, oczy
orzechowe. Ubrana była w szytą skórę, najwyraźniej niedźwiedzią. Na plecach
wisiał kołczan, a łuk trzymała w rękach.
- Czego tu szukasz? - zapytała po elficku. Raczej z zaciekawieniem, niż z
wrogością.
Dziewczyna cofnęła się o krok.
- Szukam Laei Shealty - odpowiedziała.
Kobieta zmrużyła oczy, napięła lekko łuk.
- Skąd o niej wiesz?
Młoda myślała chwilę
- Mam swoje źródła - oświadczyła wreszcie.
- Tak? - spojrzała podejrzliwie - A po co ci ona?
- Jej to powiem.
Driada rozejrzała się nerwowo. Nikt jej nie powiedział, co zrobić w takiej
sytuacji. Po chwili gorączkowego zastanawiania się skineła na dziewczynę i
ruszyła w stronę największego, spróchniałego drzewa. Doskonale sobie radziła ze
wspinaczką i zdumiało ją to, że towarzyszka niemal jej dorównywała. Kiedy
znalazły się przy wejściu do wielkiej dziury, rzekła:
- Tu jest wejście. Radź sobie sama.
I zeszła na ziemię.
Dzewczyna zajrzała do środka. Spróchniały pień był odpowiednio umocniony, a w
środku zbudowano niewielkie dwupoziomowe mieszkanie. Zaraz za wejściem była
sień, w której czekały dwie kobiety. Weszła, usiadła obok. Spojrzały na nią
zdumione, ale nie skomentowały. Po kilku minutach jedna znich weszła do
kolejnego, zamkniętego pomieszczenia.
- Kim jesteś? - zapytała niespodziewanie, lecz bez śladu złości druga.
Dziewczyna zawachała się.
- Nazywam się Shinah - rzekła po chwili - Shinah z Eisthine
- Nie wiem gdzie to jest - odparła rozmówczyni z uśmiechem - Dobrze mówisz po
elficku...
- W Eisthine to drugi język.
Pierwsza driada wyszła z drugiego pomieszczenia, po chwili opuściła drzewo.
Druga wstała, skinęła Shinah głową i weszła do pokoju zamykając za sobą drzwi.
Dziewczyna została sama. Pezpośrednio na ścianach widniały malowidła, w
większości przedstawiające walkę człowiek - elf. Elfy, naturalnie, zawsze
zwyciężały. Na kilku widniały portrety, na jednym pejzaż. Na dworze robiło się
ciemno. Na gałęzi przysiadła wiewiórka i z zaciekawieniem patrzyła na Shinah. Po
chwili odbiegła.
Drzwi do zamkniętego pokoju otwarły się. Wyszła z nich uśmiechnięta driada.
Ruchem głowy wskazała dziewczynie drzwi.
- Powodzenia - rzuciła, zanim wyszła.
Shinah podeszła do drzwi i ostrożnie przez nie zajrzała.
Na ziemi przed hebanowym biurkiem leżała niedźwiedzia skóra. Na całej
rozciągłości ściany widniał pejzaż - las. Pod równoległą do niego ścianą stało
kilka regałów z książkami, obok na haku wisiał piękny łuk i kołczan pełen
strzał. W ścianie naprzeciw drzwi była okrągła dziura, służyła zapewne z okno.
Za biurkiem siedziała drobna, ciemnowłosa kobieta. Ubrana była, jak pozostałe, w
skórę. Tu jednak była zszyta w prostą suknię. Przeglądała i porządkowała jakieś
dokumenty.
- No, wejść! - rzuciła kobieta niecierpliwie, unosząc głowę znad papierów -
Kim jesteś?
- Shinah z Eisthine - odparła dziewczyna.
- Skąd się tu wzięłaś? Czemu nikt cię nie zatrzymał? - wstała. Nie dało się
rozpoznać wyrazu zacienionej teraz twarzy.
- Przyszłam tu z Eisthine - odpowiedziała szybko Shinah - Kiedy tu dotarłam,
zaprowadziła mnie tu jedna z driad!
- Czego tu szukasz? Nie boisz się?
- Czego miałabym się bać? - wzruszyła ramionami - Nie mam nic do stracenia.
- Więc czego chcesz?
- Uczyć się.
Driada podeszła bliżej. Można było zobaczyć mieszaninę złości i podziwu na jej
twarzy.
- Ale czego? Po co?
- Od pięciu lat uczono mnie w szkole w mieście. Umiem czytać i pisać, trochę
liczyć. I to wszystko. Uciekłam, gdy zaatakowano Eisthine. Nie miałam zielonego
pojęcia jak się bronić. W dodatku nic nie wiedziałam o wrogach...
- Kto zaatakował?
- Elfy.
- I chcesz się tego wszystkiego nauczyć?
Przytaknęła. Driada zaczęła chodzić dookoła biurka. Trwało to może minutę,
może dziesięć.
- Czemu nie - stwierdziła wreszcie - ale nie będzie lekko. Jestem Laei
Shealta, pani tego lasu.

Dziesięć minut później Shinah stanęła przed rozłożystym dębem. Shealta stała
obok.
- Ten jest dobry - oświadczyła Shinah.
- Na nim chcesz mieszkać? - spytała driada.
- Tak.
- Proszę bardzo - rzekła i odeszła na bok.
- Zaraz - dogoniła ją Shinah - Co mam zrobić?
- Co chcesz. Mieszkaj tam sobie, to teraz twój dom! - zawołała wesoło -
Blieai'sa da ci łuk - wskazała ruchem głowy wspomnianą driadę.
Shinah podeszła do niej ostrożnie. Blieai'sa właśnie wypróbowywała łuk.
Lepiej było nie wchodzić między nią a drzewo. Driada napięła łuk, lekko
naciągając cięciwę i celując nieco w górę. Wypuszczona strzała trafiła o kilka
centymetrów za nisko.
- Przepraszam... - zaczęła Shinah - miałam dostać łuk...
Driada zmierzyła ją wzrokiem.
- Kim ty właściwie jesteś? - spytała - Nie wyglądasz na driadę.
- Bo nią nie jestem - Blieai'sa cofnęła się o dwa kroki i odszukała wzrokiem
Shealtę. Gdy ta skinęła głową, spojrzała podejrzliwie na dziewczynę.
- Ile masz lat?
- Piętnaście.
- Wzrostu? - spróbowała ocenić na oko - jakiś metr osiemdziesiąt?
- Metr sześćdziesiąd pięć - poprawiła ją Shinah - inne proporcje.
- Spróbuj tego - rzekła driada, wręczając jej łuk - strzel w to drzewo.
- Pewnie i tak nie trafię...
Dziewczyna założyła strzałę, naciągnęła łuk. Cięciwa zatrzymała się kilka
centymetrów przed twarzą. Wypuściła strzałę, która chybiła - poleciała za daleko
w bok. A może to wiatr...
- Może być - oceniła driada.
Podeszła do nich Laei Shealta. Blieai'sa skłoniła głowę.
- Masz dom, masz broń. Odtąd radzisz sobie sama - zwróciła się do Shinah - z
czasem wszystkiego się nauczysz.


Z góry dzięki za rzetelną ocenę.
Obserwuj wątek
    • Gość: niedzielny Re: Jak byście ocenili mój tekst? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 19:57
      Bardzo fajne, moim zdaniem. Można by to było opublikować w jakiejś
      wysokonakładowej gazecie (w "Wyborczej" na przykład, w "Wysokich Obcasach"
      powiedzmy), albo w spasionej podobnymi (w sensie poziomu literackiego) tekstami
      antologii (np. w? Nie wiem).
    • pistis_sophia Re: Jak byście ocenili mój tekst? 22.07.05, 20:03
      Witaj, jak na mój gust laika, to tekst całkiem niezły. Jednak jako miłośniczka
      literatury wszelakiej, a w szczególności fantasy mam parę zastrzeżeń. Nie
      podoba mi się zdanie o szałasach i hamakach, które m.in. stoją. Na drzewie
      hamak wisi, o szałasie, też trudno powiedzieć, że stoi. Po drugie: język
      elficki. Przydałoby się znaleźć jakąś nazwę dla tego języka. Nazywanie tak po
      prostu języka naszych prastarych "braci" brzmi tak, można by rzec
      nieprofesjonalnie. Następne zdanie, które rzuciło mi się w oczy to:
      (...)"Przeglądała i porządkowała jakieś dokumenty." Sam w sobie
      wyraz "dokumenty", jakoś nie pasuje mi do temetyki opowiadania. Za bardzo
      kojarzy się z współczesnością, sekretarkami, księgowymi i psuje urok fantasy.
      I ostatnie, moje zastrzeżenie, ale chyba najważniejsze!! Sformułowanie: strzel
      w to drzewo. Może lepiej by było zamienić je na: spróbuj trafić w tamten pień,
      bądź coś w tym rodzaju. Strzel w to drzewo, brzmi naprawdę okropnie.
      Jak jednak już nadmieniłam, nie jestem profesjonalistką i w zasadzie nie mam
      prawa oceniać tego tekstu. Mam nadzieję, że nie uraziły Cię moje słowa. Życzę
      powodzenia na dalszej drodze z piórem i czekam z niecierpliwością na dalszy
      rozwój wydarzeń. Historia zaciekawiła mnie sama w sobie, pomijając te drobne
      niedociągnięcia. Pozdrawiam i jeszcze raz życzę wszystkiego naj.!!! Pistis.

    • Gość: zuza Re: Jak byście ocenili mój tekst? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 20:12
      Ubrana była, jak pozostałe, w skórę. Tu jednak była zszyta w prostą suknię.
      ??????????
      kto był zszyty? skóra czy driada?

      Dlaczego driady gadają po elficku i mają na ścianach sceny batalistyczne
      przedstawiające zwycięstwo elfów nad człowiekem?
      A pcha się do nich dziewczyna, która chce się uczyć, jak pomścić rodzinę zabitą
      przez elfy?
      • zirael1 Re: Jak byście ocenili mój tekst? 23.07.05, 18:53
        Otóż tu tego nie ma, ale później miało się wyjaśnić. Elfy władają mocą żywiołów
        i dzielą sie na cztery 'gatunki' (to słowo akurat nie jest najodpowiedniejsze -
        prędzej 'frakcje'). Driady to elfy ziemi - lasów i drzew. Rusałki miałyby władać
        powietrzem, nimfy wodą. Tylko nie wymyśliłam jeszcze tych ognistych.
        • Gość: zuza Re: Jak byście ocenili mój tekst? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 19:13
          uuu, ciągle kiepsko
          człowiek, który szuka pomsty za najbliższych u tych, u których na ścianach
          wiszą wizerunki pokonanych ludzi?

          no, i chyba najpierw wymyśla się fabułę, wątki, akcję, bohaterów - a potem pisze
          • zirael1 Re: Jak byście ocenili mój tekst? 24.07.05, 16:06
            Z tymi malowidłami to faktycznie błąd. Nie pomyślałam o tym, dzięki za uwagę.
            Ten tekst to raczej rodzaj prologu, wstępu do dłuższego opowiadania, powieści
            lub zbioru opowiadań. Fabuła jako taka już właściwie jest, wiadomo - dziewczyna
            chce się zemścić i w ogóle. Wątki poboczne będą w kontynuacji. Akcja - no z tym
            faktycznie u mnie nienajlepiej, brak wprawy. Ale dziewczyna w lesie, między
            obcymi, nie potrafi sobie jeszcze poradzić - zaraz gdzieś się znajdzie miejsce
            na akcję. A bohaterowie byli już od dawna, np. Laei Shealta przyszła mi na myśl
            juz kilka, kilkanaście miesięcy temu, przez ten czas ją dopracowywałam i
            poprawiałam.
    • ada08 Re: Jak byście ocenili mój tekst? 22.07.05, 20:41
      zirael1 napisała:

      > Z góry dzięki za rzetelną ocenę.

      Nieporadnie napisany nieciekawy tekst.

      Grafomański styl. Kalki, klisze. "Dotarła na miejsce".
      "Ruszyła przed siebie". "Ruchem głowy wskazała".

      Jasne, że nawet najwybitniejsi pisarze używają powyższych fraz,
      ale u nich poza tym jest coś jeszcze, a u Ciebie nie ma, nie ma ...
      Nie ma czegokolwiek, co zachęcałoby do dalszej lektury. Nuda i tyle.
      a.
      • staua Re: Jak byście ocenili mój tekst? 22.07.05, 21:13
        Mnie sie ten tekst dosc podoba, aczkolwiek jest typowy, nie ma w nim nic INNEGO niz w antasy
        pojmowanej generalnie. Moze rozwiniecie bedzie mniej schematyczne, bo na razie, z latwoscia sie
        czytalo, oprocz wymienionych powyzej zgrzytow (nie wiem, czy "zszyta" mialo byc "zaszyta"? bo juz to
        jest lepsze, choc tez niezbyt zreczne), ale nie jest to cos wyjatkowego.
        • Gość: Aga Re: Jak byście ocenili mój tekst? IP: *.gorzow.mm.pl 23.07.05, 08:25
          Dobre na początek - do pracy. Wyrzucić trzeba wszystkie niepasujące do tego
          świata elemnty - biurko, dokumenty, mieszkanie, dwupoziomowe. Trzeba też
          wymyślić, po co ona w ten elficki świat wchodzi - bo o podobnych wejściach
          pisał już tłum autorów.
          • tad9 jak to w końcu jest? 23.07.05, 09:31
            Z jednej strony niektórzy z krytyków piszą, że tekst jest "stereotypowy", a z
            drugiej strony, inni piszą:

            > Wyrzucić trzeba wszystkie niepasujące do tego
            > świata elemnty - biurko, dokumenty, mieszkanie, dwupoziomowe.

            Skoro tekst zawiera coś "niepasującego", trudno mówić o jego pełnej
            stereotypowości. Nie wiem zresztą dlaczego coś do kreowanego świata
            miałoby "niepasować". To autor tworzy ów świat. Może do niego wprowadzać nie
            tylko biurka czy dokumenty, ale i - chociażby - pralki automatyczne.
            • Gość: ragnarok Re: jak to w końcu jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 18:45
              tad9 napisał:

              > Z jednej strony niektórzy z krytyków piszą, że tekst jest "stereotypowy", a z
              > drugiej strony, inni piszą:
              >
              > > Wyrzucić trzeba wszystkie niepasujące do tego
              > > świata elemnty - biurko, dokumenty, mieszkanie, dwupoziomowe.
              >

              Jedno z drugim się nie kłóci. Tekst jest (stereo)typowym fantasy, a wspomniane współczesne terminy nie kreują nowej literackiej rzeczywistości, tylko w owej typowości niemile zgrzytają. A jeśli już się próbuje przełamywać daną stylistykę - to z wyczuciem, a nie na siłę, ponieważ bardziej niż o inwencji świadczy to o braku umiejętności.

              A co do samego tekstu - niestety, strasznie Sapkowskim trąci (łącznie z tworzeniem nazw własnych). Plus scharakteryzowanie driad (sposób życia, nieufność w stosunku do ludzi), motyw wojny elfów z ludźmi itp. - to już tak potwornie oklepane schematy... Fantasy można pisać, i owszem, ale po co tak wtórnie? Sam motyw przewodni historyjki (wejście bohatera w obce środowisko, by tam się przygotować się do zemsty) też nienowy - ale można nad nim popracować, tylko niekoniecznie w sztafażu tak jednoznacznie kojarzącym się z konkretnym autorem.
              • zirael1 Re: jak to w końcu jest? 23.07.05, 19:02
                Ok, więc tak:
                biurko - wykorzystywane, jako miejsce do pracy, do pisania, czytania, malowania
                itp. Stolik za bardzo by się kojarzył z jadalnią i przedmiot nabrałby zupełnie
                innego charakteru.
                dokumenty - czytelnik tego nie wie, ale to głównie korespondencja,
                mieszkanie dwupoziomowe - wewnątrz spróchniałego drzewa. Drzewo jest wzmocnione
                a w środku dwupiętrowe zbudowane z desek... mieszkanie? Ja tak napisałam i nie
                znalazłam lepszego słowa. Driada mieszka tam, śpi, je, pracuje. 'Biuro' też by
                nie pasowało. A o schodach w gabinecie po prostu zapomniałam wspomnieć.
                Macie może lepsze słowa? Po prostu nic innego mi nie przychodzi do głowy.
                • Gość: Maja Re: jak to w końcu jest? IP: 142.21.5.* 24.07.05, 16:19
                  nie biurko tylko stol, jezeli za bardzo jadalny to opisz go jako zarzucony
                  papierzyskami
                  nie schody tylko drabina
                  nie mieszkanie tylko siedziba
          • zirael1 Re: Jak byście ocenili mój tekst? 23.07.05, 19:16
            > Trzeba też
            > wymyślić, po co ona w ten elficki świat wchodzi - bo o podobnych wejściach
            > pisał już tłum autorów.

            Wyjaśnione, elfy zaatakowały jej miasto/wioskę/łotewer. Wchodzi w ten świat, bo
            chce poznać wroga. Jak napisałam w którejś odpowiedzi, elfy są podzielone ze
            względu na swoje moce i środowiska. Nie zaatakowały jej driady - to logiczne, bo
            nie poszłaby do nich. Ale właśnie one mogą wiele wiedzieć o tych innych,
            nieprzyjaznych dla ludzi elfach.
    • donkej Re: Jak byście ocenili mój tekst? 23.07.05, 14:18
      Przepraszam, ale dlaczego takie niewolnicze naśladowanie tych wszystkich
      Sapkowskich, którzy z kolei nieporadnie wykorzystywali Tolkiena nawet go nie
      rozumiejąc naprawdę.
      Jeśli chcesz pisać, to pisz coś nowego, własnego, żywego!!!
      • zirael1 Re: Jak byście ocenili mój tekst? 23.07.05, 19:07
        Zdaję sobie sprawę z tego, że opowiadanie jest trochę wtórne i schematyczne, ale
        to nie było zamierzone. Po prostu jak zaczęłam pisać pierwsze zdanie, to nasunął
        mi się na myśl obraz żywcem z Sapka i samo tak wyszło. Zresztą to tylko
        pierwszy, próbny tekst. Jeszcze nad nim pracuję, na pewno trochę pozmieniam.
        Zwłaszcza z pomocą krytyków ;)
        • Gość: jimka Re: Jak byście ocenili mój tekst? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 19:31
          mnie bardzo nie pasuje to metr jako miara dlugosci...ale czyta sie calkiem
          przyjemnie, jest moze pare niedociagniec, mozna by zamienic pare slow- ale
          ogolnie- wzbudza ciekawosc czytelnika.
          probuj pisac dalej!pisz, poprawiaj, cwicz...
          powodzenia!
    • nonstop Re: Jak byście ocenili mój tekst? 23.07.05, 19:41
      mię się podoba "widok", który "się rozciąga"
      • mietowe_loczki Re: Jak byście ocenili mój tekst? 24.07.05, 17:14
        Za Nowym słownikiem poprawnej polszczyzny, PWN, 2002:

        widok m III, D. widoku 1. <<widziana przestrzeń; to co się widzi>>: Piękne,
        rozległe widoki. Przed oczami rozciągały się cudowne, urzekające widoki.

        hyhyhy
      • ireo Re: (emotikon) 28.07.05, 23:49
        no bo on rozciągliwy jest.
        ten widok.
    • Gość: ziutek Re: Jak byście ocenili mój tekst? IP: *.aster.pl 24.07.05, 22:59
      Do d..py.
    • Gość: pirello Re: Jak byście ocenili mój tekst? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 13:35
      Rzeczywiście,nic ciekawego.Nudne,infantylne,dla dzieci,przewidywalne,pozbawione
      głębi.Ale pisać można przecież dla siebie, dla własnej satysfakcji ,bo odczuwa
      się taką potrzebę.Choć pierwsze próby literackie zwykle są niepowodzeniem ,
      grafomaństwem.
      • donkej Re: Jak byście ocenili mój tekst? 25.07.05, 14:42
        > Rzeczywiście,nic ciekawego.Nudne,infantylne,dla
        dzieci,przewidywalne,pozbawione
        > głębi.

        O przepraszam!
        Dla dzieci wcale nie jest łatwo pisać. Dziecko nie "kupi" każdej głupoty i
        każdego snobizmu tak jak wielu dorosłych.
        Poza tym jest odpowiedzialność za to, jakie wartości dzieciom przekazujemy.

        Dlatego też ten tekst tym bardziej dla dzieci nie jest!



        • Gość: do donkej Re: Jak byście ocenili mój tekst? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 18:03
          Masz rację, dla dzieci trzeba umieć pisać ! Ale to co zostało napisane wyżej
          nie nadaje się do czytania ,tzn.przeczytać mozna ale przecież to grafomania nie
          urażając autora ,opisy , dialogi na poziomie szkoły podstawowej .A przecież
          pisarz nie pisze ot tak sobie,żeby sobie popisać ,powinien jeszcze mieć coś (
          ciekawego, intrygującego)do powiedzenia.Ale styl pisania wyrabia się z czasem w
          wyniku ciężkiej i mozolnej pracy .Nic łatwo nie przychodzi . Chęci nawet sam
          talent nie wystarczą.
          • donkej Re: Jak byście ocenili mój tekst? 26.07.05, 11:02

            > Masz rację, dla dzieci trzeba umieć pisać ! Ale to co zostało napisane wyżej
            > nie nadaje się do czytania ,tzn.przeczytać mozna ale przecież to grafomania nie
            >
            > urażając autora ,opisy , dialogi na poziomie szkoły podstawowej .A przecież
            > pisarz nie pisze ot tak sobie,żeby sobie popisać ,powinien jeszcze mieć coś (
            > ciekawego, intrygującego)do powiedzenia.Ale styl pisania wyrabia się z czasem w
            >
            > wyniku ciężkiej i mozolnej pracy .Nic łatwo nie przychodzi . Chęci nawet sam
            > talent nie wystarczą.

            Nie pisz do mnie "ale" ...;-) bo ja się z Tobą zgadzam "w całej rozciągłości"
            :-)))))))

            Ostro mówiąc: ja uważam, że Sapkowski to popłuczyny po Tolkienie - i to brudne,
            cyniczne... A popłuczyny po Sapkowskim to już...

            Odsyłam do przemyśleń, esejów i listów samego profesora Tolkiena
    • akondze Re: Jak byście ocenili mój tekst? 25.07.05, 14:40
      W przypadku tego typu rzeczy język jest kwestią wtórną - oczywiście powinien
      być na przywoitym poziomie...
      Tekst jest dosyć wtóny - vide porównania do Sapkowskiego itp. ale nie jest zły.
      Z tym, że liczy się tutaj całość, a to jest tylko fragment - za mały, żeby coś
      ciekawego powiedzieć na jego temat i za mały, żeby coś przez niego przekazać.

      Po prostu chodzi tutaj o to, żeby akcja i fabuła ciekawie się komponowała i
      wciągała czytelnika - czyli ogólnie młodzież...

      Próbuj dalej rozwijać myśl, to może coś ciekawego z tego wyjdzie - skup się na
      ciekawej akcji, resztę możesz doszlifować później.
    • biblioteczny_kurz Re: Jak byście ocenili mój tekst? 25.07.05, 16:04
      Generalnie dobrze, iż próbujesz bawić się słowem pisanym i dopóki to robisz(-
      łaś) w zaciszu domowym "do szuflady" to nikomu nic do tego, ale od momentu gdy
      ośmieliłaś się upublicznić swe próby to niestety muisz byc przygotowana na
      krytykę, a nawet złośliwości ze strony internautów

      Ja niestety dołączam do grona krytyków. Tekst jest wtórny i płytki. Jako
      żem "skażony" twórczością Sapkowskiego wiele rzeczy "dowyobraziłem" sobie
      czytając Twój tekst co z kolei nie najlepiej świadczy o bogactwie Twego.
      Uwagi starałem sie zamieszczać chronologicznie wraz z ponownym śledzeniem
      tekstu:

      "Na drzewach - tylko uważny i doświadczony obserwator mógł to dostrzec -
      wisiały lub stały na większych koranach szałasy i hamaki" - całe to zdanie
      jest jakieś udziwnione: dziwne wtrącenie i lepiej by chyba brzmiało "wisiały
      hamaki i stały(?) szałasy"

      "Miała włosy tak czarne, że niemal granatowe" - o zgrozo! brzmi to jak potworek
      z reklamy Velvetu "...jest teraz tak długi że najdłuższy"

      "Ubrana była w szytą skórę" - mi się niestety skojarzyło z hasłem 'fura skóra i
      komóra'
      Brak szczególowego opisu tej postaci (w końcu to pierwszy kontakt dziewczyny z
      driadą) a ten zdawkowy opis niestety trąci wczesnym liceum.

      - zgadzam sie z przedmówcami, iż można było wymyślić własny język
      - dziwnie łatwo dostać się do Laei Shealty. Spotkała jedną driadę po drodze,
      która nie zadawała pytań, nie przeszukała jej, nie zawołała 'koleżanek', ani
      żadnej przełożonej ani nie zaanonsowała gościa. mhm... I co to za driada stoi
      na straży co nie wie jak sie zachować w sytuacji gdy ktoś nieznajomy się
      pojawił???

      "Kiedy znalazły się przy wejściu do wielkiej dziury" - może lepiej dziupli bo
      dziura to w ziemii albo w ścianie...

      "dwupoziomowe mieszkanie" - tu też zgadzam się z przedmówcami iż nie jest to
      najszczęśliwsze sformułowanie. "rozległe leże" "przestronne legowisko" ""
      Przydałby sie opis z którego wynika że ma niejedną kondygnację

      "Po kilku minutach jedna znich..." , "Dziesięć minut później" oraz "metr
      osiemdziesiąt" etc. - jednostki systemu SI w świecie fantasy brzmią jednak
      sztucznie.

      "zawachała się" "Na ziemi" "Metr sześćdziesiąd pięć" - BŁĘDY ORT.

      "Pierwsza driada wyszła z drugiego pomieszczenia" - za dużo liczebników
      porządkowych ale to może złudzenie

      "przedstawiające walkę człowiek - elf" - jak dla mnie brzmi sztucznie.
      Odnośnie sensu tych malowideł to zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziami

      "Drzwi do zamkniętego pokoju otwarły się." - nie wyobrażam sobie żeby drzwi od
      otwartego pokoju się mogły otworzyć

      "Na całej rozciągłości ściany" "Pod równoległą do niego ścianą" - POTWORKI

      "wisiał piękny łuk" - niestety nie dowiedziałem się na czym owo piękno polegało

      kolejne zdawkowe opisy rodem ze szkolnych wypracowań.

      "Za biurkiem siedziała drobna, ciemnowłosa kobieta. Ubrana była, jak pozostałe,
      w skórę. Tu jednak była zszyta w prostą suknię." - Główna bohaterka staje oko w
      oko z osobą która ma zdecydowaćo jej dalszym życiu i poświecasz opisowi 3
      krótkie zdania. Jak mam sobie ją wyobrazić?!

      "Można było zobaczyć mieszaninę złości i podziwu na jej twarzy" , "Od pięciu
      lat uczono mnie w szkole w mieście." - Po dwakroć mhm...

      "Uciekłam, gdy zaatakowano Eisthine. Nie miałam zielonego pojęcia jak się
      bronić. W dodatku nic nie wiedziałam o wrogach..." - nie jestem Panem
      Bralczykiem ale dla mnie mało to składne

      "I chcesz się tego wszystkiego nauczyć?" - czego nauczyć????

      "strzel w to drzewo" - jakies takie prostackie

      "Cięciwa zatrzymała się kilka centymetrów przed twarzą. Wypuściła strzałę,
      która chybiła - poleciała za daleko w bok. A może to wiatr..." - nie podoba mi
      sie.

      Literatura Fantasy ma działać na wyobraźnie, stąd obecne w niej plastyczne i
      żywe opisy świata oraz postaci. To że Ty to sobie wyobrażasz i "widzisz" ten
      świat, w którym toczy się akcja twego dzieła nie oznacza, że inni to widzą.
      Niestety zdawkowe i infantylne opisy nie służą temu. Zauważyłem pewną dozę
      niecierpliwości u ciebie by jak najszybciej "pójść z akcją dalej" Inna sprawa
      to czy masz pomysł na to co ma się wydarzyć później. Na razie wyszło iż jakaś
      dziewoja przyszła do Pani lasu powiedziała że chce się uczyć. Pani Lasu po
      krótkim dialogu i jeszcze krótszym namyśle "ok to jest drzewo gdzie bedziesz
      spac a to jest łuk z którego będziesz strzelac"

      Dużo pracy przed Tobą. Ale plus że próbujesz
      • tad9 Czy można być ...... 25.07.05, 17:23
        ..... oryginalnym tworząc dziś fantasy? Formuła chyba się już wyczerpała.
      • zirael1 Re: Jak byście ocenili mój tekst? 28.07.05, 16:56
        biblioteczny_kurz napisał:

        > Generalnie dobrze, iż próbujesz bawić się słowem pisanym i dopóki to robisz(-
        > łaś) w zaciszu domowym "do szuflady" to nikomu nic do tego, ale od momentu gdy
        > ośmieliłaś się upublicznić swe próby to niestety muisz byc przygotowana na
        > krytykę (...) ze strony internautów.

        Właściwie na to liczę, na wskazanie błędów i lepszych rozwiązań. A nawet
        stwierdzenie, że to jest beznadziejne i powinnam popracować nad czymś innym.

        > Ja niestety dołączam do grona krytyków. Tekst jest wtórny i płytki. Jako
        > żem "skażony" twórczością Sapkowskiego wiele rzeczy "dowyobraziłem" sobie
        > czytając Twój tekst co z kolei nie najlepiej świadczy o bogactwie Twego.
        > Uwagi starałem sie zamieszczać chronologicznie wraz z ponownym śledzeniem
        > tekstu:
        >
        > - zgadzam sie z przedmówcami, iż można było wymyślić własny język

        Jeśli chodzi ci o stworzenie słownika języka elfów, to mam takowy, ale tu akurat
        nie używałam go. Wolę jednak używać nazwy "elficki", gdyż dosłowne tłumaczenie
        brzmiałoby "Illiaismath". Pomyślę nad nazwą.

        > "Kiedy znalazły się przy wejściu do wielkiej dziury" - może lepiej dziupli bo
        > dziura to w ziemii albo w ścianie...
        >
        > "dwupoziomowe mieszkanie" - tu też zgadzam się z przedmówcami iż nie jest to
        > najszczęśliwsze sformułowanie. "rozległe leże" "przestronne legowisko" ""
        > Przydałby sie opis z którego wynika że ma niejedną kondygnację

        Przeoczenie.

        > "Po kilku minutach jedna znich..." , "Dziesięć minut później" oraz "metr
        > osiemdziesiąt" etc. - jednostki systemu SI w świecie fantasy brzmią jednak
        > sztucznie.

        Więc jakie? Nie mam pojęcia czym zastąpić minuty. Centymetry może i calami, ale
        minuty?

        > "zawachała się" "Na ziemi" "Metr sześćdziesiąd pięć" - BŁĘDY ORT.

        "zawachała" faktycznie, ale "na ziemi" jest poprawnie. A trzeci to literówka.

        >> "przedstawiające walkę człowiek - elf" - jak dla mnie brzmi sztucznie.
        > Odnośnie sensu tych malowideł to zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziami

        Każdemu zdarzają się błędy logiczne.

        > "Na całej rozciągłości ściany" "Pod równoległą do niego ścianą" - POTWORKI

        Czemu? Powtórzenia?

        > "Za biurkiem siedziała drobna, ciemnowłosa kobieta. Ubrana była, jak
        pozostałe, w skórę. Tu jednak była zszyta w prostą suknię." - Główna bohaterka
        staje oko w oko z osobą która ma zdecydowaćo jej dalszym życiu i poświecasz
        opisowi 3 krótkie zdania. Jak mam sobie ją wyobrazić?!

        OK, napiszę bardziej szczegółowy opis.
        >
        > "strzel w to drzewo" - jakies takie prostackie

        A dlaczego prosta, zahartowana życiem w lesie driada miałaby silić się na
        "nieprostackie" układanie zdań? Gdybym wszystkim elfom przypisała elegancję i
        ogólne piękno to byłyby kopiami elfów Tolkiena.

        > Dużo pracy przed Tobą. Ale plus że próbujesz.
        • biblioteczny_kurz Re: Jak byście ocenili mój tekst? 29.07.05, 13:03

          > > "Po kilku minutach jedna znich..." , "Dziesięć minut później" oraz "metr
          > > osiemdziesiąt" etc. - jednostki systemu SI w świecie fantasy brzmią jednak
          > > sztucznie.
          >
          > Więc jakie? Nie mam pojęcia czym zastąpić minuty. Centymetry może i calami,
          > ale minuty?

          A nie możesz wymyślić własnych jednostek. Nawet pobieżne przewertowanie
          historii cywilizacji ukaże Tobie całe mnóstwo jednostek miar i wag, które
          wypadły z obiegu na 99% powierzchni naszej planety. Zamienianie na odpowiedniki
          angielskie (stopy, cale, funty niczego nie zmieni) Pamiętaj, że KREUJESZ swój
          własny świat Fantasy i ogranicza Cie tylko Twoja wyobraźnia.

          > ale "na ziemi" jest poprawnie.

          Fakt. Przeglądałem w między czasie stronkę internetową poświeconą ZIEMII
          LUBUSKIEJ i stąd to. Mea Culpa

          > > "Na całej rozciągłości ściany" "Pod równoległą do niego ścianą" - POTWORKI

          > Czemu? Powtórzenia?

          Napisałem POTWORKI a nie POWTÓRKI. Sztuczne i nie "po polskiemu" plus to ż
          powtórzenie to inna sprawa. Zwłaszcza to pierwsze: "na całej ścianie" "wzdłuż
          całej ściany" "na całej długości ściany" ale co to jest "rozciągłość"???

          > > "strzel w to drzewo" - jakies takie prostackie
          >
          > A dlaczego prosta, zahartowana życiem w lesie driada miałaby silić się na
          > "nieprostackie" układanie zdań? Gdybym wszystkim elfom przypisała elegancję i
          > ogólne piękno to byłyby kopiami elfów Tolkiena.

          A czym się różni kopia Tolkiena od kopii Sapkowskiego? Poza tym dlaczego akurat
          driady? Nie możesz wymyślić własnej rasy? a "strzel w to drzewo" brzmi
          sztucznie i tu nie chodzi o wykwintność języka. Po prostu wg. mnie nie pasuje.
          To tylko moja li tylko moja opinia
        • donkej Re: Jak byście ocenili mój tekst? 29.07.05, 13:48

          Dziewczyno!
          To Tolkien, będąc wybitnym językoznawcą, znającym kilkadziesiąt języków,
          gramatykę, etymologię, to wszystko, będąc wybitnym profesorem Oksfordu, przez
          wiele lat tworzył języki elfickie, a Ty chcesz mu robić konkurencję??
          Ja nie mówię nie pisz, ale bądź oryginalna!
          Stylistykę można szlifować, ale temat powinien być dobrze dobrany.
          A to jest "wtórne od wtónego"
    • semijo Re: Jak byście ocenili mój tekst? 27.07.05, 21:15
      zirael1 napisała:

      Driada. Miała włosy tak czarne, że niemal granatowe

      chyba powinno być "tak granatowe, że niemal czarne":) Ale ogólnie całkiem
      dobrze się czyta, choć wyraźnie wyczuwa się Twoją fascynacje Sapkowskim
    • bukowski27 no wiec wg mnie 29.07.05, 11:38
      styl bardzo infnatylno-grafomański. bark logiki i konsekwencji. elemnty
      niepasujące do swiata "elickiego".

      rozumiem, ze bohaterce wymordowano pol rodziny albo i cała i budujemy sagę,
      gdzie przez kolejnych 100 stron bedzie sie szkoliła, apoznij przez kolejne 600
      pojdzie szukac zemsty i przezywac bedzie niezliczone i ciekawe przygody...
      niestey: 1) nie masz najwyrazniej koncepcji; 2) brakuje ci czegoś co
      określiłbym lekkością języka - dialogi bardzo sztywne, i wymuszone... no
      ogólnie nieciekawie... niestety
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka