Dodaj do ulubionych

za świadectwo z czerwonym paskiem

    • forumowicz_pospolity Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 30.08.05, 22:36
      jakże miły wąteczek gdzie mozna swoje ego troszeczkę dopieścić:)

      co do tematu - różne różniste, od jakichś albumików z przyrodą tatrzańska,
      po ciekawe książki o sporcie, "Kubusia Fatalistę" i też trochę takich do których
      nie zajrzałem ani razu, bo mi się na oko nudne wydawały:)
    • gatta13 Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 30.08.05, 23:17
      Ja się zastanawiam, w którym momencie życia dostałam... sklerozy. Kompletnie nie pamiętam tytułów, hmmm, a może to była Fleszarowa-Muskat? Pamiętam za to, że w jakimś konkursie poezji dostałam "Greka Zorbę" i byłam bardzo rozczarowana, bo szczerze nie znosiłam filmu, i książki nigdy nie przeczytałam.
      • Gość: jaija Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.08.05, 23:44
        Heros w okowach, Uczniowie Spartakusa (miałam już swoją), Słownik wyrazów
        obcych za konkurs polonistyczny, raz sama mogłam wybrać do chyba 10 000 (tak,
        takie nominały wówczas były;), wybrałam tańszą, ale lepszą, niż inni - książkę
        raczkującego wówczas na naszym rynku wydawniczym Taschena o Andym Warholu
        książkę Saganki w liceum (Woda, nie krew), a poza tym, ze względu na to, że
        miałam dużo książek i trudno było mi coś wybrać, na zakupy po nagrody chodziła
        moja mama ;), bo była w komitecie rodzicielskim ;)
    • Gość: x Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 00:00
      u mnie sie tego sporo uzbieralo, mialem sprzedawac ale szkoda, w koncu nagrod
      sie nie oddaje :P

      A więc mój dorobek:
      Podstawówka:
      ok 18 książek, w większości lektur z tamtego okresu, sporadycznie zdarzały się
      ilustrowane słowniki. Oczywiście Pan Tadeusz obowiązkowo w 3 klasie, nawet nie
      wiedziałem że ta ksiązka tak mnie będzie prześladować :P

      Gimnazjum
      1500zł
      rower
      "Pan Tadeusz" - 3 sztuki ( 2x w twardej, miękkiej i bez okładki :D - dostawałem
      co roku w szkole, na olimpiadach i konkursach )
      "Zbrodnia i Kara" - 2 sztuki
      "Przedwiośnie"
      "Zemsta"
      "Ferdydurke"
      "Lord Jim"
      Cały komplet słowników PWN
      Ilustrowany Atlas Świata
      Historia PWN - 3 z 3 części
      3 ksiązki o ochronie środowiska
      Kilka (4) książek Informatycznych - na własne życzenie

      Gimnazjum to był okres kiedy najwięcej konkursów wygrałem i olimpiadę - inaczej
      mówiąć najbardziej "obfity w wartościowe książki" okres nauki do tej pory

      Liceum
      Ilustrowany Słownik: Chemia
      Ilustrowany Słownik: Fizyka (aż jestem pełen podziwu jak wyjaśniają dualizm
      korpuskularno falowy za pomocą jabłek :) )
      4 specjalistyczne książki informatyczne, każda warta ok 100zł - to najbardziej
      mnie cieszy ze wszystkich nagród za osiągnięcia naukowe
      "Pan Tadeusz" - to mnie prześladuje od podstawówki
      Zbiór zadań do matematyki dla kandydatów na studia
      Podręczników kilka do angielskiego-na własne życzenie, przygotowywałem się do FCE
      Słownik Ortograficzny

      Podsumowując powiem tak - Udział w nawet najbardziej głupich konkursach się
      opłaca :) Jednak widać różnicę między nagrodami za olimpiadę na szczeblu
      centralnym a regionalnym konkursem Zagimak, w którym ścigam się z kolegami kto
      pierwszy zrobi test docelowo planowany na 2h w 10 min :)
    • Gość: Slotna Bardzo sympatyczny watek:))) sentymentalny... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.08.05, 00:01
      W przedszkolu dostalam ksiazke z opowiadaniami i bajkami dla dzieci - 'Cudaczek
      Wysmiewaczek', 'Imbryk', te sprawy. Czytalam mnostwo razy, pamietam czerwona
      okladke:) Pamietam tez, ze wierszy stamtad nie tykalam (bylo chyba m.in. 'NA
      jagody').
      Nie pamietam, co dostalam w drugiej klasie (przeszlam tam po pol roku z
      pierwszej), ale w trzeciej 'Och, ta matematyka', swietna ksiazke, przez ktora
      niestety nigdy nie przebrnelam, a ktora mialam juz od dawna w domu, kupiona
      zapobiegliwie przez rodzicow:)) Mialam tez blizniacza (i imho ciekawsza) 'Och
      ta geometria'.
      W czwartej klasie dali mi ksiazke o roslinkach, badziewna strasznie, dla
      dzieci - mnostwo obrazkow, malo tekstu i propozycje doswiadczen na kieszen
      amerykanskich rodzicow.
      Pozniej uczylam sie nieco gorzej, nagrody tylko za konkursy (np. za 'wiedze o
      aids' walkman z przyleglosciami ufundowany przez... mojego ojca, ktory mial
      odpowiedni sklep:)))) i wreszcie, w osmej dostalam 'Zniewolony umysl' Milosza.
      Przydal sie w LO, nawet referat wyglosilam.
      Tamze z kolei, w I klasie, czekal na mnie 'Pan Tadeusz', okropne pozlacane
      wydanie - a srednia mialam niewiele ponad 4, umialam zakrecic nauczycieli:)
      Dostalam za 'dobre' wyniki w nauce i zaangazowanie w zycie szkoly. Dostalam
      rowniez ksiazke - odrzut za wysokie miejsce w konkursie matematycznym Kangur,
      taki bonus od szkoly - 'Kobieta. Wszystko o...'. Sluchajcie, co to byla za
      radosc:)))) Mnostwo zdjec nagich pan ze wszystkich stron swiata (ze niby typy
      ras), kilka stron rozmaitych pozycji seksualnych.... Ech:)))) Cala klasa
      ogladala z wypiekami na twarzy.

      A pozniej juz chyba nic nie dostalam:/ Srednia zjechala mi dramatycznie, i tak
      sobie wegetowalam, czytajac mnostwo i nie przejmujac sie przyziemnymi sprawami
      typu szkola. Ale swietne wspomnienia po mnie ma nawet ukochany moj matematyk,
      ktory rokrocznie stawial mi mierna i nie mogl tego przebolec (no przeciez
      najlepsza w szkole z Kangura!!!) :)))) To se ne wrati.......

      Pozdrawiam!
      • Gość: 989 Re: Bardzo sympatyczny watek:))) sentymentalny... IP: *.nwn.pl / 80.48.9.* 31.08.05, 09:42
        W przedszkolu dostalam ksiazke z opowiadaniami i bajkami dla dzieci - 'Cudaczek
        >
        > Wysmiewaczek',

        Ja tez dostalam te ksiazke na zakonczenie przedszkola :)
        Od 1 do 3 klasy podst. co roku dostawalam nagordy, juz nie pamietam jakie to
        byly ksiazki, ale wiem ze jedna byla potwornie nudna. W 1 klasie dostalam
        ksiazke pt "Do nauki do zabawy ten przeczyta kto ciekawy" w ktrej byly piekne
        ilustracje i w ogole fajna ksiazka jak na taki wiek :)
        A za konkurs ort jakas nieciekawa ksiazka;\
        • Gość: agaciurra Re: Bardzo sympatyczny watek:))) sentymentalny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 12:07
          hitem był słownik PWN z oooogromną naklejką "promocja-29 zł"... nagroda dla
          laureata olimpiady polonistycznej- żenujace, cyz nie?

          jeśli chodzi o nagrody sentymentalne... na pierwszym miejscu plansuje się tomik
          Norwida od Wychowawczyni z LO. Wzruszające, bo uwielbiam tego Poetę.
          Pamiętam też album o historii teatru polskiego otrzymany na zakończenie
          Gimnzajum ;)

          były też kwiatki- np historyca rozdająca wszystkim zasłużonym "Czarna księgę
          komunizmu", którą zachwalała była parę dni wcześniej jako "tanią, a
          sensowną"...

          Są też pozycje, które oryginalnie wyglądają na regale- np. poezje Marciliusa,
          otrzymany za udział w olimpiadzie j. łacińskiego. Szczerze mówiąc nikt nie
          potrafii powiedzieć, w jakim celu książka została wogóle wydana...ale wygląda
          ciekawie ;)



          pozdrawiam
    • amagde A ja dostałam m. in pastę do zębów 31.08.05, 11:56
      W 3 klasie liceum (2003rok), jak zostałam laureatką ogólnopolskiego etapu
      konkursu o unii europejskiej, dostałam śpiwór, dwie pasty do zębów, mydło i żel
      pod prysznic, 2 kiepskie książki, piłkę do siatkówki, czapeczkę z logo TVP i
      tshirt. I mapę Europy. Taka zbieranina od sponsorów i patronów medialnych.
      Konkurs był pod patronatem Rady Europy i prezydenta Polski.
    • gosiaqus Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 31.08.05, 11:58
      mieszkam w oswiecimiu, i czestymi nagrodami, a zwlaszcza w okresie prl byly-
      oswiecim w oczach ss, za drutami, i jakies rozne o tematyce obozowej, ale to
      dostawali moi rodzice.
      Ja w pierwszej klasie podstawowki- krolowa sniegu- pamieta, bylam zla, bo
      niektorzy dostawali te same ksiazki, ale w jednym wydaniu byly dwie bajki.
      Nastepnie szkola bardzo zubozala, i wreczano tylko dyplomy uznania- kilka lat
      tych samych okropnych dyplomow, na koniec szkoly sie postarali i dali atlas
      geograficzny polski.
      Gimnazjum bylo bogate, albo inaczej- malo bylo czerwonopasiastych uczniow, wiec-
      slowniki, kalkulatory zaawansowane, atlasy, albumy itp, przez 3 lata zgarnelam
      nagrod za cala podstawowke, niestety w liceum bylam szarakiem ze srednia 4.6
      przez wszystkie 3 klasy i nie dostalam zadnej nagrody...:(
    • talisker Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 31.08.05, 11:59
      w trzeciej klasie podstawowki za dobre stopnie dostalem ksiazke pt "Matuga
      Idzie" Pankowskiego. Jak nic dla 9 - latka ;))

      Mialem kolezanke ktora srednio raz na dwa lata dostawala w nagrode "Pana
      Tadeusza" - tak od 6 klasy podstawowki do konca ogolniaka uzbieralo sie z 5
      egzemplarzy.
      • Gość: Ola Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.toya.net.pl 31.08.05, 13:25
        Mnie też parę razy usiłowali wcisnąć jedną i tę samą ksiażkę, ale zawsze
        pamiętam, ze mówiłam, że juz ją mam. Była to "Ania z Zielonego Wzgórza":)
    • Gość: xyz Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.crowley.pl 31.08.05, 13:21
      Nic wliceum za 4,86,bo dopiero od 5,0 dawali.
      • meduza7 Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 31.08.05, 13:29
        książek dostawanych w szkole nie pamiętam, ale na koloniach kiedyś
        dostałam "Bibliotekę XXI wieku" Lema, a mialam wtedy z 11 lat...
        A po pewnym konkursie ortograficznym dostaliśmy nie książki, ale talony do
        zrealizowania w dowolnej księgarni na dowolny tytuł.
        A jeszcze pamiętam "Małą encyklopedię kultury antycznej", którą dostałam w
        liceum za II miejsce w jakimś konkursie. Cieszyłam się, że nie pierwsze, bo za
        nie nagrodą był słownik ortograficzny. Encyklopedia zdecydowanie ciekawsza :)
    • Gość: cotbus76 Co czasy to obyczaje IP: *.lubin.dialog.net.pl 31.08.05, 14:02
      Teraz choć szkoły cienko przędą to czasem zdarzają się cudeńka np. kuzyn dostał
      Europę Daviesa. Ja należąc do braci kujońskiej (czerwone paski od IV kalsy
      podstawówki do IV LO z przerwą na klasę II LO) ze średnią wahającą się od 4,8
      do 5,1 stałam się dzięki szkołom z mojego miasteczka właścicielką wszelkiej
      maści badziewia. Moje widoczne w poście rozżalenie wynika z kwestii nagród w
      klasie maturalnej gdy wspiąwszy się na wyżyny swoich możliwości tj. średnią 5,1
      dzieki której byłam w I dziesiatce najlepszych uczniów w szkole zostałam przy
      przydziale nagród po prostu zapomniana ( a były tam jak na 1995 r. rarytasy tj.
      encyklopedie, leksykony a przede wszystkim historia średniowiecza Zientary o
      której wtedy marzyłam) i w ostatniej chwili aby dać mi nagrodę po przejrzeniu
      darów dla biblioteki wyłowili słownik ortograficzny z II połowy lat 60-tych (wg
      mojej wychowczyni śliczna ksiażka bo w skórzanej oprawie i ze złotymi literami
      wprost idealna do regału w stołowym).
      • djbobika Re: Co czasy to obyczaje 31.08.05, 14:17
        Ja dostaje zawsze coś. Nawet gdy nie mam świadectwa z czerwonym paskiem. Zawsze
        coś dostanę od babci i to jest nagrodą. Mogłabym mieć czerwony pasek, ale nie
        lubie tego jak sie do mnie lepią "a daj to, daj to odpisać, wytlumacz"
        Rozumiem, raz na jakiś czas,a nie na każdej przerwie, i tylko z tego powodu nie
        chce mieć świadectw z paskiem, a tymbardziej by zaspokoić wymagania rodzicow. A
        co do nagród książkowych, to nigdy nie były ciekawa, o albo przerabialiśmy to
        rok wcześniej, albo to było oś zupelnie niepotrzebnego.
    • mplace Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 31.08.05, 15:55
      nikt mnie nie przebije...
      za udział w konkursie o Austrii (w języku niemieckim oczywiście) w liceum
      dostałam "Słownik żołnierzy Batalionów Chłopskich" dwa tomy nawet:)I na co mi
      to?????Może ktoś chce kupić?
    • Gość: goddy Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 16:30
      na zakonczenie zerowki dostalam taka ogromna ksiazke z opowiadaniami o
      zwierzetach, ale z okropnymi ilustracjami, wiec niektorych nie czytalam bo sie
      balam po prostu;)<br><br>
      w pierwszej klasie podst piekna ksiazke "kocia mama" ktora czytalam mase razy,
      mimo ze dosc gruba byla jak na taki wiek i miala bardzo male litery (rowniez
      jak na tamten wiek, teraz jak patrze to czcionka wieksza od przecietnej). <br>
      w drugiej klasie jakies marne opowiadania, nie pamietam nawet jakie, pozbylam
      sie ich niedawno, okropnie wydane, miekka okladka, zolte kartki itp.
      <br> w trzeciej klasie nie pamietam, potem w klasach 4-6 kto sie umial wkrecic
      wybieral sobie sam ksiazke;) <br><br>
      gimnazjum dawalo nam bony na ksiazki do zrealizowania w ksiegarni, bodajze 20
      czy 25 pln, pamietam ze dwa razy kupilam harrego pottera, do krorego oczywiscie
      musiala jeszcze dolozyc...
      <br><br>
      pierwsze dwie klasy lo zakonczone ze srednia 4.6:( porazka totalna:( zobaczymy
      co bedzie teraz ;)
      <br><br>
      oprocz tego spory stos roznego badziewia w podstawowce za czytelnictwo i
      omnibus ('romeo i julia' 3 kl podst;)), a w gimnazjum glownie za konkursy
      ortograficzne itp. i w ten sposob nazbieraly sie 3 egzemplarze "romea i julii",
      kazde inne wydanie; jakies opowiadanie "bogdan", ktorego nie podolalam
      przeczytac; ksiazka "lew miss mary" hemingwaya (nie wiem czy dobrze
      napisalam), "pani twardowska i inne opowiadania" (to chyba w 6 kl, porazka
      totalna jak na ten wiek;)), z lektur "balladyna" i "przypadki robinsona
      cruzoe"; perelka jest slownik o unii europejskiej, ktory ze wzgledu na profil
      obecnej klasy przydaje sie bardzo;) w zeszlym roku dostalam jeszcze album o
      ziemi, bardzo ladnie wydany co prawda, piekne zdjecia itp., ale wolalabym cos
      do poczytania;) pewnie wychowawczyni stwierdzila, ze nie mamy czytac tylko sie
      uczyc i w tym roku ksiazek nam poskapila;(<br><br>
      ale w innej podstawowce w moim miescie nie dostawali ksiazek, tylko koszulki,
      czapeczki, gry itp.
      <br><br>
      a w obecnej mojej szkole klasy matematyczne z reguly dostaja zbiory zadan,
      humanistyczne slowniki, sportowe pilki itp., czyli zgodnie z
      zainteresowaniami ;)
    • Gość: żyd Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.roemd1.lb.home.nl 31.08.05, 19:30
      Nagrody dostawałem tylko w podstawówce, potem wylazł ze mnie leń (i siedzi poza
      mną do dzisiaj).

      Pierwsza była jakaś bajka, bodajże o tym, jak rzeka Łyna powstała z kogoś
      zaklętego (pewnie księżniczki, ewentualnie łez takowej). Była tych bajek cała
      seria, w formacie mniej więcej kwadratowym, z dobrą okładką, mimo, że typu
      zeszytowego i raczej dziwacznymi ilustracjami. Kilku się nawet bałem. W
      kolejnych klasach - na przykład "Wspólny pokój" Uniłowskiego - wtedy nie
      przebrnałem przez pierwszą stronę, kiedy wróciłem do niej w liceum - zakochałem
      się, które to uczucie trwa do dziś. W siódmej klasie otrzymałem "Kolumbów"
      Romana Bratnego, i przyznam się ze wsydem, że książka od dziesięciu lat z
      okładem czeka na swoją kolej. A ósma klasa, to wspomniana już wyżej, szalenie
      interesująca "Mała encyklopedia kultury antycznej". W olimpiadach i konkursach
      udziału nie brałem, więc nie wzbogaciłem się na nich.
      • Gość: nana Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 31.08.05, 20:00
        Uwaga, Uwaga!
        W siódemej klasie na zakończenie roku dostałam książkę pt. "Zagadki Koła
        Fortuny". Mam ją do tej pory (minęło 11 lat)! Moim zdaniem stanowi świadectwo
        tamtej "epoki". Pozdrawiam!
      • staua Kwadratowe 31.08.05, 20:59
        Moge sie mylic, ale tez mialam ich kilka i ilustracje byly Stasysa, rzeczywiscie wiekszosc z nich
        niesamowita (pamietam o niebieskiej trawie na przyklad). Moze ktos z Was zna wiecej szczegolow?
    • stanic22 Re: za świadectwo z czerwonym paskiem nooom 01.09.05, 00:02
      A ja od przeczkola do teraz dostawałam jakieś książki. Były z obrazkami, w
      zerówce jakiś bocian Kajtek, potem ballady różne, dieci z bulerbyn, o czym
      szumią wierzby, przygody tomka soyera i reszty nie pamiętam, a tak wogóle to
      żadnej książki, którą dostałam na koniec nie przeczytałam i nie zamierzam
      czytać. No! A po za tym to uwarzam, że lepszą motywacją do nauki dla ucznió
      byłaby na koniec roku np. zabawki, bajery, albo ksiązki np. głupawe harlekiny o
      zabujanych nastolatkach dla gimnazjalistek :P To by było coś !!
      Pozdrawiam i całuje.
      Wasza Wszystko-Wiedząca-Która-Na-Wszystko-Zna-Odpowiedź (WWKNWZO :D)
    • fanka7 Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 01.09.05, 00:33
      Jasne, że ideałem byłoby gdyby darczyńca trafił w nagrodę, której oczekuje
      obdarowywany. ...Mówi się jednak, że "darowanemu koniowi w pysk się nie
      zagląda", a potem po latach, sięgając do tych nawet nie "trafionych"pamiątek-
      wspominamy naszych nauczycieli i wychowawców z gestii których zakupywana była
      dana pozycja. Z perspektywy czasu każda staje się miłą pamiątką, a może nawet
      więcej- cenną pomocą dla wnucząt i dowodem na pracowitość i inteligencję babci;-
      ).
      Pozdrawiam :-)
    • cisnowiec Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 01.09.05, 00:39
      Mój kuzyn, w miejscowości Myszków, kilka lat temu. Za świadectwo BEZ paska
      dostał kasetę magnetofonową (piracką, a jakże) z "Chunga`s Revenge" Franka
      Zappy. Jak dla mnie - jeden z kilku odjazdów wszechczasów. Raz, że taka
      nagroda, dwa - że muzyka rewelacyjna. Dla mnie....
      Pozdrawiam -
      S.
    • Gość: LMB cztwarą kopię "Wesela" IP: *.icpnet.pl 01.09.05, 09:51
      > Co dostawaliście/dostajecie?

      Za świadectwo niestety nic, co mnie "bardzo mocno motywowało do nauki" (sarkazm)

      > Albo za wygraną w olimpiadach przedmiotowych?

      Zazwyczaj cztwary egzemplarz "Wesela" (stanął obok egzemplarza mojej mamy - to
      fakt, nie przenośnia ;)
      Na koniec podstawówki jednak dostałem coś ciekawszego - książkę o chemii.
      To był 1989 rok - mam nadzieję, że teraz jest lepiej. W Kanadzie za bardzo dobre
      wyniki dzieci dostają od 150 do 500 dolarów. Mojemu synowi cyba wypłacę z 50
      złotych.

      [reszta jak widzę identycznie jak u mnie ;[ ]

      > A za dobre miejsce w olimpiadzie chemicznej (8 klasa) - "P
      > odstawy chemii radiacyjnej". Do tej ostatniej lektury nie dorosłam do tej pory
      > :-)))))

      To może się wymienimy - dam dwa wesela oraz w pustyni i w paszczy. Teraz jestem
      fizykiem, więc chemię radiacyjną chętnie bym przeczytał.
      • autumna do LMB - mały handelek? 01.09.05, 10:54
        > To może się wymienimy - dam dwa wesela oraz w pustyni i w paszczy. Teraz jestem
        > fizykiem, więc chemię radiacyjną chętnie bym przeczytał.

        Serio?
        To jest konkretnie:
        "Wybrane zagadnienia chemii radiacyjnej", praca zbiorowa pod red. Jerzego Kroha, PWN 1986 (a więc dzieło nie najmłodsze), format B5, 547 stron.

        Jakby co, daj znać na maila gazetowego - mogę Ci przeskanować spis treści dla orientacji, co jest w środku.
        • Gość: 22222 Re: do LMB - mały handelek? IP: *.devs.futuro.pl 03.09.05, 23:32
          powaliło??
          • Gość: Dagmara Re: do LMB - mały handelek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 23:43
            Czemu?
    • Gość: Avantar Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: 213.17.181.* 01.09.05, 09:57
      Nie bede wymienial wszystkich bo nie warto :) Za to dwie nagrody byly
      rewelacyjne i nawet teraz, na czwartym roku z wielka przyjemnaoscia do nich
      wracam. Obie ksiazki to fantastycznie wydane albumy - jeden o polskim
      (współczesnym) lotnictwie mysliwskim , drugi zawiera zdjecia z teleskopu
      Hubble'a.
    • Gość: misia Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.cable.wanadoo.nl 01.09.05, 10:18
      na kolonii tez kiedys dostalam ksiazke za wzorowe sprawowanie
      tytul "chleb rzucony umarlym" bogdana wojdowskiego, getto, wojna i dziecko
      a ja sama mialam 12 lat
      • Gość: justa Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.icpnet.pl 01.09.05, 10:24
        dostalam wiele nagrod , ale najbardziej z nich wszystkich to lubilam Tajemnice
        zielonej pieczeci H.Ozogowskiej, dostalam ja w III klasie za nagrode na
        najlepszego gospodarza klasy:))))Jest juz strasznie zniszczona bo czytalam ja
        kilkanascie razy
    • Gość: Abra Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 01.09.05, 10:36
      Ile tu wzorowych uczniów i uczennic, nono :)))) I jaką pamięć dobrą macie

      Moja podstawówka chyba była zbyt biedna na nagrody ksiązkowe, bo nie mam ich
      zbyt wiele, a jezeli już to jakieś dziwactwa w stulu "Pieśń o Nibelungach" na
      zakończenie 6 klasy(!)
      Ksiązki dostawałam natomiast na pamiątke po koloniach. Do dziś pamiętam cudowna
      bajkę o przygodach Euzebiusza, z fajnymi rysunkami, ktora teraz niestety gdzieś
      mi przepadła :(
    • Gość: joanna Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.saint / 195.117.38.* 01.09.05, 10:46
      Moja córka na koniec V klasy sp za zajęcia I miejsca w województwie i 9 w kraju
      w konkursie z j. angielskiego otrzymała Tajemniczy ogród w wersji
      anglojęzycznej za 1,9 zł (wersja bardzo okrojona, bo 22 strony formatu zeszytu
      do słówek) oraz fiszki do powtarzania form czasowników nieregularnych za 2,50
      zł. Dziecko się popłakało, a ja nie zamierzam płacić na komitet rodzicielski.
      Ze strony organizatora konkursu nagrodą był dyplom.
      • Gość: evica Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 11:25
        nieskromnie przyznam, ze troche tych nagród bylo :), ale w pamieci utkwily mi dwie:

        1. Pinokio -2klasa podstawówki.

        pry wręczaniu poplakalam sie, bo w domu bylo dokladnie to samo wydanie i na
        domiar zlego swiezo przeze mnie przeczytane.

        2. Jak zostac modelka -poradnik o modzie i makijazu itp -na dodatek z trendami
        przetrminowanymi o jakies 15 lat :)
        byla to nagroda za osiagniecia sportowe -4 klasa liceum.
        • independent-girl Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 01.09.05, 11:55
          Hm... rocznikowo nie pamiętam co i kiedy dostalam, i niektórych książek nie mam
          aktualnie w domu,bo gdzies po dzieciakach są rozparcelowane.
          Ale pojawiły się - za pasek czerwony:

          "Pinokio"
          "Czerwona jarzębina"
          "Pięc przygód detektywa Konopki" J.Domagalik
          "Lord Jim"
          "Dolina bez wyjścia" Thomas M.Reid

          i więcej nie pamiętam,ale też wiem,że 2 czy 3 razy nie dostałam książki,mimo
          paska,bo szkoła nia miała pieniędzy na taaakie nagrody :(

          I jeszcze w 8 klasie:
          3 tomy: "Wicegrabia de Bragelonne" Aleksander Dumas (nigdy do niej nie
          zajrzałam...nie podoba mi się okładka i nie mam motywacji, może ktoś coś
          szepnie,napisze, nakłoni...? warto? )
          Ale to bylo za "aktywną prace społeczną na rzecz szkoły" :)

          W LO mimo czerwonego paska na świadectwie nigdy nic nie dostałam (znaczy dyplom
          owszem)...książki były tylko dla olimpijczyków i sportowców :)
          • mallina Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 01.09.05, 12:51
            Wicehrabia de Bragelonne!!!!!!!!!!
            jak naprawde nie mozesz sie zmusic to zastanow sie czy nie chcesz moze jej
            sprzedac???

            to taka powiesc o milosci, pojedynkach i muszkieterach :-)))
            ja po prostu bardzo lubie ksiazki Dumasa,a "Wicehrabii" mam tylko jeden tom:-(
            • independent-girl Do Malliny :) 01.09.05, 13:00
              Jeśli to o muszkieterach i pojedynkach to na pewno nie dla mnie :)
              Sprzedać? A byłabyś chętna?

              Pozdrawiam
              Kasia

              PS. Od razu powiem,że jak ktoś chce nabyć te 3 tomy ode mnie to i tak nie
              sprzedam :) Po prostu wolałabym w zamian dostać jakąś książkę...bardziej by mi
              odpowiadała tego typu transakcja :)
              • mallina Re: Do Malliny :) 02.09.05, 02:31
                a jakie ksiazki by Cie interesowaly w zamian za wicehrabiego?:-)))
      • livja Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 01.09.05, 15:36
        Gość portalu: joanna napisał(a):

        > Moja córka na koniec V klasy sp za zajęcia I miejsca w województwie i 9 w
        kraju
        >
        > w konkursie z j. angielskiego otrzymała Tajemniczy ogród w wersji
        > anglojęzycznej za 1,9 zł (wersja bardzo okrojona, bo 22 strony formatu
        zeszytu
        > do słówek) oraz fiszki do powtarzania form czasowników nieregularnych za 2,50
        > zł. Dziecko się popłakało, a ja nie zamierzam płacić na komitet rodzicielski.
        > Ze strony organizatora konkursu nagrodą był dyplom.

        Rany, szczyt chamstwa i bezczelności. Masz rację, nie płać na komitet.
        • Gość: Aga Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.09.05, 12:41
          Ja za świadectwoz czerwonym paskiem otrzymałam "QUO VIADIS" a potem "Ludzie
          bezdomni" w bardzo dobrym stanie(nowa) z twardymi okładkami to było w
          podstawówce teraz jestemw 1 klasie technikum na zakończenie gimnazjum dostałam
          ksiązke 'życie za zycie" w bardzo złym stanie podejrzewam że ze szkolnej
          biblioteki...
          • Gość: implant Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.crowley.pl 05.09.05, 20:23
            kiedyś w podstawówce cała klasa dostała bajki - książka w formacie chyba
            większym niż A0 (czyli więcej niż brystol)
            SIC!!!!!!!!!!!!!!!
    • soleada Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 01.09.05, 11:50
      Muszę przyznać, że w mojej podstawówce i liceum całkiem się starali wybierać
      jakieś fajne książeczki. Były w miarę dostosowane do wieku i zainteresowań
      wyróźnianych i raczej w dobrym stanie tzn. nie jakieś spady z księgarń.
      Najbardziej ze wszystkich zapadła mi w pamięć książka "Bracia Lwie Serce",
      którą dostałam na początku podstawówki. Oderwać sie od niej przez cały dzień
      nie mogłam.
      Wpadek w sumie w moim przypadku nie było, ale mój chłopak dostał w podstawówce
      dwa razy pod rząd przewodnik po Finlandii sprzed 10 lat... niezbyt się
      ucieszył :)
      • thesilentman Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 01.09.05, 12:01
        W mojej podstawówce z pewnością rządził przypadek!
        Opiszę tylko najlepszą i najgorszą z książek, które dostałem.

        Pamiętam, jak w 3. klasie otrzymałem biografię Wybickiego. Nie bardzo
        rozumiałem wtedy, po co mi taka książka. Chciałem czytać coś fajowego, w stylu
        Pana Samochodzika! A niektórzy koledzy mieli komiksy...

        Rok później było znacznie lepiej - dostałem "Szwedów w Warszawie"
        Przyborowskiego i zachwyciłem się nimi.
      • Gość: Kangua@wp.pl Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: 83.168.96.* 04.09.05, 00:38
        Ja przez pół podstawówki i całe liceum paseczek miałem :)

        W podstawówce sie nie starali - kupowali standardowe pozycje - "potop" "lalka"
        itp - zazwyczaj były to książki z wyprzedaży (żeby nie powiedziećz demobilu).
        Ale w 8 klasie zmieniła sie wychowawczyni i zastosowała najlepszą metodę -
        kazała wybrać sobie książkę z przedziału od do - jak książka byłą droższa to
        trzeba było różnicę szkole zwrócić. I tak w 8 klasie dostałem za pasek
        E.M.Remarque "Trzej towarzysze", a za ukączenie szkoły jako najlepszy
        absolwent - E.M.Remarque "Droga z której sie nie wraca", jakiegoś tandetnego
        Walkmana i Mały słownik języka polskiego:)

        W liceum było średnio (żeby nie powiedzieć źle) - w 1 klasie za średnią
        dostałem atlas zwierząt. Za konkurs historyczny - "Adolf Hitler dziedzictwo
        zła".
        W 2 klasie "Mały słownik języka polskiego". + jakieś dyplomy.
        W 3 klasie Mały słownik języka polskiego, a za stypendium premiera dawali kasę
        i dyplom.
        W 4 klasie - miałem do wyboru Mały słownik języka polskiego lub wiersze
        Herberta :)
        Za maturę dostałem "Mitologie świata - przegląd największych religii" - czy
        jakoś tak.

        Szkoda ze na studiach tak mało dają - za pierwszy rok dostałem podręcznik
        który rzekomo miał mi isę przydać na 2 roku - nawet do niego nie zajżałem. Ale
        ładnie jako kolejna nagroda na półce wygląda:)

        Ogólnie nauczyciele w ogóle nie wiedzą co kupić a limity w szkołach są tak
        niskie że pożądnego wydania nie da sie za to kupić.

        Jednakze - pamiątka jest to niesamowita:) i jest się czym potem chwalić :)
    • Gość: Krab79 Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 01.09.05, 13:46
      Było trochę tych książek, hehehe, ale najbardziej utkwił mi w
      pamięci "Czerwonoskóry generał" L.J. Okonia. Miałam 12 lat. Mój tata czytał
      książki tego autora będąc w podobnym wieku :-) Nie tylko chłopcy czytają
      książki o Indianinach i nie tylko chłopcy bawią sie samochodzikami :-)
      Pozdrawiam forumowiczów!
      • kirke2 Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 01.09.05, 15:31
        trochę nagród książkowych dostałam ale najlepsze to:
        "Małpy i małpiatki" strasznie stara mini encyklopedia czy leksykon
        oraz książka o balecie-ale taka żeby sobie samemu ćwiczyć jakieś figury :)
        • Gość: amTV Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 16:05
          ja też dostałam 'Małpy i małpiatki' i również wspominam to jako największy
          niewypał:D
      • Gość: Kasiulka Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.zielona / *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 21:21
        Ja miałam świadectwo z pakiem od 4 klasy podstawówki co rok teraz ide do 3
        gimnazjum- i co roku dostaj nawet ciekawe ksiazki w 4 chyba "W pustyni i w
        puszczy" w tym roku jakies zabytki, w 5 tez chyba jakies zabytki raczej jestem
        zadowolona z ksiązek przynajmniej zadna mi się nie powtórzyła..pozdrowienia
    • livja Re: za świadectwo z czerwonym paskiem 01.09.05, 15:39
      Ja dostawałam całkiem ciekawe książki w podstawówce (były to lata 1985-93), ale
      jedną szczególnie zapamiętałam - album o jadowitych pająkach :) (VII kl.)
    • Gość: Agix Re: za świadectwo z czerwonym paskiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:12
      ja za świadectwo z paskiem zawsze dostaję tę samą książkę. Mam już chyba 5 "Quo
      Vadis" pomimo tego, że ta książka była lekturą w 1 gim. dostałam ją w 3 gim.
    • Gość: vito zakasuję was wszystkich... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 21:08
      Zbiorcza Szkoła Gminna im.jakiegoś wielkiego żołnierza na Mazurach, wczesne lata
      1980.

      koniec klasy czwartej:

      zostaję wyczytany (m.in.)razem z kolegą z klasy, i oto punkt kulminacyjny:

      ja dostaję POTOP TOM I, a kolega ku naszemu wspólnemu zdziwieniu POTOP TOm II !!
      Pani dyrektor (nb. zatwardziały komunistyczny beton - jest dyr. do dziś) jeszcze
      mówi do nas:

      - Bedziecie mogli się wymieniać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka