meerkat1
29.08.05, 19:08
"Cechą charakteru Putina, która zdecydowała o tym, że właśnie on wyprzedził
kilkunastu innych trzymanych niemal do ostatniej chwili pod parą kandydatów
na następcę schorowanego Jelcyna, była jego lojalność wobec zwierzchników.
Dowiódł jej, trzymając do końca stronę swego protektora, mera Petersburga
Anatolija Sobczaka. Gdy ten przegrał walkę o reelekcję, a niedługo później
rozeszły się słuchy o jego rychłym aresztowaniu, pomógł mu w ucieczce za
granicę."
Putka musi wiec mianowac nastepca kogos, kto jemu tez pomoze w ucieczce.
Najlepiej do Andory lub na Kajmany gdzie trzyma kase na czarna godzine.
A co do zamachow bombowych w Wolgodonsku to od dawna siedzi juz w zwiazku z
nimi w kiciu 2 pulkownikow FSB. Nie, nie za pomoc w ich zorganizowaniu, ale
za ujawnienie akcji Lubianki dokonanej na polecenie Putina, by zwiekszyc
(zamachy przypisano Ceczencom) malejace poparcie spoleczestwa rosyjskiego dla
wojny w Czeczenii.
WRACA NOWE! ;-)))