Dodaj do ulubionych

Sipowicz - poeta chwili

IP: *.ipartners.pl 08.09.05, 11:08
Muszę przyznać, że czytając ten tomik czerwieniłem się za autora. Jest to
najgorszy przejaw ekshibicjonizmu z jakim miałem okazję się spotkać - coś
takiego trzyma się głęboko w szufladze i zdala od odczu wsyztskich, nawet
rodziny. Naprawdę dawno nie widziałem większej żenady. Tak, żenady! A
recenzent musi być zapewne kolegą, bo doprawdy trudno mi uwierzyć, aby mogło
być inaczej. Omijać z daleka! Miernota!
Obserwuj wątek
    • vigneto.monty Re: Sipowicz - poeta chwili 08.09.05, 11:20
      Pan Mikołajewski powinien tę laurkę dać koledze na imienimy. Tomik nie jest
      nawet średni, jest bardzo zły, a podobne recenzje, jesli rzeczywiście panowie
      się dobrze znają, to po prostu rzecz niemoralna. Po prostu wstyd! Szczególnie
      żal mi tych młodych, którzy podobne to tej, recenzje czytają i nie mając jeszcze
      własnego zdania, sądzą, iż taki "Świder" to rzecz wybitna. Naprawdę wstyd!
      • Gość: l. Re: Sipowicz - poeta chwili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 11:49
        nie zapominajcie, że Kamil Sipowicz jest partnerem Kory Jackowskiej, więc już
        z definicji jest świetnym poetą ...
        • Gość: Mote. Re: Sipowicz - poeta chwili IP: *.aster.pl 08.09.05, 14:28
          No dobra. To co w/g was jest dobrą poezją?
    • Gość: BESSA~LALA Re: Sipowicz - poeta chwili IP: *.chello.pl 09.09.05, 11:42
      bez histerii drogie tku - ksiazka powinna byc niebezpieczna. to dobrze, ze
      wyzwala emocje. nie traktuj tego osobiscie!!
    • Gość: lopez Re: Sipowicz - poeta chwili IP: *.chello.upc.cz 11.09.05, 00:49
      No,w koncu uczciwie napisal, ze to poeta chwili - chwilami bywa poeta. Chwila
      jak mgnienie motyla...
    • Gość: grzegorz k. -gorio Re: Sipowicz - poeta chwili IP: 150.254.85.* 12.09.05, 20:23
      Pani/Panie tku!!!
      Nie rozumiem , skąd zarzut o "ekshibicjonizm" w wierszach Kamilia Sipowicza i
      określanie wydanego przez niego tomiku jako "żenady".Jeśli pisze się ,że jest
      to " miernota", to trzeba to uzasadnić.Wstydzić sie może zawsze ten , kto
      szybko wydaje opinie o innych i nie potrafi ich uzasadnić!!!!. Tomik Sipowicza
      okazał się czymś wyjątkowym na naszym rynku wydawniczym , o czym mogą przekonac
      się osoby czytające i uważnie śledzące to , co się dzieje w polskiej
      literaturze.Kamil Sipowcz jest osobowością artystyczną z takim dorobkiem , że
      można tylko życzyć wielu innym takie zaistnienia!Oczywiście poezja Sipowicza
      wymaga przygotowania i obycia literackiego( również filozoficznego).W zeszłym
      tygodniu, w Poznaniu odbyło się spotkanie literackie Sipowcza z czytelnikami ,
      na którym pojawiły sie same słowa zachwytu zarówno poezją Sipowicza jak i tym ,
      co sam autor miał do powiedzenia.Na tym wieczorku pojawiły sie nawet osoby ,
      które prosiły autora o przeczytanie wybranych, ulubionych ich zdaniem
      wierszy .
      Nikt, kogo znam nie przechodzi obojetnie wobec tego co robi i pisze Kamil.I
      myślę,że bardzo dobrze.W naszym kraju niestety samodzielne myślenie i
      niezalezna twórczość wymaga odwagi.
      • vigneto.monty Re: Sipowicz - poeta chwili 13.09.05, 10:12
        Cudowne!
        Tylko a propos obycia filozoficznego. Pan Sipowicz, obok którego rzeczywiścei
        trudno przejśc obojętnie, wydaje właśnie nakładem wydawnictwa Aletheia swoją
        prace doktorską "Heidegger: degeneracja i nieautentyczność". Niestety nie
        zauważył,iż w tak zwanym międzyczasie na rynku ukazął się "Przyczynki do
        filozofii" czy też, jakże ważny w jego rozumieniu (czy może nawet nierzoumieniu)
        Heideggera, "List o humanizmnie". A chodzi o to mianowicie, że już w samym
        tytule jest błąd, który wskazuje na nieznajomość późnego Heideggera i mylenie
        terminologii. Autentyczność i nieautentyczność (sic!) - to nie żaden
        egzystencjalizm! Właściwość i niewłaściwość! H. expilicite pisze o tym we
        wspomnianym Liście! To nie jest żadne niezależne myślenie, które wymaga odwagi.
        Najdelikatniej rzecz ujmując, to po prostu niedopatrzenie, ale jakże ważne w
        sprawach Heideggerowskiego myślenia. W poezji można sobie pisać dowolne rzeczy,
        jedni dadzą sie nabrać (tudzież zachwycić), inni nie. W filozofii, na którą
        nieco na wyrost Pan Grzegorz się powołał, nie ma miejsca na tak oczywiste
        niedopatrzenia. To nie postmodernizm!

        P.S. Nie wszystko czego nie jest się w stanie zrozumieć na pierwszy rzut oka (a
        nawet i trzeci) jest wybitne, Panie Grzegorzu K. I nie ma znaczenia czy ktoś
        oczarował publiczność czy nie, choć zapewne jest osobą bardzo miłą.
    • karol.mojzesz Re: Sipowicz - poeta chwili 13.09.05, 10:13
      Sipowicz bywa poeta, gdy nie pisze; inaczej nie da się wyjaśnić tych zachwytów zaprzyjaźnionej z nim
      gawiedzi i kolegów ze środowiska. A czy trzeba koniecznie uzasadniać, dlaczego ktoś jest miernotą?
      Już tyle razy tzw. argumenty zostały zlekceważone na tym forum, więc wystarczą same opinie. Ja np.
      nie wiem jak uzasadnić, dlaczego Picasso jest lepszy ode mnie w dziedzinie malarstwa. Nie znam się na
      malarstwie, nie umiem posługiwać się pędzlem ani krędka, ale skądś wiem, że Picasso jest lepszy, a ja
      zero absolutne. Nie wiem, albo mi się nie chce argumentować, dlaczego Miłosz jest lepszym poetą od
      Sipowicza. Jego krótkie pseudo-poezje miałem zaszczyt czytać i powiem, że się wstydziłem (za niego,
      za siebie, za ludzkość). W tym sensie nie można przejść obojętnym obok jego "twórczości".

      "Zobaczyć i przeżyć...
      A może chwili złożyć niewinny pocałunek"

      To moja próbka. Bo ja właśnie zamierzam napisać tomik poezji, a może nawet trzy i pół. I niech nikogo
      nie zmyli ten bełkot... Bez filozoficznego przygotowania, nie da rady tego przeżyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka