Dodaj do ulubionych

dorosli fani Harrego Pottera?

13.09.05, 15:46
haloo, jestescie gdzies tutaj? czuje sie nieco osamotniona w mojej dosc
nowej, bo zaledwie rocznej namietnosci do ksiazek pani rowling. wlasnie
skompletowalam sobie wszystkie 6 tomow.
jestem pod wrazeniem tego, jak j. rowling pisze swoje ksiazki, jak konstruuje
akcje tak, ze nie sposob sie od niej oderwac, jej bohater dojrzewa razem z
czytelnikiem, jak poruszane sa rozne wazne dla dziecka/ dorastajacego
czlowieka sprawy... poza tym, te ksiazki zaspokajaja moja potrzebe magii w
codziennym zyciu.
oczywiscie, kupilam 'Harrego Pottera i ksiecia polkrwi' w dzien premiery (ale
nie czekalam pod ksiegarnia az wybije polnoc- chyba na to jestem za
stara.. ;)), przeczytalam i - jestem zachwycona ksiazka, choc oczywiscie,
jako czytelniczce marzyl mi sie inny rozwoj wypadkow.
kiedy mowie komus ze znajomych,z e chcetnie poszlabym do szkoly w hogwardzie,
patrza na mnie dziwnie...
tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • zaba_pelagia Re: dorosli fani Harrego Pottera? 13.09.05, 15:47
      nie jestes
      ale znajdz wątek - fani Pottera, ile macie lat
      • formaprzetrwalnikowa Re: dorosli fani Harrego Pottera? 13.09.05, 15:56
        droga zabo: czy to znaczy, ze jestes w tym samym obozie co ja? ;)
        szukalam na forum, ale nie znalazlam nic poza postem o tym, ze dorosli sa
        przeciw ksiazkom o Potterze - tak, pamietam te dyskusje i listy duszpasterskie,
        ze 'ksiazki o mlodym czarodzieju szkodza mlodziezy'.
        fajnie, ze mlodzi ludzie czytaja, czytaja papierowe ksiazki (nie potrafie
        czytac ksiazek na ekranie komputera, potrzebuje czuc papier pod palcami, zapach
        farby, okladke..), i nie dosc, ze sie do tego publicznie przyznaja, to jeszcze
        chca o tym dyskutowac.
        • zaba_pelagia Re: dorosli fani Harrego Pottera? 13.09.05, 16:08
          pewnie,ze jestem (o wieku skromnie nie wspomnę)
          w wolnej chwili wyniucham ten wątek
          • chiara76 proszę bardzo 13.09.05, 16:11
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=27290056&a=27290056
            • formaprzetrwalnikowa Re: proszę bardzo 13.09.05, 16:18
              dziekuje bardzo :))
              od razu lzej ;)
              • scoutek marketing 13.09.05, 16:23
                co najwyzej spowoduje kupno ksiazki przez rodzicow zmuszonych rykami
                dziecka.... ale tenze marketing i nawet najdoskonalsza reklama nie zmusi
                dziecka do czytania (lub sluchania) ksiazki, ktora mu sie nie podoba....
                szczegolnie dzieci malych, tych, ktorym rodzice czytaja i tych, ktore same
                potrafia...
        • scoutek Re: dorosli fani Harrego Pottera? 13.09.05, 16:11
          tez jestem dorosla i to od jakiegos cholernie dlugiego czasu... i jestem
          zachwycona ksiazkami o Harrym... a pani Rowling dalabym Nobla albo jakas inna
          bardzo powazna nagrode za to, ze w dzisiejszych czasach, czasach komputerow, e-
          bookow, tv, cd, vcd, komorek, sms i reszty tego badziewia spowodowala, ze
          ludzie czytaja... i za to jeszcze, ze MLODZI i BARDZO mlodzi czytaja i chca
          czytac nadal..... i ze czekaja na polnoc w ksiegarni by kupic nastepny tom... i
          firma wydawnicza musi zapewniac transportowi ksiazek o Harrym najwyzsze srodki
          bezpieczenstwa ... itd.... to wszystko zasluga pani Rowling... bo nie jestem w
          stanie uwierzyc, ze to wszystko kwestia marketingu i reklamy....
          • zaba_pelagia Re: dorosli fani Harrego Pottera? 13.09.05, 16:12
            e tam, reklama i marketing
            to wszystko robota szatana!!!
          • formaprzetrwalnikowa Re: dorosli fani Harrego Pottera? 13.09.05, 16:16
            jasne, ze reklama i marketing.. ale mlodzi tak latwo nie daja sie nabrac. w
            koncu to dziecko zawolalo: Krol jest nagi.
            mysle, ze COS w tych ksiazkach jest. reklama i marketing to tylko przyprawy.
            mnie, jak juz napisalam, najbardziej pociaga 'magia na codzien' - taka iluzja,
            ze mozna machnac ze dwa razy rozdzka i juz nielubiany dudziaczek puchnie jak
            balon i wzbija sie w powietrze, albo czary-mary i mamy nowe buty. super! i to,
            ze mozna byc zwyklym czlowiekiem z niezwyklymi zdolnosciami, itp, itd.
            dziecinne marzenia, wiem, ale nie odzegnuje sie od (sporego?) kawalka dziecka w
            sobie.
            ten wywod nt. umiejetnosci pisarskich pani rowling jest 'doroslym pretekstem'
            do fascynacji zupelnie dziecieca magia.
      • Gość: adusienienieńka moze nie dorośli...ale nie daleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 19:18
        a ja mam latek 15 i totalnego dauan na punkcie harry'ego. A już mi niektórzy
        mówią że jestem dziecinna! To to społeczeństwo jest stare i niezdolne do
        wyobrażenia sobie choćby różwego słonia a nie wy jesteście dziecinni. bardzo
        deobrze ze czytacie. pewnie jesteście ludzmi z którymi da sie normalnie pogadac
        a nie takimi którzy traktują cie jak trzylatka niedorozwoja. Czytajcie dalej!
    • Gość: Asia Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.migutmedia.pl 15.09.05, 13:28
      Ja też dorosła i też zaczarowana powieścią.
      Zawsze podejrzewałam, że czarodzieje istnieją ale teraz już wiem napewno ;).
      Czekam z niecierpliwościa na kazda kolejną jej część i z łezką w oku wspominam
      ten czas gdy miałam aż cztery części do przeczytania. Taka jedna to maleńko.
      Teraz czekam na wydanie polskie oficjalne by uciec w ten inny świat. I uważam,
      że to nie jest książka dla dzieci, tylko tych nieco straszych.
      • scoutek Re: dorosli fani Harrego Pottera? 15.09.05, 15:24
        rozmawialam z mlodym ( w tej chwili 14 letnim) fanem Harrego i on zwrocil mi
        uwage na jedna rzecz: jak on czytal to czytal tak jak sie ukazywaly... rosl
        razem z Harrym... i dojrzewal do coraz powazniejszych tonow w tej ksiazce... i
        pewnie tak bedzie mial do konca ... natomiast gorzej beda mialy dzieci, ktore
        wezma sie od razu za wszystkie i beda probowac to przeczytac hurtem, od razu i
        po kolei... nie zdaza dojrzec za Harrym... i w tym sensie te ksiazki sa dla
        doroslych..
    • Gość: kinia102 Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 09:31
      no jest coś w tych książkach kupiłam bratankowi przed laty pierwszy tom na
      imieniny i zaczęłam czytać na stojąco przed zapakowaniem stałam i czytałam i
      nie mogłam się oderwać potem kupowaliśmy następne on nie mogąc się doczekać
      zaczął czytać po angielsku ja też 4 tom zmęczyłam po niemiecku bo dostałam
      zanim bylo polskie tłumaczenie
    • mathias_sammer Re: dorosli fani Harrego Pottera? 16.09.05, 11:12
      Powiedzcie, ale szczerze- naprawde warto czytac te wszystkie Harry Pottery?
      Pytam, gdyz nie przeczytalem ani jednej czesci i zstanawiam sie , czy warto.

      M.S.
      • formaprzetrwalnikowa Re: dorosli fani Harrego Pottera? 16.09.05, 12:06
        od zastanawiania sie nie nabiera sie ochoty
        ;)
      • kaszunia czy warto? 19.09.05, 23:31
        odpowiem krótko: oczywiście!!! :)
      • Gość: Ja Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 00:19
        Jak chcesz zobaczyć lepszy świat, to warto.
        • tisassi Re: dorosli fani Harrego Pottera? 20.09.05, 09:12
          Ja też z przyjemnością czytam Harrego. Rzeczywiście z tomu na tom
          ksiażka "poważnieje" Przyznam również, że niektóre fragmenty "Czary Ognia"
          wywołały u mnie zimny dreszcz na grzbiecie, z pewnością nie należy zachęcać do
          czytania tej ksiażki wrażliwego dziecka w wieku podstawówkowym.
    • anette444 Re: dorosli fani Harrego Pottera? 20.09.05, 11:00
      właśnie jestem świeżo po lekturze "Księcia półkrwi"! Codziennie łapię się na
      myśli,że żałuję że jest to już za mną... Nie mogłam się oderwać od książki, dom
      zaniedbany, dzieci samopas, a mama czyta. Czytałam po angielsku, co dla mnie
      jest małym wyzwaniem i usprawiedliwieniem tylu godzin spędzonych nad książką,
      która jest niby dla dzieci. W takim razie jestem młoda duchem, bo nie mogłam
      się oderwać. Pocieszam się, że jeszcze raz przeczytam po polsku i może wtedy
      odnajdę jeszcze jakieś smaczki, które mi umknęły. Wydarzenia mnie zaskoczyły,
      nie spodziewałam się takiego rozwoju wypadków - myślę o ofierze (nie chcę
      podawać jej imienia, żeby nie psuć lektury innym). Natomiast co do uczuciowych
      spraw, to już od 4 tomu wiedziałam że Ron z Hermioną, a Harry z Ginny. Czy wy
      też się tego domyślaliście? Kurczę nie mogę doczekać się 7 tomu - gdzie będzie
      rozgrywała się akcja?
      • formaprzetrwalnikowa Re: dorosli fani Harrego Pottera? 20.09.05, 11:52
        co do tzw spraw sercowych - podejrzewalam, ze harry z hermiona - a ich dziecie
        bedzie tym, ktory ostatecznie pokona Voldemorta - wyobrazacie sobie to
        polaczenie genow? talent+ pracowitosc= geniusz!
        ;)
        co do ofiary - jestem zdruzgotana, bo to moj ulubiony bohater, i ciagle mialam
        nadzieje, ze stanie sie jakis cud. nadzieja umarla, z oczywistych wzgledow, na
        koncu ksiazki. (chociaz nie powiem, ze nie pomyslalam o 'akcji feniks' w tym
        przypadku -te tak sie enigmatycznie wyraze ;))
        gdzie akcja 7 tomu? mysle,z e w hogwardzie. a co wy sadzicie?
      • Gość: Magic Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.aster.pl 21.09.05, 11:33
        Że Ron i Hermiona to już tom wcześniej (jeśli nie dwa) byłam pewna. Ale że
        Harry i Ginny to były tylko pobożne życzenia. A to już! Wspaniale!
        A ofiarę złożył sssssssss, prawda?
        Akcja 7-go chyba jednak w Hogwardzie, ktoś musi uczyć obrony przed czarną
        magią. Może alternatywny nauczyciel z 5 tomu ???????? Ten od DA ????????
    • Gość: Deva Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.09.05, 11:50
      Jestem dorosła i jak zaczynałam Harryego czytać to byłam przeciw takiem
      książkom. Uważałam że dzieciaki powinny czytać coś bardziej ludzkiego np.
      Doktora Dolittle, itp. Potem zmieniłam zdanie, uważam, że książki są super -
      Harryego i Zakon Feniksa przeczytałam od godziny 20.00- do 3 rano. Musiałam
      zatykać usta poduszką, w niektórych momentach, bo miałam ochotę zarechotać ze
      śmiechu na całe gardło. Nie mogę się doczekać Księcia Półkrwi. pozdrawiam
      potteromaniaków - tych małych i tych dużych!!!! buziaczki
      • kasiek.pe Re: dorosli fani Harrego Pottera? 20.09.05, 15:46
        bardzo lubię te ksiązki, a zaraziła mnie tym moja młodsza siostra - czekam na
        Księcia Półkrwi
        • Gość: Nie przyznam się Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 19:11
          Mam 41 lat, stanowisko dyrektorskie, a "Half-Blood Prince" machnąłem w ciągu
          jednej nocy. Sam zastanawiałem się dlaczego lubię to, co tu dużo mówić, raczej
          dziecięce czytadło - może kobiety (na czele z moją żoną) mają rację mówiąc, że
          w mężczyznach dziecko nigdy nie ginie? A co do jednego z wcześniejszych postów,
          że czasem dreszczowiec - wyobrażacie sobie, jaka to będzie scena z jeziorem w
          jaskini? (to do tych, co czytali) Czekam na film...

          Pzdr4all maniaków czytania wszystkiego.
          • mikronezja Też mam 41 lat i czytam HP 21.09.05, 03:07

            A co do filmów to mam mieszane uczucia, bo z tego co widziałem to niestety
            zmarnowano kawał dobrej powieści (scenarzysta się nie popisał) !
    • Gość: renata Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.wroclaw.mm.pl 20.09.05, 19:20
      Też tak mam, całkiem niedawno pożyczyłam książke od mojego siostrzeńca. Żałuję,
      że mam tyle lat albo, że ta książka nie została napisana z lat temu, bardzo
      ułatwiłaby mi życzycie, gdybym miała uczucie, że gdzieś daleko w Hogwarcie są
      bliscy mi ludzie. Kiedy mówię o tym mojeu mężowi, że czytająć tą książkę czytam
      o kimś mi bliskim to się smieje. Ale nie miałam tego uczucia czytając mnóstwo
      innych fantastycznych książek. Pozdrowka od mugolki, która lubi fajne
      czarownice.
    • Gość: bΞLLiCoﻜΞ Błazenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 19:25
    • Gość: małoletni:] Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.09.05, 20:35
      Kiedyś Potter całkiem mi się podobał. Wszystko było piękne i zawsze się
      udawało. Jednak po pewnym czasie dostrzegłem masę braków (nie powiem że
      sprzeczności) w budowanym podczas pisania świecie. Jeżeli komuś podoba się ten
      pseudofantastyczny świat polecam lekturę "Władcy Pierścieni", a
      następnie "Silmarilionu" (chociaż chronologia jest inna, ale wątpię czy kogoś
      zainteresuje opis obcego świata) Johna Ronalda Reula Tolkiena. jest to pełen
      kunsztu, we wszystkich szczegółach opracowany świat. Nic nie dzieje się
      przypadkowo (Zastanawialiście się kiedyś w jaki sposób niemagiczne dzieci
      zostają przydzielane do Hogwartu? Nawet magia MUSI mieć podstawy w logice).

      Następnym co razi mnie do Pottera, jest czysta komercja tego przedsięwzięcia.
      Autorka założyła sobie zanim cokolwiek napisała, że będzie siedem części, każda
      kolejna grubsza (czytaj: droższa) od poprzdniej. Ale niestety każda z nich
      opiera się dokłądnie na tym samym schemacie - za każdym razem najmniej
      podejrzewana osoba staje się sprzymierzeńcem Voldemorta (Quirrel, Szalonooki,
      Riddle)

      A jak podobają Wam się "mądre rady" Dumbledore'a? Przeczytajcie jeszcze raz
      ostatnie rozdziały (rozwiązania akcji) chyba każdej z cześci. Czy coś z tego co
      powiedział można w jakiś sposób odnieść do życia? Cytuję z pamięci: "(...)
      strach przed imieniem wzmaga strach przed samą rzeczą (...)". I to ma mówić
      największy autorytet świata magii? Wybaczcie.

      Mógłbym tak do jutra:]. Napiszcie proszę co sądzicie o moim zdaniu.

      Pozdrawiam
      Piotrek
      • formaprzetrwalnikowa Re: dorosli fani Harrego Pottera? 20.09.05, 20:50
        nieee... nie zgadzam się, ze swiat pottera i swiat władcy pierscieni to to
        samo - dla mnie jest inny. przede wszystkim dlatego, że w tym pierwszym swiaty
        zwyczajny z magicznym isteniją równolegle - w tym sensie władca pierscieni jest
        czystą basnią.
        poza tym niezmiernie ciekawy jest schemat budowania postaci bohaterów i zadań,
        tak naprawdę zyciowych, przed jakimi stają - adekwatny do ich wieku, a nawet
        typowy dla wieku: odróznianie dobra od zła, lojalnośc wobec przyjaciół, życie-
        śmierć. władca pierscieni jest bezsprzecznie pełen archetypowych odniesien, ale
        typowych dla swiata dorosłych.
        Nie twierdze, ze rowling napisała książke perfekcyjną (ja np nie lubię
        fragmentów dot. quiddicha i wizyt u hagrida, ale mam kolezanke, ktora
        specjalnie nabyla ksiazke z opisami quiddicha), ale i u tolkiena jest sporo
        niedociągnięc, a mnie-szczerze mówiąc - znudził Silmarrilion i ksiązkowa wersja
        Władcy (film podobał mi się bardziej niż ksiazka, choc z reguły mam odwrotnie).
        Oczywiscie, ze zastanawiałam sie, jak niemagiczne dzieci i te magiczne tez
        trafiają do hogwardu, zastanawiałam się tez nad wieloma innymi kwestiami - ale
        wg mnie pozostawienie pewnych spraw niedomówionych daje pole do wyobrazni.
        Ksiązka nie musi opowiadać od poczatku do koncza jakiegoś swiata - opowiada
        historię, która dzieje sie w jakims swiecie; magia ksiązek polega na tym, ze
        ten swiat buduje we własnej głowie czytelnik.

        A strach przed imieniem (nazwą rzeczy) faktycznie wzmaga strach przed samą
        rzeczą. To coś takiego jak lęk antycypacyjny= lęk przed lękiem - nakręca
        spiralę lęku ;)
        • Gość: małoletni:] Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.09.05, 21:21
          Jak bardzo będę nietaktowny pytając ile masz lat? Ja mam 15.
          OK, jasne, że istnieją dwa równoległe światy (nie chcę być złośliwy ale gdzie
          się mieści ten peron 9 i 3/4 skoro za Londynem jedzie już w normalnym wymiarze?
          Powtórzę: wydaje mi się, że magia jest taka bardziej zrozumiała, kiedy opiera
          się na logice.)
          Wiesz, dochodzę do wniosku, że nie lubię Pottera, dlatego że wszystko mu
          wychodzi. Brakuje mu wielu istotnych spraw, ale zawsze mu się udaje zwyciężyć
          ze złem. Ja, planując ciągle pisać kolejne części, nie dałbym mu za każdym
          razem osiągnąć kolejny nieprawdopodobny sukces (naprawdę nie irytuje Cię
          schematyczność?) tylko powinien być taki moment, w którym puchar domów zdobywa
          (nie na początku uczty, tylko naprawdę) Slytherin. Wytłumaczeniem może być to,
          że to książka dla dzieci, ale ja chyba nie jestem taki stary?:] Lubię
          nierzeczywiste światy, jednak ten jest zbyt przychylny Harry'emu.

          OK, zaczyna mi brakowac koncentracji:] idę spać
          Pozdrawiam
          Piotrek
          • formaprzetrwalnikowa Re: dorosli fani Harrego Pottera? 20.09.05, 21:33
            ha. cóz, wiek wiele wyjasnia.
            ja mam 32.
            pozostanmy przy wersji róznicy zdań
            ;)
            • Gość: szwet14 Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.bredband.comhem.se 20.09.05, 22:36
              I po co od razu tak z gory? Co ma wiek do rzeczy? Twoj przedmowca to dojrzaly
              czlowiek, od dojrzalych mlodych ludzi mozna sie wiele nauczyc. Od 30-latkow
              raczej dopiero, gdy juz przejda swoje kryzysy rzeczywiste i nie.
              • formaprzetrwalnikowa Re: dorosli fani Harrego Pottera? 20.09.05, 23:04
                nie z góry, nie z góry! wiek ma sporo do rzeczy - i bynajmniej nie chce uzyc tu
                znienawidzonego przeze mnie 'argumentu brody' (jestem starszy, więc mądrzejszy/
                jestem mądrzejszy, bo starszy'). miałam na mysli róznice w postrzeganiu swiata -
                rózne na róznych etapach zycia; pamiętam, jak to było 'ze światem', kiedy
                miałam 15 lat - az tak stara nie jestem ;)
                krótko mówiąc: nastolatek jest już za etapem dzieciecej potrzeby magii a przed
                dorosłym zapotrzebowaniem na nadprzyrodzone moce. swiat młodego człowieka jest
                często do bólu rzeczywisty.
                a Ty, szwet14 - ile masz lat? niechże zgadnę... 14?
                ;)
          • mikronezja Równoległość światów jest w przenośni 21.09.05, 03:29
            W HP świat magiczny i niemagiczny istnieją obok siebie tyle, że ten pierwszy
            jest zamaskowany przy użyciu różnych "chwytów" magicznych.

            Peron 9.75 istnieje fizycznie pomiędzy peronami 9 i 10 ale jest schowany w
            sposób podobny jak Grimmauld Place 12 w Zakonie Feniksa czy "kawiarenka" z
            przejściem na ulicę Pokątną (czy też Ukośną). Dla obserwatora z zaburzonym
            postrzeganiem te miejsca nie istnieją, bo zniekształcono obraz nasuwając jakby
            sąsiednie domy. To trochę jest podobny efekt do tego jaki można uzyskać w
            hipnozie nakazując osobie zahipnotyzowanej niezauważania jakiegoś elementu
            otoczenia.

            A propos, w którym miejscu niemagiczne dzieci są ściągane do Hogwartu, bo mi
            umknęło ?
        • tisassi Re: dorosli fani Harrego Pottera? nieco OT :-) 20.09.05, 23:27
          Władca Pierścieni... Ileż to już lat? Ponad 20 lat temu na pewno :-) Oczywiście
          mówię o "pierwszym czytaniu" :-))) Jeszcze był cykl Diuna Franka Herberta. Tyż
          pikny, polecam zadziornej młodzieży. A pełnoletnim Tanith Lee :-DDDDD No i dla
          wszystkich - nasz kochany Sapkowski z Wiedźminem :-))))
          • formaprzetrwalnikowa Re: dorosli fani Harrego Pottera? nieco OT :-) 20.09.05, 23:40
            Duina - po trzykroć TAK!
            sapkowski mnie jakos nie skusił. wole bardziej nowoczecny entourage
            :)
            • Gość: bΞLLiCoکΞ nie nooo bez jaj ... IP: *.crowley.pl 21.09.05, 12:18
              .. nie zestawiajcie Tolkiena, Herberta i Sapkowskiego z ... Rowling. Troche
              szacunku (dla tych pierwszych)
              • ela.kowalik Re: nie nooo bez jaj ... 21.09.05, 16:34
                de gustibus et coloribus non disputandum est
      • Gość: Magic Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.aster.pl 21.09.05, 11:42
        Niemagiczne dzieci ida do niemagicznej szkoły. Dzieci z mugolskich rodzin sa
        przydzielane w tradycyjny sposób - sowa, list do rodziców z wyjaśnieniami...
        wszystko było wyjaśnane przez Rowling.
        To 6 jest cienszy od piątego.
        Mam arachnofobię i nie umiem powiedzieć głośno słowa "pająk".
        A to, że otym kim jesteśmy decyzdują bardziej nasze wybory niż wrodzone
        zdolności/wady, jest najprawdziwszą prawdą, powtarzaną od wieków przez
        filozofów, proroków, psychologów i innych mądrych ludzi.
        Tez mogłabym tak do jutra.
        Aha, polecam dla uczty intelektualnej porównanie twórczości Toliena i Lewisa, z
        naciskiem na trylogię międzyplanetarną (tego ostatniego)
      • Gość: niniel Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: 195.205.228.* 22.09.05, 23:10
        W jaki sposób niemagiczne dzieciaki są przypisywane? ? Było gdzieś, że kiedy
        rodzi się obdarzone dziecko, jego imię zostaje umieszczone na liście
        znajdującej się w Hogwarcie. Przed rozpoczęciem nowego roku wicedyrektorka
        idzie sprawdzić i spisuje dane jedenastolatków i zawiadamia rodziców.
        Co do Władcy - zależy, co kto lubi. Władca niewątpliwie ma swoje zalety, ale
        też wad sporo. W Potterze lubię ciekawe, charakterystyczne postacie, we Władcy
        mamy tych dobrych i szlachetnych i tych wrednych złych - nuda. Poza tym nie
        lubię patosu. Jak miałam te czternaście, piętnaście lat, Władca mnie kręcił,
        ale trudno przez dziesięć lat zachwycać się jedną i tą samą książką.
        Co do "komercyjności" - jaki ma to związek z założeniem, że będzie siedem
        części? Bo nie widzę to logicznego związku. Autorka rozłożyła sobie na tyle
        akcję - no i dobrze. Komercha by była, jakby dopisywała następne części pod
        wpływem popularności, a przecież lektura poszczególnych tomów upewnia, że
        Rowling planowała je szczegółowo, nim napisała poprzednie. Pomyśl o
        komercjonaliście Tolkienie, który za Władcę wziął się dlatego, że wydawca
        prosił, bo poprzednia książka się sprzedała.^^
      • antiq Re: dorosli fani Harrego Pottera? 30.09.05, 13:05
        Jestem po trzydziestce, od lat działam w klubie fantastyki, każdy poważny
        członek naszego klubu czytał Pottera- filolog polski, historyk,
        anglista/matematyk, inżynierowie informatyczni, filozofowie itd, niemal wszyscy
        studenci i emeryci klubowi. Żaden z nas się tego nie wstydzi, lubimy rozmawiać
        otwarcie o tych książkach, o tym fenomenie, oczywiście cykl nie jest pozbawiony
        wad, ale trzeba byc malkontentem, żeby widzieć wyłącznie wady. Każde pokolenie
        ma swojego bohatera i ja cieszę się, ze Potter jest tak rozpoznawalny. każdy ze
        znakomitych pisarzy popełnia błędy, przy niemal każdym cyklu są części lepsze i
        gorsze, a kiedy Potter się skończy jako cykl i pisarka napisze coś innego, to
        wtedy każdy z czytelników będzie mógł oceniac panią Rowling jako pisarkę dobrą
        lub wypaloną Potterem i nieciekawą. Póki co, to uważam, że takie zamieszanie
        jest dobre, bo temat żyje.
    • bart_ad Re: dorosli fani Harrego Pottera? 20.09.05, 23:10
      no wiec chcialem sie wlaczyc w dyskusje troszke. sam mam 21 lat wiec moze nie
      jestem stary jeszcze ale czytajac harryego pottera czuje sie znowu jakbym mial
      lat 12 i czytal przygody winnetou. dawno w takim napieciu nie oczekiwalem
      dalszego ciagu. ostatnia czesc jest kapitalna. ksiazka z kazda czescia dojrzewa.
      czy magia jest w niej nielogiczna? a czy wspolczesna fizyka wielowymiarowa
      wydaje sie logiczna? magia u tolkiena tez bynajmniej nie byla logika, ale i tak
      kwetią podstawowa jest to ze trylogia tolkiena to epos a cykl rowling to powiesc
      obyczajowa. mugole nie rozumieja magii, ale magowie nie rozumieja nauki (ani
      niczego co "logiczne" trikow z kard, jazdy metrem, dzialania telefonu). arthur c
      clarke powiedzial ze kazda dostatecznie zaawansowana technika jest nieodrozalna
      od magii. rowling nie pisze moze arcydziela na miare tolstoja ale pisze
      kapitalnie (nie dalbym cusslerowi, grishamowi czy clancy'emo nobla ale tez pisza
      kapitalnie). wodzi czytelnika za nas, odslania kolejne zagadki (jak wydarzenia z
      poprzednich czesci nabieraja nowych znaczen!). swiat wcale nie jest jakos zbyt
      przychylny potterowi - otaczaja go postacie w rodzaju snape'a (glowie sie glowie
      jaka bedzie w koncu jego rola)(sam potter dusi w sobie frustracje - patrz 5ty
      tom), ale przede wszystkim przyjaciele. w tym sensie cykl rowling jest epopeja
      na czesc przyjazni (dumbledore mowi - najwieksza magia to milosc. moze to i
      banalne, ale warto w to wierzyc, i nie widze przeszkod zeby najwikszy mag
      wypowiadal kwestie tego typu, czy gandalf stronil od radosci zycia? to tyle moze
      starczy :)
      • formaprzetrwalnikowa Re: dorosli fani Harrego Pottera? 20.09.05, 23:40
        zgadzam się z przedmówcą- tez nie dałambym rowling literackiego nobla, ale
        pisze kapitalnie. i zgodze sie, ze to powiesc obyczajowo-przygodowa. wcale nie
        taka szczęsliwa, bo bohatera spotykają rózne przykrosci (od smierci rodziców,
        przez bynajmniej nie sielankowe dziecinstwo z Dursleyami, wysmiewanie Malfoya -
        i zauważcie drodzy Czytelnicy, ze OWLe czyli jak to tam było po polsku -
        podstawowe egzaminy czarodziejskie - tez nie poszły Harremu rewelacyjnie...

        'a swoją drogą uwazam,ze magia zycia polega włąsnie na tym, by te przyziemne'
        cuda i magie zauważać. hmm.. ale to się rozumie dopiero koło 30-tki ;)
    • ryooko Re: dorosli fani Harrego Pottera? 20.09.05, 23:46
      W 2000 roku po raz pierwszy zobaczyłam tom "Harry Potter and The Philosopher's
      Stone" w pewnej małej księgarni w Irlandii. Nie oblegały jej tłumy, stała sobie
      niepozornie na półce z nowościami. Ale blada, szara okładka przykuła moją uwagę
      i nawet rozważałam czy jej nie kupić. Po chwili namysłu stwierdziłam, że ja --
      dorosła osoba
    • Gość: kosa Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 23:59
      a tak dla odmiany: kto wie, ile płatków ma róża?? ciii!!! nikomu nie mówcie jak
      do tego dojść, niech sami zgadną;)
      www.platki.rozy.blo.pl
    • arsen44 Re: dorosli fani Harrego Pottera? 21.09.05, 00:25
      Mam lat 59, córka 26, syn 15 - wyrywamy sobie każdy nowy tom, muszą być
      ustalone zmiany.
      • Gość: okoboli Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.edison.pl 21.09.05, 10:17
        Ja mam 43 lata, prawie dorosłe dzieci, które parę lat temu jeszcze czytały
        Harrego Pottera, ale obecnie tylko ja jestem jego fanką w mojej rodzinie.
        Chociaż ostatni tom trochę mnie rozczarował. Spodziewałam się, że po
        fantastycznym piątym tomie (który jak dodąd był najlepszy) będzie coś bardziej
        oryginalnego, ale zawiodłam się. Pojawiają się pomysły, które już gdzieś były.
        Uważam też, że nie najlepsze są polskie przekłady, ale może właśnie dlatego, że
        adresowane są do dzieci.
    • Gość: Kasia I Harrego Pottera - bzdura na kolkach!!!!!! IP: 195.238.247.* 21.09.05, 07:49
      na jakiej zasadzie uratowali Hardodzioba ta maszynka do cofania czasu ??!!!
      a potem olali cedrika,Blacka i teraz wiecie kogo z szostej czesci (nie chce
      zdradzac tym co nie czytali).
      Moim zdaniem pani Rowling zapetlila sie z tym zmieniaczem czasu i teraz
      wszystko jest bez sensu!!!!!!!!! Po prostu nie jest dojrzalam pisarka tylko
      pisze co jej slina na jezyk pryniesie i nie przemysli .
      • lolapies Re: Harrego Pottera - bzdura na kolkach!!!!!! 21.09.05, 08:13
        Gość portalu: Kasia I napisał(a):

        > na jakiej zasadzie uratowali Hardodzioba ta maszynka do cofania czasu ??!!!
        > a potem olali cedrika,Blacka i teraz wiecie kogo z szostej czesci (nie chce
        > zdradzac tym co nie czytali).
        > Moim zdaniem pani Rowling zapetlila sie z tym zmieniaczem czasu i teraz
        > wszystko jest bez sensu!!!!!!!!! Po prostu nie jest dojrzalam pisarka tylko
        > pisze co jej slina na jezyk pryniesie i nie przemysli .
        Nie znasz sie kompletnie na magii, to nie ma znaczenia czy się zapętliła czy
        nie. W końcu Hardodziób przeyżył i Black nie trafił w ręce dementorów. Czepiasz
        się za bardzo.Przecież o to chodzi w tej książce, że wszystko co wydaje się bez
        sensu i nie możliwe właśnie tego sensu nabiera.
        • Gość: Kasia I do lolapies IP: 195.238.247.* 21.09.05, 08:21
          Nie wiem na jakiej zasadzie Pan/Pani sadzi ze o to " chodzi w tej książce, że
          wszystko co wydaje się bez sensu i nie możliwe właśnie tego sensu nabiera".

          Dla mnie nie ma sensu fakt, ze warto cofac czas zeby zdazyc na wylkad o
          starozytnych runach, a nie warto uraotac zycia ludziego!!!!!!!!!!

          Tego w tych ksiazkach nie moge zniesc
    • Gość: Kasia I Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!!!! IP: 195.238.247.* 21.09.05, 08:17
      Czy tylko mi wydaje to sie bez sensu???!!!
      Czy jest tu jescze ktos kto uwaza tak samo?
      Na jakiej zasadzie warto bylo i mozliwe bylo uratwanie Hardodzioba i co wiecej
      uzywanie cofanie casu aby Hermiona zdazyla na lekcje starozytnych runow,
      a nikt nie raczyl tego uzyc zeby uratowac zycie chlopca?????????????????
      Ja tu widze totalny brak logiki i sensu!!!!!!!!
      Czemu nikt nie cofnal czasu zeby powiedziec cedrikowi , aby nie dotykal
      pucharu????
      Dlaczego nie uzyto cofacza czasu aby uratowac Blacka od Bellatrx???
      I czemu nie utatowano ostatniej ofiary?????
      Naprade dla mnie to jest chore!!!!
      W tych ksiazkach jest jescze mion innych bzur, ale tej to ja nie moge znesc!!!!

      Przez uzycie tego zmieniacza czasu w trzeciej czesci cala saga jest pozbawiona
      podstaw logiki i sensu!!!!!!


      Kasia
      • Gość: Aga Re: Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!! IP: 194.146.128.* 21.09.05, 09:22
        Bo jakby zaczęto używać zmieniacza czasu zbyt często, bo życie byłoby proste,
        taki "Dzień Świstaka". ;) Serio, uważam, że byłoby to zwyczajnie
        niepedagogiczne, bo uczyłoby dzieci (do których niby adresowane są powieści),
        że wszystko można odkręcić, nawet śmierć. Już w tym względzie gry komputerowe
        robią wystarczającą wodę z mózgu... Jedną z mocniejszych stron tego cyklu jest
        wprowadzanie tematu śmierci, bardzo taktowne, ale z naciskiem na to, że jest to
        proces nieodwracalny i żadna magia tu nie pomoże. Dlatego w tym świecie nie
        może być żadnego "zmartwychwstania" (nawet po szóstym tomie...), bo to zaburzy
        jego wymowę.
        A przy okazji - cieszę, że nas - dużych potteromaniaków jest sporo! Ja mam 22
        lata, więc w sumie zaniżam średnią. Do przeczytania HP namówiłam jakieś 15
        osób, najczęsciej poskutkowało trwałą miłością do tegoż ;) Uwielbiam Rona, od
        początku kibicuję jego związkowi z Hermioną. "Harry" jest dla mnie taką
        nowoczesną baśnią, nierealną, ale jednak z zupełnie znajomymi problemami.
        • Gość: Kasia I Re: Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!! IP: 195.238.247.* 21.09.05, 09:46
          To nie powinno sie go uzywac wcale!!
          Niepotrzebnie wogole Rowling wpowadzila taki watek.
          Przez to zgubil sie sens cyklu.


          Magia magia, ale logika logika.
          Nawet w swiecie magi, a wlasciwie zwlaszcza tam powinno byc logicznie.
          Skoro ratujemy jedna osobe to czemu nie wszystkie.
          Albo nie ratujemy nikogo, smierc jest nieodwaracalana albo wszystko jak to
          napisalas jak w sniu swiataka

          Ten maly gadzet z 3 tomu zepsul mi przyjemnosc czytania dalszych czesci.
          • Gość: Aga Re: Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!! IP: 194.146.128.* 21.09.05, 10:52
            To jest tak: śmierć nie odwracalna. Cedrik umarł - Harry widział jego ciało.
            Tego, jak zabito Hardodzioba, nie widzieli, słyszeli tylko odgłos uderzenia
            siekerą. Można było manerwować przy tym kawałku rzeczywistości. Poza tym, oni
            wtedy nie ratowali Harodzioba przed smiercią, tylko Syriusza przed dementorami,
            Hardodziób im "wyszedł" przypadkiem. A gdyby chciano ratować Cedrika czy
            Syriusza w V tomie, byłoby to wskrzeszenie, rzecz awykonalna. Rozmiesz?
            • Gość: Kasia I Re: Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!! IP: 195.238.247.* 21.09.05, 10:58
              Dla mnie to jest naciagana teoria.
              • Gość: Aga Re: Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!! IP: 194.146.128.* 21.09.05, 11:06
                A byłabyś uprzejma uzasadnić, dlaczego naciągana?
                • Gość: Kasia I Re: Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!! IP: 195.238.247.* 21.09.05, 11:19
                  Bo prawda jest taka ze przeszlosci nie mozna w ogole zmienic.
                  W zadnym wypadku!!
                  Ze czasu sie nie cofa!!

                  A jesli go sie cofa to sie zaburza podstawowy porzadek rzeczy.
                  I jest to bez sensu nawet w przypadku czarodziejów.
                  Skoro raz czas cofnelismy , to mozna go zmieniac do woli.
                  Czy ktos umarł czy nie, przypadkiem kogos ratował czy tez specjalnie.
                  To juz nie ma znaczenia. Raz zlamana zasada wogole przestaje obowiazywac.

                  Wiec bledem ze strny Rowling bylo wprwadzenie watka cofania sie w czasie.
                  W oglole nie pownna go tam byc. Takie cos jak paradoksy czasowe to dla pani
                  Roling za duze wyzwanie. Nie powinna byla wcale poruszac tego tematu.

                  Zgubila sie i zepsula mi przyjemnosc czyatnia tego cyklu.

                  Dlatego linie obrony przyjeta przez Ciegie uwazam za mglista i naciagana.
      • Gość: małoletni Re: Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.09.05, 16:03
        No i właśnie o to mi chodzi, kiedy mówię, że magia musi być oparta na logice.
        Moim zdaniem jednak pomysł cofacza jest świetny, jednak jego zaimplementowanie
        niedostatecznie dopracowane. I właśnie dlatego nie lubię J.K. Rowling. Jest
        ciekawie, ale jak się przyjżeć uważniej, to znajduje się masę niedociągnięć.

        Pozdrawiam
        Piotrek
      • Gość: Gotan Re: Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.05, 13:05
        Z chęcią Ci wyjaśnie logikę zmieniacza czasu. Przedewszytkim można go urzyć
        tylko wtedy, gdy nikt nie wpadnie się na samych siebie, ani też na osoby, które
        nie dałyby wiary w to, co się dzieje. Wystarczy tylko pomyśleć, co takiego
        mogłoby przyjść do głowy Syriuszowi, gdyby spotkał Harry'ego na Grimuald Place,
        a jednocześie byłby przekonany, że jego chrześniak jest w szkole. Nie
        uwierzyłby w to i gotów byłby uznać go za zamaskowanego śmierciożercę. Drugim
        aspektem jest ograniczony czas, słyszałem, że nie można dowolnie cofać się w
        czasie, tylko o maksymalnie kilka godzin. Hardodzioba uratowano, bo był
        zwierzęciem, a więc nawet nie rozumiał, co się dzieje, gdy przyszła kolej na
        Syriusza, ten siedział samotnie w klasie zaklęć, tak więc możnabyło go
        uratować, bo i tak nikogo innego tamn ie było. Natomiast w przypadku Cedrika,
        Voldemort przez dłuższy czas trzymał Harry'ego na cmentarzu. Gdy w końcu udało
        mu się uciec, wszyscy byli tak zszokowani, że nawet nie przyszło im do głowy,
        że można by wykorzystać zmieniacz, który i tak był w ministerstwie magii. W
        piątej części natomiast cały zapas zmieniaczy został praktycznie zniszczony w
        momencie, gdy w sali czasu rozpętała się walka. Ale nawet, gdyby nic sie nie
        stało, to i tak nie możnaby uratować Syriusza. Zbyt wiele osób wtedy tam było.
        To samo tyczy się ofiary w szóstej części.

        Ps. Małe wyjaśnienie dla tych, którzy nie wiedzą jak są wybierani uczniowie do
        szkoły. W Hogwarcie jest magiczne pióro, które notuje informacje o
        nowonarodzony magicznym dziecku. McGonagall co roku sprawdza księgę, a nastpnie
        rozsyła listy do uczniów, którzy mogą już rozpocząć naukę w Hogwarcie.
      • Gość: niniel Re: Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!! IP: 195.205.228.* 22.09.05, 23:16
        Nie myślisz. Lekcje runów były planowane - śmierć Cedrika i Blacka nie. Nie
        mieli na miejscu zmieniacza czasu. A wszystko wskazuje na to, że jest to
        urządzenie o ograniczonym zakresie czasu do cofnięcia. Zanim sprowadzono by
        sprzęt, i tak byłoby za późno.
        Odnośnie zabicia Hardodzioba - zapętlenia nie było, bo po prostu hipek nigdy
        nie zginął. Przeczytaj jeszcze raz uważnie.
      • Gość: Anka Re: Dlaczego nikt nie uratowal Cedrika????!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 14:15
        Nie uyto zmieniacza czasu dlatego ze w czasie batalii
        w ministerstwie magii w V cześci cały zapas zmieniaczy
        został zniszczony.
        Pozdraiwam wszystkich czytaczy
        anka 27 lat
    • tullinka Re: dorosli fani Harrego Pottera? 21.09.05, 10:46
      A ja mam tylko <w porownaniu z niektorymi> 22 lata i nie wyobrazam sobie dnia
      bez Harrego,mam juz 4 czesci na plytkach CD<trzy pierwsze czyta Pan
      P.Fraczewski-Supper,Czare Ognia Pan W.Zborowski-tez dobrze chociaz do pana
      Fraczewskiego sie przyzwyczailam>.
      Wstaje rano i przed praca slucham,popoludniu tez a "na sen" najlepszy.
      Przeczytalam juz 6 czesc i po angielski i <wstyd sie przyznac,ale z ciekawosci>
      tlumaczenie Armii Swistaka.
      Sama calkiem dobrzeoceniam swoj ang. ale Ich wersja jest poprostu bezbledna.
      I tu pojawia sie taka mysl "Czy nie lepiej zeby Panu Polkowskiemu dac juz
      odpoczac,skoro inni robia to rownie dobrze i o wiele szybciej??"
      PozdrawiamWas Potteromaniacy.
      PS.Ach kiedy tez 7 tom?? ;p
    • jborowiec I kto to pisze? 21.09.05, 11:16
      Bardzo ciekawe i inspirujące jest to, że zdecydowana większość postów na tym
      forum pochodzi od kobiet, a nie od mężczyzn, którzy przecież, zgodnie ze
      wskazywanymi przez socjologię szablonami zachowań, powinni rozczytywać się w
      takim "dziwactwie", pierwotnie przeznaczonym przecież dla dzieci. Może to
      wywoła dalszą ciekawą dyskusję...
      Ja ze swej strony dodam tylko, że jako 34-latek połknąłem wszystkie części, w
      różnych językach, i nadal jestem zafascynowany przygodami HP. Szkoda, że to już
      koniec serii, ale zawsze lepsze to co się rozsądnie kończy niż niekończące się
      tasiemce, produkujące akcję na siłę...

      Pozdrawiam wszystkich fascynatów...JB
    • Gość: Magic Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.aster.pl 21.09.05, 11:25
      Jesteśmy, jesteśmy. Ja, moje siostry, 7 kolegów i koleżanek - wszyscy w wieku
      od 25 do 31 lat. Poza tym znajomi tych znajomych. Spotykamy się i kłócimy o to,
      kto lub ci jest horcruxem, wysyłamy maile pełne nowych teorii, dziewczyny
      zakładają fankluby Snape'a i kontrfankluby Syriusza, koleżanka od prawa
      rzymskiego szuka w Tacycie pierwowzorów do pomysłu z horcruxami. Czytamy po
      polsku, po angielsku, nawet na łacinę może się pokusimy...
      Jesteśmy i mamy się dobrze. I, cholibka, jest nas więcej, niż mugolom się
      wydaje!!!
      Jak Twoi znajomi patrzą na Ciebie dziwnie, to namów ich do przeczytania serii.
      Może ktoś się wciągnie? A może ktoś już się wciągnął, ale się kryje?
      Abraka Kadabra

      P.S. Wbrew pozorom moja ksywa jest starsza niż Potter ;-)
      • Gość: Kasia I Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: 195.238.247.* 21.09.05, 11:32
        pierwowzorów do pomysłu z horcruxami poszukajcie w fantastyce Tolkiena.
        • Gość: Aga Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: 194.146.128.* 21.09.05, 11:38
          Tam nie trzeba szukać, to wszyscy wiedzą. Ale Tolkien też tego nie wymyślił,
          trzeba szukać głębiej...
          • Gość: Kasia I Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: 195.238.247.* 21.09.05, 11:41
            Napewno mozna glebiej. Mozna dojsc do samego poczatku. Ala watpie czy Pani
            Roling sie o to pokusila. Wziela prosto z Tolkiena pewnie. I mam nadzieje ze
            chociaz z ksiazki , nie z filmu :)
            • ela.kowalik Re: dorosli fani Harrego Pottera? 21.09.05, 12:20
              a ja nieśmiało zapytam: Jaki "gadżet" u Tolkiena był pierwowzorem horcruxa?
              Palantir? Nie bardzo mi pasuje. Oświećcie mnie :-( Mnie się to kojarzy z łaciną
              i zlepkiem słów "crux" i "horridum".
              • drzewko_szczescia Re: dorosli fani Harrego Pottera? 21.09.05, 12:48
                Harry Potter to mój taki trzeci synek. Zaczęłam czytać razem z 9-letnim wówczas
                swoim "realnym" synem, który pewnego dnia zdradził mi swoje
                przemyślenia: "wiesz dlaczego ja nie jestem w Hogwarcie? Bo jestem za mały, ale
                jak będę miał 10 lat, to mnie na pewno przyjmą!". Teraz syn ma lat 14 i nie
                jest pewny, czy w ogóle będzie chciał przeczytać 6-tą część, bo, cytat- "nie
                jestem już dzieckiem". Ja- wsiąkłam, wzrusza mnie jego sieroctwo i normalnie,
                jak wszystkich, pasjonuja przygody. Teraz czytam po angielsku 6-ty tom.
                Wysnułam nawet dwie swoje teorie- zgadzacie się z nimi?
                1. Ciotka Dursleyowa też jest czarownicą, jak mama Harrego, ale "wyparła się"
                swoich umiejętności. Ale w kluczowym momencie- wróci.
                2. Na końcu Harry zginie zabijając jednocześnie Voldemorta, - Harry poświęci
                się, aby wybawić świat od V.
                Że Harry i Gina, to też się domyślałam, ale dlaczego Hermiona wybrała Rona?
                • Gość: Aga Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: 194.146.128.* 21.09.05, 15:33
                  A kogo niby miała wybrać? Też bym wybrała Rona, bo lubię takich trochę
                  niezaradnych i niesmiałych.
              • Gość: niniel Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: 195.205.228.* 22.09.05, 23:20
                Z postów z innego forum wnioskuję, że im się horcruxy nieśmiało kojarzą z
                Jedynym - teoria nieprzemyślana, ale jak się dawno Władcy nie czytało i zbytnio
                nie kojarzy w czym rzecz, wydaje się dość atrakcyjna.^^
            • Gość: justynka Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.09.05, 12:25
              Jestem zaczarowana książkami pani Rowling.. i mam cicha nadzieję że nie
              poprzestanie na 7 tomie....
              Jestem studentką i niczego się nie wstydze ;]

              chętnych do dyskusji na temat 6 cześci zapraszam na forum:
              www.rupertgrintron.fora.pl/viewtopic.php?t=141&start=0
    • Gość: vivi22 Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 13:44
      ja przeczytałam juz Harrego i księcia półkrwi :) ale teraz smutno mi bo znaczy
      to, ze czekac musze az nastepna część się ukaże :( pochłonęłam ostatnią część w
      5 dni :) to rekord?
      • Gość: margot Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 13:56
        Ja "musiałam" przeczytać, gdyz uczę religii i chciałam wyrobić sobie własne
        zdanie na tem przygód małego czarodzieja. No i wsiąkłam. Przepadam za nimi i
        nie wstydzę się do tego przyznawać. Musze przyznać,że fantastycznie przy nich
        odpoczywam, przede wszystkim psychicznie. Żałuję, że dzisiaj nauczyciele nie
        mają takiego autorytetu jak ci w Hogwardzie:)Niestety mój angielski nie jest na
        tyle dobry by samej czyatć 6 część, więc niecierpliwie czekam ferii.
    • a_weasley Przyjaciele, jest nas wiele! 21.09.05, 16:14
      formaprzetrwalnikowa napisała:

      > haloo, jestescie gdzies tutaj?

      Ja bywam w okolicy, przeważnie na forum Ślub & Wesele, bo pojutrze się żenię - z
      kobietą poznaną na forum potterowskim, na którym bywa wielu dorosłych, piszą
      fanfikty potterowskie dorośli o dorosłych i dla dorosłych (nie erotyki
      bynajmniej) i ogólnie biorąc mają swój magiczny mały świat.
      A raz w miesiącu część z nas zbiera się w realu przy piwie.
      Zapraszam!
      potter.najlepsze.pl
      hpfanfiction.najlepsze.pl
      • Gość: martyna001 Re: Przyjaciele, jest nas wiele! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 19:22
        Ja mam prawie 30 lat, a pierwszego Harrego pozyczyłam dwa lata temu od
        mlodocianej sąsiadki:) Wsiąkłam tak, że całą Wielkanoc (przyjechałam na Święta
        do domu) spędziłam pod drzewkiem, na huśtawce, zaczytana, ewentualnie donosząc
        sobie jakieś picie.
        Sama na początku nie kupiłam Harrego, tylko czekałam na następny przyjazd do
        domu. W Boze Narodzenie pożyczyłam kolejne dwie części, zamknęłam się w pokoju
        i czytałam do bólu głowy. Oj, nie miała ze mnie rodzina pożytku, przyznaję;)

        A serio, co mnie zaskoczyło - i za to szacunek dla p. Rowling jako pisarki - że
        ten świat jest tak doskonale skonstruowany. Wszystko logiczne, poukładane,
        prawdopodobne. Rozumiecie, to jak z tą strzelbą w teatrze: jak wisi na ścianie
        w pierwszym akcie, to wypali w czwartym.

        Zaczęło sie to trochę sypać pod koniec czwartej części (i te parasatanistyczne
        motywy z piciem krwi na cmentarzu, brrrrr), ale w nastepnej autorka wróciła do
        formy. I strasznie mi się podobało, że Harry dojrzewa, i że to widać. Bo w
        piątej np. juz sobie uświadamia, że jego rodzice wcale tacy święci nie byli...

        A w ogóle, to ostatnio proponowałam w mojej redakcji, że napiszę o nowym HP i
        okazało się, że specjalistką od tego jest już inna dziennikarka - tak koło
        czterdziestki:))))

        Co do Rona i Hermiony - miałam nadzieje, że to jednak będzie Harry... a sama
        zakochałabym sie w starszym bracie Rona, tym, który ma kucyk i chodzi z Fleur
        Delacour;)
      • Gość: Magic Re: Przyjaciele, jest nas wiele! IP: 212.76.37.* 21.09.05, 20:02
        Już googluję, może wciągnę moich potteromaniaków.

        I wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: nie strawie Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 11:56
      A ja Pottera nie strawie i trawic nie mam zamiaru.
      • Gość: Aga Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: 194.146.128.* 22.09.05, 14:18
        Nie ma takiego obowiązku - tylko po co piszesz wątku dla fanów Pottera? ;)
        • lamarta Re: dorosli fani Harrego Pottera? 22.09.05, 23:56
          He he, u mnie zaczęło się po obejrzeniu filmu.
          Na drugiej części filmu siedziałam w kinie obok jakichs małolatów i marzyłam...
          że jestem nimi;) Rany, jak oni przezywali, jak gadali, jak czuli się tymi
          bohaterami! I tu wrrrr, że jestem już taka stara:P
          Ale dzieciaki są różne - raz oglądałam film siedząc obok smarkuli, która miała
          dosyc duzo dystansu wobec oglądanego własnie obrazu (ą ę;) I kiedy ja ryknęłam
          smiechem w jakimś zabawnym dla mnie momencie, smarkula spojrzała się na mnie
          takim wzrokiem (widziałam kątem oka;), że od razu poczułam się o wiele od niej
          młodsza:P

          Co do książek, to tiaaa, uwielbiam - fajna ucieczka od rzeczywistości:) Nie
          mogę się doczekać tłumaczenia:)
    • anette444 Re: dorosli fani Harrego Pottera? 23.09.05, 09:58
      Co myślicie o tym? Otóż ten, który teraz zginął (nie chcę operować imionami),
      tak naprawdę to zaplanował. Był prawdopodobnie śmiertelnie chory (ręka), i ten,
      który go zabił, zrobił to na jego PROŚBĘ. Pamiętacie, jak w ostaniej chwili
      skierował do "mordercy" prośbę? Miało to go ostatecznie uwiarygodnić w oczach
      Voldemorta. Co o tym myślicie? To nie ja to wymyśliłam, tylko mój mądry brat.
      P.S. Oboje jesteśmy już od dawna dorośli.
      • formaprzetrwalnikowa Re: dorosli fani Harrego Pottera? 23.09.05, 12:04
        hmm.. there is something in it - jakby to powiedzieli angole.
        ale mysle, ze chociaz zaplanowal, to jednak zginal. inaczej wywalilaby sie
        teoria, ze p. rowling pisze ksiazki psychoedukacyjne. a pisze.
      • Gość: niniel Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: 195.205.228.* 25.09.05, 17:59
        Nie sposób się nie zgodzić - choć właściwie sposób - na paru forach trwa
        dyskusja odnośnie orientacji mordercy, po czyjej stoi stronie. Ja sądzę, że to
        zaplanował - nie jest aż takim głupcem, by nie zauważyć działań tego, kogo
        posłali, by go wykosił, a jednak pozwolił mu truć uczniów, z czego wniosek, że
        to całe przedstawienie było mu do czegoś potrzebne...
    • anette444 Re: dorosli fani Harrego Pottera? 24.09.05, 14:06
      Nie rozumiem:zaplanował, a jednak zginął. Jeśli zaplanował to nie "a jednak"
      tylko po prostu zginął bo tak miało być. Poza tym ON nie mógł się mylić, jego
      zaufanie do Snape`a było tak głębokie, że w końcu okaże się, że nie było
      bezzasadne.
      • Gość: Magic Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.aster.pl 30.09.05, 17:54
        Ja dochodze do wniosku, że Snape mógł np. złożyć przed laty Unbreakable Vow
        żeby chronić Harrego. Dlatego pojawia się ni stąd ni zowąd: w 2 tomie kiedy H i
        R nie dotrali do Hogwardu i nikt nie wiedział, co się z nimi dzieje, w 3 tomie
        pobiegł do wrzeszczącej chaty a w 4 kiedy czara "wypluła" Pottera polazł z
        sędziami (choc sam ani sędzią ani opiekunem domu reprezentanta nie był)
        dowiedzieć się co się stało. Polecam analizę ostatniego akapitu ze str 242
        angielskiej wersjii 4 części. Po polsku wprawdzie Snape "prychnął pogardliwie",
        ale mnie to nie zraża ;-)
        No i cały czas ma za złe Harremu, że łamie regulamin w pakuje się w kłopoty. I
        potem trzeba za nim biegać go lasu.
    • Gość: też fanka Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 20:59
      Ja się przyłączam do grona szanownych fanów HP. Przy okazji, rzucę parę swoich
      refleksji nad lekturą części 1 - 6. Na początek: czy tylko mi Death Eaters
      kojarzą się z nazistami a Voldemort z Hitlerem ? Zwróćcie uwagę, że wódz III
      Rzeszy był wedle plotek dzieckiem Żydówki a Żydów nienawidził w podobnie
      irracjonalny sposób jak częśc czarodzieji mugoli i podobnie próbował ich nękać i
      niszczyć. Voldemort sam jest pół krwi ale ma fioła na punkcie czystej krwi a
      jego sprzymierzeńcy "czystej" krwi mają o sobie mniemanie jakby byli jakąś
      nordycką rasą panów. Tak, analogia do nazizmu wydaje mi się całkiem na miejscu.
      • marc.fugnac Re: dorosli fani Harrego Pottera? 29.09.05, 10:58
        Gość portalu: też fanka napisał(a):


        > Ja się przyłączam do grona szanownych fanów HP. Przy okazji, rzucę parę swoich
        > refleksji nad lekturą części 1 - 6. Na początek: czy tylko mi Death Eaters
        > kojarzą się z nazistami a Voldemort z Hitlerem ? Zwróćcie uwagę, że wódz III
        > Rzeszy był wedle plotek dzieckiem Żydówki a Żydów nienawidził w podobnie
        > irracjonalny sposób jak częśc czarodzieji mugoli i podobnie próbował ich nękać
        > i
        > niszczyć. Voldemort sam jest pół krwi ale ma fioła na punkcie czystej krwi a
        > jego sprzymierzeńcy "czystej" krwi mają o sobie mniemanie jakby byli jakąś
        > nordycką rasą panów. Tak, analogia do nazizmu wydaje mi się całkiem na miejscu.
        >
        Polecam fanfik "Harry Potter i koniec świata" zamieszczony/any na twoj.net w
        sekcji Harry Potter fanfiction. Ulica Pokątna w czasach rządów Lucjusza Malfoya
        jako ministra magii - wypisz wymaluj klimat warszawskiej ulicy w czasach
        okupacji hitlerowskiej. I Strażnicy Czystej Krwi w brązowych szatach.
        • Gość: też fanka Re: dorosli fani Harrego Pottera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 19:33
          No no, zajrzę, a tak poza tym Lucjusz jest taaaaki PRZYSTOJNY !!! :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka