Dodaj do ulubionych

Roma w wodzie

26.09.05, 20:47
Ciało Romy w wodzie jest blade i nieruchome. Miękkie. Na powierzchni plamy
piany, postać pod spodem rozmyta. Tylko umysł pracuje. Roma śni, chociaż w
najnaturalniejszy sposób znajduje się tu i teraz, jest stuprocentowo
rzeczywista. Nudny sen o kąpieli w wannie. Wszystko jest snem, a jeden
piętrzy się na drugim. Żeby obudzić się ostatecznie, trzeba cofać się wiele
razy. Może nawet ten ciąg nie ma końca. Jeśli człowiek wie, jak ma
postępować, to musi mu się udać. Jeśli jest wejście, istnieje też i wyjście.

Wyjście leży w wodzie. Ze wszystkich możliwości ta jest… po prostu jest.
Ciało Romy zamienia się w jajko, jajko się zanurza. Pod wodą jest zielono,
pływają ryby. Dno to szachownica, ale nie ma figur. Roma już nie jest
jajkiem, jest lekka jak piórko. Jest sobą. Ktoś już tu był. Trzeba znikać.
Gdzie? Coś błyszczy na dnie, połowicznie ukryte. Sprawdza. To kawałek lustra.
Stara się w niego nie patrzeć. Z nimi trzeba ostrożnie, zwodzą. Możesz
przejść na drugą stronę i już się nie wydostać. Ale pod lustrem jest dziurka.
To tam.

Za dziurką jest sucho, pomarańczowo i różowo, przyjemnie, chociaż tło wciąga
w siebie, dominuje. "Puść" - mówi Roma, śmiejąc się, a słowa wypadają jej z
ust jako bąbelki. W kieszeni, bo ma na sobie jakieś śmieszne ubranie,
karykaturę stroju, miliony gwiazdek. Wyrzuca je wszystkie w górę. Dryfują
dookoła. Obok ktoś jest, chwyta Romę za rękę. Dziewczyna, milczy. Oczy ma
zamknięte. Oczu należy się bać. Ale gdy otwiera je, nie ma w nich lustra.
Jest kalejdoskop. "Tło nas redukuje" - informuje Roma. "To ja ukradłam te
gwiazdki" - odpowiada ta druga. Ich uśmiechy się zlewają, gdy wciąga je róż i
czerwień, i złoto, i pomarańcz. To nie pułapka, ale należy iść dalej. Teraz
trzeba podskoczyć. Ale gdy skaczą, nie dzieje się nic. Tylko przepływają
przez nie kolory. W kieszeni jest kulka i Roma ją podrzuca, a ona rozpryskuje
się na setki bladoniebieskich pocałunków. Teraz rzuca ta druga, mocno, wprost
w sam środek niebytu, a wokół zaczynają wirować oczy, zielone i niebieskie.
Roma bierze sobie jedną parę na zapas, a kolor odpływa. To ciągle ten sam
sen, idą dalej, kwiecistym korytarzem, który wygląda, jakby miał nie kończyć
się nigdy, a nad nimi pawie i gołębie. Nagle Roma rozumie i wchodzi w
dziewczynę.

Jest tutaj okno, a za oknem drzewo i chmury, które płyną po niebie z
niechmurzastą szybkością. "Jesteś w samym środku układanki" - mówi ktoś, a
głos dobiega ze ścian. Pomagają, w końcu zapłaciła. Dusza to nie jest dużo,
duszę mogła im dać, tym w ścianach, którzy w istocie są w niej, w Romie.
Chwyta oko, zielone. Zostało z nią, czyżby się pomyliła? Ale to oko to
wyjście, dziewczyna była połową. Przechodzi.

To szkoła. Właśnie skończyły się lekcje. Są ludzie, dzieci i Roma nie rozumie
słów, które mówią. Ale idzie za nimi, skręca tam, gdzie one skręcają.
Korytarz pełen jest błota, śmierdzi. Są sale bez drzwi, a w salach nie ma
nic, albo są wychodki. Biegnie i zupełnie nagle korytarz się kończy, jest
trawa, soczyście zielona, a w trawie śmieci. Nigdzie nie ma wyjścia, biegnie
więc dalej, prosto. Obok idzie pijak z rowerem, nie ma twarzy. Roma kuca w
trawie, przy ziemi, chowa się, choć on i tak nie wie, że ona tu jest. Śpiewa
piosenkę. Bierze patyk i chce coś napisać, ale nie wie co. teraz nazywa się
Marysia. Zapomniała imienia tamtej drugiej, ale ona i tak uciekła.

Może to była pomyłka… Może porusza się w złym kierunku. wchodzi w patyk i
wie, że nie, że wszystko w porządku.

A tutaj nie ma nic. Jest tylko biel. Nie słychać głosu. Trzeba rzucić się
głową na przód, w dowolnym kierunku.

To nie była pomyłka. Ten problem nie posiada rozwiązania. Oszukali ją. Dali
świadomość bez możliwości zmian. To boli. Od tego ludzie wariują. Nie
spróbuje jeszcze raz. Diabeł nie jest uczciwym partnerem.

Ciało Romy w wodzie jest blade i nieruchome. Miękkie. Na powierzchni plamy
piany, postać pod spodem rozmyta. Tylko umysł pracuje…
Obserwuj wątek
    • mankencja Re: Roma w wodzie 26.09.05, 20:48
      jak dla mnie to jest egzaltowane strasznie, nie cierpę swojej egzaltacji. co
      myślicie?
      • h_oliveira Re: Roma w wodzie 27.09.05, 18:36
        Pomysl powaznie nad wydaniem swoich tekstow, bo sa naprawde dobre :)
        • mankencja Re: Roma w wodzie 27.09.05, 19:07
          tylko czy jakiś wydawca też tak stwierdzi...
    • safo8 Re: Roma w wodzie 27.09.05, 22:07
      Założę się,ze te naprawdę dobre Mankencja ma w szufladzie)) bo tak trzeba
      inaczej nikt jej tego nie wyda.Musi być jakiś fragment, który wydawcę powali na
      kolana))).Dobre wino należy podać na końcu))).
      • mankencja Re: Roma w wodzie 28.09.05, 09:14
        właśnie o to chodzi, że nie mam. mam za to trochę chłamu jakości zbliżonej do
        produktów z biedronki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka