Dodaj do ulubionych

Zapomniane książki dla dzieci

    • Gość: yasmeen A moze lista??? IP: *.76.classcom.pl 21.09.05, 17:36
      No i wyszedl moj laicyzm - temat napisac w miejscu autora... :(

      yas (wstydze sie)
    • d0r0nia Re: Zapomniane książki dla dzieci 21.09.05, 23:38
      Dzięki wszystkim wymienionym tu tytułom książek przypomniałam sobie te całkiem
      zapomniane, tułające się gdzieś po zakamarkach pamięci. Dorzucam do już
      wymienionych:
      Krabat uczeń czarnoksiężnika - Otfried Preussler
      Mister Di - Jerzy Broszkiewicz (chyba było wymienione, ale tylko przelotem)
      Lato nad morzem - Jansson (autor chyba Szwed lub Fin lecz imienia nie pomnę)- o
      rodzinie spędzającej wakacje na morzem z dziadkiem, tatą pisarzem i chyba
      czwórką dzieci.
      Dlaczego się kąpiesz w spodniach wujku - Astrid Lindgren (znalazłam w
      antykwariacie i teraz moje córy się zaczytują)
      Tam waleczny - autorka australijska niestety nie pamiętam nazwiska, napisała
      również książkę o psie Ajaksie (Tam był koniem) cuuudne...ale kto to pamięta
      Dziadek do orzechów - ETA Hoffmann
      Kochana córeczka - Eric Malpass
      wszystkie książki Ewy Lach - kto podrzuci tytuły...
      Lato leśnych ludzi - Rodziewiczówny, itp.
      Mały pokój z książkami - Eleanor Farjean
      Wyspa zaginionych okrętów - Bielajew
      i duuuuużo innych
      pozrooofki dla wszystkich forumowiczów
      • Gość: mirka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 08:27
        Tam nieposkromiony
        Ajaks waleczny
        Skarby rafy koralowej
        Tak ? Ja też pamiętam. Napisala Mary E.Patchett.
        • Gość: Kawka do dOrOnii Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 22.09.05, 09:07
          Witam. Książka o czwórce dzieci na wakacjach to "Wakacje nad morzem ", autor
          Olle Mattson . Miałam ją w wlatach wczenego dzieciństwa na własność (mały
          format ,ciemnoniebieska okładka ,przez burtę łódki-chyba czerwonej- przechylają
          się dzieci zarzucajace sieć , a czuwa nad nimi brodaty mężczyzna w rybackiej
          czapce - taki obraz zachowałam w pamięci) - ale pożyczyłam koleżance i ...
          Wciąż jednak mam "Tama nieposkromionego " i "Skarby Rafy Koralowej" ,
          zaś "Ajaksa..." poszukuję na Allegro wciąż ...Na razie bez efektów , ale nie
          trace nadziei.Pozdrawiam.
          • d0r0nia do dOrOnii Re: Zapomniane książki dla dziec 22.09.05, 09:18
            Dzięki Kawko, pamięć jednak to skrzynka-sepecik z mnóstwem szufladek, jak już
            wysłałam posta w tym momencie wyskoczył i Mattson, i 'Ajaks waleczny' itp.
            Jakbyś mogła podrzucić nazwisko Autorki to by było cudnie. Do tej pory mam
            dzięki niej sentyment dla Australii , scrubu i raf koralowych...
            czemu do tej pory nikt nie wspominał Marka Twaina i np. 'Nieszczęsnego
            narzeczonego Aurelii' dzięki któremu nie raz płakałam ze śmiechu?
            A 'Bajki spod pigwy', 'Żywy kapelusz' (autora nie pamiętam ale na pewno jakiś
            pisarz rosyjski, wspaniały motyw łowienia piskorzy na wędkę) albo 'Baśnie z
            mórz i oceanów', opowiadania z Dzikiego Zachodu "Dyliżansem przez prerie',
            powieści Wernica, "Robin Hood' polskiego autora Kraszewskiego. A co z
            opowieściami Karola Borchardta?
            pozdrooooofffffki....:)))
            • Gość: Kawka do dOrOnii raz jeszcze IP: *.avamex.krakow.pl 22.09.05, 15:22
              Witanm ponownie.Dzięki za przypomnienie mi książki Mikołaja Nosowa "Żywy
              kapelusz"!!!Zupełnie o niej zapomniałam i chyba na tym Forum nikt wczrśniej o
              niej nie wspominał.Ale o innych wspaniałych i zabawnych ksiązkach tego autora
              owszem i bardzo się z tego cieszę . Chętnie przeczytałabym także powieść Wandy
              Żółkiewskiej "Porwał go czerwonoskóry" ,którą czytałam jakieś czterdzieści parę
              lat temu.Z tamtych czasów pamiętam jedynie okładkę -zieloną ,z foksterierem na
              pierwszym planie .A treści - wcale nie pomnę. Przez wiele lat bezskutecznie
              poszukiwałam tejże autorki książki "Szabla z perłą" . Było jedno jedyne
              wydanie- czemu? - kto to wie? I muszę wyjawić,ze jedna ze wspaniałych osób z
              naszego Forum najpierw pożyczyła mi własny egzemolarz, a potem wypatrzyła dla
              mnie tę książkę w antykwariacie !!!!!!!!!!!
              Pozdrawiam.
              • d0r0nia Re: od dOrOnii do Kawki raz jeszcze 22.09.05, 15:52
                Usiłuję się przedrzeć przez cały wątek (forum odkryłam przypadkiem wczoraj! co
                mnie kosztowało pół bezsennej nocy ale było warto) i okazało się że i Mary
                Patchett i Nosowa Zywu kapelusz już na forum były...
                Boję się dorzucać coś jeszcze zanim skończę czytać całość, bo znów 'wyskoczę z
                czymś co już dawno wspomniano :))
                Ale co tam - Natalia Rolleczek i cykl opowaiadań o rodzince oraz cudowna -
                czytam do dzisiaj co jakiś czas - 'Selene córka Kleopatry.
                Popławską też wspominam, mam nawet Klawikord i różę ale BEZ OSTATNIEJ kartki,
                która kiedyś gdzieś odpadła, jaka strata.
                Dotarłam do Twojej wypowiedzi Kawko o dzieciństwie chorowitym, chyba to jakaś
                wspólna cecha bo i chyba Mirka o tym gdzieś wspominała i inni. Ja też z tym że
                chorowałam w latach '70 :)) i z lekturami z biblioteki miejskiej. Stąd niektóre
                tytuły i autorów ciężko mi sobie przypomnieć choć wtedy były takie bliskie.
                Dzięki za przypomnienie Kiersti z blizną na policzku, zaczytywałam się tą
                książką, a potem czarna dziura....
                Chciałam również podrzucić zagadkę Tobie i foorumowiczom - rodzina wyjeżdża na
                wakacje w okolice jakiegoś zamku, gdzieś w Polsce tam mają
                przygody 'kryminalne' a rodzina nazywa się charakterystycznie ABC tj. imiona
                zaczynają się na A i B a nazwisko na C.
                Dosłownie czarna magma....
                a swoją drogę forum ttrwa dwa lata i cały czas jest o czym pisać
                Duża buźka... lecę dalej się przedzierać przez posty :)))
                • Gość: Kawka Re:do dOrOnii IP: *.avamex.krakow.pl 22.09.05, 20:09
                  Witam. Książka ,o którą pytasz to "Niezwykłe wakacje ABC " Stanisławy Platównej.
                  Rzeczywiscie bardzo sympatyczna historia ,podobnie jak inne powieści tej
                  autorki.Swego czasu wracałam 'stale i wciąz" do "A jednak się kręci" (mam
                  własną) i "Skok przez skórę" .
                  Widzę ,że będę musiała wrócić do naszych starych postów ,bo całkiem zapomniałam
                  o "Żywym kapeluszu".
                  A jak już o kapeluszach mowa , to poszukuję powieści "Tajemniczy
                  cylinder "Jaroslawa Voglara .Autor ten napisał także "Chłopcy znad Rzeki
                  Bobrów" i jakąś powieść o Heńku Sochorze (poprawnego tytułu teraz nie pomnę ,a
                  samej książki nie czytałam). Moze ktoś coś wie na ten temat???
                  Pozdr.
                  • Gość: Kawka Re:do dOrOnii IP: *.avamex.krakow.pl 22.09.05, 20:22
                    Przepraszam za brak kropek po literach.Prawidłowy tytuł to
                    "Niezwykłe wakacje A.B.C.".
                    Pozdr.
                    • Gość: mamarcela Re:do dOrOnii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 21:27
                      "Skok przez skórę" Platówny (Platównej) była jedną z ksiąg zakazanych mojej
                      młodości (czyli tych czytanych tak, żeby mamusia sie nie dowiedziała)
                      obok "Tancerzy" Jackiewiczowej i książki "Córki chcą inaczej" - strasznie to
                      było hardkorowe jak na mój ówczesny wiek, strasznie trudne do zdobycia
                      (pozyczała mi koleżanka wykradzione starszej siostrze i zaczytane do granic
                      absolutu). Główna bohaterka miala chyba na imię Ewa. Działo sie w Gdańsku.Ale
                      jak nazywała się autorka?
                      Natomiast z "A jednak się kręcihyba biało-czerwona okladkę.
                      Pozdrawiam serdecznie.
                      • d0r0nia Re:do dOrOnii 26.09.05, 22:28
                        CÓRKI CHCĄ INACZEJ - EUGENIA KOBYLIŃSKA-MASIEJEWSKA
                        to prawda na tamte czasy total hardcore...
                  • d0r0nia Re:od dOrOni do Kawki i forumowiczów 26.09.05, 22:19
                    Bardzo mi się spodobała propozycja listy, która z jednej strony uporządkowałaby
                    tę rozmowę-rzekę, a z drugiej - pozwoliłaby na uniknięcie 'pętelek'.
                    Zauważyłam też, że pojęcie dzieciństwa jest tu dość szerokie i omawiane są
                    książki dla tych malutkich i tych co już weszli w 'drugi krzyżyk'.
                    Od pewnego czasu poszukiwałam książek dla nastolatków, tych, które pamiętam i
                    słuchajcie, właściwie oprócz klasyków takich jak Musierowicz, Tolkien,
                    Montgomery itp. w księgarniach NIC NIE MA. Koło swojej pracy w Gdyni, mam
                    antykwariat, a w nim to samo co w księgarniach, puchy... właściciel powiedział
                    mi, że nie jest zainteresowany kupnem książek, które 'nie idą'....
                    W sobotę byłam w Milanówku w tamtejszym antykwariacie (wreszcie trafiłam, że
                    było otwarte) i jakie tam skarby... Pan skupuje książki jak leci i dlatego
                    znalazłam wydania nawet z lat '50 książek dla dzieci i młodzieży, i dla
                    dorosłych.
                    Czy to wpływ tego forum, że 'skarby rafy..'(tego w Milanówku nie było:(),
                    wydanie z 1962 roku, doszły do PLN 30?
                    Kawko, "Tajemniczy cylinder" Jaroslawa Voglara, nie brzmi mi obco, ale jeszcze
                    muszę pomyśleć lub proszę podrzuć trochę szczegółów, pozostałe tytuły są mi
                    nieznane.

                    Zgłaszam do listy Ewy Lach - Kosmohikanów...


                  • Gość: jot6 Re:do dOrOnii IP: *.chello.pl 29.09.05, 16:02
                    Wyrazy uszanowania!
                    Autor,o którym wspomina Kawka to Jaroslav Foglar,Czech.Jego "Tajemniczy
                    cylinder" to pierwszy w moim życiu dreszczowiec, i wielkie zainteresowanie
                    niezwykłą Pragą.
                    Pozostałe tytuły,do jakich dotarłam to:
                    Chłopcy znad rzeki Bobrów
                    Klub Heńka Sochora
                    Chata nad jeziorem
                  • Gość: mimbla Kawka!!!!Ty jestes niesamowita!!!! IP: 194.75.238.* 04.04.06, 19:28
                    Chyle czola... Jestes KROLOWA CZYTANIA!

                    Pozdrawiam,milej wiosny zyczac

                    Mimbla
          • mamumilu do dOrOnii Re: Zapomniane książki dla dziec 30.11.11, 19:22
            strasznie dawno to bylo, ale musze sie pochwalic i zachecic do poszukiwan - KUPILAM! dzisiaj na allegro udalo mi sie wreszcie znalezc 'wakacje nad morzem' za 14,7 - nie doczekam sie chyba do momentu kiedy przeczytam ja moim dzieciom :) ( mam ndzieje, ze tez im sie spodoba ;) ) - a wiec - szukajcie a znajdziecie :)
        • d0r0nia Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.09.05, 09:26
          Hej dzięki Mirko,
          a dopiero zapytałam Kawkę o Autorkę a tu proszę jak na dłoni. Dzięki tobie wiem
          czego szukam zaczynam od Allegro :))
          • Gość: Kawka Do MAMYMARCELA Re: Zapomniane książki IP: *.avamex.krakow.pl 23.09.05, 11:48
            Witam.Przepraszam za błędną odmianę nazwiska autorki (oczywiście powinno być
            Platówny).Powieść "Córki chcą inaczej" napisała Eugenia Kobylińska-
            Masiejewska.Tez czytałam ją z wypiekami na twarzy ,bo przecież była tam opisana
            scena próby "poderwania " przez nastolatkę( o ile dobrze pamietam niejaką Basię)
            -przystojnego pana w średnim wieku .Basia była "zrobiona" na starszą , pan
            poderwać się nie dał (choć nie ukrywał zauroczenia ślicznym podlotkiem), a
            potem poznał piękną mamę Basi i z nią się związał. Obwoluta tej ksiązki była
            myląco nobliwa; trzy (?)skłaniajacesie ku sobie dziewczęce główki ( ujęcie "od
            tyłu"), i to chyba z warkoczykami!!!
            Z książek bulwersujących nasze mamy i czytanych w ukryciu pamiętam jeszcze
            Jackiewiczowej
            "Dziewczęta szukają drogi", "Tarantella" Leszka Proroka (uczennica liceum -
            Magdalena zwana Madzikiem -w ciąży!!!) ni i "Spotkanie z diabłem " Krystyny
            salaburskiej (trzy nowele , z których jedna poruszała problem ciąży i urodzenia
            dziecka przez córkę bardzo bogobojnej i surowej nauczycielki ) .Ha, kto to
            teraz pamieta!I kto by sie tym gorszył!
            A z "zakazanych" książek pamiętasz "Siedem zielonych zeszytów" ? Jana Kurczaba?
            Chowałysmy to z siostra w poszewce od poduszki, tak "na wszelki wypadek" ,żeby
            mama nie zauważyła i nie zabronila. No i z innych względów "Drewniany
            różaniec " Rolleczek też był niemile widziany jako lektura .Pozdrawiam.
            "Tancerzy" Jackiewiczowej kilka dni temu uratowałam od wyrzucenia na
            makulaturę (przez sąsiadkę robiącą porządki),
            • yasmeen Do MAMYMARCELA Re: Zapomniane książki 23.09.05, 12:41
              O tak, "Tancerze" :) Pamietam, uwielbialam to. Druga ksiazka, tez poruszajaca
              trudna tematyke byly "Ostatnie wagary", autorki nie pomne :(
              Z ksiazek niedzieciecych uwielbialam "Czy PAni mieszka sama" i "Tylko dla
              dziewczat" M. Samozwaniec :)

              A ja ponawiam propozycje/pytanie. Moze zrobimy taka liste ksiazek tu
              wymienionych? Ja niestety nie mam strony www, ale moze ktos z Was ma i zechce
              udostepnic. Watek sie rozrasta, a jest naparwde ciekawy....
              • Gość: mirka Do MAMYMARCELA Re: Zapomniane książki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 16:43
                O, to to. Ostatnie wagary. Szukam tego na allegro, zeby dowiedzieć się, kto
                napisał. Czy to tam mloda ciotka dawała bohaterce różne rady /no, między
                innymi, zeby nie zadzierała spódnicy, siadając/ ? I jakiś Tytus zwany Tycim tam
                występował? Najgorzej, że nic wiecej nie pamiętam.
                • mamarcela Do MAMYMARCELA Re: Zapomniane książki 23.09.05, 16:50
                  Niewiele pamiętam, ale autora tak. Maria Ziółkowska jej było.a Tytus też chyba
                  był i działo się nad morzem.Ta sama autorka napisała "Kocha, lubi,
                  szanuje'i "Dziwna jesteś Karolino".
                  PZDR :)
              • ninira Do yasmmen 26.09.05, 21:08
                Napisalam odpowiedz, ale gdzies sie zablakala wsrod tylu postow. Wiec jeszcze
                raz :
                Piszesz: A ja ponawiam propozycje/pytanie. Moze zrobimy taka liste ksiazek tu
                wymienionych?

                Oj tak, i mam zamiar zrobic taka strone co najmniej od roku. Ale przedtem nie
                mialam czasu, a teraz korzystam z pieknej pogody. Na razie jestem czesto poza
                domem, ale gdy tylko przyjdzie jesien, zabieram sie do pracy! Niestety nie
                jestem sprawnym webmasterem, musze sie sporo nauczyc, ale chociaz cos prostego
                zrobie. W sieci osiedlowej zaklepalam juz sobie nawet adres strony:
                Zapomniane ...

                Pozdrawiam Wszystkich

                • Gość: Kawka Re: Do NINIRY i YASMEEN IP: *.avamex.krakow.pl 27.09.05, 05:13
                  Witam.Ja tez z całego serca popieram ten pomysł . A Ninira znakomicie nadaje
                  się na autorkę tej strony . Podpisuję sie obiema rękami.Pozdrawiam.
            • Gość: mamarcela do Kawki i innych mistrzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 14:25
              Niestety. "Córki", ktore czytałam juz dawno nie miały obwoluty. Chyba okładki
              zresztą też nie. Kurczaba pamiętam a jakże - pani w bibliotece nie chciała mi
              go wypozyczać, więc prosiłam o kilkanascie lat starszą ciotkę. Chyba były dwie
              książki Kurczaba o tej samej bohaterce. Zresztą te "Zeszyty" wcale mi sie nie
              podobały, ale jakże były "wyuzdane". A propos "Drewnianego różańca" to
              zaczytywałam się w "Kochanej rodzince' (?) tejże Rolleczek i wielbiłam (nie
              wiem dlaczego moje dzieci tego nie znają? cóż za okrucieństwo z mojej
              strony) "Kubę z nad Morza Emskiego", "Choinkę z Monte Bello" i tę trzecią,
              której tytułu nie pomnę. Jedne z moich pierwszych wagarów wiążą się z
              filmem "Drewniany różaniec", oglądanym w tajemnicy przed rodzicami w TV (rano
              były powrtórzenia filmow wieczornych). Chociaż dopiero całkiem niedawno
              zajarzyłam, że główna rolę grała moja ukochana Karkoszka.
              A propos pamiętania naszych dziecięcych uniesień to z całą stanowczością
              stwierdzam, iż moja nastoletnia córka z dużą większą przyjemnością sięgała po
              książki przeze mnie podsuwane niż te, które się dzieją niby tu i teraz. Swego
              czasu zaczytywała sie Ożogowską, Siesicką, Musierowicz, Niziurskim i
              Minkiewiczem, że o klasykach nie wspomnę. Może to wynika z jakości tej
              literatury? Młody też zresztą ostatnio zachwycił się "Penrodem" i Tomkiem
              Wilmowskim. Chyba evergreeny są evergrenami szkoda tylko, że wydawcy nas nie
              rozpieszczaja pod tym względem. A właśnie, czy ktoś już tutaj wspomniał mojego
              ulubionego Penroda Schofielda?
              Z zakazanych przypomniało mi sie jeszcze "Lato nagich dziewcząt" .
              A z niezakazanych Hanny Muszyńskiej-Hoffmannowej "Dziewczyny z Krynoliny"
              i "Córki" (?)
              Pozdrowienia. Osiołek czeka na podróż do Krakowa.
              • Gość: Kawka Re: do Kawki i innych mistrzów IP: *.avamex.krakow.pl 23.09.05, 17:11
                Witam po raz kolejny.Druga część "Zielonych zeszytów" (które tez mi się niezbyt
                podobały) to powieśc "Gdybym była chłopcem".
                "Penroda" szukam od dawna. "Siedemnastolatka" wznawiają dość często , a tę
                drugą -znakomitą przecież książkę Tarkingtona - jakoś nie.
                Treśc pamiętam jak przez mgłę ; na pewno Penrod miał psa (pamiętam rysunek),
                ale czy na początku opowieści siedział schowany w beczce? czy też w jakiejś
                skrzyni?
                Aha, pamiętacie ksiązkę dla mlodziezy "Remi i duch" , z ilustracjami Szancera?
                To pod jej
                wplywem polubilam szarady.Pozdr.
                • mamarcela Re: do Kawki i innych mistrzów 23.09.05, 17:40
                  Penroda mam i właśnie go z moim młodym (11) czytamy w ramach akcji "cała.itd.'
                  a głównie dlatego, że niektóre książki powino się czytywać wspólnie i na
                  głos. "Penrod z ponurą miną siedział na płocie za domem i z zazdrością
                  przyglądał się swojemu wiernemu Diukowi." I faktycznie zaraz potem wdrapuje się
                  na beczkę i chowa w skrzyni.Młody zupełnie oszalał i chce zostać
                  najniegrzeczniejsym chłopcem w mieście. Co dowodzi, że dobra literatura się nie
                  starzeje i powino się ją wznawiać. Naprawdę największe olsnienia literackie
                  moich dzieci dziwnie się pokrywają z moimi. Geny, czy może to, że świat się
                  zmienia, ale potrzeby dzieciaków są w sumie chyba podobne.
                  I to mi nasuwa pytanie, czy w ogóle sens mają współczesne obyczajowe powieści
                  dla "dorastających panienek" i jak powinny wyglądać? :))
                  • Gość: elas10 Re: do Kawki i innych mistrzów IP: *.esm.psu.edu 23.09.05, 18:25
                    Pamietam Remi i Duch - moj 'pierwszy kryminal'. Bardzo sie balam jak czytalam.
                    Kto pamieta ksiazke 'Na karolweskiej', napisala ja chyba Ozogowska - wiem tylko
                    ze byla to historii rzeczonej ulicy. Okladka chyba niebieska?
              • klaryma Kuba znad Morza Emskiego 27.09.05, 14:37
                ta trzecia część to Wyspa San Flamingo. Ta ksiażka prześladowała mnie w
                dzieciństwie, sięgałam po nią bardzo często, ale raczej niechętniem,tylko, gdy
                bardzo się nudziłam, pamiętam, że trochę mnie przygnębiała. Jakiś dziwny miałam
                do niej stosunek. Od pewnego czasu jednak intensywnie o niej myślę, nawet
                opowiadałam córce fragmenty. Bardzo chciałabym ja znowu przeczytać.
          • luccio1 Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.09.05, 20:54
            Stanisława Platówna: Chłopiec na polnej drodze;
            Jęczmionek król hanacki [zbiór legend morawskich, wydanie polskie 1962 lub
            1963, nie pamiętam, kto opracował i kto tłumaczył];
            Jak sobie wyobrażam świat za sto lub więcej lat [zbiór ankiet pisanych przez
            dzieci, wydane w r. 1962];
            Zielone jeże - zbiór wierszy dla dzieci - 1963; wiersz tytułowy:

            Dwa zielone jeże
            Mieszkają w kąciku.
            Bury kot piosenkę mruczy
            zielonym jeżykom.

            O jeżu - tym prawdziwym -
            opowiada zając,
            Ale jeże - te zielone -
            wcale nie słuchają.

            Jeden jeż powiedział: bajka!
            Drugi rzekł: zmyślone!
            Ja nie wierzę, że są jeże
            inne niż zielone!
      • Gość: norsk_skogskatt Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 18.04.06, 23:38
        Książki Ewy Lach:
        1.Na latającym dywanie
        2.Kosmohikanie
        3.Przygrywka
        4.Klub kosmohikanów
        5.Romeo.Julia i błąd szeryfa
      • nchyb Re: Zapomniane książki dla dzieci 29.09.06, 09:13
        > Wyspa zaginionych okrętów - Bielajew
        właśnie dziś na forum ktoś informacji o tej książce szukał...
    • mamalgosia Kawko!!! 27.09.05, 12:20
      Czy odpowiedziałaś Samboradze?
      • Gość: luli_l lista książek IP: *.microsoft.com 27.09.05, 13:59
        witam, dysponuję domeną stareksiazki.pl (www.stareksiazki.pl) - jeśli pasuje
        Wam nazwa to mogę udostępnić do stworzenia listy książek poruszanych tu wraz z
        opisami, zdjęciami okładek i ilustracji w książkach, można by tą stronę tworzyć
        wspólnie, stworzyć możliwość komentarzy, a z czasem mozna wystawiać też ksiażki
        jeśli ktoś miałby do sprzedania lub poszukiwałby jakiejś ksiażki. To tylko
        propozycja - jeśli będą zainteresowani.. Pozdrowienia, luli_l
        • klaryma Kjersti 28.09.05, 08:49
          Pamięta ktoś "Kjersti"? Napisała to norweska autorka o nazwisku Bastaad.
          Ksiażka o dziewczynce, która wpadła pod samochód, leżała w szpitalu, potem
          poszła do pierwszej klasy i z powodu blizny na twarzy była prześladowana przez
          kolegów. Jedna z moich ulubieńszych książek z dzieciństwa!
          • Gość: anka Re: Kjersti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:27
            pewnie,że pamiętam ;)))
            i mam!
    • samboraga do Kawki:))) 29.09.05, 21:54
      Kawko:))) powyżej napisałam prośbę o odsszyfrowanie książki - jeżeli możesz
      zajrzyj, bardzo proszę:)
      • Gość: Kawka Re: do Kawki:))) IP: *.avamex.krakow.pl 11.10.05, 16:30
        Witam po dłuższej nieobecności.Samborago,wysłałam do Ciebie list na pocztę
        gazetową,ale wrócił.Spróbuję raz jeszcze .pozdrawiam.
        • samboraga Re: do Kawki:))) 17.10.05, 14:00
          poczta gazetowa czasami robi psikusy;(((
          niestety nic do mnie nie dotarło:(((
          czy możesz spróbowac jeszcze raz?
    • elka811 Re: Zapomniane książki dla dzieci 07.10.05, 14:52
      Tyle ich było...
      Opowieści z Narni Lewisa, Profesor Gąbka Pagaczewskiego, Król Maciuś I, Kajtuś
      Czarodziej Korczaka, Ania z Zielonego,,Emilka, Jana ze Wzgórza Latarni Błękitny
      Zamek i inne Montgomery, Pan Samochodzik Nienackiego, Przygody Marka Piegusa i
      inne Niziurskiego np Awantura w Niekłaju. Fizia Pończoszanka, książki Edith
      Nesbith, Awantura o Basię, Przyjaciel wesołego diabła, Złamany miecz, Wyprawa
      pod psem i inne Makuszyńskiego, Przygody Tomka Szklarskiego, Wielka, większa i
      największa, Dziewczyna i chłopak Ożogowskiej, Winnetou, ksiązki Musierowicz,
      Bahdaja Wakacje z duchami, Stawiam na Tolka Banana, Pożyczalscy. Jak sobie
      jeszcze jakieś przypomnę to napiszę.
      • yanga Re: Książka, której nie było 07.10.05, 18:26
        To ja Wam napiszę o książce, która się w Polsce nie ukazała. Zainspirowała mnie
        Klaryma, pisząc o chorej dziewczynce. Chodzi mi o "Jennie" Paula Gallico,
        pisarza, który w poprzednim wcieleniu musiał być kotem. Oto krótkie
        streszczenie: Osmioletni chlopczyk marzy o własnym kocie. Mama się nie zgadza z
        powodów starych jak świat: koty brudzą, bałaganią i w ogóle nie bo nie. Pewnego
        dnia Peter ratuje spod kół samochodu kociaka, ale sam o mało nie ginie. Jest w
        śpiączce, leży w szpitalu. I w tej śpiączce wydaje mu się, że zamieniono go w
        kota - bezdomnego dachowca, który nie wie, skąd się wziął na ulicy i nie ma
        pojęcia, co ma z sobą zrobić. Wie, że wciąż jest Peterem, ale w kociej skórze.
        Zasad przetrwania w trudnych ulicznych warunkach uczy go kotka Jennie ("When in
        doubt - wash!") Przeżywają wspólnie różne przygody, ale w pewnym momencie Peter
        rusza w pogoń za piękną syjamką, a Jennie zostaje na lodzie... Oczywiście na
        końcu chłopiec odzyskuje przytomność, a mama przynosi mu czarno-białą koteczkę.
        Książeczka jest prześliczna, bo też mało kto tak pisał o kotach jak jej autor
        (kto zna angielski, niech go sobie znajdzie w guglach i sam poczyta). Niestety
        już kilka wydawnictw - nie czytając książki - twardo powiedziało "nie", a ja
        tak bardzo chciałabym to przetłumaczyć...
        • ninira Re: Książka, której nie było 07.10.05, 23:22
          A nie mogłabyś podać dokladniejszego namiaru na tę ksiazkę w goglach? Wyskakuje
          kilkanaście linków, głównie księgarni wysyłkowych.

          To jest ciekawa sprawa, że wydawnictwa odpowiedziały odmownie. Możesz
          przytoczyć jakąś odmowę? Albo mają swoich tłumaczy, albo wolą wydawać w kółko
          Polyannę, Muminki i Małego lorda. A gdybyś przetłumaczyła tekst i wtedy go
          zaproponowała wydawnictwom? KCzy ktoś się zna na tej procedurze?
          Ale ja bym proponowała zrobić z tego nowy osobny wątek na forum (b. ciekawy),
          bo my tu właściwie poszukujemy wspomnień z dzieciństwa. Co prawda
          nasze "zapomniane" książki są też od dawna zapomniane przez wydawców, ale chcę
          wierzyć, że tylko z powodu braku do praw autorskich. "Nasza Księgarnia" chyba
          poszła na łatwiznę i wydaje głównie tylko książki Konopnickiej i Lindgren. Po
          co się więcej trudzić i starać się o prawa do innych zapomnianych?
          Przepraszam NK, jeśli jest inaczej, ale takie odnoszę ogólne wrażenie.

          Pozdrawiam Cię yango i wierzę, że Ci sie uda przekonać nie tylko urzędników,
          ale przede wszystkim takie stwory jak "public relation" do wydania "Jennie".
          • yanga Re: Książka, której nie było 09.10.05, 21:50
            Proszę bardzo, choćby tu:
            www.paulgallico.info/
            Odmówiły (już dawno - to stara historia, do której czasem wracam, jak mi sie
            przypomni)dwa duże wydawnictwa. Wolę nie wdawać się w szczegóły, bo z jednym z
            tych wydawnictw stale współpracuję, z drugim zaś po ostatnich doświadczeniach z
            inną książką nie chcę już mieć nic wspólnego, podobnie jak z NK (mam takie samo
            wrażenie jak TY!). Być może zaproponuję je jeszcze komuś, ale ze względów
            strategicznych - nie w tej chwili.
            • ninira Re: Książka, której nie było 09.10.05, 23:08
              Dziekuje za linka do strony P. Gallico. Zapowiada sie ciekawie i pewnie spedze
              tam troche czasu. Nic wiecej nie moge pomoc, bo nie mam kontaktow z
              wydawnictwami. We Wroclawiu jest wydawnictwo (chyba) Siedmiorog - wydaja jakies
              tanie ale popularne ksiazki dla dzieci, i wyglada mi to tak, jakby nie mieli
              pomyslu na cos bardziej "wyskokowego". Moze tam sprobujesz?
              • yanga Re: Książka, której nie było 11.10.05, 11:07
                Siedmioróg ma niestety fatalną opinię, zresztą nie sądzę, aby ich to
                zainteresowało. Problem polega na czymś innym: to hurtownicy w zyciu nie
                słyszeli o Paulu Gallico... A wydawnictwa same nie podejmą ryzyka. Jest to
                nieco zapomniany (no właśnie!) pisarz, swego czasu doceniał go
                stary "Przekrój", który też odszedł w zapomnienie. Jako zawodowa tłumaczka
                literatury uprawiam czasem filantropię i godzę się na haniebne warunki tylko po
                to, aby ukazała się naprawdę dobra książka (tak się stało nie dalej jak w
                zeszłym roku), ale istnieją pewne granice: za darmo, bez umowy naprawdę nie
                mogę tłumaczyć. Ale masz rację - moje posty odbiegaja od tematu wątku, więc
                może na tym zakończmy.
                • Gość: czaroduszka :) IP: *.crowley.pl 11.10.05, 12:13
                  Cudowny wątek i jestem jak najbardziej za: a)stworzeniem strony o książkach
                  Naszego DZieciństwa (może przyda się jakaś pomoc?), b) zbudowania pomnika
                  Kawce:)
                  Strasznie strasznie Wam dziękuję za przypomnienie książek, które kochalam jako
                  dziecko i nastolatka! Niezwykłe wakacje A.B.C. i Gałka od łózka, i Dom Pod
                  Kasztanami, Jadwiga i Jagienka, Wielkie małe rzeczy, Stary Koń czyli wędrówki
                  ku tajmniczym historiom, Pożyczalscy, Oto jest Kasia, Emil i detektywi, Dar
                  rzeki Fly, Sat-Okhu, Omijajcie wyspę Hula - i dlugo by wyliczać:) O Bahdaju,
                  Niziurskim, Nienackim, dr Doolittle, Dzieciach z Bullerbyn czy Bułeczce i
                  całej klasyce nawet nie wspominam, bo w wątku tym wspominamy przecież książki
                  ZAPOMNIANE. Zapisałam pól notesu i przysięgam, że wszytsko kupię, na Allegro
                  albo w antykwariatach, howgh! Nie będzie mi się dziecko chowało na Disneyach!:D

                  Wymieniliscie prawie wszystko, i jeszcze więcej;), ale dorzucę:
                  - "Wracaj do domu, Karmelku!" - z cyklu o psach
                  wzruszających/zagubionych/szukających pana, Byly zresztą cale takie zbiorki o
                  zwierzętach "Buraski, czarnuchy", "Kare, gniade, kasztanki", "Reksy, Smyki i
                  Zagraje"...
                  - rosyjska ksiażka o naukowcu, który się zmniejszył (pigułki?) i poznawał świat
                  owadów z ich perspektywy ("Niezwykłe przeżycia doktora Dumczewa"????)
                  - "Rycerze Srebrnej Tarczy" z ilustracjami Szymona Kobylińskiego, o gromadce
                  dzieci spędzającej wakacje na Mazurach, które ściągają (bodajże soczewką
                  lornetki?) mistrza Twardowskiego z Księżyca. Mistrz, typowy polski szlachciura
                  nie może się odnaleźć w dwudziestowiecznej rzeczywistości. Autorem byl na pewno
                  męzczyzna...
                  - "Jagódkowe oczy", nie pamiętam o czym, ale bardzo to lubiłam...
                  - dwutomowa powieść "Wiatrak Profesora Biedronki" i "Skarb pod Wiatrakiem", o
                  wychowawcy z Domu DZiecka, a jednocześnie badaczu (archeologu-amatorze?), plus
                  zetknięcie dzieci ze wsi, z dzeićmi z domu dziecka. Jedno chyba zostało
                  adoptowane???

                  Aha, jakieś 1000 postów temu:))), ktoś pytal o ksiażkę "Więcej niż przyjaźń",
                  też ją pamiętam, akcja nie działa się nad morzem, tylko na pewno w Łodzi, a
                  bohaterką byla Iwonka. Połowa książki to przygody iwonki i trójki jej
                  przyjaciół jeszcze w szkole podstawowej (śledzili jakiegoś tajemniczego pana,
                  co chodzil po blokach, a on okazał się prozaicznym szklarzem czy ślusarzem),
                  druga część dzieje się liceum, z tej trójki przyjaciół koleżanka idzie do
                  zawodówki i tracą kontakt, kolega-rozrabiaka zostaje wysłany do szkoły morskiej
                  (i cały zcas koresponduje z iwonką), a trzeci kolega-brzydal jest z nią w
                  klasie, przyjaźnią się i on się w niej zakochuje, ma jej to wysnać na balu
                  maturalnym, ale wtedy przyjeżdża ten ex-rozrabiaka obecnie Marynarz i Iwonka
                  zdaje sobie sprawę, ze go kocha. Rózowa okładka, autor mężczyzna.
                  • Gość: Kawka Re: :) IP: *.avamex.krakow.pl 11.10.05, 17:23
                    Witam serdecznie (po dłuższej nieobecności)i dziękuję za miłe słowa (aż się
                    zarumieniłam ,choć na czarnych piórkach nie mozna było tego zauważyć). Zawsze
                    sprawia mi ogromną radość,jeśli mogę komuś pomóc w odnalezieniu poszukiwanej
                    książki i teraz też ochoczo spieszę z informacjami dla Ciebie :
                    "Rycerze Srebrnej Tarczy" - Janusz Przymanowski

                    "Więcej niż przyjażń"- Eugeniusz Iwanicki (ksiązka wydana na początku lat
                    osiemdziesiątych)

                    "Jagódkowe oczy" -Fiodor Knorre ( to był pamiętnik wiewiórki ,a na okładce-o
                    ile dobrze pamiętam - widniał przepiekny jej portret ,pędzla Janusza
                    Grabiańskiego )

                    Usiłuję sobie jeszcze przypomnieć nazwisko autora ksiązki o doktorze Dumczewie
                    (na pewno ją czytałam) , ale na razie mam pustkę w głowie.
                    Pamiętam za to doskonale dwie inne ksiazki o podobnej tematyce ,które z
                    wypiekami na twarzy czytałam w dzieciństwie :"Doktor Muchołapski" i "Profesor
                    Przedpotopowicz" Erazma Majewskiego; pozycje dziś nie do dostania w
                    bibliotekach. Są czasem na Allegro ,ale w horrendalnych cenach .
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: czaroduszka Re: :) IP: *.crowley.pl 11.10.05, 22:42
                      Serdecznie Ci dziękuję, Kaweczko i cieszę się, ża akurat tu zajrzałaś:))) A
                      Dumczewa juz znalazlam wyszukiwarką, autorem był Władimir Bragin:)
                      A czy widziałaś, ile kosztuje Śpiewająca Lipka na Allegro??? 199 złotych,
                      rozbój w bialy dzień! a tak bym to chciała mieć...
                      Pozdrawiam!
                      • mmk9 Re: :) 12.10.05, 18:16
                        Już staniała wiec ta Lipka. Było gorzej.
                        • konwalia33 Re: :) 13.10.05, 11:34
                          No nie uwierzę, że nikt się w Winnetou nie kochał, ja uwielbiałam!
                          • miaukocisko Re: :) 09.11.05, 13:43
                            Konwalio, oczywiście, że nie byłaś osamotniona w gorących uczuciach do
                            Winnetou. :)) Pozdrawiam
                            miaukot
                      • nchyb ywentualnie trzeci ciapeć... 20.09.06, 20:50
                        Więcej niż przyjaźń tojedna z moim cudowniejszych książek. pamiętam, jak
                        robiono sobie dowcipy - co ma ktoś tam pod tapczenem na literę Ć - ciapeć. A na
                        literę D - drugi ciapeć. A na literę Y? konsternacja... a odpowiedź taka
                        prosta - ywentualnie trzeci ciapeć. Było to naszym rodzinnym dowcipem przez
                        długie lata...
                  • vi_san Re: :) 28.09.13, 21:18
                    Autorem książek "Reksy, Smyki, Zagraje" [o psach], "Buraski, Czarnuchy" [o kotach] i "Gniade, kare, kasztanki" [o koniach] jest Teodor Goździkiewicz. I, faktycznie, większość jego opowiadań ma nieuchwytny urok, nawet jeśli jest smutna.
    • ninira Re: Zapomniane książki dla dzieci 16.10.05, 19:32
      We wrześniu napisałam do Wydawnictwa Europa list, którego fragment załączam.

      Wiem, że Wasze Wydawnictwo wydało kilka zbiorów baśni (“Baśnie Dolnego
      Śląska”, “Baśnie Wrocławskie”), które na pewno kupię. Mam ogromną prośbę do
      Wydawnictwa.
      W latach 1972 i 1989 Wydawnictwo “Śląsk” wydało zbiór bajek Słowian Zachodnich
      pt. “Śpiewająca Lipka”. Książka miała także wspaniałe ilustracje, niestety nie
      wiem kto był ich autorem. Myślę, że tematycznie ten zbiór Baśni (słowiańskich)
      pasowałby do dotychczas wydanych pozycji w Wydawnictwie Europa.
      Wydawnictwo “Śląsk” już chyba nie istnieje (tzn. zmieniło się w wydawnictwo
      Naukowe), a “Śpiewająca Lipka” jest bardzo poszukiwana na aukcjach i w
      antykwariatach. Na internetowej aukcji Allegro osiąga “niebotyczne” ceny,
      ponieważ raz jedna osoba zza granicy zapłaciła za nią naprawdę dużo. Dlatego
      teraz spekulanci proponują ceny ok. 300 zł za egzemplarz. Oczywiście ta książka
      nie jest aż tyle warta, ale gdyby Redakcja odnalazła prawa autorskie i wydała
      ponownie tę książkę, z tymi samymi ilustracjami (!), to jej zbyt byłby pewny
      np. za ok. 40 zł, a wiele osób - łącznie ze mną - byłoby wdzięcznych do
      tzw. “grobowej deski”. .....

      Bardzo szybko dostałam następującą odpowiedź.
      „Szanowna Pani,
      Serdecznie dziękuję za tak entuzjastycznie przedstawioną - i zresztą bardzo
      ciekawą - propozycję wydawniczą. Obecujemy się tym zająć. Postaram się Panią
      poinformować o postępach na drodze do nowego wydania "Śpiewającej Lipki".
      Z poważaniem i najlepszymi pozdrowieniami
      Wojciech Głuch
      Dyrektor
      Redaktor Naczelny”

      Może ktoś z Was by mnie jeszcze poparł? Adres do wydawnictwa jest:
      europa@wydawnictwo-europa.pl

      Przy okazji, Kawko podaj mi autora opracowania „Śpiewającej Lipki”. Robię tę
      listę książek i na ogół nie mam autorów przy zbiorach baśni, ale nie wątpię, że
      to się z czasem uzupełni.
      Pozdrawiam Wszystkich - Ninira
    • ninira Lista książek Naszego Dzieciństwa 06.11.05, 19:38
      Zwracam się do czaroduszki, d0r0nii, yasmeen, mamarceli, i innych
      forumowiczów, zainteresowanych spisem zapomnianych książek z naszego Forum.

      czaroduszka napisała:
      Cudowny wątek i jestem jak najbardziej za: a)stworzeniem strony o książkach
      Naszego Dzieciństwa (może przyda się jakaś pomoc?), b) zbudowania pomnika
      Kawce:)

      Jestem też za wzniesieniem pomnika Kawce, ale to później. I to wcale nie jest
      głupi pomysł, tylko ktoś z Krakowa musi zaproponować odpowiednie miejsce itd. –
      to cała wielka akcja.

      Natomiast ja zrobiłam bardzo skromną stronę z listą książek z naszego
      dzieciństwa, z naszego Forum. Niestety, jeśli chodzi o tworzenie listy, to
      jestem dopiero w połowie naszych postów i to porządkowanie zabiera mi najwięcej
      czasu. Zanim będę brnąć dalej – chcę się dowiedzieć co o tym sądzicie? Czy taki
      układ będzie dobry? Czy nie jest za dużo opisów w treści?

      Jeśli jesteście zainteresowani obejrzeniem tej „witryny”, to napiszcie do mnie
      kilka zdań na adres ninira@interia.pl a wtedy wyślę Wam namiar na stronę,
      którą „tworzę”, a potem pozbieram Wasze uwagi i oczekiwania.
      Serdeczne pozdrowiam Wszystkich - Ninira
      Napiszcie do mnie!
    • Gość: Lena Bajki o kolorach!?! Ktoś kojarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 00:36
      Trochę tego było:
      Alicja w krainie czarów Lewisa Carrolla (tłumaczenie Słomczyńskiego) - pierwsza
      samodzielnie przeczytana książka
      Etap ckliwy:
      Słoneczko Maria Buyno-Arctowa (chociaż i tak Hanka była fajniejsza)
      Pollyanna i Pollyanna dorasta Eleanor H. Porter (zbyt przesłodzone, ale fajnie
      się czytało)
      Mała księżniczka Frances Hodgson Burnett (za każdym razem ryczałam czytając)
      Emilka ze Srebrnego Nowiu, Emilka dojrzewa i Emilka szuka szczęścia Lucy Maud
      Montgomery (chyba nawet bardziej mi się ta seria podobała niż seria o Ani z
      Zielonego Wzgórza, chociaż to też oczywiście!)
      Krystyna córka Lavransa Sigrid Undset (wszystkie części)
      Etap przygody:
      Przygody Magdusi, Hertz Benedykt
      Dziewczynka z przyszłości – Kir Bułyczow (super – cała seria!)
      Wielka większa i największa, Długi deszczowy tydzień J. Broszkiewicz (czytane w
      konspiracji przed mamą na wakacjach w namiocie w śpiworze przy latarce ze
      względu na późna porę)
      Bartek Tatarzy i motorynka, Cezary Leżeński (się uśmiałam: „wygódka”, Coca-cola
      jako tajemne zaklęcie:-)
      Godzina Pąsowej Rózy M. Kruger (bomba!)
      Przygody Tomka Sawyera, Przygody Hucka, Marka Twaina
      Dolina ludzi milczących Curwooda
      Buszujący w zbożu Salingera
      Dalej już nie klasyfikuję....
      Dzikuska, Panna Irka Irena Zarzycka
      Rozalka Olaboga Anna Kamieńska
      Lotta z ulicy awanturników, Ronja córka zbójnika (mniam!) no i Bracia lweie
      serce przede wszystkim! Astrid Lindgren
      Opowieści z Narni CS Lewis'a (najfajniejsze części to: "Siostrzeniec
      Czarodzieja", "Podróż Wędrowca do Świtu" i "Srebrne Krzesło") PRZEPIĘKNE
      Wielkomilud, Roald Dahl
      Za minutę pierwsza miłość, Tajemnica Zielonej Pieczęci Hanna Ożogowska (super
      książki)
      Kapelusz za sto tysięcy (ach ten Goguś!), ."Wakacje z duchami", Stawiam na
      Tolka Banana – Adam Bahdaj
      Księga urwisów, Lizus, Sposób na Alcybiadesa, Edmund Niziurski
      Jeżycjada M. Musirowicz (w tym chyba najczęściej czytana Kłamczucha) – no
      comment
      „Nawiedzony dom”, „Skarby”, o Teresce i Okrętce („Zwyczajne życie”, „Większy
      kawałek świata”),
      oraz „Romans wszechczasów” i „Lesio” J. Chmielewska
      a i jeszcze „Krokodyl z kraju Karoliny”, „Wszyscy jesteśmy podejrzani”, „Całe
      zdanie nieboszczyka”, „Wszystko czerwone” (cytaty insp. Muldgaarda;-)

      I tyle tyle innych, których tytułów ani autorów nie pamiętam, a chciałabym. I
      szukam tutaj mając nadzieję że trafię na jakiś trop...
      Najbardziej intryguje mnie książka o kolorach. To była taka książeczka formatu
      A5 z bajkami o kolorach: zielona bajka, czerwona, bursztynowa, czarna,
      pstrokata.
      Żeby wejść do czarnej bajki, należało zawiązać sobie oczy czarną chustką i udać
      się do pomieszczenia bez okna i światła...
      A żeby zjawił się Pstrokaty trzeba było zostawić na noc farbki, wodę i białą
      kartkę. Tak też uczyniłam i... przyszedł!!!!;-)
    • Gość: rybouszek Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 12:54
      1.Gruby Aleksandra Minkowskiego
      2.Baśnie Andersena
      3.Tajemniczy Ogród
      4.Mała księżniczka
      • kocia_noga Re: Zapomniane książki dla dzieci 16.11.05, 15:30
        Robert Stiller "Córka Długozębych" - nie wiem , czy juz
        była .Makuszyńskiego "Awantura o Basię" .No i "Nastolatki nie lubią wierszy".
        • kocia_noga Re: Zapomniane książki dla dzieci 18.11.05, 20:01
          czyta kto jeszcze ten wątek?
          Przypomniała mi się taka rozmowa dwóch kumoszek jadących pociągiem z jakiejś
          książeczki dla dzieci .Kiedyś miałam przyjaciółke , z którą sobie tym dialogiem
          czasem gadałysmy , szlo to mniej więcej tak:

          -wulewulewu
          -co pani gada?
          -niech pani siada
          ........
          -ja z Buska
          - o moja duska! ja też z Buska
          .....
          -ja do Krakowa
          -o Matko Chrystusowa , ja tez do Krakowa
          .........
          tyle teraz pamiętam.
          • carolinascotties POKÓJ PEŁEN LIŚCI-kto czytal??? 09.12.05, 15:44
            autorka - Joan Aiken- przecudowny zbiór opowiadań- moim zdaniem - nie tylko dla
            dzieci :)
    • jadwiha CZY KTOŚ PAMIĘTA ANTYCYPONKA 09.12.05, 13:01
      Macieja Wojtyszki? Miałam wydanie z serii poczytaj mi mamo, dzieś sie zapodział
      i nie mogę go teraz nigdzie namierzyć... Wielka szkoda,bo to szalenie
      sympatyczny wierszyk.
      A może ktoś zna go na pamięć? Majaczą mi sie fragmenty jeno...
    • carolinascotties Re: Zapomniane książki dla dzieci 09.12.05, 15:45
      KTO pamieta POKÓJ PEŁEN LIŚCI Joan Aiken?????
      • i2h2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 09.12.05, 16:27
        Sa tacy, co pamiętają ;-)
        Pozdrawiam
        • Gość: bom proszę, pomóżcie mi odnaleźć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 23:49
          książkę, o której chyba nikt na tym fantastycznym wątku nie wspominał.. miałam
          pewne podejrzenia co do "Runa" A. Cerkvenika, ale to chyba nie to, choć o ile
          pamiętam to pisarz bałkański,no w każdym razie z Europy Wschodniej..to ważne, bo
          niewielu ich się wydaje..
          do rzeczy zatem: książka średniego formatu, nie za gruba, w twardej, błyszczącej
          czerwono-czarnej okładce, ilustracje czarno białe, dość `mroczne`. Ciężko mi
          opisać treść: czas wojny, zniszczona wioska,samotne dziecko ( dzieci?) wędrujące
          gdzieś?, chyba pamięć płata mi figle..zaczęłam ją czytać, ale nigdy nie doszłam
          nawet do środka, była chyba za ponura dla 10-letniego dziecka,ale od ładnych
          paru lat chodzi mi po głowie, jeśli ktoś mi podpowie jej tytuł ( nie ukrywam ,
          że liczę na słynną Kawkę ;] ) to chyba fiknę koziołka ze szczęścia..
          tak w ogóle to dzięki wszystkim za jeden z najlepszych wątków, jakie czytałam ;)
        • carolinascotties Re: Zapomniane książki dla dzieci 14.12.05, 13:36
          Bardzo mnie to cieszy ;)
          Pozdrawiam
    • ald-ona Gazeciarz z placu Napoleona 14.12.05, 01:22
      A ja mam chyba w pamięci książkę, która została naprawdę zpomniana.
      Szukam jej wszędzie i poza Biblioteką Narodową nie ma jej nigdzie.
      A co więcej - nikt jej nawet nie pamięta, bibliotekarze, antykwariusze...

      Mnie przyszła ona do głowy, kiedy moi synowie postanowili walczyć
      w Powstaniu Warszawskim. A ta książka to opowiadania o dzieciach
      w wojennej Warszawie.

      Już nawet straciłam nadzieję, że uda mi się ją gdzieś kupić lub wypożyczyć
      (w naszej bibliotece nawet figuruje w starym katalogu,
      ale panie mówią,że w ogóle jej nie pamiętają i chyba podczas
      porządkowania została wyrzucona!), ale nadal mam nadzieję, że ktoś potwierdzi,
      że też ją czytał.
      Czy tylko ja byłam karmiona (przekarmiana nawet) martyrologią?
      • Gość: jot6 Re: Gazeciarz z placu Napoleona IP: *.chello.pl 14.12.05, 14:17
        w swoim czasie było sporo na ten temat,mnie w pierwszej chwili kojarzy się
        Stefanii Zawadzkiej "W oblężonej Warszawie" wstrząsające wrazenie zrobiły na
        mnie opowiadania o dziewczynce,która w czasie bombardowania wróciła po
        zapomnianą lalkę,ale nie mogła już wyjść,bo dom i schody zniknęły...i ludziach
        zasypanych w piwnicy a uratowanych przez pieska...Poza tym - ale to już nie
        opowiadania - Ireny Krzywickiej (TEJ Krzywickiej) - Dzieci wśród nocy -
        rodzeństwo po aresztowaniu matki zostaje samo,radzi sobie i opiekuje się innymi
        dziećmi, dalej Konarskiego "Krzywe Koło" - konspiracja,egzekucja
        publiczna,powstanie i wyjście do niewoli
        • ald-ona Re: Gazeciarz z placu Napoleona 15.12.05, 01:09
          Dzięki za przypomnienie! Też pamiętam to opowiadanie o dziewczynce w mieszkaniu na piętrze bez ściany i schodów, chyba największe wrażenie na mnie wywarło, bo pamiętam ten obraz, tę jasność dnia oślepiającą i przerażającą, samotne, bezradne dziecko. Jeszcze było coś o kolejce po chleb?
          Ale zupełnie nie pamiętałam tego tytułu. Chyba mi się w ogóle zlały w jedną obie te książki - "Gazeciarz..." i "W oblężonej..."

          Pozostałych zupełnie nie kojarzę, ale poszukam w bibliotece.
          Dziękuję!!!
          No i Zawadzka była w antykwariacie - od razu zamówiłam,
          choć nie wiem, czy będę to czytać chłopcom. Zastanowię się, czy jeszcze nie za mali.
        • yanga Re: Jot6 03.03.06, 19:23
          Dzięki za przypomnienie tytułu "Dzieci wśród nocy"! Od dawna nie mogłam go
          sobie przypomnieć, a bardzo lubiłam tę książkę. Był tam chłopczyk, Piotruś
          chyba, ale wołano na niego Pipsztak, prawda?
          • Gość: jot6 Re: Jot6 IP: 87.207.242.* 05.04.06, 16:06
            zgadza się,Pipsztak,wredna ciotka chciała go afdoptować,ale tylko jego i
            rodzeństwo go ukrywało
    • multiaga Do Kawki !! 17.01.06, 20:52
      Jak wiele osób na tym forum chyle czoła przed Twoją imponująca wiedzą . Mam do
      Ciebie olbrzymią prośbę , a w zasadzie dwie:
      pierwsza - od kilku lat bezskutecznie poszukuję książki którą dawno temu
      czytałam i chciałabym ją dokupić do swojego księgozbioru ale nie pamiętam
      tytułu - bohaterką była gruba i mocno zkompleksiona dziewczynka , chyba
      Bronia , która mieszkała z ładniejszą i mądrzejszą siostra i mamą i
      popełniając różne głupstwa (jak np kradzież pieniędzy mamie(?) aby kupić sobie
      sukienkę) usiłowała choć raz znaleźć się na pierwszym miejscu a nie w cieniu
      siostry. Książka miała w tytule coś z pomarańczy (lepsza połowa pomarańczy ?
      większa połowa pomarańczy? ) - POMÓŻ Kawko ! bo już straciłam nadzieję.
      druga - czy mogłabyś podać mi swój adres mailowy ? usiłuję odtworzyć bibliotekę
      mojego dzieciństwa dla mojej córki kupując książki głównie w antykwariatach i
      na aukcjach internetowych , mam czasami wątpliwości dotyczące tytułu lub
      wydania danej książki a jeśli mogłabym od czasu do czasu poradzić się Ciebie
      było by mi łatwiej.

      pozdrawiam z Krakowa
      Aga
      alebip@o2.pl
      • kolorko Re: Do Kawki !! 18.01.06, 00:02
        Kojarzy mi sie ten opis z ksiazką Ewy Ostrowskiej "Co słychac za tymi
        drzwiami", ale poprosze jeszcze Kawkę( pozdrawiam serdecznie przy okazji) o
        konsultację, bo pora pózna i mylic sie mogę ( choć wydaje mi sie, że sie nie
        mylę) :))
        • Gość: do kolorko Re: Do Kawki !! IP: *.avamex.krakow.pl 18.01.06, 10:10
          Witam. Mam podobne skojarzenie co Ty, ale imienia głównej bohaterki nie
          pamiętam .Jeśli będziesz miała ochotę -zapraszam na
          priva .Adres :kawka50@gazeta.pl
          Mam nadzieję,że nasz komputer juz będzie działał sprawnie,Pozdrawiam.
          • peggy_s Re: Do Kawki !! 18.01.06, 12:17
            Główna bohaterka na pewno miała na imię Bronka, a jej "lepsza" siostra -
            Maryna. Niestety, również nie pamiętam tytułu, a mój egzemplarz książki dawno
            przepadł...
      • Gość: Kawka Re: Do Kawki !! IP: *.avamex.krakow.pl 18.01.06, 10:06
        Witam. Serdecznie dziekuję za miłe słowa ; zawsze ogromnie mnie cieszy, gdy
        mogę pomóc jakiemuś miłośnikowi literatury w odnalezieniu poszukiwanej książki
        i że moja wiedza przydaje się . Będzie mi bardzo miło ,jeśli odezwiesz się do
        mnie .Napisz na adres gazetowy kawka50@gazeta.pl - a wtedy podam Ci następny.
        Treść książki Ewy Ostrowskiej "Co słychać za tymi drzwiami" odpowiada temu, co
        napisałaś (dwie siostry , konflikt w rodzinie itd.) - ale ,niestety , nie
        pamiętam imienia głównej bohaterki.A Bronia kojarzy mi się na razie tylko
        z "Bułeczką" J.Korczakowskiej. Jeśli zaś chodzi o pomarańczę - to na okładce
        tejże książki jest rysunek jabłka i jego "odbicia" ,które jest ponarańczą
        właśnie.
        Więc moze stąd to Twoje skojarzenie. Pozdrawiam serdecznie i czekam na list.
        • kolorko Re: Do Kawki !! 18.01.06, 18:49
          Skojarzenie pewnie stad, ze ( o ile dobrze pamietam, bo dawno temu czytałam)
          był wątek o pomarańczach, ktre były tylko dla Maryni, Bronka miała zadowolic
          sie jabłkami:)
          • kolorko link do aukcji na allegro:) 19.01.06, 14:45
            aukcja.onet.pl/show_item.php?item=80971910
            • multiaga Re: link do aukcji na allegro:) 19.01.06, 17:53
              Jeju jeju ! Dziewczyny baaardzo dziękuje , toż to o tą książkę mi chodziło
              (faktycznie wątek pomarańczowy był w treści i na okładce a nie w tytule - tak
              więc mogłabym szukać do końca świata gdyby nie to cudne forum i wy ! O
              wspaniałe i wielkie :))))) ). Tak się cieszę ! Na allegro oczywiście już
              licytuję .Do Ciebie , miła Pani Kawko na pewno się odezwę w celach
              konsultacyjnych - jeśli można , co prawda moja córcia na razie fika nóżkami
              rycząc strasznym głosem eeooojeee ale chciałabym przygotować jej cudowną
              bibliotekę i mam nadzieję że będzie kochać książki , te "moje" i nie tylko tak
              bardzo jak ja . Jeszcze raz serdecznie Wam wszystkim dziękuję :)

              pozdrawiam
              Aga
      • Gość: Cenerentola Re: Do Kawki !! IP: *.magma-net.pl 24.01.06, 19:23
        Ja też z prośbą do niesamowitej Kawki. W mej pamięci zaginął tytuł i autor
        książki, która była dla mnie bardzo ważna. Ukazała się w latach
        sześćdziesiątych. Wydaje mi się, że autor nie był Polakiem. Głównym bohaterem
        był rycerz, który miał spędzć noc w zamku w którym straszyło. Dzielny rycerz
        wytrzymał wszytkie próby jakim został poddany tej nocy. Była tam ognista ręka
        pisząca po ścianie, były złośliwe koboldy....i więcej nie pamiętam. Już
        wielokroć ubolewałam , że nigdy nie uda mi sie do tej książki wrócić. Dzięki
        temu forum nadzieja odżyła. Tym bardziej, że po przeczytaniu tych ponad 1000
        wpisów udało mi się ustalić autorów dwóch innych ulubiomych książek:"Hamiduru"
        i "Nalle wesoły niedźwiadek".Przy okazji przypomniałam sobie całe mnóstwo
        innych przeczytanych książek. To było niespodziane, ale bardzo miłe przeżycie.
        Pozdrawim serdecznie wszystkich moli książkowych, a tych którzy z
        niecierpliwością oczekiwali kolejnego tomu z Klubu Siedmiu Przygód pozdrawiam
        szczególnie :)
        • gatta13 Re: Do Kawki !! 24.01.06, 19:37
          Wybaczcie, jeśli to już było, ale nie dam rady przeczytać całości.
          Chodzi mi po głowie takie opowiadanie, w którym "dała mama Hanusi igiełkę na wzorek do miasta", Hanusia (chyba Hanusia) igiełkę zgubiła, zwierzątka różne pomagały jej szukać, w końcu chyba kurka pazurkiem igiełkę spomiędzy desek wydłubała.
          Zwrot ten na dobre wszedł do domowego słownika, jak tylko ktoś komuś ma kupić coś konkretnego, zawsze dostaje opakowanie poprzedniego produktu "na wzorek do miasta", od jakiegoś czasu mocno mnie dręczy, skąd to właściwie jest. :))
          • ninira igiełka na wzorek do miasta 24.01.06, 22:53
            do gatta13
            Było, było coś takiego - piękna i wesoła bajeczka. Niestety - na razie nie
            pomogę, ale bedę grzebać w pamięci. Myślę, że Wszyscy będziemy szukać
            tej "igiełki", ale pewnie najprędzej ją znajdzie Kawka. Ale już mi coś chodzi
            po głowie. Nie spoczniemy, nim dojdziemy.
          • ninira igiełka na wzorek do miasta 24.01.06, 23:25
            do gatta13
            Już znalazłam. Jest to bajka Janiny Porazińskiej "Jak szukano igiełki Hani".
            Mam ja w zbiorze baśni "O dwunastu z Zapiecka". Jest tam 12 opowiadań o różnych
            dziewczynkach i ich przygodach. Między innymi "Agata nogą zamiata". Pewnie
            niektóre z bajek znacie, bo były wydane jako osobne ksiażeczki.
            A ta bajka zaczyna się tak: "Przyniosła mama z miasteczka pięć igiełek. Cztery
            zostawiła sobie, wpięła je w niebieski gałganek,, a piątą dała Hance."
            • annabellee1 Re: igiełka na wzorek do miasta 25.01.06, 08:52
              U mnie Agata co noga zamiata weszla do autojezyka.
              Pamietam sliczna bajke o tym jak wrozka czy czarownica sprawdzala ktora corka
              wdowy jest porzadną dziewczynką i rzucila szczotke pod progiem.Ta dobra ją
              podniosla.Zawsze wszystko podnosze od tego czasu.Szkoda, ze moim synom nie
              czytalam tej bajeczki.
              Te skarpetki...
              To chyba było Grimma.Cos ze studnią.Ta dziewczynka wpadla do studni.
              Sliczna bajka..
              • kolorko Re: igiełka na wzorek do miasta 25.01.06, 12:12
                A nie były to "Dwie Dorotki" Janiny Porazińskiej??
                • annabellee1 Re: igiełka na wzorek do miasta 30.01.06, 15:36
                  2 Dorotki czytalam.Mogły o byc 2 Dorotki!!Dzięki..
            • gatta13 Re: igiełka na wzorek do miasta 30.01.06, 17:09
              Dziękuję, niniro, to na pewno ta bajka. :)
      • vunia Re: Do Kawki !! 12.03.25, 23:42
        "Gorzka cząstka pomarańczy"? Autorki nie pomnę.
    • j.t-a Re: Zapomniane książki dla dzieci 28.01.06, 23:04
      Kapelusz za sto tysięcy Adama Bahdaja, Klub włoczykijow Niziurskiego, seria o
      panu Samichodziku Nienackiego. Jako dziewczynka uwielbiałam książki
      detektywistyczne.
      A trochę pozniej rozczytywalam się w Siesickiej.
    • j.t-a Re: Zapomniane książki dla dzieci 29.01.06, 19:22
      Historia żółtej ciżemki-Antoniny Domańskiej i kilka książek, których autorów
      nie pamiętam z róznych okresów dzieciństwa:
      Ryży placek i 13 zbójców
      Fródjef, co z ciebie wyrośnie
      Kawiarnia pod różową wisienką(nie jestem pewna tego tytułu)
      Wakacje we Francji
      a poza tym Karol May i Arkady Fiedler
    • nanino Re: "Filonek i jego przyjaciele" 23.02.06, 15:19
      Kto pomoże mi znaleźć Filonka Heleny Bechlerowej? Czytałam kiedyś synowi i
      chcialabym poczytać teraz wnusi :)
    • glass_arm_shattering Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.02.06, 12:42
      Witam,
      śliczny wątek, kilka godzin zabrało mi przedarcie się przez wszystkie posty (a
      to żeby nie powtarzać).
      Oprócz wielu wymienionych tutaj książek pamiętam trzy, które ukazały się w
      latach 80-tych, autorów oczywiście nie pamiętam:
      1. "Zdobywcy orzechowego tortu" - rzecz o chłopcu imieniem Jędrek, który
      przypadkiem spotyka ostatniego chodzącego po ziemi olbrzyma Waligórę. Olbrzym,
      czując się totalnym przeżytkiem, poszukuje kamienia filozoficznego żeby się
      zmniejszyć do skrzacich rozmiarów i wplątuje Jedrka w cała masę niesamowitych
      przygód.
      2. "Drzewo z czerwonym żaglem" - o dzieciakach, które bawią się na drzewie
      wyobrażając sobie że to okręt.
      3. Tytułu niestety nie pamiętam ale treścią są sny Szymona, który wkraczając w
      wiek szkolny żegna się z beztroskim dzieciństwem. w perspektywie ma ostatnie
      wakacje a po nich pierwszą klasę szkoły podstawowej. Przezabawny początek -
      Szymon ze swoim ojcem udają się na poszukiwanie czerwonego tornistra ze
      światełkami odblaskowymi co przypomina niemalże poszukiwania Św. Graala;)

      Jeśli ktoś pamieta - proszę o informacje.
      • Gość: j.martunia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.aspektsc.pl 24.02.06, 14:16
        autorem "Zdobywców orzechowego tortu" jest Piotr Wojciechowski a
        "Drzewa z czerwonym żaglem" Wanda Chotomska
        Tej trzeciej niestety nie znam:(
      • Gość: Cenerentola Gdzie mój rycerz? :( IP: *.magma-net.pl 24.02.06, 22:15
        Ponownie z prośba i obawa, że nikt mojego poprzedniego wpisu nie przeczytał. W
        mej pamięci zaginął tytuł i autor
        książki, która była dla mnie bardzo ważna. Ukazała się w latach
        sześćdziesiątych. Wydaje mi się, że autor nie był Polakiem. Głównym bohaterem
        był rycerz, który miał spędzć noc w zamku w którym straszyło. Dzielny rycerz
        wytrzymał wszytkie próby jakim został poddany tej nocy. Była tam ognista ręka
        pisząca po ścianie, były złośliwe koboldy....i więcej nie pamiętam. Już
        wielokroć ubolewałam , że nigdy nie uda mi sie do tej książki wrócić. Dzięki
        temu forum nadzieja odżyła. Tym bardziej, że po przeczytaniu tych ponad 1000
        wpisów udało mi się ustalić autorów dwóch innych ulubiomych książek:"Hamiduru"
        i "Nalle wesoły niedźwiadek".Przy okazji przypomniałam sobie całe mnóstwo
        innych przeczytanych książek. To było niespodziane, ale bardzo miłe przeżycie.
        Pozdrawim serdecznie wszystkich moli książkowych, a tych którzy z
        niecierpliwością oczekiwali kolejnego tomu z Klubu Siedmiu Przygód pozdrawiam
        szczególnie :)
        • Gość: Kawka Re: Gdzie mój rycerz? :( IP: *.avamex.krakow.pl 25.02.06, 08:30
          Witam.Twój poprzedni post przeczytałam (zresztą był zaadresowany bezposrednio
          do mnie),ale na skutek róznych perypetii,zawirowań i obowiązków przez dłuzszy
          czas nawet nie zaglądałam na nasze forum . Teraz jestem i przekazuję,co wiem, a
          wieści mam niezbyt pomyślne.
          W tym momencie nie kojarzę ani tytułu ani autora opisanej baśni.Ale w pamięci
          majaczy mi ognista ręka , pisząca na ścianie komnaty. To pamiętam i na
          100% "gdzieś" o tym czytałam .Trochę zamętu wprowadzają koboldy; czyżby
          literatura skandynawska ? Ale akurat nie kojarzy mi się z nią ta ognista
          kończyna...Ale myślę nad ta zagadką i niewykluczone ,że wkrótce otworzy mi się
          jakaś szufladka. Pozdrawiam.
          Aha, jesli COKOLWIEK Ci się przypomni ( np. rodzaj ilustracji , jeszcze inny
          szczegół akcji -pisz)
          • annabelle1 Re: Gdzie mój rycerz? :( 25.02.06, 08:43
            Gdy czytam ten wątek to zaczyna mi byc smutno,ze juz nie czytam ksiazek dla
            dzieci. Bo jak widac, po mnie..,ze sie tak wyraze,wychodziło tez mase swietnych
            ksiazeczek.Ale do tych najukochanszych Rycerzy Złotego Runa czy Rózy pani
            Cherington co jaks czas wracam.Chyba trzeba poczekac na wnuki.
          • Gość: Cenerentola Re: Gdzie mój rycerz? :( IP: *.magma-net.pl 01.03.06, 22:29
            Ksiażeczka nie była zbyt gruba. Ilustracje to rysunki- szkice czarną kreską.
            Pamietam wąsatego rycerza uciekającego z komnaty (poprzednik "mojego" rycerza)
            i kobolda z pejczem w ręce. Wysilam sie i wysilam, zeby cos jeszcze sobie
            przypomnieć, ale niestety: czarna dziura....
            Seredecznie pozdrawim i bardzo dziękuję za zainteresowanie moim problemem.
    • multiaga Powieści historyczne 03.03.06, 18:41
      Właśnie (w ramach kompletowania biblioteki mojego dzieciństwa dla mojej córy)
      kupiłam w antykwariacie "Jadwige i Jagienkę" Czesławy Niemyskiej-Baczkowskiej
      i "Gniewko, syn rybaka" Aliny Korty , z sentymentu przeczytałam obie jescze raz
      i mam pytanie - jakie jeszcze ciekawe powieści historyczne znacie , bo ja w
      dzieciństwie i wczesnej młodości jakoś ten gatunek zaniedbywałam a przecież te
      ksiazki są takie piękne.

      pozdrawiam
      Aga
      • nchyb Re: Powieści historyczne 05.04.06, 13:33
        > i "Gniewko, syn rybaka" Aliny Korty , z sentymentu przeczytałam obie jescze
        raz
        >
        > i mam pytanie - jakie jeszcze ciekawe powieści historyczne znacie ,
        A Gród nad jeziorem Kssak Szczuckiej znasz? Moim zdaniem ciekawe. Teraz już
        więcej o mieszkańcach dawnego grodu w Biskupinie wiemy, niż w czasach powstania
        tej książki, ale warto powrócić w tamte czasy...
    • jenny110 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.04.06, 19:48
      A Szatan z siodmej klasy. Brawa dla tych ktorzy nie zapomnieli o kornelu
      Makuszynskim!!!
      • zielonamysz Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.04.06, 20:17
        Z historycznych Puszkarz Urbano.Byla taka fajna seria ksiazek historycznych w
        płociennych okladkach ale nic nie pamietam,zadnych tytułow.
    • Gość: mimbla Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 194.75.238.* 07.04.06, 17:55
      Nie pamietam autorki,ksiazka byla w kilku tomach,
      "Piecioro dzieci i cos".
      Nawet nie mam pojecia jak dawno temu powstala ta ksiazka(30-40 lat?),jak ktos
      wie cos o innych ksiazkach tej autorki(i zna jej nazwisko!)to prosze o
      podpowiedz.
      • nchyb Re: Zapomniane książki dla dzieci 07.04.06, 18:01
        > "Piecioro dzieci i cos".
        Oczywiście Edith Nesbit.
        Z serii o Piaskoludku były jeszcze Historia amuletu, oraz Feniks i Dywan.

        Z książek autorstwa Nesbit polecam także Czarodziejskie miasto, Zaczarowany
        zamek oraz Ród Ardenów. Inne też były ciekawe, ale nie pozostawiły już u mnie
        tak wielu wspomnień, a za Bastablami raczej nie przepadałam, sama nie wiem
        dlaczego.
        Polecam lekturę tej strony:
        www.biblionetka.pl/ka.asp?id=563
    • Gość: mimbla.londyn Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 194.75.238.* 08.04.06, 16:54
      "Przyjaciel wesolego diabla" K.Makuszynski,

      "Jacek,Placek i Pankracek"(zapomnialam autorke).,o trzech urwisach i ich
      pierwszych przygodach szkolnych,


      "Szkolny lud,Okulla i ja" (chyba)Niziurskiego,
      "Ratuj,Adelo!" jw

      • Gość: jacek,wacek... Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 30.06.06, 11:27
        autorką "Jacka,Wacka i Pankracka" była Mira Jaworczakowa,ona też
        napisaLa "Zielone pióro",w którym są odniesienia do Gałczyńskiego
    • Gość: psi Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 12:53
      brawo dla ciebie, bo lubisz podróże sentymentalne:)
    • mimbla.londyn Re: Zapomniane książki dla dzieci 09.04.06, 15:38
      Czy jest tlumaczenie polskie drugiej i trzeciej czesci "Malpeczek z naszej
      poleczki"?
      Kto pamieta nazwisko autorki i chociaz przyblizona date wydania?



      P.S. zajrzyjcie na www.ksiazki.tvp.pl ,konkursy literackie na ksiazki dla
      dzieci
      • ninira Re: Zapomniane książki dla dzieci 09.04.06, 20:01
        "Małpeczki z naszej półeczki" napisała Kosta Bendova.
        O drugiej i trzeciej części książki - nic niestety nie wiem.
      • ninira Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.04.06, 08:42
        Przepraszam, "Małpeczki z naszej półeczki" napisala Krista Bendova. Aktualnie
        są do kupienia na Allegro.
    • milwa5 Re: Zapomniane książki dla dzieci 12.04.06, 18:50
      Wychowałam się na książka Kornela Makuszyńskiego, uwielbiała go będąc dzieckiem
      i do teraz mam ogromny sentyment do tych książek. Szatan z siódmej klasy,
      Awanturo o Basię, Panna z mokrą głową, Szaleństwa panny Ewy, i wiele innych.
      Ciesze się, że nie zostały zapomniane.
      • t.o.m.e.k Dziecięca psychodelia 12.04.06, 21:50
        To oczywiscie lata 70-te - przypomniało mi się parę tytułów, które są naprawdę
        zapomniane, a których nikt w ponad 1150 wątkach nie wymienił takich kwiatków
        jak:

        - "Przyszywany Dziadek" Stanisławy Domagalskiej, pełen dziwnych obrazków, nieco
        leniwego, sennego klimatu... Lekcja sufitologii to po prostu chyba opis seansu
        LSD...
        - "O królu Guciu i królu Maciusiu" Ewy Ostrowskiej
        - "Ballad" Wiery Badalskiej z niesamowitymi ilustracjami Krystyny Michałowskiej
        i jeszcze książeczka której tytułu nie pomnę do końca - być może coś w
        stylu "Ten najpiekniejszy (czy może Najwazniejszy) Dzień w Roku" faceta, który
        nazywał się Wyszomirski, z masą biegnących na okładce ludzików z chorągiewkami.
        Totalny odjazd - bez psychotropów ani rusz, a wydała to Nasza Księgarnia.

        Oczywiście z checią bym te książki znów zobaczył w swojej biblioteczce po
        latach, więc jakby ktoś miał na zbyciu... Na allegro oczywiście ani śladu
        żadnej z nich.

        A wątek jest fajny z tym, ze nie podciągałbym pod "zapomniane" książek
        Niziurskiego, Bahdaja i pozostałych klasyków, bo zapomniane na pewno nigdy nie
        będą.

        Pozdr.
        • martolka Re: Dziecięca psychodelia 13.04.06, 13:12
          > A wątek jest fajny z tym, ze nie podciągałbym pod "zapomniane" książek
          > Niziurskiego, Bahdaja i pozostałych klasyków, bo zapomniane na pewno nigdy
          > nie będą.

          ludzie sie wzruszyli wspomnieniami i tak z rozpedu pisza o wszystkim co
          popadnie ;-)
    • e2006 Re: Zapomniane książki dla dzieci 13.04.06, 00:40
      Czy ktoś pamięta książeczkę "Cyrk fantasmagoria"? Nie pamiętam autora. Poszukuje
      jej od lat.
      • Gość: ninira Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 13.04.06, 08:12
        Google pokazały,że "Cyrk fantasmagoria" napisał Marian Miszalski, a ostatnio
        była widziana na stronie Bookcrossing. Trzeba być "porąbanym", żeby takie
        rzadkie i poszukiwane książki zostawiać na ławkach w parku czy na przystanku!
        Ale przyszła taka moda z Ameryki i musimy koniecznie to zmałpować. Nie polecam.
        • jarka63 Re: Zapomniane książki dla dzieci 13.04.06, 14:15
          "Mały pokój z książkami" Eleanor Farjeon - urocze bajki, nie pamietam niestety
          treści ani jednej, ale został we mnie ich nastrój.
          A kiedy troche juz podrosłam - "Nicdobrego" jakiegoś amerykanskiego autora,o
          takim nieprzystosowanym chłopcu,trochę jak "Buszujący w zbożu".
          Czy kojarzycie książkę Astrid Lindgren, w której występuje osiołek?
          • higa Re: Zapomniane książki dla dzieci 13.04.06, 15:40
            multiaga - dzieki za przypomnienie ksiazki "Jadwiga i Jagienka" - juz nawet nie
            pamietalam ze cos takiego czytalam:) a jest to rodzaj ksiazek które najbardziej
            lubilam jako dziecko i potem nastolatka - historyczne tło plus fabularne
            przygody (chyba mi do tej pory zostało bo lubie ksiazki historyczne, biografie,
            o polityce itp.)
            z podobnych rzeczy mogę Ci jeszcze polecić Haliny Auderskiej książkę o królowej
            Bonie - nie kojarze tytułu ale po autorce może da się znaleźć (chociaż może
            tytuł to po prostu królowa Bona albo coś w tym stylu) - gruba ale bardzo afjna
            książka mówiąca w lekki i przygodowy sposób o zyciu tej fascynujacej postaci od
            jej młodych lat, kiedy jedzie zostać żoną Zygmunta Starego - poprzez życie w
            Polsce i śmierć znów w Italii. Bardzo się dużo historii nauczyłam z takich
            książek. Dzieki nim wiem do dziś dzień i pamietam jaki król był mężem Bony a
            jaki Jej synem. Czyją żona była Barbara Radziwiłówna itp.
            Z takich książek czytałam cos jeszcze co chyba miało tytuł "paziowie króla
            Zygmunta" - o chłopcach krtórzy byli paziami Zygmunta Strarego oraz jakąs
            książkę o Stanisławie Leszczyńskim - królu i dziewczynie która była dwórka na
            jego dworze - ale tytułu juz zupelnie nie pamietam.
            • czekolada72 Małpeczki z naszej półeczki 14.04.06, 23:45
              jakie tytuły mają dalsze czesci? Wyzej było wspomniane, ze wyszły 3 tomiki, bede
              bardzo wdzieczna za info!!
            • Gość: norsk_skogskatt Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.w86-197.abo.wanadoo.fr 18.04.06, 23:17
              Paziowie króla Zygmunta, to A.Domańskiej. A o Leszczyńskim i dwórce
              jego córki, nie jego, to trzytmowy cykl Popławkiej. zaczynający się od Szpady na wachlarzu
            • Gość: G. Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.aster.pl 09.08.06, 12:45
              Ta ksiązka to "Smok w herbie". swietnie się cvzyta, mimo że to opasłe tomisko.
          • 1802l Re: Zapomniane książki dla dzieci 09.08.06, 20:48
            A "Marcin spod dzikiej jabłoni", też autorstwa Farjeon?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka