Dodaj do ulubionych

Wpadki tłumaczy.

    • Gość: Ergiel Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.acn.waw.pl 20.09.06, 14:36
      Rifle to karabin. Gun to broń. Semi-automatic to tylko zaznaczenie, że każdy
      następny nabój po wystrzeleniu ładuje się automatycznie do komory, ale jego
      wystrzelenie wymaga naciśnięcie spustu po raz kolejny. Czyli: broń
      pół-automatyczna (semi-automatic gun może być i pistolet i strzelba
      myśliwska).Capisco? :)
    • Gość: Arak Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.tychy.msk.pl 20.09.06, 14:44
      W najnowszym tomie Harry'ego Pottera jeden z bohaterów życzy drugiemu z okazji
      urodzin "wielu szczęśliwych powrotów", w oryginale zapewne było "many happy
      returns" :)
      • mufka9 Re: Wpadki tłumaczy. 20.09.06, 15:06
        a dowcip polega na tym, że...?
        to pytanie w imieniu "lajkoników", którzy czytają ten wątek a nie do końca
        rozumieją branżowe teksty ;-) no i poduczyć się można...
        • Gość: ania Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 15:54
          many happy returns! to wszystkiego najlepszego z okazji urodzin
        • Gość: ciotka_paszczaka Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.adsl.hotchilli.net 20.09.06, 16:01
          mufka9 napisała:

          > a dowcip polega na tym, że...?
          > to pytanie w imieniu "lajkoników", którzy czytają ten wątek a nie do końca
          > rozumieją branżowe teksty ;-) no i poduczyć się można...
          hot water bottle=termofor (czyli: butelka z goraca woda!?)
          French doors/windows=drzwi balkonowe (ale zazwyczaj, takie dwu-skrzydlowe, z
          bocznymi czesciami; czestokroc ozdobnymi);
          dukierek=sadze, ze w oryginale bylo "duck" (kaczka, lowna?) byc moze z jakims
          okresleniem dodatkowym. Tu nie udalo mi sie dotrzec, do oryginalnego wydania, z
          ktorego robiony byl przeklad.
          A, jeszcze i to: woda wyplywajaca/splywajaca z gleczerow; glejczerow etc. =lodowce.
          pozdrawiam,
          Anna
          O.C_P
    • Gość: Seba Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.polkomtel.com.pl 20.09.06, 15:15
      W książce "Dysfunkcja rzeczywistości" Hamiltona w polskiej wersji użyto
      określenia "kolejka wakacyjna" w stosunku do superszybkich pociągów
      poruszających się w próżni w podziemnych tubach. Oczywiście w oryginale było
      "vac-train", co miało znaczyć pociągi poruszające się w próżni (vacuum) a nie
      wakacyjne (vacation).
    • Gość: robson Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.softomasz.pl 20.09.06, 15:21
      Dwa moje ulubione przykłady z jakiegoś kryminału. świadczą nie tyle o błedach w
      tłumaczeniu, ile o ogólnej niewiedzy. Tytuł rabowanego obrazu "Zmartwychwstanie
      Lazarusa" i kaliber broni 0,45mm
      • Gość: malaaga Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.wro.vectranet.pl 20.09.06, 15:31
        Opowiadal facet z ktorym mialam cwiczenia na studiach. Dostal materialy
        szkoleniowe Cisco w wersji angielskiej a dopiero pozniej polskiej. Wiec czyta
        sobie spis tresci w wersji PL i znalazl w polowie ksiazki rozdzial
        "przemysenia". Zastanawia sie czemu tak idiotycznie, chyab podsumowania tego
        typu daje sie pod koniec, spoglada do wersji angielskiej, a tam tytul
        "reflexions". Chodzilo o rozdzial o odbiciach/przeklamaniach syglalu...
        • Gość: magdadrozd Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.adsl2.versatel.nl 20.09.06, 16:13
          Moglabym podac dziesiatki przykladow glupich tlumaczen .
          Najbardziej zapamietalam Przekroj z lat osiemdziesiatych gdzie pracowal ktos
          kto myslal ze zna francuski.Pamietam artykul w ktorym opisywano malpy
          babuiny.Nazwe powtorzono z 10 razy.Artykul byl zerzniety z francuskiego pisma a
          chodzilo o pawiany-po francusku babuin. Albo inny artykul z tego samego pisma o
          Chinach. Oczywiscie zerzniety zywcem z angielskojezycznego przewodnika.Bylo tam
          o chinskich mitach m inn.o walce dragona z feniksem .Dragon to po angielsku
          smok a po polsku to zolnierz zaciezny.I o cesarzowej Dowager-pisane z duzej
          litery jakby to bylo jej imie .Po angielsku to wdowa regentka w imieniu
          niepelnoletniego nastepcy tronu.
          Peper bells- "pieprzowe dzwonki"- to straki papryki
          Private Benjamin "Prywatny Benjamin"-Szeregowiec albo zolnierz Benjamin -to byl
          tytul filmu!
          Room at the Top "Pokoj na poddaszu"-Miejsce na szczycie" -to tez tytul filmu!

          Zreszta Gazeta Wyborcza tez jest niezla. Kiedys sobie zapisywalam lepsze
          kawalki a nawet raz zaproponowalam redakcji zajecie sie korekta ale ich to
          chyba nie interesuje.
          • Gość: ola Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 16:32
            o rajstopach
            tłumaczenie ang > pol
            soft touch > z miękkim chwytem :D
            • Gość: kluge Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 20:34
              A mnie np strasznie wkurzało określenie "mapa drogowa"
              używane namiętnie w polskich mediach przy okazji wojny
              izraelsko-palestyńskiej i próbach dojścia do rozejmu.
              Rozumiem, nie ma na to (road map) żadnego błyskotliwego polskiego
              określenia ale chyba wystarczy mówić "plan"
              Nb miał on chyba 10 punktów czy warunków.
              Jak może być 10 punktowa mapa drogowa? Nóż się w kieszeni otwiera.

              A wczoraj widziałem jednego posła PIS co błysnął intelektem
              i mówił o czymś, że to był taki draft. Znaczenie akurat
              dobre ale ludzie.......
              I jeszcze kiedyś jakiemuś posłowi terminy się owerlapowały.

              Jak to mówią: żenuuaaa.
          • Gość: Bozena Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.server.ntli.net 20.09.06, 22:01
            dowager - to po prostu wdowa co odziedziczyla fortune po mezu.
          • aiczka Re: Wpadki tłumaczy. 02.10.06, 15:21
            > ktos
            > kto myslal ze zna francuski
            Słyszałam legendę o tłumaczeniu "Notre Dame de Paris" o tytule "Nasza Pani z
            Paryża"...
    • Gość: Gość Słynne "biesiadowanie" Oleksego z Ałganowem IP: *.aster.pl 20.09.06, 17:29
      Ros. "biesiedowat'" = rozmawiać.
      • gregoryx Re: Słynne "biesiadowanie" Oleksego z Ałganowem 20.09.06, 21:55
        Błąd, który kłoci się z logiką akcji:
        W 'Firmie' Grishama (wyd. Amber) Mitch ogląda portrety prawników zamordowanych
        na zlecenie kancelarii (o czym oczywiście nie ma jeszcze pojęcia)i mówi do
        Locke'a, który go na tym przyłapuje i pyta ostro: 'Co tu robisz?'
        'Ta firma ma swój udział w tragedii' - odpowiada Mitch.
        Co oznacza, że jego zdaniem kancelaria przyczyniła się do śmierci tych ludzi.
        Czyli zdradza, że ma podejrzenia wobec kancelarii. Gdyby coś takiego powiedział,
        wzbudziłby zainteresowanie rozmówcy i pewnie zostałby usunięty tak jak tamci...
        W oryginale musiało być:
        'This firm got its share of tragedy', czyli
        Tej firmy nie ominęły tragedie.
        Na drugiej stronie powieści Chandlera 'Żegnaj laleczko' bohater, przyglądając
        się kłótni parkingowego z pijanym kierowcą, mówi w myślach:
        'Wrzuciłem monetę do automatu'.
        W pobliżu nie ma żadnego automatu i nie było o nim mowy. W oryginale musiało być:
        'I decided to drop a nickel', czyli ' Postanowiłem wtrącić swoje trzy grosze'.
    • untochables Re: Wpadki tłumaczy. 20.09.06, 22:00
      ktoś kto był dyletantem przetłumaczył ten utwór

      WIND OF CHANGE
      zespołu Scorpions
      jako zmiana okien ;)
    • rufin_r bije wszystko na glowe: 20.09.06, 22:03
      nie pamietam w jakim filmie to bylo....
      w oryginale:
      "scotch on rocks, please."

      lektor:
      "prosze szkocka na skalach."

      wymieklem totalnie.



      -----
      plfoto.com/24863/autor.html
      • Gość: nancy Re: bije wszystko na glowe: IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.09.06, 23:16
        Może to ten sam film w którym bohaterka patrzy na niebo pełne gwiazd, a my
        słyszymy "piękne schody". Też wymiękłam.
    • Gość: alex2000 Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.os1.kn.pl 20.09.06, 23:36
      Hi
      scena w jakims angojezycznym filmie
      - 1 kolo tlumaczy cos drugiemu i na koniec podsumowuje:
      "Now, you know where I'm coming from" (powinno byc przetlumaczone - teraz
      rozumiesz skad to wiem [albo cos w tym stylu])
      a lektor - "i teraz wiesz skad przychodze"
      :-)))))))))))))
      • gregoryx Re: Wpadki tłumaczy. 21.09.06, 00:11
        Hi.
        Taka scena była w "Oczach szeroko zamkniętych". Nie 'rozumiesz, skąd to wiem',
        tylko "Wiesz, jak to ze mną jest" albo "Jaki(a) jestem", "O co mi chodzi",
        "Dlaczego tak myślę", "Dlaczego tak mówię".
        To dość częsty błąd, bo wyrażenie dość trudne do przetłumaczenia. Ale błąd
        bierze się z jego niezrozumienia.
    • Gość: Konrad Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.ip.ll.net 21.09.06, 02:50
      To nie jest pistotet maszynowy. This is a "single action" pistolet. Full Auto
      bylby "maszynowy".
      • mika8111 Re: Wpadki tłumaczy. 21.09.06, 03:09
        Ja znam takich kwiatków sporo bo oglądam dużo filmów z napisami (takimi domowej
        roboty, z wiadomo jakiego portalu). Błędów zdarza się masa, więc już się
        uodporniłam ale całkowicie wymiękłam jak zobaczyłam "let me know"
        przetłumaczone na "pozwól mi wiedzieć". Oj, chyba english translator był
        grany...
        • bwv1004 Re: Wpadki tłumaczy. 21.09.06, 03:44
          Dawno temu, w jakiejś "dowcipnej" książce o golfie:

          "Oddaj mu swoje stare kluby" (club = kij do golfa)

          Chyba gdzieś u Winterson: o używaniu czegoś (cytryny? już nie pamiętam)
          jako "szorstkiego pesarium" (rough = szorstki, ale też prowizorka, namiastka)
          • Gość: ja Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.aster.pl 21.09.06, 06:34
            Autentyk sprzed ponad 10-ciu lat: Pracowalem kiedys w firmie zagranicznej,
            ktora dostarczyla rozwiazanie do jednego z bankow i ten bank na jednej z
            prezentacji (prezenter mowil po angielsku) chcial zapewnic swojego tlumacza. I
            zapewnil. I do dzis pamietam dwie wypowiedzi. Nie wiem czy tlumacz robil to
            celowo czy z niewiedzy. Sluchajacy reagowali cisza. Ja sie w srodku zwijalem ze
            smiechu.

            PREZENTER: "Ciesze sie, ze sa na sali osoby z doswiadczeniem bankowym, bo
            czasami jedynym doswiadczeniem bankowym moich sluchaczy jest ich ksiazeczka
            czekowa."
            TLUMACZ: "Ciesze sie ze sa na sali osoby z doswiadczeniem bankowym, bo moje
            opiera sie glownie na ksiazeczce czekowej."

            PREZENTER: "Nie wiem o ktorej zrobimy przerwe obiadowa - np. ostatnio bylem na
            Wegrzech i robili okolo 14 wiec mozemy tez tak zrobic."
            TLUMACZ: "Nie wiem, o ktorej zrobimy przerwe - ja robie sie glodny okolo 14
            wiec zrobmy wlasnie wtedy."
            • Gość: Michał Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.acn.waw.pl 21.09.06, 13:27
              Film Resident Evil. Trafiłem na to tłumaczenie już w kilku kopiach - pasuje jak ulał bo temat zaczęliśmy od dyskusji o broni.

              W odpowiedzi na pytanie o stan uzbrojenia pada zdanie:

              "One in the bridge...and an extra mag..."

              Tłumaczenie:

              "Jeden na moście. Bardzo aktywny."

              Hehe zawsze sobie tłumaczę, że ten ostatni nabój w komorze bardzo chciał kogoś trafić, stąd ta aktywność...
            • Gość: frodo Czytaj oryginały! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 14:29
              Na stronie akcji Czytaj oryginały pojawiła się recenzja książki Johna Updika
              "Terrorist" -
              www.czytajoryginaly.pl/index.php
      • simr1979 Może już było, ale.... 21.09.06, 14:16
        ...czy któryś z tłumaczy wie, co to jest "rada dyrektorów"...?
    • hazel2 Re: Wpadki tłumaczy. 23.09.06, 18:39
      W "Jedynej szansie" Cobena narrator zauważa, że dziewiąty listopada całkowicie
      odmienił spojrzenie na kwestie bezpieczeństwa, czy czegoś podobnego. Ok, nie
      znam jakoś dokładnie amerykańskich realiów, po chwili dociera: 09.11!!!!! :D
      • Gość: Yorrick Re: Wpadki tłumaczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 20:32
        W rozmówkach angielsko-polskich wydanych w Stanach dawno temu jest mnóstwo
        błędów, np. gatunki drzew: topora (literówka), wapno. Wapno wzięło od
        tłumaczenia 'lime', czyli lipa i wapno.
        Najlepsze są sceny w pociągu.
        1.Pasażer pyta konduktora: 'Is it Cologne?'(Czy to Kolonia? Tłumaczenie: 'Czy
        jest kolońska woda?'
        2. Do przedziału wchodzi celnik i pyta: Where is your luggage?
        Tłumaczenie: 'Gadzie twoje pakunki' (gadzie - literówka).
    • Gość: Solo Circus Maximus = Wielki Cyrk IP: *.171.78.235.crowley.pl 25.09.06, 12:08
      Slynny epicki film "Ben Hur" (wersja z 1959 roku z Chartonen Hestonem, Sheik
      Ilderim rozmawia z Juda Ben-Hurem: "slyszalem ze wystepowales w Rzymie w wielkim
      cyrku.. dostojny Trybun Messala bedzie wystepowal w cyrku w Jerozolimie".
      Oczywiscie chodzilo o Circus Maximus, najwiekszy stadion do wyscigow kwadryg w
      starozytnym Rzymie (dlatego Maximus ze byl wiekszy nawet od Coloseum) oraz o
      analogiczny regionalny stadion w Jerozolimie, ale na pewni nie o wystepy
      cyrkowcow. Znacznie lepszym tlumaczeniem byloby "wystepowales na
      zawodach/wyscigach na Wielkim Stadionie w Rzymie"...
      • mroovechka pytanie do Pani Maryny Ochab - tłumaczki "Szurmo" 25.09.06, 22:32
        Co to jest "magnetoskop"???

        Jean-Claude Izzo "Szurmo" strona 44:
        "Mógłbym sobie kupić telewizor, magnetoskop, opłacać składki na emeryturę..."

        Słowo to pojawia się jeszcze kilkakrotnie.
        • czajka258 Re: pytanie do Pani Maryny Ochab - tłumaczki "Szu 26.09.06, 17:35
          magnetoskop to pewnie odtwarzacz video, z francuskiego "magnetoscope"
          • mroovechka Re: pytanie do Pani Maryny Ochab - tłumaczki "Szu 26.09.06, 20:47
            czajka258 napisała:

            > magnetoskop to pewnie odtwarzacz video, z francuskiego "magnetoscope"

            Domyśliłam się z kontekstu ale po polsku na odtwarzacz video mówi się magnetowid.
      • energeia Re: Circus Maximus = Wielki Cyrk 02.10.06, 17:56
        Gość portalu: Solo napisał(a):

        > Slynny epicki film "Ben Hur" (wersja z 1959 roku z Chartonen Hestonem, Sheik
        > Ilderim rozmawia z Juda Ben-Hurem: "slyszalem ze wystepowales w Rzymie w wielki
        > m
        > cyrku.. dostojny Trybun Messala bedzie wystepowal w cyrku w Jerozolimie".
        > Oczywiscie chodzilo o Circus Maximus, najwiekszy stadion do wyscigow kwadryg w
        > starozytnym Rzymie (dlatego Maximus ze byl wiekszy nawet od Coloseum) oraz o
        > analogiczny regionalny stadion w Jerozolimie, ale na pewni nie o wystepy
        > cyrkowcow. Znacznie lepszym tlumaczeniem byloby "wystepowales na
        > zawodach/wyscigach na Wielkim Stadionie w Rzymie"...

        Cyrk Wielki byłoby poprawnie. Pod tą nazwą funkcjonuje np. w Żywotach Cezarów autorstwa
        Swetoniusza (tłum. J. Niemirska-Pliszczyńska).
    • bluejanet Re: Wpadki tłumaczy. 26.09.06, 08:54
      Do dzis mi w glowie utkwilo cos z "South Park"
      Ktos tam mowi, ze "chce byc jak Brian Boy Tunnel" hahahahaha /tak szlo w
      napisach/, rylam z 5 minut, tlumacz-amator nie znal pewnie slynnego lyzwiarza
      figurowego Briana Boitano :D i przetlumaczyl nazwisko jako ksywke jakiegos tam
      Briana, cos tam uslyszal poeodbne do boy tunnel ;)
    • autumna Re: Wpadki tłumaczy. 01.10.06, 14:47
      W "Bogowie, honor, Ankkh-Morpork" pojawia się przyrząd do pomiaru "specyficznej grawitacji sera". Widzi mi się, że tłumacz walnął dosłowny przekład zwrotu "specific gravity", oznaczającego "ciężar właściwy".
    • meduza7 Re: Wpadki tłumaczy. 11.10.06, 08:46
      Ja nie wiem, czy to jest jeszcze wpadka, czy już twórczość.
      W jednej gazecie, którą dostałam ostatnio na ulicy, jest zdjęcie z islamskiej
      demonstracji przeciwko Papieżowi. Demonstrujący trzymają różne hasła, m.in:
      Jesus will rise the sword of islam. Tłumaczenie pod zdjęciem: Jezus jest
      niewolnikiem Allaha.
    • pavvka Re: Wpadki tłumaczy. 24.10.06, 11:06
      A wpadka w tytule? "A Heartbreaking Work of Staggering Genius" przetłumaczono
      jako "Wstrząsające dzieło kulejącego geniusza". Niby jednym ze
      znaczeń "stagger" jest "kuleć", ale jeśli się zna angielski i popatrzy na cały
      zwrot, to widać jasno, że nie o to tu chodzi.
    • Gość: spook Christians In Action to nie Dobrzy Chrześcijanie! IP: *.dsl.bell.ca 30.10.06, 15:58
      W powieści szpiegowskiej (Piąta Miedzynarodówka) znalazłem określenie, które
      całkowicie nie pasuje do kontekstu: "Dobrzy Chreścijanie".

      Wyszperałem w bibliotece oryginał (The Fifth Internationale) a w nim, w miejscu
      gdzie w polskim tłumaczeniu znajdują sie "Dobrzy Chrześcijanie" było:
      "Christians In Action".

      Drodzy tłumacze literatury szpiegowskiej: "Christians In Action" to slangowe,
      pejoratywne określenie pracowników Centralnej Agencji Wywiadowczej, używane
      przez inne służby, np FBI itd.

      A swoją drogą, czy nie ma tłumaczy którzy specjalizują się w określonym gatunku
      literackim? Może wówczas uniknęłoby się takim wpadek?
      • Gość: Marchewka L.M.Montgomery IP: 82.198.250.* 01.11.06, 17:24

        Niestety nie pamietam kto tlumaczyl. W Emilce ze Srebrnego Nowiu jeden z
        rozdzialow nosi tytul 'Love me, love my dog' co oczywiscie zostalo
        przetlumaczone doslownie jako Kochaj mnie,kochaj mojego psa.

        A to idiom Moi przyjaciele sa Twoimi przyjaciolmi.
        • magdalenka20z Re: L.M.Montgomery 03.11.06, 22:21
          Jezeli dobrze pamietam rozdzial opowiada o pewnytm nieporozumieniu zwiazanym z
          psem i dlatego uwazam , ze twoja uwaga jest przesadnym czepialstwem. Wydaje mi
          sie, ze w tym przypadku tlumaczenie doslowne bylo lepszym rozwiazaniem.
    • hanula Re: Wpadki tłumaczy. 02.11.06, 16:33
      Pani Małgorzata Musierowicz przetłumaczyła wszystkie opowiadania dla dzieci Beatrix Potter. Są to opowiadania o zwierzątkach, a jednym z nich, wielokrotnie się pojawiającym, jest rudzik. To taki mały ptaszek z czerwoną piersią, bardzo w Anglii powszechnie spotykany. W oryginale nazywa się "Cock Robin", gdzie "cock" oznacza po prostu (za przeproszeniem) ptaszka rodzaju męskiego, a "robin" to rudzik właśnie.
      A jak to przetłumaczyła siostra największego polskiego tłumacza? "Kogut Robin".
      Nie wkurzałoby mnie to tak bardzo, gdyby się ten rudzik nie pojawiał na co drugim obrazku w książce.
      • patent5 Robin 06.11.06, 16:37
        "Who Killed Cock Robin?" (przedwojenna kreskówka)
        tłumaczenie - "Kto zabił gila?"
        • agnieszka_azj Re: Robin 06.11.06, 16:55
          patent5 napisał:

          > "Who Killed Cock Robin?" (przedwojenna kreskówka)
          > tłumaczenie - "Kto zabił gila?"

          To akurat chyba nie jest takie głupie, bo te ptaszki są podobne, a gil o wiele
          bardziej znany w Polsce niż rudzik.
    • Gość: Ja Re: Wpadki tłumaczy. IP: 83.1.94.* 21.08.14, 19:52
      Jeden z albumów Sandmana - The Wake tłumaczony jest jako Przebudzenie - powinno być Czuwanie (takie przy zmarłym, co wynika jasno z kontekstu; Morfeusz umiera i odbywają się uroczystości pogrzebowe).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka