UMIERANIE

24.02.03, 21:49
Gdzie jestem?
Nie znam tej drogi
Pustej, szarej, wymarłej, usłanej wisielcami
A każdy wisielec to jedno wspólne marzenie
Odarte z nadziei powoli się rozkłada
Pod każdą szubienicą lamentuje odrobina szczęścia
Spostrzegły mnie
Patrzą na mnie
Tysiące martwych oczu
A w nich przerażjący wyrok
To twoja wina mówią
Musisz umrzeć
To twoja wina krzyczą
Musisz umrzeć
Zabijcie mnie więc proszę
Sam to zrób
Sam...
Odpowiadają
Byś mógł zrodzić się na nowo

vana imago
    • fnoll Re: UMIERANIE 11.03.03, 04:53
      fnoll remixed vanaimago:

      Gdzie moje trzewia?
      Nie znam tego ciała, zabawki zawieszonej na sznureczkach jelit,
      Pustego, zimnego, nadgnitego...
      Wokół inni wisielcy przedrzeźniający złośliwie
      twarze moich żywch gdzieś przecież przyjaciół
      Każdy z nich to jedno wspólne marzenie
      Odarte z nadziei powoli się rozkłada
      Pod każdą szubienicą lamentuje odrobina szczęścia
      Spostrzegły mnie
      Patrzą na mnie
      Tysiące much z ich oczu
      Z duszącym współczuciem jakby znały jeszcze straszniejsze
      oblicze prawdy.

      Hej przyjaciele spod diamentowej góry, czy was także wypatroszono
      by dać pracę belgijskim szlifierzom?

      To chciwość nas wszystkich zgubiła - mówią ich puste oczodoły.
      Nienasycony głód obierze teraz nasze kości do czysta.
      To demon chwiwości zgniótł nasze serca na długo przed tym,
      nim nas powieszono i rozcięto.
      Choć każde życie kończy się śmiercią,
      to dusze chciwością uwięzione w gnijących ciałach
      szczególnie przykro cierpią.

      Zabijcie mnie więc do końca proszę!

      Sam to zrób
      Sam...
      Odpowiadają
      Byś mógł zrodzić się na nowo

      Ale jak?

      Nakarm z miłości sobą robaki,
      to ostatnia ofiara jaką możesz złożyć na przebłaganie.

      Nie w złości,
      lecz z miłości.

      Bo miłość zjada i rodzi.

      Chciwość tylko zjada.
      • vanaimago Re: UMIERANIE 12.03.03, 21:31
        Wpaniale "fnoll" trafiłaś(łeś) w sedno.Jestem zachwycony Twoją
        interpretacją.Genialne choć przerażające rozwiniecie i choć to o umieraniu
        niepozbawione nadziei.Dziękuje!
        • osa2003 Re: UMIERANIE 07.07.03, 01:04
          przepasc
          10 pieter w dol
          jeden skok
          kilka sekund
          wcale nie meczacego porodu

          i
          .............

          jeszcze zwloki z cchodnika musza zabrac


          ....................
          ja zyje
          zeskoczylem z szamba pod prysznic
          ijestem czysty
          a to wszystko po to
          by wpascw szambo
          bo
          zycie to szmbo
          milosc to szambo
          ..................
          z szambem w szambie i do szamba -
          po zyjemy
          • fnoll Re: UMIERANIE 22.07.03, 08:26
            osa2003 napisała, a fnoll rozwinął:

            przechlać
            10ty sweter za pół...
            jeden skok na kiosk
            kilka setek
            und...
            całun zamiast porodu

            i

            jeszcze zwłoki z wychodka
            trzeba wydobyć
            obmyć

            oraz

            o losu ironio!

            odkazić ręce spirytusem

            a ciało już niczyje złożyć
            w emaliowanej macicy

            ukołysać w półmroku
            formaliny...

            kto żyw
            ten wyskoczy z kostnicy pod prysznic
            i stanie się czysty

            a przecież
            to tylko jak spacer więźnia na przepustce

            życie to przepustka z kostnicy
            miłość to sztafeta w której
            zamiast kijka
            podaje się...

            gorącego ziemniaka
            który nigdy nie stygnie
            • cynamonowy_wiatr Re: UMIERANIE 02.11.03, 22:11
              Znakomite!
Pełna wersja