Dodaj do ulubionych

Zadie Smith

22.10.06, 09:46
Trafiam w Merlinie na książkę Zadie Smith "O pięknie".
Zapowiada sie interesująco, ale przypomniałam sobie, że Smith jest też
autorka " Białych Zębów". Ja nie czytałam tej ksiązki, więc może odezwie się
ktoś kto ją czytał i podzieli się swoimi spostrzeżeniami?:)
Warto przeczytać?
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: Zadie Smith 22.10.06, 10:57
      ale o ktora ksiazke w koncu pytasz? "Biale zęby", czy "O pieknie"?
      • monia145 Re: Zadie Smith 22.10.06, 11:34
        Wiem, wiem, trochę namąciłam:)
        Pytałam o " Białe zęby".....:)
        • formaprzetrwalnikowa Re: Zadie Smith 22.10.06, 12:17
          czytałam Białe zęby i ksiazka mi się podobała. koncówka wg mnie
          trochę 'naciagana', ale generalnie ciekawa, wartka akcja, dobrze nakreslone
          portrety psychologiczne. ksiazka ceniona takze za pokazanie problemów
          emigracyjno-imigracyjnych: asymilacji kulturowej, zachowywania własnej
          tozsamozsci, fundamentalizmu, tolerancji.
          On beauty miała w UK rózne recenzje, np:
          www.timesonline.co.uk/article/0,,2102-1758074,00.html
          books.guardian.co.uk/reviews/generalfiction/0,6121,1566399,00.html
          • kubissimo Re: Zadie Smith 22.10.06, 13:00
            mnie tez nie przekonala koncowka Bialych zębow, ale zanim sie dojdzie do
            koncowki, to mamy 450 stron swietnej prozy :)
            • monia145 Re: Zadie Smith 22.10.06, 13:49
              Dzięki za odpowiedzi i przepraszam za zamieszanie:)
              No to sobie przeczytam...:)
              I jedną i drugą książkę..miałam na myśli:)
              • schaetzchen Re: Zadie Smith 22.10.06, 16:09
                O "Białych zębach" mogę napisać to co poprzednicy, potem sięgnęłam po "Łowcę
                autografów" i po kilkudziesięciu stronach się poddałam, nie dało się tego
                czytać... może kiedyś wrócę do tej książki.
                • staua Re: Zadie Smith 24.10.06, 03:10
                  Tez utknelam na "Lowcy" - mniej wiecej w polowie. Ta sama tematyka (Smith walkuje temat bliski jej
                  zyciu, troche idac na latwizne tak semi-publicystycznie), z zalozenia chyba miala to byc ksiazka
                  bardziej ambitna i skomplikowana niz "Biale zeby" (ktore, dla mnie, to lekka literatura, nic, co
                  zostawiloby slad na dluzej, ale czytalo sie dobrze), a wyszla duzo gorzej. Dlatego troche boje sie "On
                  Beauty". Nie rozumiem zachwytu Smith, tych nagrod dla niej, stypendiow na Harvardzie - nie jest
                  nowatorska, poruszyla dosc goracy temat, ale nie byla tez pierwsza... Zagadka...
    • troubleska Re: Zadie Smith 22.10.06, 17:56
      Mnie sie bardzo podobal jej debiut, pamietam, ze bylam pod wrazeniem. natomiast Lowca autografow juz nie sprostal moim oczekiwaniom. O pieknie zamierzam dopiero kupic.
      • sztuka.latania Re: Zadie Smith - nigdy więcej ... 22.10.06, 18:50
        POżyczyłam "Białe zęby" od koleżanki i bardzo się rozczarowałam. Osobiście nie
        znalazłam w tej książce nic. Nudziłam się i męczyłam przedzierając przez kolejne
        strony, w końcu gdzies po 1/4 książki chyba odłożyłam, bo szkoda mi było czasu i
        nerwów. Nie rozumiem zachwytów. Ale ... de gustibus non disputandum est.

        pozdrawiam
        • volga_jasnowidzaca Re: Zadie Smith - nigdy więcej ... 22.10.06, 20:41
          Nie rozumiem zachwytów. Ale ... de gustibus non disputandum est.
          >

          To, ze się nie dyskutuje o gutsach, jest jednym z najwiekszych mitów
          drobnomiszczańskich. Oczywiście że się dyskutuje, po to są muzykologie,
          filomoznawstwo, krytyka literascka itp.

          Białe Zeby w moim odczuciu to sprawna, dobra literatura, ale nie wybitna.
          Zaliczyłabym te książkę do gatunku dość dobrej rozrywki. Nie ze względu na
          tematyke, ale ze wzgledu na brak tego czegoś, co każe o ksiązce myslec i ją
          analizować. Czytałam ją dość dawno, więc nie podam przykładów, niestety.

          Fragment Łowców...usłyszałam kiedys w radio i już wiedziałam, że to o poziom
          niżasz pozycja. Może niesłusznie, ale nie siegnęłam.

          Zachęcam do dyskutowania o gustach:-)
          • troubleska Re: Zadie Smith - nigdy więcej ... 23.10.06, 00:05
            zgadzam sie, trzeba dyskutowac o gustach! bez tego nie bylo by filozofii, krytyki literackiej, wreszcie postepu. Jednakze dyskutujac o gustach dyskutujemy o "namacalnych" walorach czegos np. ksiazki. I w pewnym momencie mozemy dojsc do punktu, gdy adwersarz nie negujac "obiektywnych" walorow dziela, uznaje je za nieatrakcyjne gdyz nie odpowiada mu z jakiegos powodu np. formy narracji, skupieniu sie na watku X a zignorowaniu watku Y, stylu etc. Oznacza to, ze dobilismy do brzegu? Tu juz sie konczy (merytoryczna) dyskusja,a pojawia sie kwestia gustu, ktora determinuje ostateczna opinie?
    • Gość: bookworm Re: Zadie Smith IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 20:50
      Przez "Zęby" przebrnęłam z poczucia obowiązku i zakończyłam je przepełniona
      podziwem...wobec skuteczności marketingu wydawcy, co do "Łowcy" nawet nie chcę
      się wypowiadać, dopiero "On beauty" ku własnemu zdumieniu przeczytałam z
      zainteresowaniem. Ma pewno jest to doroślejsze pisanie, bardziej skupione na
      próbie znalezienia odpowiedzi na te najgłębsze pytania jakie nam towarzyszą,
      bez silenia się na humor rodem z sitcomów. Ot taka gorzko-prawdziwa opowieść o
      rodzinie, i o tym co głośne wykrzykiwanie haseł: prawda, równość, braterstwo
      zazwyczaj zagłusza. A tak swoją drogą, z tak modnego obecnie nurtu
      multikulturowego jakoś w Polsce nie może się przebić inne nazwisko, a warto:
      Andrea Levi.
      • pas.ja Re: Zadie Smith 22.10.06, 21:17
        masz rację. ale to potwierdza moją tezę (może spiskową) :-) coraz mniej prawdziwej literatury... coraz więcej zaś ekspansywnego marketingu wydawniczego, który sprzeda WSZYSTKO.
        jednak Białe zęby podobały mi się. ładna narracja, ładne historie, sprawnie opowiedziane (to nie czyni z Białych zębów arcydzieła). zatrzymało mnie przy tej książce pytanie, które postawiłam sobie mniej więcej w połowie lektury: czy polubię któregokolwiek z bohaterów.
        nie polubiłam.
        ale zadie smith polubiłam.
        co nie zmienia faktu, że "łowca autografów" czeka w kolejce :-) przed nim jakieś sześćdziesiąt książek w kolejce.
        • volga_jasnowidzaca Re: Zadie Smith 22.10.06, 21:59
          > masz rację. ale to potwierdza moją tezę (może spiskową) :-) coraz mniej
          prawdzi
          > wej literatury... coraz więcej zaś ekspansywnego marketingu wydawniczego,
          który
          > sprzeda WSZYSTKO.

          Dlatego ja dla zasady nie czytuję "hitów wydwniczych". Oczywiście, zapewnie cos
          tracę, ale chyba więcej zyskuje;-). Poza tym, jest tylke klasyki, że jakoś nie
          cierpię z tego powodu.
          Oczywiście, jak od każdej zasady bywają wyjątki róniez i u mnie.

          A po ostatnim poście, dam Zadie jeszcze jedną szanse i sięgne po "O pieknie".
    • jarka63 Re: Zadie Smith 23.10.06, 09:15
      Mnie najbardziej podobał sie "Łowca autografów", chyba dlatego, że to książka
      skupiona na 1-2 tematach, a nie na stu, jak "Zęby" i "O pięknie", a tym samym
      głębsza. A generalnie mało mnie jej książki obchodzą, ani wciągają, ani
      wzruszają.
      • nioma Re: Zadie Smith 24.10.06, 11:57
        Białe zeby czytalam - podobaly mi sie, dobrze i ciekawie napisane, do łowcy sie
        przymierzam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka