Dodaj do ulubionych

Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:41
Pewnie był taki wątek, ale ciekaw jestem, kto przeżył takie rozczarowanie jak
ja- gdy miał dobre wyobrażenie o danym pisarzu, a potem się okazało jak
najgorzej. Ja miałem tak przy Whartonie (którego "Ptasiek" bardzo mi się w
czasach studiów jeszcze w latach 80. bardzo podobał, ale następne książki
brrrrrr) i przy Irvingu (który po świetnym "Świecie według Garpa" zaczął
pisać błyskotliwe błahostki). A jak z wami?
Obserwuj wątek
    • Gość: zaba_pelagia Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:51
      Chmielewska....
      ;-(((((((((
      ale i tak kupuję wiernopoddańczo

      i Siesicka
      ;-(((((((((((((((((((((((((((((((((
      • Gość: ddr W liceum też te autorki lubiłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:55
        może po prostu dorosłaś? Bez ironii i bez urazy. Z niektórych lektur się
        wyrasta, a do innych dorasta. Pozdrawiam.
        • Gość: zaba_pelagia Re: W liceum też te autorki lubiłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:59
          wiesz, ja liceum skończyłam bardzo dawno temu (mniej więcej wtedy, gdy Lesia
          dostawało się w bibliotekach spod biurka po przyniesieniu bibliotekarce kartek
          na cukier)
          nowa książka Chmielewskiej, wypuszczana co pół roku, to już niestety taśma i
          chałtura
          a Siesickiej nie idzie zrozumieć, takiego np. Trzynastego miesiaca poziomkowego
          • Gość: ddr To mniej więcej w tym samym czasie kończyliśmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:04
            liceum. Nie śledzę od tamtej pory twórczości tych pań, ale chyba masz rację, bo
            kilku moich znajomych też porzuciło te lektury. Pozdrawiam
            • Gość: Myszor Re: To mniej więcej w tym samym czasie kończyliśm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:30
              Ja jednak zgodzę się z którymś przedmówcą. Być moze właśnie wyrastamy z pewnych
              książek, autorów. Do innych musimy dojrzeć.
              kiedys pasjonował mnie Coelho, dziś nie wiem jak aj go mogłam w ogóle czytać.
              • halev Re: To mniej więcej w tym samym czasie kończyliśm 07.01.07, 14:15
                Z niektórych na pewno wyrastamy, ja sobie nieopatrznie postanowiłam ostatnio
                przypomnieć "Marię i Magdalenę" Samozwaniec. Zachwycałam się tym w dzieciństwie,
                a teraz? No niestety...

                Co do autorów, którzy przeszli z jakości w ilość, też się takie przypadki
                zdarzają. I niestety wydaje mi się, że wśród nich jest autorka "Lesia".

                Z nowych przykładów: Sigrid Undset. Po "Krystynie, córce Lawransa" (nagrodzonej
                Noblem) było już tylko gorzej...
    • Gość: czytacz Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" IP: *.acn.waw.pl 06.01.07, 21:54
      Henryk Sienkiewicz.

      Zaczynał całkiem ambitnie, a skończył na gniotach w roczaju "W pustynii i w
      puszczy".
      • Gość: ddr To chyba była chałtura dla gazety :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:55
      • wampuka Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 07.01.07, 00:01
        "W pustyni..." to jakurat chyba najlepsza z jego książek, bo to lekkostrawne
        czytadło. A już tacy "Krzyżacy", czy inne trylogie, to bez kija nie podchodź.
        Pewnie się narażę... trudno.
        • Gość: paradys Nie mów tego Giertychowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 00:07
          • wampuka Re: Nie mów tego Giertychowi 07.01.07, 19:28
            Nie powiem ;)
    • gaudia Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 06.01.07, 21:57
      Musierowicz
      zgorzkniała potwornie
      przestała lubic ludzi
      a może zawsze lubiła tylko wybranych?
      • Gość: zaba_pelagia Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 21:59
        a nienienienienie
        ona tylko nie lubi tego, co sie dzieje wokół
      • chiara76 Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 08.01.07, 11:43
        gaudia napisała:

        > Musierowicz
        > zgorzkniała potwornie
        > przestała lubic ludzi
        > a może zawsze lubiła tylko wybranych?



        mam to samo wrażenie co do Musierowicz , niestety...
    • Gość: włóczęgawsmokingu Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:26
      Ja przeżyłem kilka lat temu ogromne rozczarowanie co do Hellera "Paragraf 22".
      Myślałem, cóż to za pisarz, cóż to za dzieło musi być, skoro budzi same ochy i
      achy. Słyszałem: wybitna, kanon, nadzwyczajna i diabli wiedzą co tam jeszcze.
      Skoro tak, to trzeba przeczytać. Więc zacząłem czytać, przeczytałem ze 150
      stron (dużo za dużo jak się później okazało) i w cholerę cisnąłem. Nie szło
      wyrobić, jak dla mnie okropne nudziarstwo. Bardzo rzadko zdarza mi się, żebym
      nie skończył czytać książki. "Paragraf 22" zawsze mi się przypomina, jak tylko
      słyszę o jakichkolwiek książkowych rozczarowaniach.
      • Gość: paradys Heinrich Boll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:42
        po wspaniałych "Zwierzeniach klowna" same rozczarowania, a już "Opiekuńcze
        oblężenie", ech
        • Gość: ddr Ale była jeszcze "Utracona cześć..." IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:15
          dobra rzecz
      • Gość: quentin Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:52
        O rany!! "Paragraf" jest genialny!!!! Ale - żeby było jasne - sznuję wszystkie
        odmienne opinie:)
        • Gość: quentin Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 22:59
          A na temat - po przeczytaniu "Sokoła maltańskiego" Hammetta byłam rozczarowana
          jego innymi powieściami.
          • Gość: ddr Za to "Coś się stało" tegoż Hellera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:03
            ma tylko początek dobry
            • Gość: quentin Re: Za to "Coś się stało" tegoż Hellera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:18
              Własnie słyszałam, że inne powieści Hellera to już nie to, więc żeby sobie
              oszczędzić rozczarowń poprzestałam na "Paragrafie".
          • waldemar_batura Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 08.01.07, 14:45
            Gość portalu: quentin napisał(a):

            > A na temat - po przeczytaniu "Sokoła maltańskiego" Hammetta byłam
            rozczarowana
            > jego innymi powieściami.

            Z niektorymi kandydaturami z tego watku sie zgodze: autorami jednej ksiazki
            pozostana Wharton z "Ptaskiem", Kesey z "Lotem..." czy Heller z "Paragrafem
            22"; osobiscie dodalbym jeszcze Kerouaca z "W drodze" czy Wisniewskiego-Snerga
            z "Robotem". Ale z "Sokolem" nie moge sie zgodzic; w mojej i nie tylko mojej
            opinii "Papierowy czlowiek" i "Szklany kluczyk" byly lepsze (a co najmniej
            rownie dobre). Nie oszukujmy sie; legende "Sokola" stworzyla glownie
            ekranizacja z niesmiertelnym Bogartem genialnie przedstawiajacym Spade'a. ;-)
            • Gość: quentin Hammett IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 15:21
              Masz rację - ten Bogart... Ale osobiscie uważam, że "Szklany kluczyk" był
              naprawdę słaby, podobnie jak "Krwawe żniwo". "Papierowy człowiek" - zgodzę się,
              w sumie jest ok, ale ja akurat najpierw czytałam "Sokoła" i ta kolejność
              sprawiła, że miałam wrażenie, że potem już jest tylko gorzej. To takie
              stopniowanie. Dużo lepiej Hammettowi szło z opowiadaniemi. Pozdrawiam osobę,
              która też czytuje Hammetta:)
              • waldemar_batura Re: Hammett 09.01.07, 23:52
                Gość portalu: quentin napisał(a):

                > Masz rację - ten Bogart... Ale osobiscie uważam, że "Szklany kluczyk" był
                > naprawdę słaby, podobnie jak "Krwawe żniwo". "Papierowy człowiek" - zgodzę się,
                >
                > w sumie jest ok, ale ja akurat najpierw czytałam "Sokoła" i ta kolejność
                > sprawiła, że miałam wrażenie, że potem już jest tylko gorzej. To takie
                > stopniowanie. Dużo lepiej Hammettowi szło z opowiadaniemi. Pozdrawiam osobę,
                > która też czytuje Hammetta:)

                No, większość czytelników zaczyna od "Sokoła" - ze zrozumiałych względów. :-)
                Nie powiem, żeby "Szklany kluczyk" był słaby, ale niech będzie, że gorszy od
                tego pierwszego tytułu - ale "Papierowego człowieka" nie oddam. Też lubisz
                opowieści wplecione w fabułę obu najlepszych kawałków Hammetta - o przypadku i
                ludożerstwie? Mają klimacik, prawda? ;-) A Chandlera może też lubisz?
                Ja również pozdrawiam.
                • Gość: quentin Re: Hammett IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 07:45
                  Chandlera UWIELBIAM!!!! I nie oddam za nic!! Wszystkie powieści i opowiadania i
                  listy i filmy do których pisał scenariusze.
                  Ludożerstwo odpada:) Przypadek jak najbardziej może być.
                  Do "Kluczyka" się nie przkonam nigdy, to było moje ostateczne rozczarowanie
                  Hammettem, natomiast w kwestii "Papierowego człowieka" po namysle jestem
                  skłonna ustapić. A widziałeś film na podstawie "Człowieka"? To jest dopiero
                  twórcze podejście do tematu:), choć ja akutar lubie filmy z tej serii.
                  • waldemar_batura Re: Hammett 11.01.07, 10:33
                    Gość portalu: quentin napisał(a):

                    > Chandlera UWIELBIAM!!!! I nie oddam za nic!! Wszystkie powieści i opowiadania
                    i
                    >
                    > listy i filmy do których pisał scenariusze.
                    > Ludożerstwo odpada:) Przypadek jak najbardziej może być.
                    > Do "Kluczyka" się nie przkonam nigdy, to było moje ostateczne rozczarowanie
                    > Hammettem, natomiast w kwestii "Papierowego człowieka" po namysle jestem
                    > skłonna ustapić. A widziałeś film na podstawie "Człowieka"? To jest dopiero
                    > twórcze podejście do tematu:), choć ja akutar lubie filmy z tej serii.


                    To co do Chandlera mamy tę samą opinię.
                    Wbrew pozorom nie chodziło mi przy tym o nawoływanie do ludożerstwa ;-), a
                    jedynie o docenienie wymowy tej przypowieści.
                    Filmu sobie jakoś nie przypominam; może Ty zechcesz przypomnieć?
        • escott Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 06.01.07, 23:22
          Ja też szanuję odmienne opinie - ale tak naprawdę to przecież wiadomo, że Quentin ma rację.
          Natomiast już późniejsze książki Hellera bardzo średnie. Może nawet słabo-średnie. A "Paragraf 23", ekhm, no...
          • Gość: quentin Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:25
            :)
          • Gość: włóczęgawsmokingu Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 23:26
            Rację ma zawsze czytelnik, nawet wtedy gdy nie ma racji.
      • Gość: Nu! Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 09:06
        Hmmm To książka wybitna, a może i więcej.

        Po prostu ci nie siadła, i tyle. Zdarza się.

        Ciekawostką jest co innego.

        Heller napisał kilka innych książek.

        Dla mnie na przykład "Coś się stało" było książką ważną. A uchodzi za już
        nieudaną.
        I kolejne. Ja sie jakoś zraziłem tymi opiniami, ze "słabe", i już ich nie
        przeczytałem, ale znam wielu, którzy czytali i uznają je za dobre.
    • skajstop Kesey 06.01.07, 23:38
      Genialny "Lot nad kukułczym gniazdem", ale ta reszta... "Skrzynka demona" jest
      jedną z ledwie trzech książek, które zaliczyły roztrzaskanie o ścianę :) dwie
      pozostałe to nie była beletrystyka :DDD
      • Gość: Abra Re: Kesey IP: *.bsk.vectranet.pl 07.01.07, 12:07
        Nie zgadzam się, dla mnie "Czasami więlka chętka" to jedna z najbardziej
        niezwykłych książek, jakie w życiu czytałam. Natomiast "Pieśń żeglaży" jest
        całkiem zabawna...Moim zdaniem to plus, że kolejne powieści autora miały różne
        style.
    • pandora_ Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 07.01.07, 09:17
      John Irving - po przeczytaniu "Metody wodnej" zwątpiłam, a lubiłam Hotel NH, o
      Prośku nie wspominając.
      Chmielewska - od serii poradników damsko-męskich.
      • bdx65 Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 07.01.07, 10:31
        Coelho - cenię go za "Piątą górę"
        reszta jest nudna, po "Zahirze" rozczarowanie totalne;
        Akunin - po "Azazelu" i "Gambicie tureckim" każda następna jest mniej ciekawa;
        A Sienkiewicz nie popisał się "Rodziną Połanieckich", bo to dla podreperowania
        budżetu spłodził. Zawsze lepiej mu "wychodziły" powieści historyczne;
        • Gość: kuba S. King IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 12:34
          ale tu raczej zawsze była ciemna strona. Pamiętam, że gdy oglądałem cudowny
          film Kubricka "Lśnienie", natychmiast zapragnąłem przeczytać książkę. No i
          okazao się, że to są nieziemskie wręcz pierdoły. Próbowałem jeszzce kilku
          ksiązek i za każdym razem spotkanie kończyło się katastrofą. Potem dowiedziałem
          się, że King chciał wycofać swoje nazwisko z czołówki filmu Kubricka jako, że
          film mu się bardzo nie podobał. I dałem sobie spokój z tym grafomanem. Podobnym
          rozczarowaniem była dla mnie powieść "Harry Angel": świetny film, a książka
          żenująco słaba.
          • Gość: Nu! Re: S. King IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 15:03
            "Kingi" to produkt literaturopodobny.
            Czytałem (próbowałem) ze 2 ksiązki ruszyć, i padłem.
            Pisane jakby przez komputer, co prawda inteligentny komputer.
            Dużo wstawek mających wyłącznie robic wrażenie, że to "literatura".
            Masa wypełniacza. Te setki czy tysiące stron trzeba wszak czymś zapełnić.

            faktycznie - chyba wyłącznie ciemna strona.
            • wampuka Re: S. King 07.01.07, 19:29
              Nieprawda. Że wyrażę swoje święte oburzenie ;)
              • martolka Re: S. King 08.01.07, 12:11
                chyba jednak prawda :-)
                • Gość: Nu! Re: S. King IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 13:15
                  Nie chciałem nikomu dokuczyć.

                  Ale tak na moje oko, to maszynowa pisanina. Mogą tego nie widzieć osoby
                  o mniejszym obczytaniu, bo to pisarz inteligentny, i wie co robi.

                  Nawiasem mówiąc, książki sa pisane jako gotowe scenariusze na fily, co zasługuje
                  na uznanie. Ale nie jest to "normalna" literatura.
                  • Gość: jaija Re: S. King IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.01.07, 23:40
                    Ja też się nie zgadzam! King to swego czasu był bystry obserwator ludzkich
                    przywar, doskonale potrafił oddać klimat małego miasteczka, miał niezły styl,
                    pomysły ciekawe, a wszystko potrafił wprost genialnie spuentować. Jednak w
                    pewnym momencie coś się zepsuło, a już jak się zaczął mieszać siędo filmów,
                    wychodził groch z kapustą, nudy na pudy i ogólne zgorszenie ;) Ale wczesny
                    King - ten to był rzeczywiście królem, jeśli chodzi o horror! Poczytajcie
                    Carrie, Miasteczko Salem, Misery!
        • escott Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 09.01.07, 01:48
          AKUNIN??! Nie pozwalam, żeby to pozostało bez stanowczego komentarza. Ani razu mnie nie rozczarował - a akurat w serii z Fandorinem bodaj najciekawsza jest ostatnia, "japońska".
          Ale zgoda co do Sienkiewicza - u niego to kwestia gatunku, nie spadku formy. Co gorsza, ktoś tu podał jako przykład owego spadku "W pustyni i w puszczy". Herezja, ot co ;)
    • Gość: tomekk ":Nowa praska orgia" Philipa Rotha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 13:55
      bardzo lubię tego pisara, ale to co wypisywał o socjaliźmie jest żenujące
      • Gość: EWa Ludlum IP: *.CNet.Gawex.PL 07.01.07, 14:27
        Przetrawia sam siebie, a w dodatku cierpi na słowotok.
    • zielona_malpa Stasiuk 07.01.07, 15:39
      Jego "sztuki" to farsa i nabijanie się z czytelnika (no i nabijanie go na kasę).
      • Gość: xls Libera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 15:41
        i jego snobistyczne "Madame". nabrałem się na nagrodę "znaku"
        • Gość: daria13 Re: Kurt IP: *.crowley.pl 08.01.07, 11:40
          Vonnegut. Rzeźnia nr 5, Śniadanie mistrzów, Syreny z Tytana, Kocia kołyska to
          rewelacyjne książki. Potem już coraz gorzej; Hokus-pokus IMO naprawdę
          słabiutkie.
          P:)
    • suzann1 Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 08.01.07, 11:54
      Dla dzieci, ale tym bardziej nie wolno! Poszła seryjka komiksów W.I.T.C.H.? To
      luuu następną seryjkę o wielbicielkach tej poprzedniej.
      www.mareno.pl/prod/MIDN/83-237-2123-8
      • agnieszka_azj Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 08.01.07, 12:01
        Z dziecięcych to jeszcze Wanda Chotomska :-((( Przez długie lata jej nazwisko
        było równoczesnie znakiem jakości, ale ostatnio zaczęła brac się za różne
        dziwne rzeczy z kiepskim skutkiem. Pierwszy przykład - przekłady książek o
        Martynce (najzwyczajniej w świecie nudne), drugi - książeczki o Kubusiu
        Puchatku dla Egmontu (wydumane historyjki nijak mające się do atmosfery
        orginału).
    • Gość: Nu! Colin Wilson IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 13:20
      napisał znakomitego "Outsidera" - polecam młodzieży zbuntowamej i inteligentnej,
      a potem robił już wszystko.
    • Gość: Nu! Szołochow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.07, 13:22
      Napisał "Cichy Don" i potem "Zaorany ugór" - megasłabe nawet jak na socreal.

      Są plotki, że on tego nie pisał.
      • Gość: Jaaa Bo "Cichy Don" napisał Kriukow... IP: 83.2.102.* 08.01.07, 15:15
        Pisał o tym Sołżenicyn i inni, a teraz robi się coraz głośniej o tym w całej
        Rosji, są już nawet książki na ten temat:
        www.eastview.com/xq/ASP/sku=758470B/f_locale=_CYR/??????????/????????/????????/Slaviansk/???????/???????/qx/russian/books/product.asp
        Może znajdzie się i jakiś wydawca polski, który się nimi zainteresuje?
        Są i artykuły w prasie:
        2003.novayagazeta.ru/nomer/2003/56n/n56n-s30.shtml
        :)
        • Gość: Jaaa Re: Bo "Cichy Don" napisał Kriukow... IP: 83.2.102.* 08.01.07, 15:17
          Może ten zadziała?
          www.eastview.com/xq/ASP/f_string1=%D1%E8%E4%EE%F0%F7%E5%ED%EA%EE,+%C0%ED%E0%F2%EE%EB%E8%E9+%C8%E2%E0%ED%EE%E2%E8%
          F7/f_field=authors/f_start_value=1/f_ml=20/browse_order=title/browse_order_asc=a
          sc/f_locale=_CYR/qx/russian/books/browse.asp
          • waldemar_batura Re: Bo "Cichy Don" napisał Kriukow... 08.01.07, 15:22
            Gość portalu: Jaaa napisał(a):

            > Może ten zadziała?
            > www.eastview.com/xq/ASP/f_string1=%D1%E8%E4%EE%F0%F7%E5%ED%EA%EE,+%C0%ED%E0%
            F2%EE%EB%E8%E9+%C8%E2%E0%ED%EE%E2%E8%
            >
            F7/f_field=authors/f_start_value=1/f_ml=20/browse_order=title/browse_order_asc=
            > a
            > sc/f_locale=_CYR/qx/russian/books/browse.asp

            Tia, na pewno... Zawsze fascynowala mnie zywotnosc tego rodzaju plot. Jasne,
            Szolochow znalazl rekopis np. w plecaku zabitego oficera armii carskiej; tylko
            wytlumaczcie mi, jakim cudem "Cichy Don" obejmuje tez lata pozniejsze, bez
            zauwazalnego spadku poziomu?
            Bez bardziej przekonujacych dowodow nie uwierze w tego typu hipotezy.
        • Gość: Jaaa Re: Bo "Cichy Don" napisał Kriukow... IP: 83.2.102.* 08.01.07, 15:21
          Trudno. Chodzi o tę książkę:
          Читай, Россия! "Тихий Дон" своего сына, донского героя-казака Федора
          Крюкова!!! : пролегомен-завершение
          Autor: Сидорченко, Анатолий Иванович
          Rok wydania: 2005
        • nuzwykrzyknikiem Re: Bo "Cichy Don" napisał Kriukow... 08.01.07, 15:24
          No tak :D

          Ale ja ten "Zaorany ugór" czytam raz do roku. Tak zły, że aż dobry.
          Taka pornografia literacka. jakby. a kto nie lubi pornografii? Ręka do góry.

          Zapraszam na nowego bloga-forum community.livejournal.com/polskarosja/
          Założony dzisiaj.

          To będzie [?] kontynuacja już martwego bloga (ale można poczytać)
          polskarosja.blox.pl
    • regndronning Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 08.01.07, 14:32
      Podpisuję się obiema rękami pod Musierowicz... niestety.. "Czarną polewkę"
      czytam już trzeci miesiąc... a kiedyś powieści pani M. pochłaniało się w jedno
      popołudnie. Trąci tak straszliwie moralizatorstwem i moheryzmem. Obawiam się,
      że następne tomiki mogą być promowane przez LPR i ojca redaktora :( a do Noelki
      było tak dobrze :( Musierowicz nie zauważa zmian w mentalności... a zmiany w
      sprzecie AGD i RTV u Borejków to nie wszystko.
      Co do Heinricha Bolla bym polemizowała.Bo Utracona cześcć jest niezła...
      Ja czasami mam za to wrażenie, że Grass się z czasem dziwny zrobił...
      tak samo myśkę, że czasami Eco odcina kupony... (najnowszego "tajemniczego
      płomienia" nawet mi się zbytnio nie chciało przeglądać).
      Z literatury lżejszej... Gaarder stracił bardzo,,, choć zapowiadało się na
      niezłą literaturę dziecięcą...
      [ale Montgomery też strzelała już masową produkcję pod koniec].
      hmm wychodzi na to, że często sukces psuje...
    • paternostwer Marquez niestety... 08.01.07, 14:32
      zaczął marnie, Dialog lustra to strasznie słabe było, potem super super no i
      niestety "Raport z pewnego porwania" książka tak tragiczna, że aż śmieszna. No a
      "Rzecz o mych smutnych dziwkach" to takie the best of ze wszystkiego co napisał
      w nowej, a jakże starej fabule, po której zresztą sam zresztą zrozumiał w czym
      rzecz i ogłosił koniec pisania.
      No i nad Zadie Smith się zastanawiam, bo pierwsza powieść jeszcze była
      ok..średnie ok... no ale już ta najnowsza " O pięknie" to powtórka z rozrywki z
      maaaasą wypełniaczy i wczorajszą kolacją podaną na dzisiejsze śniadanie.
    • Gość: dariusz Mnie rozczarowuje bez przerwy czterech autorów: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:13
      1. Myśliwski: jakoś nie potrafi sięgąć poziomu "Kamienia na kamieniu", a jego
      pismo literackie "Sycyna" brrrr.....
      2. Eustachy Rylski: dawno temu czytałem jego piękne opowiadanie "Satnkiewicz",
      a potem było już tylko gorzej
      3. Redliński: po "Konopielce" przeczytałem "Awans" i było już bardzo smutno, a
      potem te ksiązki o Nowym Jorku i "Krfotok", ojej; i jeszcze ta naiwna apoteoza
      socjalizmu
      4. Pilch: mam wrażenie, że nie czyta swoich książek i ich nie poprawia, a
      większość (z wyjątkiem "Pod mocnym Aniołem") powinien koniecznie
      • Gość: włóczęgawsmokingu Re: Mnie rozczarowuje bez przerwy czterech autoró IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 21:48
        Za nic zgodzić się nie mogę co do Myśliwskiego, bo moim zdaniem każda jego
        książka jest znakomita. A ostatnia czyli "Traktat o łuskaniu fasoli" wręcz
        doskonała. Jak dla mnie to wielki pisarz, nie wydaje za często (by nie
        powiedzieć, że bardzo rzadko), ale zawsze są to świetne rzeczy. A Pilch po
        bardzo nędznym "Mieście utrapienia" wyraźnie sie podniósł.
        • Gość: dariusz No dobrze "Traktat..." jest blisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 22:18
      • Gość: ddr Bułhakowa zacząłem od "Mistrza i Małgorzaty" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 23:19
        i muszę się przyznać, że wszystko inne Bułhakowa, co przeczytałem bardzo mnie
        rozczarowało. Opowiadania Bułhakowa uważam za wyraźnie słabsze nie tylko od tej
        wspaniałej książki, jdnej z moich absolutnie ulubionych, ale też od "Punktu
        widzenia" Zoszczenki
        ----------------------
        i oto jest pytanie:
        słabe bo słabe?
        czy słabe bo miałem za duże oczekiwania?
    • aurelia_aurita Re: Autorzy, którzy przeszli na "ciemną stronę" 11.01.07, 11:46
      dla mnie Pratchett.
      pierwsze wrażenie - rewelacja.
      ale po którejś książce z kolei miałam dość - koleś się powtarza, a jego swoje żarty buduje od lat na tym samym schemacie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka