ksywa
11.04.03, 10:47
Odpadłam;-) Już "Ulica marzycieli" zrobiła na mnie niesamowite wrażenie,
ale "Zaułek..." jest dla mnie powalający. Że też można trzasnąć TAKI debiut
literacki mając 22 lata!
Zaułek łgarza: co zdanie to bon mot, czysty weryzm z jednej strony i fantazja
z drugiej, do tego błyskotliwość, sarkazm, gorycz, kpina ze wszystkiego,
namacalny prawie ból, i gra z czytelnikiem do ostatniej kartki. Polecam.
Oczywiście, nie wykluczam, że zaraz znajdzie się ktoś, kto napisze że to kicz
vel tandeta, i nawet nie doda IMHO;-))