autumna
02.04.07, 15:36
A nie, nie chodzi o serie z GW. To wątek wspominkowy - czytywaliście za młodu "Płomyczek" i "Płomyk"? Były do nich dołączane książki w odcinkach - trzeba było wyrwać kartki ze środka czasopisma, przeciąć kartki i złożyć na pół. Z "Płomyczka miałam sporo lektur ("Janko muzykant, "Łysek z pokładu Idy"), ale i "Fizia Pończoszanka się trafiła". W "Płomyku" były już ciekawsze rzeczy - Niziurski, Bahdaj. I "Opium w rosole", w które się wtedy nie wciągnęłam - na Musierowicz byłam jeszcze za smarkata.
I jeszcze jedna książka - a może ktoś przypomni, co to było? Kojarzę tyle, że nastoletnia bohaterka mieszkała u jakiejś obcej rodziny - nijak nie pamiętam dlaczego. W głowie mi tkwi, nie wiedzieć czemu, scena z obiadu, który bohaterka gotowała dla całej rodziny, ziemniaki były niedogotowane i reszta ją pocieszała, że ich są całkiem dobre i pewnie trafiły się jej same najgosze z całego garnka.
Ech, czekało się wtedy na kolejne odcinki długo i niecierpliwie, bo z powodu "przejściowych kłopotów z papierem" miesięczniki ukazywały się... z miesięcznym poślizgiem, a czasem któryś numer wypadał w ogóle z planu i robiono tzw. "numer podwójny".