Dodaj do ulubionych

ksiazka ktora czytacie wiele razy

    • Gość: QuE Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 12:19
      "Władca Pierścieni", "Pięcioksiąg Sokolego Oka", "Przygody Tomka
      Wilmowskiego", "Przygody Trzech Detektywów"
    • Gość: Jaarma Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.czes.gazeta.pl 20.02.02, 16:23
      �Flet z mandragory� W. Łysiaka
    • Gość: mipay Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.krakow.mtl.pl 21.02.02, 09:15
      Bestseller polski 2002
      Autor: Gość portalu: Pola
      Data: 02-02-2002 15:48 adres: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl

      Szanowni Państwo !
      Chcę zainteresować Państwa najnowszą książką Janusza L.
      Sobolewskiego zatytułowaną "Misja(Papieskiej Róży)". Książkę wydało niezależne
      wydawnictwo Mamiko z Nowej Rudy w serii Sensacja,

      “Janusz L. Sobolewski, urodzony w 1954 r. w Lęborku,jest z
      wykształcenia "menedżerem" po Wydziale Organizacji i Zarządzania Przemysłem AGH
      w Krakowie (1981).Jest też znanym dziennikarzem, reporterem.
      Od września 1997: dziennikarzem niezależnym
      1981 - 1997: dziennikarz w "Dzienniku Polskim", "Życiu
      Literackim", "Wieściach", "Gazecie Krakowskiej", "Faktach".
      Publikował we wszystkich ważniejszych tytułach prasowych.

      “Misja (Papieskiej Róży)” to powieść z pogranicza literatury faktu i political
      fiction. To powieść akcji z ważką fabułą, ekscytująca, dobrze napisana, oparta
      na autentycznych wydarzeniach, nie ustępująca w niczym światowym bestsellerom
      tego gatunku. Szeroki czytelnik znajdzie w niej sensację i wzruszenie.”

      "...wielowątkowa akcja powieści rozgrywa w Chinach i w Polsce..."

      "...Zachęcam do przeczytania tej interesujacej powieści, opartej na chińskich
      realiach, na wydarzeniach prawdziwych i prezentującej autentyczne postacie.
      Dodatkowy jej atut stanowi ukazanie walki politycznej w Europie Środkowej, w
      tym i w Polsce, obejmującej świat przestępczy i struktury policyjne."

      WIĘCEJ INFORMACJI O KSIĄŻCE, AUTORZE I WYDAWNICTWIE ZNAJDZIECIE PAŃSTWO NA
      STRONIE www.mamiko.pl




      "Czat prywatny" z Januszem L. Sobolewskim, autorem książki "Misja Papieskiej
      Róży", zarejestrowany na portalu "www.gazeta.pl" w dniu 13 lutego 2002 roku,
      godz. 9.30-10.30.

      Janusz L. Sobolewski: Witam wszystkich zaproszonych przeze mnie gości oraz
      wszystkich innych gości, nie znanych mi, a zaproszonych przez zaproszonych
      przeze mnie gości.... Sorry. Czyli witajcie wszyscy. A powodem spotkania jest
      dyskusja pewnego rodzaju, prowadzona w portalu www.gazeta.pl /Forum/Forum
      Humorum/Forum na plażę/ Bestseller polski 2002.
      Marek: Cześć, Janusz. Pal sześć dyskusja, powiedz lepiej, po kiego licha
      napisałeś książkę?
      Janusz L. Sobolewski: Trzeba było, Marku, trzeba było, dla dobra sprawy, by nam
      nie pluli w twarz...... Tak powiedziałby Dyzma?
      Winicjusz: Mnie pan nie zna, więc zapytam, czy czuje się pan Dyzmą?
      Marek: Ale odpowiedz, czemu napisałeś w tych czasach, kiedy ludzie nic nie
      czytają i nie kupują książek? Dla siebie?
      Janusz L. Sobolewski: I to jest dobre pytanie. Bynajmniej nie dla siebie. By
      dać świadectwo. Przepraszam, ale kogoś wielkiego zacytowałem, bynajmniej nie
      Dyzmę.
      Rola: Jakie świadectwo?
      Janusz L. Sobolewski: Dyskusja w "Forum" jest czatowa i O.K. Jest książka,
      można poczatować nawet humorzasto... Ale nikt nie wyczatował, że ja nie jestem
      powieściopisarzem, lecz reporterem. I ta książka też jest pewną zakamuflowaną
      formą reportażu.
      Ryś: Czyli to wszystko, co Pan napisał, jest zgodne z prawdą?
      Janusz L. Sobolewski: Posługuję się tu formułą: "oparte na faktach". To
      bezpieczna prawnie formuła. A zapewniam, że prawda jest w książce cała.
      Marek: Czyli prawdą jest według ciebie, że polskie służby specjalne
      organizowały wizytę Papieża w Chinach i nic z tego nie wyszło?
      Janusz L. Sobolewski: Jasne, zapytaj w UOP. Czy czytali moją książkę.
      Zdziwiłbyś się odpowiedzią.
      Jola: Co to jest UOP? Czym się mam zdziwić?
      Janusz L. Sobolewski: Urząd Ochrony Państwa. I UOP miał okazję zapoznać się z
      moją książką. Notabene kto wie, czy przypadkiem nie czytał jej jeszcze przed
      drukiem, bo w trakcie wydawania książki nastąpiło włamanie do
      drukarni "niezidentyfikowanych osobników" - tak mnie poinformował wydawca - i
      kradzież gotowego już komputerowego składu książki. Chyba nawet z komputerami.
      Z tego powodu wydanie książki uległo opóźnieniu.
      Kot: Ale co jest w książce takiego sensacyjnego, żeby aż...
      Janusz L. Sobolewski: Wie Pan, gdy piszę o szczegółach rywalizacji dwóch służb
      wywiadu chińskiego: Gonganbu i Guojia Anquanbu - to wiem, o czym piszę. Gdy
      opisuję Bao Tonga, to nie wymyślam człowieka. To facet z krwi i kości, który
      kto wie, czy się teraz nie odezwie. Niech Pan zadzwoni do Ambasady ChRL w
      Warszawie to Panu powiedzą. Niech pan zapyta Chińczyków o pewne sprawy, bo z
      wiarygodnego źródła wiem, że książkę analizują. Gdy piszę, że w Mysłowicach
      konkretnego dnia wyleciała w powietrze konkretna hurtownia cytrusów, a pewien
      funkcjonariusz policji współpracował dawniej ze Stasi, czyli "ubecją NRD", to
      nie kłamię. I wtedy, gdy wykazuję, że nasze elity władzy współpracowwały z
      mafią różnego kalibru.
      Grzegorz: Zdradź, jak się tego wszystkiego dowiedziałeś?
      Jola: Przecież w telewizji mówili.
      Grzegorz: Skoro mówisz, że to prawda, to musisz mieć to udokumentowane.
      Janusz L. Sobolewski: Słusznie. Wszystkie cytowane w książce dokumenty są do
      obrony.
      Ryś: No to jest to książka political fiction, czy nie? Wydawca twierdzi, że tak.
      Janusz L. Sobolewski: To "sfabularyzowany reportaż", a wydawca (www.mamiko.pl)
      nie musi wiedzieć wszystkiego...
      Adam: W takim razie czemu sfabularyzowany?
      Janusz L. Sobolewski: To najważniejsze pytanie. Najprościej byłoby powiedzieć,
      że dla własnego bezpieczeństwa. By nie polec w sądzie. I taka jest prawda. W
      tym stanie rzeczy zawsze można wykpić się formułą "political fiction" i
      wszelkie oskarżenia ośmieszyć. Ale prawdą jest też i to, że nie wszystkie
      opisane wydarzenia mam solidnie udokumentowane. Po prostu nie było na to rady.
      Pewne wydarzenia są prawdziwe, niestety nie w pełni udokumentowane.
      Winicjusz: To pana pierwsza tego typu książka?
      Janusz L. Sobolewski: Trzecia - w ten sposób pisana. Dwie poprzednie dotyczyły
      przedwojennego złotego Funduszu Obrony Narodowej oraz pewnej ucieczki z obozu
      koncentracyjnego w Oświęcimiu.
      Kot: Co to znaczy "w ten sposób pisana"?
      Janusz L. Sobolewski: W każdym przypadku źródłem moich informacji jest
      konkretny, oczywiście zawsze inny człowiek, którego relacje i wspomnienia
      zarejestrowałem reportersko. Zdradzę tajemnicę, że osoba, która stanowiła
      źródło moich informacji o misji "Papieskiej Róży", występuje w książce na
      trzecim-czwartym planie. Proszę nie pytać, kto to, bo nie powiem, mimo iż ów
      bohater książki ukryty jest pod pseudonimem.
      Marek: Myślę, że i tak dużo nam powiedziałeś. Powinieneś teraz czekać aż ktoś
      sfilmuje twoją książkę w Hollywood, wtedy to będzie HIT.
      Janusz L. Sobolewski: Dziękuję za perspektywy... Pewnie się uśmiechniesz, ale
      ta książka trafiła już pod pewien adres w Beverly Hills...
      Marek: Żartujesz?
      Janusz L. Sobolewski: Nie, nie żartuję.
      Adam: Chyba sobie kupię tę książkę.
      Janusz L. Sobolewski: Powodzenia... i wszystkim dziękuję za czas i uwagę. Cześć
      i pozdrawiam!

    • Gość: Piotr B. Re: książka którą czytam wiele razy IP: *.unitel.com.pl 21.02.02, 14:13
      Paragraf 22
      Przygody dobrego wojaka Szwejka
      • Gość: ania Re: książka którą czytam wiele razy IP: 151.10.115.* 21.02.02, 15:30
        ja najbardziej wspominam książki które czytałam jako dziecko
        uwielbiałam wszystkie tomy Ani z Zielonego Wzgórza,
        SZklarskiego , Nienackiego ,Maya, Chmielawską
        wszystkie te książki czytałam wiele razy
        jeszcze kilka razy czytałam Sagę Ludzi Lodu

        tak naprawdę to czytam wszystko co wpadnie mi w ręce
    • Gość: eee Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 17:58
      Napewno jest to "Władca Pierścieni". To jest książka prawie idealna.
      • nata1 Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 21.02.02, 19:55
        Bezapelacyjnie 'MISTRZ I MALGORZATA'
        caly cykl 'OPOWIESCI Z NARNI'
        Remarque 'NA ZACHODZIE BEZ ZMIAN'
        Huxley 'NOWY WSPANIALY SWIAT'
        Twain 'LISTY Z ZIEMI'
        Dickens'WIGILIJNA OPOWIESC'
        Poezje-Morrison, Stachura, Nick Cave, Osiecka
        jak mnie nadjdzie to powracam do Montgomery 'ANI..' i 'BLEKITNEGO ZAMKU',
        rowniez czytuje uwazane za kiczowate opowiesci grozy Kinga i Koonza
    • gepe Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 21.02.02, 20:12
      Tajemnicza Wyspa... ech, to były czasy :)) Podejrzewam, że ok. 50 razy,
      rozleciała sie na karteczki...

      Pozdrawiam - gepe
    • marthy Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 21.02.02, 20:57
      Sto lat samotności...mogę czytać na okrągło
    • Gość: Ania Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.02, 22:04
      K. Kowalski " ucieczka na łąki zielone"
      M. Dąbrowska "Noce i dnie"
      Sempe, Gościnny " Mikołajek i inne chłopaki" itd.. - to dobre na chandrę
      • blanc Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 22.02.02, 11:28
        W dzieciństwie - wszystkie Tomki, Samochodziki, Muminki, Doktora Dollitle'a,
        różne "o indianach" -mi.in. Szklarskich, Jana Longina Okonia, Maya... Verne to
        była podstawa. Z komiksów - Kajki, Tytusy i do tej pory Thorgale.
        "Wesołe przygody Robin Hooda" H. Pyle - nie wiem ile razy przeczytałem, ale
        wracam do tej pory. Poza tym wszystko Tolkiena, Sapkowski, Dick, Martin, Hasek,
        Milne...
        A teraz czytam Mistrza i Małgorzatę i znowu Tolkiena...
    • balbina2 Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 22.02.02, 15:24
      Dzieckiem będąc: Niziurski, Ożogowska, Bahdaj, Astrid Lindgren, Tove Jansson,
      Nienacki, Chmielewska......Musierowicz to potem, bo dopiero się zaczynała
      (stara jestem).
      A obecnie - ciągle wracam do Chmielewskiej i Musierowicz, a poza tym:
      Mag i Kochanica Francuza Johna Fowlesa (zwłaszcza Kochanica - nieraz czytam
      kilka razy z rzędu ten sam akapit, delektując się)
      Świat według Garpa i Jednoroczna wdowa Irvinga
      prawie wszystko Stephena Kinga
      Wszystko dla pan Emila Zoli
      Potop (pozostałe części Trylogii raczej nie)
      Pogoda dla bogaczy Shawa
      Maria i Magdalena - M.Samozwaniec
      Trzech panów w łódce (nie licząc psa) Jerome K.Jerome - można się popłakać ze
      śmiechu
      o rany, dochodzę do wniosku, że większość książek czytam po parę razy...Ale te
      w/w to najważniejsze.

      • fastfood Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 28.12.02, 15:52
        Małgosia contra Małgosia -Ewy Nowackiej
    • Gość: quba Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 213.227.100.* 22.02.02, 16:10
      "Przylądek Dobrej Nadziei" - Nowakowskiego
      "Ditta" - Nexe'go
      "Drewniany Różaniec" - Rolleczek
      I będzie tego jeszcze parę, ale nie chcę przynudzać
    • kini Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 22.02.02, 18:06
      Książka Joanny Kulmowej o kobyłce Leokadii!!!!! To był hit mojego
      dzieciństwa!!!!!
      • Gość: aaaa Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.vif.net 28.04.02, 07:24
        Też czytałam "Leokadię"! niezapomniana Leokadia i Alojzy ;)
        Poza tym lubię Gombrowicza, szczególnie Dziennink i Ferdydurkę ;) No i
        Dostojewskiego też męczę po parę razy.
    • Gość: Bozena Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 23:57
      Jak miałam 9-14 lat to "Samochodziki", ksuazki nie do zdobycia. Powiem
      polskiego James'a Bonda dla dzieci. Teraz tez wracam do tego... no cóz, inaczej
      sie to czyta. Zadna z powiesci nie była dobrze sfilmowana, nawet Templariusze...
      Dzis ksiazka do której wracam to "Doktor Zywago" Borysa Pasternaka, Znam ją
      niemalze na pamiec, choc najpierw obejrzałam film i nie moge sobie inaczej
      wyobrazic Zywago jak Omara Sharifa a Lary inaczej niz Julie Christy :)), ale
      cóz. Ksiazka jest przepiekna, wspaniale uchwycony klimat rewolucji rosyjskiej,
      tragizm inteligencji rosyjskiej, której przyszło zyc w tamtych czasach..
      Wracam tez czesto do "Lolity" Nabakowa, wspaniała proza..
      • Gość: ziuta Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.02, 22:36
        Wracam wciaz do Krystyny corki Lawransa...
    • ansha Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 29.03.02, 10:22
      Chciałam niniejszym bardzo podziękować, bo Rudy Orm to jedna z najlepszych
      książek, jakie kiedykolwiek czytałam, a nie mogłam sobie przypomnieć autora :)))
      Bardzo bardzo dziękuję!!!
      • Gość: hcnik Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.telia.com 02.04.02, 20:20
        ansha napisał(a):

        > Chciałam niniejszym bardzo podziękować, bo Rudy Orm to jedna z najlepszych
        > książek, jakie kiedykolwiek czytałam, a nie mogłam sobie przypomnieć autora :))
        > )
        > Bardzo bardzo dziękuję!!!

        Bardzo mi milo, Rudy Orm jest rewelacyjny. Tylko chyba niestety slabo znany...
    • dzokejka Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 17.04.02, 15:04
      "Spotkania z wybitnymi ludźmi" G.I.Gurdżijewa
    • Gość: amebka Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.zptr.com.pl 17.04.02, 22:03
      W moim życiu książkowym jeszcze nic nie pobiło "Szkolny lud, Okulla i ja"
      Niziurskiego. Jest to mistrz humoru.
      Stara juz jestem troszkę, ale nadal niczego tak wiele razy nie czytałam.
    • Gość: tamarise Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.enterpol.pl / 192.168.100.* 21.04.02, 23:05
      moi rekordzisci (czytani przynajmniej 20 razy):
      maly ksiaze
      flet z mandragory- W.Lysiak
      cesarz,szachin-szach,heban- Kapuscinski
      kubus puchatek
      jesien w pekinie- B.Vian
      Mrozek
      wszyscy jestesmy podejrzani,lesio,boczne drogi- Chmielewska
      mistrz i malgorzata
      dziennik bridget jones
      poza tym zblizaja sie do tego rekordu:
      Sapkowski
      wahadlo- U.Eco
      opowiadania Topora
      T.Pratchett
      ...na tym skoncze, bo to wymienianie robi sie nudne ;)))
    • reptar 17 razy?!!! Policzone?!!! 29.04.02, 11:42
      Wybaczcie cynizm, ale kiedy ktos pisze, ze czytal
      "Mistrza i Malgorzate" 17 razy, albo "Ulissesa" 27 razy,
      to wydaje mi sie, ze to juz nie lektura, tylko sport
      wyczynowy. Niewiele zwiazany z ksiazka, bardziej za to
      z checia udowodnienia czegos (a wiec z czytelnikiem
      cos nie tak).
      Rozumiem, ze ktos cos czytal trzy razy, kilka razy,
      okolo dziesiec razy (okolo!!!), ze sto razy...
      Ale 17 razy?!!! Policzone?!!!
      Ja wiem, ze czytalem "Syreny z Tytana" 2 razy i z pewnoscia
      przeczytam je jeszcze nieraz, jak Bóg da, to moze i 17 razy.
      Ale kiedy przeczytam je po raz siedemnasty, to z pewnoscia
      nie bede potrafil wykazac sie znajomoscia dokladnej LICZBY
      PRZECZYTAN.

      A poza tym to czytam malo (razy).
      • nuzwykrzyknikiem Wierzę... 06.05.02, 13:18
        Ja wierzę, że są tacy, co liczą. Ja oczywiście nie liczę (tracę rachubę po 3), ale to kwestia osobowości, pamięci, podejścia do sprawy. Jeżeli ktoś pamięta, co robił o x godzinie ileś tam lat temu, a znam takie osoby, to tym bardziej może pamietać, że jakąś książkę czytał tyle a tyle razy. A raczej nie potrafi nie pamiętać:))
        • Gość: margit Re: Wierzę... IP: *.pool.mediaWays.net 01.06.02, 22:42
          nie licze.. ale co i raz,po dluzszej czy krotszej przerwie z potrzeby ducha
          zrodzonej chwila siegam do singerowskich opowiadan roznych i do milosci i
          wygnania (tez Singer), do Tuwima ,a ostatnimi laty(trudno - musze sie do tego
          przyznac) czesto,gesto do "Balsamow dla duszy". No i Sztaudyngera - Krople
          liryczne - to ksiazeczka bardzo od czytania sfatygowana.
    • asiall Najukochańsze książki 02.05.02, 08:21
      Nie liczę ILE razy przeczytałam daną książkę, ale wiem że sporo, ponieważ
      fragmenty znam niemal na pamięć.
      Krystyna Boglar - Nie głaskać kota pod włos (najukochańsza książka pod
      Słońcem!!!)
      Milne - Kubuś Puchatek i Chatka Puchatka
      WIększość książek Joanny Chmielewskiej
      Cała JEŻYCJADA Małgorzaty Musierowicz - po kolei i na wyrywki
      Astrid Lindgren - Dzieci z Bullerbyn
      Książki Pani Caroline B. Cooney
      "Samochodziki" Zbigniewa Nienackiego
      Krystyna Siesicka - zdecydowana większość tytułów
      Edmund Niziurski - wiele, wiele wspanialych dni
      Seria "Balsam dla Duszy"
      Hanna Ożogowska - "złotą kulę" Mama przynosiła mi z Biblioteki niezliczoną
      ilość razy:)))
      "Ania z Zielonego Wzgórza" i kontynuacje
      Inne książki Autorki ANI
      Uwielbiam czytać! nie wyobrażam sobie życia bez książek. jeżeli ktoś mi mówi że
      nie lubi czytać to mi ręce opadają. jak to możliwe że jeszcze nie spotkali tej
      SWOJEJ książki? Bardzo się cieszę, że trafiłam na to Forum, bo widzę tu mnóstwo
      takich samych zapaleńców jak ja:) Pozdrawiam bardzo serdecznie!
      Asia



      • Gość: ulka Re: Najukochańsze książki IP: *.jisedu.or.id 06.05.02, 11:19
        harry potter, 1 i druga czesc, bo sie je szybko czyta i my dzieci z dworca zoo,
        super, moim zdaniem jedna z najlpeszych ksiazek jakie w zyciu czytalam. ale
        lubie tez malgorzate musierowicz, chmielewska, tejemnice zielonej pieczeci,
        tolkiena tez, ale jest troche dlugi i nigdy nie mam czasu doczytac do konca.
    • Gość: annak Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.ph.ph.cox.net 10.05.02, 07:12
      JEZYCJADA
      mikolajek
      dzieci z bullerbyn
      ania z...
      tytus...
      JEZYCJADA
      • Gość: bluse Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 09:01

        Gość portalu: annak napisał(a):

        > JEZYCJADA
        > mikolajek
        > dzieci z bullerbyn
        > ania z...
        > tytus...
        > JEZYCJADA

        Ladna klamra kompozycyjna ;-)
    • Gość: Syrioosh Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.ludwikowice.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 13:15
      "Koniec wakacji" Janusza Domagalika. Świetna książka film też widziałem. Ale to
      było dawno. A teraz to często przeglądam przewodniki Marka Staffy.
    • Gość: Jonek Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 09:43
      Jestem naprawdę pod wrażeniem. Myślałem, ze jestem ostatnim żyjącym
      wielbicielem Lalki Prusa, a tu proszę. Inne tytuły się pokrywają, więc nie będę
      zanudzał... no, może troszeczkę: kiedyś - dzieci z Bulerbyn i Chatka Puchatka
      (Kubuś był nie do dostania w moich czasach). Trzecia książka z dzieciństwa
      tutaj się jeszcze nie pojawiła: Emil i detektywi. Poza tym Muminki (zwłaszcza
      opowiadania z doliny), Fizia Ponczoszanka (dla niewtajemniczonych jest to
      spolszczona Pippi Langstrumpf), Broszkiewicz - Długi deszczowy tydzień; Potem
      Niziurski, Nienacki, Minkowski - jak już zdobyłem, to czytałm po wiele razy.
      Oczywiście May: Winetu, Skarb, Old Schaterhand, London - Martin Eden, Elam
      Harnish, Bellew Zawierucha, Kroniki Narni, Tomek Sawyer i zwłaszcza Huck Finn -
      wiele razy, do oporu. Lem - Cyberiada i Pilot Pirx. O czywiście Mistrz i
      Małgorzata. Szogun. To tyle co pamiętam z najważniejszych.
      Pozdrawiam wszystkich nałogowych czytaczy.
      • Gość: sava Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 2.4.STABLE* / 192.168.100.* 14.05.02, 13:31
        Nikt nie wspomniał (a przynajmniej nie zauważyłam), o autorce Wywiadu z
        wampirem -> Anne Rice... Nie jestem zagorzałą wielbicielką akurat tej książki,
        ale często wracam do "Krzyku w niebiosa", który przez przypadek wpadł w moje
        ręce i teraz jako kompletnie zaczytany egzemplarz krąży wśród moich znajomych -
        > polecam, chociaż nieznanej wielkości nakład został dawno temu wyczerpany...
    • mirola Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 14.05.02, 09:59
      W ogóle nie uświadamiałam sobie jak wiele osób ma takie same gusty czytelnicze.
      Bardzo mnie to ucieszyło. Nikt do tej pory nie wspomniał o książkach Karola
      Olgierda Borhardta Znaczy Kapitan i Krążownik spod Samossiery. To była
      rewelacja mojej młodości. Miałam kilka zaczytanych egzemplarzy. Próbuję namówić
      do niej moje dzieci. Na razie bezskutecznie.
      Najnowsze odkrycie to Śmierć pięknych saren Oty Pavla, wymieniona już tutaj
      chyba dwukrotnie oraz Matka odchodzi Tadeusza RÓżewicza. Czytałam codziennie po
      kilka razy te same fragmenty wspomnień i wiersze, które po przeczytaniu
      wspomnień Różewicz zupełnie inaczej się rozumie.
    • Gość: JOnek Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 22:39
      Jeszcze dwie mi się przypomniały: Wspomniana już w tym wątku "Zabić drozda".
      Choć nie bardzo chce mi się wierzyć, że Harper Lee był kobietą. Już prędzej
      kopernik. Książka rewelacyjna, niestety nie czytana tyle razy ile bym chciał,
      bo mój młodszy brat też ją odkrył i wyniósł z domu.
      Ale książka nr 1 mojej wczesnej młodości to nie wspomniany tu dotąd "Hrabia
      Monte Christo". Czytałem go przez kilka lat do oporu. Niestety, egzemplarz jaki
      miałem był wyszperanym u babci na strychu przedwojennym wydaniem - bez
      ostatniego rozdziału. Toteż przez wiele lat mogłem sobie jedynie wypbrażać, co
      tam się na koniec stało. Kiedy po wielu latach dotarłem wreszcie do innego
      egzemplarza, okazało się że moje przypuszczenia nie były zbyt odległe od
      oryginału.
      Przy okazji okazało się za to, że różne wydania różnią się od siebie np. opisem
      uśmiercenia zbrodniarza na placu w Rzymie, czy wysokością majątku hrabiego M-
      Ch. Czy ktoś zwrócił na to uwagę?
      • zz3 Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 15.05.02, 00:14
        A "Trzej muszkieterowie"? Upominam sie o "Trzech muszkieterow".
        I o Dickensa. I o "Odyseje", uwazam ze przeklad Parandowskiego
        jest doskonaly.
    • Gość: JOnek Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 22:58
      Jak mogłem zapomnieć?! - "Ksiega dżungli" Kiplinga. Na pewnym etapie mego życia
      po prostu byłem Mowglim. Uwielbiałem też pytona Kaa...
    • Gość: Anza Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.prodigy.net.mx 14.05.02, 23:46
      Bardzo polecam ksiazke Gabriela García Marquez'a - "Doce Cuentos Peregrinos"
      cos jak "12 Opowiadañ z podrózy", czytalam ta ksiazke wiele razy, jest naprawde
      wspaniala. Takze polecam ogromnie "La casa de los espíritus" (czyli Dom
      Duchów), czy "La hija de la Fortuna",czyli cos jak "Szczesliwa córka" (nie znam
      tych tytulów po polsku)- Isabel Allende, "Contact" - Carla Sagana, która juz
      niedlugo nie bedzie miala liter, bo wyczytam wszystkie... po prawdzie ksiazka
      jest duzo lepsza od filmu.

      Pamieta ktos jeszcze ksiazke -"Ferdynand Wspanialy". Nie wiem dlaczego, ale od
      30 lat ma ja przy sobie.

      Pozdrowienia dla wszystkich zazartych czytleników.
      Anza
      • Gość: małgoś Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.ltk.com.pl 15.05.02, 15:06
        cóz nie będe orginalna:)
        z dzieciństwa - mikołajek, jeżycjada, zapałka na zakręcie
        a potem: niebezpieczne zwiazki
        mistrz i małgorzata
        wichrowe wzgórza
        duma i uprzedzenie
        rozważna i romantyczna
        troche to brzmi ckliwie ale cóż uwielbiam
        • tomi469 Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 26.05.02, 21:43
          "Władca pierścieni" - i to na długo przed filmem.
          • Gość: Marius Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.pl 31.05.02, 21:54
            Padało tutaj już tak wiele tytułów, ale ja chciałbym dodać kilka swoich,
            których wcześniej nie znalazłem w waszych postach:
            1. "Inkarnacja" Leonarda
            2. "Czarny Obelisk" Remarque
            3. "Terra Nostra" i inne pozycje Fuentesa
            A tak a'propos - Leonard to pseudonim - czy wiecie kto się pod nim kryje?

            Pozdrawiam,
            M
            • Gość: fiona Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 22:01
              Leonard to Michał Janik (1874-1948). Podaję za: Katalog Biblioteki Głównej UMK.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka