Gość: Yosso Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.02.02, 22:38 Wszystkie książki z serii "Mikołajek i .." Sempe i Goscinnego. Rewelacyjny humor jeszcze bardziej rewelacyjne rysunki. (najlepsza dla mnie "Mikołajek na wakacjach"). Odpowiedz Link Zgłoś
ellivia Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 12.02.02, 23:37 Gość portalu: Yosso napisał(a): > Wszystkie książki z serii "Mikołajek i .." Sempe i Goscinnego. Rewelacyjny > humor jeszcze bardziej rewelacyjne rysunki. (najlepsza dla mnie "Mikołajek na > wakacjach"). Kocham od dziecinstwa książki o Mikolajku. Wiele fragmentów znam na pamięć. Humor jest naprawde super Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 02.03.02, 11:10 Gość portalu: Yosso napisał(a): > Wszystkie książki z serii "Mikołajek i .." Sempe i Goscinnego. Rewelacyjny > humor jeszcze bardziej rewelacyjne rysunki. (najlepsza dla mnie "Mikołajek na > wakacjach"). Też uważam że Mikołajki są superowe ! Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 02.03.02, 11:12 quba napisał(a): > Gość portalu: Yosso napisał(a): > > > Wszystkie książki z serii "Mikołajek i .." Sempe i Goscinnego. Rewelacyjny > > > humor jeszcze bardziej rewelacyjne rysunki. (najlepsza dla mnie "Mikołajek > na > > wakacjach"). > > Też uważam że Mikołajki są superowe ! > Nie wiem czy wam już mówiłem, że też uważam, że Mikołajki są superowe ! Odpowiedz Link Zgłoś
ellivia Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 12.02.02, 23:30 Lubię się wczytywać w "Pannę Nikt". Narracja jest bardzo prosta, historia opowiedziana ciekawie-więc przyjemnie sie czyta.. Ale chodzi mi o odkrycie tzw. "drugiego dna", bo ta na pozór prosta opowiastka kryje w sobie cos więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapen Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.chello.pl 13.02.02, 01:25 Witkacy "Nienasycenie" Vonnegut "Kocia kołyska" Vonnegut "Syreny z Tytana" Stephen Fry "Hipopotam" Mrożek "Opowiadania" Lem "Dzienniki gwiazdowe" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qLKA Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 192.168.1.* 13.02.02, 01:47 oTA pAVEL "ŚMIERĆ PIĘKNYCH SAREN" WOODY ALLEN "BEZ PIÓR" HANNA OŻOGOWSKA "GŁOWA NA TRANZYSTORACH" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zig Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.sowa.com.pl 13.02.02, 10:16 "Pani Bovary" to ja + Ulysses (27 x) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hcnik Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.math.uu.se 16.02.02, 13:49 > + Ulysses (27 x) Respekt. Ale ile to moze zajac czasu ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mawi Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 212.41.132.* 13.02.02, 10:34 i jeszcze do wielu wymienionych wyzej dodam praktycznie wszystkie Alistairy MacLeany i Bellow Zawierucha Londona, ktory nigdy nie zawodzi, zeby mnie rozsmieszyc. Moim rekordem jest i chyba juz pozostanie Ania z Zielonego - wszystkie czesci czytane po nie wiem ile razy, na pewno grubo ponad sto. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 13.02.02, 10:19 Trylogia Sienkiewicza, a "Tajmnicę..." również czytałem ileś latemu kilka razy. Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 13.02.02, 10:31 Jane Eyre Ania z zielonego wzgórza (i cały dalszy ciąg) Pan Samochodzik Mistrz i Małgorzata Duma i uprzedzenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miranda Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.02.02, 11:32 Axel Munthe - Ksiązka czy opowieści z San Michele (mam słabą pamięć do tytułów) Stuart McLiam Wilson "Ulica Marzycieli" Astrid Lindgren Wszystkie a w szczególności "Dzieci z Bullerbyn"\. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryjek Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.waw.cdp.pl 13.02.02, 13:15 Ja mogę bez końca czytać 0/8/15 Kirsta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaha Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 14:38 Generalnie: Irving, Caldwell, Orwell, Marquez, Steinbeck, Chmielewska, Koonz, King, - kiedyś Muminki, Musierowicz, Samochodziki, Niziurski, Ożogowska The besty - Rok 1984, Na wschód od Edenu, Miłość w czasach zarazy, wszystko Chmielewskiej, itd Czy ktoś czyta też uważane przez niektórych za głupawe horrory w stylu Koonza, Kinga itp? Nic mi tak nie poprawia humoru... Pozdrawiam wszystkich wielbicieli Chmielewskiej :)))) Kiedyś po lekturze którejś z jej książek wybrałam się do kasyna w hotelu Mariot, żeby poczuć "ten dreszcz" :))) Czy ktoś oprócz mnie czytuje może Caldwella? jakoś nie zauważyłam ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szcz Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.czes.gazeta.pl 13.02.02, 15:39 Ja. Nie jest może moim superidolem, ale Sługa boży, Jenny, a zwłaszcza opowiadania (wyszedł taki duży, niebieski zbiór w latach 80.) całkiem, całkiem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: digan Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.babylon.tarman.pl 13.02.02, 19:29 Forrest Gump, Tolkien, Sapkowski i... PLASTUŚŚ!!!! JEEEE!!! PLASTUŚ GÓRĄ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zz4 Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 14.02.02, 00:04 Tolkien- Silmarillion, Wladca Pierscieni Sienkiewicz- Trylogia Bulhakow- Mistrz i Malgorzata Undset- Krystyna corka Lawransa E.T.A. Hoffmann- opowiadania Yeats- Hanrahan Rudy Dickens- Klub Pickwicka, Barnaba Rudge Chretien de Troyes- Perceval z Walii Walter von der Vogelweide Sagi islandzkie Odpowiedz Link Zgłoś
elfik Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 14.02.02, 11:27 zz4 napisał(a): > Tolkien- Silmarillion, Wladca Pierscieni Powiedz mi proszę, czy ten "Silamrillion" się rozkręci? Jestem na 60 stronie i już się tak zniechęciłam, że szok. Sięgnęłam po Silmarillion po lekturze Hobbita, który mnie wprost zauroczył i jestem jak na razie głęboko rozczarowana. Czy może tylko początek to takie flaki z olejem? Odpowiedz Link Zgłoś
zz4 Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 19.02.02, 01:07 Silmarillion jest po prostu inny niz Hobbit. A zwlaszcza Valaquenta. To jest cos w rodzaju kroniki, wiele spraw jest tylko krotko wspomnianych, i szybkiej akcji nie nalezy sie tu spodziewac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jimka Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 14.02.02, 11:02 FERDYDURKE-W.GOMBROWICZ NOWY WSPANIAŁY ŚWIAT-A.HUXLEY PAN SAMOCHODZIK-NIENACKI MIKOŁAJKI BURSA-WIERSZE WOJACZEK-WIERSZE WŁADCA PIERŚCIENI-TOLKIEN belladonnatuk@go2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodnik Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 192.168.1.* 14.02.02, 14:35 Uwielbiam czytać ulubione rzeczy po raz drugi, trzeci, czwarty...... Za pierwszym razem czasami tak szybko pochałaniam książkę, że umykają niektóre rzeczy, a odczytanie czegoś po raz kolejny pozwala wychwycić różne smaczki które nie zawsze wyłapuje się od razu. Moje ulubione czytadełka to : -oczywiście Tolkien (już chyba kilkanaćie razy - raz dwa razy pod rząd cały Władca) -Wiedźmin Sapkowskiego - całość chyba z pięć razy -Dan Simmons i jego cykl o Hyperionie(już chyba cztery razy) -Orson Scott Card - wszystko o Enderze (też kilka razy) -cykl o Ziemiomorzu Ursuli LeGuin (o kurcze tego już dawno nie czytałem) -cykl Piersa Anthony "Xanth" -Trylogia Sienkiewicz (to pewnie mój rekord bo chyba kilkanaćie razy) -cykl Maurica Druon "Królowie przeklęci" w młodych latach zaczytywałem się też Szklarskim (i przygody Tomka i "Złoto Gór Czarnych), uwielbiałem Niziurskiego. To tylko to co przypomina mi się teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
fifthav Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 14.02.02, 15:37 Wiele, wiele. Moim zdaniem najlepiej czyta się ksiązki przeznaczone dla młodych czytelników. Człowiek poznaje je jako dziecko, a potem na nowo odkrywa ich sens. Dla mnie to przede wszytskim książki z humoren, np. 'Piotrek zgubił dziadka oko, a Jasiek chce dożyc spokojnej starości" Lucyny Legut; dzienniki Adriana Mole'a Sue Townsend, "Opowieści z Narni". Wszystkim polecam "Zabić drozda" Harpera Lee - coś fntastycznego- wzruszająca, zabawna, świetny język! COOL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johndoe Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.*.*.* 15.02.02, 15:13 tez polecam. tylko jedna uwaga harper lee to kobieta :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muu Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 193.0.122.* 19.02.02, 14:50 Harper Lee to kobieta! To tak na marginesie. Rzeczywiście, to niesamowita książka! I ta narracja, emocjoinalna, trochę naiwne stwierdzenia, wczucie się w dziecięcą psychikę! Cudowne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.02.02, 18:47 Mały Książę - dla mnie jest nie do pokonania. Nie wiem ilerazy czytałam, ale wracam do niej bardzo często, kiedy jestem szczęśliwa i kiedy pojawiają się problemy - tam naprawdę jest dużo mądrości. Staram się zabierać ją ze sobą na wszelkie wyjazdy, lepiej się czuję jak mam ją pod ręką Muminki i wszelkie książki dzieciństwa - z biegiem lat coraz częściej twierdzę, że nie tylko są dla dzieci No i wszystko Dickensa - dla mnie gość był geniuszem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Samantha Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.kabel.telenet.be 16.02.02, 07:21 Basnie Andersena sa ponadczasowe (pelny zbior) oraz James Oliver Curvood - o zwierzetach jak Wloczegi Polnocy ,Szara wilczyca,Bari syn szarej wilczycy, Blyskawica ,..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al3 Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.statsbiblioteket.dk 16.02.02, 13:20 Najchetniej czytam siebie po angielsku, niemiecku,w skandynawskim, rosyjsku i wlosku. Hmm, jest co czytac, nieprawdaz?!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hcnik Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.math.uu.se 16.02.02, 13:46 Tak w skandynawskim jest co poczytac. I jescze australijskim, szwajcarskim i belgijskim... Gość portalu: al3 napisał(a): > Najchetniej czytam siebie po angielsku, niemiecku,w skandynawskim, rosyjsku i > wlosku. > Hmm, jest co czytac, nieprawdaz?!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.02.02, 18:28 na liczniku mam już trzy dychy i zawsze wracam do Poznania i rodziny Borejków! Gabrysia to mój ideał kobiety a starzy Borejkowie...hmm aż chce się starzeć. No i jeszcze Pulpecja i Nutria. A na wakacje zawsze "Ida Sierpniowa" Moi kumple zawsze ze mnie polewają jak wyskakuje z pytaniami czy wiedzą o co chodzi... "a o cfo chodzii" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.chello.pl 17.02.02, 19:47 I tu się zgodzę. Mam wszystkie książki Musierowicz z sagi rodziny Borejków. Są niezastąpione. Można je czytać setki razy, a za każdym razem inaczej. Jest w nich cos co przyciąga. Może uda mi się wciągnąć w to innych. Pozdrawiam - Anka z Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 216.41.29.* 16.02.02, 22:20 Samanta,czy Blyskawica to spolszczone imie psa Lampo z "O psie,ktory jezdzil koleja" ?.Jesli tak,to radze czytac raz na tydzien.Zawsze bedzie nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 216.41.29.* 16.02.02, 22:21 Gość portalu: Samantha napisał(a): > Basnie Andersena sa ponadczasowe (pelny zbior) > oraz James Oliver Curvood - o zwierzetach jak Wloczegi Polnocy ,Szara > wilczyca,Bari syn szarej wilczycy, Blyskawica ,..... Right,Samanta.na tym wyroslismy. Odpowiedz Link Zgłoś
zz4 Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 19.02.02, 01:10 Nareszcie ktos, kto lubi Dickensa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ern Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.monarch.vessel.int.slb.com 17.02.02, 06:56 "Black Hawk Down". Film "Helikopter w ogniu" (co za durne tlumaczenie) jest na niej oparty. Filmu nie widzialem, ale ksiazke polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ern Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.monarch.vessel.int.slb.com 17.02.02, 07:06 "Gra Endera" - Orson Scott Card "Limes Inferior" - Janusz Zajdel Komiksy: Kajko i Kokosz, Funky Kowal, Tytus, Kwapiszon, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e. Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.chello.pl 17.02.02, 13:18 Czytanie tej samej książki wiele razy to tak, jak słuchanie tej samej muzyki, żeby wywołać w sobie jakis nastrój lub przywołać ten zapamiętany, beztroski lub buntowniczy, tryskajacy mocą i energią lub nostalgiczny i tęskny. A u mnie to tak: 1. Dzieci z Bullerbyn (i ja i jakże z moich dzieci mamy swoje własne egzemplarze) 2. cykl Druona "Królowie przeklęci" 3. James Herriott i cykl o weterynarzu na angielskiej wsi 5. Rozmaite Agaty Christie 6. "Smażone zielone pomidory" 7. i jeszcze (tylko się nie śmiejcie) Wolter "Tak toczy się światek" ...a wogóle to trudno byłoby wyczerpać całą listę, liczącą kilka zatajonych półek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Psychol Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.02, 20:37 Harry Potter jest głupi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iw Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 193.0.73.* 19.02.02, 14:36 Gość portalu: Psychol napisał(a): > Harry Potter jest głupi! FAJNY NICK!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cubic Dzieci z Bulerbyn 17.02.02, 20:38 "Dzieci z Bulerbyn" Astrid Lingren (nie wiem jak się piszę). Jest to pierwsza ważna książka w moim życiu. Do tej pory potrafię otworzyć sobie książkę na chybił trafił i przeczytać przynajmniej jeden rozdział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 517 Re: Dzieci z Bulerbyn IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 01:10 "Podróż za jeden usmiech" RULEZ! chyba z 9 razy;) (mialem z 10 lat) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaa Re: Dzieci z Bulerbyn IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 16:41 cubic napisał(a): > "Dzieci z Bulerbyn" Astrid Lingren (nie wiem jak się piszę). Jest to pierwsza > ważna książka w moim życiu. Do tej pory potrafię otworzyć sobie książkę na > chybił trafił i przeczytać przynajmniej jeden rozdział. Nic dodac,nic ujac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia seria Mikołajka IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 13:50 Najlepszy (wg mnie) jest pierwszy tom "Rekreacje Mikołajka". W zamierzchłej przeszłości czytała tę książkę w radio Irena Kwiatkowska. Do tej pory dźwięczy mi jej głos, gdy zaglądam do książki. Na zły humor, depresję, smutek itd. - polecam. "Mikołajek i inne chłopaki", "Wakacje Mikołajka", "Joachim ma kłopoty". Autorami są Sempe i Gościnny - jeden z nich jest ilustratorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sari Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.ts.pl 18.02.02, 14:10 Wszystkie Samochodziki ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rubeus Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.acn.waw.pl 18.02.02, 17:34 "Tajemniczy opiekun" i jego kontynuacja "Kochany wrogu". Cykl "Świat dysku" pratcheta i wiele inych. (Za szybko czytam ksionzki i jak nie mam nic ciekawego to wracam do starych ) Odpowiedz Link Zgłoś
jones Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 18.02.02, 20:01 Dzieki! nie wiedzialam, ze Tajemniczy Opiekun ma kontynuacje. Wspaniale! Uwielbiam takze namietnie "Wszystko Czerwone" Chmielewskiej (i pare innych jej ksiazek), "Podroze z lososiem" Umberto Eco (duzo lepsze po angielsku), "Czterech Pancernych" - ale musi byc to pierwsze wydanie z lat 70- tych ze zdjeciami z filmu, wielkosci encyklopedii (ach to dziecinstwo!) Oprocz tego wszystkie ksiazki Kathie Reichs o Tempe Brennan ale nie wiem czy byly wydane po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rubeus Re tajemnioczy opiekun cd. IP: *.noname.net.icm.edu.pl 19.02.02, 12:01 Tylko trudno to dostać. Wyszła ta ksiązka w 1991 r. nakładem jakiejs malej oficyny z gdanska i nie bylo wznawaine. Moze za jakis czas wyda to Proszynski i S-ka ? Odpowiedz Link Zgłoś
jones Re: Re tajemnioczy opiekun cd. 19.02.02, 16:24 Mieszkam w angielsko-jezycznym kraju wiec gdzies w bibliotece sie znajdzie. Dzieki raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus Re: Re tajemnioczy opiekun cd. 19.02.02, 18:16 tytul orginalu "dear enemy". Odpowiedz Link Zgłoś
rkr Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 18.02.02, 23:36 Kubuś Puchatek - jak mam chandrę - zawsze pomaga! W dzieciństwie: najpierw "Vinnetou", coś takiego jak "Cudowna podróż" (chyba Selmy LagerloF?? tak to jakoś pamiętam, różne Londony, Curwoody - jak ja chciałam w podstawówce jechać na Alaskę! W liceum - Hemingway na okrągło (teraz zostały mi już tylko eskapady szlakiem Hemingway'a - czyli przy wspólnych wyjazdach ze znajomymi poznawanie miejscowych knajp - a i to rzadko). Na studiach na zajęciach z wojska (informacja dla młodych - były takie) albo dziergałam na drutach pod ławką, albo czytałam Remarque'a (jak to się piszE??!), też parę razy, bo byłam w romantycznym nastroju. Ulubiona teraz tzn. od około 20 lat: "Paragraf 22" - J.Hellera - nie ma drugiej takiej książki i choć znam ją naprawde nieżle, zawsze mnie wzruszy, rozbawi, skłoni do refleksji. Jest jeszcze wiele innych, które czytałam po kilka razy, ale nie chce mi się pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: natasza7 Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 09:58 Diabel w raju - H. Millera, a takze wszystko Kosinskiego - zwlaszcza Diabelskie drzewo Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magda_b Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 19.02.02, 14:48 A dla mnie niezmiennie od lat cała Jeżycjada, wracam do tego co roku i to przeważnie w takim czasie, w jakim toczy się akcja poszczególnych tomów. Wiem, że dla niektórych książki Musierowicz są naiwne, ale dla mnie to zawsze jest odskocznia od codzienności, pewien ładunek optymizmu i pozytywnych uczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no-name1 Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 195.217.253.* 19.02.02, 17:28 Nikt tu nie wspomnial o Lalce Prusa, wiec dorzuce swoje trzy slowa. Bezapelacyjnie Lalka wygrywa u mnie w konkurencji "ksiazka dziejowa". Piekna, wzruszaja, nie do zapomnienia. Wiem dla wielu ludzi to dluzyzna i nuda, ale ja naprawde wielu sceptykow do tej ksiazki przekonalam - mlodych ludzi, ktozy wczesniej zarzekali sie ze nie przeczytaja. Takze polecam wszystkim bo naprawde warto. Odpowiedz Link Zgłoś
youstynus Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 19.02.02, 17:53 Gość portalu: no-name1 napisał(a): > Nikt tu nie wspomnial o Lalce Prusa, wiec dorzuce swoje trzy slowa. > Bezapelacyjnie Lalka wygrywa u mnie w konkurencji "ksiazka dziejowa". Piekna, > wzruszaja, nie do zapomnienia. Wiem dla wielu ludzi to dluzyzna i nuda, ale ja > naprawde wielu sceptykow do tej ksiazki przekonalam - mlodych ludzi, ktozy > wczesniej zarzekali sie ze nie przeczytaja. Takze polecam wszystkim bo naprawde > > warto. przepraszam, rzeczywiscie zapomnialam o "Lalce". No i jeszcze dorzucam "Malego ksiecia" oraz "Sloneczniki" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e. Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.chello.pl 21.02.02, 13:44 Zgadzam się! Wiele osób ma do Lalki podejście wykoślawione przez nieszczęsny "obowiacek lekturowy" i piłowanie tego cuda bez sumienia na polskim. Ale tak naprawdę, to Lalka jest fantastyczna i doskonale nadaje się do czytania ulubionego. Sama to robiłam wiele razy, sięgnęłam także po "Kroniki" Prusa, to był bardzo fajny facet i miał sporo ciekawych rzeczy do powiedzenia.Dzieki za przypomnienie "Lalki". Ja bym jeszcze dołożyła "Chłopów", tak kojąco malarskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: 62.233.163.* 19.02.02, 18:12 Przede wszystkim "Maly ksiaze", bo czytany juz od dziecinstwa i ciagle z checia do niego wracam. "Zbrodnia i kara" bo nigdy mnie nie przestala fascynowac, opowiadania Cortazara, bo wciaz wywoluje u mnie zdziwieni trescia i forma... Co jeszcze? "Maja" Gaardnera i "Mistrz i Malgorzata" - niesamowite!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rkr Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy 19.02.02, 22:49 Gość portalu: j napisał(a): > "Zbrodnia i kara" bo nigdy mnie nie przestala fascynowac, "Mistrz i Malgorzata" - niesamowite!!!!!!! Jasne! Plus "Bracia Karamazow" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beryl Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.buffalo.dialup.pol.co.uk 20.02.02, 00:36 rkr napisał(a): > Gość portalu: j napisał(a): > > > "Zbrodnia i kara" bo nigdy mnie nie przestala fascynowac, "Mistrz i > Malgorzata" - niesamowite!!!!!!! Jasne! Plus "Bracia Karamazow" > Pozostaje wspomniec o "Idiocie"!....na dobry poczatek:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mipay Re: ksiazka ktora czytacie wiele razy IP: *.krakow.mtl.pl 20.02.02, 11:29 Bestseller polski 2002 Autor: Gość portalu: Pola Data: 02-02-2002 15:48 adres: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl Szanowni Państwo ! Chcę zainteresować Państwa najnowszą książką Janusza L. Sobolewskiego zatytułowaną "Misja(Papieskiej Róży)". Książkę wydało niezależne wydawnictwo Mamiko z Nowej Rudy w serii Sensacja, “Janusz L. Sobolewski, urodzony w 1954 r. w Lęborku,jest z wykształcenia "menedżerem" po Wydziale Organizacji i Zarządzania Przemysłem AGH w Krakowie (1981).Jest też znanym dziennikarzem, reporterem. Od września 1997: dziennikarzem niezależnym 1981 - 1997: dziennikarz w "Dzienniku Polskim", "Życiu Literackim", "Wieściach", "Gazecie Krakowskiej", "Faktach". Publikował we wszystkich ważniejszych tytułach prasowych. “Misja (Papieskiej Róży)” to powieść z pogranicza literatury faktu i political fiction. To powieść akcji z ważką fabułą, ekscytująca, dobrze napisana, oparta na autentycznych wydarzeniach, nie ustępująca w niczym światowym bestsellerom tego gatunku. Szeroki czytelnik znajdzie w niej sensację i wzruszenie.” "...wielowątkowa akcja powieści rozgrywa w Chinach i w Polsce..." "...Zachęcam do przeczytania tej interesujacej powieści, opartej na chińskich realiach, na wydarzeniach prawdziwych i prezentującej autentyczne postacie. Dodatkowy jej atut stanowi ukazanie walki politycznej w Europie Środkowej, w tym i w Polsce, obejmującej świat przestępczy i struktury policyjne." WIĘCEJ INFORMACJI O KSIĄŻCE, AUTORZE I WYDAWNICTWIE ZNAJDZIECIE PAŃSTWO NA STRONIE www.mamiko.pl "Czat prywatny" z Januszem L. Sobolewskim, autorem książki "Misja Papieskiej Róży", zarejestrowany na portalu "www.gazeta.pl" w dniu 13 lutego 2002 roku, godz. 9.30-10.30. Janusz L. Sobolewski: Witam wszystkich zaproszonych przeze mnie gości oraz wszystkich innych gości, nie znanych mi, a zaproszonych przez zaproszonych przeze mnie gości.... Sorry. Czyli witajcie wszyscy. A powodem spotkania jest dyskusja pewnego rodzaju, prowadzona w portalu www.gazeta.pl /Forum/Forum Humorum/Forum na plażę/ Bestseller polski 2002. Marek: Cześć, Janusz. Pal sześć dyskusja, powiedz lepiej, po kiego licha napisałeś książkę? Janusz L. Sobolewski: Trzeba było, Marku, trzeba było, dla dobra sprawy, by nam nie pluli w twarz...... Tak powiedziałby Dyzma? Winicjusz: Mnie pan nie zna, więc zapytam, czy czuje się pan Dyzmą? Marek: Ale odpowiedz, czemu napisałeś w tych czasach, kiedy ludzie nic nie czytają i nie kupują książek? Dla siebie? Janusz L. Sobolewski: I to jest dobre pytanie. Bynajmniej nie dla siebie. By dać świadectwo. Przepraszam, ale kogoś wielkiego zacytowałem, bynajmniej nie Dyzmę. Rola: Jakie świadectwo? Janusz L. Sobolewski: Dyskusja w "Forum" jest czatowa i O.K. Jest książka, można poczatować nawet humorzasto... Ale nikt nie wyczatował, że ja nie jestem powieściopisarzem, lecz reporterem. I ta książka też jest pewną zakamuflowaną formą reportażu. Ryś: Czyli to wszystko, co Pan napisał, jest zgodne z prawdą? Janusz L. Sobolewski: Posługuję się tu formułą: "oparte na faktach". To bezpieczna prawnie formuła. A zapewniam, że prawda jest w książce cała. Marek: Czyli prawdą jest według ciebie, że polskie służby specjalne organizowały wizytę Papieża w Chinach i nic z tego nie wyszło? Janusz L. Sobolewski: Jasne, zapytaj w UOP. Czy czytali moją książkę. Zdziwiłbyś się odpowiedzią. Jola: Co to jest UOP? Czym się mam zdziwić? Janusz L. Sobolewski: Urząd Ochrony Państwa. I UOP miał okazję zapoznać się z moją książką. Notabene kto wie, czy przypadkiem nie czytał jej jeszcze przed drukiem, bo w trakcie wydawania książki nastąpiło włamanie do drukarni "niezidentyfikowanych osobników" - tak mnie poinformował wydawca - i kradzież gotowego już komputerowego składu książki. Chyba nawet z komputerami. Z tego powodu wydanie książki uległo opóźnieniu. Kot: Ale co jest w książce takiego sensacyjnego, żeby aż... Janusz L. Sobolewski: Wie Pan, gdy piszę o szczegółach rywalizacji dwóch służb wywiadu chińskiego: Gonganbu i Guojia Anquanbu - to wiem, o czym piszę. Gdy opisuję Bao Tonga, to nie wymyślam człowieka. To facet z krwi i kości, który kto wie, czy się teraz nie odezwie. Niech Pan zadzwoni do Ambasady ChRL w Warszawie to Panu powiedzą. Niech pan zapyta Chińczyków o pewne sprawy, bo z wiarygodnego źródła wiem, że książkę analizują. Gdy piszę, że w Mysłowicach konkretnego dnia wyleciała w powietrze konkretna hurtownia cytrusów, a pewien funkcjonariusz policji współpracował dawniej ze Stasi, czyli "ubecją NRD", to nie kłamię. I wtedy, gdy wykazuję, że nasze elity władzy współpracowwały z mafią różnego kalibru. Grzegorz: Zdradź, jak się tego wszystkiego dowiedziałeś? Jola: Przecież w telewizji mówili. Grzegorz: Skoro mówisz, że to prawda, to musisz mieć to udokumentowane. Janusz L. Sobolewski: Słusznie. Wszystkie cytowane w książce dokumenty są do obrony. Ryś: No to jest to książka political fiction, czy nie? Wydawca twierdzi, że tak. Janusz L. Sobolewski: To "sfabularyzowany reportaż", a wydawca (www.mamiko.pl) nie musi wiedzieć wszystkiego... Adam: W takim razie czemu sfabularyzowany? Janusz L. Sobolewski: To najważniejsze pytanie. Najprościej byłoby powiedzieć, że dla własnego bezpieczeństwa. By nie polec w sądzie. I taka jest prawda. W tym stanie rzeczy zawsze można wykpić się formułą "political fiction" i wszelkie oskarżenia ośmieszyć. Ale prawdą jest też i to, że nie wszystkie opisane wydarzenia mam solidnie udokumentowane. Po prostu nie było na to rady. Pewne wydarzenia są prawdziwe, niestety nie w pełni udokumentowane. Winicjusz: To pana pierwsza tego typu książka? Janusz L. Sobolewski: Trzecia - w ten sposób pisana. Dwie poprzednie dotyczyły przedwojennego złotego Funduszu Obrony Narodowej oraz pewnej ucieczki z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Kot: Co to znaczy "w ten sposób pisana"? Janusz L. Sobolewski: W każdym przypadku źródłem moich informacji jest konkretny, oczywiście zawsze inny człowiek, którego relacje i wspomnienia zarejestrowałem reportersko. Zdradzę tajemnicę, że osoba, która stanowiła źródło moich informacji o misji "Papieskiej Róży", występuje w książce na trzecim-czwartym planie. Proszę nie pytać, kto to, bo nie powiem, mimo iż ów bohater książki ukryty jest pod pseudonimem. Marek: Myślę, że i tak dużo nam powiedziałeś. Powinieneś teraz czekać aż ktoś sfilmuje twoją książkę w Hollywood, wtedy to będzie HIT. Janusz L. Sobolewski: Dziękuję za perspektywy... Pewnie się uśmiechniesz, ale ta książka trafiła już pod pewien adres w Beverly Hills... Marek: Żartujesz? Janusz L. Sobolewski: Nie, nie żartuję. Adam: Chyba sobie kupię tę książkę. Janusz L. Sobolewski: Powodzenia... i wszystkim dziękuję za czas i uwagę. Cześć i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś