IP: *.chello.pl 09.09.03, 10:28
czy ktoś to czytał?
słychać mały szumek na temat tej książki, ale mam wrażenie, że to tylko media
o niej szumią. czy kolejny raz coś jest na siłę promowane, czy książka jest
naprawdę warta przeczytania? ja jestem trochę nieufny co do szumu medialnego,
bo zawsze może się okazać, że to jakiś kolejny klon Whartona, czy innej
Grocholi
jakieś sugestie? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: millie Re: Życie Pi IP: *.lshtm.ac.uk 09.09.03, 13:27
      czytalam i bardzo mi sie podobalo. nie wstrzasnela mna co prawda ta ksiazka,
      ale na pewno nie jest podobna do niczego co kiedykolwiek czytalam. bardzo
      interesujace pole do religijnych i filozoficznych przemyslen!
      pozdr
      • Gość: viosna Re: Życie Pi IP: 213.17.239.* 09.09.03, 18:26
        Moim zdaniem to bardzo dobra książka. Ma wszystko czego potrzeba, by czytelnik
        ani przez moment nie pożałował, że po nią sięgnął: fascynującego głównego
        bohatera, oryginalną fabułę, dużą dozę humoru, przewrotne zakończenie i - jest
        bardzo dobrze napisana.
        Co warte podkreślenia - wzbudza refleksje i zostaje na dłużej. Ja czytałam ją
        jakiś rok temu (w oryginale) i cieszę się, że pojawiła się w Polsce, bo z
        czystym sumieniem mogę ją polecać.
        pozdr.
        v.
        • yagnieszka Re: Życie Pi 09.09.03, 18:41
          Tez czytalam kilka miesiecy temu, zaraz po nagrodzie ale lekko sie nudzilam.
          Urocze to jest i sprawnie napisane ale jakos takie "bez miesa". Polecam jednak,
          oczywiscie, bardzo goraco, bo jakze nie polecac naszej literatury
          kanadyjskiej? :)
          • staua Re: Z˙ycie Pi 13.09.03, 22:58
            wyciagam, wyglada na to, ze bedzie jeszcze zainteresowanie tym watkiem
            (sama dzis zastanawialam sie nad zakupem Zycia Pi, ale w koncu
            wybralam Eggersa...ale Pi doczeka sie zakupu, wiec ciekawa jestem
            opinii)
            --------------------------
            Hotul se teme sa fie furat
    • gph jeszcze jeden rozbitek 15.09.03, 14:56
      na szczęście ratuje sie około zakończenia.

      miejscami irytujące, miejscami nudne, miejscami kompletnie bzdurne (opowieści
      jak to w zoo zwierzaki się świetnie czują /z początku/, o wyspie, i parę innych)

      żeby genialne - nie powiedziałbym.
      ale do przeczytania.
    • Gość: taniej Re: Życie Pi IP: *.bv.pl 16.09.03, 09:46
      jestem w trakcie czytania i na razie se tak mi się podoba. ameryki w konserwach
      autor raczej nie odkrywa. mam nadzieję, że dalej będzie lepiej :)
    • Gość: li Re: Życie Pi IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 13:44
      och- zdecydowanie lepsze niz Grochola Coelho itp
      moze faktycznie nie jest to ksiazka, bez której nie będę mogła żyć ale warta
      przeczytania- mnie najbardziej podobał się motyw drugiej wersji zdarzeń ;)
      pozdrawiam
      Li
    • Gość: Krra Moglo byc lepsze IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 14:32
      Owszem, czyta sie, ma duzo ciekawych informacji o zwierzetach i to takich
      trudno dostepnych nawet w książce do zoologii.Duzo rozważan o religii -
      średnio odkrywczych. Sam pomysl szalenie ciekawy, wykonanie średnie i mocno
      przegadane.
      • gph Re: Moglo byc lepsze 17.09.03, 16:04
        Gość portalu: Krra napisał(a):

        > Owszem, czyta sie, ma duzo ciekawych informacji o zwierzetach i to takich
        > trudno dostepnych nawet w książce do zoologii.

        fifi.. tylko pytanie czy niedostępność owych informacji nie wynika z tego, że
        zrodziły się w umyśle pana autora...
    • taaniej Re: Życie Pi 29.09.03, 11:06
      skończyłam czytać to odkurzam wątek.
      książka warta przeczytania choćby dla zakończenia. właściwie fabuła toczy się
      cały czas trochę kanciasto, momentami nudnawo ale koniec to mistrzostwo!
      polecam
    • marzec3 RATUNKU! 30.09.03, 20:13
      Nic nudniejszego mnie ostatnio nie spotkalo. Nurt literacki ktory idealnie
      wspolgra z innymi ciekawymi nurtami w rodzaju fengshui, new age i taichi. Czy
      cos w tym guscie. I ”Zycie Pi” to jest wlasnie takie literackie fengshui. Olga
      Tokarczuk dla zoologow. Poczatkujacych zoologow. Z przeblyskami dobrego humoru
      tlumacza.

      PS. EMPiK - oddajcie moje pieniadze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka