Romans prowincjonalny

IP: 212.33.85.* 05.11.03, 13:04
Mimo intrygującego tytułu, który przyciągnął również moją uwagę,
nie spodziewałbym się zbyt wielu potencjalnych czytelników
Prowincjonalny romans...bohaterowie...prowincjonalna fabuła...
Klasyczny obrazek zamknięty w ramy zbędnego opowiadania o
codziennych już dziś problemach... "Przeolotna miłość",
efemeryczne uczucia niespełnionego poety i osobowości o silnej
potrzebie indywiduacji w dużym mieście... niepełnione marzenia i
pragnienia bez pola realizacji...
Subiektyna ocena w miarę obiektywnej rzeczywistości treści
książki, dokonała się już dawno u współczesnego czytelnika.
Czytelnika, który wie dziś znacznie więcej o problemach
człowieka, niż autor, który te właśnie prawdy próbuje nam
przekazać. Z tej perspektywy "Romans prowincjonalny" wydaje się
archaicznym znaleziskiem przypadkowego wieczoru i
niespodziewanego miejsca.
Z wyrazami szacunku dla autora...
krytyczny recenzent
Pełna wersja