26.04.10, 17:11
tak czesto psuje zycie i relacje ale nie musi oznaczac konca :)
najlepiej z tym walczyc :)
www.banzaj.pl/Rutyna-w-zwiazku-jak-ja-zwalczyc-7442.html
Obserwuj wątek
    • sisi_kecz Re: rutyna? 26.04.10, 20:37
      MOże nie najszczęśliwsze określenie z tą rutyną.
      Są osoby, które lubią powtarzalne czynności, rozkład dnia, zakres
      obowiazków, sposób bycia partnera w określonych sytuacjach.
      Nie zawsze rutyna to jest samo zło, bo np. może dużo rzeczy
      ułatwiać, usprawniać. Robimy cos rutynowo od lat w ten sposób i
      oszczedzamy cenny czas, który zamiast spedzic na ustalaniu nowych
      sposobów wykorzystujemy na milsze sprawy.

      Osobiscie, niestety nie mam żadnej litości dla rutyny. Taki mam
      charakter, że wykonując 5 raz tak samo, tę samą czynność już mam
      alergiczną wysypkę- to fragment ogólnie roztrzepanego i niezbyt
      twardego charakteru oraz zamiłowania do nowości, eksperymentów i
      zmian.

      Moj men lubi we mnie tę ceche.Jako typowa konserwa obserwuje moje
      skoki tematyczno- hobbistyczno-nastrojowe z rozbawieniem i
      zadziwieniem.
      Nie grozi nam rutyna, bo:

      albo rutyna albo ja ;)

      duze pozdro!!!

      Mąż działa mi bez przerwy,
      raz na zmysły , raz na nerwy"
      Sztaudynger

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka