Dodaj do ulubionych

Farbowanie cipki

09.05.10, 13:32
Chcę coś zmienić. Wiem, że mój mąż fantazjuje o innych. Sam się przyznał. Nie
jestem w stanie mu zaproponować trójkąta. Za bardzo jestem zaborcza :)) Stąd -
Pytanie do facetów. Zamierzam przefarbować pasek na cipce z ciemnej na blond??
Kupiłam farbę.
Czy szkoda zachodu??

Byłam dłuuugo gładziutka, ostatnio mam paseczek.
Może inne pomysły?? Pliss...
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: Farbowanie cipki 09.05.10, 14:18
      ale po jaka cholere???
      myslisz, ze jak sobie tam farbniesz cipsko, to on przestanie
      fantazjowac?
      nie no wez...
    • izabella9.0 buhaha 09.05.10, 14:24
      nie no błagam bez jaj :DDD i co to niby ma dać ?



      • coill Re: buhaha 09.05.10, 15:07
        a to nie mozesz pofarbowac i sprawdzic, to jkas zyciowa decyzja ze z watek z tej
        okazji? to jak pofarbujesz to co, rok beda odrastac na cipie? HAHA
    • all_my_senses Re: Farbowanie cipki 09.05.10, 16:20
      myślisz, że jak ufarbujesz to on przestanie fantazjować o innych? nie wiesz, że to co cudze jest ciekawsze?
      farbuj do woli byleby ci nie zaszła jakąś paskudą
    • rosapulchra-0 Re: Farbowanie cipki 09.05.10, 19:10
      jeden znajomy czarnoskóry powiedział mi, że wiek nie ma znaczenia - cipka to
      cipka, jak walić to walić.
    • kawusia37 Re: Farbowanie cipki 09.05.10, 22:24
      kobieto daj sobie siana z tym farbowaniem buhahah i tak będzie miec fantazje nawet podczas seksu z Toba ;)
      • nimfomankaa Re: Farbowanie cipki 09.05.10, 22:56
        jeśli fantazjuje o innych kobietach to chyba zmiana koloru nic tu nie da -nawet
        jak przefarbujesz włosy na głowie - każda kobieta jest inna i w każdej musi
        kręcić go coś innego skoro o nich fantazjuje
    • bia_my Re: Farbowanie cipki 10.05.10, 09:07
      A jak tak nie sądzę...
      Po 1: punkt dla ciebie, że szukasz jak "podrkęcić" swojego mężczyznę. Każdy to
      doceni. (jak moja żona widząc moje "roztargnienie" założyłaby do łóżka
      pończoszki z pasem i pomalowała na czerwono paznokietki to na pewno bym to
      zauważył...).
      Po 2: jak widzisz, że go kręci coś..to zawsze można poświntuszyć przy seksie i
      wypytać czego pragnie i szuka..
      Po 3: jak to są inne...to ...może zaproponuj mu wirtualne "wejście" tej drugiej
      do waszego łóżka. A przy okazji możesz zaprosić innego samca - więc będzie was
      już czworo w łóżku. Oczywiście "wirtualnie"... jak to zrobić..hmm..jest parę
      sposobów..
      Podsumowując farbując cipkę spełniasz fantazje nie jednego faceta...sprawdź czy
      nie swojego także;)

      APEL: Panie - inicjatywa TEŻ leży w waszych dłoniach, stopach, ustach..
      • all_my_senses Re: Farbowanie cipki 10.05.10, 18:36
        APEL: Panie - inicjatywa TEŻ leży w waszych dłoniach, stopach, ustach..

        rany, chciałbyś, żeby Ci to stopą zrobiła?wow
        • sisi_kecz Re: Nie tylko dziurkami, wgłębieniami też;) 10.05.10, 20:36

          all_my_senses napisała:

          > APEL: Panie - inicjatywa TEŻ leży w waszych dłoniach, stopach,
          ustach..
          >
          > rany, chciałbyś, żeby Ci to stopą zrobiła?wow

          Nie żyj w niewiedzy, poszerz horyzonty seksualne,
          wpisz sobie w wyszukiwarkę: foot fetish, foot job, feet sex, itp.
          • all_my_senses Re: Nie tylko dziurkami, wgłębieniami też;) 11.05.10, 17:50
            nie matrw się o moją eduakcję seksualną paniusiu, martw się o swoją
      • krzysztof-lis Re: Farbowanie cipki 10.05.10, 19:19
        > Po 3: jak to są inne...to ...może zaproponuj mu wirtualne "wejście" tej drugiej
        > do waszego łóżka. A przy okazji możesz zaprosić innego samca - więc będzie was
        > już czworo w łóżku. Oczywiście "wirtualnie"... jak to zrobić..hmm..jest parę
        > sposobów..

        Co masz na myśli, bo nie bardzo to sobie wyobrażam...
        • jakniejatokto Re: Farbowanie cipki 10.05.10, 22:35
          No można, można. Poopowiadać sobie w łóżku można, pofantazjować o "tej trzeciej"
          na głos itd. itp. Jak się chce, to się da :)
          • bia_my Re: Farbowanie cipki 11.05.10, 09:10
            Odpowiem 1 na 2 wątki:
            1) stopami: tak to lekki fetysz ale jak się w to wgłębi to i stopy i buciki i
            pończoszki ... (mógłbym zrobić cały wykład z prezentacją;))
            2) zaprosić trzeciego...
            można i mówić podczas seksu
            ale i można "właczyć" kamerkę i patrzeć co ten trzeci robi jak my się kochamy;)
            • sammy-jo Re: Farbowanie cipki 11.05.10, 16:07
              DO BIA-MY,

              Dzięki za zrozumienie i pochwałę, że próbuję podkręcić facet :)) Generalnie
              widać, wszyscy tu biadolą- nikt nie szuka sposobów. Ja też mam w łóżku od czasu
              do czasu posuchę, a zbyt młoda a to jestem- oboje mamy po 29 lat. Ale jak się
              przeglądam w męskich spojrzeniach, to wnioskuję, że stać mnie jeszcze, by faceta
              swojego podniecić. Dużo informacji znalazłam na temat farbowania na stronach
              amerykańskich. Widać w Polsce dziewczyny jeszcze się krygują, nie chce im się
              nic farbować. Jedynie co to moda na wzorki robione szablonami.

              Zrobić się woskiem na łyso to nie sztuka. Ja 6 lat temu zrobiłam sobie inicjały
              mojego chłopaka henną na wysokości dołu brzucha. zachwycony był !
              • arronia Re: Farbowanie cipki 11.05.10, 16:20
                Ano właśnie mnie też zaskoczyła niemal jednomyślnie negatywna reakcja.
                Nawet jak to nie rozwiąże problemu monotonii (samo na pewno nie), to
                przecież można się bawić. Nawet nie "po coś". Po co tyle powagi? Włosy
                na głowie można sobie przefarbowywać na tych na łonie nie? To jakaś
                wielka perwersja?
                • izabella9.0 Re: Farbowanie cipki 11.05.10, 17:02
                  raczej głupota a nie perwersja, a jeszcze większa głupota kiedy chce się przefarbować na dole tylko po to żeby partner nie fantazjował na
                  temat innych kobiet ( myślisz ze to możliwe ? ja myśle ze farbowana
                  cipka niczego nie zmieni )a jeszcze większa głupota kiedy się wierzy
                  ze farbowana cipka to długotrwały lek na rutynę ..

                  boszzz wiara w cudowną moc farbowanej cipki- nie no bez jaj
                  • arronia Re: Farbowanie cipki 11.05.10, 19:37
                    > ja myśle ze farbowana
                    > cipka niczego nie zmieni

                    Z podejściem "to nic nie da", należałoby pewnie poprzestać na jednych
                    jeansach, jednej koszulce, jednej piżamce, jednym kroju bielizny,
                    jednej fryzurze na całe życie itd. Cokolwiek więcej - e, a po co? To
                    nic nie da, i tak jesteśmy skazani na wygaśnięcie ognia. Jasne, sama
                    żonglerka akcesoriami to mało, ale czy używanie akcesoriów do zabawy
                    coś szkodzi? Jest "głupie"?

                    Używanie ich również zabawy "w kogo innego". To chyba nic
                    niesłychanego, odgrywanie scenek, bawienie się rolami? Ludziom się
                    zdarza ;) Wcale niekoniecznie głupim ludziom. A skoro w użyciu w
                    łóżkowych przebirankach może się zdarzyć błyszcząca sukienka, krwisty
                    gorset czy peruka, to czemu nie farbowanie własnego łona? Gra,
                    zabawa, teatr - to nie musi oddalać.

                    To farbowanie i cudowanie może być właśnie akceptacją tego, że się
                    fantazjuje czasem o innych. Zaakceptowaniem i zaprzęgnięciem tego
                    mechanizmu, żeby działał dla związku a nie przeciw niemu.

                    > a jeszcze większa głupota kiedy się wierzy
                    > ze farbowana cipka to długotrwały lek na rutynę ..

                    Sama, na pewno nie. Ale otwartość na różne "mądrzejsze" bądź
                    "głupsze" pomysły chyba ma coś wspólnego z tym lekiem...
                    • izabella9.0 Re: Farbowanie cipki 11.05.10, 19:56
                      porównujesz jeansy czy koszulkę do absurdalnego farbowania cipki dorabiając do tego ideologie - spoko :D

                      "To nic nie da, i tak jesteśmy skazani na wygaśnięcie ognia. "

                      a kto tak napisał? fajnie jest wymyślać żeby poprzeć swoja teorie ?

                      co maja akcesoria do farbowania cipki bo upatruje się w tym lek na skłonności partnera do fantazji: ( jakby nie patrzeć mężczyźni fantazjują na temat innych kobiet - "farbnieta " cipka nic nie
                      zmieni a już na pewno-nie na dłuższa metę...a po co potem kolczyka se
                      sprawi na dole ?)


                      aaa farbnie se cipkę i będzie kimś innym haha - dobre :DDDDDD

                      "To chyba nic niesłychanego, odgrywanie scenek, bawienie się rolami?
                      "
                      a czy ja pisze ze to cos złego ? wszak w poście było nie o
                      przebierankach tylko o farbnieciu cipki - i ten pomysł nazywam głupim
                      i bezcelowym .Nie wiem po co mieszasz w to inne zabawy , podpinając
                      je pod post autorki i wmawiając mi ze uważam je za głupie ?

                      "to czemu nie farbowanie własnego łona?"

                      bo to jest głupie a juz na pewno z powodu pobudek i oczekiwań które
                      wymieniła autorka.






              • all_my_senses Re: Farbowanie cipki 11.05.10, 17:48
                to nie ma sie czego dziwić, że po 6 latach on myśli o innych cipka, twoja mu się już opatrzyła, tak, że żadne wzorki, kolorki i inne nic nie poradzą...
                • sammy-jo Re: Farbowanie cipki 11.05.10, 18:46
                  Ale Wy złośliwi jesteście... To nie ma być jedyne panaceum na rutynę. Akcja
                  obejmuje więcej zagadnień. Byłam ciekawa, czy ktoś próbował. Gdyby to była
                  codzienność i powszechność, to bym nie pytała. A tu w odpowiedzi wyłącznie
                  krytyka tych, co sfrustrowani na forum o braku seksu siedzą.
                  • all_my_senses Re: Farbowanie cipki 11.05.10, 19:20
                    dlaczego od razu sfrustrowani? wyluzuj...każdy pisze, co chce, jeśli nie chcesz opinii również negatywnych, a tylko pozytywnych- to nie pisz tutaj o sobie...

                    a jak umieszczasz swoje wątki, to "przyjmij na klate" też pośmianie się z Ciebie
                    • cyklista6 Re: Farbowanie cipki 12.05.10, 10:11
                      A mnie tam ten pomysł się podoba - bo to oznacza, że kobieta myśli o seksie,
                      fantazjuje na ten temat, chce jakoś uatrakcyjnić ich seks. Jak dla mnie, jako
                      faceta, to byłby ogromny plus.
              • bia_my Re: Farbowanie cipki 12.05.10, 13:25
                hmm...podrzucisz adresy stron (tych amerykańskich) ;) może na prv? ;)
                • sammy-jo Re: Farbowanie cipki 13.05.10, 18:13
                  \przykładowo:

                  www.bettybeauty.com/press/people.html
                  www.shopinprivate.com/smbicopuhady.html
                  www.bettybeauty.com/
                  womenshealth.about.com/b/2005/07/26/is-it-safe-to-dye-pubic-hair.htm
                  womenshealth.about.com/od/womenshealthandbeauty/ht/dyebodyhair.htm
    • yoric Re: Farbowanie cipki 16.05.10, 00:19
      Fantazjują wszyscy, tylko nie każdy się przyznaje.

      Żadna zmiana wyglądu nie jest w stanie temu zapobiec (nb. poszukaj "efekt
      Coolidge'a").

      Co nie znaczy, że nie warto nic zmieniać. Warto. Wszystkie wpisy krytykantów
      zaznacz, skopiuj do pliku, wydrukuj, zwiń w kulkę i wyrzuć do kosza. A potem
      przefarbuj włosy.

      Warto zmieniać fryzurę na górze i dole, zmieniać stroje, pozycje, wprowadzać
      łóżkowe nowinki i łamać kolejne tabu (byle nie za często, bo się szybko
      skończą). Zmiana może nie pomóc, ale stagnacja szkodzi na pewno.
      • urquhart Re: Farbowanie cipki 16.05.10, 09:27
        yoric napisał:
        > Fantazjują wszyscy, tylko nie każdy się przyznaje.

        Izdebski utrzymywał że w przebieranki w sypialni urozmaica seks raptem 1,5% par w kraju. Dlaczego kwestionujesz że żadna zmiana nie jest w stanie zapobiec efektowi Coolidge'a, skoro seksuolodzy utrzymują że przebieranki i odgrywanie ról redukuje znacznie i skutecznie ten efekt o ile jest przekonywujące?

        W temacie cipki, wszystkie odmiany są fajne, jakkolwiek barwienie tylko cipki akurat na rudo przy braku innych cech rudzielca (dużo piegów itd) kojarzyło mi sie bardziej z monstrualnym działaniem miesiączki... :)
        • sammy-jo Re: Farbowanie cipki 16.05.10, 15:41
          To będzie blond, nie rudy. Wiem, że czerwony źle się kojarzy.Farba kupiona. Mam
          też szablony z gazety. chyba zrobię trojkącik lub pasek.

          Uwielbiam przebieranki. Mam strój kelnereczki :))Mój mąż czasem prosi bym sie
          przebrała w białe podkolanówki, spódniczkę w krate plus kucyki i tak robię od
          czasu do czasu.

          teraz chcę mieć blond kłaki jak Sharon Stone :))
          • all_my_senses Re: Farbowanie cipki 16.05.10, 16:00
            sammy-jo napisała:

            Uwielbiam przebieranki. Mam strój kelnereczki :))Mój mąż czasem prosi bym sie
            > przebrała w białe podkolanówki, spódniczkę w krate plus kucyki i tak robię od
            > czasu do czasu.

            Ale jazda...białe podkolanówki noszą dziewczynki, czyzby Twój facet lubił dzieci? Fantazjuje o seksie pedo?

            I z czego się tu cieszyć?
            • urquhart Re: Farbowanie cipki 16.05.10, 17:30
              all_my_senses napisała:
              > Ale jazda...białe podkolanówki noszą dziewczynki, czyzby Twój facet lubił dziec
              > i? Fantazjuje o seksie pedo?

              Taa, a jak na przykład lubi przebieranki sadomacho pewniakiem fantazjuje o
              sadystycznym wypruwaniu kobietom flaków przy świetle księżyca...
              Fantazji zakazać jak nic!

              • sisi_kecz Re: Farbowanie cipki 16.05.10, 22:05
                jak na przykład lubi przebieranki sadomacho pewniakiem fantazjuje o
                > sadystycznym wypruwaniu kobietom flaków przy świetle księżyca...'
                raczej jest owcą w pracy i siedzi pod obcasem szefowej ;)))

                Byłam z facetem, który przyznał że fantazjuje o laskach w
                podkolanówkach. Całe dzieciństwo biegałam w podkolanówkach i
                uwielbiałam je. Ten facet mi przypomniał i nich. Nogi Bozia darowała
                mi dość długie i szczupłe, a starą dupą jeszcze wtedy nie byłam,
                więc...
                W ramach niespodzianki zakupiłam wiec kilka par na nasz pierwszy z
                tym facetem wyjazd wakacyjny.
                Było fajnie z tymi podkolanówkami, ale w sumie po realizacji
                fantazji, całkiem mu przeszło i przestał mi o tym wspominać.
                Żadnej skłonności ku lolitkom u tego facia nie zauważyłam.
                Czasami jak sie po latach kontaktujemy, to zawsze ten seks w
                podkolanówkach miło wspomina. To jest seryjny babiarz, wiec mam
                drobną satysfakcję, że czymś na jego rekordowej liscie kobiet się
                wyróżniłam ;)

                Uwielbiam fantazje, bo są niegroźne w swoim wyuzdaniu:))
                • all_my_senses Re: Farbowanie cipki 17.05.10, 17:12
                  sisi napisała:

                  To jest seryjny babiarz, wiec mam
                  > drobną satysfakcję, że czymś na jego rekordowej liscie kobiet się
                  > wyróżniłam ;)

                  dobrze, że nie wyróżnił Cię czymś w stylu HIV lub inną "przyjemnością", jak na seryjnego babiarza przystało...
                  hehehehehhehehe
                  >
                  • sisi_kecz Re: Farbowanie cipki 17.05.10, 20:25
                    Nie łażę z facetami do łóżka na pierwszej randce, najpierw wywiad
                    zbieram a tamten kiedy go poznałam, to dopiero drugą dwudziestkę
                    zaczynał (chodzi mi o ilość panien).
                    Odkąd zostałam mamą, to wymagałam też świstka ze świeżym badaniem na
                    HIV i WZWtypu BiC (reszta wenerycznych jest uleczalna).
                    Nie żebym dbała o bachory, ale te swiadczenia na dzieci i ulgi
                    prorodzinne, to gruby kąsek i nie darowałabym sobie gdyby mi
                    przepadł;)

                    A taki superbabiarz to zresztą dba o siebie i swojego małego,
                    bez kondoma nie wchodzi ;)

                    Coś tam jeszcze Cię w związku z moja osobą nurtuje?
                    Na osłodę Twojemu pragnieniu znalezienia dziury w sisi,
                    dodam, że z czarnoskórym nie spałam i jak sie czasem uprę,
                    to mi to doskwiera (bo mogłam i przepadło ;/)

                    mam nadzieję, że Cie pocieszyłam.
                    • all_my_senses Re: Farbowanie cipki 19.05.10, 19:34
                      udzieliłam Ci odpowiedzi, ale została wykasowana, więc nie umieszczę znów, co o Tobie myślę, bo znów skasują, Twoja dupa- Twoja sprawa, mnie nic do niej, aż taka nurtująca nie jesteś-paniusiu
    • bruswszechmogacy Re: Farbowanie cipki 16.05.10, 20:13
      sammy-jo napisała:

      > Chcę coś zmienić. Wiem, że mój mąż fantazjuje o innych. Sam się przyznał. Nie
      > jestem w stanie mu zaproponować trójkąta. Za bardzo jestem zaborcza :)) Stąd -
      > Pytanie do facetów. Zamierzam przefarbować pasek na cipce z ciemnej na blond??
      > Kupiłam farbę.
      > Czy szkoda zachodu??
      >
      > Byłam dłuuugo gładziutka, ostatnio mam paseczek.
      > Może inne pomysły?? Pliss...
      Witam
      Według mnie to najlepiej zrobisz jak przypomnisz sobie jak się kochaliście kiedyś, Poszukaj zdjęć z tamtych czasów, Przyjrzyj się jak sie wtedy ubierałaś jakie nosiłaś kiecki jak się uśmiechałaś. Może on potrzebuje tego ciepła które mu wtedy dałaś, anie wpatrywać się w twoją bruzdę. Myślę, że masz duży temperament i go wydymałaś już na wiele sposobów, ale to co podnosi wszystko to ruch... Nowe przeżycia, np. no nie wiem skoczcie ze spadochronem, albo pochodźcie po górach. Daj mu sie . Pozdrawiam
      • bruswszechmogacy Re: Farbowanie cipki 16.05.10, 20:22
        Faceci to wzrokowcy...
        Wszystkie dodatki zmiany stroju czy wyglądu bardzo nas kręcą.
        Ale wszystko musi być ze smakiem, bez pośpiechu, spontanicznie.
        Wyobraźnia jest bardzo ważna... uwodź go ale nienachalnie.
        I delikatnie prowokuj innych facetów, żeby im ślinka ciekła na twój widok...
        ale z wyczuciem
    • kasitza Re: Farbowanie cipki 19.05.10, 16:13
      juz farbowalas? jesli nie, to blagam nie farbuj. Kobieto farby
      zawieraja tyle chemii, ze ty tego organu juz mozesz nie uzyc, nie
      mowiac juz o siadaniu lub jezdzie na rowerze...

      ale serio. ty tak serio?
      • gomory Re: Farbowanie cipki 19.05.10, 16:29
        Mi sie wydaje, ze z lekka przesadzasz. W koncu jestesmy ludzmi XXI
        wieku udopornionymi na nowoczesna chemie. Zawisza Czarny po
        zjedzeniu parowki z promocji w Tesco zszedlby po 10 minutach, ale
        nam nawet sensacje zoladkowe nie groza :). No jakby kobieta
        codziennie, smarowala sobie wnetrze pochwy farba do wlosow to
        mogloby sie podraznieniami skonczyc. Ale raz w zyciu owlosienie
        lonowe w innym kolorze nie zamknie rzeczonej cipki na wieki ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka