zorka64
03.06.10, 10:16
Tak, tak jestem żoną singielką z 23-letnim stażem małżeńskim. Tak było od samego początku mojego małżeństwa. Mąż nigdy nie uczestniczył
w moim życiu. Mimo moich próśb nigdy nie robiliśmy nic razem tzn. osobna kasa, zero wyjazdów, seks (?) skończył się bardzo szybko-może po dwóch-trzech latach małżeństwa. Dzieci nie mamy. Jestem osobą zamkniętą, skrytą unikam ludzi bo czym się tu chwalić? Wszystko doprowadziło mnie do ciężkiej depresji od 20 lat jestem na antydepresantach. Nie znam mojego męża nie wiem nic o jego przeszłości. Mąż nie utrzymuje kontaktów z rodziną. Mój post zamieściłam tutaj bo najbardziej brakuje mi bliskości, seksu, tak bardzo chcę się przytulić do kogoś. Postanowiłam coś z tym zrobić chcę odejść od męża stanowimy toksyczne "małżeństwo". Nie mam pojęcia jak wyjść z tego. Przez te lata stałam się wielką samotniczką wstydziłam się mojej sytuacji nie chciałam żadnych pytań - ciągle byłam sama. Starałam się chodziłam do psychologa ale nic to mi nie dało. To były suche rozmowy. Teraz postanowiłam ma 46 lat i muszę coś zrobić z życiem. Nie będzie to łatwe- nie ufam nikomu.
Nic nie przychodzi mi do głowy.