Dodaj do ulubionych

Sprawdzam!

19.08.10, 09:44

W nawiązaniu do wątku o kasie w związkach:

www.styl.pl/magazyn/felietony/krystyna-kofta/news-twarz-pokerzystki,nId,293223

Czyli jak to nic nie chroni przed nieuczciwością najbliższych nam
osób :(

Smutne to, że nikomu nie można zaufać tak do końca. A może trzeba?
Co o tym myślicie?

Jak czytam takie artykuły pozostaje mi niesmak. Traktowac wlasnego
chłopa jak potencjalnego złodzieja? Zaufać a poźniej 'zostać na
lodzie'? tak źle i tak niedobrze... tracę wiarę w zwykłą ludzką
poczciwość :(
Obserwuj wątek
    • ditchdoc Re: Sprawdzam! 19.08.10, 13:31
      m00nlight napisała:

      > Jak czytam takie artykuły pozostaje mi niesmak. Traktowac wlasnego
      > chłopa jak potencjalnego złodzieja? Zaufać a poźniej 'zostać na
      > lodzie'? tak źle i tak niedobrze... tracę wiarę w zwykłą ludzką
      > poczciwość :(

      Przeciez Ty nie pracujesz, maz raczej nie bedzie kradl ze swojego domu wiec nie
      masz sie czego bac ;D

      Nawet jakbym sie Bog wie jak zakochal i nie widzial czysto to zobowiazalem
      swojego dobrego kolege, brata i ojca zeby nie pozwolili mi wchodzic w zwiazek
      malzenski bez kompletnego majatkowego oddzielenia mojego od jej tak zeby w
      przypadku rozwodu nie utrzymywac do konca zycia bylej bo jej sie poziom zycia
      obnizyl. Mam tez nie wydawac wiecej pieniedzy na kobiete niz ona na mnie, bywam
      przesadnie szczodry w obdarywowaniu zwlaszcza swojej kobiety. Ponoc powodem jest
      niska samoocena, nie wiem, moze ;)

      Nie doszukuje sie zdrad czy zlodziejstwa ale wiem juz ze nawet najslodsza,
      milutka i kochana kobieta w ciagu dnia moze zmienic sie w wyrachowana, wierutna
      szmate dla ktorej tak samo nagle stales sie nie tyle nikim, co najwiekszym wrogiem.

      Analogicznie jest z mezczyznami. Podstarzalych, bogatych kobiet ktore uwierzyly
      w prawdziwa milosc 25 letniego staliona jest pewnie wiele. To naiwne. Szkoda mi
      ich ale sa glupie.

      Jednemu koledze ostatnio wmusilem papiery przed malzenstwem ale musialem go
      dlugo przekonywac. Ona zajebista dupa, blondyna, cialo a'la "sporty", sliczna i
      seksowna ale widac po niej ze nie jednego kutasa ssala, nie dwa i nie dziesiec
      ;). On malo atrakcyjny, mial jedna babe, otyly, niesmialy no ale zarabia znaczna
      wielokrotnosc warszawskiej sredniej. Panienka podpisala ale teraz mnie szczerze
      nienawidzi czego nie miala smialosci mi powiedziec, od niego wiem ze grubo mnie
      smaruje, ze kobiet nienawidze, ze jej nienawidze, ze jestem pojebany, ze pewnie
      mi nie staje itd ;).

      Takie rzeczy jak w artykule pewnie sie zdarzaja, coz, przykre dlatego trzeba
      swoje chronic papierami, niezaleznie od tego jak sie kocha i jak niedorzeczny
      wydaje sie pomysl ze ten "ktos" moglby nas tak ograc.
      • zakletawmarmur Re: Sprawdzam! 19.08.10, 16:24
        > Analogicznie jest z mezczyznami. Podstarzalych, bogatych kobiet
        ktore uwierzyly
        > w prawdziwa milosc 25 letniego staliona jest pewnie wiele. To
        naiwne. Szkoda mi
        > ich ale sa glupie.

        Skąd wiesz czy wierzyły? Może miały świadomość o co chodzi? Mogły
        przecież dojść do wniosku, że lepiej jest mieć takie młode,
        atrakcyjne ciałko koło siebie, niż starego ale majętnego flaka. Są
        ludzie którzy mając dom, super samochody i mega tv, będa marzyć o
        jachcie i daczy w górach. Są też tacy, którym jacht potrzebny do
        szczęścia już nie będzie i będą woleli np. zaadoptowac 17-letnią
        dziewczynę z Tajlandii;-) Młody kochanek zamiast kolejnych 30 par
        butów wydaje mi się całkiem logicznym rozwiązaniem:-)
        • ditchdoc Re: Sprawdzam! 19.08.10, 23:04
          zakletawmarmur napisała:

          > Skąd wiesz czy wierzyły? Może miały świadomość o co chodzi? Mogły
          > przecież dojść do wniosku, że lepiej jest mieć takie młode,
          > atrakcyjne ciałko koło siebie, niż starego ale majętnego flaka. Są
          > ludzie którzy mając dom, super samochody i mega tv, będa marzyć o
          > jachcie i daczy w górach. Są też tacy, którym jacht potrzebny do
          > szczęścia już nie będzie i będą woleli np. zaadoptowac 17-letnią
          > dziewczynę z Tajlandii;-) Młody kochanek zamiast kolejnych 30 par
          > butów wydaje mi się całkiem logicznym rozwiązaniem:-)
          >

          bo koles z reguly zawija sie z jej majatkiem ;)

          mowie o glupich ktore wierza ze sa z nimi dla ich samych, tak jak mloda dupa ze
          starym prykiem, z reguly bogatym.
      • martus101 Re: Sprawdzam! 19.08.10, 21:23
        ditchdot, wszystko co piszesz ok,zgadzam się,ale dlaczego oceniasz ludzi po
        wyglądzie??

        Osobiście mnie to dotknęło,bo jestem bardzo atrakcyjna i bardzo często,ba
        właściwie zawsze,że ludzie ocenią a później przy bliższym poznaniu
        przepraszają,że wydali na mnie osąd taki czy taki.Wyobraź sobie,że jestem w
        związku z kimś wyjątkowym i bardzo dbam o to co mam i kogo mam.Jednak w dalszym
        ciągu sama płacę rachunki i jestem niezależna finansowo.Nie potrafię nawet
        pomyśleć o tym,że mogłabym go prosić o pieniądze czy oczekiwać,żeby był
        "sponsorem".Jestem szczęśliwa i to wystarcza,a wcale nie szukałam.

        • ditchdoc Re: Sprawdzam! 19.08.10, 23:05
          martus101 napisała:

          > ditchdot, wszystko co piszesz ok,zgadzam się,ale dlaczego oceniasz ludzi po
          > wyglądzie??
          >
          > Osobiście mnie to dotknęło,bo jestem bardzo atrakcyjna i bardzo często,ba
          > właściwie zawsze,że ludzie ocenią a później przy bliższym poznaniu
          > przepraszają,że wydali na mnie osąd taki czy taki.Wyobraź sobie,że jestem w
          > związku z kimś wyjątkowym i bardzo dbam o to co mam i kogo mam.Jednak w dalszym
          > ciągu sama płacę rachunki i jestem niezależna finansowo.Nie potrafię nawet
          > pomyśleć o tym,że mogłabym go prosić o pieniądze czy oczekiwać,żeby był
          > "sponsorem".Jestem szczęśliwa i to wystarcza,a wcale nie szukałam.
          >

          zdarza mi sie generalizowac, wiadomo, sa wyjatki ale raczej rzadkie

          Tobie gratuluje i szczerze zycze szczescia w przyszlosci :)
          • martus101 do ditchdot Dziękuję i również życzę powodzenia:) 20.08.10, 21:24
        • songo3000 Re: Sprawdzam! 20.08.10, 01:01
          Tak BTW. Oceniamy po wyglądzie bo najpierw widzimy a dopiero później rozmawiamy.
          Powoli się to zmienia w dobie komunikatorów. Powoli.
    • zakletawmarmur Re: Sprawdzam! 19.08.10, 16:02
      Prawda jest taka, że wiele rzeczy można przewidzieć...
      Jeśli jesteśmy w związku z kombinatorem, który oszukuje szefa,
      znajomych, panią ze sklepu to nie powinniśmy się spodziewać, że nas
      kiedyś lepiej potraktuje.
      Trudno mi sobie wyobrazić, że żyjąc z kim pod jednym dachem załóżmy
      przez rok nie można ocenić poziomu cwaniactwa tej osoby.

      Może czasami polega na tym, że części kobiet to pasuje. Podoba im
      się, że ich facet jest taki cwany, podciągają to pod "zaradność
      życiową". Stara kumpela cieszyło, że jej facet tak dobrze kombinuje,
      żeby eks dziewczynie alimentów na dziecko nie płacić. Jak myślisz
      czy po tych dziesięciu latach facet płaci alimenty na jej dziecko?

      W związku jestem zwolenniczką zaufania, dlatego przy wyborze
      partnera bardzo ważne dla mnie było, czy jest uczciwy. Takimi ludźmi
      staram też się otaczać. Z ludźmi z którymi żyć muszę stosuję zasadę
      ograniczonego zaufania. Obserwuje, poznaje i dostosowuje poziom
      zaufania do konkretnej osoby i sytuacji:-)

      Nie jestem jednak nadmiernie podejrzliwa względem mężczyzn. Nie
      sprawdzam, nie mam lękow, mojemu facetowi ufam w 100%. Trudno mi
      sobie wyobrazić, jak ważny by musiał mieć powód, żeby oskubać mnie z
      kasy:-)

      Mój eks facet (jak na ironie najbardziej zamożny) oszukiwał mnie na
      kasie. Po rozstaniu nie chciał mi zwrócić mojej złotej biżuterii i
      całej kasy, która był mi dłużny (wtedy było to dla mnie bardzo dużo
      pieniędzy). Musze przyznać, że w ciągu tych 2,5 roku zdążylam już
      sobie wyrobić zdanie o nim (choć byłam wtedy głupiutka nastolatką) i
      wiedziałam, że tak będzie. Nie miałam jednak zamiaru płakać za tym
      wszystkim co przez niego straciłam:-) Potraktowałam to jak życiową
      lekcje a przede wszystkim uwolniłam sie od niego i mam czyste
      sumienie a to są rzeczy bezcenne. Pieniądze to tylko pieniądze,
      najważniejsze rzeczy i tak są za darmo:-)
    • lilyrush Re: Sprawdzam! 21.08.10, 19:35
      ja na rozdzielności majątkowej w moim małżeństwie wyszłam marnie bo wykończyłam
      i urządziłam eksowi mieszkanie, a odeszłam z niczym. A papier był podpisany,
      żeby on nie ruszył mojego mieszkania i mógł wziąć swój kredyt. Rożnie to bywa.
      Mogę niby iść cywilnie do sądu, ale pieniądze-rzecz nabyta a ja wole mój spokój

      Teraz wiem jedno- w zwiazku z facetem nie pozbawię sie na pewno mojego
      mieszkania, do którego w każdym momencie będę w stanie wrócić!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka