Dodaj do ulubionych

Kochanka doskonała...

21.11.10, 17:09
jakie ma cechy?co robi?jak robi?jak się zachowuje wymarzona kochanka???Taka za którą w ogień byście...Ciekawa jestem opinii...
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Kochanka doskonała... 21.11.10, 18:44
      Źle trafiłaś tu teraz ciężarne dyskutują o forsie i sprzątaniu.
      • moonogamistka Re: Kochanka doskonała... 21.11.10, 19:16
        wystarczy ze jest INNA i OBCA;) niz dotychczasowa kobieta:) panowie zaznaczali to wielokrotnie;)
        • jesod Re: Kochanka doskonała... 21.11.10, 19:33
          moonogamistka napisała:
          > wystarczy ze jest INNA i OBCA;) niz dotychczasowa kobieta:) panowie zaznaczali
          > to wielokrotnie;)

          Wiesz, bo facet facetowi nierówny, a niektórzy to kategoria totalnych dupków (niestety) potrafiących żyć i funkcjonować zgodnie z jedyną zasadą "cudze chwalicie swego nie znacie" i tak jest dobrze, a może nawe jeszcze lepiej - przynajmniej dla nich.
          Do wszystkiego są w stanie dorobić swoją jedynie słuszną teorię i trzeba pozwolić im z nią żyć. Blichtr mami i kusi... W związku z czym przemierzają trasę Koziołka Matołka z wielkim samozaparciem. :)

          • kretynofil Z punktu widzenia faceta... 23.11.10, 10:51
            ...kochanka doskonala to kobieta ktora rozumie meskie kompleksy i fobie, ale nie wykorzystuje ich przeciwko nam. To kobieta ktora sprawia ze w tej najintymniejszej sytuacji mozemy uwierzyc ze jestesmy tymi za jakich chcielibysmy uchodzic...

            Przyklad: jesli konkretny facet ma potrzebe dominacji to jego "kochanka doskonala" da mu odczuc w lozku ze dominuje - nawet jesli na co dzien jest hetera i sciera tym facetem podloge :) Dla innego faceta "kochanka doskonala" go zwiaze i zdominuje - bo bedzie on mial dosyc podejmowania decyzji, noszenia calego swiata na swoich barkach.

            Ktos tu wspomnial o "kobiecie innej i obcej" - coz, wystarczy zeby byla ta sama tylko zachowywala sie czasami inaczej. To wymaga sporo odwagi i wiadra zaufania do siebie nawzajem - ale wlasnie sypialnia jest najlepszym miejscem do budowania tego zaufania.

            Czytam teraz:

            merlin.pl/Jak-kochac-sie-z-ta-sama-osoba-do-konca-zycia-i-wciaz-to-lubic_Dagmar-O-prime-Connor/browse/product/1,780351.html

            ...i polecam to kazdemu kto chcialby troche lepiej zrozumiec swoja seksualnosc w zwiazku. To naprawde niesamowita ksiazka ukazujaca cala game absurdow, stereotypow, rol ktore ograniczaja nas w lozku; autorka nie tylko je obnaza i diagnozuje - ale tez pokazuje jak sobie z nimi radzic. Naprawde warto!
            • jesod Re: Z punktu widzenia obydwojga 23.11.10, 11:24
              kretynofil napisał:
              > ...kochanka doskonala to kobieta ktora rozumie meskie kompleksy i fobie, ale ni
              > e wykorzystuje ich przeciwko nam.

              Nie tylko kompleksy i fobie, ale całokształt psychiczny i fizyczny - odbieranie człowieka, takim jaki on jest naprawdę i akceptowanie. To dopiero daje możliwość dostrojenia się.

              kretynofil napisał:
              > To kobieta ktora sprawia ze w tej najintymnie jszej sytuacji mozemy uwierzyc ze jestesmy
              > tymi za jakich chcielibysmy uchodzic

              To raczej nie chodzi o uwierzenie że jesteśmy tymi za jakich chcielibyśmy uchodzić , bo jest to forma somooszukiwania się, ale o możliwość bycia sobą - takimi jakimi naprawdę jesteśmy.

              • kretynofil Ale wlasnie o to chodzi... 23.11.10, 11:43
                > Nie tylko kompleksy i fobie, ale całokształt psychiczny i fizyczny - odbieranie człowieka, takim jaki on jest naprawdę i akceptowanie.

                No tak. Oczywiscie. Tyle tylko ze latwo jest akceptowac w drugiej osobie to co dobre, co nam sie podoba. Wlasnie rzecz w tym zeby wykorzystac te slabosci, zeby pomoc sie z nimi zmierzyc.

                > To raczej nie chodzi o uwierzenie że jesteśmy tymi za jakich chcielibyśmy uchodzić , bo jest to forma somooszukiwania się, ale o możliwość bycia sobą (...)

                Ale wlasnie o to oszukiwanie chodzi. Chcialabys w lozku uslyszec ze calkiem niezla jestes, ale Zuzia lepiej "ciagnela", Baska miala fajniejszy biust, a Gienia fajniej jeczala?

                Zeby seks naprawde byl "magiczny" to musi byc w nim troche magii - a magia to wlasnie oszustwo. Co z tego ze te wszystkie slodkosci (sprosnosci?) ktore sobie szepczemy do uszka to nieprawda/polprawda/cwiercprawda? Wazne ze dobrze sie z tym czujemy...

                Generalnie, bo czuje ze zaraz bedzie awantura na forum: facet Cie caluje nie tam gdzie trzeba, masz trzy mozliwosci:
                - beznadziejna kochanka wzdycha i czeka az skonczy,
                - mniej beznadziejna kochanka zaczyna go strofowac,
                - umiarkowana kochanka udaje ze wszystko jest oki, wijac sie w udawanym orgazmie,
                - dobra kochanka delikatnie kieruje partnera we wlasciwe miejsce,
                - doskonala kochanka mruczy z zadowolenia, wplata facetowi palce we wlosy i wyprezajac sie niezauwazalnie przesuwa jego glowe tam gdzie chce byc calowana - i natychmiast daje do zrozumienia ze to jest to czego tygrysy chca najbardziej.

                Rozumiesz? W najlepszym przypadku facet nie ma wrazenia ze cos spieprzyl, wydaje mu sie ze jest ogierem - a kobieta dostaje to co chciala. Wszyscy sa szczesliwi...
            • shelmahh Re: Z punktu widzenia faceta... 23.11.10, 11:29
              idealna kochanka to idealna kochanka..nie znajdziemy jej w publikacjach ani opisach w encyklopedii..

              teoria nie działa w tym temacie w sumie bo są to sprawy dość proste, nieskomplikowane, nie wymagające wchodzenia głębiej w temat jej osobowości..

              Kochanka powinna mieć:
              - piękne ciało,
              - przepiękne piersi,
              - najzgrabniejszy tyłek na świecie,
              - zgrabne nogi,
              - intelekt,
              - mądrość,
              - doświadczenie w łóżku,
              - otwartość (w łóżku)
              - inicjatywę,
              - aksamitny głos,
              - duży temperament,

              tylko tyle i aż tyle...
              • jesod Re: Z punktu widzenia faceta... 23.11.10, 11:39
                shelmahh napisał:
                > Kochanka powinna mieć:
                (....)
                > tylko tyle i aż tyle...

                Naiwny jesteś albo dzieciak jeszcze..... :)
                Dobra kochanka/kochanek powinna/nien mieć to "COŚ" co przyciąga, kusi i podnieca, zaspokaja i uspokaja psychicznie i fizycznie sprawiając, że właśnie z tym kimś chcemy być i kochamy go/ją takim jaki/a jest.



                • kretynofil Hihihihihihi... 23.11.10, 11:48
                  > Dobra kochanka/kochanek powinna/nien mieć to "COŚ" co przyciąga, kusi i podnieca, zaspokaja i uspokaja psychicznie i fizycznie sprawiając, że właśnie z tym kimś chcemy być i kochamy go/ją takim jaki/a jest.

                  "To cos" jest bardzo wygodne. Zawsze mozna potem uznac ze "tego czegos" nie bylo ;)

                  Przeczytaj ksiazke ktora podlinkowalem w poprzednim poscie - to moze do Ciebie dotrze ze "to cos" to kwintesencja lekow, wstydu, niepewnosci. "To cos" nie istnieje, to wygodny wytrych otwierajacy drzwi za ktorymi mozna sie schowac kiedy sie zle ze soba czujemy...

                  A co do kochania kogos "takim jakim jest" - to smiac mi sie chce. Cos takiego moze napisac tylko narcyz, ktoremu sie wydaje ze jest idealny ;)
                  • jesod Śmiej się do woli 23.11.10, 13:01
                    kretynofil napisał:
                    > A co do kochania kogos "takim jakim jest" - to smiac mi sie chce. Cos takiego m
                    > oze napisac tylko narcyz, ktoremu sie wydaje ze jest idealny ;)

                    W takim razie, śmiej się do woli, ponieważ mi odechciało się już rozmawiać w takich klimatach, chociaż miałam szczery zamiar (mimo braku czasu) odpowiedzieć Tobie na poprzedni post.
                    Nie lubię męskiej napastliwości w udowadnianiu swoich racji

                    A propos, podlinkowanej książki..... Całej prawdy o życiu, a tym samym, o wszystkich relacjach męsko- damskich nie da się zawrzeć w całej bibliotece świata i jednocześnie sprowadzić do określonego szablonu.
                    • kretynofil To zegnam w takim razie ;) 23.11.10, 13:14
                      > W takim razie, śmiej się do woli, ponieważ mi odechciało się już rozmawiać w takich klimatach

                      Jakich klimatach? Moze na przyklad takich:

                      > Nie lubię męskiej napastliwości w udowadnianiu swoich racji

                      Oooo. A ja nie lubie szantazu emocjonalnego pod tytulem "kochaj mnie taka jaka jestem i juz" - a jak sie nie zgadzasz to to jest meska napastliwosc, zuuuuuooooo i nieeedobro.

                      > A propos, podlinkowanej książki..... Całej prawdy o życiu, a tym samym, o wszystkich relacjach męsko- damskich nie da się zawrzeć w całej bibliotece świata i jednocześnie sprowadzić do określonego szablonu.

                      Na pewno da sie tam zawrzec wzorzec dominujacej, zakompleksionej i przerazonej perspektywa odsloniecia "miekkiego brzuszka" kobiety, ktora tak jest przyzwyczajona do narzucania innym swojej wizji swiata ze w sugestii przeczytania ciekawej ksiazki na temat stereotypow i rol seksualnych dostrzegla zagrozenie, nazwala ja meska napastliwoscia, rzucila szantazem emocjonalnym i przez sofizmat rozszerzenia (poprzez sugestie "zawarcia calej prawdy o zyciu") probowala osmieszyc zagrozenie.

                      Tak, o takich kobietach - i jak im pomoc - tez mozna poczytac w tej ksiazce ;)
                      • jesod Re: :( 23.11.10, 13:44
                        Uffff, nareszcie dałeś sobie upust! Wyżyłeś się.... ? Poczułeś się z tym lepiej?
                        A ja tylko, chciałam chwilę porozmawiać.....
                        • kretynofil Hihihihihihi ;) 23.11.10, 15:09
                          > Uffff, nareszcie dałeś sobie upust!

                          Skad pomysl ze potrzebowalem to zrobic?

                          > Wyżyłeś się.... ?

                          Nie. Czemu mialbym?

                          > Poczułeś się z tym lepiej?

                          Nie. Czemu tak uwazasz?

                          > A ja tylko, chciałam chwilę porozmawiać.....

                          To trzeba bylo rozmawiac zamiast histeryzowac na kazda delikatna sugestie ze ludzie moga probowac cos w sobie zmienic dla swojego partnera...

                          To samo zreszta dotyczy drugiego rozmowcy - na ktorego bez chwili zastanowienia i bez cienia sensu wyskoczylas ze szczyl i glupek. Kto tu sie wyzywa i probuje sobie ulzyc?
                          • shelmahh Re: Hihihihihihi ;) 23.11.10, 15:23
                            słuszna uwaga,że naskoczył na mnie ;)

                      • aga999929 Re: To zegnam w takim razie ;) 23.11.10, 18:18
                        Mój facet akceotuje mnie taką jaka jestem i dlatego czuję się bezpiecznie w związku. Nie znaczy to że nie dałby mi odczuć gdyby uważał że mogłbym coś zmienić w sobie ale nawet wtedy służyłoby to mojemu dobru na przykład rozwojowi a nie spełnianiu jego oczekiwań.Dla niego zrobiłabym wszystko i wspaniałe jest że nic nie mueszę. Przy okazji. Z moich doświadczeń wynika iż 90% facetów skupia się wyłącznie na zaspokajaniu siebie. Myślałam, iż tak musi być dopuki nie spotakałam mężczyznę który udowodnił, że wcale nie. Miałam szczęście, że trafiłam na część tych 10% zainteresowanych dawaniem a nie tylko braniem.
                • shelmahh Re: Z punktu widzenia faceta... 23.11.10, 11:54
                  ani naiwny, ani dzieciak

                  wszystkie cechy jakie opisałem są tożsame z "przyciąga, kusi i podnieca, zaspokaja i uspokaja psychicznie i fizycznie"

                  w mojej ocenie to super fizyczność + intelekt :)
                  • jesod Z Twojego punktu widzenia 23.11.10, 13:16
                    shelmahh napisał:
                    > w mojej ocenie to super fizyczność + intelekt :)

                    Dobrze, iż zaznaczyłeś: "w mojej ocenie". To wiele wyjaśnia.....
                    Jednak Twoja ocena pozostaje nadal jedynie Twoją - nie jest reprezentatywana dla całej męskiej populacji. :)
                    Natomiast zestaw, który przedstawiłeś jest na pewno pożądany w sferze marzeń, które rzeczywistość często weryfikuje.

                    • shelmahh Re: Z Twojego punktu widzenia 23.11.10, 14:50
                      no z mojego ;) trudno mi mówić za innych..
              • moge3h Re: Z punktu widzenia faceta... 23.11.10, 15:24
                a gdzie kwestia poruszenia indywidulności.Mi sie na przykład stwierdzam podoba konkretny typ kobiety szczególnie jeśli chodzi o wygląd. Mam swoje upodobania tak samo odnośnie osobowości, cech. Mam jakieś geny, które powodują, że reaguję mocniej lub słabiej na inne. itd. Taka kochanka jak opisane poniżej to chyba jakaś standardowa na pokaz np dla prezesów ,aby koledzy zazdrościli!!!
                • shelmahh Re: Z punktu widzenia faceta... 23.11.10, 15:41
                  ale szukasz kochanki czy ja masz a moze miales?

                  pisze na podstawie swoich doswiadczen..nie teoretyzuje :)

                  opisz w takim razie jaka jest ta, ktorej idealu szukasz

                  pzdr
                • kretynofil Wiesz, to jest jakby oczywiste... 23.11.10, 15:45
                  > Mi sie na przykład stwierdzam podoba konkretny typ kobiety szczególnie jeśli chodzi o wygląd.

                  No to raczej kobieta ktora nie wpada w ten "typ" raczej nie zostanie Twoja kochanka - nie wspominajac o Twojej kochance idealnej, prawda?

                  A jako ze w tym watku postanowilem (dla odmiany) poudawac grzecznego i niepyskatego to daruje sobie dygresje na temat "typow" urody ;)
            • kawitator Re: Z punktu widzenia faceta... 23.11.10, 15:49

              O Ty który lubisz prawie wszystkich forumowiczów :-)
              ponieważ napisałeś

              Czytam teraz:
              merlin.pl/Jak-kochac-sie-z-ta-sama-osoba-do-konca-zycia-i-wciaz-to-lubic_Dagmar-O-prime-Connor/browse/product/1,780351.html

              ...i polecam to kazdemu kto chcialby troche lepiej zrozumiec swoja seksualnosc w zwiazku. To naprawde niesamowita ksiazka ukazujaca cala game absurdow, stereotypow, rol ktore ograniczaja nas w lozku; autorka nie tylko je obnaza i diagnozuje - ale tez pokazuje jak sobie z nimi radzic. Naprawde warto!

              Jeżeli po przeczytaniu do koca w dalszym ciągu będziesz tak uważał to proszę o wpisanie postu w podwieszonym na górze wątku - Polecane lektury
              Taka działalność pro publico bono coby wieść o takich pozycjach się szerzyła szeroko.
              • kretynofil O tej pozycji pisala juz gazeta... 23.11.10, 16:05
                ...w Wysokich Obcasach:

                www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96950,8142873,Sekssroda.html

                Pozdrawiam!
          • cartman71 Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 12:36
            Ach Wy biedne...zawsze robicie ile się da żeby nawet choć myśl o kochance była czymś
            abstrakcyjnym do granic.
        • gomory Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 07:50
          > wystarczy ze jest INNA i OBCA;) niz dotychczasowa kobieta:) panowie zaznaczali
          > to wielokrotnie;)

          Wiem, ze to napisane z przymruzeniem oka, ale wole i tak sprostowac - nie wystarczy.
          Niewatpliwie nowa dostaje wielki bonus na starcie. Ale ten bonus to raczej zwiekszona wyrozumialosc dla niedoskonalosci i niedopasowania niz zachwyt nad przecietna technika ;).
          Druga kwestia jest wlasne nastawienie. Rola jaka moje swiadome i podswiadome ja wyznaczy konkretnej kobiecie. Dlatego np. teoretycznie wizualnie atrakcyjna, niestroniaca od urozmaiconego seksu moze dawac gorsze odczucia niz taka ktora zakwalifikowalbym jako przyslowiowa dziwke w lozku.
        • urquhart Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 08:16
          moonogamistka napisała:
          > wystarczy ze jest INNA i OBCA;) niz dotychczasowa kobieta:) panowie zaznaczali
          > to wielokrotnie;)

          Obca i inna to jeszcze w praktyce mało. Musi wysyłać przynajmniej minimalne pozytywne sygnały o własnej seksualności i lubi sprzężenie zwrotne. Sisi określiła takie jako lafiryndy.
          • sisi_kecz Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 12:48
            Musi wysyłać przynajmniej minimalne poz
            > ytywne sygnały o własnej seksualności i lubi sprzężenie zwrotne. Sisi określiła
            > takie jako lafiryndy. '

            i masz odpowiedź Autorko- bierz siatkę i maszeruj do warzywniaka wysyłajac sygnały o swej seksualności- sprzężenie zwrotne u Pana Mietka nakładającego Ci ziemniaków do tej siatki powinno dać Ci pełną satysfakcje i utwierdzić w przekonaniu, że Twój żywot ma sens: jesteś potencjalną kochanką w oczach każdego spotykanego Pana`Mietka.

            Uwaga: jeżeli nie wyślesz " przynajmniej minimalnego pozytywnego sygnału o własnej seksualności " mijając obcego faceta na ulicy, to licz sie z tym, że zamiast mieć szansę na pretendowanie do kochanki doskonałej, dostaniesz notę: katastrofy,
            jak określa to urquhart.


            duze pozdro!!!
            • songo3000 A ziemie jest płaska i basta! 22.11.10, 13:57
              > Uwaga: jeżeli nie wyślesz " przynajmniej minimalnego pozytywnego sygnału o wła
              > snej seksualności " mijając obcego faceta na ulicy, to licz sie z tym, że zamia
              Kobieta czy facet, który nie roztacza wokół siebie "przynajmniej minimalnej pozytywnej aury erotycznej" (i to kierowanej w przestrzeń, nie do konkretnego odbiorcy) Z ZAŁOŻENIA stoi na gorszej, seksualnie podejrzanej, hehe pozycji. Próba negowania tego mechanizmu jest szczytem naiwności.

              No, to że Keczupową frasuje ten temat mnie wcale nie dziwi :)
            • urquhart kochanki , które wolą czuć sie brzydkie? 22.11.10, 18:37
              sisi_kecz napisała:
              > i masz odpowiedź Autorko- bierz siatkę i maszeruj do warzywniaka wysyłajac sygn
              > ały o swej seksualności- sprzężenie zwrotne u Pana Mietka nakładającego Ci ziem
              > niaków do tej siatki powinno dać Ci pełną satysfakcje

              Moim zdaniem, z różnych pozycji publikacji które pamiętam, rysuje mi się obraz taki: Są kobiety którym bycie piękną i adorowaną pod rożnymi postaciami przez mężczyzn sprawia przyjemność samą w sobie i takie które uważają że zainteresowanie mężczyzn je uprzedmiotawia i upokarza, wręcz lepiej czuja się brzydkie i ubierają by kwestionować swoją kobiecość, ale potrafią się zrobić jako środek w osiągnięciu celu (np, zdobycie partnera, pozycji, korzyści).
              W uproszczeniu za ten stosunek odpowiada relacja córki z ojcem, archetypem przyszłych relacji z mężczyzną. Dobra relacja z ojcem: przyjemność z adoracji. Zawiedziona, odrzucona, zawłaszczona czy wręcz zdradzona relacja: podświadoma niechęć. Jest oczywiście mnóstwo stanów pośrednich, czy ambiwalentnych jak przy DDA.
              Krótkoterminowa kochanka może być ambiwalentny stosunek do bycia adorowaną, długoterminowa musi lubić adorację i własną kobiecość.
              Wiele z pozycji gorzko podaje że wystarczy przyjrzeć się relacji z ojcem żeby przewidywać jak satysfakcjonujący będzie maiła związek (niezależnie od cech partnera).
              Dlatego zakładam że lafiryndy są znacznie bardziej pod tym względem obiecujące.


              • kag73 Re: kochanki , które wolą czuć sie brzydkie? 22.11.10, 18:46
                "Dlatego zakładam że lafiryndy są znacznie bardziej pod tym względem obiecujące."

                Moze to zbyt pochopny wniosek. Taka niby "lafirynda" jak najbardziej moze atrakcyjnie wygladac na ulicy, ze tak powiem, w domu chodzic w dresach, mniejsza o to, ale co wazniejsze moze w ogole nie byc zaiteresowana seksem i "dawac" z laski, a to na pewno nie jest dobra kochanka.
                Zreszta podobno kobioety ubieraja sie dla innych kobiet a nie dla mezczyzn.


                • urquhart Re: kochanki , które wolą czuć sie brzydkie? 22.11.10, 19:56
                  kag73 napisała:
                  > Moze to zbyt pochopny wniosek. Taka niby "lafirynda" jak najbardziej moze atrak
                  > cyjnie wygladac na ulicy, ze tak powiem, w domu chodzic w dresach, mniejsza o t
                  > o

                  Może, ale żeby w drugą stronę, brzydko wyglądać w na ulicy, a robić się na bóstwo i atrakcyjny kąsek w zaciszu domowym, to o takim zjawisku nigdy nie słyszałem.
                  A zainteresowanie i fajny seks jeśli nie dba o seksualne spolaryzowanie? Też nie trzyma się kupy.
                  • kag73 Re: kochanki , które wolą czuć sie brzydkie? 22.11.10, 20:08
                    "Może, ale żeby w drugą stronę, brzydko wyglądać w na ulicy, a robić się na bóstwo i atrakcyjny kąsek w zaciszu domowym, to o takim zjawisku nigdy nie słyszałem.
                    A zainteresowanie i fajny seks jeśli nie dba o seksualne spolaryzowanie? Też nie trzyma się kupy."

                    Nie zebym szczegolnie brzydko wygladala na ulicy, ale szpile 12 cm albo takowe kozaczki do podudzia i inne "szmatki" zakladam wlasnie czesto tylko w domu, tylko do lozka, bo mi tam w tych obcasach wygodniej niz na placu zabaw z dzieckiem albo w markecie. Szkoda mi na to nog, po prostu. W domciu co innego, albo sie siedzi na stole, na fotelu albo oczywiscie w pozycji horyzontalnej. Tak wiec ja tego nie wykluczam.
                    A znam jedna, co ma zdjecia na NK ze "hmm, ale laska" a kochac chce sie tylko "po Bozemu". I co, wystarczy na dobra kochanke? Mysle, ze nie.
                  • zakletawmarmur Re: kochanki , które wolą czuć sie brzydkie? 22.11.10, 20:14

                    > Może, ale żeby w drugą stronę, brzydko wyglądać w na ulicy, a robić się na bóst
                    > wo i atrakcyjny kąsek w zaciszu domowym, to o takim zjawisku nigdy nie słyszałe
                    > m.

                    No widzisz, jak Ty niewiele wiesz o kobietach...
                    • songo3000 Taa, w islamie tak mają 22.11.10, 22:16
                      Tylko potem jakoś tam łatwiej o terrorystów...
                      • triss_merigold6 Re: Taa, w islamie tak mają 23.11.10, 10:02
                        Islam męczennikom za wiarę proponuje po śmierci bodajże 70 hurys dziewic z dziewictwem odnawialnym. Dla kobiet nie ma adekwatnej i równie interesującej oferty.
                        • sisi_kecz Re: Taa, w islamie tak mają 23.11.10, 10:10
                          Jak to nie ma interesującej oferty? Kwestia perspektywy, bo dla kobiety zachodniej może to pikuś, ale dla zapieprzającej całe życie na swojego lenia i władcę muzułmanki, jest to propozycja ekstra atrakcyjna jak sądzę, a brzmi chyba jakoś tak:

                          po śmierci dobra muzułmanka ma do wyboru: albo zostaje przy swoim mężu, albo ma wolne i będzie sie tylko modliła- koniec zapieprzu.

                          W praktyce jak ten mąż ma te hurysy, to i tak jej nie potrzebuje, ale liczy sie gest ;)
                          • s_t_a_l_a_k_t_y_t Re: Taa, w islamie tak mają 24.11.10, 14:32
                            A, o "mahr" Panie słyszały?
              • aga999929 Re: kochanki , które wolą czuć sie brzydkie? 23.11.10, 21:02
                A ja mam złe relacje z ojcem i uwielbiam być adorowana i bardzo często jestem. Nie mam z tym problemu bo prostu akceptuję siebie w szczególności swoją kobiecość. Cieniutenkie to Twoje twierdzenie chyba, że ja wyjątek jakiś jestem. Do akceptacji swojej kobiecości dobry taktuś się przyda ale konieczny też nie jest.
                • sisi_kecz Re: kochanki , które wolą czuć sie brzydkie? 23.11.10, 21:15
                  A ja mam złe relacje z ojcem i uwielbiam być adorowana i bardzo często jestem.
                  > Nie mam z tym problemu bo prostu akceptuję siebie w szczególności swoją kobieco
                  > ść. '

                  To jasne i absolutnie wytłumaczalne na gruncie klasycznej psychoanalizy Freuda:
                  ojciec ignorował Twoją kobiecość, zatem poszukujesz adoratorów wśród innych mężczyzn ;)

                  Nie wiedziałaś, że te analizy: dziewczynka a ojciec jako archetyp mężczyzny kształtujący jej kobiecość ,dają sie nagiąć do każdej wersji wydarzeń, tak aby nadal być jej wyjaśnieniem ?
                  To najpiekniejksza teoria świata: jest doskonale elastyczna i nie do sprawdzenia.

                  ;)

                  duze pozdro!!!
        • krwa Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:08
          Stary, nie do końca masz rację. Może być inna i obca a drętwa w łóżku jak nieszczęście. Znałem raz taką Ewę. Brzydka jak nieszczęście a stukała się po mistrzowsku. Po roku nadal była ekstra. Naprawdę nie wiem o co chodziło, ale była "miszczem". W życiu nie miałem lepszej. Możesz mieć partnerkę (1) i mieć fajoski seksik. Wiem na 100%, że z najładniejszą ekstra modelką seks może być kijowy a z brzydką laską może być fajny. Od czego to zależy. Nie mam pojęcia.
    • songo3000 Re: Kochanka doskonała... 21.11.10, 19:57
      Szczegóły możesz poczytać sobie na Garsonierze. Mówię poważnie, tam padają konkretne, życiowe i nie owijane w bawełnę zapatrywania sporej rzeszy facetów w kontekście 'co' u kobiety-kochanki się ceni. Z pewnością sporej części babeczek gul by niezły staną po odkryciu, że zrobienie byle jakiego loda nie jest jednak szczytem umiejętności, hehe.

      ALE

      Nie jest to warunek wystarczający ani zazwyczaj konieczny żeby facet 'w ogień poszedł'. Do tego trzeba być po prostu wspaniałą partnerką. A to już inny wymiar egzystencjalny :)
      • mujer_bonita Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 10:04
        songo3000 napisał:
        > Nie jest to warunek wystarczający ani zazwyczaj konieczny żeby facet 'w ogień p
        > oszedł'. Do tego trzeba być po prostu wspaniałą partnerką. A to już inny wymiar
        > egzystencjalny :)

        :D
        • efi-efi Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 16:46
          songo3000 napisał:
          >>Szczegóły możesz poczytać sobie na Garsonierze. [...] 'co' u kobiety-kochanki się ceni.

          - Tam chyba nie o "kobietach-kochankach"się rozmawia.
      • zakletawmarmur Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 17:51
        Opisy kobiet z garsoniery są bardzo brutalne. Bez emocji, rzeczowe do bólu... Jeśli kobieta nie ma 20 lat, ciała super modelki i umiejętności gwiazdy porno (np. głębokie gardło) to się niestety może się przerazić i pomyśleć, że nie ma szans sprostać męskim wymaganiom.
        • kag73 Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 18:02
          Widac, ze mezczyzni tutaj niewiele wiedza w temacie albo, ze sami nie potrafia sformulowac co oznacza, ze kobieta jest "dobra" w lozku. A moze po prostu nigdy sie nad tym nie zastanawiali.
          • urquhart Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 18:40
            kag73 napisała:
            > Widac, ze mezczyzni tutaj niewiele wiedza w temacie albo, ze sami nie potrafia
            > sformulowac co oznacza

            Może wyczuwają że łowca wyszła na łowy i nie chcą być upolowani, bo nie lubią być zwierzyną? :)
          • gomory Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 17:15
            > Widac, ze mezczyzni tutaj niewiele wiedza w temacie

            Jasssne... bo nasze laski maja rozszerzenie jpg, a ulubiony seks to mamy podlinkowany na redtubie :).
            No prawie jakbys zasugerowala: sami nie wiecie czego chcecie i my kobiety wiemy lepiej ;).
            • kag73 Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 18:36
              "No prawie jakbys zasugerowala: sami nie wiecie czego chcecie i my kobiety wiemy lepiej ;)."

              Zle mnie zrozumiales. Napisalam, ze mezczyzni tutaj(na forum) niewiele wiedza w temacie, bo nikt nic konkretnego(do wtedy) nie napisal. I nie twierdze, ze "my kobiety wiemy lepiej". Lepiej to ja wiem czego oczekuje od faceta, albo czego nie lubie.
        • triss_merigold6 Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 19:09
          Zaklęta, przecież oceniane są kurwy. No jakie mają być te opisy w przypadku kurew, mistyczne? Uduchowione? Subtelne? Są opisywane identycznie jak np. cechy konia przygotowanego do WKKW czy dobra wołowina na stek.
          • songo3000 Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 22:14
            Generalnie, znajdują się tam opisy prostytutek. Co prawda, niektóre z nich to kurwy ale szwagrowie lojalnie przed takimi ostrzegają, hehe.

            Zresztą jak ktoś szuka taniej rozrywki zawsze może poczytać opinie z drugiej strony lady - 'kobiet pracujących' o swoich klientach :)
            • kag73 Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 22:25
              Lowcia pyta moze calkiem powaznie, bo chce sie postarac i byc partnerowi dobra kochanka a Ty wyjezdzasz z prostututkami i z klientami. No gdzie tu logika i do czego to przypiac?
              • songo3000 Re: Kochanka doskonała... 22.11.10, 23:56
                Lowcia wyjechała tu z ambitniejszym 'zadaniem' dla siebie niż tylko super-kochanka. A na wspomnianym portalu znajdzie mix oczekiwań facetów co do technik seksualnych. Czy zaprzeczysz, że JEDNYM z elementów dobrej kochanki jest znajomość oraz duża wprawa w takowych?

                Zresztą cała ta (jak i podobne) dyskusja jest IMO kompletnie bez sensu. Wnioskowanie oparte na statystyce w stosunku do konkretnego ludzia to sobie można...
                • kag73 Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 13:30
                  Jasne, znajmosc technik tez sie liczy. Wiadomo kazdy ma inne preferencje, lubi cos innego. jednak mysle, ze generalnie mozna powiedziec, co na pewno sie nie podoba/podoba wiekszosci mezczyzn, czego sie nie zaleca niezaleznie od dalszych upodoban.
                  Widziane meskim okiem, bo wiem to od mezczyzny.
                  Na poczatku lepiej nie ryzyzkowc praktyk powszechnie nierospowszechnionych jak np. golden shower, albo lizanie kogos jak pies po calej twarzy albo ssanie po kolei wszystkich paluchow u stop.
                  Nikt nie lubi tez partnerki ze zbyt duzymi zahamowaniami, przystajacej np. tylko na pozycje po misjonarsku. Dalej: wiekszosci mezczyzn zalezy na tym, zeby i kobiecie bylo w lozku dobrze A zetem niezbyt dobra jest kobieta, ktorza w lozku nie pokazuje zadnej reakcji, zero feedback, np. on jej robi jezykiem i nie ma pojecia co ona na to. Dobra kochanka powinna wiedziec co jej sie podoba, umiec pokazac albo powiedziec/ nakierowac co jej sie podoba. Jednoczesnie powinna tez uwzgledniac zyczenia mezczyzny. Nie zawsze superowa laska jest dobra kochanka, bo daje z laski albo bez przyjemnosci, na zasadzei "Dobra ale sie pospiesz", czyli nie zawsze wyglad idzie w parze z atutami jako kochanka. Nie podoba sie tez, kiedy kobieta oczekuje, ze facet sam wpadnie na to co ja kreci i jak mozna ja zaspokoic a sama nie zna swojego ciala i nigdy sie nad tym nie zastanawiala. Oczywiscie liczy sie tez chemia,zapach, feromony itp., no i potem te dalsze oczekiwania fantazje i inne.
                  • kutuzow Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 15:36
                    kag73 napisała:

                    > Nikt nie lubi tez partnerki ze zbyt duzymi zahamowaniami, przystajacej np. tylk
                    > o na pozycje po misjonarsku. Dalej: wiekszosci mezczyzn zalezy na tym, zeby i k
                    > obiecie bylo w lozku dobrze A zetem niezbyt dobra jest kobieta, ktorza w lozku
                    > nie pokazuje zadnej reakcji, zero feedback, np. on jej robi jezykiem i nie ma p
                    > ojecia co ona na to. Dobra kochanka powinna wiedziec co jej sie podoba, umiec p
                    > okazac albo powiedziec/ nakierowac co jej sie podoba. Jednoczesnie powinna tez
                    > uwzgledniac zyczenia mezczyzny. Nie zawsze superowa laska jest dobra kochanka,
                    > bo daje z laski albo bez przyjemnosci, na zasadzei "Dobra ale sie pospiesz", cz
                    > yli nie zawsze wyglad idzie w parze z atutami jako kochanka. Nie podoba sie tez
                    > , kiedy kobieta oczekuje, ze facet sam wpadnie na to co ja kreci i jak mozna ja
                    > zaspokoic a sama nie zna swojego ciala i nigdy sie nad tym nie zastanawiala. O
                    > czywiscie liczy sie tez chemia,zapach, feromony itp., no i potem te dalsze ocze
                    > kiwania fantazje i inne.

                    Brawo kag, bardzo dobre podsumowanie wątku. Można powiedzieć że kwestie wyglądu (które tutaj się pojawiały) zależą od indywidualnego gustu, zachowanie które Ty opisałaś jest uniwersalną wartością.
    • brillo Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 09:59
      nie ma takich.
    • lady.anna Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 10:02
      temperament, delikatność, dyskrecja, lojalność, otwartość, ufność, niezależność, umiejętność słuchania, znajomość oczekiwań oraz praw i obowiązków, twórca/odbiorca/przekaźnik bodźców i fantazji, umiejętność radości ze wspólnych chwil, zdrowie
      i
      czas wolny (z tym najwięcej problemu)

      coś powinnam poprawić? chyba nie, bo jest dobrze ;)


    • shelmahh Kochanka = mistrzyni w łóżku i w życiu... 23.11.10, 10:22
      Ciekawy temat :)

      Dobra Kochanka to 100% kobieta! pewna siebie, zadbana, mądra, wykształcona, seksowna, doświadczona w łóżku, wiedząca czego chce!

      spotkanie na kawie nie jest pretekstem do łóżka a okazją do wymiany poglądów...

      Doskonała Kochanka ma piękne piersi, najzgrabniejszą pupę, jest otwarta w seksie, zna swoją wartość..

      i robi takie fellatio, że pragniesz tego zawsze gdy nie ma jej obok...

      i na szczęście są takie kobiety...

      właśnie na Nią patrzę...
      • wyrwana.z.kontekstu Re: Kochanka = mistrzyni w łóżku i w życiu... 23.11.10, 13:43
        > Doskonała Kochanka ma piękne piersi, najzgrabniejszą pupę,
        > (...) właśnie na Nią patrzę...

        Tak z ciekawości... Jak sobie poradzisz, jeśli Chodząca Doskonałość zajdzie w ciążę, urodzi dziecko (dzieci) i nieskazitelność kształtów (którą wymieniasz w każdym poście) nieco ucierpi?
        Dochodzi także ryzyko zmiany tych cudowności w miarę upływu czasu...
        Rozumiem, że skoro WŁAŚNIE TO są immanentne cechy dobrej kochanki, to nieuchronna będzie wymiana na nowszy model?


        • shelmahh Re: Kochanka = mistrzyni w łóżku i w życiu... 23.11.10, 14:59
          nie, na szczęście nie :)

          mam za sobą małżeństwo oraz dzieci..moja ex była super kobietą, bardzo atrakcyjną i po urodzeniu dwóch synków kształty się oczywiście zmieniły..nie przeszkadzało mi to jednak kochać się z Nią codziennie, wielbić Ją, podziwiać, komplementować bo była moją wybranką "na dobre i na złe"..nie zakładałem przecież rozstania :)

          kochałem Ją i pomimo nieznacznych w mojej ocenie mankamentów (cellulit, więcej w biodrach, w brzuszku) i tak mi to nie przeszkadzało...

          cenię w kobietach dojrzałość, również jeśli chodzi o urodę..spotkałem na swojej drodze Piękną Kobietę,z którą budujemy nowe życie i dbamy o to by nasze ciała były w dobrej kondycji, po to właśnie by się sobie zawsze podobać i być w dobrej formie..sport sport i jeszcze raz sport :)

          skoro ja mam wysokie wymagania to Ona też może je mieć wobec mnie..prawda?
    • loppe Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 10:31
      Prawdopodobnie tak jak nie ma doskonałej żony dla każdego, tak samo kochanki. De gustibus.
      • loppe Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 10:36
        Wszak nie ma nawet najlepszego dekoltu dla każdej/każdego:

        kobieta.gazeta.pl/atlaskobiecosci/1,107511,8631819,Dekolt_hiszpanki__carmen__,,ga,,3.html
      • shelmahh Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 10:36
        nieprawda :)

        Moja partnerka jest idealna kochanką i przyszłą Żoną...

        obie "role" wychodzą Jej wręcz perfekcyjnie..

        są zgrzyty jak to w związkach ale oboje jesteśmy po nieudanych małżeństwach i wiemy jak sobie radzić z problemami by znowu nie przechodzić tego, co zostawiliśmy już za sobą..

        ale temat dotyczy bardziej sfery seksualnej niż tego jak sobie radzić w związku :]

        piękne ciało, intelekt, seksapil, uwodzące spojrzenie, inicjatywa....

        to dla mnie podstawa bycia idealną kochanką..
        • loppe Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 10:45
          "piękne ciało, intelekt, seksapil...."

          owszem

          ale intelekt może się znudzić, na dłuższą metę bardziej pociągający byłby nieobliczlny jego brak


          • shelmahh Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 10:51
            intelekt się nie nudzi i stanowi element atrakcyjności kobiety w moich oczach..

            można być najpiękniejszą kobietą a jeśli w oczach widać poszukiwanie rozumu to niestety do akcji łóżkowej nie dojdzie..

            seks to coś więcej niż tylko porządne bzykanie..to cała oprawa, namiętność, gra dwojga ludzi...i jeśli kobieta jest w stanie mi zaimponować swoim wnętrzem a do tego jest piękną kobietą to mamy właśnie obraz idealnej kochanki...

            kochanka lubi gdy mężczyzna docenia ją za to kim jest, jaka jest...mężczyźni mają tak samo..lubią widzieć podziw w oczach kobiety co przekłada się na podbicie ego i prowadzi do dalszych jakże przyjemnych elementów tej gry...
            • lady.anna Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 10:57
              właśnie, właśnie - szacunek i akceptacja :)
              • shelmahh Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 10:59
                i podziw...
            • loppe Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:02
              Intelekt z pewnością jest atrakcyjny w inicjacyjnej fazie związku, gdy tak jak ciało nie został jeszcze zeskplorowany
              • shelmahh Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:13
                niepotrzebnie polemizujesz z tą kwestią. u mnie idealna kochanka jest obecnie moja idealną partnerką - oczywiście obie role zostały zachowane...

                mam seks jak z kochanką a życie z super kobietą, z którą zapewne się za jakiś czas pobierzemy...

                i ten intelekt cały czas jest równie ważny jak na początku..
                • loppe Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:29
                  No jest ta teoria szukania pełni, poszukiwania w partnerce tego czego nie mamy...
                  • shelmahh Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:31
                    teoria teorią ale nie zastanawiałem się nigdy na tym :) i raczej nie zamierzam..
    • coppermind Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:05
      za żadną samicą nie warto wchodzić w ogień!
      Można trochę pogrzebaczem przegrzebać węgle, żeby się dobrze paliła ;)

      kochanka doskonała to córka dojrzałego, modrego faceta - bo kobietę z samicy tworzy ojciec.

      taka laska nie boi się, że od tyłu to ją na pewno poniżasz,
      a w samochodzie nie można robić fellatio bo jeszcze ktoś zobaczy.
      • triss_merigold6 Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:08
        Modre to mogą być oczy. Modre jak bławatki.
        • coppermind Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:25
          modry człowiek to taki, co ma mózg niebieski a nie różowy.
      • lady.anna Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:11
        > a w samochodzie nie można robić fellatio bo jeszcze ktoś zobaczy.

        w czasie jazdy nie polecam ;)
      • aga999929 Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 21:12
        Znowu jakaś maskulinistyczna głupota. Intymne związki i ich jakość są zależne oddojżałości człowieka. Owszem mając dobrych rodziców czyli relacje z ojcem i wzór u matk (także) jest łatwiej ale do tego można dojść także na podstawie własnych doświadczeń i pracy nad soba. Należy tylko używać włąsnego mózgu.
    • dorry Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:15
      Kochanka doskonała do swego zaistnienia bezzwzględnie wymaga doskonałego kochanka. A że o takich trudno, bo większość facetow tylko kombinuje gdzie znaleźć tą doskonałą, zamiast zadbać o własną atrakcyjność to jest jak jest...
      • shelmahh Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:23
        cuda się zdarzają :)
    • ernest69 Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:39
      Jeżeli mówimy o kochance w sensie inna kobieta niż żona czy stała partnerka, to podstawową cechą wersji doskonałej są: dyskrecja i brak tendencji do zakochiwania się.

      Jeżeli mówimy o kochance w sensie kobiety adorowanej ,partnerki seksualnej, to każdy chyba ma swój zestaw wymagań, a każda generalizacja jest błędna.
      • shelmahh Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:41
        brak tendencji do zakochiwania się...

        jest taka teoria: dasz kobiecie 3 orgazmy i masz duże szanse na zakochanie z jej strony...

        bo mąż całe życie szukał jak jej dogodzić a tu przypadkowo napotkany mężczyzna poradził sobie z tym pierwszej nocy...

        i dał jej jeden, drugi, trzeci orgazm...

        jaka kobieta wtedy nie pomyśli o zmianie partnera?
        • ernest69 Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:51
          być może taka teoria faktycznie istnieje. niemniej jednak należy uznać, że większość facetów nie potrzebuje zakochanych kochanek. to tylko kłopoty
          • shelmahh Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 11:56
            zgadza się :))))))) ale trzeba uważać by komuś w tym wszystkim serca nie złamać...
            • ernest69 Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 12:01
              więc zdaje się że najlepszy materiał to psychopatyczna nimfomanka ;)
              • shelmahh Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 12:03
                tak tak ale ja nie wierzę w te co się nie zakochują niestety....

                jeden seks, góra dwa i trzeba zmykać jeśli się nie chce rozwalać czyjegoś bądź swojego związku..
          • iamhier Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 16:48
            do ernest-ci dzieciaci,zmeczeni zyciem na pewno,ale to tylko pewna moda,ktora sie tworzy posrod tej grupy spolecznej....Zła wg.mnie,bo facet moze sie latach rozestwienia obudzic z reka w nocniku.

            Ja dziele mezczyzn na 2 kategorie:1) typ prokreatora-po prostu widze go w tej roli i jak bym z nim zaliczyla wpadke to jakos nieszczesliwa z tego powodu bym nie byla.Swietnie gdyby on tez tego chcial,2) typ kochanka-takiego zazwyczaj stalego na dobre i na zle...forma zwiazku jest dowolna....
            Rzadko udaje sie zespolic komukolwiek jedno i drugie.Po prostu dla mnie te 2 role zarowno u kobiety jak i mezczyzny sie wykluczaja.I zapewniam:nie chodzi tu wylacznie o sex.
    • nospam-net dla każdego coś innego ... 23.11.10, 11:48
      dla jednych wielkie balony, zgrabna pupa i długie nogi, dla innych seksowny mózg, jeszcze inny weźmie i przeleci wszystko co się rusza, byle było i na drzewo nie uciekało ... to jest osobnicze, tym bardziej, że tacy, krórzy ponoć wogóle nie potrzebują kochanki ...
      • salma75 Re: dla każdego coś innego ... 23.11.10, 11:50
        nospam-net napisał:

        >tym bardziej, że tacy, krórzy ponoć wogóle nie potrzebują kochanki ...

        Pono starzy ludzie gadajo, że drzewiej tacy bywali.. ;)
        • rose.madder Re: dla każdego coś innego ... 23.11.10, 12:15
          Daje zawsze i bez szemrania, a w odpowiednim momencie znika bez śladu (jak się znudzi).
    • iamhier Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 13:41
      No, jeśli o TAKIEJ kochance piszesz przez duże K,to na pewno obie strony muszą być zaangażowane uczuciowo.....Reszta jakoś sama przychodzi.
    • forumowiecgwna Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 13:46
      lowcia napisała:
      > jakie ma cechy?co robi?jak robi?jak się zachowuje wymarzona kochanka???Taka za
      > którą w ogień byście...Ciekawa jestem opinii...

      Nie znam sie na tym i calkowicie teoretyzuje, ale podejrzewam ze wystarczy kilka podstawowych opcji wyposazenia:
      - ciekawe piersi, czyli wszystko co interesujace i odbiegajace od standardowego wyposazenia przecietnej polki, czyli pingli-sterczuchow z malymi brodawkami na rozmiarze B badz zwisami-gigantami ;)
      - brak jakichkolwiek oznak blond-pieknosci, czyli kobieta z normalnym rozmiarem ciala, bez anorektyczek i mentalnych-anorektyczek i kobiet ze stolikiem pod piersiami, trzecimi podbrodkami i ogolnie ciasteczkowych potworkow
      - ladny tylek i interesujaca buzia
      - zakaz gadania jak doda i jej klony
      - zakaz podniecania sie programami typu taniec z gwiazdami czy innym badziewiem tego pokroju
      - zakaz robienia z siebie idiot*ki przy np. byle mianie opon, czyli zadnych kobiet-delikatesow wiszacych cale zycie na ramieniu "pana i wladcy"

      Reszta to juz kwestia do dyskusji :).
      Poza tym, skoro jak podejrzewam, rozpoznajesz teren, ktory w jakis sposob Cie interesuje, to powinnas sie zdecydowac czy chodzi Ci o "kochanke-dymanke", czyli taka dla faceta z niepohamowanym penisem-badaczem, czy tez chodzi Ci o "kochanke-nowy etap", czyli taka ,ktora nie siada na kazdym krzaku przy drodze, ale szuka faceta "do odbicia" i zamierza osiedlic sie z nim na kolejne lata zycia (na ile to nie wiadomo - za to wiadomo ze skoro taki koles raz zmienil babe, to za kilka lat nieuchronnie znudzi sie takze i nowa kobieta; dla tego typu mezczyzn zawsze sa tylko "kobiety").
      To niezwykle wazne decyzje, ktore musisz podjac :) - w przeciwnym wypadku bedziesz narazona na wiele porazek i rozczarowan.
      • zakletawmarmur Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 13:52
        > Poza tym, skoro jak podejrzewam, rozpoznajesz teren, ktory w jakis sposob Cie
        > interesuje, to powinnas sie zdecydowac czy chodzi Ci o "kochanke-dymanke", czyl
        > i taka dla faceta z niepohamowanym penisem-badaczem, czy tez chodzi Ci o "kocha
        > nke-nowy etap", czyli taka ,ktora nie siada na kazdym krzaku przy drodze, ale s
        > zuka faceta "do odbicia" i zamierza osiedlic sie z nim na kolejne lata zycia (n
        > a ile to nie wiadomo - za to wiadomo ze skoro taki koles raz zmienil babe, to z
        > a kilka lat nieuchronnie znudzi sie takze i nowa kobieta; dla tego typu mezczyz
        > n zawsze sa tylko "kobiety").
        > To niezwykle wazne decyzje, ktore musisz podjac :) - w przeciwnym wypadku bedzi
        > esz narazona na wiele porazek i rozczarowan.

        "Kochaka" nie musi oznaczać "kobiety sypiającej z cudzymi facetami":-) Ba, nawet można być kochanką swojego męża!
        • iamhier Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 14:12
          dozakleta w marmur - a dlaczego to nie sypiajacej z cudzymi facetami? Najwięcej koooref jest pośrod mezatek i rozwodek i to najwieksze i najsprytniejsze latawice.Maja doswiadczenie,po prostu.

          Czy mozna byc kochanka swego meza? Formalnie tak,nieformalnie raczej nie.No,chyba ze obrączka na ręku jest wymuszona-bo wiek ,bo tamto,malzenstwo od poczatku fikcja w nadziei,ze jak zonom bende to on nie zakocha sie w innej....
          No,niestety nie udalo sie....Nie kazde malzenstwo przetrwa porbe czasu i sile konkurencji...nawet tej z ulicy....
      • sisi_kecz Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 14:07
        kobiet ze stolikiem pod piersiami, '

        ehehehehe :)

        w ogóle fajny, konkretny opis, a już ten stolik mnie powalił.

        Kiedyś kumpel mi sie chwalił, ze trafił na sposób jak odsiać grubą cycatą babę od cycatej baby, rozmawiając na chat. Pytał sie właśnie rozmówczyń, które chwaliły sie że mają 100 i więcej cm w biuście, o rozmiar POD BIUSTEM.
        Przeszczęśliwy był, że na to wpadł.

        I zawsze powtarzam: wiedza czyni mistrza ;)
        • iamhier Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 14:16
          do sisikecz- wiesz,z mojego doswiadczenia wynika,ze facet,ktory ma miec ta inna kobiete i tak bedzie ja mial.Zazwyczaj to zony ubiegły te kochanki,a maz zakochany byl w kim innym.....A potem gorzekie żale,ze on woli inna kobiete........A ja co? Dzieci mu rodze.Choc i tego niektorzy za bardzo nie chca od żon.....Jedno słówko kochanki badz materialu na kochanke i.....mezus juz jest!POzdrawiam żoneczki.One zazwyczaj nie licza sie z ludzkimi uczuciami! Byleby tylko ŻONĄ BYĆ!

          A ze to g....warte to inna sprawa.
          • sisi_kecz Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 14:29
            POzdrawiam ż
            > oneczki. '

            za pozdrowienia dziękuję :)
            do reszty Twojej wypowiedzi sie nie odniosę, bom jak zwykle : niczewo nie paniała.

            ;)
          • kag73 Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 14:55
            Dziewczyno, zdecydowanie masz jakies problemy. Widocznie wcale nie tak latwo byc kochanka zonatego mezczyzny. Niech kazdy zyje jak chce. Nie chcesz byc zona, to nie badz a innym daj byc tym kim chca.
            • iamhier Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 16:38
              do kag73-bo widzisz nie kazda kobieta ma tendencje do zakochiwania sie w typach mezczyzn "maz".Za duza gra interesow,zbyt wielkie ryzyko.To uklad dla dzieci tak naprawde...Choc jak pan spotka lepsza samice to na pewno z tamta tez sobie jakiegos dzieciaka strzeli,gdy tylko ma kase,badz staro sie za to wzial...na 90% taka opcja bedzie...

              A milosci i sexu to sie szuka zupelnie gdzie indziej...uwazam tez ,ze rozwodnicy z dziecmi nie powinni po raz drugi zenic sie/wychodzic za maz.Za duzy balagan.Jak nie dla nich to dla dzieci.
              • songo3000 A tak w ogóle to wszyscy zdrowi? 23.11.10, 19:17
                Oj, chyba nie za bardzo. Tak w ogóle to nie to forum. Wiesz, tu jest o braku seksu a Ty pieprzysz bez przerwy i opamiętania :)
                Jasne, że każdy może strzelać swoje farmazony (wypadałoby tylko zaczynać je od "moim zdaniem to...") ale nie popierając ich choć szczyptą argumentacji robimy z siebie pośmiewisko.

                Inna sprawa, że w sumie przykra i żenująca postawa 'ja mam pod górkę więc na pewno wszyscy inni też mają chujowo' pojawia się tu cyklicznie.
    • pawelekok kochanka to jedno ale idealna żona 23.11.10, 18:06
      powinna być dziwką w łóżku, kucharką w kuchni i damą w towarzystwie. Niestety najczęściej trafia się na taką, która jest damą w kuchni, kucharką w łóżku i dziwką w towarzystwie :(
      • dorry Re: kochanka to jedno ale idealna żona 23.11.10, 20:25
        Oj, Pawelku strasznie stary i słaby ten dowcip z podwórka. Wszystkim panom wypowiadajacym się w podobnym tonie proponuję aby najpierw wnikliwie przyjrzeli się sobie, a potem szukali wad u swoich żon czy kochanek
      • madalenka25 Re: kochanka to jedno ale idealna żona 24.11.10, 10:38
        dawno się tak nie uśmiałam :)
    • pawelekok najlepiej byłoby, gdyby najidealniejszą kochanką 23.11.10, 18:13
      była własna żona. Niestety, najczęściej bywa tak tylko w narzeczeństwie.
    • lowcia Re: Kochanka doskonała... 23.11.10, 22:51
      Dziękuję za odpowiedzi,choć liczyłam an więcej konkretów,ale może o tymw następnym wątku...
    • coppermind Re: Kochanka doskonała... 24.11.10, 07:56
      klucz do dobrego seksu i do człowieczeństwa jest ten sam :)

      trzeba sobie uświadomić swoją zwierzęcość i wszystkie jej mechanizmy.

      takich lasek prawie nie ma - większość lasek dobrych w seksie to odtwórczynie ról
      napisanych przez facetów. No aleewolucja idzie do przodu i za kilkadziesiąt
      tysięcy lat zmienimy naszą idolkę z tej co Ma ryja i zawsze emocjonalna dziewica
      na jakiś ciekawszy model :)
    • efi-efi Re: Kochanka doskonała... 26.11.10, 21:50
      lowcia napisała:
      >>jak się zachowuje wymarzona kochanka???Taka za którą w ogień byście...

      - za kochanką się w ogień nie skacze, kochankę się dupczy... sorry za dosadność ale od tego jest
      • gomory Re: Kochanka doskonała... 26.11.10, 22:47
        Ale jedno drugiego wcale nie wyklucza :)
        • efi-efi Re: Kochanka doskonała... 27.11.10, 13:57
          skakał byś w ogień za kochanką?!
          • kag73 Re: Kochanka doskonała... 27.11.10, 15:34
            "skakał byś w ogień za kochanką?!"

            Kochanka, w znaczeniu osoba, z ktora sie sypia/uprawia seks. Moze to byc wlasna zona albo partnerka, ktora sie kocha i z nia sypia. Mysle, ze w ogien poszloby sie raczej za kims kogo sie kocha.
          • gomory Re: Kochanka doskonała... 27.11.10, 22:36
            Jak bylem maly chcialem byc strazakiem, wiec moze to byloby spelnienie marzen :).
            Ale faktycznie zeby sie upewnic czy nie mamy na mysli czegos innego powinno sie wyjasnic kim jest kochanka, no i co mialoby byc tym ogniem. Achilles mial piete na ktorej sie wylozyl, Twardowska zalatwila Borute, a ja w koncu ani diabel, ani heros wiec mam mniejsze zadatki na struganie bohatera. Tyle siebie moge byc pewnym ile mnie sprawdzono, a deklaracje to pfff....
            Ale napisac latwo ;).
    • ben-oni Re: Kochanka doskonała... 29.11.10, 16:59
      Idealna kochanka, to taka, która nie próbuje być żoną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka