wiking1978
16.01.11, 14:05
Witam, temat pewnie stary jak świat ale potrzebuję opinii innych. Od 10 lat jesteśmy razem, od dwóch lat w małżeństwem a od dwóch tygodni mamy naszego upragnionego synka (wcześniaka). Moja żona budzi się jednak każdego dnia nieszczęśliwa ponieważ od kilku miesięcy nie okazuje jej zainteresowania. Według mnie główną tego przyczyną są zmiany, które w tym czasie nastąpiły - zagrożona ciąża, zmiana wyglądu ciała, szwy po cesarce i powikłania w postaci wysypki na całym ciele (alergia od podawanych leków). Staram się otoczyć ją jak najczulszą opieką ale ze względów obiektywnych nie potrafię udawać, że jest dla mnie teraz atrakcyjna i mam ochotę na seks czy pieszczoty. Próbowałem wytłumaczyć, że to jest normalne i wszystko się unormuje. Depresja związana z brakiem seksu odbija się też na mnie. Problem ten nie jest nowością w naszym związku. Jestem świadomy swoich potrzeb i oczekuje od żony atrakcyjności aby odwzajemnić to z nawiązką. Co prawda nie wpadam tak jak kiedyś w hiper frustrację gdy widzę na każdym kroku kobiety dbające o swój wygląd (odkąd jesteśmy razem żonie przybyło kilkanaście kilogramów i to jeszcze przed ciążą a zmęczenie harówką zawodową spowodowało, że trudno było wymóc na niej depilacji nóg czy wzięcia prysznica). Trudno mnie się piszę o bardzo intymnych sferach naszego związku ale przemyślałem te sprawy obiektywnie i uważam, że moje oczekiwania od żony nie są urojone i wywindowane. Abyśmy oboje czerpali radość z seksu czeka nas długa droga (wyglądu nie da się zmienić wyciągnięciem gotówki z portfela tylko żmudnym treningiem) jednak apetyt na seks mojej żony nie maleje i oczekuje, że natychmiast zmienię stosunek do tego. Wczoraj pękło coś we mnie bo już nie wytrzymam dłużej tłumaczenia żonie, że nie mam wpływu na moje obniżenie popędu seksualnego (nie sprawia mi żadnej satysfakcji masturbacja ani fantazje seksualne o innych kobietach) i zaproponowałem wspólną wizytę u psychologa/seksuologa aby przyczyny tego stanu nie szukać tylko w jednym z nas. Bardzo chciałbym trafić na kogoś rzeczowego, który rzeczywiście nam pomoże a nie rozpisze harmonogram 20 wizyt każda po 250 zł .. Napiszcie co tym wszystkim sądzicie bo jestem załamany ..