Dodaj do ulubionych

mąż chcę sprobować z inną

23.02.11, 16:31
Witam czy mogę zgodzić sie na pojście mężą do prostytutki. Ja jestem pierwszą jego kobietą, on nie. ja mam 34 lata on 29. Jetesmy ze soba juz 10 lat a 4 w małżeństwie. Ma duże potrzeby seksualne. Czesto odwiedza strony porno. Ja nie zadowalam go. Chce sprawdzić jak jest z inna, uważa ze może byc tam tak fajnie ze mu sie to za bardzo spodoba. Kiedyś było nam lepiej w seksie, teraz podupadł, ja nie mam takiej ochoty jak kiedyś, zajeta domem dwojgiem dzieci, niedoceniona przez męża ktorego mało obchodzą sprawy dzieci, ciągle słysze ze w tym i owym jestem zła, beznadziejna w seksie też. I już mi sie nie chce wtedy. mało kiedy mam orgazm, mąż skupia sie na sobie na swoich doznaniach, zajmij sie "nim" , czemu nigdy nie zaczynasz - mówi. Ale on też zapomniał o grze wstepnej a gdy jej nie ma ja nie czuje sie dobrze, chce naprawić nasze małżeństwo bo szczególnie teraz przeżywa kryzys, ale chciałabym tez usłyszeć czułe słówka ktorych mąż nie używa. Może gdyby poszedł do prostytutki to wiedziałby czego chce no i ta jego ciekawość. Czasem mi pokazuje jakąś panią i mówi ta to by mnie obsułuzyła, tą bym schrupał lub cos takiego. Proszę o poradę
Obserwuj wątek
    • altz Re: mąż chcę sprobować z inną 23.02.11, 16:59
      Popieprzyło się facetowi w główce.
      Nagraj go, będziesz miała dowód w sądzie.
      Zgodzisz się na panią, to powie, że chce, żeby spała między wami. :)
      Dla mnie to jest niepoważne, między innymi po to się nie chodzi na boki, żeby wszyscy byli zdrowi i nie zarazić partnera. Już nie mówię o innych poważnych przyczynach.
      • voxave Re: mąż chcę sprobować z inną 25.02.11, 04:23
        panu męzowi zachcialo sie deseru--możesz połozyc krzyżyk na waszym malżeństwie,pakuj mu walizki
        • watersnakes2 Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 17:11
          > panu męzowi zachcialo sie deseru--możesz połozyc krzyżyk na waszym malżeństwie,
          > pakuj mu walizki

          Tak, najlatwiej powiedziej "nie podoba sie po pakuj(ę) walizki".
          A moze umeczona autorka posta inicjujacego zamiast narzekac na forum, ruszy tylek w realu?
          Nie pisze tu o wymuszonym fellatio 5 razy dziennie, byle pana i wladce zadowolic, tylko zaangazowanie faceta w ratowanie zwiazku?
    • sisi_kecz Re: mąż chcę sprobować z inną 23.02.11, 17:03
      Nie ma co, fajne relacje ;(

      Jesteś jego służącą, na której załatwia swoje potrzeby fizjologiczne i której stuknął dwa bachory?

      Sytuacja jakby wyjęta z "Koloru Purpury" Spielberga,
      włos sie jeży...

      Cz chcesz czy nie chcesz, Twoj Pan podzie sie zabawić jeśli mu sie zachce, więc pozostaje Ci tylko obserwować rozwój sytuacji.
      Nie sądzę, abyś mogła swoją fizis lub zachowaniem odwieść go od potrzeby urozmaicenia sobie życia seksualnego- inną partnerka nie będziesz.

      Jedyne co mogłabyś i powinnas go nauczyć to szacunku do Ciebie- nie komentowaniu innych dup, nie sprowadzaniu seksu do pocierania penisem o jakąkolwiek powierzchnię tarcia, i do współuczestnictwa w życiu własnej rodziny- bo taki wzorzec pokazywać dzieciom to naprawdę wstyd.
      To nie południe Stanów, początku lat XXtych.

      duze pozdro!!!
      • 1.kota OT 25.02.11, 23:34
        priv?
    • nerika Re: mąż chcę sprobować z inną 23.02.11, 17:04
      oj, biedny on ...prymitywny samiec...
    • triss_merigold6 Re: mąż chcę sprobować z inną 23.02.11, 17:13
      Zamów mu ze cztery naraz, niech chłopak wybierze.

      Poważnie: niezależnie od skali rzeczywistego zapotrzebowania pana na nowości to facet Tobą ordynarnie pomiata. Nie wyszalał sie w młodości najwyraźniej i na to nie poradzisz nic.
      Pana nagrac, dowód w sądzie jak znalazł.
      • to.niemozliwe Re: mąż chcę sprobować z inną 24.02.11, 08:35
        A jak Ty powiedzialas swojemu facetowi, ze jak on sie nie bedzie bardziej staral, to poszukasz kochanka, to nie bylo pomiatanie nim?
        • triss_merigold6 Re: mąż chcę sprobować z inną 24.02.11, 18:22
          Ja nie miałam zapotrzebowania na nowości. Uprzedzałam o naturalnych konsekwencjach braku seksu. Proponowałam spotkanie z seksuologiem oraz terapię rodzinną u psychologa, eks teoretycznie wyrażał zgodę, a w praktyce zwyczajnie nie poszedł na umówioną i długo oczekiwana wizytę w poradni. Poczułam się zwolniona z obowiązku dochowywania fizycznej wierności. Proste.
      • zakletawmarmur Re: mąż chcę sprobować z inną 25.02.11, 16:19
        Gdyby się wyszalał to pewnie miałby inny pretekst. To jest pewnie ta słynna męska empatia:-) A pani, skoro jeszcze mu panienki nie podsuneła, pewnie w dzieciństwie była skrzywdzona przez tatusia:-)
    • eastern-strix Re: mąż chcę sprobować z inną 23.02.11, 17:22
      Moja rada jest taka: wiej od niego, bo to jest jakiś narcystyczny psychopata.

      Ale zanim zwiejesz zadbaj o swoje i o dzieci potrzeby. Czyli: wizyta u prawnika i zbadanie, jakie są szanse na pozytywne rozpatrzenie przez sąd wniosku o rozwód z orzeczeniem o winie pana.

      Małżeństwo opiera się w naszej kulturze na wzajemnym szacunku, wsparciu i pomocy. To są fundamenty małżeństwa, które u dwojga dojrzałych ludzi przetrwają nawet, gdy skończy się płomienna miłość. Oczywiście, jeśli nie można żyć ze sobą, to trzeba mieć odwagę zakończyć związek.

      Natomiast Twój mąż chciałby mieć ciaskto i zjeść ciastko- Ty do obsługiwania i d**y do d****a. Nie pozwól mu na to. Choćby dla dobra dzieci- bo one będą w przyszłości budować swoje życie na wzorcach wyniesionych z domu.
    • gacusia1 Re: mąż chcę sprobować z inną 23.02.11, 20:24
      Znaczy zdrada z Twoim pozwoleniem? Bardziej bezczelny nie moglby byc chyba... Jak chce bzyknac inna to niech idzie ale do domu nie ma juz po co wracac. Dla mnie to niewyobrazalne. Moze zaproponuj mu,ze on pojdzie do innej a Ty sobie zalatwisz kochanka? Ciekawe co powie na taka propozycje? Nawet jesli ni8e masz ochoty na taki uklad to udawaj,ze tak zrobisz.
      Stwierdzam,ze faceci staja sie naprawde dojrzali dopiero po smierci :P
      • atela Re: mąż chcę sprobować z inną 23.02.11, 21:33
        A ja myślę, że mąż jest po prostu szczery w sprawie, w której większość szczera nie jest.
        To raczej dobrze świadczy o relacjach pary.
        • kag73 Re: mąż chcę sprobować z inną 23.02.11, 23:05
          "A ja myślę, że mąż jest po prostu szczery w sprawie, w której większość szczera nie jest.
          To raczej dobrze świadczy o relacjach pary. "

          Jezli to sa dobre relacje? Przeczytalas dokladnie? Moim zdaniem maz w ogole nie ma dla niej szacunku, traktuje ja jak sluzaca. Mam wrazenie, ze maz wykorzystuje jej slabosc czy swoja przewage(moze finansowa) w zwiazku i za duzo sobie pozwala.
          Nie wiem tylko dlaczego ona na to pozwala. Moze ma poczucie niskiej wartosci, wierzy w to co on jej mowi, jest od niego zalezna, jest tak wychowana, mysli, ze nie zasluguje na NIC lepszego niz jej ciec maz.
          Szczaerosc za szczerosc w takim ukladzie. Niech maz zrozumie, ze on tez zaj..sty w lozku nie jest i jej nie zaspokaja. Trudno, przegapil szanse, zapomnial sie wyszalec. Teraz jest w malzenstwie. Na miejscu zony powiedzialabym krotko "Ty mnie rowniez nie zadowalasz, albo robimy cos, zeby nam obojgu bylo lepiej, razem, albo mowimy sobie do widzenia". Jak juz sobie podreperuja co sie da, wtedy moga pomyslec o swingu i o czym tam chca, ale...ROWNE PRAWA DLA WSZTSTKICH. Bo zona tutaj seksu rowniez chce a maz sie nie stara(pozostale relacje nie sa w porzadku!!!) Postawilabym sprawe jasno na jej miejscu.
          Poza tym teksty typu "z ta bym chcial, ta bym schrupal" rowniez sa nie na miejscu. tez bym powiedziala, ze moze je zachowac dla siebie, bo nikogo to nie obchodzi. Jak ma do powiedzenia cos interesujacego, prosze niech mowi, ale to interesujace nie jest. Jezeli bedzie dalej rzucal tekstami, przejelabym jego metode i zaczela komentowac ciacha.
          Polecam autorce zmiane zachowania, wiecej pewnosci siebie. Badz mila, ale nie daj sobie w kasze dmuchac. Kiedy marudzi, ze cos nie tak, ze spokojem ale bez placzu odpowiadasz "zrob sam", nastepnym razem nie rob. "Nie smakuje, nie jedz", krotko bez tlumaczenia sie.
          Powiem tak, teraz pozwolisz isc mu do prostytutki, pewnie na jednej sie nie skonczy. Potem moze zapragnie jeszcze czegos, bedziesz znow sie zastanawiala czy "pozwolic".
          Oczywiscie zaczac trzeba od powaznej rozmowy, co komu sie nie podoba, czy oboje chca cos zmienic i jak. Ty wyloz swoje "zale" w sposob spokojny, konkretny i stanowczy. Potem on niech przedstawi swoje(ze chce isc do prostytutki juz wiesz, poki co moze zapomniec, albo wypad z baru). I o co chodzi: chodzi o Wasze malzenswto i jego kontynuacje. Co chcecie zrobic i jak mozecie to zrobic. Powolutku, propozycje, czas do zastanowienia. Otwartosc na zyczenia i fantazje drugiej osoby.

          A film porno se jak najbardziej w domu zrobic mozna, trzeba tylko chciec i miec checi, razem pofantazjowac. A nie, ze on se pojdzie do burdelu, pani zrobi za niego co on zechce, bo wiadomo, ze placi i potem facet powie "dobre, podoba mi sie, lepiej niz z zona(bo wiadomo pani nowa), bede teraz regularnie korzystal. Nie, no, tak to za kawalera se mogl robic ;))


          • atela Re: mąż chcę sprobować z inną 23.02.11, 23:58
            >Szczaerosc za szczerosc w takim ukladzie. Niech maz zrozumie, ze on tez zaj..sty w lozku nie jest i jej nie zaspokaja. Trudno, przegapil szanse, zapomnial sie wyszalec. Teraz jest w malzenstwie. Na miejscu zony powiedzialabym krotko "Ty mnie rowniez nie zadowalasz, albo robimy cos, zeby nam obojgu bylo lepiej, razem, albo mowimy sobie do widzenia".

            popieram
          • men-74 Re: mąż chcę sprobować z inną 17.03.11, 18:19
            Moim zdaniem powinnaś iść i się sama zabawić i go olać,niech robi co chce,życie jest krótkie i coś się zaczyna i kiedyś kończy,czytałem wcześniejsze śmieszne rady i oburzenia co poniektórych,na jakim oni świecie żyją,nadajecie na facetów że myślimy fiutem a wystarczy poszukać w internecie ile chętnych mężatek poszukuje wrażeń,pewnie wbiłem kij w mrowisko moją wypowiedzią,ale nie ma doskonałych związków najpierw się kochają, a potem rzucają w siebie fotkami ślubnymi,a za wszelką cenę niema co ratować związku toksycznego,a faceta masz głupiego skoro ci o tym mówi,powinien cię znać mając z tobą potomstwo i jakiś staż,że cię to urazi,ja święty nie jestem,zdarzyło mi się to i owo i na pewno się jeszcze zdarzy,od odskocznia,ale moja małużonka nie narzeka na brak mojej fantazji i doznań,a co ona robi kto tam wie,to się nie zmydli,kochanie kogoś to nie to samo co trzymanie na postronku!Lepiej żałować że się zdradzało niż żałować że się tego nie robiło na starość,pozdrawiam!!!
          • senseiek To jest wlasnie SZCZEROSC.. 19.03.11, 15:20
            > Poza tym teksty typu "z ta bym chcial, ta bym schrupal" rowniez sa nie na miejs
            > cu. tez bym powiedziala, ze moze je zachowac dla siebie, bo nikogo to nie obcho
            > dzi. Jak ma do powiedzenia cos interesujacego, prosze niech mowi, ale to intere
            > sujace nie jest.

            To jest wlasnie SZCZEROSC.. ze sie mowi co sie mysli, nie wazne jak to wplynie na zycie. Jak myslisz jedno, mowisz drugie, albo zachowujesz dla siebie-jak to sugerujesz, to jest wlasnie bycie NIE SZCZERYM.. proste?

            Jak przestanie o tym mowic wprost, to NIC ale to nic sie nie zmieni.. Bo bedzie w dalszym ciagu o tym myslal, tyle ze juz nie uslyszysz prawdy w slowach, tylko scieme, zeby cie nie razic szczeroscia..
            Wolisz klamastwa- okay, Twoja sprawa..

            > A film porno se jak najbardziej w domu zrobic mozna, trzeba tylko chciec i miec
            > checi, razem pofantazjowac. A nie, ze on se pojdzie do burdelu, pani zrobi za
            > niego co on zechce, bo wiadomo, ze placi i potem facet powie "dobre, podoba mi
            > sie, lepiej niz z zona(bo wiadomo pani nowa), bede teraz regularnie korzystal.
            > Nie, no, tak to za kawalera se mogl robic ;))

            Kawaler nie musi isc do prostytutki, tylko do jakiegokolwiek klubu...
            Prostytutki wlasnie obsluguja w 99% mezatych i dzieciatych.. ;)
            • urquhart Re: To jest wlasnie SZCZEROSC.. 19.03.11, 15:35
              senseiek napisał
              > Kawaler nie musi isc do prostytutki, tylko do jakiegokolwiek klubu...
              > Prostytutki wlasnie obsluguja w 99% mezatych i dzieciatych.. ;)

              Ale mężate i dzieciate nie chcą przyjąć tego do wiadomości żyjąc iluzją że przecież seks nie jest dla ich partnerów taki ważny żeby mimo jego deficytu szukali go gdzieś na boku. :)
        • gacusia1 Re: mąż chcę sprobować z inną 23.02.11, 23:53
          A ty to masz 15 lat,ze masz takie poglady? Haha,juz to widze jak DOCENIASZ,ze twoj maz mowi ci "wiesz,kochanie ale ja to bym przelecial chetnie Anke. Jutro jej to zaproponuje,bo nudzi mi sie z toba,kiepska jestes w lozku no i poza toba to innej nie mialem. Nalezy mi sie przeciez,co nie?"
          • atela Re: mąż chcę sprobować z inną 24.02.11, 09:33
            > A ty to masz 15 lat,ze masz takie poglady? Haha,juz to widze jak DOCENIASZ,ze t
            woj maz mowi ci "wiesz,kochanie ale ja to bym przelecial chetnie Anke.

            Doceniam, że w ogóle MÓWI o swoich poglądach (jakie by nie były).

            Zj..bać go od góry do dołu, zamieść sprawę pod dywan i cieszyć się, że mąż "wychowany" ?
            Tak jest najłatwiej. Tak robi wiele żon. Ale problem nie zniknie.
            Mąż prawdopodobnie przyjmie strategię " czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal" i będzie realizował swoje fantazje na boku. Jeżeli to odpowiada autorce wątku to OK, tak funkcjonowało wiele małżeństw w tradycyjnej, patriarchalnej kulturze. Dziś też się zdarza.
            Ludzie są różni i nie wszystkim zależy na partnerskim, szczerym układzie :/
            • sisi_kecz Re: mąż chcę sprobować z inną 24.02.11, 11:19
              > Ludzie są różni i nie wszystkim zależy na partnerskim, szczerym układzie :/'

              Jest taki rodzaj szczerych ludzi, którzy bez skrupułów walną każdą szczerą uwagę prosto w oczy, nie bacząc na to, że mogą zrobić przykrość.
              Wszystko kwitują wzruszeniem ramion i sentencją: no co? jestem po prostu szczery/szczera :)

              Miałam taką babcię, po prostu taka była. Dbała o wszystko i o wszystkich, ale czuliśmy sie (mój brat i ja)u niej pod wiecznym obstrzałem- nie mogliśmy sie rozluźnić, bo wtedy groził błąd i natychmiastowa szczera i zgodna z prawdą reakcja babci.
              Najgorsze były uwagi, na które nie można było zareagować i pozostawało chyba tylko zapaść sie pod ziemię, np. "a w tych ufarbowanych na rudo włosach to bardzo Ci niekorzystnie jest" " za wysoki urosłeś to Ci utrudni życie".
              Ale miałam też drugą babcię, u której mogliśmy małpować i świrować do bólu, a wszystko spotykało sie z jej bezgranicznym zachwytem.

              A "partner" i "partnerski związek", to powinno być coś pośredniego pomiędzy obiema babciami.
              IMO
              • myhavana Re: mąż chcę sprobować z inną 24.02.11, 11:50
                sisi_kecz napisała:

                >
                > A "partner" i "partnerski związek", to powinno być coś pośredniego pomiędzy obi
                > ema babciami.
                > IMO

                Doskonałe, Sisi!
                Podpisuję się wszystkimi czterema kończynami ;))

                :)

                • atela Re: mąż chcę sprobować z inną 24.02.11, 21:31
                  W sumie ja też się zgadzam:) Skrajne postawy rzadko są sensowne.
                  Tu moim zdaniem sytuacja jest niełatwa, bo ludzie pobierający się ze swoim pierwszym
                  i jedynym partnerem często po jakimś czasie myślą "jak by to było z innym?". To może być
                  prawie obsesja.
                  Mężowi by się przydało trochę dyplomacji, bo jest chamski, a żona niestety musi TROCHĘ "przymknąć oko" i odpuścić.
                • songo3000 Re: mąż chcę sprobować z inną 27.02.11, 01:02
                  Jako facet, z definicji posiadający więcej 'skills' od babeczek podpiszę się pięcioma :)))
                  • myhavana Re: mąż chcę sprobować z inną 09.03.11, 08:45
                    ..a jakie to 'skills' Pan Szanowny na myśli ma..?
                    I definicję jaką, jeśli można spytać..?
                    :P

                    Co do 'zgody' samej - zgoda ;) ;)
                    • gomory Re: mąż chcę sprobować z inną 09.03.11, 09:27
                      > ..a jakie to 'skills' Pan Szanowny na myśli ma..?

                      Songo jest znany z tego, ze ma trabe jak slon. Ponoc potrafi nia nawet obrac banana :).
                      • myhavana Re: mąż chcę sprobować z inną 09.03.11, 09:46
                        Aaa...no tak...to wiele tłumaczy;)

                        Nie wiedziałam - ja tak bardziej gościnnie i 'z doskoku' tutaj bywam...;)
                        • songo3000 Re: mąż chcę sprobować z inną 17.03.11, 22:43
                          Eee, bo Ci jej >jeszcze< nie miałem okazji pokazać ale co ma wisieć... ;PPP
                      • songo3000 Re: mąż chcę sprobować z inną 17.03.11, 22:48
                        ... i przerzucać slajdy wykładowe gdy obydwie ręce zajęte pisaniem na tablicy :)
            • krissdevalnor100 Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 12:26
              > Doceniam, że w ogóle MÓWI o swoich poglądach (jakie by nie były).

              Partnerski układ, żartujesz? Partnerski układ i mówienie o poglądach to nie jest gnojenie partnerki jaka jest beznadziejna i kto też by go lepiej nie obsłużył, i ile by nie był lepszy. Zwłaszcza, ze gość teoretyzuje i g. wie o rzeczywistych talentach wyszperanej w necie fotki, tylko zwyczajnie chce zonie dopier***. Nie szuka rozwiązania problemu, jedzie po niej żeby sobie poprawić humorek i nic to do ich relacji nie wnosi. Sam ma do mistrza seksu odległość większą niż na Księżyc, ale nawet mu w głowie nie postanie, że jakość seksu jaki ma zależy też od tego, co sam potrafi i co mu się w ogóle chce robić.
              Gość skupiony na sobie, roszczeniowy, rzeczywiście niech go Autorka puści do burdelu bo tylko tam się taki typ bez polotu nadaje: zapłaci, ulży sobie a w cenę będzie wliczona deklamacja, że było bosko. Sama Autorka niech się rozejrzy za prawdziwym facetem i zacznie się cieszyć życiem i seksem.
    • vitek_1 Re: mąż chcę sprobować z inną 24.02.11, 04:30
      > Czasem mi pokazuje jakąś panią i mówi ta to by mnie obsułuzyła, tą bym schrupał lub cos takiego

      to nic takiego, faceci często tak mówią, ja też
      dostaję wtedy od żony klapa na tyłek, albo mnie szczypie (może żebym się przebudził do rzeczywistości?)
      • triss_merigold6 Re: mąż chcę sprobować z inną 24.02.11, 18:24
        Zapewne błędnie, ale wydawało mi się, że człowiek w wieku 20+ lat juz wyrósł z takiej formy ekspresji.
        • kawusia37 Re: mąż chcę sprobować z inną 25.02.11, 09:55
          Może specjalnie tak mówi żeby w tobie wzbudzić zazdrośc !!!
    • askazbielan Re: mąż chcę sprobować z inną 25.02.11, 12:41
      Kochana, zostaw tę wesołą gromadkę na tydzień i wyjedz gdziekolwiek.
      Wrócisz i przemyślisz sobie wszystko na spokojnie - i nie pisz, że to niemożliwe!
      Tatuś zamie się dziećmi, a nie stronkami z porno - widocznie ma za dużo czasu :-)
      -
    • 1.kota Re: mąż chcę sprobować z inną 25.02.11, 23:12
      o. rany. boskie.

      i tak dalej.

      A teraz, na litość boską opowiedz, co z Tobą. Ile Ty musisz zapłacić, żeby w czymś takim żyć?
      Starsza jesteś, OK. Niech Ci będzie, wyrozumiała i tolerancyjna. I pobłażliwa.

      Wiesz, ja kiedyś odeszłam od faceta, nie wiedząc, czy będę miała co jeść, bo nie wytrzymałam tego, co mi proponował.

      Przykro mi to pisać, ale nie ma czego ratować. Facet o którym piszesz jest czymś bez nazwy. Nie mam słów, żeby go określić jednym słowem.
      A piszę chaotycznie, bo mnie poruszyłaś. To postaram się uporządkować, co myślę.

      Bo jesteś starsza, i możesz się obawiać, że jeśli pogonisz tego faceta, to zostaniesz już samotna.
      To nieprawda. Bardziej samotna już nie dasz rady być. Łatwiej żyje się samej niż z kimś, kto Ci okazuje, że ma Cię za nic. Życie tak, jak opisałaś odbiera poczucie wartości, poczucie godności, poczucie, że jesteś czymś więcej niż dziurą, w której można zamoczyć, a i tak są lepsze.
      JESTEŚ czymś więcej i czymś lepszym, masz swoje mocne strony, jesteś chociażby powściągliwa zahartowana, konkretna, na pewno miałaś marzenia i one MOGĄ do Ciebie wrócić.
      Szacunek należy Ci się jak psu buda, nie widzisz tego? I tylko dlatego, że jesteś sobą, jedyną Tobą, jaka istnieje.
      Bo byłaś dziewczynką, bo chciałaś zostać - nie wiem - lekarką, stewardessą, aktorką, spawaczem.
      Co się stało z tą dziewczynką?
      Bo boisz się o dzieci. To wtedy napisz na priv. Nie jestem prawnikiem, ale coś wymyślimy. Słowo.

      O rany, dawno mnie tak nic nie ruszyło!
      Ratuj się, i jeśli mogę Ci COKOLWIEK pomóc, to pisz śmiało, tu albo na priv.

      • atela Re: mąż chcę sprobować z inną 26.02.11, 07:39
        > A teraz, na litość boską opowiedz, co z Tobą. Ile Ty musisz zapłacić, żeby w cz
        > ymś takim żyć?
        >Przykro mi to pisać, ale nie ma czego ratować. Facet o którym piszesz jest czymś bez nazwy.
        i.t.d.

        1.kota, całym szacunkiem, ale dla mnie - histeryzujesz.
    • zagorzak od zagorzak 26.02.11, 13:12
      Dzięki wszystkim za różne spojrzenia i rady. Wiem chyba na głowę upadłam ze pomyślałam ze w naszym zepsutym świecie to mężowi mogłoby przejść na sucho. Powiedziałam ze nic z roksy. I przyjął to do wiadomości ze to wszystko by zepsuło. Za kilka dni idziemy na terapie małżeńską. Teraz już nie da sie cofnąć czasu, miał tylko mnie, gdy byliśmy parą myślałam o tym ze kiedys zapragnie wiedzieć jak to jest z inną kobieta, wtedy mówił ze chce tylko mnie, ( zreszta mógł to zrobić gdy rozstalismy sie na krótko ) ale nie zrobił, teraz wiadomo latka lecą i spojrzenia na różne sprawy. No i koledzy męża ktorzy mają rózne doświadczenia w seksie. Różnica wieku ja mam 34 on 29 czasem nam doskwiera czasem wydaje sie nam że mąż nie dorusł jeszcze do tego że ma rodzinę. Chciałby żyć pełnią życia a tu rzadko jest z kims zostawić dzieci, zreszta ja też w domu siedzę za dużo i to mnie męczy czasem. Cenię sobie to ze mąż jest ze mna szczery, nie każdy mówi sobie o wszystkim niektorzy zdradzają na boku a ja mam pewność ze nawet gdyby kiedyś sie to przydarzyło mu nie umiał z tym zyc zaraz by przyszedł i wyznał by mi że to zrobił. I mam absolutną pewność ze tego nie zrobił. Mój mąż jest dużym dzieckiem czasem, ale wiem że ma dobre serce, niestety nie napatrzył sie w dzieciństwie na szanowanie jego matki przez tatę, tata miał problemy alkoholowe i nie okazywał miłosci rodzinie.
      • zakletawmarmur Re: od zagorzak 26.02.11, 14:40
        Ten post przedstawia Twojego męża i Wasz związek w zupełnie innym świetle.

        Tak sobie myśle, że może za szybko tą możliwość przekreślasz... Ludzie w różny sposób urozmaicają sobie pożycie małżeńskie. Nie twierdzę, że od razu powinnaś się przełamywać i organizować mężowi prostytutkę ale może chociaż podczas gry wstępnej podciągnąć temat z trzecią kobietą? Wiesz pogadać różne sprośności o tym jak on robi to z inną?
        Ja mam świadomość, że każdy ma jakąś swoją granicę tolerancji i ma prawo wymagać od partnera np. wyłączności seksualnej. Jednak utrzymanie pożądania przez całe życie to trudna sprawa i może nie ma sensu zamykać się tak na wszystkie fantazje partnera? Oczywiście nie powinno być to na zasadzie, że pan i władca Cię straszy rozstaniem więc Ty z lęku zmuszasz się do rzeczy, których się brzydzisz lub, które Cię ranią. Jednak warto samej otworzyć się na nowe możliwości urozmaicenia pożycia. Zauważ, że jest całkiem sporo par, które np. swingują...

        Różnica wieku ja mam 34 on 29 czasem nam doskwiera czasem wydaje sie n
        > am że mąż nie dorusł jeszcze do tego że ma rodzinę.

        Jeśli dorosłość polega na zaprzestaniu imprezowania i wychodzenia z domu to ja nie mam zamiaru nigdy dojrzewać... Rodzice mojego przyjaciela do tej pory wspólnie imprezują (i to jego mama nakręca męża na różne wyjścia). Myśle, że wiele ludzi popełnia właśnie ten błąd, że daje sobie wmówić, że po dzieciach to już nie wypada się porządnie zabawić...
        • songo3000 Re: od zagorzak 27.02.11, 00:57
          Zauważ, że niektórym nie wypada się bawić jeszcze przed rozmnożeniem. Codziennie plątają się po ulicach takie 20-letnie ludzie wraki. Często zresztą (noo, zupełnie przypadkowo) ze skrzywieniem w stronę Kachny79 czy jak jej tam ;P
    • ladyaann Re: mąż chcę sprobować z inną 26.02.11, 16:41
      U prostytutki zostanie obsluzony jak zechce - pan placi, pan wymaga - ale uwazam, ze to koniec waszego zwiazku, /szkoda, ze sie nie wyszalal, przed slubem/ chyba, ze bedziesz na to przymykac oczy.
    • bugbuddy Re: mąż chcę sprobować z inną 08.03.11, 12:41
      Do agenturki nie. Ale pomyślcie nad zatrudnieniem pokojówki. Takiej całodobowej :-) Będziesz mieć więcej czasu dla siebie. A i w alkowie może być w grupce przyjemniej :-)

      Pomarzyć sobie można, prawda?

      A tak na serio to zaplanuj rozstanie.
    • wikary.bis Re: mąż chcę sprobować z inną 08.03.11, 13:06
      dlaczego takie cymbaly was kreca , ze za nich wychodzicie???
      • wredottka Re: mąż chcę sprobować z inną 16.03.11, 22:55
        Teraz jest w modzie Swingers :D wiele kobiet marzy o innym facecie i proszę się nie wypierać.W fantazjach ciągle zdradzamy facetów a kto powie,że nie nie uwierzę :>
        Co do męża tej pani facet młody ale skoro chce zdradzić i to z prostytutką myślę,że jest żałosny to raz dwa być ,może zdradza od dawna to dwa.
        Przede wszystkim szczera rozmowa szkoda dzieci a związek może uda się uratować i ożywić
      • kompresor666 Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 03:15
        wikary.bis napisał:

        > dlaczego takie cymbaly was kreca , ze za nich wychodzicie???

        a skad wiesz ze twoj partner nie posuwa w robocie kolezanki, albo nie wali konia 3x dziennie myslac o sasiadce/twojej siostrze albo szfagierce ? Ja znam paru monogamistow z powolania, ale to zdecydowana mniejszosc kumpli (w zasadzie to znam 2).
        Pozostali przy sprzyjajacej okazji zamoczy.
    • kompresor666 Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 03:10
      straszne rzeczy tu wypiujecie. A sprawa jest prosta
      • kag73 Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 03:40
        "Co za problem jak pojdzie do jakiejs laski z roksy? Pewnie bedzie mial potem wyrzuty sumienia i wyluzuje na 3 miesiace. Potem znow pojdzie i znow bedzie pokorny - i co z tego?"

        I to zalatwi ich problem? Nagle zacznie sie ich sielanka w lozku i przestanie zarzucac zonie beznadziejnosc w lozku? No nie wiem, moze. A moze, poniewaz jak widac, jest bardzo szczery, bedzie jej mowil co robi nie tak, bo pani z roksy to robila lepiej.
        Najpierw niech oni sie dogadaja i odnajda na nowo w lozku. Potem moga probowac nowosci. Tak sadze.
        • kompresor666 Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 15:14
          kag73 napisała:

          > I to zalatwi ich problem? Nagle zacznie sie ich sielanka w lozku i przestanie z
          > arzucac zonie beznadziejnosc w lozku? No nie wiem, moze.

          Nie wiem czy załatwi, ale facet w końcu zakosztuje czegoś innego i przestanie go to dręczyć.
          A uwierz mi, że większość facetów po wizycie u pani lekkich obyczajów czuje niesmak. Wiedzą, że to co zrobili jest społecznie napiętnowane, złe, w ogole to są chujami że zdradzają żony itp. itd.
          Zmierzam do tego, że ta laska z roksy najprawdopodobniej wcale nie okaże się takim cudem, jaki on ma teraz w głowie. Ale o tym on sie musi sam przekonać


          > widac, jest bardzo szczery, bedzie jej mowil co robi nie tak, bo pani z roksy t
          > o robila lepiej.

          wątpię aby tak mówił

          > Najpierw niech oni sie dogadaja i odnajda na nowo w lozku. Potem moga probowac
          > nowosci. Tak sadze.

          a ja sądzę (z autopsji), że kolesia nieprawdopodobnie "ciśnie" na jakąkolwiek inną babę (nawet obiektywnie brzydszą - byle inną). Niewyżyci faceci tak mają. I chwała mu za to że chce iść na dziwki, zamiast angażować się wpakowywać w zobowiązania. Tylko mógł się tak mocno żonie nie zwierzać z planów.

          Nie sądzę jednakowoż że wizyta u terapeuty cokolwiek da. Faceta ciśnie, i żaden specjalista mu nie wmówi że "od dziś pan kochasz swoją żonkę i tylko jej pożądasz" - gdyby to było takie proste...

          Silvio Berlusconi by wiedział co tu poradzić :)
      • sisi_kecz Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 10:36
        A sprawa jest prosta
        • morrison9 Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 12:18
          > a jej Ci nie żal?
          > chyba oboje są w ciemnej dupie, czyż nie?
          Mnie jest jej jak najbardziej żal ale nie zmienia to faktu, ze pewnie jak większość kobiet uwierzyła w przepisy typu: "jak facet Cię zdradzi to znaczy, że Cię nie kocha więc wystaw mu walizki za drzwi"
          A życie jest bardziej skomplikowane.
          Może ten co zdradzi jednocześnie jest tym, z którym najlepiej się rozumiesz, nigdy sie z nim nie nudzisz, masz w nim prawdziwe wsparcie , jest świetnym ojcem i zawsze możesz na niego liczyć.
          Może jest inny, który by Cie nie zdradził, tyle ze co z tego , skoro nic poza tym Cię z nim nie łączy.
          • sisi_kecz Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 13:27
            Może ten co zdradzi jednocześnie jest tym, z którym najlepiej się rozumiesz, ni
            > gdy sie z nim nie nudzisz, masz w nim prawdziwe wsparcie , jest świetnym ojcem
            > i zawsze możesz na niego liczyć.
            > Może jest inny, który by Cie nie zdradził, tyle ze co z tego , skoro nic poza t
            > ym Cię z nim nie łączy.'

            Zupełnie sie z tym zgadzam, tyle że tutaj chyba zachodzi kombinacja: zdradzi/zdradził ten, z którym się nie rozumiesz, z którym się nudzisz albo awanturujesz, nie masz w nim prawdziwego wsparcia , i nie jest świetnym ojcem, a!
            i nie możesz na niego liczyć..

            ;)
    • iamhier Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 12:31
      Jesteś pierwsza jego kobietą- tak piszesz.Jeśli jest zdrowy psychicznie to i tak cię musi zdradzić.
      Najgorsze z możliwych połączeń- starsza kobieta i młodszy mężczyzna.Po 40 stce jestes dla niego kompletnie nieuzywalna seksualnie.Widac,ze jest z toba tylko dla dzieci (ktorymi sie nie interesuje).Nie ma sily zmienic swego zycia.A to źle.....

      Musicie zyc w fatalnych i bezprzyszłościowych zwiazkach skoro tyle zadymy wszedzie kolo tego.
      • jedenon Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 13:48
        iamhier co Ty pierdzielisz?
        miałem nie pisać ale chyba muszę.
        Po pierwsze to że jest pierwszą kobietą nie oznacza że facet musi szukać porównania. To nie ma żadnego znaczenia. Nie ma znaczenia również to że Ona jest starsza.
        Wszystko to co się dzieje jest wynikiem relacji panujących wśród nich. I na początek powiem że największa wina w tym jest po... Jej stronie. Wiem pewnie zaraz posypią się gromy ale to prawda. Stało się tak jak dzieje się w 70-80% par (u mnie też). Punkt zwrotny dziecko (żeby była jasność Ono jest bez winy winni są rodzice po jednej i drugiej stronie bo nie są przygotowani na zmiany i na ... walkę z naturą) Kiedy przychodzi dziecko wszystko się zmienia a jak bardzo się zmienia prawie w całości odpowiada kobieta. Bo to Ona zapomina o Nim. Oddalają się od siebie. Tak Ona się stara pierze zajmuje sie dziećmi robi kolację obiady tak to prawda ale oboje od siebie się oddalają następuje podział Ona zajmuje się dziećmi On przynosi pieniądze. Z czułości On dostaje conajwyżej przytulenie w łóżku seks jest wymuszony (dla mnie poniżający) więcej więc radzi sobie jak może sam. Są pornosy pomagają jakoś rozładowac napięcie jednocześnie rodząc frustrację. Bardzo często dochodzi do uzależnienia jeśli facet nie zda sobie z tego sprawy jest coraz gorzej . Twój mąż nie zauważył że jest uzależniony mało tego teraz ma etap w którym może przenieść swoje uzależnienie w nazwijmy to rzeczywistość.
        Na pewno nie powinnaś się zgodzić na propozycje Twojego męża . Powinnaś mu uświadomić że jest uzależniony od pornografii. Bardzo dobrze że zdecydowaliście się na wizytę u specjalisty. Ty musisz sobie sama odpowiedzieć czy masz siłę walczyć o Niego jeszcze nie jest za późno ale ciężko będzie na pewno. Co trzeba będzie zrobić? musicie odzyskać do siebie wzajemny szacunek. Musicie nawiązać wzajemną relację podobną do tej która była między wami zanim pojawiły się dzieci. Zaznaczam podobną bo tak samo już nigdy (nie lubię tego słowa) nie będzie. Musisz wykombinować jakiś czas tylko dla Was (bez dzieci) wykombinuj dla maluchów opiekę wybierzcie się do kina teatru spędźcie Tylko ze sobą trochę czasu przynajmniej jeden dwa dni w miesiącu tak powinny wyglądać. rozmawiajcie Ty powiedz mu o swoich odczuciach niech On mówi o swoich. Wspólnie spróbujcie odnaleźć miejsce w którym Wasze drogi się rozeszły. Pamiętaj że to co się dzieje nie jest wcale spowodowane tym że Jesteś starsza lub że jesteś kiepska w łóżku. Tzn teraz pewnie Jesteś kiepska w łóżku ale to jest wynikiem tego że nie Jesteś zakochana Wasz poziom miłości w skali 1-10 to pewnie nie więcej niż 2. Rozmawiajcie tylko szczerze bo to jest najważniejsze. Musisz się dowiedzieć czy On chce dalej to ciągnąć czy włoży w to siły żeby było lepiej jeśli powie że nie że czeka tylko na Twoją zmianę to niestety nic z tego nie wyjdzie. Zmian muszą dokonać dwie strony nie chodzi o rewolucje ale nawet o małe kroczki czy gesty jeśli zacznie Mu zależeć będzie lepiej.
        I na koniec to że napisałem że większość winy jest po Twojej stronie nie oznacza że całość. Również On zawalił bo... nie dostrzegł problemu pozwolił na to abyście się oddalili. Niestety taka jest natura kobieta kiedy pojawia się dziecko odstawia faceta na boczny tor nie każda ale niestety zdecydowana większość to jest natura kobieta musi być silna żeby ją przezwyciężyć i chwała tym którym to się udaje. Tak czy inaczej życzę powodzenia pocieszające jest to że Twój mąż (czego jesteś prawie pewna) Cię nie zdradził to oznacza że nie Jesteś mu obojętna i myślę że będzie chciał i starał się żeby naprawić wasze relacje , powodzenia tyle mogę powiedzieć trzymam za Was kciuki skoro mnie się udało to i Wam się uda :)
        • iamhier Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 17:32
          do jedenon-jest to kompletna bzdura co piszesz.Nie ma takiej mozliwosci by mezczyzna mogl spelnic sie seksualnie z jedna kobieta,to samo dotyczy kobiet.To nierealne,gdy nie mial jakichkolwiek kontaktow erotycznych z inna.I bynajmniej nie o rozwiazlosc tu chodiz,bo rozumiem fakt,ze ktos lubi stale zwiazki.

          Co do spraw seksualnych w zwiazku z ciaza,dzieckiem......No,coz tam gdzie jest dobry zwiazek,uczucia,i dobranie seksualne tam nie ma mowy o takich frustracjach......Uzaleznienie od pornografii?? Uwazasz,ze gdyby nie bylo ciazy to nie byłoby pornoli? Oj nie wiesz jak sie mylisz.

          No,coz nie to ciało.....nie ten sex,niedobranie.Dzieci miewamy z tym,kto jest dla nas dostepny,wcale nie musi bc dla nas dobrym partnerem zyciowym,a co tam dopiero SEKSUALNYM.

          Wniosek jest tu prosty:nie ma tu dojrzalych relacji,nie ma LOVE,albo (i ) on nie chce dziecka z ta pania.

          Niepopularne? Ale w 100% uzasadnione naukowo.

          I jeszcze jedno:nie jest prawda,ze kazdy facet wejdzie na drzewo gdy jego kobieta jest w ciazy i nie moze miec z nia seksu....to prymitywny i nieprawdziwy przesad.

          Takze żona jest matka i kucharka,ale do reszty rol sie nie nadaje.I na odwrót!
      • imasumak Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 14:50
        Sorry, ale pieprzysz trzy po trzy. Nie po raz pierwszy zresztą.
        • iamhier Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 19:24
          do imasumak-to,ze prawda boli to wiedzialam od zawsze.
          • imasumak Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 21:09
            iamhier napisała:

            do imasumak-to,ze prawda boli to wiedzialam od zawsze.

            to jest twoja prawda, a nie prawda obiektywna.
    • zielony.raj No coz, typowy polski mezus 19.03.11, 14:09
      majacy w doopie dzieci i myslacy kutasem.
      • dziubek Re: No coz, typowy polski mezus 19.03.11, 16:58
        zielony.raj napisała:

        > majacy w doopie dzieci i myslacy kutasem.

        O, i typowa Polka się odezwała - wiatr jej hula pod czaszką ale i tak ma "własne i oryginalne zdanie na każdy temat".
        • iamhier Re: No coz, typowy polski mezus 19.03.11, 17:43
          do dziubek-mąż chce sprobowac z inną......hmmmmm......to musi być okropne uczucie na przyklad dla 40-50 letniego mezczyzny,ktory mial kontakty intymne z jednak kobieta,z ktorej nie jest do konca zadowolony.Widac tez brak zaangażowania,tylko zwykły obowiazek na zasadzie co ludzie powiedzą.Dodatkowo jesli ma duza samoświadomość i wie,że jego młodość wygasa i pewnych rzeczy nie nadrobi,a na przyklad czuje potrzebe zakochania,milosci,to z perspektywy psychologicznej na to patrzac,niehumanitarne bedzie ocenianie tego jako postępek nieetyczny czy nieodpowiedzialny wobec żony/dziecka....Musiałby być jakimś siłaczem życiowy,nadczłowiekiem by zabijać w sobie takie potrzeby.Na dobre to mu nie wyjdzie-depresja,apatia,inercja,choroby somatyczne ma jak w banku.Rezygnacja z wielu rzeczy,ktore moglby osiagnac,a nie tego nie zrobi,bo nie ma no wlasnie czego nie ma?? Pytanie jest retoryczne....Nie umial gosc ulozyc sobie zycia i to sie na nim teraz mści.

          Co by tutaj zalecic,zeby pogodzic interesy wszystkich stron.Czeste przebywanie w poblizu atrakcyjnych kobiet,w ich towarzystwie.Facet powienien przebywac w gronie innych kobiet,inaczej sie wykończy.
          Wiem co pisze.

          Podkreslam:aspekt seksualny tego problemu to tylko objaw chorby,a nie jej przyczyna.
          • wypedzonyzziemodzyskanych Re: No coz, typowy polski mezus 19.03.11, 17:58
            >.....U prostytutki zostanie obsluzony jak zechce - pan placi, pan wymaga ...<

            1.Oj nie zawsze , na pewno tego co ogląda ekstremalnego na Redtube tak szybko nie znajdzie
            2. Po co mówił ? - lepiej by poszedł i nic nie powiedział żonie. Połowa klientów moich kurtyzan to żonaci.
            3.odwiedzenie pierwszy raz prostytutki może wywołać krótko lub długotrwały " burdeloholizm" i chęć odwiedzania pozostałych div z roksy
            • iamhier Re: No coz, typowy polski mezus 19.03.11, 19:22
              No,coz....technik na zapchanie głodu jest wiele.Mozna wziac sobie kobiete zadziwiajaco podobna do obiektu pożądania badz kazac sie zoperowac lub zrobic tak swojej zonie.

              No taka dmuchana lalka,ktora jest podobna do obiektu westchnien i udawac,ze sie jest szcześliwym.Jak wiadomo nie zawsze mozna miec w zyciu co sie chce.To tak jak z czekolada,zamiast super oryginalu wyrob czekoladopodobny.Co prawda to nie to samo,ale prae latek mozna na tym pojechac.Mozna tez poprosic znajomego forografa o zrobienie paru zdjęć podstępem dla naszej laski,żone miec w domu,a zdjecie naszej super laski pod poduszka.
              • cartman71 Re: No coz, typowy polski mezus 19.03.11, 20:24
                A Ty mistrzyni technik i psycholog? Raczej typowa kura. Wiecznie narzekasz
                • iamhier Re: No coz, typowy polski mezus 19.03.11, 20:35
                  do cartman-ble,ble,ble.....a tak naprawde jedna panna czy druga co myślała,że złapała Boga za nogi (męza) bo jest starsza lub za młoda ,nieźle się przejechała i snuje swoje ZWIADOWCZE WYWODY.

                  Widac pan woli inną.Inteligetniejsza i ładniejszą.
                  I duper trują 24 godz. na dobe takie IDIOTKI.A nie wiadomo co takiemu oszołomowi do łba strzeli.Trzeba trzymać rękę na pulsie.
                  • cartman71 Re: No coz, typowy polski mezus 20.03.11, 01:08
                    jednak się nie pomyliłem
    • akle2 Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 18:10
      Ty też spróbuj z innym.
    • waqq Re: mąż chcę sprobować z inną 19.03.11, 23:39
      Jeśli dobrze zrozumiałem, to jesteś jego piewszą kobietą, a on nie był Twoim pierwszym mężczyzną. Problemy mogą wynikać właśnie z tego, może chciałby Ci "dorównać" w doświadczeniach seksualnych, a zwykłe trudności we współżyciu wynikające z normalnych życiowych sytuacji (dzieci, zmęczenie itp.) pogłębiają jego pragnienie ucieczki w bardziej atrakcyjne doświadczenia. Radziłbym poszukać pomocy psychologa albo seksuologa. Pozdrawiam.
    • kryptopatolog kolejny klasyk 20.03.11, 00:15
      żal mi Was. Ty jesteś typowa i on jest typowy. dobraliście się. do czasu było fajnie. a teraz już fajnie nie jest.
      więcej pisać nie będę. szkoda moich nerwów.
      • archeus_pl Re: kolejny klasyk 20.03.11, 10:41
        Dokładnie.Czytam te brednie,zwłaszcza potępiających i nie mogę uwierzyć że tacy pokręceni ludzie się tu wypowiadają.Zaraz te głupoty "o miłości na wieczność i tylko ty jedyna".W większości to chyba kobiety,one kochają takie bajki.A nawet nie wiedzą w co ich stary na boku ,mięso wkłada(większość zaraz poleci z kuchni do starego i zapyta ,dziubek czy ty mnie zdradzasz?A on na to - nie ,a w myślach doda poza Helenką,Joasią i...Zdzisiem...chyba nie).Jak czytam te potępieńcze wypociny to czuję się jak na nieformalnym zebraniu żałosnego lpr.Jak można być w związku i mylić zaspokojenie seksualne z uczuciem.Jakie wy macie związki i jak bardzo nie wiecie co w nich nie halo?Każdy facet pożąda ,ale to nie znaczy że od razu chce porzucić żonę.Tu przynajmniej uczciwie sprawa została postawiona.Jedyne zastrzeżenie z mojej strony ,byłoby takie.Ty chcesz innej kobiety?Ja chcę innego faceta(męskie prostytutki też istnieją).A po wszystkim się zobaczy jak już zakosztujemy tego "miodu".Jak okaże się że łączył nas tylko seks i seks jest dla nas najważniejszy to weźmiemy ślub z wynajętymi prostytutkami i już.Absurdalne?No pewnie że tak.Bo kto chce się wiązać z prostytutką.Smutne wnioski z tych postów płyną takie.Że mamy prymitywne seksualnie społeczeństwo,które myli podstawowe pojęcia.Mało tego najlepsze są te głupoty o tym że on ją traktuje jak niewolnice.A jakie wy potępiający ,macie podejście do swoich partnerów?Z tych postów wynika że jak do rzeczy lub niewolnika.Tylko mój ,tylko moja zabawka ...nie dam .A jak zabawka znajdzie się w innych rękach to już mam ją gdzieś.Przecież to chore.Żona czy mąż to nie przypisana własność,to nie rzecz a małżeństwo to nie usankcjonowana papierem prostytucja.To umowa społeczna ,pomiędzy dwojgiem ludzi,to bardziej przedsiębiorstwo niż romantyczny ,kiczowaty ,sielankowy obrazek typu ona i i on.To korporacja i czasami jak w każdym przedsiębiorstwie zdarzają rzeczy nieprzewidywalne i różne dziwne pokręcone inwestycje.Kto z was hipokryci ,zaświadczy że taki zabieg nie uratuje ich małżeństwa lub nie da argumentów że było całkowita pomyłką i trzeba to skończyć.Ja bym zainwestował.Chcesz idź ,nie jesteś moją niewolnicą,jak ci będzie lepiej to trudno ,między nami koniec.A jeśli dojdziesz do wniosku że tylko ze mną jest ci dobrze to teraz poćwiczmy żeby przywrócić naturalny porządek rzeczy.Niestety człowiek nie jest istotą monogamiczną i żadne religijne bzdury itp tego nie zmienią.Zwłaszcza monogamiczne nie są kobiety.O czym wiadomo od czasu Ewy i Heleny trojańskiej:-)No to dzieła.Pozwól mu na ta kurwę.Niech się stanie chwila prawdy.Bez żadnych bzdur "tylko ty i ty jedyna".A potem będziesz myśleć.Rozwieść zawsze się możesz.A małżeństwo to niekończące się pole bitwy.Czasami musi wygrać racja stanu.Stanu małżeńskiego.Jedna przegrana bitwa nie czyni ,przegranej całej wojny.Może warto jedną bitwę oddać walkowerem ?Co?
    • sselrats Jak maz nie jest jego pierwsza kobieta 20.03.11, 05:15
      to powinnas mu pozwolic.
    • luma82 Re: mąż chcę sprobować z inną 20.03.11, 08:56
      zagorzak napisała:

      > Witam czy mogę zgodzić sie na pojście mężą do prostytutki. Ja jestem pierwszą
      > jego kobietą, on nie. ja mam 34 lata on 29. Jetesmy ze soba juz 10 lat a 4 w ma
      > łżeństwie. Ma duże potrzeby seksualne. Czesto odwiedza strony porno. Ja nie zad
      > owalam go. Chce sprawdzić jak jest z inna, uważa ze może byc tam tak fajnie ze
      > mu sie to za bardzo spodoba. Kiedyś było nam lepiej w seksie, teraz podupadł, j
      > a nie mam takiej ochoty jak kiedyś, zajeta domem dwojgiem dzieci, niedoceniona
      > przez męża ktorego mało obchodzą sprawy dzieci, ciągle słysze ze w tym i owym j
      > estem zła, beznadziejna w seksie też. I już mi sie nie chce wtedy. mało kiedy m
      > am orgazm, mąż skupia sie na sobie na swoich doznaniach, zajmij sie "nim" , cze
      > mu nigdy nie zaczynasz - mówi. Ale on też zapomniał o grze wstepnej a gdy jej n
      > ie ma ja nie czuje sie dobrze, chce naprawić nasze małżeństwo bo szczególnie te
      > raz przeżywa kryzys, ale chciałabym tez usłyszeć czułe słówka ktorych mąż nie u
      > żywa. Może gdyby poszedł do prostytutki to wiedziałby czego chce no i ta jego c
      > iekawość. Czasem mi pokazuje jakąś panią i mówi ta to by mnie obsułuzyła, tą by
      > m schrupał lub cos takiego. Proszę o poradę

      co za burak! zostaw go.
    • facet_1977 Nie rozumiem dlaczego to dla ciebie problem 20.03.11, 10:34
      Seks z prostytutką to zwykła fizjologia. Nie wiąże się z żadnymi uczuciami ani niebezpieczeństwem zakończenia dotychczasowego związku.
      • songo3000 Re: Nie rozumiem dlaczego to dla ciebie problem 20.03.11, 12:58
        Jasne, co najwyżej aktualizacją bazy wirusów, hehe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka