voodoo_doll
02.08.04, 12:25
Czy jesteście zazdrośni?
Czy zazdrosć ma wpływ na rozmiar Waszej ochoty na seks? Czy widząc oglądającą
się panienke/faceta za Waszym partnerem/ką, myslicie "ale mam super
faceta/kobiete, musze go/ją skonsumować zanim ktoś mnie wyręczy"
Jestem bardzo zazdrosna, ale nieczęsto to okazuję wprost, ponieważ Kochanie
nie daje mi ku temu powodów. Koleżanek ma bardzo mało i spotyka się z nimi
niezmiernie rzadko. Diabeł we mnie wstepuje, kiedy jestesmy na imprezach i
sobie trochę podpiję. Pojawia się obsesja, że każda dziewczyna na niego poluje
i nie spuszczam z niego wzroku nawet na minutę. Pamietam naprawde chorą
sytuację, kiedy bylismy u znajomych na kolacji/imprezie z zamiarem noclegu.
Towarzystwo mieszane siedziało sobie grzecznie przy stole, prowadząc
konwersacje, sluchajac muzyki, popijajac alko. Poszlam wczesniej spac, ale po
godzinie sie obudzialam, bo nie bylo przy mnie Kochania. Roztaczajac w
wyobrazni wizje, ze Kochanie znalazlo sie u kogos innego w łóżku postanowiłam
zakraść się i sprawdzić, czy siedzi nadal przy stole. Niczym szpieg z krainy
deszczowców zakradłam się na schody, żeby stwierdzić, że Kochanie siedzi sobie
w najlepsze przy stole. Dla pewności, postałam trochę na schodach w piżamie,
schowana za kwiatkiem, po czym poszałam spać. Nastepnego dnia było mi głupio
przed samą sobą.
Muszę przyznać, że kiedy widzę , że interesuą się nim kobiety od razu wzrasta
w moich oczach jego atrakcyjność, a co za tym idzie mam na niego większą ochotę ;)
Czy uważacie, że zazdrość jest związana z brakiem zaufania czy tez jest to
brzydka cecha charakteru? Zauważyłam, że moja zazdrość i osłabienie zaufania
zostało spowodowane nie tyle złym zachowaniem mojego Kochania (bo źle się nie
zachowuje), co obserwcaja brutalnej rzeczywistości. Kiedy czytam posty o
"lewiźnie" i dowiaduję się o zdradach kolegi, który w moich oczach jawił się
jako idealny mąż...trace wiarę w mężczyzn i w to, że istnieje coś takiego jak
wierność. No i kobiety.... Obserwuję napalone małolaty, albo niewyżyte
żoneczki i moje Kochanie narażone na te drapieżniki... ;)))