Dodaj do ulubionych

oziębłość?

02.05.14, 00:25
Mam wielki problem. Jestem w związku małżeńskim już 12 lat, mój mąż wciąż kręci mnie jak żaden inny facet. Od jakiegoś czasu z miesiąca na miesiąc coraz trudniejsze staje się nasze współżycie seksualne. Wciąż pragnę go i jego dotyku, wręcz tęsknię za nim po całym dniu, a jednak nie odczuwam już dreszczy gdy to robi, nie podniecam się i coraz trudniej dostaję orgazmu. Już prawie wcale go nie dostaję, nawet przy masturbacji. Proszę podpowiedzcie mi co może być tego powodem, co mam zrobić?

Od roku mam niesatysfakcjonującą pracę, jestem ciągle zmęczona, nie ma szans na porządny odpoczynek, jestem zestresowana codziennością, czuję się nieszczęśliwa, choć mam cudowne dzieci, wspaniałego męża, który kocha mnie i pragnie mimo mojej nadwagi. Jeśli to ważne, mam niedoczynność tarczycy i hashimoto, pogłębiające się problemy z kręgosłupem (jeszcze nie zdiagnozowane, jeszcze się tym nie zajęłam), ciągły niedobór magnezu i prawdopodobnie wit.D, do tego zespół policystycznych jajników (ale raczej to nie powinno mieć żadnego wpływu), cienkie, łamliwe, rozdwajające się i wywijające się do góry paznokcie będące zapewne objawem niedoboru czegoś, ale nie wiem czego... nie ma na razie szans na zmianę pracy, ciągle walczę z nadwagą, czuję, że mam kryzys z tego powodu, bo już 3ci rok chodzę na siłownię, basen, jeżdżę rowerem po 30-50km co najmniej 3x w tygodniu, a waga wciąż stoi w miejscu. Dziennie spożywam max ok. 1200kcal, nie pomogło ani zjadanie więcej ani mniej.

Nie pomaga relaksowanie się przed (np. dziś spędziłam cały dzień na relaksowaniu, wstałam o 10:20, z rodzinką rekreacyjnie rowerem jeździłam cały dzień z przerwą na grilla nad jeziorkiem, zero stresu, a mimo to...), zmiany pozycji są najgorsze, więc też nie pomaga, mąż nie naciska, ale widzę, że przeżywa, że nie może mnie zaspokoić. Nie mogę kupić na siebie sexi bielizny, bo obecne moje "nie"-kształty powodują jedynie niesmak na mój widok. Próbowałam, kupiłam, ubrałam i szybko zdjęłam. Pierwszej miny nigdy nie da się ukryć ani nadrobić. Muszę poczekać aż schudnę..

To co ja mam zrobić? Podpowiedzcie coś...
Obserwuj wątek
    • bcde Re: oziębłość? 02.05.14, 01:09
      >Nie mogę kupić na siebie sexi bielizny, bo obecne moje "nie"
      > -kształty powodują jedynie niesmak na mój widok. Próbowałam, kupiłam, ubrałam i
      > szybko zdjęłam. Pierwszej miny nigdy nie da się ukryć ani nadrobić. Muszę pocz
      > ekać aż schudnę..

      Co do tego fragmentu są dwie możliwości:
      1. Źle zinterpretowałaś minę męża,
      2. Twój mąż zachował się kiepsko.

      Jako że napisałaś wcześniej, iż mąż kocha cię i pragnie, to obstawiam raczej opcję pierwszą.
      Na twoje trudności z osiągnięciem orgazmu nie mam rady. Poczekaj, aż odezwą się kobiety i poradzą ci tantrę oraz właściwe masowanie pochwy i punktu G.
      • zawle Re: oziębłość? 02.05.14, 10:51
        Schudnij albo się zaakceptuj. Ale raczej schudnij.
        • orzech69 Re: oziębłość? 02.05.14, 11:58
          zawle napisała:

          > Schudnij albo się zaakceptuj. Ale raczej schudnij.
          Pytanie ile waży i ile ma wzrostu. Bo może okazać się że ma 55 kg, 170 cm i uważa że ma nadwagę. Widzi że ma nadwagę co nie koniecznie musi być obiektywnie prawdą.
          • sea.sea Re: oziębłość? 02.05.14, 12:05
            Jak ma hashi, niedoczynność tarczycy i policystyczne jajniki, to bardzo mało prawdopodobne, że tak naprawdę wygląda jak modelka.
          • zawle Re: oziębłość? 02.05.14, 17:49
            orzech69 napisał:
            > Pytanie ile waży i ile ma wzrostu. Bo może okazać się że ma 55 kg, 170 cm i uwa
            > ża że ma nadwagę. Widzi że ma nadwagę co nie koniecznie musi być obiektywnie pr
            > awdą.
            Ale kogo obchodzi obiektywna prawda? I co to jest? To co większość ludzi uważa? Wybiegi? Jeśli się czuje źle ze sobą, to jest za gruba i basta. Tylko błagam....bez zaburzeń odzywania...
          • dodaj.do.zakladek Re: oziębłość? 02.05.14, 22:47
            167cm i 96kg.. i co to zmienia? To jedynie wpływa na moje samopoczucie samej ze sobą.
            • zawle Re: oziębłość? 03.05.14, 08:47
              dodaj.do.zakladek napisała:

              > 167cm i 96kg.. i co to zmienia? To jedynie wpływa na moje samopoczucie samej ze
              > sobą

              Jesteś pewna?
              • dodaj.do.zakladek Re: oziębłość? 03.05.14, 11:20
                > Jesteś pewna?

                jestem, bo ja tu mam problem z podnieceniem a nie mój mąż. On mnie kocha, widzę to, czuję i on nie ma problemu z podnieceniem na mój widok. Gorzej ze mną. Jak się widzę to...

                A tak na marginesie mam rozmiar 46. Jestem ciężka, ale nie wyglądam na te 96kg, to efekt właśnie tych ćwiczeń, o których wspomniałam
            • sabat.77 Re: oziębłość? 03.05.14, 08:55
              Olej seks, w twoim wypadku to akurat najmniej istotne. Ja tu widze powazne problemy, przede wszystkim duze zagrozenie dla zdrowia.
    • anbale Re: oziębłość? 02.05.14, 11:12
      Pewnie to jakieś problemy hormonalne plus coś na kształt depresji, brak samoakceptacji.
      Może najlepiej by było poszukać dobrego seksuologa.
      • orzech69 Re: oziębłość? 02.05.14, 11:59
        anbale napisała:

        > Może najlepiej by było poszukać dobrego seksuologa.
        uważaj bo zaraz Cię napadną że wysyłasz kogoś do specjalisty.
        • anbale Re: oziębłość? 02.05.14, 12:38
          orzech69 napisał:

          > > Może najlepiej by było poszukać dobrego seksuologa.
          > uważaj bo zaraz Cię napadną że wysyłasz kogoś do specjalisty.

          Lepiej do znachora?
          • satrustequi Re: oziębłość? 02.05.14, 12:43
            anbale napisała:

            > orzech69 napisał:
            >
            > > > Może najlepiej by było poszukać dobrego seksuologa.
            > > uważaj bo zaraz Cię napadną że wysyłasz kogoś do specjalisty.
            >
            > Lepiej do znachora?

            To jest jedno z najwybitniejszych, najfachowszych for znachorskich:)
            • satrustequi Re: oziębłość? 02.05.14, 13:18
              czy tam forów (vs. for) znachorskich he he
          • orzech69 Re: oziębłość? 02.05.14, 13:02
            anbale napisała:

            > orzech69 napisał:
            >
            > > > Może najlepiej by było poszukać dobrego seksuologa.
            > > uważaj bo zaraz Cię napadną że wysyłasz kogoś do specjalisty.
            >
            > Lepiej do znachora?
            Pisze to z własnego doświadczenia.
    • sea.sea Re: oziębłość? 02.05.14, 12:03
      1. Nie kombinuj sama, idź do dietetyka, liczenie kalorii to nie wszystko - być może popełniasz jakieś błędy żywieniowe, masz jakieś niedobory i dlatego nie chudniesz.
      2. Weź się porządnie zdiagnozuj i zacznij leczyć, dziewczyno, bo skoro masz problemy hormonalne i nie chudniesz mimo ostrej diety i ćwiczeń + jesteś ciągle zmęczona i zdołowana, to znaczy, że przypuszczalnie masz źle dobrane dawki leków. Twoje problemy zdrowotne jak najbardziej mogą wpływać na Twoje libido i reaktywność.
    • hello-kitty2 Re: oziębłość? 03.05.14, 14:28
      dodaj.do.zakladek napisała:

      > Od roku mam niesatysfakcjonującą pracę, jestem ciągle zmęczona, nie ma szans na
      > porządny odpoczynek, jestem zestresowana codziennością, czuję się nieszczęśliw
      > a, choć mam cudowne dzieci, wspaniałego męża, który kocha mnie i pragnie mimo m
      > ojej nadwagi. Jeśli to ważne, mam niedoczynność tarczycy i hashimoto, pogłębiaj
      > ące się problemy z kręgosłupem (jeszcze nie zdiagnozowane, jeszcze się tym nie
      > zajęłam), ciągły niedobór magnezu i prawdopodobnie wit.D, do tego zespół policy
      > stycznych jajników (ale raczej to nie powinno mieć żadnego wpływu), cienkie, ła
      > mliwe, rozdwajające się i wywijające się do góry paznokcie będące zapewne objaw
      > em niedoboru czegoś, ale nie wiem czego... nie ma na razie szans na zmianę prac
      > y, ciągle walczę z nadwagą, czuję, że mam kryzys z tego powodu, bo już 3ci rok
      > chodzę na siłownię, basen, jeżdżę rowerem po 30-50km co najmniej 3x w tygodniu,
      > a waga wciąż stoi w miejscu. Dziennie spożywam max ok. 1200kcal, nie pomogło a
      > ni zjadanie więcej ani mniej.

      Podwyzszyc to do 1800 kcal + trening silowy 3 razy w tygodniu zakonczony cardio 20 min na maksa (bieznia, rowerek, orbitek, co chcesz). W inne dni cardio rekreacyjnie jak masz chec. Dobry bylby Nordic Walking czy zwykle marsze, basen tez dobry ale zamiast wszechobecnej a la zabki, kulawej zreszta bralabym deche i machala nogami, jedna dlugosc na brzuchu, kolejna na plecach. Jak zobaczysz pierwsze efekty pojdzie.

      Klania sie zmiana pracy (stanowiska?) i ogarniecie problemow tarczycowych.

      Bez schudniecia o satysfakcjonujacym seksie mozna zapomniec, musisz po prostu musisz poczuc sie atrakcyjna w swoich oczach.

      Dasz rade. Dzieci porodzilas, to odchudzanie to maly pikus ;) Kobiety to silne bestie. Jak jestes zdyscyplinowana i lubisz czuc nad soba bacika to mozesz zalozyc sobie dziennik na www.sfd.pl/Ladies_Fit-f403.html
      • dodaj.do.zakladek Re: oziębłość? 03.05.14, 15:59
        > Klania sie zmiana pracy (stanowiska?)

        ciągle o tym myślę, bo długo tak nie pociągnę, zwłaszcza, że ta praca pogłębia moje problemy z kręgosłupem. Nie będzie łatwo, ja dopiero półtora roku temu wróciłam w ogóle na rynek pracy jako pracownik po 10 latach bezczynności (jakoś nikt nie chciał tanio zająć się moimi bliźniakami i ich niewiele starszą siostrą), wszystkie ukończone szkoły poszły w zapomnienie, zaczynam od nowa.

        > Podwyzszyc to do 1800 kcal + trening silowy 3 razy zakonczony cardio
        > 20 min na maksa (bieznia, rowerek, orbitek, co chcesz).

        kiedy podwyższyłam to mi przybyło kilogramów, początkowo uznałam, że organizm musi się przestawić, ale przez kilka miesięcy obwód tylko rósł, dlatego znów obniżyłam ilość spożywanych kalorii. 20 minut siłowy? Czy po siłowym 20 minut cardio? Ile tego siłowego?
      • kopciuszek55 Re: oziębłość? 06.05.14, 13:50
        A masz dobrego endokrynologa,skoro masz Hashimoto?Moja córka ma tez i wiem ile wysiłku kosztuje Ją utrzymanie figury.Jest Twojego wzrostu, w tej chwili wazy mniej niz Ty.
        Walcz oczywiście o spadek wagi, ale spróbuj tez zaakceptowac siebie , przejrzec się nie w lustrze a w oczach męzczyzny ,który Cię kocha i stwierdzisz,że nie jest tak źle, a waga zacznie spadać.Wtedy może satysfakcja z seksu wróci.
        • dodaj.do.zakladek Re: oziębłość? 07.05.14, 09:37
          > Walcz oczywiście o spadek wagi, ale spróbuj tez zaakceptowac siebie , przejrzec
          > się nie w lustrze a w oczach męzczyzny ,który Cię kocha i stwierdzisz,że nie j
          > est tak źle, a waga zacznie spadać.

          no właśnie gdyby nie ten mój mężczyzna to nie wiem co zrobiłabym, czy miałabym tyle siły na walkę. Przedwczoraj pokonałam 40km rowerem, wczoraj 35 i 9 godzin fizycznej pracy. Dziś ledwo żyję, ale zaraz się otrząsnę i wsiadam znów na rower (choć pogoda bardzo mi się popsuła, a było tak ładnie). I tak jest już 3ci rok, a ja wciąż hipopotam. To jest strasznie demotywujące i samo myślenie o tej walce z wiatrakami mnie męczy. Może dlatego jestem taka oziębła, bo mam kryzys..

          mam dobrego endokrynologa, ale przyznaję, że widziałam się z nim ostatnio w 2009 roku + jedna konsultacja telefoniczna przez ten czas. Trochę daleko on jest i drogi, a przy trójce dzieci nie zawsze znajdzie się te 200-300zł.
          • kopciuszek55 Re: oziębłość? 07.05.14, 10:16
            O ludzie, 5 lat bez kontroli endokrynologa przy Hashimoto? Ja wiem ,że przy trójce dzieci , to zawsze one są na pierwszym miejscu , też mam trójke , co prawda tylko jedno już małoletnie i z nami, dwójka na swoim, ale Ty musisz skonsultować się z endokrynologiem.Widzę jakie córka ma humory i doły jak tylko cos nie tak z tarczycą.Też leczy się prywatnie i odwiedza lekarza raz na pół roku, bo na NFZ to nawet w moim dużym mieście trzeba czekać już chyba lata.Waga też Jej spada , gdy dawka leku jest dobrze dobrana.
            • dodaj.do.zakladek Re: oziębłość? 07.05.14, 13:46
              kontroluję wyniki u lekarza pierwszego kontaktu, wyniki robię co najmniej 3-4 razy w roku, bo bardzo skacze mi tsh przy mojej aktywności fizycznej. No wiem, wiem.. muszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka