Dodaj do ulubionych

Zasadnicza roznica

02.08.14, 09:43
Wrazliwosc kontra dupowatosc :)
Obserwuj wątek
    • rekreativa Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:05
      Wrażliwość to pewien rodzaj reaktywności emocjonalno-zmysłowej, która pozwala rozumieć innych, nawiązywać z nimi głębsze relacje oraz odbierać treści estetyczne i artystyczne.
      Empatię, czyli umiejętność emocjonalnego wczuwania się w sytuacje i stany emocjonalne innych ludzi również zaliczam do wrażliwości.

      Dupowatość kojarzę z nieporadnością i niesamodzielnością- wiesz, posyłasz męża po mleko i bułki, a on Ci dzwoni za pięć minut ze sklepu, co ma kupić, bo zapomniał, albo że mleko jest z czerwoną nakrętką, a nie takie jak zawsze i co on ma biedny zrobić w związku z tym.
      Dupowatość to również brak asertywności i oportunizm - bo żona groźnie spojrzała, to facet uszy po sobie i już patrzy w dywan, już nie ma własnego zdania, już się zgadza z połowicą, chociaż w głębi duszy zrobiłby coś dokładnie odwrotnego. Tyczy nie tylko żon oczywiście, ale reszty rodziny, tak zwanych "przyjaciół", kumpli w pracy, szefów itp. Dupowatego człowieka, który nie potrafi powiedzieć "nie" wszyscy wkoło wykorzystują, wlepiają mu nadgodziny, pilne projekty na wczoraj, zastepstwa za koleżankę, bachory szwagra do popilnowania, psy ciotuni do wyprowadzania itd.
      Dupowatość to również wycofywanie się, brak podejmowania nawet minimalnego ryzyka, tkwienie zawsze na bezpiecznych stałych, choć często nie tak znowu korzystnych, pozycjach.

      PS Nie mylić wrażliwości z przewrażliwieniem na swoim punkcie, ani z egzaltacją.
      • zawle Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:08
        Wszystko zależy od tego, na kogo rzeczona wrażliwość jest skierowana. Jesli na innych i idzie za tym siła- fajnie. Jeśli na siebie i idzie za tym słabość- dupa.
        • rekreativa Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:16
          Dlatego dodałam PS, żeby nie mylić wrażliwości - która jest skierowana na zewnątrz (na drugiego człowieka, na jakiś problem społeczny, na dzieło sztuki) z przewrazliwieniem na własnym punkcie - czyli nadmiernym wyczuleniem na prawdziwe i urojone próby podszczypywania ego.
          Również egzaltacja czyli teatralne okazywanie emocji jest skierowana na siebie - delikwent robi wszystko, by inni zauważyli, jaki to on jest wrażliwy/współczujący/miłosierny, szczodry itp.
    • zawle Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:05
      no..ale na jednej półce leżą. I teraz pojawia się pytanie...kto to ocenia?;)
      • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:08
        To tez prawda :)
        • rekreativa Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:26
          Nie obraźcie się, ale jesli ktoś stawia wrazliwośc z dupowatością na jednej półce, to chyba po prostu sam ich nie odróżnia.
          • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:32
            Obrazilismy sie! (/me marszczy surowo brwi)
          • zawle Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 12:03
            rekreativa napisała:

            > Nie obraźcie się, ale jesli ktoś stawia wrazliwośc z dupowatością na jednej pół
            > ce, to chyba po prostu sam ich nie odróżnia.

            Tu na ten przykład oceny dokonała rekreativa;) Każdy moja droga rozróżnia, każdy...tyle że każdy po swojemu.
        • rekreativa Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:32
          Jeśli już to właśnie wrażliwość z przewrażliwieniem leżą blisko siebie i można mieć pewien dylemat, czy coś jest jeszcze wrażliwością, czy już przesadnym i nieadekwatnym do sytuacji reagowaniem. I ocena w dużej mierze będzie zależeć od konkretnego oceniającego.
          • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:36
            To jest ciekawe generalnie, bo im dluzej czytam forum, to tym gorzej mysle o sobie i pokrewnych mi duszach (w tym blizszej i dalszej rodzinie np) - a tym lepiej o tych, ktorymi kiedys pogardzalem i uwazalem za niemoralnych i zlych...
            • rekreativa Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:42
              Ale gorzej myslisz o sobie w sensie moralnym?
              Że Ci się kiedys zdawało, iż jesteś dobrym facetem, a tak naprawdę, to nie za bardzo?
              • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 11:52
                O, to zdecydowanie.
      • druginudziarz Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 17:59
        zawle napisała:

        > no..ale na jednej półce leżą. I teraz pojawia się pytanie...kto to ocenia?;)

        Wg moich kryteriów - wprost przeciwnie.
        Dupowatość to ociężałość emocjonalna natomiast wrażliwość to podatność na emocje.
        Ale pewnie są różne sposoby na dupowatość.
    • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 13:54
      Jeśli mam być szczera nie widzę żadnego związku między wrażliwością a dupowatością.
      • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 14:15
        Zwiazek istnieje. Silna wrazliwosc ogranicza decyzyjnosc. Kierujac sie wylacznie wlasnym dobrem masz mniej dylematow :)
        • rekreativa Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 14:34
          Zależy jeszcze na jakim polu ta wrażliwość - bo mozna płakać ze wzruszenia przy muzyce, a jednocześnie bez problemu strzelać ludziom w tył głowy...
          • druginudziarz Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 18:12
            rekreativa napisała:

            > Zależy jeszcze na jakim polu ta wrażliwość - bo mozna płakać ze wzruszenia przy
            > muzyce, a jednocześnie bez problemu strzelać ludziom w tył głowy...

            Hanibal Lecter :)
            Bo wrażliwość to jedno, a system wartości to drugie.
        • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:13
          Teraz domieszałeś jeszcze kolejną cechę- etykę. Która nie ma związku ani z wrażliwością, ani tym bardziej z dupowatością.
          • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:31
            Ok. A taki etyczny, wrazliwy, dupowaty - RAAANY... To by mial nieciekawie. Brak seksu na calej linii pewny :)
            • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:33
              A dlaczego nie garbaty i kulawy do tego?
              • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:42
                to juz by chyba i tak nie zmienialo obrazu sytuacji :)
                • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 16:01
                  No ale przecież: jak wrażliwy to dupowaty- jak dupowaty to etyczny- jak etyczny to kulawy, a jak kulawy to i garbaty. No to czemu nie?
                  • zawle Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 16:12
                    ismegistos napisała:

                    > No ale przecież: jak wrażliwy to dupowaty- jak dupowaty to etyczny- jak etyczny
                    > to kulawy, a jak kulawy to i garbaty. No to czemu nie?

                    Bo to jest już głupie...i tylko dlatego.
                    • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 11:14
                      To było głupie już na początku.
            • rekreativa Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:37
              Do zachowania się etycznego trzeba mieć nieco jaj.
              Taki dupowaty, nieasertywny osobnik zachowuje się raczej tak, by zadowolić otoczenie i mieć względny spokój, a czy to akurat etyczne czy nieetyczne, to sprawa drugorzędna dla niego.
              • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:40
                Czyli osobnik dupowaty jest nieetyczny z natury?
                • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:46
                  Nie. Między tymi cechami po prostu nie ma korelacji.
                  • zawle Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 16:01
                    Jest korelacja. Oczywiście rozważać ją można tylko w sensie potocznym:)))
                    Wysoce wrażliwy facet ma większe szanse być bladą dupą niż ten w normie. Jednym ze składników empatii jest własne cierpienie. Te powoduje że skupiamy się na własnych emocjach, nie na emocjach innych. To odbiera decyzyjność i chęć niesienia konstruktywnej pomocy. Jeszcze od siebie dodam- bardzo subiektywnie- że dla mnie romantyzm jest objawem dupowatości u faceta. Mierzą mnie wierszyki i słodko-pierdzące brednie.
                    • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 16:02
                      Te słodko pierdzące prednie uważasz za romantyczne? Ja tam znam inne objawy romantyzmu :)
                      • zawle Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 16:11
                        triismegistos napisała:

                        > Te słodko pierdzące prednie uważasz za romantyczne? Ja tam znam inne objawy rom
                        > antyzmu :)

                        I o tym pogadajmy:)) Może się panowie czegoś nauczą o kobietach;)
                        • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 16:37
                          Przeciez romantycznych pierdol facetow ucza wlasnie kobiety, jak faceci sa jeszcze mali :) Jak bedziesz grzecznym chlopcem, dziewczynek nawet kwiatkiem i takie tam.
                          • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 16:42
                            Nazywanie bycia grzecznym chłopcem i powstrzymywanie się od przemocy romantyzmem jest cokolwiek kuriozalne.
                            • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 17:17
                              Alez zgadzam sie :) Dla mnie wzorcowa postacia romantyczna jest Kapitan Nemo. A serwilizm i nadskakiwanie paniom z deklamacja wierszy kojarzy mi sie z komicznym Papkinem.
                              • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 17:36
                                Trochę się pogubiłam. Od kiedy to deklamacja wierszy, powstrzymywanie się od przemocy i bycie grzecznym chłopcem są jakkolwiek skorelowane ze sobą?
                                • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 17:45
                                  Ja tez sie pogubilem. Od kiedy cokolwiek jest skorelowane z czymkolwiek. Rozpatrujmy kazdego czlowieka jako zbiorowosc miliarda unikalnych cech :)
                                  • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 17:56
                                    Akurat skłonność do zachowań przemocowych (czyli bicie nie tylko kwiatkiem) jest silnie skorelowana z tak zwanymi romantycznymi zachowaniami, takżętego...
                                    • zawle Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 17:58
                                      triismegistos napisała:

                                      > Akurat skłonność do zachowań przemocowych (czyli bicie nie tylko kwiatkiem) jes
                                      > t silnie skorelowana z tak zwanymi romantycznymi zachowaniami, takżętego...

                                      Wytłumacz co masz na myśli? Nic poza miesiącem miodowym mi nie przychodzi do głowy.
                                      • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 18:40
                                        Ja to rozumiem. To jest takie myslenie, ze w sumie kazdy facet to skurwysyn i chuj, wiec jesli otwarcie zachowuje sie jak chuj, to przynajmniej jest szczery. A jak jest sympatyczny i lagodny, to albo jest slaby i tym ta slabosc pokrywa, albo to bandyta, ktory w ten sposob maskuje swoje sklonnosci. Tak czy owak klamie.
                                        • marek.zak1 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 19:06
                                          sabat.77 napisał:

                                          > A jak jest sympatyczny i lagodny, to albo jest slaby i tym ta slabosc pokrywa, albo to bandyta, ktory w ten sposob maskuje swoje sklonnosci. Tak czy owak klamie.

                                          Mylisz pojęcia. Jestem sympatyczny i lagodny i zarazem bardzo konsekwentny w moich działaniach. Myśle, ze nie jestem ani kłamca ani bandytą. W kazdym razie skazany nie zostałem :)
                                          • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 19:45
                                            Ja... myle pojecia?.. Bosszz...
                                        • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 21:49
                                          W życiu nie uważałam, ze każdy facet to skurwiel i chuj. Wręcz przeciwnie- natknęłam się na wielu fantastycznych facetów.
                                      • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 21:47
                                        Przemocowcy mają skłonność do różnych romantycznych zrywów- własnie w czasie tzw. miodowych miesięcy, ale równiez w początkowej fazie znajomości.
                                        • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 22:05
                                          Przemocowe laski tak samo. Ale jest zauwazalna roznica. U ludzi tego typu to jest niczym nieuzasadniona egzaltacja, wrazenie fanatycznego uczucia, a w prawidlowej relacji to bedzie taka narastajaca fajnosc i porozumienie, bez rozdzierania szat i fajerwerkow...
                                          • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 11:16
                                            Kobiety również mają skłonność do zachowań przemocowych.
                                        • zawle Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 22:05
                                          Triss..to co jest tym romantyzmem, a co słodko pierdzącą brednią ? Miesiąc miodowy u przemocowców to nie tylko potoczny romantyzm...to daleko idące uproszczenie.
                                          • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 22:27
                                            Tak, bo rzekoma milosc przemocowca jest tylko znieczuleniem ofiary, by mogl nadal na niej pasozytowac.
                                            • zawle Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 22:30
                                              sabat.77 napisał:

                                              > Tak, bo rzekoma milosc przemocowca jest tylko znieczuleniem ofiary, by mogl nad
                                              > al na niej pasozytowac.

                                              Tak o tym myślisz?
                                              • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 23:05
                                                zawle napisała:

                                                > Tak o tym myślisz?

                                                Przynajmniej wtedy, gdy mówimy o rzeczywistym przemocowcu, pewnej patologii. Według mnie w związkach najczęściej spotykanymi układami jest zwyczajne niedopasowanie i impulsywność, które ludzie potrafią nieźle zdemonizować. Niemniej - zdarzają się czasem osoby wręcz niebezpieczne. Takie oscylujące wokół zachowań histrionicznych, mitomanii i psychopatii.
                                                • zawle Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 07:12
                                                  sabat.77 napisał:
                                                  Takie oscylujące wokół zachowań his
                                                  > trionicznych, mitomanii i psychopatii.

                                                  Po co Ty wypisujesz te "mądre" pojęcia?
                                                  • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 08:46
                                                    Takie babki, co to lubia odgrywac teatrzyk, zmyslac i mysla tylko o sobie.

                                                    Lepiej?
                                                  • marek.zak1 Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 09:12
                                                    Sabat, Ty nie lubisz kobiet i wiele na tym tracisz. Ja kobiety kocham i wszystko dobre, co w życiu dostałem, dostałem od kobiet.
                                                  • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 09:41
                                                    Ty Marek sie boisz kobiet i co one powiedza.
                                                  • marek.zak1 Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 15:19
                                                    sabat.77 napisał:

                                                    > Ty Marek sie boisz kobiet i co one powiedza.

                                                    Nie Sabacie. tego, czego nie lubie to personalnych ataków, nie mających nic wspólnego z prowadzona dyskusją. Natomiast kobiet się nie boję, lubię ję, dobrze się czuje w ich towarzystwie.
                                                  • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 15:38
                                                    marek.zak1 napisał:


                                                    > Nie Sabacie. tego, czego nie lubie to personalnych ataków, nie mających nic wsp
                                                    > ólnego z prowadzona dyskusją.

                                                    No popatrz. To czemuś wyskoczył jak filip z konopi z tym, że ja nie lubię kobiet? Tobie wolno mnie atakować personalnie, ale mnie już nie? O nie mospanie, tak rozmawiać nie będziemy.

                                                    > Natomiast kobiet się nie boję, lubię ję, dobrze s
                                                    > ię czuje w ich towarzystwie.

                                                    Szczególnie kiedy zarzucają bycie złym kochankiem. Wtedy na blisko miesiąc pakuję tobołki i znikam z forum... ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 15:48
                                                    sabat.77 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie Sabacie. tego, czego nie lubie to personalnych ataków, nie mających nic wspólnego z prowadzona dyskusją.
                                                    >
                                                    > No popatrz. To czemuś wyskoczył jak filip z konopi z tym, że ja nie lubię kobiet? Tobie wolno mnie atakować personalnie, ale mnie już nie? O nie mospanie, tak rozmawiać nie będziemy.

                                                    Sabacie, Twoja niechęć do kobiet jest (niemal) w każdym poście. Lista ich ,,grzechów"jest długa, począwszy, że leca na kasę, na 15% macho, nie szanują uczciwych i delikatnych facetów, tylko gustuja w chamach itp. To nie jest żaden zarzut, tylko stwierdzenie.
                                                    >
                                                    > > Natomiast kobiet się nie boję, lubię ję, dobrze s ię czuje w ich towarzystwie.
                                                    >
                                                    > Szczególnie kiedy zarzucają bycie złym kochankiem. Wtedy na blisko miesiąc pakuję tobołki i znikam z forum... ;).

                                                    A jaka wiedzę maja szanowne koleżanki w temacie?
                                                  • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 16:26
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Sabacie, Twoja niechęć do kobiet jest (niemal) w każdym poście. Lista ich ,,grz
                                                    > echów"jest długa, począwszy, że leca na kasę, na 15% macho, nie szanują uczciwy
                                                    > ch i delikatnych facetów, tylko gustuja w chamach itp. To nie jest żaden zarzu
                                                    > t, tylko stwierdzenie.

                                                    To są jakieś Twoje dzikie nadinterpretacje Marku.
                                                    To co piszę na temat ogółu kobiet opieram na badaniach zespołu ewolucjonistów pod kierownictwem D. Bussa. Nie ma to nic wspólnego z moimi przemyśleniami, próbuję być w swoich sądach maksymalnie obiektywny. Co więcej - moje osobiste przemyślenia przed zapoznaniem się z badaniami Bussa były inne, ale praktyka w jakimś szerokim ujęciu potwierdza raczej to co mówią ewolucjoniści. Nie jestem twardogłowy, jeśli moje opinie są błędne, to raczej staram się je dostosować do praktyki.
                                                    Poza tym to co mówisz przedstawiasz w negatywnym świetle. Nie ma nic złego w tym, że mężczyzna jest zadbany, silny, bystry, umie się wokół siebie zakręcić i dobrze mu się powodzi.
                                                    Czy to źle dla naszego gatunku, że kobiety promują w seksie właśnie takich facetów? Nie, to bardzo dobrze.
                                                    I ja nie czuję nienawiści do kobiet, ale raczej zazdrość wobec wymienionego typu facetów. Też chciałbym taki być.

                                                    > A jaka wiedzę maja szanowne koleżanki w temacie?

                                                    Taką jak Ty w temacie mojego nielubienia kobiet :)
                                                    Ja z łatwością mogę wymienić kobiety, których nie lubię, ale też z powodzeniem wskażę takie, które lubię. Dla mnie płeć nie decyduje o sympatii bądź nie. Prędzej mogę mówić o pożądaniu w związku z tą cechą ;)
                                                  • jesod Szczególnie 03.08.14, 17:45
                                                    sabat.77 napisał:
                                                    > Szczególnie kiedy zarzucają bycie złym kochankiem. Wtedy na blisko miesiąc paku
                                                    > ję tobołki i znikam z forum... ;)

                                                    Z forum? Nie mów, że na tym forum prowadzisz ożywione życie seksualne... :D
                                                    A swoją drogą... Cóż za nadwrażliwość dupowata. Zamiast udowadniać forum, że jest inaczej, a zarzuty bezpodstawne i krzywdzące - klasyczna ucieczka. :)))))
                                                  • druginudziarz Re: Zasadnicza roznica 03.08.14, 17:53
                                                    sabat.77 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie Sabacie. tego, czego nie lubie to personalnych ataków, nie mających n
                                                    > ic wsp
                                                    > > ólnego z prowadzona dyskusją.
                                                    >
                                                    > No popatrz. To czemuś wyskoczył jak filip z konopi z tym, że ja nie lubię kobie
                                                    > t? Tobie wolno mnie atakować personalnie, ale mnie już nie? O nie mospanie, tak
                                                    > rozmawiać nie będziemy.

                                                    Ja to czasem lubię ładować łapę między drzwi a framugę, więc obiektywnie (bo nie mam żadnego w tym interesu) "ad personam" nie było.
                                                  • jesod Ja to czasem 03.08.14, 18:00
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Ja to czasem lubię ładować łapę między drzwi a framugę,

                                                    No, ale... czy jesteś pewny, że to się nazywa "łapa"? :)))))))))))))))))))
                                                  • druginudziarz Re: Ja to czasem 03.08.14, 18:13
                                                    jesod napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    > > Ja to czasem lubię ładować łapę między drzwi a framugę,
                                                    >
                                                    > No, ale... czy jesteś pewny, że to się nazywa "łapa"? :)))))))))))))))))))

                                                    Nazwij to sobie kotku jak tylko ładnie potrafisz
                • rekreativa Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:50
                  Nie, sabacie, to tylko oznacza, że dupowatość nie musi iść w parze ani ze specjalną wrażliwością, ani z etyką, ani z empatią.
              • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:45
                Zaraz wyjdzie na to, że osoedlowe żuliki są wrażliwymi i głęboko etycznymi jednostkami, bo przecież te cechy muszą iść w parze z przyrodzoną im dupoatością :D
                • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:47
                  Osiedlowe zuliki dupowate? Zartujesz, prawda? Toz cwaniakow wsrod nich pelno.
                  • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:50
                    Ale skąd, żebranie niedopałków papierosów to przeca szczyt zaradności jest :D
                    • triismegistos Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:54
                      A jaki wabik dla płci pięknej :D Założę sie, że każda kobieta fantazjuje o takim panu Mieciu spod monopolowego :D
                  • rekreativa Re: Zasadnicza roznica 02.08.14, 15:53
                    Jakby on był taki cwaniak, toby nie był żulem.
    • socrates11 Re: Zasadnicza roznica 14.10.14, 23:13
      sabat.77 napisał:

      > Wrazliwosc kontra dupowatosc :)

      Racja!
    • midnight_lightning Re: Zasadnicza roznica 18.10.14, 20:55
      Zasadnicza różnica jest w odbiorze danych cech przez kobiety.

      Łatwo to ocenić na przykładzie tzw. decyzyjności. Mądry i inteligentny mężczyzna 10 razy się zastanowi nad konkretnym problemem, zastanowi się nad dostępnymi możliwościami i ewentualnymi skutkami. Często zaniecha działania, by nie pogorszyć sytuacji. Ulubieniec kobiet, bezmyślny troglodyta weźmie się ochoczo za działanie i wszystko popisowo spieprzy.

      Wg kobiet to taki debil jest "lepszy", gdyż "on przynajmniej COŚ zrobił".

      Wrażliwość to czułość na wszelkiego rodzaju bodźce. Normalna rzecz, potrzebna i pożądana. Powiązana z nią jest empatia. Dla kobiet zakochanych w garstce tępych, prymitywnych, gruboskórnych troglodytów z wyraźnie upośledzoną wrażliwością i oceniającą poprzez ich pryzmat resztę mężczyzn, czyli większość, oczywiście wrażliwość jest tożsama z dupowatością.
      Tak samo pracuje pracuje mózg kobiety przy ocenie majętności, garstka najbogatszych to wzór, a większość przeciętnie zarabiających to "nieudacznicy".

      Co to za facet, który przejmuje się dolą bezdomnego i daje mu drobne? powinien skopać go przynajmniej na śmierć, udowadniając w ten sposób koleżankom swoją niewątpliwą męskość.
      Co to za facet, który przejmuje się dolą zwierząt, powinien w widowiskowy i sadystyczny sposób zakatować kotka lub pieska, by w nagrodę dostać seks.

      Czułość na bodźce skutkuje odczuwaniem bólu, a to widać i słychać, co przeszkadza kobietom, widocznie rozprasza je to w znęcaniu się nad tymi wrażliwymi i psuje zabawę.

      Dla kobiet wrażliwość to cecha niepożądana i wroga, zgodnie z zasadą, że najlepszy samiec to ten najgorszy sukinsyn. Dla sporej części mężczyzn jest odwrotnie, i śmiesznie wyglądają takie prymitywne kobiety, zarzucające gejostwo facetom ceniącym sztukę, oczytanym, osłuchanym, o niebo bardziej od kobiet wyrafinowanym. Ci wrażliwi są po prostu zbyt dobrzy dla kobiet.

      Ciekawe jest, że po haniebnym traktowaniu tych wrażliwych w młodości, kobiety 30+, 40+ czyli przejrzałe i bez szans u łajdaków, potrafią tym wrażliwym serwować teksty w stylu "jesteś najcudowniejszym facetem, jakiegokolwiek spotkałam w życiu", "jak to się stało, że żadna do tej pory nie upolowała takiego wspaniałego faceta", hehe :) i chcą się rozwodzić dla takiego ML-a, ubaw :)

      No sorry, wrażliwy to nie to samo co naiwny.

      P.S.

      @sabat.77
      "To jest ciekawe generalnie, bo im dluzej czytam forum, to tym gorzej mysle o sobie i pokrewnych mi duszach (w tym blizszej i dalszej rodzinie np) - a tym lepiej o tych, ktorymi kiedys pogardzalem i uwazalem za niemoralnych i zlych... "

      Niestety sabat... cokolwiek byś nie zrobił, i tak jesteś o niebo lepszy od tych uwielbianych przez kobiety burackich prostaków.
      • potwor_z_piccadilly Re: Zasadnicza roznica 18.10.14, 21:13
        midnight_lightning napisał:

        > Co to za facet, który przejmuje się dolą zwierząt, powinien w widowiskowy i sad
        > ystyczny sposób zakatować kotka lub pieska, by w nagrodę dostać seks.

        Muszę to przemyśleć.
        Może rzeczywiście jestem troglodytą.
        Jak nasz kot włazi na nasze łóżko by udeptać sobie miejsce do spania, żona moja do niego mówi. Chodź tu, tu sobie depcz, tam nie chodź, bo jak tam wejdziesz, to pan znowu będzie cię uczył fruwać.

      • marek.zak1 Re: Zasadnicza roznica 18.10.14, 21:25
        midnight_lightning napisał:

        > Co to za facet, który przejmuje się dolą zwierząt, powinien w widowiskowy i sadystyczny sposób zakatować kotka lub pieska, by w nagrodę dostać seks.

        Jesteś chory. Współczuje Ci.
        • zawle Re: Zasadnicza roznica 18.10.14, 21:50
          marek.zak1 napisał:
          > Jesteś chory. Współczuje Ci.


          ja nie...zutylizować
          • zyg_zyg_zyg Re: Zasadnicza roznica 18.10.14, 22:04
            > ja nie...zutylizować

            O Ty zła kobieto, co daje tylko łajdakom, łysym karkom w mercach, porządnych gości mając za frajerów. Właśnie przed sekundą wygasiłam M_L bo mnie mdli nawet od prześlizgiwania wzrokiem po jego tfurczości.
            • druginudziarz Re: Zasadnicza roznica 19.10.14, 12:40
              zyg_zyg_zyg napisała:

              > > ja nie...zutylizować
              >
              > O Ty zła kobieto, co daje tylko łajdakom, łysym karkom w mercach, porządnych go
              > ści mając za frajerów. Właśnie przed sekundą wygasiłam M_L bo mnie mdli nawet o
              > d prześlizgiwania wzrokiem po jego tfurczości.

              Czyli inaczej mówiąc: udeptałaś właśnie kotka i jeszcze się tym pochwaliłaś.
              Zuch! zachowałaś się jak prawdziwy mężczyzna.
              • zawle Re: Zasadnicza roznica 19.10.14, 21:06
                druginudziarz napisał: > Czyli inaczej mówiąc: udeptałaś właśnie kotka i jeszcze się tym pochwaliłaś.
                > Zuch! zachowałaś się jak prawdziwy mężczyzna.

                A tylko faceci mają radykalne poglądy? Chyba nie byłeś nigdy w kościele;)
                • druginudziarz Re: Zasadnicza roznica 19.10.14, 21:41
                  zawle napisała:

                  > druginudziarz napisał: > Czyli inaczej mówiąc: udeptałaś właśnie kotka i je
                  > szcze się tym pochwaliłaś.
                  > > Zuch! zachowałaś się jak prawdziwy mężczyzna.
                  >
                  > A tylko faceci mają radykalne poglądy? Chyba nie byłeś nigdy w kościele;)

                  Od radykalistów i radykalistek, strzeż nas Panie!
              • zyg_zyg_zyg Re: Zasadnicza roznica 19.10.14, 21:06
                > Czyli inaczej mówiąc: udeptałaś właśnie kotka i jeszcze się tym pochwaliłaś.
                > Zuch! zachowałaś się jak prawdziwy mężczyzna.

                Sam sobie przytulaj do piersi toczące pianę kotki w końcowym stadium wścieklizny. Ja się nie piszę, niezależnie od tego, czy mi będziesz zarzucał obojętność, okrucieństwo, zwyrodniałość, czy chuj wie, co jeszcze.
                • druginudziarz Re: Zasadnicza roznica 19.10.14, 21:43
                  zyg_zyg_zyg napisała:

                  > > Czyli inaczej mówiąc: udeptałaś właśnie kotka i jeszcze się tym pochwalił
                  > aś.
                  > > Zuch! zachowałaś się jak prawdziwy mężczyzna.
                  >
                  > Sam sobie przytulaj do piersi toczące pianę kotki w końcowym stadium wścieklizn
                  > y. Ja się nie piszę, niezależnie od tego, czy mi będziesz zarzucał obojętność,
                  > okrucieństwo, zwyrodniałość, czy chuj wie, co jeszcze.

                  No i co teraz? mam Cię zbanować i to ogłosić? no przecież to takie pretensjonalne...
                  • zawle Re: Zasadnicza roznica 19.10.14, 22:04
                    druginudziarz napisał: > No i co teraz? mam Cię zbanować i to ogłosić? no przecież to takie pretensjonal
                    > ne...

                    następny histeryzuje...to jakaś faza księzyca, czy jak?;)
                    • zyg_zyg_zyg Re: Zasadnicza roznica 20.10.14, 08:47
                      > następny histeryzuje...to jakaś faza księzyca, czy jak?;)

                      No weź, może Nudziarz naprawdę nie wie, co ma teraz zrobić?
                      • zawle Re: Zasadnicza roznica 20.10.14, 10:33
                        zyg_zyg_zyg napisała:

                        > > następny histeryzuje...to jakaś faza księzyca, czy jak?;)
                        >
                        > No weź, może Nudziarz naprawdę nie wie, co ma teraz zrobić?

                        Ale jak jego rozterki mają się do tematyki forum? No chyba że mogę zapytać co dzisiaj na obiad zrobić i ponaglić Kitkę żeby w skrzynkę zajrzała?;) Tylko jak to się ma do seksu?????
                        • zyg_zyg_zyg Re: Zasadnicza roznica 20.10.14, 11:07
                          > Ale jak jego rozterki mają się do tematyki forum? No chyba że mogę zapytać co d
                          > zisiaj na obiad zrobić i ponaglić Kitkę żeby w skrzynkę zajrzała?;) Tylko jak t
                          > o się ma do seksu?????
                          _________________
                          W wojsku pytają żołnierzy z czym im się kojarzy biała flaga. Jeden mówi że z żaglami, drugi że z matką, która żegnałago chustką na peronie kiedy odjeżdzał itp.
                          -A wam Kowalski z czym się kojarzy?
                          - Melduje że z dupą...
                          - Dlaczego z dupą?
                          - Bo mnie się wszystko kojarzy z dupą.
                          ___________

                          Może Nudziarz ma podobnie?
                          • druginudziarz Re: Zasadnicza roznica 20.10.14, 23:45
                            zyg_zyg_zyg napisała:

                            > > jak to się ma do seksu?????
                            > _________________
                            > W wojsku pytają żołnierzy z czym im się kojarzy biała flaga. Jeden mówi że z ża
                            > glami, drugi że z matką, która żegnałago chustką na peronie kiedy odjeżdzał itp
                            > .
                            > -A wam Kowalski z czym się kojarzy?
                            > - Melduje że z dupą...
                            > - Dlaczego z dupą?
                            > - Bo mnie się wszystko kojarzy z dupą.
                            > ___________
                            >
                            > Może Nudziarz ma podobnie?

                            To dalej jeszcze szło.
                            - Kowalski, Wy jesteście zboczeni!
                            - Ja panie poruczniku? a kto mi takie świństwa pokazuje??

                            Zbanowałaś kogoś tam, pochwaliłaś się tym publicznie, a teraz się wykazujesz troskę o jakość postów i ich związek z tematyką forum. Hmm...
                            • zawle Re: Zasadnicza roznica 21.10.14, 08:21
                              druginudziarz napisał: > Zbanowałaś kogoś tam, pochwaliłaś się tym publicznie, a teraz się wykazujesz tr
                              > oskę o jakość postów i ich związek z tematyką forum. Hmm..

                              To do mnie? A kim jest ktoś tam? Ja dbam o jakość postów?
                              • hello-kitty2 Re: Zasadnicza roznica 21.10.14, 09:11
                                zawle napisała:

                                > To do mnie? A kim jest ktoś tam? Ja dbam o jakość postów?

                                Jam jest ten, co sie lapie w tej siatce rozmow. Juz tlumacze:
                                1. ''ktos tam" to zgloszony do utylizacji ML
                                2. ''to do mnie'' posrednio do Ciebie, a bezposrednio do Zygci, bo pierwsza rzucila kamien (w reanimacji tego watku znaczy, bo przeciez ML to juz dawno ukamieniowany, teraz przychodzi jako duch ;)
                                3. "Ja dbam o jakość postów?" - E! Ostatnio mialas reklamacje o niechlujnosc ze stony Wonta (ale moze on zwyczajnie nie kuma Twojego stylu). Dla mnie dbasz.

                                Do nudziarza:
                                Hej drugi a czemu nie zajmiesz sie przypadkiem ML, czy nie byloby to na miare Twoich ambicji? Czy Ty tylko o zaburzeniach ze zdrowymi ludzmi lubisz pogadac?
                                • hello-kitty2 Re: Zasadnicza roznica 21.10.14, 09:16
                                  Ups jebnelam sie ;)

                                  Pierwszy rzucil Marek wspolczuciem, a potem Ty, a potem Zyg, z potem ja?
                                • druginudziarz Re: Zasadnicza roznica 21.10.14, 13:50
                                  hello-kitty2 napisała:

                                  > zawle napisała:
                                  >
                                  > > To do mnie? A kim jest ktoś tam? Ja dbam o jakość postów?
                                  >
                                  > Jam jest ten, co sie lapie w tej siatce rozmow. Juz tlumacze:
                                  > 1. ''ktos tam" to zgloszony do utylizacji ML
                                  > 2. ''to do mnie'' posrednio do Ciebie, a bezposrednio do Zygci, bo pierwsza rzu
                                  > cila kamien (w reanimacji tego watku znaczy, bo przeciez ML to juz dawno ukamie
                                  > niowany, teraz przychodzi jako duch ;)
                                  > 3. "Ja dbam o jakość postów?" - E! Ostatnio mialas reklamacje o niechlujnosc ze
                                  > stony Wonta (ale moze on zwyczajnie nie kuma Twojego stylu). Dla mnie dbasz.

                                  Szacun kitty, wychodzi na to, że czytamy się niemal w 100% ;)

                                  > Do nudziarza:
                                  > Hej drugi a czemu nie zajmiesz sie przypadkiem ML, czy nie byloby to na miare T
                                  > woich ambicji? Czy Ty tylko o zaburzeniach ze zdrowymi ludzmi lubisz pogadac?

                                  Ty mnie nie prowokuj ;)
                                  Na forum nie mam żadnych ambicji, czysta konsumpcja. Ja po prostu nie za bardzo mam w realu możliwości nawiązywania takich relacji interpersonalnych ("takich" czyli na tak wysokim poziomie) jak na tym forum. Dlatego czasem się zaloguję i próbuję nadążać :D
                                  Jeśli chodzi o Twoje kluczowe pytanie to przemyślę to jeszcze. Ale to chyba zdrowe nie ładować się w miejsca które nie dość że cie przerastają to jeszcze nikt na to nie czeka?
                            • zyg_zyg_zyg Re: Zasadnicza roznica 21.10.14, 09:26
                              > To dalej jeszcze szło.
                              > - Kowalski, Wy jesteście zboczeni!
                              > - Ja panie poruczniku? a kto mi takie świństwa pokazuje??
                              >
                              > Zbanowałaś kogoś tam, pochwaliłaś się tym publicznie, a teraz się wykazujesz tr
                              > oskę o jakość postów i ich związek z tematyką forum. Hmm...

                              Pierdolą Ci się kawały, pierdolą Ci się nicki. Hmm...
                              • druginudziarz Re: Zasadnicza roznica 21.10.14, 13:54
                                zyg_zyg_zyg napisała:

                                > > To dalej jeszcze szło.
                                > > - Kowalski, Wy jesteście zboczeni!
                                > > - Ja panie poruczniku? a kto mi takie świństwa pokazuje??
                                > >
                                > > Zbanowałaś kogoś tam, pochwaliłaś się tym publicznie, a teraz się wykazu
                                > jesz tr
                                > > oskę o jakość postów i ich związek z tematyką forum. Hmm...
                                >
                                > Pierdolą Ci się kawały, pierdolą Ci się nicki. Hmm...

                                No i chuj że mi się czasem coś pierdoli. Hmm?
        • midnight_lightning Re: Zasadnicza roznica 18.10.14, 23:14
          Panie Marku, może i dzięki wykluczeniu przez kobiety jestem chory, ale czyżby Pan, szczęśliwy posiadacz uroczej Sowy, przeoczył przekaz?

          młodociani sadyści zaczynający od wyrywania skrzydełek muszkom, a kończący na maltretowaniu zwierząt nie mają żadnych problemów ze znalezieniem poklasku u kobiet. To ci wrażliwi, także i na los zwierząt, mają przechlapane.

          Ja uratowałem dwa młode, porzucone szczeniaczki. I opiekowałem się bardzo mądrą suczką, przy czym pomagałem jej w trudnym porodzie, gdy już sama nie dawała rady. Nie gryzła, chociaż ją bolało. Zwierzęta cenię bardzo.
          • potwor_z_piccadilly Re: Zasadnicza roznica 19.10.14, 15:01
            midnight_lightning napisał:

            > Ja uratowałem dwa młode, porzucone szczeniaczki. I opiekowałem się bardzo mądrą
            > suczką, przy czym pomagałem jej w trudnym porodzie,

            Przy niedzieli, film dla Ciebie mam.
            Szczególnie jedna sekwencja, ta od 49,55 min. powinna Ciebie zainteresować.
            www.youtube.com/watch?v=2eql0sFv4H4



          • marek.zak1 Re: Zasadnicza roznica 19.10.14, 18:03
            midnight_lightning napisał:

            > Panie Marku, może i dzięki wykluczeniu przez kobiety jestem chory, ale czyżby Pan, szczęśliwy posiadacz uroczej Sowy, przeoczył przekaz?

            Przecież juz napisales, ze masz seks, więc o co co chodzi? Co było, to było, ale sie skończyło.
            • midnight_lightning Re: Zasadnicza roznica 03.11.14, 20:39
              @marek.zak1

              "Przecież juz napisales, ze masz seks, więc o co co chodzi? Co było, to było, ale sie skończyło"


              Bynajmniej Panie Marku, tego się NIGDY nie zapomni. Upokorzenia i ból z okresu wykluczenia pozostają wieczne. Nie da się tego zapomnieć, ze tępi, prostaccy troglodyci traktujący swoje jednorazowe "zdobycze" jak worki na spermę, jak foki według kobiet są lepsi od tych oczytanych, inteligentnych i szczerze kochających.

              A sam FAKT, że wykluczeni doskonale to pamiętają i nie przechodzą ot tak do porządku dziennego, świadczy, że ma to jakiś głębszy sens.

              Panie Marku, sam pan pisał, że życie to bieg długodystansowy, że te samce alfa zapylające wszystkie samice za młodu skończą pod budką z piwem jako chlory.
              I to ma pocieszyć tych, którzy na samym wstępie wyścigu są faulowani prze kobiety, a mimo to wygrywają ten wyścig? czy oni na pewno skuszą się na takie, dające się przelatywać przez chlorów odpady?

              To nie przypadek, że wykluczeni tak dokładnie wszystko pamiętają.

              Mam wrażenie, że sam fakt, że wszystko to, pamiętanie uraz i rodzenie się nienawiści u wykluczonych w okolicy 30-ki, w tym samym okresie, gdy i te tępe młoty, samce alfa, też tracą zainteresowanie samicami dokładnie wszerz i wzdłuż przez nich przećwiczonymi, ma prosty sens polegający na uchronieniu przez wrobieniem się w nieudany związek z taką wielokrotnie zeszmaconą przez nieznaną ilość samców alfa kobitą.

              Zacznijmy od oczywistej oczywistości, że pierwotni ludzi żyli krótko, do około 30-ki, samce alfa szybko zapładniały samice i samce beta szybko wchodziły w swoją rolę "kochających mężów i ojców", po jednym samcu alfa zresztą, nie tak jak dziś, gdzie dzięki antykoncepcji i wrodzonej rozpustności kobiet bety czekają w zasadzie do przewidywanej przez Naturę śmierci - do 30-ki, a "ich jedyne ukochane" są przelatywane przez nieskończoną ilość debili, uważanych przez kobiety za lepszych, bo lepiej umięśnieni.

              Wiadomo, że kobiety są dużo sprytniejsze w kwestii tzw. "inteligencji emocjonalnej" czyli po polsku w manipulowaniu słowem. Jeszcze i dziś zdarzają się nieliczni wykluczeni dający się nabrać na słodkie słówka podlane łzami, że "łajdak obiecywał się rozwieść, a zostawił dziecko", że "trafiałam całe życie na łajdaków". Cóż, kobiety same lgną do łajdaków, tacy im imponują, niech same ponoszą odpowiedzialność za swoje wybory, szczególnie, że po drodze zdeptały niejednego wrażliwego i kochającego faceta.

              Taka pamięć o doznanych krzywdach i w szczególności Nienawiść pozwoli ustrzec się przez kretyńskim związkiem, w którym facet, doznający od kobiet jedynie cierpienia i bólu, w nagrodę dostanie jedynie rachunek za tych dotychczas używająch samicę żałosnych samców alfa, oprócz nawyków wyniesionych z częstego przebywania z debilami często w postaci bachora z upośledzonymi intelektualnie genami. I po co gościom na poziomie takie kobiety przyzwyczajone do chlorów?

              Cóż, widocznie Natura postanowiła dać tym wykluczonym po 30-ce wolne od kolejnych upokorzeń w postaci niebotycznych rogów, kobiety zawsze będą lgnąć do samców alfa, imponujących debilizmem lub kasą. Taki "dobry, czuły facet" to aż się prosi, by go zdradzać na prawo i lewo, w końcu taki grzeczny nie da z pięści prosto w oczy, nawet i kwiatkiem nie uderzy, tak dobrze wychowany. I tu wyraźnie Natura wrednie daje takim oręż w postaci nienawiści i pamięci o doznanych krzywdach.

              Tak więc pamięć o doznanych krzywdach jest potrzebna, przewidziana przez Naturę i nie należy jej unikać, jak i wynikającej z tego nienawiści do kobiet.

              • marek.zak1 Re: Zasadnicza roznica 03.11.14, 21:02
                midnight_lightning napisał:
                >
                > Bynajmniej Panie Marku, tego się NIGDY nie zapomni. Upokorzenia i ból z okresu wykluczenia pozostają wieczne.

                Czy wieczne? O tym, czyli o odrzuceniu, własnie napisałem ostatnią książkę ,,Brzydki mężczyzna". Bohater jest odrzucany, ale zaciska zęby i z tym walczy. W przyszłym roku może się ukaże.
                • midnight_lightning Re: Zasadnicza roznica 04.11.14, 00:23
                  Panie Marku, zaciskanie zębów nie ma sensu, nie wszyscy są święci, zresztą wiadomo, im bardziej facet kocha, tym bardziej potem nienawidzi, normalna rzecz.
              • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 03.11.14, 22:49
                Tylko jeden drobny szczegół się nie zgadza. Alfa to nie umięśniony debil, przynajmniej nie u ludzi. Osobnik alfa to przywódca stada, a stado w zależności od strategii przetrwania danego gatunku ma różne priorytety. Jeśli strategią tą jest siła, to faktycznie alfą może być osobnik najsilniejszy i najskuteczniejszy w walce. Gdyby tak było o u ludzi, to nasz gatunek wyewoluowałby w stronę czegoś zbliżonego do superdrapieżników. U ludzi jednak mechanizmem przetrwania były zdolności adaptacyjne, umiejętność dostosowywania do siebie środowiska, wynalazczość, tworzenie narzędzi, ujarzmienie ognia itd. Także silna współpraca w stadzie celem uzyskania synergii działań. Dlatego u ludzi osobnik alfa musi odznaczać się, oprócz pewnej dozy siły i sprawności fizycznej, przede wszystkim dużymi zdolnościami społecznymi i intelektualnymi. I tacy też mężczyźni zazwyczaj podobają się kobietom - sprawni, bystrzy, dominujący w grupie.
                Więcej - te cechy w naszym gatunku uległy wzmocnieniu właśnie dlatego, że kobiety pożądały takich mężczyzn. Jest nawet taka teoria, chociaż moim zdaniem nieco na wyrost, że to co uważamy za wartościowe w homo sapiens (tj. wrażliwość, szlachetność, bystrość, odwaga itp) jest efektem selekcji naturalnej, opartej właśnie na mechanizmach seksualnego pożądania kobiet. Nie inaczej - bo mężczyźni koncentrują się na biologicznych walorach naszego gatunku. Gdyby kobiety postępowały podobnie, bylibyśmy właśnie - jak wspomniałeś - silnymi debilami. A na tle innych zwierząt nimi nie jesteśmy. Z całym szacunkiem dla innych zwierząt, jednak IQ mają mierzalnie niższe ;)
                • midnight_lightning Re: Zasadnicza roznica 04.11.14, 00:19
                  Sądząc z wyborów kobiet alfa to nadal umięśniony debil. Sorry, taki osobnik może rządzić przemocą na znanej zasadzie "macie to zrobić, inaczej rodzina pójdzie na śmierć". Przy poparciu takiej podłości przez połowę społeczeństwa czytaj kobiety, zmiany na rządy bardziej "oświecone" nie są możliwe. Inteligenci nigdy nie imponowali kobietom.

                  Swoją drogą to ciekawe, że i dziś, panowie wg kobiet super męscy mają ksywę "alfy", tatuują swoje "ukochane" tekstami w stylu "Własność Pana Ziutka" i sprzedają do zachodnich burdeli. Zastanawiam się, czy takich pań żałować, w końcu będą mogły zaznać tego, o czym zawsze marzyły: mnóstwo seksu z super obcokrajowcami, o ile nazbierają oni odpowiednią ilość opakowań zwrotnych.

                  Cóż, podobno 10 tys Polek rocznie dobrowolnie wyjeżdża na Zachód do pracy w burdelach, ileż to doświadczonych kadr kiedyś wróci :)
                  • sabat.77 Re: Zasadnicza roznica 04.11.14, 06:41
                    Ale mowimy o marginesie zjawisk. Zdecydowanie wiecej "wrazliwych" mezczyzn uczeszcza do burdeli niz kobiet w nich pracuje. Co do masowego przelatywania, to nie odbija sie to na statystykach ilosci partnerow u kobiet. Wieksza czesc uprawia seks w zwiazkach na stale i da w doborze partnerek o wiele bardziej selektywne. Twoj argument jest jak kula w plot ML, bo jesli ktos bez zenady chce uprawiac seks z osobnikiem fajnym fizycznie, ale bezdennie glupim, to na 99 procent jest to facet :)
                    Wymagania co do charakteru i intelektu to domena kobiet, facetom czesto wystarczy chichoczacy polglowek z duzymi, niebieskimi oczami i wielkimi cycami.
                    Facet nieciekawy fizycznie, ale dominujacy na salonach dowcipem, blyskotliwoscia, taktem i madroscia ma spore szanse na przyciagniecie zainteresowania kobiet. Kobieta o tych samych parametrach - duzo mniejsza. Jej wystarczy buzia aniola, jedrne cyce i zgrabna dupa - mimo ze bedzie sobie tepa i chamska suka, to i tak faceci beda sie za nia obracac.
                    • marek.zak1 Re: Zasadnicza roznica 04.11.14, 08:25
                      sabat.77 napisał:
                      > Facet nieciekawy fizycznie, ale dominujacy na salonach dowcipem, blyskotliwoscia, taktem i madroscia ma spore szanse na przyciagniecie zainteresowania kobiet. Kobieta o tych samych parametrach - duzo mniejsza.

                      Dokładnie. A mieśnie można wyćwiczyć. Troche wytrwałości i pracy.
      • sabat.77 Do ML 20.10.14, 11:04
        midnight_lightning napisał:

        > @sabat.77
        > "To jest ciekawe generalnie, bo im dluzej czytam forum, to tym gorzej mysle o s
        > obie i pokrewnych mi duszach (w tym blizszej i dalszej rodzinie np) - a tym lep
        > iej o tych, ktorymi kiedys pogardzalem i uwazalem za niemoralnych i zlych... "
        >
        > Niestety sabat... cokolwiek byś nie zrobił, i tak jesteś o niebo lepszy od tych
        > uwielbianych przez kobiety burackich prostaków.

        Chyba nie zrozumiałeś co mam na myśli.
        Mi chodziło o to, że w moim mniemaniu lwia część tzw. dobrych i wrażliwych ludzi robi to tylko dlatego, że czują się pod presją własnego wizerunku, mają na karku innych, którzy są obserwatorami i sędziami ich zachowania, albo są w jakiś sposób społecznie uwikłani by postępować tak a nie inaczej.
        To raczej posłuszni ministranci, albo grzeczni synkowie niewidocznych mamuś (w tym wypadku "mamusią" może być np. grupa), którzy chcą "właściwym" zachowaniem zasłużyć na cukierka.
        Krótko mówiąc - ta "wrażliwość" o której mówisz, to zwyczajne często zwyczajne służalstwo, uległość wobec otoczenia.
        • sabat.77 Re: Do ML 20.10.14, 11:26
          Mozna to przeciwstawić idei Nietzschego, tj. idei nadludzi. Nieliczne jednostki sa w duzej mierze wolne od kierowania sie spolecznym osadem i tylko oni sa prawdziwie wolni. Robiac "dobrze" jestes niewolnikiem "dobra", ale jest to dobro falszywe. Prawo moralne nie wynikajace z wewnetrznego imperatywu to tylko niewidzialny kaganiec powinnosci, ktora prowadzi do unieszczesliwienia czlowieka.
          Co do mnie - ja jestem tylko niewolnikiem. Urobilo mnie otoczenie, uszylo garnitur, a ja pozwolilem go sobie zalozyc. Nie zyje tak jak chce, a brak mi sily i odwagi by sie temu przeciwstawic. Stad pogarda i nienawisc jaka wzbudzalem w Bitch i jaka wzbudzam w Kitty. Rozumialem to od samego poczatku.
          Nie rob ze mnie swietego, ML. Ja jestem jak diabel z Goethego, ktory wiecznie zla pragnac, wiecznie czyni dobro.
          Ale jest mi ono wstretne, z natury jestem zdeprawowany i zly. Pragne nikczemnosci, a nie jest dane mi jej zaznac, niczym DeSade w uwiezieniu, a postrzegany jako praworzadny obywatel :) Coz za tragikomiczna ze mnie persona...
          • wont Re: Do ML 20.10.14, 11:37
            Wyluzuj, sabat. Niedlugo przyjdzie jakas wojna to zrzucisz ten krepujacy cie garnitur i sie wyzyjesz :)
            • sabat.77 Re: Do ML 20.10.14, 11:43
              To ze nie bede wtedy sam nie jest zbyt optymistyczne. Kiepsko sie gra w fpp jak ty masz noz a przeciwnik rpg i czolgi.
          • midnight_lightning Re: Do ML 03.11.14, 20:34
            @sabat.77

            Proszę, Sabat, nie idźmy w skrajność pt "jak nie zgnoisz innych, to inni cię zgnoją". Naprawdę, ja nie czuję się służalczy i uległy. ,Krbnąbny i zbuntowany ministrant ze mnie i cholernie przekorny. I może dlatego na złość kobietom i bandytom jestem przywiązany do uniwersalnego acz obecnie niepopularnego hasła "nie rób tego innym, co tobie niemiłe". I z wredności natury jestem miły dla podobnych sobie "słabych nieudaczników", dla artystycznych dusz, dla samotnych, dla zwierząt, dla roślin. Jak sam zauważasz, chce się czynić zło, ale i potrzeba czynienia dobra wyrywa się na powierzchnię, bezwolnie, przypadkowo. A że moja psiulka zdechła niestety ze starości 2 lata temu:(


            A to co napisałeś świadczy o Twojej wyjątkowej inteligencji i wrażliwości, te rozdarcie, ta chęć czynienia zła jest po prostu urocza i chciałoby się Cię utulić. Jesteś super, nic dziwnego, że one cię odrzucają, Ty za świetny jesteś, nie ten wymiar. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka