Dodaj do ulubionych

nie mam ochoty na seks analny

27.08.04, 20:22

mam cudownego chłopaka, bardzo mnie i kocha, podobnie jak ja jego, szanuje
mnie, dba o mnie, nigdy się na nim nie zawiodłam.
do tej pory postrzegałam nasz związek jako idealny, idealny był także nasz
seks, a przynajmniej tak mi się wydawało.
mam 19 lat,sypiamy ze sobą od 7 miesięcy.
wczoraj podczas spaceru, powiedzial mi nagle niby zartem, niby na poważnie,
ze chciałby się kochać analnie.
ja nie mam na to ochoty, jestem naprawde wyzwolona, uwielbiam miłość
francuską, nowe pozycje, ciekawe miejsca, jednak na to naprawde nie mam
ochoty.
zabolało mnie to troche, czuje złość, dlaczego on wymaga tego odemnie?
oczywiście byla to TYLKO propozycja, nigdy do niczego mnie nie zmuszał,ale
teraz czuje jakbym nie spelnila jego oczekiwan, boje sie ze juz nie bedzie
tak jak kiedys, nie wiem, moze kiedys do tego dojrzeje, ale teraz nie chce
sie zmuszac.
czemu czuje sie zraniona?
nie mam ochoty by mnie teraz dotykal
czuje jakis dystans,cos sie zmienilo:(
co robic?
Obserwuj wątek
    • lideczka_27 Re: nie mam ochoty na seks analny 27.08.04, 20:53

      Facet delikatnie Cię wysondował, bo ma fantazje i chciałby je z Tobą spełnić. A
      ponieważ Ty nie masz chęci, jesteś zła, bo Twoja wizja kochanki idealnej
      zatrzęsła się w posadach. Oto jest coś, co Cię przerasta, czego jemu dać nie
      możesz/nie chcesz i z jednej strony Cię to smuci, z drugiej złości.
      Do miłości analnej trzeba dojrzeć, trzeba mieć chęć. Tu nie ma udostępniania
      dziurki alternatywnej, by usatysfakcjonować lubego a samej zacisnąć zęby i
      czekać na finisz (jak najszybszy - dodam). Pomijam, że taka próba zbliżenia,
      gdy kobieta nie chce, jest spięta itd. to z całą pewnością będzie niewypał i
      zostanie uraz.
      Jeszcze nie raz spotkasz się z propozycjami mężczyzny/mężczyzn, których nie
      będziesz "czuła". To nie powód, by zawodzić się na nich, złościć, że czegoś od
      Ciebie „wymagają”. W seksie wszystko jest dozwolone, o ile propozycja jest
      atrakcyjna dla dwojga - to warunek konieczny. Myślę, że facet jest OK i dobrze
      o Waszym związku świadczy, że ma do Ciebie zaufanie i zdradza Ci swoje
      erotyczne pragnienia. Albo zdradzał... Bo jeśli wie, jak odebrałaś tę
      propozycję, to nabierze dystansu. Co nie będzie niczym dziwnym – po co ma Cię
      po raz kolejny „zawodzić” i „krzywdzić”?
      W związku obowiązuje szczerość, także w temacie pragnień, potrzeb i wzajemnych
      oczekiwań. Ale to nie znaczy, że trzeba w imię związku robić wszystko, by ta
      druga osoba czuła się na maksa spełniona. Powiedz NIE, wytłumacz dlaczego NIE i
      po kłopocie. Myślę, że to jest bardziej Twój problem niż jego; jeśli między
      Wami jest tak, jak piszesz, to Twoja odmowa nie powinna wpłynąć na relacje
      między Wami.
    • loppe Re: nie mam ochoty na seks analny 27.08.04, 23:00
      Po prostu poczulaś się potraktowana przedmiotowo...Facet pospieszył się z tym
      analkiem.
      • anula36 Re: nie mam ochoty na seks analny 27.08.04, 23:45
        pospieszyl sie? to kiedy bylby ten dobry moment??
        • debart Re: nie mam ochoty na seks analny 07.02.05, 10:36
          na pewno nie po 7 miesiącach, chociaż każdy związek jest inny i nie ma jednej
          odpowiedzi. u mnie po kilku miesiącach było nie tak i po jednej próbie daliśmy
          sobie spokój na baardzo długo. kolejny analek odbył się z jej inicjatywy, pod
          wpływem lektury, po kilku latach i...
          ...było cudownie
    • anula36 Re: nie mam ochoty na seks analny 28.08.04, 21:24
      poza ochota sa jeszcze ( neistety ) kwestie zdrowotne-odbyt nie jest
      przystosowany do penetracji.
    • seksuolog Granice profilu 29.08.04, 00:01
      53kilogramowa napisała:

      > zabolało mnie to troche, czuje złość, dlaczego on wymaga tego odemnie?
      > oczywiście byla to TYLKO propozycja, nigdy do niczego mnie nie zmuszał,ale
      > teraz czuje jakbym nie spelnila jego oczekiwan, boje sie ze juz nie bedzie
      > tak jak kiedys, nie wiem, moze kiedys do tego dojrzeje, ale teraz nie chce
      > sie zmuszac.
      > czemu czuje sie zraniona?
      > nie mam ochoty by mnie teraz dotykal
      > czuje jakis dystans,cos sie zmienilo:(
      > co robic?

      Wyjasnimy wszystko szybko i bedzie lepiej:)

      > czemu czuje sie zraniona?

      To wynika z tego:
      > mam cudownego chłopaka, bardzo mnie i kocha, podobnie jak ja jego, szanuje
      > mnie, dba o mnie, nigdy się na nim nie zawiodłam.

      i

      > do tej pory postrzegałam nasz związek jako idealny, idealny był także nasz
      > seks, a przynajmniej tak mi się wydawało.

      i

      >jestem naprawde wyzwolona, uwielbiam miłość
      > francuską, nowe pozycje, ciekawe miejsca

      Czyli zwiazek w twojej ocenie zostal przeidealizowany, a twoja samoocena
      jest ustawiona na to ze jestes idealna partnerka (w seksie i nie tylko).
      Propozycja partnera sprobowania czegos nie do zaakceptowania spowodowala
      ze twoj system samooceny zostal calkowicie podwazony (anal-be=jestem-sex-zero)
      Z kolei partner ujawnil to i dlatego twoja reakcja jest zwrocona przeciw
      niemu.

      O czym to wszystko swiadczy?

      Swiadczy o tym ze do pelnej dojrzalosci jeszcze co nieco brakuje. Masz niski
      poziom samoswiadomosci, wskutek tego kieruja toba pierwotne nieswiadome
      mechanizmy i stad gwaltowna reakcja emocjonalna.

      Byc moze jest tez za kulisami slabosc psychiczna i wynikajaca z niej
      nieprawidlowa reakcja na problemy i stresy.

      Latwo byloby zyc gdyby wszystko bylo idealnie zgodne z naszymi idealnymi
      wyobrazeniami. Niestety zycie jest dalekie od idealu i pelne problemow
      i to trzeba koniecznie brac pod uwage. Musisz wiec po prostu przyjac ze
      twoje wyobrazenie o idealnym zwiazku jest BLEDNE. Twoj zwiazek WYDAJE ci
      sie idealny bo jest nierealny, nie przeszliscie przez probe prawdziwego
      zycia.

      W tym konkretnym przypadku partner cos zaproponowal. Jego propozycja byla
      normalna w tym sensie ze po prostu ja zaproponowal, mozna przeciez proponowac
      rozne rzeczy. Twoja reakcja powinna byc rownie normalna ze to ci nie odpowiada.
      Nie ma w tym powodu do zadnej emocji. Dlatego ze powinniscie sie z partnerem w
      pelni akceptowac tacy jacy naprawde jestescie, z zaletami, ograniczeniami i
      wadami.

      Przechodzac z kolei do analu to mamy tu rowniez czesto problemy manipulacji,
      granic oraz profili seksualnych. Byc moze partner ma nieco sklonnosci
      manipulacyjnyxh i bada do czego moze cie sklonic.

      Ludzie maja bardzo rozne profile seksualne tak samo jak maja rozne upodobania.
      Jezeli np. ktos nie lubi oralu to jest to calkowicie normalne. Partner nie ma
      zadnego prawa sie tego domagac. Czesto jednak partnerzy podchodza do seksu
      manipulacyjnie: skoro na pornolach wszyscy z przyjemnoscia uprawiaja anale to
      oni tez musza miec anale. To jest oczywiscie absurd.

      Sprawa zwiazana sa granice wyrafinowania. A wiec partner najpierw na przyklad
      domaga sie oralu, nastepnie chce glebokiego oralu, a potem oralu z polyczkiem,
      a potem oralu ze smietnka na twarzy i tak dalej. Jest to rowniez czesto przejaw
      manipulacji, partner chce zdominowac partnerke. Bardzo dobre efekty daje w
      takich przypadkach propozycja WSPOLNEGO dzielenia sie przyjemnoscia. A wiec
      na przyklad partner proponuje oral ale ze smietanka na ustach. Wtedy dobra
      reakcja jest: "alez to wspaniale kochanie, i bedziesz zlizywal mi smietanke z
      ust pocalunkami z jezyczkiem?". Albo gdy partner proponuje anal: "to cudownie
      a dla ciebie kochanie moglibysmy kupic wibrator w twoim wymiarze i sprobowac to
      samo?". Tego rodzaju propozycje maja duze znaczenie dla odkrycia motywacji
      partnera, czy nie chodzi mu o dominacje i manipulacje. No bo jezeli na
      wspaniale propozycje partner reaguje: "no wiesz ja tego swinstwa nie bede
      ci z geby zlizywal a do dupy nie dam sobie niczego wpychac" to wiadomo o co
      chodzi, nie?
      • zupelnie_nikt Re: Granice profilu 07.02.05, 04:51
        seksuolog napisała:
        >[...]
        > Bardzo dobre efekty daje w
        > takich przypadkach propozycja WSPOLNEGO dzielenia sie przyjemnoscia. A wiec
        > na przyklad partner proponuje oral ale ze smietanka na ustach. Wtedy dobra
        > reakcja jest: "alez to wspaniale kochanie, i bedziesz zlizywal mi smietanke z
        > ust pocalunkami z jezyczkiem?". Albo gdy partner proponuje anal: "to cudownie
        > a dla ciebie kochanie moglibysmy kupic wibrator w twoim wymiarze i sprobowac
        to
        >
        > samo?". Tego rodzaju propozycje maja duze znaczenie dla odkrycia motywacji
        > partnera, czy nie chodzi mu o dominacje i manipulacje. No bo jezeli na
        > wspaniale propozycje partner reaguje: "no wiesz ja tego swinstwa nie bede
        > ci z geby zlizywal a do dupy nie dam sobie niczego wpychac" to wiadomo o co
        > chodzi, nie?

        hmmm.... "jakos tak" wynalazl mi sie ten watek ;-)
        marzy mi sie ze na tego typu moje propozycje uslyszalbym taka odpowiedz - z
        miejsca bym sie zgodzil :-))))
        mnie chodzi o przyjemnosc w seksie a nie o chec manipulacji czy dominacji

        z_n
    • kiyad Re: nie mam ochoty na seks analny 19.02.05, 22:36
      nie ma związków idealnych i absolutnym błędem jest takie postrzeganie. Co masz
      na myśli mówiąc "jestem naprawde wyzwolona"?
    • karioka23 Re: nie mam ochoty na seks analny 22.02.05, 10:54
      Zaproponuj może małą zmianę miejsca- moze on chciałby poczuć coś innego z tyłu.
      Pozdrawiam i "wytrwałości w dążeniu do celu"...hihi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka