Dodaj do ulubionych

Jestem facetem i też mam małe libido

01.04.15, 19:25
A jakie macie rady dla 37-letniego mężczyzny z małym libido? W sumie, jest to dla mnie nawet dość wygodne, biorąc pod uwagę, że nie jestem w związku. Jednak odczuwam to jako brak motywacji do stworzenia jakiegoś związku, a ten brak motywacji przekłada się trochę na pozostałe sfery życia.
Obserwuj wątek
    • loppe Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 19:35
      Nie pozostaje nam wiele więcej niż zaakceptować swoją dyspozycję.

      W moim profilu można przeczytać: Cudowne dziecko Ofe i Zusa. Kwiat sezonu przedemerytalnego.

      Księdzem już raczej nie zostaniesz...
      • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 19:53
        loppe napisał:


        > Księdzem już raczej nie zostaniesz...

        Wczora obejrzałem operę ,,manon) w TVP Kultura, w ktorej to nasz rodak, wybitny śpiewak Piotr Beczała, po miłosnym zawodzie zostal księdzem. Komplikacji dodało, ze główna heroina ,,Manon" była grana przez Rosjankę - Annę Netrebko, która jest bardzo pazerna na pieniadze i zrywa z Piotrem. Wiele sie dzieje, ale w końcu sprawiedliwość zwycięża i Manon w końcu umiera, zapewniając Piotra o swojej miłości.
        To takie małe zwyciestwo nad Rosją.

        W wieku 37 lat jest jeszcze mozliwośc wstapienia do klasztoru, jak uczynił to pan Wołodyjowski.
        • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 19:54
          Ale po co?
        • loppe Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 20:13
          marek.zak1 napisał:

          > W wieku 37 lat jest jeszcze mozliwośc wstapienia do klasztoru, jak uczynił to p
          > an Wołodyjowski.

          Pan Wołodyjowski był świetnym, dość wszechstronnym człowiekiem, głównie rycerzem z powołania. Z klasztoru - do którego trafił z powodów podobnych do pisanych przez Ciebie ad. Manon - wyszedł by służyć ojczyźnie. Ożeniwszy się z inną, szczęśliwie, znów najwyższy priorytet przyznał ojczyźnie. Bohater wątku też znajdzie swoje powołanie może. Zbyszek Derdziuk który właśnie przestał być prezesem ZUSu, ma czworo dzieci. Jest motywacja.
          • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 20:20
            Mimo wszystko wolałbym rady, które uwzględniają pominięcie tego kroku.
            • meg_mag Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 20:28
              znajdz sobie jakies absorbujace hobby
              • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 20:40
                Mam. Miewałem też różne inne. Ale hobby jest tylko dopełnieniem życia. Przy braku bliskiej relacji z drugą osobą, hobby traci sporo smaku. Tym bardziej, gdy ma się nadmiar czasu, by się mu oddać.
          • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:10
            loppe napisał:

            Pan Wołodyjowski był świetnym, dość wszechstronnym człowiekiem, głównie rycerzem z powołania. Z klasztoru - do którego trafił z powodów podobnych do pisanych przez Ciebie ad. Manon - wyszedł by służyć ojczyźnie. Ożeniwszy się z inną, szczęśliwie, znów najwyższy priorytet przyznał ojczyźnie.

            Nie wiem, jak dla Ciebie,. aledla mnie pan Wołodyjowski był zawsze niskolibidowcem. On w Ogniem i Mieczem, ani w Potopie w ogóle nie porusza sprawy kobiet. A potem w III Części nie ma dzieci.
            Stojowski napisał IV częśc Trylogii ,,W ręku Boga" - znakomita i to dopiero w niej Basia Wołodyjwska odkrywa tajemnice i czar seksu. Polecam.
            • loppe Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:35
              > Nie wiem, jak dla Ciebie,. aledla mnie pan Wołodyjowski był zawsze niskolibidow
              > cem. On w Ogniem i Mieczem, ani w Potopie w ogóle nie porusza sprawy kobiet. A
              > potem w III Części nie ma dzieci.
              > Stojowski napisał IV częśc Trylogii ,,W ręku Boga" - znakomita i to dopiero w n
              > iej Basia Wołodyjwska odkrywa tajemnice i czar seksu. Polecam.

              Absolutnie. Wykazuje brak drygu w sprawach damsko-męskich w trakcie zalotów do Krysi która wybiera wytrawnego Ketlinga. Załamanie które przeżywa jest spowodowane tyleż osobą Krysi, co generalną utratą wszelkiej ufności w swoje kwalifikacje erotyczne. Brak dzieci z Basią, z która kumplują się bardziej niż ekscytują. Bezczelny Azja wyczuwa swoją szansę patrząc na związek. W końcu Pan Michał wysadza się w powietrze w twierdzy, częściowo być może z powodu wczesnego wytrysku.
              • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:51
                Zapewne, na Twoje szczęście, nie orientujesz się zbytnio w temacie niskiego libido, więc wyjaśniam, że nie oznacza ono przedwczesnego wytrysku, wręcz przeciwnie.
                • loppe Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:54
                  droitier napisał:

                  > Zapewne, na Twoje szczęście, nie orientujesz się zbytnio w temacie niskiego lib
                  > ido, więc wyjaśniam, że nie oznacza ono przedwczesnego wytrysku, wręcz przeciwn
                  > ie.

                  Oczywiście. Przedwczesny wytrysk świadczy raczej o wysokim, niż niskim libido. Jest przedwczesny i wczesny wytrysk, przy okazji. Oba świadczą raczej o wysokim niż niskim libido.
                  • jesod Świadectwo prawdy 01.04.15, 22:44
                    loppe napisał:
                    > Przedwczesny wytrysk świadczy raczej o wysokim, niż niskim libido.
                    > Jest przedwczesny i wczesny wytrysk, przy okazji. Oba świadczą raczej o wysokim
                    > niż niskim libido.

                    Pan Mierniczy się myli i to bardzo...
              • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:57
                loppe napisał:
                > Absolutnie. Wykazuje brak drygu w sprawach damsko-męskich w trakcie zalotów do
                > Krysi która wybiera wytrawnego Ketlinga. Załamanie które przeżywa jest spowodowane tyleż osobą Krysi, co generalną utratą wszelkiej ufności w swoje kwalifikacje erotyczne. Brak dzieci z Basią, z która kumplują się bardziej niż ekscytują.
                W końcu Pan Michał wysadza się w powietrze w twierdzy, częściowo być może z powodu wczesnego wytrysku.

                Raczej widzę przyczyne w braku wzwodu, ale pewny w 100% nie jestem.
                • loppe Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:59
                  marek.zak1 napisał:
                  >
                  > Raczej widzę przyczyne w braku wzwodu, ale pewny w 100% nie jestem.

                  Oczywiście, nigdy się nie dowiemy o co dokładnie poszło, jest kilka możliwości.
                  • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 22:06
                    loppe napisał:

                    > Oczywiście, nigdy się nie dowiemy o co dokładnie poszło, jest kilka możliwości.

                    Ja wiem może wiecej, bo czytałem sequel Trylogii Stosowskiego. Tam sporo zagadek zostało wyjaśnionych.
                    To jest sequel i nie sequel, coś jak ,,Symfonia Klasyczna" Prokofiewa. Niby jak Mozart, a jednak coś innego. Polecam.
                    • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 22:07
                      marek.zak1 napisał:

                      > Ja wiem może wiecej, bo czytałem sequel Trylogii Stosowskiego. Tam sporo zagade
                      > k zostało wyjaśnionych.

                      Przepraszam Stojowskiego. Genialna książka.
                      • triss_merigold6 Co TY wypisujesz?! 01.04.15, 22:23
                        Co Ty wypisujesz?! Czytałam Stojowskiego. Owszem parę elementów wyjaśniono, m.in. niedopasowanie Hajduczka i Małego Rycerza, ale całość jest napisana tak, że aż zgrzyta. Językowo - koszmar. Drętwy koszmar z nieudolnie podrabianą sienkiewiczowską frazą. W dodatku tekst chyba nie był ani redagowany, ani nie przeszedł korekty.
                        • marek.zak1 Re: Co TY wypisujesz?! 01.04.15, 22:32
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Co Ty wypisujesz?! Czytałam Stojowskiego. Owszem parę elementów wyjaśniono, m.in. niedopasowanie Hajduczka i Małego Rycerza, ale całość jest napisana tak, że aż zgrzyta. Językowo - koszmar. Drętwy koszmar z nieudolnie podrabianą sienkiewiczowską frazą. W dodatku tekst chyba nie był ani redagowany, ani nie przeszedł korekty.

                          To tak jakby zarzucić Prokofiewowi, ze nie jest Mozartem w ,,Symfonii Klasycznej". W imię Boga jest i nie jest sequelem Trylogii. Napisano je z obecnej , czyli ponad 100 lat późniejszej perspektywy. Wszystko jest inne.
    • tibarngirl Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:18
      Hurra, super, że tacy faceci istnieją :)
      Pozdrawiam i nie daj sobie wmówić, że jesteś jakimś dziwadłem.
      • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:47
        Nikt mi tego nie wmawia.
        Zastanawia mnie jednak, jaki pożytek widzisz z takiego niskolibidowca. Z mojego doświadczenia, to nie jest pożądany towar.
        • tibarngirl Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:53
          Sama jestem takiego sortu, ot, wszystko.
        • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:55
          droitier napisał:

          > Nikt mi tego nie wmawia.
          > Zastanawia mnie jednak, jaki pożytek widzisz z takiego niskolibidowca. Z mojego
          > doświadczenia, to nie jest pożądany towar.

          Dla kobiety niskolibidowej wręcz przeciwnie. Głowa do góry.
          • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 22:15
            Wydaje mi się, że niekoniecznie. To, że kobieta ma niskie libido, nie oznacza, że nie chce widzieć u mężczyzny pożądania. Kobiety mają dość sprzeczne pragnienia. Z jednej strony chcą od faceta by był magnetycznym zwierzęciem, przy którym wzrośnie ich poczucie seksualnej wartości, z drugiej strony, chcą takiego mężczyznę kontrolować. Kobieta z niskim libido, przy mężczyźnie o podobnym temperamencie, nie będzie czuła, że to ona rozdaje karty w kwestii seksu, i taki mężczyzna nie będzie dla niej interesujący.
            • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 22:18
              droitier napisał:

              > Wydaje mi się, że niekoniecznie. To, że kobieta ma niskie libido, nie oznacza, że nie chce widzieć u mężczyzny pożądania. Kobiety mają dość sprzeczne pragnienia. Z jednej strony chcą od faceta by był magnetycznym zwierzęciem, przy którym wzrośnie ich poczucie seksualnej wartości, z drugiej strony, chcą takiego mężczyznę kontrolować. Kobieta z niskim libido, przy mężczyźnie o podobnym temperamencie, nie będzie czuła, że to ona rozdaje karty w kwestii seksu, i taki mężczyzna nie będzie dla niej interesujący.

              A może bedzie bardziej niż taki, który ma wysokie libido, i ja męczy swoimi zachciankami.
              • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 22:40
                Kluczowe jest tu rozróżnienie czego kobieta chce, a czego pragnie.
                Kobieta chce/nie chce by mężczyzna zachowywał się tak, a tak. To "chcenie" i "niechcenie" jest świadome, jeśli będzie to spełnione, kobieta będzie w stanie neutralnym, jeśli nie - będzie się czuła źle.
                Z kolei pragnienie jest podświadome, a jego spełnienie powoduje u kobiet euforię, a niespełnienie może nadal zachować stan neutralny.
                Kobiety generalnie PRAGNĄ mężczyzn z wysokim libido, niezależnie od tego jakie mają same, natomiast często CHCĄ by mężczyźni mieli niskie, dla własnego spokoju, po to by, jak piszesz, nie męczyli ich zachciankami. W tym konflikcie pragnień i chęci, przy tworzeniu relacji decydują te pierwsze, dopiero potem do głosu dochodzą chęci.
                • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 22:44
                  droitier napisał:

                  > Kobiety generalnie PRAGNĄ mężczyzn z wysokim libido, niezależnie od tego jakie mają same, natomiast często CHCĄ by mężczyźni mieli niskie, dla własnego spokoju, po to by, jak piszesz, nie męczyli ich zachciankami. W tym konflikcie pragnień i chęci, przy tworzeniu relacji decydują te pierwsze, dopiero potem do głosu dochodzą chęci.

                  Zapytaj siebie, czego Ty chcesz, czy w ogóle kobiety.
                  • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 22:55
                    Ja wiem czego chcę, i wiem mniej więcej czego mi brakuje, by to osiągnąć.
                • jesod Pragną i chcą 01.04.15, 23:59
                  droitier napisał:
                  > Kobiety generalnie PRAGNĄ mężczyzn z wysokim libido, niezależnie od tego jakie
                  > mają same, natomiast często CHCĄ by mężczyźni mieli niskie, dla własnego spokoj
                  > u, po to by, jak piszesz, nie męczyli ich zachciankami. W tym konflikcie pragni
                  > eń i chęci, przy tworzeniu relacji decydują te pierwsze, dopiero potem do głosu
                  > dochodzą chęci.

                  A skąd Ty to wszystko wiesz, skoro, jak twierdzisz, nie masz doświadczenia w temacie?
                  • droitier Re: Pragną i chcą 02.04.15, 00:09
                    > A skąd Ty to wszystko wiesz, skoro, jak twierdzisz, nie masz doświadczenia w te
                    > macie?

                    Bo ja w ogóle mądry jestem ;)
                    • mojemail3 Re: Pragną i chcą 02.04.15, 00:19
                      droitier napisał:

                      > Bo ja w ogóle mądry jestem ;)

                      No i to jest poważny problem. Nadmierne zaangażowanie organizmu w procesy myślenia odbiera energię seksualną...
                      A tak poważnie, no nie ma się co czarować, testosteron u mężczyzny z wiekiem na tendencję spadkową ( no i dobrze, ci z wysokim poziomem są bardziej zagrożeni rakiem prostaty...) już lepiej nie będzie.Paradoksalnie, jakbyś miał żonę od 10 lat i w miarę regularne życie seksualne, mogłoby być lepiej, libido nie lubi długich przerw i okresów abstynencji.
                    • jesod Re: Pragną i chcą 02.04.15, 00:23
                      droitier napisał:
                      > > A skąd Ty to wszystko wiesz, skoro, jak twierdzisz, nie masz doświadczeni
                      > a w te
                      > > macie?
                      >
                      > Bo ja w ogóle mądry jestem ;)

                      O! To przekonanie jest bardzo niebezpieczne związkowo. :)
                • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 02.04.15, 00:00
                  droitier napisał:

                  "(...)Kobiety generalnie PRAGNĄ mężczyzn z wysokim libido, niezależnie od tego jakie mają same, natomiast często CHCĄ by mężczyźni mieli niskie, dla własnego spokoju, po to by, jak piszesz, nie męczyli ich zachciankami. W tym konflikcie pragnień i chęci, przy tworzeniu relacji decydują te pierwsze, dopiero potem do głosu dochodzą chęci (...)"

                  Z tym,że te pragnienia często są sztucznie rozbudzane przez literaturę, film, media. Te sceny jak on ją rzuca w uniesieniu na łoże obsypane różami ( Pan Marek jest tu specem od opisów ciężko dyszących samców rzucających się na kobiety w szale namiętnosci ;-)
                  A potem zgadza się, przychodzi zwyczajne życie, zmęczenie, znużenie itp. itd. Poza tym kobiety nie mają stałych potrzeb seksualnych przez całe życie, to się zmienia w czasie.
            • sabat.77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 22:32
              Ale skoro relacja nie ma miec charakteru seksualnego, to po co Ci do tego interesu kobieta? Kup sobie psa albo zamieszkaj z kumplem.
              Sam ze soba sie dobrze nie czujesz, to z kims bedzie jeszcze gorzej.
              Poza tym z reguly po latach partner w malzenstwie to tylko takie upierdliwe burczenie nad glowa, cos tam wiecznie chce, czepia sie, marudzi... po co Ci to chlopie?
              • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 22:35
                sabat.77 napisał:

                > Poza tym z reguly po latach partner w malzenstwie to tylko takie upierdliwe burczenie nad glowa, cos tam wiecznie chce, czepia sie, marudzi.

                Sabat, dałeś sobie wejśc na głowe to i masz za swoje.
              • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 23:01
                Po pierwsze, kumple mieszkają z żonami.
                Po drugie, w relacjach z kobietami jest coś więcej niż charakter seksualny. I nie doświadczy się tego ani z kumplem ani z psem.
                Po trzecie, ze sobą czuję się całkiem dobrze, co nie oznacza, że z kimś nie czułbym się dużo lepiej.
                • sabat.77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 23:10
                  droitier napisał:

                  > Po pierwsze, kumple mieszkają z żonami.

                  I po cichu Ci zazdroszczą? :D

                  > Po drugie, w relacjach z kobietami jest coś więcej niż charakter seksualny. I n
                  > ie doświadczy się tego ani z kumplem ani z psem.

                  Tak, teoretycznie. Przynajmniej w filmach tak jest. W opowieściach koleżanek przy kawie. Poezji. Literaturze.
                  Dzięki, postoję - poproszę o inny zestaw pytań.

                  > Po trzecie, ze sobą czuję się całkiem dobrze, co nie oznacza, że z kimś nie czu
                  > łbym się dużo lepiej.

                  ...albo dużo gorzej :)
                  Wiesz po co jest kapitan na statku? Żeby marynarze się nie pozabijali.
                  Jak się jest stłoczonym z kimś obcym na małej powierzchni to silnie rośnie agresja. Człowiek ma psychologicznie wyznaczone terytorium bezpieczeństwa, do którego dopuszcza jedynie osoby najbliższe w sensie przeżywanej razem intymności.
                  Jak tej intymności nie ma, a osoba nie jest twoim ojcem, bratem, matką czy dzieckiem - to prędzej czy później zacznie Cię wkurwiać.
                  Dlatego najfajniejsze związki to są takie, jak się dochodzi do siebie na kilka godzin, żeby się potrzymać za ręce i popierdolić o głębokiej miłości. A praktyka to wspólne przeżywanie niepowodzeń, skarg, zażaleń, biegunki i przemarszu wojsk. Trochę to się z pierwotną sielanką narzeczeństwa rozmija.
                  • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 23:23
                    > Tak, teoretycznie. Przynajmniej w filmach tak jest. W opowieściach koleżanek pr
                    > zy kawie. Poezji. Literaturze.
                    > Dzięki, postoję - poproszę o inny zestaw pytań.

                    Ależ ja ci piszę ani o filmach, ani o teorii. Piszę o swoich odczuciach. Sam takich nie doświadczasz - rozumiem, ale nie musisz powątpiewać w moje.

                    > ...albo dużo gorzej :)
                    Nie rozważam jak źle może być, tylko jak dobrze.
                    • sabat.77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 23:29
                      droitier napisał:

                      > Nie rozważam jak źle może być, tylko jak dobrze.

                      To przypatrz się chociaż statystykom dotyczącym związków małżeńskich. Ile procent się rozwodzi, a z tych, którzy się nie rozwodzą, ile procent jest takich, że chcieliby a ich na to nie stać?
                      I pomyśl, dlaczego miałbyś być akurat tym szczęśliwcem, któremu się uda?
                      • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 23:56
                        Choćby dlatego właśnie, że w odróżnieniu od przeciętnego faceta, szukając ewentualnej partnerki nie kieruję się wyłącznie pożądaniem, które po jakimś czasie wygasa, ale dopasowaniem na innych płaszczyznach, które sprawiają, że coś mnie z daną kobietą łączy i dobrze się z nią czuję.
                • jesod W relacjach z kobietami jest coś więcej 01.04.15, 23:54
                  droitier napisał:
                  > Po drugie, w relacjach z kobietami jest coś więcej niż charakter seksualny. I nie doświadczy się tego ani z kumplem ani z psem.

                  Kobieta to ogniwo pośrednie pomiędzy kumplem, a psem? ;))))))))))
                  No, z pewnością w silnych relacjach z kobietami jest coś więcej. Nie samym seksem człowiek żyje.
                  Poza tym, związki oparte tylko i wyłącznie na seksie nie rokują długoterminowo.
                  • mojemail3 Re: W relacjach z kobietami jest coś więcej 02.04.15, 00:07
                    jesod napisała:

                    > droitier napisał:
                    > > Po drugie, w relacjach z kobietami jest coś więcej niż charakter seksualn
                    > y. I nie doświadczy się tego ani z kumplem ani z psem.
                    >
                    > Kobieta to ogniwo pośrednie pomiędzy kumplem, a psem? ;))))))))))

                    Jesod, nie kpij, to jedno w.w. zdanie droitiera to chyba najlepsze co tutaj zostało na forum napisane od lat...
                    • sabat.77 Re: W relacjach z kobietami jest coś więcej 02.04.15, 00:17
                      mojemail3 napisała:

                      > Jesod, nie kpij, to jedno w.w. zdanie droitiera to chyba najlepsze co tutaj zos
                      > tało na forum napisane od lat...

                      Niby tak. Mówi się o miłości i związku jako o czymś wyższym w stosunku do seksualności, którą albo wstydliwie wpycha się przed gośćmi do szafy, albo wystawia na publiczne biczowanie odsądzając od czci i wiary. Mówię tu o tzw. podejściu zaściankowym.
                      Obiektywnie jednak to seksualność jest pierwotna wobec uczucia miłości.
                      Gdyby tak nie było, to mężczyźni powszechnie i naturalnie zakochiwaliby się w innych mężczyznach, a kobiety w innych kobietach. Tymczasem jest to jednak pewna odmienność od naturalnego planu, który zakłada, że związek powstał celem rozrodu i wychowania potomstwa. To co dodaliśmy do tego z naszego świata przeżyć i odczuć, jest - chociaż rozbudowanym - jednak tylko rodzajem nadbudowy na tym co przejęliśmy ze świata zwierząt.
                      • mojemail3 Re: W relacjach z kobietami jest coś więcej 02.04.15, 00:24
                        sabat.77 napisał:


                        > Niby tak. Mówi się o miłości i związku jako o czymś wyższym w stosunku do seksu
                        > alności, którą albo wstydliwie wpycha się przed gośćmi do szafy, albo wystawia
                        > na publiczne biczowanie odsądzając od czci i wiary. Mówię tu o tzw. podejściu z
                        > aściankowym.

                        A dlaczego nadrzędnym a nie współrzędnym, równoległym i równie ważnym?
                        Gdyby seksualność nie była istotna, nie zajmowała by się nią żadna religia, a każda ma coś na jej temat do powiedzenia...


                        > Gdyby tak nie było, to mężczyźni powszechnie i naturalnie zakochiwaliby się w i
                        > nnych mężczyznach, a kobiety w innych kobietach.

                        Nie rozumiem skąd taki wniosek?

                        > To co dodaliśmy do tego z naszego świata przeżyć i o
                        > dczuć, jest - chociaż rozbudowanym - jednak tylko rodzajem nadbudowy na tym co
                        > przejęliśmy ze świata zwierząt.

                        Dodaliśmy bo jesteśmy ludzmi, to co naturalne i biologiczne nie musi od razu oznaczać,że zwierzęce i złe (ja tam nic złego w zwierzęcych zachowaniach nie widzę ;-)
                    • jesod Re: W relacjach z kobietami jest coś więcej 02.04.15, 00:33
                      mojemail3 napisała:
                      > jesod napisała:
                      >
                      > > droitier napisał:
                      > > > Po drugie, w relacjach z kobietami jest coś więcej niż charakter se
                      > ksualn
                      > > y. I nie doświadczy się tego ani z kumplem ani z psem.
                      > >
                      > > Kobieta to ogniwo pośrednie pomiędzy kumplem, a psem? ;))))))))))
                      >
                      > Jesod, nie kpij, to jedno w.w. zdanie droitiera to chyba najlepsze co tutaj zos
                      > tało na forum napisane od lat...

                      A o które zdanie dokładnie Ci chodziło, bo zacytowałaś dwa?
                      Poza tym, jeśli kolega droitier nie napisał tego z premedytacją, to dlaczego mam sobie nie pożartować, skoro jest okazja na uśmiech?
            • jesod Kto rozdaje karty 01.04.15, 23:01
              droitier napisał:
              > Kobieta z niskim libido, przy mężczyźnie o podobnym temperam
              > encie, nie będzie czuła, że to ona rozdaje karty w kwestii seksu, i taki mężczy
              > zna nie będzie dla niej interesujący

              Czy w odniesieniu do swojej sytuacji martwi Cię to, że ewentualna partnerka będzie miała psychiczny dyskomfort z tego powodu?
              Są tacy co twierdzą, że karty nosi tylko mężczyzna, przy swoich orderach, a kobieta ma swoje miejsce przy jego nodze. Ale może to tylko niektórzy wysokolibidowcy w ten sposób ogarniają relacje męsko-damskie... Natomiast zdarza się, że niskolibidowcy swoje niedobory rekompensują agresją, by się wzmocnić w poczuciu panowania nad sytuacją i kobietą.
              • droitier Re: Kto rozdaje karty 01.04.15, 23:32
                > Czy w odniesieniu do swojej sytuacji martwi Cię to, że ewentualna partnerka będ
                > zie miała psychiczny dyskomfort z tego powodu?

                Nie, martwi mnie to, że ewentualnej partnerki nie będzie.

                > owcy w ten sposób ogarniają relacje męsko-damskie... Natomiast zdarza się, że
                > niskolibidowcy swoje niedobory rekompensują agresją, by się wzmocnić w poczuciu
                > panowania nad sytuacją i kobietą.

                No ale jaka wynika z tego rada dla mnie?
        • loppe Re: Jestem facetem i też mam małe libido 01.04.15, 21:56
          droitier napisał:

          > Nikt mi tego nie wmawia.
          > Zastanawia mnie jednak, jaki pożytek widzisz z takiego niskolibidowca. Z mojego
          > doświadczenia, to nie jest pożądany towar.

          Zamiast spytać koleżankę ja rzadko lubi...
    • jezyna80 prima aprilis 01.04.15, 21:54
      :)
      Trzymaj się,chłopaku
      • droitier Re: prima aprilis 01.04.15, 22:22
        No jasne, wszak oczywiste jest, że wszyscy mężczyźni są jurnymi buhajami, którzy w życiu kierują się wyłącznie chucią, dopasowując do tego mniej lub bardziej wyszukaną strategię.
        • triss_merigold6 Re: prima aprilis 01.04.15, 22:26
          Ojeso. Jest sporo kobiet, które do seksu mają neutralny stosunek - może być, a równie dobrze może go nie być, nic szczególnie fascynującego. Chcą mieć rodzinę, dzieci, dom, kogoś bliskiego, czułość i stabilność, ale seks nie jest głównym motorem ich działań.
        • ninek04 Re: prima aprilis 01.04.15, 22:32
          A pod jakim nickiem pisałeś tu wczesniej?Zdradzisz?
          • droitier Re: prima aprilis 01.04.15, 22:43
            nie pisałem tu wcześniej, choć czasem przeglądałem.
    • jesod Brak motywacji 01.04.15, 22:39
      droitier napisał:
      > Jednak odczuwam to jako brak motywacji do stworzenia jakiegoś związku, a ten brak motyw
      > acji przekłada się trochę na pozostałe sfery życia.

      Wytłumacz co ma libido do motywacji stworzenia jakiegoś związku?
      Co dokładnie rozumiesz przez związek?
      • droitier Re: Brak motywacji 01.04.15, 22:52
        Libido jest w dużym stopniu motorem napędowym mężczyzny. Do zarabiania pieniędzy, budowania swojej pozycji, uprawiania sportu, samodoskonalenia się. Oczywiście nie jedynym. Jednak brak motywacji do zdobywania kobiet, z czasem przyspiesza utratę motywacji do wyżej wymienionych rzeczy.
        Jeśli chodzi o tworzenie związku, to mam wrażenie, że konieczne jest by mężczyzna pokazywał pożądanie, w przeciwnym razie kobieta uzna taką próbę relacji za przyjaźń.
        • ninek04 Re: Brak motywacji 01.04.15, 22:57
          A byłeś kiedykolwiek w związku,miałeś stała dziewczynę,czy całe życie samotny elektron?A uprawiałes Ty seks w ogóle,bo piszesz tak,jaby Ci to zwisało, niskie libido=brak seksu całowicie?
          • sabat.77 Re: Brak motywacji 01.04.15, 23:03
            ninek04 napisała:

            > A byłeś kiedykolwiek w związku,miałeś stała dziewczynę,czy całe życie samotny e
            > lektron?A uprawiałes Ty seks w ogóle,bo piszesz tak,jaby Ci to zwisało, niskie
            > libido=brak seksu całowicie?

            Może chłopak ma jakieś problemy natury "technicznej"?
            • droitier Re: Brak motywacji 01.04.15, 23:15
              Chłopaki to są u szewca.
              I dla twojej ciekawości: nie, nie mam problemów "technicznych".
            • ninek04 Re: Brak motywacji 01.04.15, 23:16
              sabat.77 napisał:

              >
              > Może chłopak ma jakieś problemy natury "technicznej"?

              Niewykluczone, stały zwis fiuta może generować zwisające libido,a wtedy tumi(zwisizm) ,jako brak zaangażowania i motywacji staje się normą.
          • droitier Re: Brak motywacji 01.04.15, 23:14
            Nie, nie byłem nigdy w związku. Seks czasem trafiał mi się sporadycznie w wakacje. Nie powiedziałbym, że mi to totalnie zwisa, jednak nie jestem też psychicznym wrakiem, którego można by się spodziewać po kimś prowadzącym równie wstrzemięźliwy tryb życia.
            • sabat.77 Re: Brak motywacji 01.04.15, 23:26
              droitier napisał:

              > Nie, nie byłem nigdy w związku. Seks czasem trafiał mi się sporadycznie w wakac
              > je. Nie powiedziałbym, że mi to totalnie zwisa, jednak nie jestem też psychiczn
              > ym wrakiem, którego można by się spodziewać po kimś prowadzącym równie wstrzemi
              > ęźliwy tryb życia.

              Ale dlaczego można by się spodziewać? Porzuć ten sposób myślenia, bo to ustawia Cię na przegranej pozycji. Może chcesz zrealizować jakiś schemat postępowania, bo masz poczucie, że "tak powinno się robić"? Nie ma nic gorszego, idź swoją drogą i bądź z tego dumny. Ciesz się wolnością, której najwyraźniej nie umiesz docenić.
              • droitier Re: Brak motywacji 01.04.15, 23:50
                > Ale dlaczego można by się spodziewać? Porzuć ten sposób myślenia, bo to ustawia
                > Cię na przegranej pozycji.

                Nie o to chodzi czego ja się spodziewam. Chodzi o to czego można by się spodziewać statystycznie, w świetle badań nad skutkami samotności i braku aktywnego życia seksualnego.

                > Może chcesz zrealizować jakiś schemat postępowania,
                > bo masz poczucie, że "tak powinno się robić"?

                Nie, gdybym miał tak zrobić, zrobiłbym to 10 lat temu.

                > Ciesz się wolnością, której najwyraźniej nie umiesz docenić.

                Może ja nie doceniam wolności, a może Ty ją przeceniasz. Ja się cieszę wolnością od lat i z mojego punktu widzenia nie jest to jakiś wyjątkowy rarytas. Wolność gloryfikują ludzi uwikłani w nieszczęśliwe układy, nieszczęśliwi w swoim zniewoleniu. Zaangażowanie w coś nieco ograniczającego ale dającego szczęście wydaje mi się lepsze niż wolność.
                • sabat.77 Re: Brak motywacji 02.04.15, 00:00
                  droitier napisał:

                  >Zaangażowanie w coś nieco ograniczającego ale dającego szczęście wydaj
                  > e mi się lepsze niż wolność.

                  Tylko że często wtedy stawiasz na szali tą wolność, której tak nie doceniasz. A lepszy wróbel w garści... ;)
                  Przemyśl - jaką masz szansę na to "wielkie szczęście"...
                  • mojemail3 Re: Brak motywacji 02.04.15, 00:05
                    sabat.77 napisał:

                    > Tylko że często wtedy stawiasz na szali tą wolność, której tak nie doceniasz. A
                    > lepszy wróbel w garści... ;)
                    > Przemyśl - jaką masz szansę na to "wielkie szczęście"...

                    Sabat, to są subiektywne odczucia i przemyślenia, daj człowiekowi się wypowiedzieć.
                    To że dla Ciebie rodzina, tj, żona i dzieci są kulą u nogi, nie znaczy,że tak mają wszyscy.
                    Ja na przykład zewsząd słyszałam, jakim to dziecko jest ciężarem i odpowiedzialnością, ja tak tego nie odbieram, niczego mi małżeństwo i dziecko nie odebrało, a wzbogaciło moje życie.
                    Jestem pewna,że nie tylko kobiety tak myślą o związku i rodzinie...
                    • marek.zak1 Re: Brak motywacji 02.04.15, 11:46
                      mojemail3 napisała:

                      > Ja na przykład zewsząd słyszałam, jakim to dziecko jest ciężarem i odpowiedzialnością, ja tak tego nie odbieram, niczego mi małżeństwo i dziecko nie odebrało, a wzbogaciło moje życie.
                      > Jestem pewna,że nie tylko kobiety tak myślą o związku i rodzinie...

                      Ja też tak myślę. Rodzina dawała mi wciąż daje wiele radości i satysfakcji.
                      • prosty_facet Re: Brak motywacji 09.04.15, 22:00
                        marek.zak1 napisał:

                        > Ja też tak myślę. Rodzina dawała mi wciąż daje wiele radości i satysfakcji.

                        Pozwolisz Marku, że zapytam. Gdy Twoje dzieci były w wieku 0 - 10 lat
                        to jak często wyjeżdżałeś na zagraniczne wakacje, na rejsy po morzu,
                        na wspinaczki po górach wyższych niż 300 m npm. do miast typu Paryż czy Bombaj?
                        Czy choćby Berlin ?
                        • marek.zak1 Re: Brak motywacji 09.04.15, 22:09
                          prosty_facet napisał:

                          > marek.zak1 napisał:
                          >
                          > > Ja też tak myślę. Rodzina dawała mi wciąż daje wiele radości i satysfakcj
                          > i.
                          >
                          > Pozwolisz Marku, że zapytam. Gdy Twoje dzieci były w wieku 0 - 10 lat
                          > to jak często wyjeżdżałeś na zagraniczne wakacje, na rejsy po morzu, na wspinaczki po górach wyższych niż 300 m npm. do miast typu Paryż czy Bombaj? Czy choćby Berlin ?

                          Pierwsza córka urodziła sie w 1980 roku, zaraz po zakonczeniu strajków na Wybrzeżu. Przez następne dziesięc lat trwała komuna i wyjazdów nie było. Nie było lekko ale daliśmy radę. Zreszta komu wtedy było lekko?
                        • mojemail3 Re: Brak motywacji 09.04.15, 22:23
                          prosty_facet napisał:

                          > Gdy Twoje dzieci były w wieku 0 - 10 lat
                          > to jak często wyjeżdżałeś na zagraniczne wakacje, na rejsy po morzu,
                          > na wspinaczki po górach wyższych niż 300 m npm. do miast typu Paryż czy Bombaj?

                          Że się tak wtrącę między wódkę a zakąskę...
                          Kiedy pojawił się Młody, a my już byliśmy nasyceni tzw. "wolnością" to właśnie wtedy największą radością było zabrać go we wszystkie te fajne miejsca,a że dzieckiem jest wyjątkowo odpornym na trudy podróży, przed 3 rokiem życia zaczął eskapady w Bieszczady, na żagle,na narty, w góry i to w bardzo prymitywne warunki, namioty, bacówki...
                          • marek.zak1 Re: Brak motywacji 09.04.15, 22:30
                            mojemail3 napisała:

                            > Że się tak wtrącę między wódkę a zakąskę...
                            > Kiedy pojawił się Młody, a my już byliśmy nasyceni tzw. "wolnością" to właśnie

                            Dla nas wolność przyszła po 13 latach życia w komunie i wtedy zaczęlismy sią nia nasycać. To trwa do dzis :).
                            • mojemail3 Re: Brak motywacji 09.04.15, 22:34
                              marek.zak1 napisał:

                              > Dla nas wolność przyszła po 13 latach życia w komunie i wtedy zaczęlismy sią n
                              > ia nasycać. To trwa do dzis :)

                              No cóż, my mieliśmy dziecko grubo po 30 tce, tak wyszło.
                              Ale w jednym się zgadzamy, dzieci nie są żadnym ograniczeniem swobody, czas szybko biegnie, dzieci szybko rosną, może za szybko...
                              • marek.zak1 Re: Brak motywacji 09.04.15, 22:41
                                mojemail3 napisała:

                                > marek.zak1 napisał:
                                >
                                > > Dla nas wolność przyszła po 13 latach życia w komunie i wtedy zaczęlismy
                                > sią nia nasycać. To trwa do dzis :)
                                >
                                > No cóż, my mieliśmy dziecko grubo po 30 tce, tak wyszło.
                                > Ale w jednym się zgadzamy, dzieci nie są żadnym ograniczeniem swobody, czas szybko biegnie, dzieci szybko rosną, może za szybko...

                                Absolutnie. My mielismy dzieci bardzo szybko i z perspektywy czasu to fajnie. A wolność ma się w sobie i w zadnym wypadku dzieci jej nie ograniczają. .

            • jesod Re: Brak motywacji 02.04.15, 00:18
              droitier napisał:
              > Nie, nie byłem nigdy w związku. Seks czasem trafiał mi się sporadycznie w wakac
              > je. Nie powiedziałbym, że mi to totalnie zwisa, jednak nie jestem też psychiczn
              > ym wrakiem, którego można by się spodziewać po kimś prowadzącym równie wstrzemi
              > ęźliwy tryb życia.

              A dlaczegóż to miałbyś być psychicznym wrakiem?
              Aktywność seksualna nie determinuje jednoznacznie naszej radości życia i motywacji do niego.
              A jeśli ktoś, tylko i wyłącznie, przypisuje jej wartość nadrzędną i jedyną w sensie własnego życia to ma popieprzone priorytety. To kwestia zdrowia psychicznego.
              Natomiast samo spełnienie seksualne, zgodne z własnymi potrzebami, na pewno wpływa na jakość i zadowolenie z życia.
          • jesod Samotny elektron 01.04.15, 23:42
            ninek04 napisała:
            > A byłeś kiedykolwiek w związku,miałeś stała dziewczynę ,czy całe życie samotny elektron?

            Niektóre elektrony nie są samotne tylko wolne.


        • jesod Re: Brak motywacji 01.04.15, 23:36
          droitier napisał:
          > Libido jest w dużym stopniu motorem napędowym mężczyzny. Do zarabiania pieniędz
          > y, budowania swojej pozycji, uprawiania sportu, samodoskonalenia się.

          Nooo.... jakbym czytała Pana Mareczka. :)

          Libido to jest po prostu potencjał seksualny danej jednostki, nazywany inaczej popędem, albo pociągiem seksualnym. To nie jest motywator do tego, o czym piszesz, ale związek tutaj może być pośredni. Przyczynowy ze względu na brak możliwości spełnienia i satysfakcji seksualnej, która może przekładać się na stany obniżenia nastroju, zniechęcenia, rezygnacji, depresji itp. itd - a tym samym braku motywacji do działania w innych sferach własnego życia.

          droitier napisał:
          > Jednak brak motywacji do zdobywania kobiet, z czasem przyspiesza
          > utratę motywacji do wyżej wymienionych rzeczy.

          A może to jest takie szukanie dziury w całym?
          Usprawiedliwienie i uzasadnienie braku motywacji, który ma swoje źródło zupełnie gdzie indziej i zupełnie nie ma nic wspólnego ze zdobywaniem kobiet.

          droitier napisał:
          > Jeśli chodzi o tworzenie związku, to mam wrażenie, że konieczne jest by mężczyz
          > na pokazywał pożądanie, w przeciwnym razie kobieta uzna taką próbę relacji za p
          > rzyjaźń.

          Hmm... Związek opiera się nie tylko na seksie, a więc samo pożądanie seksualne nie stanowi jego podstawy. No, chyba, że jest to tylko związek seksualny.

          W związku nic nie jest konieczne, ale wiele jest pożądane. A pożądane jest wszystko to, co satysfakcjonuje obydwie strony i nie jest odbierane jako przymus działania, ale dobrowolność.
          Chcę dawać i daję, ale też jestem wdzięczna/y, że dostaję. Doceniamy dar tego, co otrzymujemy - co nam odpowiada, podoba się i cieszy, ale też sami staramy (nie z przymusu - tylko z chęci i dobrej woli) obdarowywać, bo sprawia to radość nie tylko nam, ale i tej drugiej osobie.
          • droitier Re: Brak motywacji 02.04.15, 00:07
            > Hmm... Związek opiera się nie tylko na seksie, a więc samo pożądanie seksualne
            > nie stanowi jego podstawy. No, chyba, że jest to tylko związek seksualny.

            Mówię tu o momencie tworzenia związku, a nie dalszym jego istnieniu. Jeśli na tym etapie mężczyzna nie pokaże kobiecie (wprost lub aluzyjnie), że chce ją przelecieć, to kobieta nie uzna jego starań za próbę stworzenia związku, choćby ten jej codziennie przysyłał kosz kwiatów.

            > Usprawiedliwienie i uzasadnienie braku motywacji, który ma swoje źródło zupełni
            > e gdzie indziej i zupełnie nie ma nic wspólnego ze zdobywaniem kobiet.

            czyli gdzie np?
            • hello-kitty2 Re: Brak motywacji 02.04.15, 18:22
              droitier napisał:

              > Mówię tu o momencie tworzenia związku, a nie dalszym jego istnieniu. Jeśli na t
              > ym etapie mężczyzna nie pokaże kobiecie (wprost lub aluzyjnie), że chce ją prze
              > lecieć, to kobieta nie uzna jego starań za próbę stworzenia związku, choćby ten
              > jej codziennie przysyłał kosz kwiatów.

              A nie mozesz sobie wziac takiej kobiety jak ta z sasiedniego watku? Co to malo jest kobiet niskolibidowych czy takich co im seks generalnie zwisa.
        • mojemail3 Re: Brak motywacji 01.04.15, 23:51
          droitier napisał:

          > Libido jest w dużym stopniu motorem napędowym mężczyzny. Do zarabiania pieniędz
          > y, budowania swojej pozycji, uprawiania sportu, samodoskonalenia się. Oczywiści
          > e nie jedynym. Jednak brak motywacji do zdobywania kobiet, z czasem przyspiesza
          > utratę motywacji do wyżej wymienionych rzeczy.

          Na pewno w dużym stopniu, ale nie jest to generalna zasada ( libido jako motor napędowy)
          U kobiet znowuż częsty wybujały materializm( pod płaszczykiem szczególnych upodobań estetycznych i potrzeby podkreślenia pozycji społecznej) jest odpowiedzią na taki typ mężczyzn.
          Czy ludzie posiadający dar umiejętnej obserwacji rzeczywistości męsko-damskiej, kontrolujący swoje popędy,są z zasady skazani na wymarcie?
          We współczesnym rozerotyzowanym świecie nie chcieć uczestniczyć w rewii "pawich ogonów" to znaczy wyautować się, unicestwić prawie.

          O zakonnikach była mowa. Przecież to zwykle zdrowi,sprawni mężczyżni. Ta decyzja nie wynika z dysfunkcji seksualnych, ale ze szczególnych potrzeb duchowych.
          Może dziwnie to zabrzmi, ale ja mam wrażenie, że ograniczenie lęku przed śmiercią, wiara w życie po życiu sprawia,że tak szaleńczo i panicznie nie rzucamy się w seksualne obsesje.
          Doszłam też do wniosku, że romanse starszych mężczyzn z młodymi kobietami też wynikają z nieopanowanego lęku przed przemijaniem i śmiercią.


          > Jeśli chodzi o tworzenie związku, to mam wrażenie, że konieczne jest by mężczyz
          > na pokazywał pożądanie, w przeciwnym razie kobieta uzna taką próbę relacji za p
          > rzyjaźń.

          E no nie przesadzaj, nie każda musi się wciąż dowartościowywać męskim pożądaniem...
    • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 02.04.15, 13:19
      droitier napisał:

      > A jakie macie rady dla 37-letniego mężczyzny z małym libido?

      Rad dla Ciebie nie mam.
      Ale mam informację.
      Ty kolego szanowny na tym forum sabatujesz, a sabatujesz, bo bardzo do kolegi sabata jesteś podobny. Aczkolwiek jedno Was o siebie różni.
      Sabat wie że ma wysokie libido, ale nie wie, że jest pesymistą. U Ciebie jest na odwrót, tak sądzę. Ty wiesz, że jesteś pesymistą, a nie wiesz, ze masz wysokie libido.
      Nooo, może jednak jedna rada się znajdzie.
      Ty zastanów się, czy jesteś pesymistą, czy nie. Jeśli Ci wyjdzie, że jesteś, że wszystko na dłuższą metę Ci łeeeeee, to i do kobit nie będzie Cie ciągnęło. Ty jako mądry człowiek, pardon, bardzo mądry człowiek, myślisz, a myśląc o kobiecie już z góry zniechęcasz się do niej bo wiesz, że ona i tak Ci się znudzi. A żebyś był wpożo z samym sobą, przy swoim stosunku do świata i sposobu na życie na tym świecie, umiarkowany z minusem ciąg do kobiet, zwalasz na niskie libido.
      Nie wiem czy mam rację, ale tak mi się jakoś Twój przypadek widzi.
    • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 02.04.15, 22:51
      droitier napisał:

      > A jakie macie rady dla 37-letniego mężczyzny z małym libido? W sumie, jest to d
      > la mnie nawet dość wygodne, biorąc pod uwagę, że nie jestem w związku. Jednak o
      > dczuwam to jako brak motywacji do stworzenia jakiegoś związku, a ten brak motyw
      > acji przekłada się trochę na pozostałe sfery życia.

      Nie do konca rozumiem.

      Chciałbys rozbudzić w sobie libido czy znaleźć kogos do platonicznego zwiazku?
      Po to zeby mieć wiecej motywacji w pozostałych dziedzinach zycia?
      Jakich? Sport? Forsa? Patriotyzm?

      Porzuciłeś mi pomysł. Warto by sie zarejestrować na portalu randkowym/matrymonialnym i tak wlasnie sie przedstawić. Warto by opublikować tutaj odzew (lub jego brak).
      • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 02.04.15, 23:22
        > Porzuciłeś mi pomysł. Warto by sie zarejestrować na portalu randkowym/matrymon
        > ialnym i tak wlasnie sie przedstawić. Warto by opublikować tutaj odzew (lub jeg
        > o brak).

        Brak raczej. Przecież żadna laska nie pozbawi się sama narzędzia do sterowania mężczyzną w związku, czyli możliwości reglamentowania seksu. Czyż nie?
      • sabat.77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 02.04.15, 23:42
        protein.spill napisał(a):

        > Porzuciłeś mi pomysł. Warto by sie zarejestrować na portalu randkowym/matrymon
        > ialnym i tak wlasnie sie przedstawić. Warto by opublikować tutaj odzew (lub jeg
        > o brak).

        Warto potem dla sprawiedliwości zarejestrować się i przedstawić się swoim własnym przypadkiem - a potem porównać rezultaty :D
        Kto wie, mogłoby być znacznie gorzej :p
        • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 02.04.15, 23:46
          sabat.77 napisał:

          > Warto potem dla sprawiedliwości zarejestrować się i przedstawić się swoim własn
          > ym przypadkiem - a potem porównać rezultaty :D
          > Kto wie, mogłoby być znacznie gorzej :p

          Oj Sabacie, okrutniku jeden;-)


          • sabat.77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 02.04.15, 23:56
            mojemail3 napisała:

            > Oj Sabacie, okrutniku jeden;-)

            Nie jestem okrutny, jeno jak Wuch - przyjaciel podróżnika, przedstawiam z całą mocą logicznej argumentacji bezmiar nieszczęść i niepowodzeń jaki niechybnie związany jest z działalnością randkową w mizernej sytuacji żonatego mężczyzny pozbawionego potencjału, by swoją żonatość zakończyć.
            Jego wartość w oczach kobiety przypomina nieco znikającego Kota z Cheshire, z tą różnicą, że po nim nie pozostałby lewitujący w powietrzu uśmiech a tylko smród w gaciach.
            • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 02.04.15, 23:59
              sabat.77 napisał:

              > Nie jestem okrutny, jeno jak Wuch - przyjaciel podróżnika, przedstawiam z całą
              > mocą logicznej argumentacji bezmiar nieszczęść i niepowodzeń jaki niechybnie zw
              > iązany jest z działalnością randkową w mizernej sytuacji żonatego mężczyzny poz
              > bawionego potencjału, by swoją żonatość zakończyć.

              Niektórym paniom ta "żonatość" nie przeszkadza...w tym momencie, zgrzytam zębami ( tygrysimi...)

              • sabat.77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 00:02
                mojemail3 napisała:

                > Niektórym paniom ta "żonatość" nie przeszkadza...w tym momencie, zgrzytam zębam
                > i ( tygrysimi...)

                Pańskie oko konia tuczy :)
                Moim zdaniem nie przeszkadza jedynie wtedy, gdy widzą w panu realny potencjał zakończenia tej przykrej okoliczności ;)
        • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 00:02
          > Warto potem dla sprawiedliwości zarejestrować się i przedstawić się swoim własn
          > ym przypadkiem - a potem porównać rezultaty :D
          > Kto wie, mogłoby być znacznie gorzej :p

          "Mogłoby"?

          Żonaty, dzieciaty, z workiem mosznowym wkreconym w trybiki kredytu mieszkaniowego - brzmi jak główna nagroda w losowaniu lotto :) Sabat, zalety takich ludzi zaczynaja sie od "nie-": nie pije, nie wrzeszczy, nie uchyla sie od roboty i maja znaczenie wylacznie wewnątrz rodziny.

          • sabat.77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 00:05
            protein.spill napisał(a):

            > Żonaty, dzieciaty, z workiem mosznowym wkreconym w trybiki kredytu mieszkaniowe
            > go - brzmi jak główna nagroda w losowaniu lotto :) Sabat, zalety takich ludzi z
            > aczynaja sie od "nie-": nie pije, nie wrzeszczy, nie uchyla sie od roboty i maj
            > a znaczenie wylacznie wewnątrz rodziny.

            Jak cudnie, że się całkowicie zgadzamy :D
          • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 01:25
            protein.spill napisał(a):

            > "Mogłoby"?
            >
            > Żonaty, dzieciaty, z workiem mosznowym wkreconym w trybiki kredytu mieszkaniowe
            > go - brzmi jak główna nagroda w losowaniu lotto :) Sabat, zalety takich ludzi z
            > aczynaja sie od "nie-": nie pije, nie wrzeszczy, nie uchyla sie od roboty i maj
            > a znaczenie wylacznie wewnątrz rodziny.

            i nie rucha

            Nie ma jak sie wbic a potem upajac sie swoim wbiciem. Nic tylko wolasz jeden z drugim 'zniszczcie mi to, bo i tak tego nie szanuje'. Gdybym miala taka moc to bym niszczyla do kolejnego pokolenia wlacznie. Skoro to takie gowno to chyba niewiele warte. Zaczynam Wam wierzyc, ze jestescie niewiele warci, niewarte sa tez nic Wasze zony skoro tak malo dla Was znacza i Wasze dzieci, skoro sa z Was zrodzone.

            Jak mozna tak nisko o sobie myslec, niepojete.
            • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 08:56
              > i nie rucha
              >
              > Nie ma jak sie wbic a potem upajac sie swoim wbiciem. Nic tylko wolasz jeden z
              > drugim 'zniszczcie mi to, bo i tak tego nie szanuje'. Gdybym miala taka moc to
              > bym niszczyla do kolejnego pokolenia wlacznie. Skoro to takie gowno to chyba ni
              > ewiele warte. Zaczynam Wam wierzyc, ze jestescie niewiele warci, niewarte sa te
              > z nic Wasze zony skoro tak malo dla Was znacza i Wasze dzieci, skoro sa z Was z
              > rodzone.
              >
              > Jak mozna tak nisko o sobie myslec, niepojete.

              Nisko?

              Nie wiem jak Sabat, ale jezeli juz ja mam raczej za wysoką niż za niską samoocenę. Co nie zmienia faktu, ze na tym rynku jestem spalony i _to mi odpowiada_. Założyciel tego prima-aprilisowego wątku ma problem z małym libido. Tymczasem libido to ciagle otwarty kredyt zaufania dla kobiet, złe decyzje biznesowe, nie kończący sie stres wyścigu do obiektu pożądania.

              Małżeństwo uwalnia Cię od tego. Stajesz sie przezroczysty. Jedyny problem ktory sie "czasem" zdarza to brak seksu + libido. Jezeli ktos mysli, ze szczescie przyniesie mu bycie w innym zwiazku to faktycznie moze patrzyć na hipermarket związkowy z nostalgia. Ja tak nie mam takich złudzeń.
              • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 09:24
                protein.spill napisał(a):

                > Co nie zmienia faktu, ze na tym rynku jestem spalony i _to mi odpowiada_.

                (zamiast duzych liter wchodza podkreslniki ;) A dlaczego Ci to odpowiada?

                ps nie wspominajac, ze to jest takie 'odpowiada' jak zawlowa uciecha na wlasne zbrzydniecie i yoricowa nowa podazowa orientacja. My tu za cwane i stare wilki jestesmy zeby uwierzyc, ze skoro libido nie zdechlo to zadne z wymienionych oswiadczen nie jest prawdziwe. Ot proba nowej strategii.

                > Małżeństwo uwalnia Cię od tego. Stajesz sie przezroczysty.

                Poza tym wkurwiajaca jest Twoja ignorancja, bo jakim cudem jestes niby taki przezroczysty skoro ja otwartym tekstem niejednokrotnie deklarowalam, ze Cie przelece? Nie chcesz? Lojesu, nie ma sprawy ale moze nie dobudowuj do siebie swojej rzekomej przezroczystosci/spalenia, bo bluznisz, chyba, ze tak lowisz ale to nie przyneta na te rybke. A jak jednak bedziesz tak dalej spiewal to wrzucam Cie do worka z Sabatem i na zlom, bo nawet na ruchanie sie nie nadaja.
                • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 11:18
                  hello-kitty2 napisała:

                  > protein.spill napisał(a):
                  >
                  > > Co nie zmienia faktu, ze na tym rynku jestem spalony i _to mi odpowiada_.
                  >
                  > (zamiast duzych liter wchodza podkreslniki ;) A dlaczego Ci to odpowiada?

                  Bo nie chcę być na tym rynku. Libido i samotność mnie tam ciągnie, ale wiem, że tam nic dla mnie nie ma.

                  >
                  > ps nie wspominajac, ze to jest takie 'odpowiada' jak zawlowa uciecha na wlasne
                  > zbrzydniecie i yoricowa nowa podazowa orientacja. My tu za cwane i stare wilki
                  > jestesmy zeby uwierzyc, ze skoro libido nie zdechlo to zadne z wymienionych osw
                  > iadczen nie jest prawdziwe. Ot proba nowej strategii.

                  Strategii czego? Znalezienia nowej partnerki? Poprawy samopoczucia? Moze i chodzi o wmawianie sobie, czas pokaze.

                  > > Małżeństwo uwalnia Cię od tego. Stajesz sie przezroczysty.
                  >
                  > Poza tym wkurwiajaca jest Twoja ignorancja, bo jakim cudem jestes niby taki prz
                  > ezroczysty skoro ja otwartym tekstem niejednokrotnie deklarowalam, ze Cie przel
                  > ece? Nie chcesz? Lojesu, nie ma sprawy ale moze nie dobudowuj do siebie swojej
                  > rzekomej przezroczystosci/spalenia, bo bluznisz, chyba, ze tak lowisz ale to ni
                  > e przyneta na te rybke. A jak jednak bedziesz tak dalej spiewal to wrzucam Cie
                  > do worka z Sabatem i na zlom, bo nawet na ruchanie sie nie nadaja.

                  Nie biore tego zbyt powaznie, bo to Twoj avatar gada do mojego avatara.

                  W realu minelibysmy sie bez slowa. Juz nawet nie mowie, ze autentycznie wolalbym slubnej nie walic w rogi, w to nikt tutaj nie wierzy. Co bedzie przekonujace to to, ze dla mnie naprawde dobry seks bral sie z bardzo ryzykownych zachowań (typu wsadzenie reki w majtki nowo poznanej dziewczynie kolegi i szept: "za godzine w moim pokoju"). Robienie tego jest na moim etapie zycia to czyste skurwysynstwo.

                  Seks z kobietami, do ktorych wczesniej duzo nawijalem nigdy nie byl nawet sredni, bo jestem na co dzień tym ciasno spetanym baleronem, ktory sie niesmialo usmiecha, przeprasza a czasem szlag go trafia kompletnie niespodziewanie.

                  • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 11:56
                    protein.spill napisał(a):

                    > Nie biore tego zbyt powaznie, bo to Twoj avatar gada do mojego avatara. (...)
                    > Prostuję tylko, że ciastek nie powinienem jeść (pierścień władzy na serdecznym
                    > palcu, preciouussss), poza tym ciastka mi nie służą, i nie chcą być jedzone prz
                    > eze mnie. Czasem się im wydaje ze chcą, ale ja wiem lepiej ;)

                    Zdumiewasz mnie. Co Ty myslisz, ze bylbys pierwszym facetem z internetu, ktorego przelecialam? Niedaleko jak wczoraj zalozylam fake facebooka zeby rwac przez internet upatrzony kasek. Musisz byc bardzo przekonany o wlasnej nieatrakcyjnosci. Ja mam o sobie dokladnie odwrotne przekonanie.
                    • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 12:07
                      > Musisz byc bardzo przekonany o wlasnej nieatrakcyjnos
                      > ci. Ja mam o sobie dokladnie odwrotne przekonanie.

                      Kitty ja jestem w sobie zakochany, tyle że bez wzajemności.

                      Co do Twojej atracyjności - bardzo słusznie.
                      Niepokorna, rozbudzona, wysportowana i otwarta na seks.
                      Górna półka hipermarketu.
                      • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 12:26
                        protein.spill napisał(a):

                        > > Musisz byc bardzo przekonany o wlasnej nieatrakcyjnos
                        > > ci. Ja mam o sobie dokladnie odwrotne przekonanie.
                        >
                        > Kitty ja jestem w sobie zakochany, tyle że bez wzajemności.

                        Ok akceptuje. W takim razie Ci odpuszczam. Oceniam, ze musisz zatoczyc pelniejsze kolo. Dzisiaj tez juz jestes dalej niz gdy byles tu ostatnio, co potwierdza moja teorie.
                  • gogol77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:14
                    protein.spill napisał(a):
                    > Nie biore tego zbyt powaznie, bo to Twoj avatar gada do mojego avatara.

                    Ale przecież ważne jest co gada i jak gada!!!. Proteinowy, ja bym ją wyruchał / dał się jej wyruchać bez chwili zastanowienia (Mimo, że nie mam pojęcia jak wygląda. I nie jestem jakoś specjalnie wyposzczony). Bo ona to mądra baba jest a niema nic fajniejszego od bzykania / bycia przelecianym przez mądrą babę. A Ty nie lubisz sobie po seksie pogadać z mądrą kobietą? A że pyskata, wyszczekana, to co? Mnie by to specjalnie nie przeszkadzało.

                    • sabat.77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 23:09
                      gogol77 napisał(a):

                      > Ale przecież ważne jest co gada i jak gada!!!. Proteinowy, ja bym ją wyruchał /
                      > dał się jej wyruchać bez chwili zastanowienia (Mimo, że nie mam pojęcia jak wy
                      > gląda. I nie jestem jakoś specjalnie wyposzczony). Bo ona to mądra baba jest a
                      > niema nic fajniejszego od bzykania / bycia przelecianym przez mądrą babę. A Ty
                      > nie lubisz sobie po seksie pogadać z mądrą kobietą? A że pyskata, wyszczekana,
                      > to co? Mnie by to specjalnie nie przeszkadzało.

                      Muszę Ci pogratulować Kitty.
                      Obserwując reakcje stadne - wygrałaś koszulkę lidera na tym forum.
                      Ci ludzie boją się Ciebie, więc będą Ci teraz kadzić i deklarować lojalność. To taki niepisany rytuał, przypomina rycerski, występuje w każdym stadzie. Po przejęciu sterów następuje deklaracja lojalności.
                      Muszę powiedzieć, że Twoja groteskowa postać przypomina mi nieco Edka z "Tanga" Mrożka. Nie da się ukryć, że jesteś prawdziwym specem od dawania w ryja, ale historia pokazuje, że to jedna z najskuteczniejszych taktyk. Tak czy owak - liczy się efekt.

                      Po tym jak Bitch - której się bałaś panicznie - wycofała się z pisania na forum, strasznie się tutaj rozzuchwaliłaś. W pewnym sensie godnie zastąpiłaś Bitch w napierdalaniu facetów jak w kaczy kuper, więc nic dziwnego, że duża część się teraz Ciebie boi.
                      To trochę takie zachowanie pokazowe - jak potrząsanie drzewkiem przez pretendującego do przywództwa szympansa.
                      Duże brawa za pokonanie Zawle - to było mistrzowskie zagranie. Jane Goodall nie powstydziłaby się opisać tego przedsięwzięcia. Sprytna beta podłącza się pod alfę i czeka na swoją chwilę. Kiedy ta się nadarza - przegryza jej gardło.

                      Zastanawiam się jak długo uda Ci się utrzymać tu przy władzy, bo kompetencji moralnych do jej sprawowania nie masz za grosz. Ale jak pokazuje przykład dalekowschodnich tyranii, to nie zawsze jest jakąś szczególnie istotną przeszkodą.

                      Jako obojętny obserwator muszę dodać, że mam świadomość konsekwencji tego zdarzenia. Ponieważ jesteśmy zantagonizowani, jest dla mnie oczywistym, że stracę jakąkolwiek sympatię na tym forum. W zasadzie i tak nie jestem w stanie nic tu zrobić, to odwieczny mechanizm stada. Ludzie w swojej masie są jak tchórzliwy tłum dubeltów, uciekający po meandrach uliczek wykoślawionych miast. Kiedy muszą wybierać, zawsze postawią na swój własny interes, a strach jest tu dobrym motorem.

                      Nie będę czekać, nazwij mnie tchórzem. Nie obchodzi mnie to. Znam zasady i mechanizmy rządzące grupami ludzi. To naturalne prawo.

                      W każdym razie - powodzenia. Wiedz że gardziłem Tobą z równą mocą jak Ty mną.
                      Na zakończenie przydałby się jakiś dobry cytat, jest jeden taki:

                      "Jesteście tylko zwykłą talią kart, niczym więcej."
                      • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 23:36
                        sabat.77 napisał:

                        Ponieważ jesteśmy zantagonizowani, jest dla mnie oczywistym, że stracę ja
                        > kąkolwiek sympatię na tym forum.

                        Sabat, a Ty na powaznie? Wez przestan. Nie traktuj uzytkownikow jak glupcow. Nie widzisz, ze my jestesmy tu z innych powodow? Ja tu trenuje wyrywanie gosci na ruchanko, zreszta tyle razy Ci sie dziwilam, ze sam tego nie robisz mieszkajac w Polsce (!), a Ty traktujesz to w kategoriach wladzy/wygranej? No co Ty. Jak masz jakies swoje potrzeby zwiazane z tym forum to je realizuj, co sie mna przejmujesz/na mnie ogladasz. Mnie zadna wladza tu nie interesuje. Absolutnie nie. To jakis abstrakt. Wg mnie za powaznie to traktujesz. Stanowczo za powaznie. Teoretycznie w ogole nie powinnismy sobie przeszkadzac, bo przeciez Ty mnie seksualnie nie interesujesz wiec co ja mam do Ciebie? Nic.
                      • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 00:06
                        > "Jesteście tylko zwykłą talią kart, niczym więcej."

                        Ciężko będzie z tego jutro wybrnąć, chyba że chcesz ułatwić sobie wyjście z uzależnienia od tego forum przez spalenie mostów.
                      • gogol77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 12:13
                        sabat.77 napisał:
                        > Muszę Ci pogratulować Kitty.
                        > Obserwując reakcje stadne - wygrałaś koszulkę lidera na tym forum.
                        > Ci ludzie boją się Ciebie, więc będą Ci teraz kadzić i deklarować lojalność.

                        Sabat, ja wyruchał bym jeszcze kilka innych pań na tym forum za to samo co Kitty - za inteligencję i poczucie humoru, więc koszulkę lidera to może ona może ma ale ex equo z kilkoma innymi.
                        Bo to jest tak: wyruchanie mądrej kobiety ma następujące przewagi nad zrobieniem tego samego z niemądra:
                        - winduje w górę nasze ego na zasadzie, że jeśli ona taka mądra i na mnie poleciała to znaczy, że ja jestem fantastyczny gość! Głupią babę łatwo wyruchać - wystarczy dobry bajer. Mądra badziewia nie kupi. BTW Tobie przydała by się taka terapia Twojego ego Sabat
                        - jest zgodne z zasadą i celem ewolucji / planem bożym (niepotrzebne skreślić), bo dzieci z tego ruchania będą mądrzejsze niż by były z niemądrą i stąd będą lepiej dawały sobie radę w środowisku i te swoje geny będą przekazywały dalej co z kolei będzie dobrze służyło doskonaleniu gatunku

                        Ja nie podlizywałem się Kitty tylko wyrażałem zdziwienie, że proteinowy nie ma pozytywnego stosunku do jej oferty. I się jej nie boję. Pomimo, że potrafi być wredna.
                        • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 13:00
                          gogol77 napisał(a):

                          > Sabat, ja wyruchał bym jeszcze kilka innych pań na tym forum za to samo co Kitt
                          > y - za inteligencję i poczucie humoru, więc koszulkę lidera to może ona może ma
                          > ale ex equo z kilkoma innymi. (...)

                          Ale ja wiem dlatego nie reagowalam na Twoj wpis, bo reakcja byla zbedna. Mam podobne podejscie do Twojego. Facetow trakuje +/- jako okazje do ruchania. I co mnie dziwi najbardziej to, ze Sabat sobie ubzdural czemu tu da wyraz, ze ja jestem dla niego konkurencja. Tylko pytam sie w czym? Przeciez on jest facetem, a ja jestem babka. To w czym my w ogole mozemy konkurowac? W ofercie ruchan? Przeciez to smieszne! To co on by chcial? Zeby jakis Gogol77 jego chcial przeleciec zamiast mnie? ;-) Bo skoro Gogol powiedzial, ze mnie to on przegral???? Rozumiesz to? Bo ja nie. Chyba, ze jemu chodzi o atencje. Nawet od mezczyzn. Niech sie mna zajmuja, niech sie mna interesuja, niech na mnie patrza. Noz kurwa ale nawet od facetow??? Homo czy co? Za cholere tego nie kumam. Zamienil sobie kontakt o zabarwieniu seksualnym z babkami na potrzebe uwagi od mezczyzn? A nawet jesli zalozmy konkurujemy z Sabatem tu na forum o facetow to przeciez tu nie pisza geje zeby mu poswiecac czas i sie angazowac z nim w rozmowy lizace mu dupcie. No to czego sie spodziewal? Ze tu goscia wyrwie na ruchanie??? A nawet jesli konkurujemy o facetow i oni mogli by nawet pojsc z facetem i w konkurencji o Gogola ze mna przegral to kurde jest jeszcze troche innych lupow do podzialu i walka niech trwa nadal po mesku, a nie sie obrazac jak baba. Nie rozumiem go i tyle.
                          • gogol77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 14:44
                            hello-kitty2 napisała:
                            Mam podobne podejscie do Twojego. Facetow trakuje +/- jako okazje do ruchania.

                            Kitty, ja miałem +/- takie podejście, wyznawałem strategię, że "nie można mieć wszystkich dziewczyn na świecie ale należy do tego dążyć". Ale zawsze też potrzebowałem bliskości i porozumienia nie tylko ciał ale także i dusz. Teraz mi to już trochę przeszło (to dążenie) za sprawą Takiej Jednej, która tymi waszymi kobiecymi sztuczkami zrobiła ze mnie monogamistę. Kiedyś tu o niej napisałem, że ma orgazmy "z wrażenia", że niby wystarczy by jej wrazić (wsadzić) i niewiele więcej trzeba robić - chodzi o suwy, bo pieszczoty i czułe słówka to ona lubi jak koń owies (copy right: posłanka Beger). Niektórzy tu uznali wtedy, że ściemniam.
                            Ale dla jasności - to nie tylko te jej orgazmy są źródłem mojej monogamii.
                            Z powyższych powodów moje deklaracje kogo to ja bym tu nie przeleciał mają charakter raczej teoretyczny.
                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 14:51
                              gogol77 napisał(a):

                              > hello-kitty2 napisała:
                              > Mam podobne podejscie do Twojego. Facetow trakuje +/- jako okazje do ruchania.
                              >
                              > Kitty, ja miałem +/- takie podejście, wyznawałem strategię, że "nie można mieć
                              > wszystkich dziewczyn na świecie ale należy do tego dążyć". Ale zawsze też potrz
                              > ebowałem bliskości i porozumienia nie tylko ciał ale także i dusz. Teraz mi to
                              > już trochę przeszło (to dążenie) za sprawą Takiej Jednej, która tymi waszymi ko
                              > biecymi sztuczkami zrobiła ze mnie monogamistę. Kiedyś tu o niej napisałem, że
                              > ma orgazmy "z wrażenia", że niby wystarczy by jej wrazić (wsadzić) i niewiele w
                              > ięcej trzeba robić - chodzi o suwy, bo pieszczoty i czułe słówka to ona lubi ja
                              > k koń owies (copy right: posłanka Beger). Niektórzy tu uznali wtedy, że ściemni
                              > am.
                              > Ale dla jasności - to nie tylko te jej orgazmy są źródłem mojej monogamii.
                              > Z powyższych powodów moje deklaracje kogo to ja bym tu nie przeleciał mają char
                              > akter raczej teoretyczny.

                              Moj drogi, wszystko wyzej przez Ciebie przedlozone zawarlam w swojej wypowiedzi w jedym slowie: 'opcja'. Opcje fajnie miec, korzystac nie trzeba ale mozna ;)
                      • lybbla Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 23:06
                        sabat.77 napisał:

                        > Muszę Ci pogratulować Kitty.
                        > Obserwując reakcje stadne - wygrałaś koszulkę lidera na tym forum.
                        > Ci ludzie boją się Ciebie, więc będą Ci teraz kadzić i deklarować lojalność.

                        Ależ wodzu co Wódz?
                        To ja już wysłucham tego kawału o gąsce Balbince.
                      • slepafuria15 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 13:07
                        Kitty leaderem? :D Sabat, ale sobie zazartowałeś. Powiem Ci, ze na początku, przez krótką cgwilę wyobrażałam sobie Kitty jako rasowego dobermana. Bardzo niebezpiecznego. Jako sukę, która nigdy nie odpuszcza i nie da sobie w kaszę dmuchać. Jednak to wrażenie było krótkotrwałe i przeminęło z wiatrem szybciej niż miłość Butlera do Scarlett. Teraz Kitty jawi mi się niczym York Terier. Czasem głośno szczeka, czasem za łydkę złapie, aby za chwile odbiec i schować się za krzakiem. Sabat nie bądź taką jęczydupą. Przecież bystry z Ciebie facet.
                        • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 15:22
                          Mój syn idąc do przedszkola miał wielkie nieszczęście przechodzić koło posesji z takim małym czworonogiem. Skurczybyk tak się na niego uparł że ilekroć przechodziliśmy tamtędy, ganiał za tym moim dwulatkiem. Syn dotąd boi się małych piesków. Tyle że teraz jako miłośniczka zwierząt radzę mu..kopnij skurwysyna, to się odczepi. Niestety jako samotnie wychowująca matka, wychowałam takiego oto człowieka ;)
                          9gag.com/gag/aB3LAXx
                          • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 15:24
                            Zaraz....czterolatkiem ( bo w tym wieku trafił do przedszkola). Wolę poprawić, bo dla sumienia tego forum znowu awansuję na kłamczuchę:))
                        • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:47
                          slepafuria15 napisał(a):

                          > Kitty leaderem? :D Sabat, ale sobie zazartowałeś. Powiem Ci, ze na początku, p
                          > rzez krótką cgwilę wyobrażałam sobie Kitty jako rasowego dobermana. Bardzo nieb
                          > ezpiecznego. Jako sukę, która nigdy nie odpuszcza i nie da sobie w kaszę dmucha
                          > ć. Jednak to wrażenie było krótkotrwałe i przeminęło z wiatrem szybciej niż mił
                          > ość Butlera do Scarlett. Teraz Kitty jawi mi się niczym York Terier. Czasem gło
                          > śno szczeka, czasem za łydkę złapie, aby za chwile odbiec i schować się za krza
                          > kiem. Sabat nie bądź taką jęczydupą. Przecież bystry z Ciebie facet.

                          Sabat skasowal konto, a Kitty to nie pies ;) Zreszta w moim swiecie rola psa jest byc blaznem, jakim jest pieszczoch mojej przyjaciolki, angielski grubas. Sabat wstanie jak feniks z popiolow jak przyjdzie czas.
                          • jesod Feniks z popierdołów 09.04.15, 23:18
                            hello-kitty2 napisała:
                            > Sabat wstanie jak feniks z popiolow jak przyjdzie czas.

                            Lepiej niech już się nie męczy, nie wstaje i tam sobie zostanie, w tych popierdołach...
                            A ten czas... niech nie przychodzi w ogóle. Popierdoły to dobre, a nawet najlepsze miejsce dla Sabata - takie w sam raz. :)




              • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 09:51
                protein.spill napisał(a):

                Małżeństwo uwalnia Cię od tego. Stajesz sie przezroczysty.

                Przezroczysty po ślubie? Jestem zupełnie odmiennego zdania.
                • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 10:51
                  marek.zak1 napisał:

                  > protein.spill napisał(a):
                  >
                  > Małżeństwo uwalnia Cię od tego. Stajesz sie przezroczysty.
                  >
                  > Przezroczysty po ślubie? Jestem zupełnie odmiennego zdania.
                  ---------------
                  Prawda. Sa mezczyzni zupelnie przezroczysci takze przed slubem.
                  • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 10:57
                    wont napisał:

                    > marek.zak1 napisał:
                    >
                    > > protein.spill napisał(a):
                    > >
                    > > Małżeństwo uwalnia Cię od tego. Stajesz sie przezroczysty.
                    > >
                    > > Przezroczysty po ślubie? Jestem zupełnie odmiennego zdania.
                    > ---------------
                    > Prawda. Sa mezczyzni zupelnie przezroczysci takze przed slubem.

                    Własnie, to nie zależy od ślubu.
                    • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 11:23
                      marek.zak1 napisał:

                      > wont napisał:
                      >
                      > > marek.zak1 napisał:
                      > >
                      > > > protein.spill napisał(a):
                      > > >
                      > > > Małżeństwo uwalnia Cię od tego. Stajesz sie przezroczysty.
                      > > >
                      > > > Przezroczysty po ślubie? Jestem zupełnie odmiennego zdania.
                      > > ---------------
                      > > Prawda. Sa mezczyzni zupelnie przezroczysci takze przed slubem.
                      >
                      > Własnie, to nie zależy od ślubu.

                      Możliwe, że macie obaj w tym przypadku rację.
                      • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 11:42
                        protein.spill napisał(a):

                        > marek.zak1 napisał:
                        >
                        > > wont napisał:
                        > >
                        > > > marek.zak1 napisał:
                        > > >
                        > > > > protein.spill napisał(a):
                        > > > >
                        > > > > Małżeństwo uwalnia Cię od tego. Stajesz sie przezroczysty.
                        > > > >
                        > > > > Przezroczysty po ślubie? Jestem zupełnie odmiennego zdania.
                        > > > ---------------
                        > > > Prawda. Sa mezczyzni zupelnie przezroczysci takze przed slubem.
                        > >
                        > > Własnie, to nie zależy od ślubu.
                        >
                        > Możliwe, że macie obaj w tym przypadku rację.
                        --------------
                        Wiesz co? Ty tez masz chyba racje.
                    • sabat.77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 11:45
                      marek.zak1 napisał:

                      > wont napisał:
                      >
                      > > marek.zak1 napisał:
                      > >
                      > > > protein.spill napisał(a):
                      > > >
                      > > > Małżeństwo uwalnia Cię od tego. Stajesz sie przezroczysty.
                      > > >
                      > > > Przezroczysty po ślubie? Jestem zupełnie odmiennego zdania.
                      > > ---------------
                      > > Prawda. Sa mezczyzni zupelnie przezroczysci takze przed slubem.
                      >
                      > Własnie, to nie zależy od ślubu.

                      Ściślej - duża część mężczyzn jest na tyle przeźroczysta, że są "widzialni" tylko dla kobiet tylko ślubem jako wartością. Tylko tyle mogą zaoferować zdesperowanej kobiecie, która stała w kolejce po samca alfa i zabrakło dla niej towaru. Po tym jak już się "sprzedadzą" to nie przedstawiają sobą żadnej wartości, bo ona już została niejako zużyta poprzez ślub. To bardzo proste.
                      Małżeństwo to wojna, na której bywa, że mężczyzna ma tylko jeden nabój. Po wystrzeleniu go staje się bezbronny.
                      • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 11:55
                        sabat.77 napisał:

                        > Małżeństwo to wojna, na której bywa, że mężczyzna ma tylko jeden nabój. Po wystrzeleniu go staje się bezbronny.

                        Sabat, jak poszedłes na wojne z jednym nabojem, to nie możesz sie dziwić, że przegrałeś.
                        • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 12:42
                          marek.zak1 napisał:

                          > sabat.77 napisał:
                          >
                          > > Małżeństwo to wojna, na której bywa, że mężczyzna ma tylko jeden nabój. P
                          > o wystrzeleniu go staje się bezbronny.
                          >
                          > Sabat, jak poszedłes na wojne z jednym nabojem, to nie możesz sie dziwić, że pr
                          > zegrałeś.

                          Nie mysle, zeby przegrał.
                          Piłka jest okrągła, bramki sa dwie, jeszcze nie gwizdali końca meczu.
                      • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 11:58
                        > Ściślej - duża część mężczyzn jest na tyle przeźroczysta, że są "widzialni" tyl
                        > ko dla kobiet tylko ślubem jako wartością. Tylko tyle mogą zaoferować zdesperow
                        > anej kobiecie, która stała w kolejce po samca alfa i zabrakło dla niej towaru.
                        > Po tym jak już się "sprzedadzą" to nie przedstawiają sobą żadnej wartości, bo o
                        > na już została niejako zużyta poprzez ślub. To bardzo proste.
                        > Małżeństwo to wojna, na której bywa, że mężczyzna ma tylko jeden nabój. Po wyst
                        > rzeleniu go staje się bezbronny.

                        Appendix do tego uściślenia:
                        Deklaratywne szukanie partnerstwa nie kłóci się z powyższym schematem. I to przyznaję jest część, która mnie zaskoczyła i o której nie miałem pojęcia przed ślubem. To bardzo źle świadczy o umiejętności wyciągania wniosków z obserwacji, bo zdarzyło mi się być z kilkoma mężatkami, trzeba było więcej słuchać...
              • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 09:54
                protein.spill napisał(a):

                > Nie wiem jak Sabat, ale jezeli juz ja mam raczej za wysoką niż za niską samooce
                > nę.

                To też niedobrze, samoocenę trzeba miec adekwatną a nie zaniżoną czy zawyżoną, panie Przybyszewski ;-)

                > Co nie zmienia faktu, ze na tym rynku jestem spalony i _to mi odpowiada_(...)
                > Małżeństwo uwalnia Cię od tego. Stajesz sie przezroczysty. Jedyny problem ktory
                > sie "czasem" zdarza to brak seksu + libido.

                "Jęcą góry jęcą Janosika męcą..."
                No kolejny,zjadł ciastko i chce mieć ciastko...
                A czego Ty oczekujesz? Chlop sie ozenil to jak ksiadz prawie( dla mnie np ;-)
                • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 10:38
                  mojemail3 napisała:

                  > Chlop sie ozenil to jak ksiadz prawie( dla mnie np ;-)

                  Tylko nie ksiądz.
                  My Was dorosłe, tak jak te pszczółki, za czułki, skrzydełka, odwłoczek i na ból nie zważając, fru w żądełko.
                  • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 12:46
                    potwor_z_piccadilly napisał:

                    > Tylko nie ksiądz.
                    > My Was dorosłe, tak jak te pszczółki, za czułki, skrzydełka, odwłoczek i na ból
                    > nie zważając, fru w żądełko.

                    Oż Ty trutniu jeden ;-)
                    • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 12:49
                      mojemail3 napisała:

                      > Oż Ty trutniu jeden ;-)

                      Trutnie też słodzik lubią.
                    • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 13:17
                      mojemail3 napisała:

                      > > My Was dorosłe, tak jak te pszczółki, za czułki, skrzydełka, odwłoczek i
                      > na ból
                      > > nie zważając, fru w żądełko.
                      >
                      > Oż Ty trutniu jeden ;-)

                      Siła wyższa, kochana, siła wyższa. Nie ma to tamto.
                • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 11:30
                  > To też niedobrze, samoocenę trzeba miec adekwatną a nie zaniżoną czy zawyżoną,
                  > panie Przybyszewski ;-)

                  "Ref.: złooo złooo złooo złooo

                  wrzucam bakterie wąglika do kanalizacyjnych studzienek,
                  żeby zatruła was woda z waszych
                  kuchni i łazienek

                  nie mam marzeń ładnych, aspiracji żadnych,
                  gwałcę i morduję, walę z bańki, kradnę

                  Ref.: złooo złooo złooo złooo

                  siedzę wygodnie w tramwaju, gdy obok stoi kobieta starsza,
                  bo wychodzę z założenia,
                  że im starsza to bardziej wytrzymalsza"

                  > "Jęcą góry jęcą Janosika męcą..."
                  > No kolejny,zjadł ciastko i chce mieć ciastko...
                  > A czego Ty oczekujesz? Chlop sie ozenil to jak ksiadz prawie( dla mnie np ;-)

                  Nie chcę ciastka.
                  Prostuję tylko, że ciastek nie powinienem jeść (pierścień władzy na serdecznym palcu, preciouussss), poza tym ciastka mi nie służą, i nie chcą być jedzone przeze mnie. Czasem się im wydaje ze chcą, ale ja wiem lepiej ;)
                  • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 12:39
                    protein.spill napisał(a):

                    > Prostuję tylko, że ciastek nie powinienem jeść (pierścień władzy na serdecznym
                    > palcu, preciouussss), poza tym ciastka mi nie służą, i nie chcą być jedzone prz
                    > eze mnie. Czasem się im wydaje ze chcą, ale ja wiem lepiej ;)

                    Z przykrością muszę napisać, że większość relacji, w które ludzie wchodzą to jakieś próby manipulowania wzajemnego, uzyskania korzyści kosztem innych...Dowartościowanie się itp.
                    Ja mam to szczęście,że mam dar obserwacji, jakiś rodzaj intuicji, który mi nie pozwala wchodzić w takie bagno. To może asekuracja, ale oszczędza mi złych doświadczeń.
                    • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 12:57
                      mojemail3 napisała:

                      > Ja mam to szczęście,że mam dar obserwacji, jakiś rodzaj intuicji, który mi nie
                      > pozwala wchodzić w takie bagno. To może asekuracja, ale oszczędza mi złych dośw
                      > iadczeń.

                      Po prostu jestes po zamazpojsciu jak zakonnica dla mezczyzn (kontynulujac Twoj wlasny sposob rozumowania ;). Selekcja z tej drugiej strony rynku.
                      • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 13:05
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Po prostu jestes po zamazpojsciu jak zakonnica dla mezczyzn (kontynulujac Twoj
                        > wlasny sposob rozumowania ;). Selekcja z tej drugiej strony rynku.

                        Nie mam takiego poczucia,że jestem jak zakonnica.Jak wiesz, dla chcącego nie ma nic trudnego, jak się chęci do kompensacji ew. braków nie ma, to się nie korzysta...
                        Aktualnie kobiety w związkach zdradzają równie skutecznie jak mężczyżni, takie czasy.
                        Żonaci panowie też na różnej maści desperatki mają szansę.


                        • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 14:39
                          mojemail3 napisała:

                          > hello-kitty2 napisała:
                          >
                          > > Po prostu jestes po zamazpojsciu jak zakonnica dla mezczyzn (kontynulujac
                          > Twoj
                          > > wlasny sposob rozumowania ;). Selekcja z tej drugiej strony rynku.
                          >
                          > Nie mam takiego poczucia,że jestem jak zakonnica.Jak wiesz, dla chcącego nie ma
                          > nic trudnego, jak się chęci do kompensacji ew. braków nie ma, to się nie korzy
                          > sta...
                          > Aktualnie kobiety w związkach zdradzają równie skutecznie jak mężczyżni, takie
                          > czasy.
                          > Żonaci panowie też na różnej maści desperatki mają szansę.

                          Patrz jak nie umiesz przelozyc tego samego sposobu myslenia na druga strone: Ty zonatych mozesz traktowac jak ksiezy ale oni bron boze nie moga Cie traktowac jak zakonnice ;)

                          Przekladasz na inne kobiety wspolodpowiedzialnosc za utrzymanie w wiernosci zonatych mezczyzn. A jesli nie wspolpracuja to w Twoich oczach sa 'desperatkami'.

                          Dla mnie nie jestes zakonnica tylko jestes jak swiecka wersja proboszcza na ambonie, pilnujesz porzadku w cudzych domach gloszac swoje okragle (za Proteinowym) tresci, z ktorymi kulturalny czlowiek nie jest w stanie sie nie zgodzic. Pytanie tylko na ile nam kultury starczy? ;-) Ja juz dawno jade na deficycie, hehe
                          • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 15:20
                            hello-kitty2 napisała:

                            > Patrz jak nie umiesz przelozyc tego samego sposobu myslenia na druga strone: Ty
                            > zonatych mozesz traktowac jak ksiezy ale oni bron boze nie moga Cie traktowac
                            > jak zakonnice ;)

                            Ależ mogą, ich wola, ale nie traktują...

                            > Przekladasz na inne kobiety wspolodpowiedzialnosc za utrzymanie w wiernosci zon
                            > atych mezczyzn. A jesli nie wspolpracuja to w Twoich oczach sa 'desperatkami'.

                            Nie, to nie jest kwestia przerzucania odpowiedzialności na inne kobiety...
                            Ja już kiedyś pisałam, bodajże do morrisona, oczywisty fakt i zależność zbadaną naukowo (;-)
                            iż, kobiety zamężne, jak również ich potencjalne córki nie mają żadnej korzyści z kobiet wolnych, swawolnych, chętnych do związków z żonatymi mężczyznami...
                            Te kobiety, ( również paradoksalnie prostytutki) zaniżają " wartość rynkową" seksu.
                            I nie ma to nic wspólnego z moralnością, choć bywa w takie szaty obleczone;-)

                            > Dla mnie nie jestes zakonnica tylko jestes jak swiecka wersja proboszcza na amb
                            > onie, pilnujesz porzadku w cudzych domach

                            Cudze domy doprawdy średnio mnie obchodzą, każdy niech robi swoje, a patrzy końca;-)

                            > gloszac swoje okragle (za Proteinowym
                            > ) tresci, z ktorymi kulturalny czlowiek nie jest w stanie sie nie zgodzic. Pyta
                            > nie tylko na ile nam kultury starczy? ;-) Ja juz dawno jade na deficycie, hehe

                            No możesz mi nabluzgać, jak Ci to humor poprawi, wiesz,że ja tym samym nie odpowiem.
                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 15:37
                              mojemail3 napisała:

                              > Nie, to nie jest kwestia przerzucania odpowiedzialności na inne kobiety...
                              > Ja już kiedyś pisałam, bodajże do morrisona, oczywisty fakt i zależność zbadaną
                              > naukowo (;-)
                              > iż, kobiety zamężne, jak również ich potencjalne córki nie mają żadnej korzyści
                              > z kobiet wolnych, swawolnych, chętnych do związków z żonatymi mężczyznami...
                              > Te kobiety, ( również paradoksalnie prostytutki) zaniżają " wartość rynkową" se
                              > ksu.
                              > I nie ma to nic wspólnego z moralnością, choć bywa w takie szaty obleczone;-)

                              Dazac uparcie do wyjawienia przez Ciebie definicji desperatki pytam czy dobrze rozumiem, ze kobieta swawolna jest desperatka, bo seks dla niej / z nia jest tani? Na zasadzie: trzeba byc deperatka zeby obnizac cene seksu?
                              • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 15:44
                                hello-kitty2 napisała:

                                > Dazac uparcie do wyjawienia przez Ciebie definicji desperatki pytam czy dobrze
                                > rozumiem, ze kobieta swawolna jest desperatka, bo seks dla niej / z nia jest ta
                                > ni? Na zasadzie: trzeba byc deperatka zeby obnizac cene seksu?

                                Kobieta sypiająca z żonatymi jest desperatką.Pozostałe składniki definicji niepotrzebne.
                                Oczywiście części z nich udaje się mieć związek z tym mężczyzną, jakim kosztem? Nie wiem.
                                Ja Ci tłumaczę tę zasadę, której sama nie wymyśliłam, sięgnij sobie do "Psychologii miłości" Wojciszke, bardzo budująca lektura, choć momentami przygnębiająca.
                                • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 16:09
                                  mojemail3 napisała:

                                  > Kobieta sypiająca z żonatymi jest desperatką.Pozostałe składniki definicji niep
                                  > otrzebne.
                                  > Oczywiście części z nich udaje się mieć związek z tym mężczyzną, jakim kosztem?
                                  > Nie wiem.
                                  > Ja Ci tłumaczę tę zasadę, której sama nie wymyśliłam, sięgnij sobie do "Psychol
                                  > ogii miłości" Wojciszke, bardzo budująca lektura, choć momentami przygnębiająca
                                  > .

                                  No wlasnie, chodzi o to ze NIC nie tlumaczysz tylko probujesz narzucic jakas prawde objawiona: "Kobieta sypiająca z żonatymi jest desperatką", ktora dla mnie nie jest zrozumiala.
                                  • rekreativa Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 16:32
                                    Kitty, jeśli czytujesz historie kochanek, to nie masz wrażenia, że przynajmniej niektóre z nich są właśnie obrazami czystej desperacji?
                                    • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 17:17
                                      rekreativa napisała:

                                      > Kitty, jeśli czytujesz historie kochanek, to nie masz wrażenia, że przynajmniej
                                      > niektóre z nich są właśnie obrazami czystej desperacji?

                                      www.youtube.com/watch?v=ygaXxSOca48
                                    • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 20:19
                                      rekreativa napisała:

                                      > Kitty, jeśli czytujesz historie kochanek, to nie masz wrażenia, że przynajmniej
                                      > niektóre z nich są właśnie obrazami czystej desperacji?

                                      Z jakies 2 lata temu podczytywalam forum Kochanki, teraz juz nie. Na tym forum jest Ninek mezatka-kochanka (i pare dziewczyn z doskoku) ale nie widze w niej desperacji. Widze problem logistyczny. Po prostu w pewnym wieku nie ma wolnych ludzi wiec jesli ktos szuka seksu to najczesciej laduje (w kraju takim jak Polska gdzie wszyscy sa pozenieni) z zonatym/mezatka. Zaspokajanie swoich potrzeb seksualnych nie uwazam za akt desperacji. Wiec co maja zrobic? Zawiazac sobie na supelek? A u mnie jest inaczej, liberalniej, bo nikt sie nie zeni, do tego ludzie sie bardzo dlugo nie wiaza (dla przykladu moj partner zwiazal sie dopiero na powaznie ze mna w wieku 35 lat) wiec swobodnie znajdziesz faceta wolnego na seks po 30stce. Do tego dochodza kandydaci ze zwiazkow otwartych, ktore tu tez sa bardzo popularne. Wiec ja nie mam koniecznosci brania zonatych choc 2 zaliczylam (ONS) na zasdzie zdrady z ich strony ale byli to mezczyzni, ktorzy sami szukaja non stop i od poczatku swojego stalego zwiazku maja kochanke na stale, jak ktoras sie wykruszy biora nowa, po prostu prowadza na stale podwojne zycie. Nie wyobrazaja sobie inaczej. Plus trafil mi sie bardzo fajny facet z otwartego zwiazku, ktorego zone podkrecal nasz romans i wiedzialam to od niej ;-)
                                      • rekreativa Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 20:47
                                        Zajrzałam na forum "Kochanki", a tam takie wątki:
                                        - jak odzyskać kochanka
                                        - pragnienie zemsty
                                        - odejść z klasą
                                        - jak to rozdzielić?
                                        - jak to wszystko poukładać?
                                        -potrzebuję wsparcia
                                        - pomóżcie mi to zakończyć
                                        - jak to ogarnąć? Proszę o pomoc
                                        - uciekam
                                        - co mam dalej zrobić?
                                        - zamilkł - POMOCY!

                                        I tak dalej i tak dalej...
                                        Rzeczywiście - wyłania się z tego obraz zadowolonej, wyluzowanej babki poszukującej niezobowiązującego seksu...
                                        • rekreativa Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 20:50
                                          Ja nie twierdzę, że takich babek jak ninek nie ma, ale jednak większość tych pań kochanek angażuje się uczuciowo w romans i zaczyna mieć nadzieje. A te nadzieje raczej rzadko są spełniane, więc po prostu cierpią i się miotają. No i taki to właśnie miód.
                                          • ninek04 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 03:31
                                            rekreativa napisała:

                                            > Ja nie twierdzę, że takich babek jak ninek nie ma, ale jednak większość tych pa
                                            > ń kochanek angażuje się uczuciowo w romans i zaczyna mieć nadzieje. A te nadzie
                                            > je raczej rzadko są spełniane, więc po prostu cierpią i się miotają. No i taki
                                            > to właśnie miód.

                                            Jesli na poczatku okresli sie zasady romansu,i obie strony nie maja zamiaru angazowac sie uczuciowo i zmieniac swojego zycia,to wlasciwie nic sie nie zmienia.Tak trudno pojac,ze obie strony szukaja spelnienia seksualnego,ktore nie jest im dane w aktualnych zwiazkach,ale nie wiaze sie to z zamiarem przeprowadzania rewolucji w zyciu i radykalnych zmian,cierpieniem,czy miotaniem sie.Ja sie akurat za bardzo emocjonalnie nie angazuje,owszem,jest milo,jest bliskosc ,moge sie wyzyc,ale nie wiaze z kochankiem przyszlosci i nie chce go ukrasc zonie.
                                            • rekreativa Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 13:15
                                              No ale ktoś tu twierdzi, że wszystkie kochanki są takie, albo śmakie?
                                              Ja mówię o części z nich, które właśnie tkwią w układach dla nich niszczących - te babki same mają dość, próbują odejść, ale jest uczucie, więc wracają, albo zwyczajnie tkwią w tym i się tak czy inaczej męczą.
                                              I w takiej sytuacji, kiedy kobieta pragnie uczucia, pragnie związku, do tego bywa mamiona mglistymi obietnicami, ale nic z tego nie wynika, a jednocześnie nie potrafi sama przeciąć znajomości jest coś desperackiego. I nie mówię tego z pozycji jakiejś wyższości, tylko z pozycji kogoś, kto sam w desperackim układzie tkwił (nie chodziło o żonatego, ale schemat emocjonalny był podobny).



                                              "nie chce go ukrasc zonie."

                                              A ktoś tu pisał o kradzieży jakiejś?
                                        • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 20:53
                                          > Rzeczywiście - wyłania się z tego obraz zadowolonej, wyluzowanej babki poszukuj
                                          > ącej niezobowiązującego seksu...

                                          Ale przecież nie każda sypiająca z żonatym jest z nim w związku ("w związku") - a na forum Kochanki pisują pewnie tylko takie.
                                          • rekreativa Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:00
                                            "Ale przecież nie każda sypiająca z żonatym jest z nim w związku"

                                            I uważasz, że te właśnie "nie w związku" stanowią większość?
                                            • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:04
                                              Pojęcia nie mam.
                                              • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:11
                                                Zyg, już ci chyba pisałem, że cię lubię, więc nie będę się powtarzać. Chciałem tylko tym razem napisać, że podoba mi się praca twojego mózgu, jest naprawdę wyjątkowo zorganizowana. I to nie chodzi tylko o ten wątek ale w ogóle, naprawdę jestem pod nieustającym wrażeniem. Miłych świąt.
                                                • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:47
                                                  wont napisał:

                                                  > Zyg, już ci chyba pisałem, że cię lubię, więc nie będę się powtarzać. Chciałem
                                                  > tylko tym razem napisać, że podoba mi się praca twojego mózgu, jest naprawdę wy
                                                  > jątkowo zorganizowana. I to nie chodzi tylko o ten wątek ale w ogóle, naprawdę
                                                  > jestem pod nieustającym wrażeniem. Miłych świąt.

                                                  A jak Ci to samo juz kupe czasu temu mowilam to twierdziles, ze Zyg nawet nie kojarzysz. A kto mial racje. No kto? Nie pamietasz tego pewnie durszlaku ;) I pamietaj, bo tego nie mowilam: Zyg nie jest przekupna.

                                                  A ode mnie (skoro juz tak rozdajesz te like ky po roznych watkach kazdemu z nas):
                                                  'I don't like you anymore' z dedykacja muzyczna: www.youtube.com/watch?v=CDqC7HeKXn0
                                                • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:58
                                                  :-)
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 22:01
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:
                                                    > :-)

                                                    ...do Kici i Wonta zbiorczo :-)
                                          • ninek04 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 03:20
                                            zyg_zyg_zyg napisała:

                                            > > Rzeczywiście - wyłania się z tego obraz zadowolonej, wyluzowanej babki po
                                            > szukuj
                                            > > ącej niezobowiązującego seksu...
                                            >
                                            > Ale przecież nie każda sypiająca z żonatym jest z nim w związku ("w związku") -
                                            > a na forum Kochanki pisują pewnie tylko takie.
                                            pisuje na tymze forum i zapewniam,ze nie jestem w zwiazku z kochankiem i stworzenie takiego zwiazku nie jest moim celem.
                                            • rekreativa Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 13:19
                                              Jesteś jedyną kochanką na świecie? Bo jeśli nie, to po co tak podkreślasz "ja to, ja tamto"?
                                              Już wiemy, że Ty nie.
                                              Ale inne tak. I o tych innych mowa.
                                              • lybbla Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 22:41
                                                rekreativa napisała:

                                                > Jesteś jedyną kochanką na świecie? Bo jeśli nie, to po co tak podkreślasz "ja t
                                                > o, ja tamto"?
                                                > Już wiemy, że Ty nie.
                                                > Ale inne tak. I o tych innych mowa.

                                                Ninek nie jest jedyną kochanką tylko jakoś musiała odpowiedzieć na Twój post
                                                gdzie cytujesz tematy z forum kochanki sugerując nie wiadomo co.

                                                Przypomnę, że ataki harpii kończą się sukcesem statystycznie w około 1/3 przypadków.
                                                Przy czym za sukces uważa się rozbicie pierwotnego związku. Kochanek może
                                                służyć jako trampolina do wyjścia ze związku czyli niekoniecznie jest to kandydat do wejścia w nowy.

                                                Ile wśród pozostałych 2/3 jest zadowolonych z sytuacji jak Ninek nie mam pojęcia.
                                                Forum kochanki zdecydowanie nie jest reprezentatywne.

                                        • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:18
                                          rekreativa napisała:

                                          > Zajrzałam na forum "Kochanki", a tam takie wątki (...)
                                          > I tak dalej i tak dalej...
                                          > Rzeczywiście - wyłania się z tego obraz zadowolonej, wyluzowanej babki poszukuj
                                          > ącej niezobowiązującego seksu...

                                          A co sie wylania z tego forum? ;-)
                                          Swiat jest pelen cierpiacych ludzi, co za roznica w jakich konfiguracjach cierpia. Z Twojego wizerunku tez sie nie wylania obraz zadowolonej, wyluzowanej babki. I co z tego? O czyms to swiadczy? Czy sie musi pokrywac z rzeczywistoscia? Proteinowy dobrze podsumowal: jestesmy TYLKO gadajacymi do siebie avatarami.

                                          A o rzeczach tego swiata wiemy tylko tyle ile sprawdzilismy na sobie w realu. Reszta nam sie tylko wydaje. Jestem podejrzliwa wobec radykalnych podsumowan grup osob. Z miejsca kieruje to moja uwage na osobe podsumowujaca. Jaki ma w tym interes? Zreszta zona nazywajaca kochanke desperatka to juz cliché :) Nie ma o co kopii kruszyc.
                                          • rekreativa Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:36
                                            " Jestem podejrzliwa wobec radykalnych podsumowan gru
                                            > p osob."

                                            Ja też, dlatego nie używam słów "wszyscy", "każdy".
                                            Niemniej zauważam, że przynajmniej do części kochanek określenie "desperatka" może być całkiem adekwatne.

                                            "O czyms to swiadczy? Czy sie musi pokrywac z rzeczywistoscia?"

                                            Nie musi, ale z drugiej strony uznawanie wszystkiego, co ludzie mówią w Necie za kreację też nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Ja tam zakładam, że przynajmniej jedna trzecia opowieści jednak tę rzeczywistość odzwierciedla.

                                            " Z miejsca kieruje to moja uwage na osobe podsumowujaca. Jaki ma w tym i
                                            > nteres? "

                                            Równie dobrze można się zastanawiać, dlaczego kogoś tak ukłuło słowo "desperatka" i co się za tym kryje. Ale masz rację, bez sensu roztrząsać ten temat.
                                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 23:18
                                              rekreativa napisała:

                                              > Równie dobrze można się zastanawiać, dlaczego kogoś tak ukłuło słowo "desperatk
                                              > a" i co się za tym kryje.

                                              Ja akurat podalam uczciwie: trzech na koncie. W jednym bylam troche zakochana. Ale nie uwazam ze bylam zdesperowana. Zadnemu z nich nie niszczylam zycia, z zadnym nie szukalam zwiazku, zreszta tam one night standy czy tam one weekend standy, seks ale bardzo dobry, wiadomo panowie starsi ode mnie, doswiadczeni. Bylo minelo. Nie ma do czego wracac.
                                  • lybbla Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 23:03
                                    hello-kitty2 napisała:

                                    > No wlasnie, chodzi o to ze NIC nie tlumaczysz tylko probujesz narzucic jakas pr
                                    > awde objawiona: "Kobieta sypiająca z żonatymi jest desperatką",
                                    > ktora dla mnie nie jest zrozumiala.

                                    Ale co tu rozumieć g. prawdę? Prawda jest taka, że zaniżasz cenę seksu.
                                    Zdesperowane matki próbują utrzymać cenę.
                                    • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 23:23
                                      lybbla napisał:

                                      > Ale co tu rozumieć g. prawdę? Prawda jest taka, że zaniżasz cenę seksu.
                                      > Zdesperowane matki próbują utrzymać cenę.

                                      Tia jak mozna zanizyc cene najtanszej rozrywki na swiecie? Jak mialam 16 lat moja matka zalamywala nade mna rece, ze jak ja moge dawac dupy chlopakowi po wojsku!, a potem jak go w wielu 18 lat rzucilam dla rowiesnika to plakala razem z porzuconym na lawce przed klatka schodowa, ze jak moglam go tak podle potraktowac, a on mnie kochal ;-) W obu momentach pukalam sie, w odpowiedzi na matki zagrani, a w glowe. Ja sie nie zmienilam, a ona mnie nadal nie rozumie.
                                      • urquhart Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 23:30
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > lybbla napisał:
                                        >
                                        > > Ale co tu rozumieć g. prawdę? Prawda jest taka, że zaniżasz cenę seksu.
                                        > > Zdesperowane matki próbują utrzymać cenę.
                                        >
                                        > Tia jak mozna zanizyc cene najtanszej rozrywki na swiecie? Jak mialam 16 lat mo
                                        > ja matka zalamywala nade mna rece, ze jak ja moge dawac dupy chlopakowi po wojs
                                        > ku!, a potem jak go w wielu 18 lat rzucilam dla rowiesnika to plakala razem z p
                                        > orzuconym na lawce przed klatka schodowa, ze jak moglam go tak podle potraktowa
                                        > c, a on mnie kochal ;-) W obu momentach pukalam sie, w odpowiedzi na matki zagr
                                        > ani, a w glowe. Ja sie nie zmienilam, a ona mnie nadal nie rozumie.

                                        Pytanie kto jest reprezentatywny dla kobiet które typowo spotykają mężczyźni i wyrabiają sobie opinie?

                                        Albo jeszcze lepiej jak rozpoznać i odróżnić takie samiczki o nastawieniu jak twoje u których nawet zostanie matką nie zmienia podejscia :) No bo przecież nie po deklaracjach...
                                      • lybbla Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 23:46
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Tia jak mozna zanizyc cene najtanszej rozrywki na swiecie?

                                        Dokładnie,
                                        chociaż nie wiem patrzac na ceny gumek alkohol by taniej wyszedł.
                                        Nie mówiąc o joggingu.

                                        I gdy tak leżymy sobie po, na zielonej trawie patrząc na obłoki na błękitnym niebie
                                        podchodzi do nas facetka i mówi, że psujemy rynek. Kie licho.
                                • sabat.77 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 22:39
                                  mojemail3 napisała:

                                  > Kobieta sypiająca z żonatymi jest desperatką.Pozostałe składniki definicji niep
                                  > otrzebne.
                                  > Oczywiście części z nich udaje się mieć związek z tym mężczyzną, jakim kosztem?
                                  > Nie wiem.
                                  > Ja Ci tłumaczę tę zasadę, której sama nie wymyśliłam, sięgnij sobie do "Psychol
                                  > ogii miłości" Wojciszke, bardzo budująca lektura, choć momentami przygnębiająca
                                  > .

                                  Ja się z tym całkowicie zgadzam. To akurat tylko potwierdza moją główną tezę, że mężczyzna jest w sumie dla kobiety chuja wart, jeśli nie może jej zaoferować związku. Sama piszesz "części udaje się mieć związek".
                                  Ja pierdolę, związek Świętym Graalem kobiety.
                                  Po prostu zesraj się, a nie daj się - wszystko podporządkowane rozrodowi.
                                  Rzygać mi się chce od tego.
                                  • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 23:03
                                    > Ja się z tym całkowicie zgadzam. To akurat tylko potwierdza moją główną tezę, ż
                                    > e mężczyzna jest w sumie dla kobiety chuja wart, jeśli nie może jej zaoferować
                                    > związku. Sama piszesz "części udaje się mieć związek".
                                    > Ja pierdolę, związek Świętym Graalem kobiety.
                                    > Po prostu zesraj się, a nie daj się - wszystko podporządkowane rozrodowi.
                                    > Rzygać mi się chce od tego.

                                    Zwiazek to jeszcze nie rozród.
                                  • ninek04 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 04:00
                                    sabat.77 napisał:

                                    >
                                    > Ja się z tym całkowicie zgadzam. To akurat tylko potwierdza moją główną tezę, ż
                                    > e mężczyzna jest w sumie dla kobiety chuja wart, jeśli nie może jej zaoferować
                                    > związku. Sama piszesz "części udaje się mieć związek".
                                    > Ja pierdolę, związek Świętym Graalem kobiety.
                                    > Po prostu zesraj się, a nie daj się - wszystko podporządkowane rozrodowi.
                                    > Rzygać mi się chce od tego.

                                    Zwiazek i zwiazek,rozrod i rozrod,mnie sie rzygac chce od tego pieprzenia,czego chce kobieta.No wybacz,ale majac 40 lat, nie interesuje mnie ani rozmnazanie sie,ani nowy zwiazek ,bo to i. tak za chwile okaze sie on chuja wart.Do zwiazku dazylam ,majac 20 pare lat,teraz juz ani nie musze,ani nie chce.
                                  • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 09:38
                                    sabat.77 napisał:

                                    > Ja się z tym całkowicie zgadzam. To akurat tylko potwierdza moją główną tezę, że mężczyzna jest w sumie dla kobiety chuja wart, jeśli nie może jej zaoferować związku. Sama piszesz "części udaje się mieć związek".
                                    > Ja pierdolę, związek Świętym Graalem kobiety.

                                    Sabat, chyba jednak nie masz racji. To jest tak szerokie uogólnienie, że aż nieprawdziwe.
                                    Pogódź się z Kitty, ona naprawde nie ma żadnej władzy na forum.

                                • ninek04 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 04.04.15, 03:48
                                  mojemail3 napisała:

                                  >
                                  > Kobieta sypiająca z żonatymi jest desperatką.Pozostałe składniki definicji niep
                                  > otrzebne.
                                  > Oczywiście części z nich udaje się mieć związek z tym mężczyzną, jakim kosztem?
                                  > Nie wiem.
                                  > Ja Ci tłumaczę tę zasadę, której sama nie wymyśliłam, sięgnij sobie do "Psychol
                                  > ogii miłości" Wojciszke, bardzo budująca lektura, choć momentami przygnębiająca
                                  > .
                                  Czytalam te lekture,ale wnioski z niej plynace mam rozne od Twoich.Nie czuje sie desperatka, sypiajac z zonatym,jestem z nim i spotykam sie ,zaspokajajac wlasna przyjemnosc, nie dazac jednoczesnie do rozbicia jego zwiazku i proby zwiazania sie z nim.Nie jest to moim celem,ani marzeniem.To uklad,oparty na pewnych zasadach,ktorych oboje staramy sie przestrzegac,a jednoczesnie przynoszacy satysfakcje.I tyle.
                      • rekreativa Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 13:37
                        Oj, tu się chyba mylisz, bo jak nas koledzy uświadamiają na okrągło - facet nie pogardzi apetyczną oraz chętną niewiastą i jej stan cywilny nie ma tu nic do rzeczy.
                        Także gdyby mojemail chęć wykazała i oczko puściła do jednego czy drugiego, to by się zadziało.
                        • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 14:46
                          rekreativa napisała:

                          > Oj, tu się chyba mylisz, bo jak nas koledzy uświadamiają na okrągło - facet nie
                          > pogardzi apetyczną oraz chętną niewiastą i jej stan cywilny nie ma tu nic do r
                          > zeczy.
                          > Także gdyby mojemail chęć wykazała i oczko puściła do jednego czy drugiego, to
                          > by się zadziało.

                          Oczywiscie, ze tak, dlatego celowo zaznaczylam 'kontunulujac jej tok rozumowania', w ktorego nie wierze od samego poczatku, ze jest prawdziwy.

                          Appropo a jak uwazasz to ze jak fajny facet nie pogardzi apetyczna mezatka to jest ok, a jak fajna babka nie pogardzi apetycznym zonatym to aaa fe fuj desperatka!? Ja tak wlasnie Mojemail pisanine w tych postach odbieram. Ale moze sie myle ;)
                          • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 15:22
                            hello-kitty2 napisała:

                            > Appropo a jak uwazasz to ze jak fajny facet nie pogardzi apetyczna mezatka to j
                            > est ok, a jak fajna babka nie pogardzi apetycznym zonatym to aaa fe fuj despera
                            > tka!? Ja tak wlasnie Mojemail pisanine w tych postach odbieram. Ale moze sie my
                            > le ;)

                            Ogólnie zdrada nie jest ok, czy z tym się też nie zgodzisz?
                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 15:30
                              mojemail3 napisała:

                              > Ogólnie zdrada nie jest ok, czy z tym się też nie zgodzisz?

                              Zgodze sie tylko moje pytanie bylo dlaczego stygmatujesz kobiety za fakt zdrady zonatych mezczyzn? Co wskazuje, ze przypisujesz winne za zdrade trzecim osobom. Innego wytlumaczenia nie znajduje.
                              • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 15:34
                                hello-kitty2 napisała:

                                > Zgodze sie tylko moje pytanie bylo dlaczego stygmatujesz kobiety za fakt zdrady
                                > zonatych mezczyzn? Co wskazuje, ze przypisujesz winne za zdrade trzecim osobom
                                > . Innego wytlumaczenia nie znajduje.

                                Nie stygmatyzuje, żonaci zdradzający to też desperaci, poza tym co to za sztuka uwieść zdesperowanego, żadna to satysfakcja;-)
                                No i oni prawie zawsze wracają z podkulonymi ogonami do tych strasznych żon...
                                Widzisz, może warto się posługiwać się prostą zasadą,nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe, nie uwodzić cudzych mężów, bo miło nie będzie w przyszłości być żoną uwiedzionego...

                                • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 16:01
                                  mojemail3 napisała:

                                  > Widzisz, może warto się posługiwać się prostą zasadą,nie czyń drugiemu, co Tobi
                                  > e nie miłe, nie uwodzić cudzych mężów, bo miło nie będzie w przyszłości być żo
                                  > ną uwiedzionego...

                                  No i poszlo jak mowila Zawle z 'wysokiego krzeselka', hehe dobre akurat ja nie planuje byc niczyja zona wiec kiedy mi ktos odda i w jakiej formie te wszystkie przyslugi?

                                  Proteinowy MAM zakaz uwodzenia Cie. Teraz Mojemail tu siedzi i pilnuje Cie, a inni to tam chuj ;-) Mozesz tylko z nia rozmawiac, bo to jest bezpieczne, wprawdzie Ty nie widzisz w niej zakonnicy ale ona widzi w Tobie ksiedza i to jest sluszna wykladnia potwierdzajaca Twoja przezroczystosc i spalenie. Stosuj sie do wszystkiego co Ci tu Mojemail kaze. Slowem masz przesrane ;)
                                  • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 16:36
                                    hello-kitty2 napisała:

                                    > No i poszlo jak mowila Zawle z 'wysokiego krzeselka', hehe dobre akurat ja nie
                                    > planuje byc niczyja zona wiec kiedy mi ktos odda i w jakiej formie te wszystkie
                                    > przyslugi?

                                    Wiesz, gdybyśmy wszystko w życiu robili za coś i w oczekiwaniu na nagrodę, to nasz ludzki świat byłby jeszcze bardziej przygnębiający niż jest...
                                    Czasem może warto kierować się zwykłą przyzwoitością, jak to określił pan Leszek Kołakowski:
                                    "(...)Przyzwoity człowiek, sam lepiej żyje. Nie dlatego, że ma o sobie lepsze mniemanie, ale dlatego, że nie cierpi duchowo, z powodu zła, które wyrządza(...)"

                                    Bo ja bym cierpiała, niestety.

                                    Pozdrawiam całe szacowne forum,Wesołych Świąt ( czy co tam chcecie, biegania za króliczkami itp.)
                                    • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 16:57
                                      > Wiesz, gdybyśmy wszystko w życiu robili za coś i w oczekiwaniu na nagrodę, to n
                                      > asz ludzki świat byłby jeszcze bardziej przygnębiający niż jest...

                                      Ale w zasadzie to zdanie Kołakowskiego można by odczytać jako "Bądź przyzwoity, a spotka cię nagroda w postaci braku cierpienia duchowego i lepszego życia"... ;-)
                                      • rekreativa Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 17:31
                                        No, patrząc pod pewnym kątem to faktycznie nie istnieje coś takiego jak bezinteresowność (jeśli za interes uznać wszelkie korzyści niematerialne jak dobre samopoczucie )
                                  • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:04
                                    > Proteinowy MAM zakaz uwodzenia Cie. Teraz Mojemail tu siedzi i pilnuje Cie, a i
                                    > nni to tam chuj ;-) Mozesz tylko z nia rozmawiac, bo to jest bezpieczne, wprawd
                                    > zie Ty nie widzisz w niej zakonnicy ale ona widzi w Tobie ksiedza i to jest sl
                                    > uszna wykladnia potwierdzajaca Twoja przezroczystosc i spalenie. Stosuj sie do
                                    > wszystkiego co Ci tu Mojemail kaze. Slowem masz przesrane ;)

                                    He he, trafiliście z mm3 w jedna z moich "religijnych" fantazji. Jestem w niej grubym, spoconym proboszczem na tłuściutkim zadupiu. Z tonsurą (choc to nie księża, ale tonsura w tej fantazji musi byc) Niedaleko jest klasztor a w nim bladolica zakonnica. Czasem to jest dziewczę świeżo rozkwitłe, czasem więdnąca już lelija. Przychodzi sie dzielić moralnymi wątpliwościami i niewinnymi grzeszkami, a ja to zaufanie nadużywam.
                                    • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:34
                                      protein.spill napisał(a):

                                      > He he, trafiliście z mm3 w jedna z moich "religijnych" fantazji. Jestem w niej
                                      > grubym, spoconym proboszczem na tłuściutkim zadupiu. Z tonsurą (choc to nie ksi
                                      > ęża, ale tonsura w tej fantazji musi byc) Niedaleko jest klasztor a w nim blado
                                      > lica zakonnica. Czasem to jest dziewczę świeżo rozkwitłe, czasem więdnąca już l
                                      > elija. Przychodzi sie dzielić moralnymi wątpliwościami i niewinnymi grzeszkami,
                                      > a ja to zaufanie nadużywam.

                                      Az wygooglalam.
                                      Oto Ty z fantazji, lubiezny usmieszek: news.in-dies.info/wp-content/uploads/2013/04/DomGerard.png
                                      A to Ty z mojej fantazji, zawiadacki usmieszek: vignette2.wikia.nocookie.net/nonciclopedia/images/1/12/Gregorio_Paltrinieri.jpg/revision/latest?cb=20130915172654

                                      A to ja, bo moze nie zlapales przedstawialam sie ostatnio:
                                      i.lv3.hbo.com/assets/images/series/little-britain-usa/characters/vicky-pollard-1024.jpg
                                      Z mojej strony juz bedzie czysciutko (czytaj: bez uwodzenia) nawet jakbys tu kutasem wywijal ja Bruno to bede stala z taka mina jak powyzej ;)

                                      Lecimy z szydera? ;-)
                                      • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:48
                                        > Az wygooglalam.
                                        > Oto Ty z fantazji, lubiezny usmieszek: rel="nofollow">news.in-dies.info/wp-content/uploads/2013/04/DomGerard.png

                                        Blisssko, tylko wiecej tłuszczu i zepsucia!

                                        [...]
                                        > A to ja, bo moze nie zlapales przedstawialam sie ostatnio:
                                        > rel="nofollow">i.lv3.hbo.com/assets/images/series/little-britain-usa/characters/vicky-pollard-1024.jpg
                                        > Z mojej strony juz bedzie czysciutko (czytaj: bez uwodzenia) nawet jakbys tu ku
                                        > tasem wywijal ja Bruno to bede stala z taka mina jak powyzej ;)
                                        >
                                        > Lecimy z szydera? ;-)

                                        Vicky? Nie...
                                        Jakoś mi sie przemieściłas w wyobraźni w pobliże 20 lat młodszej Madonny zgniatajacej waginą orzechy laskowe :)
                                        • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 22:01
                                          protein.spill napisał(a):

                                          > Vicky? Nie...
                                          > Jakoś mi sie przemieściłas w wyobraźni w pobliże 20 lat młodszej Madonny zgniat
                                          > ajacej waginą orzechy laskowe :)

                                          Proszeeee Cie, ja uwielbiam te postac, tu moja jedna z ulubionych scen z branzy psyche ;-)
                                          www.youtube.com/watch?v=rxCPj40eFNc
                                          • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 22:16
                                            >
                                            > Proszeeee Cie, ja uwielbiam te postac, tu moja jedna z ulubionych scen z branzy
                                            > psyche ;-)
                                            > www.youtube.com/watch?v=rxCPj40eFNc

                                            Dobre, obśmiałem sie.
                          • rekreativa Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 15:48
                            No ale ja nie uważam, że jak facet do mężatki się ucina, to jest takie fajne i spoko.
                            Owszem, nie będę potępiać, bo nie moja sprawa, a i zdarzają się wielkie uczucia, ale osobiście mam takie podejście jak mojemail: żonaty to jak ksiądz, z założenia aseksualny dla mnie.
                            Uważam też, jak TY, że głównym odpowiedzialnym za niewierność jest ten, kto się jej dopuszcza, a zatem zdradzający mąż czy żona. Chociaż odpowiedzialności moralnej z tej trzeciej bym tak całkiem nie zdejmowała.
                        • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:40
                          rekreativa napisała:

                          > Oj, tu się chyba mylisz, bo jak nas koledzy uświadamiają na okrągło - facet nie
                          > pogardzi apetyczną oraz chętną niewiastą i jej stan cywilny nie ma tu nic do r
                          > zeczy.
                          > Także gdyby mojemail chęć wykazała i oczko puściła do jednego czy drugiego, to
                          > by się zadziało.

                          Mężatka to plus. Moi koledzy mówili ze mężatki sa dyskretniejsze a intencje mają prawdziwsze. Czasem tylko jest ryzyko bycia wciągniętym jako pionek do rozgrywki w rozpalanie zazdrości męża, ale koledzy nigdy osobiście sie z tym nie spotkali.
                          • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:55
                            protein.spill napisał(a):

                            > Mężatka to plus. Moi koledzy mówili ze mężatki sa dyskretniejsze a intencje maj
                            > ą prawdziwsze. Czasem tylko jest ryzyko bycia wciągniętym jako pionek do rozgry
                            > wki w rozpalanie zazdrości męża, ale koledzy nigdy osobiście sie z tym nie spot
                            > kali.

                            A ci 'koledzy' to jakis odpowiednich 'kolezanek' z watkow Kutuzowa? ;) Wyjasnie: ja twierdze, ze Kutuzow pod kolezanki podstawia niewygodne do prezentowania publicznie opinie wlasne. Mezatka to plus, bo ryzykuje na rowni z Toba. Jakby co to ja nie jestem mezatka ;)
                            • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 21:58
                              > A ci 'koledzy' to jakis odpowiednich 'kolezanek' z watkow Kutuzowa? ;) Wyjasnie
                              > : ja twierdze, ze Kutuzow pod kolezanki podstawia niewygodne do prezentowania p
                              > ublicznie opinie wlasne. Mezatka to plus, bo ryzykuje na rowni z Toba. Jakby co
                              > to ja nie jestem mezatka ;)

                              Koledzy to eufemizm na moje własne lata studenckie.
              • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 10:47
                protein.spill napisał(a):

                Jezeli ktos mysli, ze szczescie pr
                > zyniesie mu bycie w innym zwiazku to faktycznie moze patrzyć na hipermarket zwi
                > ązkowy z nostalgia.

                Czy uważasz, że wszystkie związki są hipermarketowe?
                Z doświadczań tak Twoich wynika?

                >Ja tak nie mam takich złudzeń.

                Z tego wpisu domniemać można, ,że musi wynika.
                No to współczuję Ci chłopie.
                • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 11:43
                  potwor_z_piccadilly napisał:

                  > protein.spill napisał(a):
                  >
                  > Jezeli ktos mysli, ze szczescie pr
                  > > zyniesie mu bycie w innym zwiazku to faktycznie moze patrzyć na hipermark
                  > et zwi
                  > > ązkowy z nostalgia.
                  >
                  > Czy uważasz, że wszystkie związki są hipermarketowe?
                  > Z doświadczań tak Twoich wynika?

                  Długodystansowe - tak. Jak chcesz to zamiast języka "hipermarket, transakcja" możemy użyć takiego jaki tu czasem wrzuca Urszula.Slo, czyli mówić o odpowiedzialności i dojrzałości - ale praktyczne wnioski są bardzo podobne.

                  >
                  > >Ja tak nie mam takich złudzeń.
                  >
                  > Z tego wpisu domniemać można, ,że musi wynika.
                  > No to współczuję Ci chłopie.

                  Biore za dobrą monete.
                  Trzeba zaznaczyć, że udzial w hipermarkecie jest dobrowolny, "nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma", wiec nie ma podstaw do reklamacji z mojej strony.

                  Część artystyczna:

                  "ja juz nie chodze, ja juz nie jezdze
                  ja leze w sufit patrze
                  za jednym oknem mam supermarket
                  za drugim mam cmentarz...
                  Z jednej strony supermarket przybliza sie, rozbydowywuje sie
                  z drugiej strony cmentarz zbliza sie
                  grób po grobie, grób po grobie
                  tak panie Jezu tak, tak panie Jezu tak...

                  Hare hare supermarket, hare hare cmentarz..."
                  Świetliki
                  • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 12:34
                    protein.spill napisał(a):

                    > Długodystansowe - tak. Jak chcesz to zamiast języka "hipermarket, transakcja" (...)

                    Jak klasyfikujesz swój związek, taki masz.
                    Cynicznie.


                    > Część artystyczna:
                    > "ja juz nie chodze, ja juz nie jezdze
                    > ja leze w sufit patrze
                    > za jednym oknem mam supermarket
                    > za drugim mam cmentarz...
                    > Z jednej strony supermarket przybliza sie, rozbydowywuje sie
                    > z drugiej strony cmentarz zbliza sie
                    > grób po grobie, grób po grobie
                    > tak panie Jezu tak, tak panie Jezu tak...
                    > Hare hare supermarket, hare hare cmentarz..."
                    > Świetliki

                    Pretensjonalne, manieryczne..."Nastrój nieprzysiadalny" to mnie bawił na studiach, kilkanaście lat temu. Dajże spokój chłopie.
                  • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 13:27
                    protein.spill napisał(a):

                    > "ja juz nie chodze, ja juz nie jezdze
                    > ja leze w sufit patrze
                    > za jednym oknem mam supermarket
                    > za drugim mam cmentarz...
                    > Z jednej strony supermarket przybliza sie, rozbydowywuje sie
                    > z drugiej strony cmentarz zbliza sie
                    > grób po grobie, grób po grobie
                    > tak panie Jezu tak, tak panie Jezu tak...
                    >
                    > Hare hare supermarket, hare hare cmentarz..."
                    > Świetliki

                    Ten i poprzedni kawałek strasznie cmentarnie zalatują.
                    Mam nadzieję, że zawodowo nie pilotujesz samolotów pasażerskich.
                    Ja mam dla Ciebie kawałek łagodniejszy.
                    www.youtube.com/watch?v=UiNPzGF7aew
                    • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 14:53
                      potwor_z_piccadilly napisał:

                      > Ten i poprzedni kawałek strasznie cmentarnie zalatują.
                      > Mam nadzieję, że zawodowo nie pilotujesz samolotów pasażerskich.

                      Germanwings ile ja sie tym nalatalam, psia krew. Ale wiesz co? Z Proteinowym jest gorzej, bo on wprawdzie nie pilotuje pasazerskich ale pisze 'cos' do czy dla rakiet! Jakich rakiet??? Jesooooo A co pisze to nie pamietam, bo to bylo dla mnie nie do ogarniecia ;)
                      • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 18:18
                        hello-kitty2 napisała:

                        > potwor_z_piccadilly napisał:
                        >
                        > > Ten i poprzedni kawałek strasznie cmentarnie zalatują.
                        > > Mam nadzieję, że zawodowo nie pilotujesz samolotów pasażerskich.
                        >
                        > Germanwings ile ja sie tym nalatalam, psia krew. Ale wiesz co? Z Proteinowym je
                        > st gorzej, bo on wprawdzie nie pilotuje pasazerskich ale pisze 'cos' do czy dla
                        > rakiet! Jakich rakiet??? Jesooooo A co pisze to nie pamietam, bo to bylo dla m
                        > nie nie do ogarniecia ;)

                        A pisał jakimi rakietami się zajmował/zajmuje?
                        Bo to wiesz, są tenisowe, ekstra babki, a i balistyczne wielogłowicowe. Te ostatnie, to rzeczywiście, kanał.
                        • protein.spill Re: Jestem facetem i też mam małe libido 03.04.15, 19:03
                          > A pisał jakimi rakietami się zajmował/zajmuje?
                          > Bo to wiesz, są tenisowe, ekstra babki, a i balistyczne wielogłowicowe. Te osta
                          > tnie, to rzeczywiście, kanał.

                          Rakiety trasportowe (na orbitę). Samoloty tez. Ale nie całe, sama dynamika cieczy i gazów.
    • back.office Re: Jestem facetem i też mam małe libido 07.04.15, 09:14
      Zacznij uprawiać sport, zdrowo się odżywiać, pojawią się endorfiny, wysoki poziom serotonin, poczujesz się atrakcyjnie, to i libido podskoczy :)
      • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 07.04.15, 22:17
        Uprawiam sport i zdrowo się odżywiam, ale nie ma to specjalnie wpływu na libido. Ale dzięki za radę.
    • margarytka.margarytka Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 18:00
      w jaki sposób się to przedkłada na pozostałe sfery zycia podaj przykłady
      • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 19:06
        Może nie bezpośrednio, ale wygląda to mniej więcej tak: niskie libido powoduje brak związków z kobietami. Brak związków powoduje zamykanie się we własnym świecie, redukuje kontakty towarzyskie, obniża mi motywację, np. do podróżowania, podwyższania poziomu życia. Ogólnie jestem w miarę aktywną osobą, ale czasem nachodzą mnie stany wątpliwości: po co np. zbierać pieniądze na dom, skoro nie mam rodziny, po co rozwijać się, zbierać wiedzę i doświadczenie, skoro nie mogę jej przekazać dzieciom, itp.
        Większość rzeczy takich jak zarabianie pieniędzy, uprawianie sportu, uczenie się nowych rzeczy mężczyźni robią po części dlatego by podobać się kobietom. Jeśli ta chęć nie jest u mnie tak silna, motywacja maleje.
        • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 20:12
          droitier napisał:
          Ogólnie jestem w miarę aktywną osobą, ale czasem nac
          > hodzą mnie stany wątpliwości: po co np. zbierać pieniądze na dom, skoro nie mam
          > rodziny, po co rozwijać się, zbierać wiedzę i doświadczenie, skoro nie mogę je
          > j przekazać dzieciom, itp.
          > Większość rzeczy takich jak zarabianie pieniędzy, uprawianie sportu, uczenie si
          > ę nowych rzeczy mężczyźni robią po części dlatego by podobać się kobietom. Jeśl
          > i ta chęć nie jest u mnie tak silna, motywacja maleje.
          ------------
          Różne są jak widać drogi do mądrości życiowej. Jedni się z takim darem rodzą, drudzy muszą swoje przeżyć i przemyśleć, trzeci potrzebują traumy a ty zbliżyłeś się do oświecenia dzięki niskiemu libido, Neo :) Tak, zarabianie pieniędzy i robienie tych wszystkich dziwnych rzeczy, żeby spodobać się kobietom to jest strata czasu. Budowanie domu, zbieranie wiedzy i doświadczenia, żeby przekazać go dzieciom jest fajne o ile to jest rzeczywiście twój plan i twoja potrzeba. Życie trwa zbyt krótko, żeby żyć cudzym życiem, cudzymi marzeniami i potrzebami. Nie chce ci się stukać babek? To nie stukaj. Albo stukaj tyle ile ci się chce. Zwiększenie libido po to, żeby chciało ci się trzepać kapustę, żeby trzepać babki jest po prostu kuriozalne. Moim zdaniem jesteś szczęściarzem, bo możesz skupić swoją energię na rzeczach naprawdę wartościowych a nie, jak, komu i gdzie wsadzić swojego kutasa.
          • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 20:42
            A jakie wg Ciebie są te rzeczy "naprawdę wartościowe"?
            • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 20:46
              Ciekawe pytanie;))
            • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:02
              droitier napisał:

              > A jakie wg Ciebie są te rzeczy "naprawdę wartościowe"?
              ---------------
              Rzeczy, które chcesz robić, które sprawiają ci radość. Tobie a nie innym. Dla jednego to będzie spacer po lesie a dla innego wyścigi samochodowe. Jeden przehula majątek a drugi wybuduje sierociniec - ważne, żeby zrobili ze swoim życiem to co chcieli.
              • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:19
                facetowi się laski nie chce przelecieć, a Ty mu sensu własnego życia karzesz szukać? Psychopata....
                • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:19
                  każesz
                • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:25
                  To co proponujesz? Farmakologicznie zwiększyć libido, żeby mu się chciało robić karierę i zarabiać pieniądze po to tylko, żeby zaimponować jakiejś kobiecie po to aby ją rżnąć i zaspokoić potrzebę, którą sobie farmakologicznie stworzył? :)
                  • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:32
                    wont napisał:

                    > To co proponujesz? Farmakologicznie zwiększyć libido, żeby mu się chciało robić
                    > karierę i zarabiać pieniądze po to tylko, żeby zaimponować jakiejś kobiecie po
                    > to aby ją rżnąć i zaspokoić potrzebę, którą sobie farmakologicznie stworzył? :
                    > )

                    jakby mi się ruchać nie chciało, to bym się tylko cieszyła. Związku pomiędzy kasą a ruchaniem nie widzę, ale ja jestem kobietą ( Wiem Jesod, wiem).
                    • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:37
                      zawle napisała:

                      Związku pomiędzy ka
                      > są a ruchaniem nie widzę, ale ja jestem kobietą ( Wiem Jesod, wiem).
                      ----------------
                      Ja widzę ale nie uprawiam tutaj krucjaty. Napisałem o tym tylko dlatego, ponieważ wspomniał o tym dzisiaj autor wątku:
                      "Większość rzeczy takich jak zarabianie pieniędzy, uprawianie sportu, uczenie się nowych rzeczy mężczyźni robią po części dlatego by podobać się kobietom. Jeśli ta chęć nie jest u mnie tak silna, motywacja maleje."
                    • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:51
                      > jakby mi się ruchać nie chciało, to bym się tylko cieszyła.

                      Skąd wiesz co by było, gdyby Ci się ruchać nie chciało? może nic by już Ci się nie chciało?
                      • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:53
                        droitier napisał:

                        > > jakby mi się ruchać nie chciało, to bym się tylko cieszyła.
                        >
                        > Skąd wiesz co by było, gdyby Ci się ruchać nie chciało? może nic by już Ci się nie chciało?

                        Dokładnie. Ja nie miałbym żadnej motywacji. Życie by nie miałoby dla mnie sensu.
                      • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 22:26
                        droitier napisał:

                        > Skąd wiesz co by było, gdyby Ci się ruchać nie chciało? może nic by już Ci się
                        > nie chciało?

                        Z tym,że zwykle jest to skutek, a nie przyczyna. Tzn. spadek libido na skutek choroby, depresji itp.
                      • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 22:27
                        wiem co by mi się chciało, jakby mi się ruchać nie chciało, bo miałam takie długie okresy że mi się nie chciało.
              • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:25
                No tak, tylko może się okazać, że w opisanej przeze mnie sytuacji nic nie sprawia aż takiej radości. Owszem, no niby jest fajnie, ale bez poczucia że te ważne rzeczy dodatkowo podnoszą naszą seksualną atrakcyjność, trochę bladną.
                • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:30
                  droitier napisał:

                  > No tak, tylko może się okazać, że w opisanej przeze mnie sytuacji nic nie spraw
                  > ia aż takiej radości. Owszem, no niby jest fajnie, ale bez poczucia że te ważne
                  > rzeczy dodatkowo podnoszą naszą seksualną atrakcyjność, trochę bladną.
                  -------------
                  Nie do końca rozumiem. Na chuj ci seksualna atrakcyjność jak ci się stukać nie chce? Jesteś wolnym człowiekiem, możesz robić co chcesz i mieć w dupie czy samiczki uważają, że noszenie różowego t-shirtu jest niemęskie. Sam noszę różowy t-shirt ale to tylko dlatego, że sprzedawczyni okazała się materialistyczną suką i wykorzystała mój daltonizm wmawiając mi, że różowa koszulka jest w istocie łososiowa, cokolwiek ten kolor oznacza.
                  • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:43
                    wont napisał:

                    > Nie do końca rozumiem. Na chuj ci seksualna atrakcyjność jak ci się stukać nie
                    > chce? Jesteś wolnym człowiekiem (...) itd itp trala lala ;-)

                    A po co kobietom nie zainteresowanym seksem( często z blokadami seksualnymi nawet) atrakcyjność seksualna, tj.zadbana figura, fryzura, modny strój, makijaż itp. ???
                    Oczywiście wiem,że usłyszę dla kasy ( analogicznie do kobiet niezbyt ciężkich obyczajów)
                    ale takowy wygląd...masę kasy i czasu kosztuje...
                    Ale ja myśle,że to wszystko po to,żeby się dostosować do obowiązującego wzorca i stereotypu, trudno odstawać, być innym...
                  • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:48
                    Nie piszę, że potrzebuję seksualnej atrakcyjności. Piszę, że brakuje mi poczucia podnoszenia seksualnej atrakcyjności. To poczucie jest istotnym czynnikiem motywującym dla większości mężczyzn.
                    Weźmy takie granie w piłkę czy w kosza - jest przyjemne: ruch, rywalizacja, rozwój umiejętności. Ale faceci podświadomie czują, że będąc dobrymi graczami podobają się kobietom i to ich też częściowo motywuje. Fajny samochód? Czy samo jego piękno, moc, dotyk materiałów jest warte jego posiadania, czy może dopiero wtedy gdy ma dodatkową zaletę: "pussy magnet".
                    Być może trudno Ci to zrozumieć, bo masz wysokie libido, i dzięki temu widzisz świat w pełniejszych kolorach: podróże Cię bardziej radują, samochody bardziej podobają, masz większą ochotę na sport.
                    • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 22:43
                      droitier napisał:

                      > Weźmy takie granie w piłkę czy w kosza - jest przyjemne: ruch, rywalizacja, roz
                      > wój umiejętności. Ale faceci podświadomie czują, że będąc dobrymi graczami podo
                      > bają się kobietom i to ich też częściowo motywuje.

                      Albo nie chcą zdziadzieć na amen, chcą utrzymać kondycję,żeby z synem zagrać, czy na narty pojechac i nie stękać :-)

                      >Fajny samochód? Czy samo jego piękno, moc, dotyk materiałów jest warte jego posiadania, >czy może dopiero wtedy gdy ma dodatkową zaletę: "pussy magnet".

                      Samochód to środek komunikacji jest...Choć oczywiście oznaka statusu ( lub oznaka,że się ma na status wy...ane ;-)

                      Jak to powiedział pewien zakonnik, kiedy długo myślał,czego mu się chce..."Żony mi się chce" ;-)
                      Żony Ci się chce, rodzinę jakbyś miał to byś się za dużo nie zastanawiał nad "pussy magnet" tylko walczył o przetrwanie...
                      • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 22:58
                        > Albo nie chcą zdziadzieć na amen, chcą utrzymać kondycję,żeby z synem zagrać, c
                        > zy na narty pojechac i nie stękać :-)

                        No tak, ale to już gdy mają swój wiek, kobietę zdobyli, dziecko spłodzili...

                        > Żony Ci się chce, rodzinę jakbyś miał to byś się za dużo nie zastanawiał nad "p
                        > ussy magnet" tylko walczył o przetrwanie...

                        Pewnie tak, choć wbrew temu co niektórzy myślą, z małym libido trudno jest znaleźć kandydatkę na żonę, no chyba że małżeństwo traktuje się wyłącznie jako bezuczuciowy kontrakt.
                        • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:04
                          droitier napisał:

                          > Pewnie tak, choć wbrew temu co niektórzy myślą, z małym libido trudno jest znal
                          > eźć kandydatkę na żonę, no chyba że małżeństwo traktuje się wyłącznie jako bezu
                          > czuciowy kontrakt.

                          Wbrew wszechobecnym tu deklaracjom, kobiece libido też nie jest na jednym poziomie całe życie...Ja nie wiem, jak Ty sobie wyobrażasz małżeństwo, ale seksualność nie jest tylko po to,żeby zwabić do rozrodu, seksualność w całej szerokiej gamie służy utrzymaniu więzi...
                          Jak sobie nimfomanki nie przygruchasz, to może się jakoś ułoży ;-)
                          • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:10
                            > ść nie jest tylko po to,żeby zwabić do rozrodu, seksualność w całej szerokiej g
                            > amie służy utrzymaniu więzi...

                            O to chodzi. Tylko, że mężczyźnie libido jest potrzebne aby zdobyć nawet te kobiety, które mają potrzeby seksualne poniżej średniej.
                            • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:12
                              droitier napisał:

                              > O to chodzi. Tylko, że mężczyźnie libido jest potrzebne aby zdobyć nawet te kob
                              > iety, które mają potrzeby seksualne poniżej średniej.

                              No to nie ruszymy z miejsca...Jak nie ma potrzeb seksualnych, emocjonalnych no to po co na siłę cokolwiek robić ? Minimalizm ponoć jest teraz modny ;-)
                              • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:13
                                o emocjonalnych to już sobie dopowiadasz.
                                • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:16
                                  droitier napisał:

                                  > o emocjonalnych to już sobie dopowiadasz.

                                  Bo może tu jest pies pogrzebany?
                                  Przecież jak się człowiek ( obojga płci) nakręci emocjonalnie, to chyba trzymanie za rączkę nie wystarcza?
                                  • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:28
                                    Takie nakręcanie się to jest trochę jak gra w szachy, w której to mężczyzna gra białymi (czyli zaczyna) i robi 3 ruchy na 1 ruch mężczyzny. Kiedy facet nie robi tych 3 ruchów tylko 1, tak jak wg normalnych zasad, to niestety ta gra się do przodu nie posuwa.
                                    • droitier errata 09.04.15, 23:29
                                      > białymi (czyli zaczyna) i robi 3 ruchy na 1 ruch mężczyzny.

                                      "na 1 ruch KOBIETY"
                            • mabelle2000 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:21
                              droitier napisał:

                              > O to chodzi. Tylko, że mężczyźnie libido jest potrzebne aby zdobyć nawet te kob
                              > iety, które mają potrzeby seksualne poniżej średniej.

                              Piszesz O BRAKU libido ?
                              • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:32
                                nie całkowitym braku, tylko zmniejszeniu
                                • mabelle2000 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:45
                                  droitier napisał:

                                  > nie całkowitym braku, tylko zmniejszeniu

                                  I to "nizsze" libido jest takim problemem wedlug Ciebie ?
                                  Nie wiem czy dobrze Cie rozumiem- postawa napalonego ruchacza ma byc zacheta dla kobiety, warunkiem sine qua non zwiazku partnerskiego ?
                                  • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 00:10
                                    Trochę tak jest.
                                    Jeśli facet pokazuje kobiecie swoje zainteresowanie seksualne, to w 95% przypadków dostanie z liścia albo chociaż obsztorcunek, a 5% uda mu się stworzyć relację.
                                    Jeśli facet nigdy nie pokazuje swojego zainteresowania seksualnego, to powyższe prawdopodobieństwa mają wartości odpowiednio 0% i 0%.
                                    • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 00:12
                                      droitier napisał:

                                      > Jeśli facet nigdy nie pokazuje swojego zainteresowania seksualnego, to powyższe
                                      > prawdopodobieństwa mają wartości odpowiednio 0% i 0%.

                                      Ale jak, zamierzasz nie okazywać ZADNEGO zainteresowania sekSualnego W OGÓLE ???
                                      • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 00:28
                                        To nie jest kwestia moich zamiarów, tylko raczej tego do jakiego etapu rozwija się dana relacja. Zdarza się, że kobieta jest aktywna w kontaktach, wysyła sygnały, wtedy do odpowiedniego etapu dochodzi. Najczęściej jednak jest tak jak napisałem powyżej: kilka ruchów mężczyzny, 1 odpowiedź kobiety, a i to wcale nie jest gwarantowane. W takiej sytuacji gra szybko wygasa, jeśli mężczyzna nie ma motywacji w nią grać.
                        • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:05
                          droitier napisał:
                          > No tak, ale to już gdy mają swój wiek, kobietę zdobyli, dziecko spłodzili...

                          Ale to trzeba mieć dobry uchwyt
                    • mabelle2000 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:17
                      droitier napisał:

                      > Być może trudno Ci to zrozumieć, bo masz wysokie libido, i dzięki temu widzisz
                      > świat w pełniejszych kolorach: podróże Cię bardziej radują, samochody bardziej
                      > podobają, masz większą ochotę na sport.

                      Stawiam raczej na osobnicza ceche charakteru, ktora kaze doswiadczac w zyciu wszystkiego co jest dostepne- kariery zawodowej, zwiedzania swiata, sportu, rodzicielstwa, rozwoju osobistego ... Po prostu sa tacy co kalkuluja oplacalnosc roznych przedsiewziec, ale sa tez tacy, ktorzy wchodza we wszystko co sie napatoczy z przyjemnym dreszczem ryzyka. Glod doswiadczen maja, a to wcale nie musi zalezec od libido.
                  • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:44
                    wont napisał:

                    > droitier napisał:
                    >
                    > > No tak, tylko może się okazać, że w opisanej przeze mnie sytuacji nic nie
                    > spraw
                    > > ia aż takiej radości. Owszem, no niby jest fajnie, ale bez poczucia że te
                    > ważne
                    > > rzeczy dodatkowo podnoszą naszą seksualną atrakcyjność, trochę bladną.
                    > -------------
                    > Nie do końca rozumiem. Na chuj ci seksualna atrakcyjność jak ci się stukać nie
                    > chce? Jesteś wolnym człowiekiem, możesz robić co chcesz i mieć w dupie czy sami
                    > czki uważają, że noszenie różowego t-shirtu jest niemęskie. Sam noszę różowy t-
                    > shirt ale to tylko dlatego, że sprzedawczyni okazała się materialistyczną suką
                    > i wykorzystała mój daltonizm wmawiając mi, że różowa koszulka jest w istocie ło
                    > sosiowa, cokolwiek ten kolor oznacza.

                    No prosze. No to ja pytam: skoro meska wiara w szczescie/potrzeba szczescia z kobieta jest wsrod mezczyzn na forum taaaaka powszechna to Wont to co jest? Baba czy jaki pies? ;) Ze kolegi nie rozumie czy udaje, ze nie rozumie? A moze wcale nie jest powszechna? I co mnie obchodzi stan z przeszlosci, chyba liczy sie dzisiaj.

                    ps rozowy nie jest absolutnie niemeski ale przypominam o dopasowaniu odcienia do koloru skory, bo tu owszem wpady moga byc

                    Kolego dlaczego nie znajdziesz niskolibidowej babki o podobnych zainteresowaniach? Cale kupy takich kobiet spragnionych milosci chodza po ulicach. Bedziesz mogl przebierac. Byc moze bez ruchanka i tak zwieksza Ci sie kasiorowe zapedy, bo bedziesz chcial ja rozpieszczac na ten przyklad. Mozecie tez sie rozmnozyc i przelac uwage na dziecko. Rynek Cie wzywa. Nie slyszysz?
                    • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 23:59
                      No właśnie nie słyszę, moja droga. Już pisałem to w innej odpowiedzi, ale niskolibidowe babki wcale nie szukają niskolibidowych facetów. Albo inaczej, może i by im tacy pasowali, ale ich nie dostrzegają, właśnie ze względu na tę cechę (To trochę tak jak z szukaniem czapki-niewidki :) ). Jak się kręci taki w ich pobliżu, to go mają za kolegę. A nawet jeśli są świadome, że tu nie tylko o koleżeństwo chodzi, to i tak cały czas wierzą, że gdzieś jakiś inny facet swoim temperamentem je rozpali do czerwoności, i rozbudzi to co było dotąd uśpione.
                      • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 00:11
                        droitier napisał:

                        >A nawet jeśli są świadome, że tu nie tylko o koleże
                        > ństwo chodzi, to i tak cały czas wierzą, że gdzieś jakiś inny facet swoim tempe
                        > ramentem je rozpali do czerwoności, i rozbudzi to co było dotąd uśpione.

                        Ponieważ mają nieszczęsne umysły i emocje zatrute niezwykle popularnym mitem szaleńczej i romantycznej miłości jak w durnowatych komediach romantycznych...
                        Albo literaturą w stylu " Greya" czy jak mu tam;-)
                        Coś w tym jest,obserwowałam ostatnio rozpad młodego małżeństwa, ona na mój gust miała coś z głową, oczekiwała fajerwerków codziennie, traktowania jak księżniczki, bycia zdobywaną...A on taki zwyczajny chłopak zakochany w młodej żonie...
                        Może jak się ma mózg zatruty, to się nie wyczuwa pozawerbalnych sygnałów? Jak mi mąż biegnie auto umyć, albo przynosi sandacza na kolację, to zasadniczo wiem, że trzeba szykowac koronkowe majtki, ale nie oczekuję płatków róż ani zabawy w pana Greya ( obawiam się,że tarzałabym się po podłodze ze śmiechu...)
                      • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 00:19
                        droitier napisał:

                        > No właśnie nie słyszę, moja droga. Już pisałem to w innej odpowiedzi, ale nisko
                        > libidowe babki wcale nie szukają niskolibidowych facetów. Albo inaczej, może i
                        > by im tacy pasowali, ale ich nie dostrzegają, właśnie ze względu na tę cechę (T
                        > o trochę tak jak z szukaniem czapki-niewidki :) ). Jak się kręci taki w ich pob
                        > liżu, to go mają za kolegę. A nawet jeśli są świadome, że tu nie tylko o koleże
                        > ństwo chodzi, to i tak cały czas wierzą, że gdzieś jakiś inny facet swoim tempe
                        > ramentem je rozpali do czerwoności, i rozbudzi to co było dotąd uśpione.

                        A takie z odzysku, co to maja dosc meza nagabywacza, zdad, kochanic? Takie co pragna juz seksualnej emerytury? Moze bierz troche starsze?

                        A jak czesto seks sie interesuje?
                        • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 00:34
                          > A takie z odzysku, co to maja dosc meza nagabywacza, zdad, kochanic?

                          Nie znam takich, a nawet jeśli bym znał, to chyba nie nadawałbym z taką kobietą na tych samych falach - zbyt duża różnica w kwestii doświadczeń życiowych. Krótko mówiąc: nie zakochałbym się :).
                          • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 00:42
                            droitier napisał:

                            > > A takie z odzysku, co to maja dosc meza nagabywacza, zdad, kochanic?
                            >
                            > Nie znam takich, a nawet jeśli bym znał, to chyba nie nadawałbym z taką kobietą
                            > na tych samych falach - zbyt duża różnica w kwestii doświadczeń życiowych. Kró
                            > tko mówiąc: nie zakochałbym się :).

                            Ooo wlasnie, a zakochanie nie podnosi Ci pozadania? Znam takich co sie w mloty pneumatyczne z biciem serca zamieniali ;) A Ty co? Zakochujesz sie i na co masz ochote z ta osoba?

                            Z innej beczki: nie probowales szczerze przyznac, ze owszem szczescie razem ale Ty masz niskie libido?
                            • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 18:56
                              Oczywiście, że podnosi. Ale wtedy jest już za późno.

                              > Z innej beczki: nie probowales szczerze przyznac, ze owszem szczescie razem ale
                              > Ty masz niskie libido?

                              To nie tak. Niskie libido powoduje, że nie dochodzi do sytuacji, w których takie przyznawanie byłoby potrzebne.
                              • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 19:11
                                droitier napisał:

                                > Oczywiście, że podnosi. Ale wtedy jest już za późno.

                                Dlaczego za pozno? To ile Ci to zajmuje?

                                > > Z innej beczki: nie probowales szczerze przyznac, ze owszem szczescie raz
                                > em ale
                                > > Ty masz niskie libido?
                                >
                                > To nie tak. Niskie libido powoduje, że nie dochodzi do sytuacji, w których taki
                                > e przyznawanie byłoby potrzebne.

                                To moze o wiele wczesniej wspominaj mimochodem, jeszcze na etapie przyjazni, wtedy lepiej zostac odsianym niz potem powodowac rozczarowanie czy nie zdazyc. Moze dla jakiej pani bedzie to nawet zaleta, ktora doceni i wlasnie bedzie dazyc by sie do Ciebie zblizyc.
                              • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 19:12
                                > To nie tak. Niskie libido powoduje, że nie dochodzi do sytuacji, w których taki
                                > e przyznawanie byłoby potrzebne.

                                A może Ty mylnie odczytujesz oczekiwania tych kobiet? Może one nie chcą faceta, który co chwila będzie chciał je stukać, tylko po prostu mężczyzny, który przejawi zdecydowanie, pewność siebie i śmiałość przy ich zdobywaniu i nie zrazi się po postawieniu pierwszej, testującej bariery?
                                • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 19:47
                                  zyg_zyg_zyg napisała:

                                  > > To nie tak. Niskie libido powoduje, że nie dochodzi do sytuacji, w któryc
                                  > h taki
                                  > > e przyznawanie byłoby potrzebne.
                                  >
                                  > A może Ty mylnie odczytujesz oczekiwania tych kobiet? Może one nie chcą faceta
                                  > , który co chwila będzie chciał je stukać, tylko po prostu mężczyzny, który prz
                                  > ejawi zdecydowanie, pewność siebie i śmiałość przy ich zdobywaniu i nie zrazi s
                                  > ię po postawieniu pierwszej, testującej bariery?
                                  ---------------
                                  Zyg, jesteś bardzo elokwentna więc bardzo proszę, wyjaśnij mi o co chodzi z tym całym "testowaniem", bo nie rozumiem. Czy taki George Clooney jak poderwie dziewczynę to też będzie przez nią testowany? Bo mi się wydaje, że jak mężczyzna naprawdę podoba się kobiecie to ona go nie będzie testować bo się będzie bać, że go straci.
                                  • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 19:54
                                    wont napisał:

                                    > Zyg, jesteś bardzo elokwentna więc bardzo proszę, wyjaśnij mi o co chodzi z tym całym "testowaniem", bo nie rozumiem. Czy taki George Clooney jak poderwie dziewczynę to też będzie przez nią testowany? Bo mi się wydaje, że jak mężczyzna naprawdę podoba się kobiecie to ona go nie będzie testować bo się będzie bać, że go straci.

                                    Zastąp ,,testowanie" baczną obserwacją. A test to przecież i tak następuje w łóżku.
                                    • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:31
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > Zastąp ,,testowanie" baczną obserwacją. A test to przecież i tak następuje w ł
                                      > óżku.
                                      --------------
                                      Nie no - testowanie to nie jest obserwacja...
                                  • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:35
                                    wont napisał:

                                    > Czy taki George Clooney jak poderwie dzi
                                    > ewczynę to też będzie przez nią testowany? Bo mi się wydaje, że jak mężczyzna n
                                    > aprawdę podoba się kobiecie to ona go nie będzie testować bo się będzie bać, że
                                    > go straci.

                                    Tak, czy siak, tego, czy owego, zawsze testują. Nawet gdy ich świadomość broni się przed testowaniem, nie chcą tego, ich podświadomość świadomość wyręczy, bo geny taki rozkaz wydały.
                                    Parę razy już dawałem rady facetom: uważaj, jesteś w ukrytej kamerze.
                                    Tylko się nie przejmuj, to normalna kolej rzeczy.
                                    Niech one sobie kują swoje lemiesze, a my spokojnie przekuwajmy je na miecze.
                                    To też normalna kolej rzeczy.
                                    • jesod uważaj, jesteś w ukrytej kamerze 10.04.15, 22:12
                                      potwor_z_piccadilly napisał:
                                      > Parę razy już dawałem rady facetom: uważaj, jesteś w ukrytej kamerze.

                                      W sumie to trochę dziwne, że po takich ostrzeżeniach należy udawać kogoś innego niż się faktycznie jest.

                                      potwor_z_piccadilly napisał:
                                      > Niech one sobie kują swoje lemiesze, a my spokojnie przekuwajmy je na miecze.

                                      No, ale chyba to nic nowego, że... jeśli mieczem wojujesz to od miecza giniesz?
                                      • potwor_z_piccadilly Re: uważaj, jesteś w ukrytej kamerze 10.04.15, 23:39
                                        jesod napisała:

                                        > W sumie to trochę dziwne, że po takich ostrzeżeniach należy udawać kogoś innego
                                        > niż się faktycznie jest.

                                        Nie, tu chodzi o to, by myśląc, ze nikt nie widzi, bąków nie puszczał.
                                        www.youtube.com/watch?v=kNa6Ipd4EfI

                                        > No, ale chyba to nic nowego, że... jeśli mieczem wojujesz to od miecza giniesz?

                                        A czym, my, mężowie dzielni mamy Was, kruche istoty, od wrażych zbójów bronić?
                                        • jesod Re: uważaj, jesteś w ukrytej kamerze 10.04.15, 23:53
                                          potwor_z_piccadilly napisał:
                                          > jesod napisała:
                                          >
                                          > > W sumie to trochę dziwne, że po takich ostrzeżeniach należy udawać kogoś
                                          > innego
                                          > > niż się faktycznie jest.
                                          >
                                          > Nie, tu chodzi o to, by myśląc, ze nikt nie widzi, bąków nie puszczał.
                                          > www.youtube.com/watch?v=kNa6Ipd4EfI

                                          Może jednak lepiej, żeby puszczał i był sobą - taki naturalny, prawdziwy, z męskim seksipierdem.
                                          Po co smrodziel ma się ukrywać i doprowadzić w konsekwencji kobietę do totalnego rozczarowania?

                                          potwor_z_piccadilly napisał:
                                          > A czym, my, mężowie dzielni mamy Was, kruche istoty, od wrażych zbójów bronić?

                                          Jak to "czym"? Jajcem! To przecież dla większości z Was najskuteczniejsza i jedyna broń.
                                  • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:02
                                    > Zyg, jesteś bardzo elokwentna

                                    Testujesz mnie, Wont? ;-)

                                    więc bardzo proszę, wyjaśnij mi o co chodzi z tym
                                    > całym "testowaniem", bo nie rozumiem. Czy taki George Clooney jak poderwie dzi
                                    > ewczynę to też będzie przez nią testowany? Bo mi się wydaje, że jak mężczyzna n
                                    > aprawdę podoba się kobiecie to ona go nie będzie testować bo się będzie bać, że
                                    > go straci.

                                    Droitier napisał:
                                    "I nadal spotykam kobiety, w których mógłbym się zakochać, z tym że albo same już są związane, albo, mimo sympatii, którą mi okazują, tworzą jakieś dziwne bariery wokół siebie. Gdybym, jak przeciętny facet, miał centrum dowodzenia w kroczu, prawdopodobnie waliłbym w te bariery"

                                    Jak facet poderwie dziewczynę, to znaczy, że "test" już zaliczył. Ja nigdy w świadomy sposób nie testowałam mężczyzn, więc nie mam doświadczenia, ale możesz poczytać znawców:
                                    jak-poderwac-dziewczyne.blogspot.com/2010/12/jak-kobiety-testuja-facetow-shit-testy.html :-)

                                    To co jednak robiłam, to tworzyłam wokół siebie barierę - a właściwie ona sama się tworzyła. Ta barierą było coś, co z grubsza można by nazwać chorobliwą nieśmiałością. Mogłam rozmawiać bardzo otwarcie, czasem nawet ostro świntuszyć z kumplami, klepać ich po ramieniu, przytulać się do nich - ale jeśli ktoś mi się podobał, zamieniałam się przy nim w kamień. Drętwiałam, przestawałam wysyłać jakiekolwiek sygnały. Mężczyźni, z którymi byłam w jakiejkolwiek relacji to ci, którzy walili w tę barierę do skutku. Ci, którzy tylko postukali w nią nieśmiało, nie mieli szans.
                                    • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 22:10
                                      I teraz pytanie za 100 punktów: czym się różni wabik od "shit testu"? Z punktu widzenia faceta wyglądają tak samo, ale mają przeciwne cele.

                                      Wg tego bloga, wszystkie "shit testy" zdawałbym celująco. Gdy kobieta okazywała mi sympatię, wysyłała jakiś sygnał, pozostawałem miły ale opanowany, bez żadnej presji na cokolwiek. W początkowej fazie wydawało się to przynosić efekt, bo znajomość się rozwijała, jednak był to już rozwój w złym kierunku. Dobry kierunek wybierali ci, którzy działali standardowo, czyli: po krótkiej wymianie grzeczności przechodź od razu do pokazywania, że zależy ci na seksie.
                                      • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 22:38
                                        droitier napisał:

                                        > I teraz pytanie za 100 punktów: czym się różni wabik od "shit testu"? Z punktu
                                        > widzenia faceta wyglądają tak samo, ale mają przeciwne cele.
                                        >
                                        > Wg tego bloga, wszystkie "shit testy" zdawałbym celująco. Gdy kobieta okazywała
                                        > mi sympatię, wysyłała jakiś sygnał, pozostawałem miły ale opanowany, bez żadne
                                        > j presji na cokolwiek. W początkowej fazie wydawało się to przynosić efekt, bo
                                        > znajomość się rozwijała, jednak był to już rozwój w złym kierunku. Dobry kierun
                                        > ek wybierali ci, którzy działali standardowo, czyli: po krótkiej wymianie grzec
                                        > zności przechodź od razu do pokazywania, że zależy ci na seksie.

                                        wiesz? ja ci tak powiem po ludzku. Weź ty się naoglądaj porno ale tak ostro, dzień w dzień tak po filmiku albo kilka, znajdź sobie w nich coś co cię rozkręci ale poszukaj, nie poddawaj się że jakaś gola dupa i nic tam nie ma więcęj, bo to nie o dupę chodzi a o to zebyś znalazł dźwięk jeden choćby, jęk który cie ruszy i pobudzi, może oczy albo włosy rozburzone. Bo seks to nie tylko goła dupa i baba ale coś co się czuje zmysłami, odbiera przez skórę i sie chce powtórzyć choć gapisz się w ekran tylko- w tym przypadku. Wzwód musisz mieć od samego sluchania, patrzenia- to przyjemnosć z reakcji ciała której się nauczysz. To przyjdzie, znajdź sobie tylko coś co cię rozkręci i sobie wyoraź że ty tam jesteś wśród nich albo tobie "robią" albo co chcesz, a najlepiej ze ktoś cię dotyka, albo sam kogoś dotykasz jak wolisz. Ja do ciebie piszę zaledwie a juz wiem że byłabym gotowa na seks od zaraz od samego myślenia, ale to jest coś co masz w głowie, kojarzy ci się z czystą przyjemnością. To normalnie nauka nowej umiejętności. Ale sobie pozwól się jej nauczyć, bądź otwarty, lej zwyczaje "wypada- nie wypada", nie martw się, po prostu luz samo się dzieje
                                        • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 23:01
                                          Cóż, interesująca rada, ale chyba nie dla mnie :)

                                          Za dawniejszych czasów wzwód powodował u mnie już wzrost szybkości downloadu porno z serwera. Teraz większość pornografii mnie po prostu nudzi.

                                          Wiesz kto mnie podnieca? Normalne, fajne kobiety, które znam od dłuższego czasu, które mają fajne poczucie humoru, z którymi mi się dobrze rozmawia. A nie takie, które pierwszy raz widzę na oczy, choćby były nie wiem jak super laskami. Tylko, że typowi mężczyźni przyzwyczaili kobiety, że zabierają się do rzeczy od razu, a ci co tego nie robią tracą swoją szansę.
                                          • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 23:07

                                            > Tylko, że typowi mężczyźni przyzwyczaili kobiety, że zabierają się do rzeczy od
                                            > razu, a ci co tego nie robią tracą swoją szansę.

                                            Masz głowę naszpikowaną stereotypami i fałszywymi przekonaniami. Zainteresowanie sobą kobiety to nie jest to samo, co zerżnięcie jej na pierwszej randce.
                                            • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 23:13
                                              zyg_zyg_zyg napisała:

                                              >
                                              > > Tylko, że typowi mężczyźni przyzwyczaili kobiety, że zabierają się do rz
                                              > eczy od razu, a ci co tego nie robią tracą swoją szansę.
                                              >
                                              > Masz głowę naszpikowaną stereotypami i fałszywymi przekonaniami. Zainteresowanie sobą kobiety to nie jest to samo, co zerżnięcie jej na pierwszej randce.

                                              Właśnie. Ważne, zeby zyskiwać przy bliższym poznaniu. Skoro jestes gościem, zostanie to docenione.
                                            • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 23:23
                                              Po pierwsze, nie mam presji na wzbudzanie zainteresowania swoją osobą każdej kobiety, którą poznam.
                                              Po drugie, wraz z naturalnym rozwojem znajomości potrafiłem zainteresować sobą sporo kobiet. Nie wiem jakiego typu było to zainteresowanie, ale jakieś z pewnością musiało być. Jednak nic z tego nie wynikało, prawdopodobnie z faktu mojego braku inicjatywy seksualnej.
                                              Po trzecie, rzeczy o których piszę wynikają z moich własnych doświadczeń. Twierdzisz, że przez całe życie miałem stereotypowe doświadczenia, a prawdziwy świat wygląda inaczej?
                                              • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 23:31
                                                droitier napisał:

                                                > Po pierwsze, nie mam presji na wzbudzanie zainteresowania swoją osobą każdej ko
                                                > biety, którą poznam.
                                                > Po drugie, wraz z naturalnym rozwojem znajomości potrafiłem zainteresować sobą
                                                > sporo kobiet. Nie wiem jakiego typu było to zainteresowanie, ale jakieś z pewno
                                                > ścią musiało być. Jednak nic z tego nie wynikało, prawdopodobnie z faktu mojego
                                                > braku inicjatywy seksualnej.
                                                > Po trzecie, rzeczy o których piszę wynikają z moich własnych doświadczeń. Twier
                                                > dzisz, że przez całe życie miałem stereotypowe doświadczenia, a prawdziwy świat
                                                > wygląda inaczej?

                                                ona nic nie twierdzi negatywnego o tobie, próbuje to usystematyzować jakoś chyba, tak myślę. Ciężko to zebrać jest po prostu w całosć, jakiś obraz ciagle nam umyka, mi przynajmniej, bo wciąż "coś" jest nie tak. Ale to nic jest negatywnego, ja to ci próbuje przynajmniej powiedzieć jak to wygląda z mojego punktu widzenia, możliwe ze nie taką którą chciałbyś poderwać ale jednak laską;)
                                                • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 23:34
                                                  bgz0702 napisała:
                                                  >
                                                  > ona nic nie twierdzi negatywnego o tobie, próbuje to usystematyzować jakoś chyb
                                                  > a, tak myślę. Ciężko to zebrać jest po prostu w całosć, jakiś obraz ciagle nam
                                                  > umyka, mi przynajmniej, bo wciąż "coś" jest nie tak. Ale to nic jest negatywneg
                                                  > o, ja to ci próbuje przynajmniej powiedzieć jak to wygląda z mojego punktu widz
                                                  > enia, możliwe ze nie taką którą chciałbyś poderwać ale jednak laską;)

                                                  wykasowała mi sie częśc tekstu;) miało być: ja to ci próbuje przynajmniej powiedzieć jak to wygląda z mojego punktu widzenia, BO JESTEM LASKĄ, możliwe ze nie taką którą chciałbyś poderwać ale jednak laską;)
                                              • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 23:52
                                                > Po pierwsze, nie mam presji na wzbudzanie zainteresowania swoją osobą każdej ko
                                                > biety, którą poznam.
                                                No i super, bo mnie też nie chodzi o wzbudzanie zainteresowania swoja osobą każdej kobiety, którą poznasz. Tylko o wzbudzanie zainteresowania i rozważania Twojej osoby jako potencjalnego partnera przez kobietę, która Ci się podoba, którą już poznałeś i która według Ciebie nadaje się na związek.

                                                > Po drugie, wraz z naturalnym rozwojem znajomości potrafiłem zainteresować sobą
                                                > sporo kobiet. Nie wiem jakiego typu było to zainteresowanie, ale jakieś z pewno
                                                > ścią musiało być. Jednak nic z tego nie wynikało, prawdopodobnie z faktu mojego
                                                > braku inicjatywy seksualnej.
                                                No właśnie - nie wiesz, jakiego typu to było zainteresowanie. Może warto spytać jedną albo drugą, co właściwie im nie pasowało w Tobie i dlaczego nic z tego nie wyszło? Pójście do łóżka często jest przełomowym momentem znajomości, często sygnałem, że zaczął się związek. Jaki Ty sygnał wysyłasz? Kiedy kobieta ma wiedzieć, że "to już"?

                                                > Po trzecie, rzeczy o których piszę wynikają z moich własnych doświadczeń. Twier
                                                > dzisz, że przez całe życie miałem stereotypowe doświadczenia, a prawdziwy świat
                                                > wygląda inaczej?
                                                Czyli dziewczyny, które mówią Ci wprost, że kręcą ją tacy, którym niespecjalnie zależy tylko chcą ją przelecieć, spotykasz przez całe swoje życie? No to może ja mam fałszywe przekonania...
                                                • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 00:35
                                                  > No właśnie - nie wiesz, jakiego typu to było zainteresowanie. Może warto spyta
                                                  > ć jedną albo drugą, co właściwie im nie pasowało w Tobie i dlaczego nic z tego
                                                  > nie wyszło?

                                                  Jedno wiem: takie pytania do kobiet nie mają sensu, bo mieszają 2 sfery: sferę świadomości i podświadomości. Kiedyś jedna dziewczyna po namowach dała mi listę rzeczy, nad którymi mógłbym popracować u siebie. (NB. wcale nie było u mnie z nimi tak źle). Krótko potem te cechy nie miały znaczenia u kogoś innego, w kim się zakochała. Kobieta próbuje jakoś racjonalizować swoje decyzje, szukać obiektywnych cech, ale to wszystko g. warte. To co nią kieruje to motyle w żołądku i zapach docierający do mózgu. Równie dobrze mogłaby powiedzieć: nie pasowałeś mi, bo gdy się poznaliśmy zjadłam na śniadanie płatki owsiane.
                                                  • jesod To co nią kieruje 11.04.15, 00:51
                                                    droitier napisał:
                                                    > To co nią kieruje to motyle w żołądku i zapach docierający do mózgu.

                                                    Ale, o co masz pretensje? Że na nią nie działasz, że na Ciebie nie reaguje i nie ma chęci akurat na Ciebie? Wcale nie musi tylko dlatego, że Ty chcesz i lepiej jak to sobie uświadomisz, bez żadnego bólu i z godnością.
                                                    Tak naprawdę nie wiesz, co nią kieruje i najprawdopodobniej nigdy się nie dowiesz. Ale kto powiedział, że musisz posiąść wszystkie tajemnice ludzkości?
                                                    Ciesz się darami, które otrzymujesz, a nie tymi, które chciałbyś wymusić. Pokora, mój panie, pokora... To też dar.
                                                  • droitier Re: To co nią kieruje 11.04.15, 11:51
                                                    Ogólnie nie mam do kobiet pretensji - nie podobam się, trudno. Bronię się jedynie gdy zarzucasz mi roszczeniową postawę. Miałem natomiast żal może w 1 czy 2 przypadkach w życiu, w tym opisanym powyżej. O to, że kobieta dawała mi wyraźne sygnały, że się jej podobam (słyszałem od niej wprost, że ma na mnie ochotę) i że jestem dla niej ważny. Tyle, że ja zamiast od razu brać się za jej dupę, ja naiwnie próbowałem ją bliżej poznać, dzielić zainteresowania, okazać wsparcie w życiowych problemach (a miała ich niemało, oj niemało).
                                                    A kiedy ja zaczynałem mieć na nią ochotę, okazywało się, że takich bliskich to ma kilku, w tym jednego co ją bzyka. Panna najwyraźniej szukała potwierdzenia własnej atrakcyjności seksualnej w męskich oczach, nie dostrzegła jej u mnie od razu, poszła szukać gdzie indziej. Gdzie indziej pewnie ją znalazła, choć nie znalazła co prawda niczego innego.
                                                  • sea.sea Re: To co nią kieruje 11.04.15, 12:27
                                                    Bo skąd ta nieszczęsna kobieta miała wiedzieć, że Ci się podoba jako kobieta? Miała to wywnioskować z samego faktu, że z nią w ogóle rozmawiałeś? :D

                                                    U mnie jest tak, że mam kolegów a nawet przyjaciół płci męskiej. Moi znajomi obu płci też się kolegują z obydwiema płciami, bez selekcji. Z tego, co mi wiadomo, bez podtekstów. Jak się znamy, przykładowo, 8 lat i nigdy nic nawet po pijaku, ani z mojej, ani z jego strony, no to można zakładać raczej na pewno, że się lubimy, ale nie jesteśmy dla siebie atrakcyjni seksualnie. Koleguję się czy przyjaźnię z ludźmi, którzy mi pasują charakterologicznie, bez względu na płeć.

                                                    No i z tej pozycji informuję, że faktycznie, jak od początku nie ma choćby cienia podtekstu czy wyrazu seksualnego zainteresowania - nie mówię o "chodźmy do łóżka" czy tym metaforycznym łapaniu za cycek, ale takiej ulotnej energii, pozawerbalnych sygnałów - to osobnik sobie ląduje we friendzonie, a u mnie z friendzony raczej wyjścia nie ma, bo to by było trochę jak kazirodztwo. Wspieranie w życiowych problemach, polegające na wysłuchiwaniu i doradzaniu paszczą, to w ogóle niemal gwarantowane wejście do friendzony, od wysłuchiwania kobiety mają zazwyczaj przyjaciółki, facet wysłuchujący ma pozycję przyjaciółki bez cycków. Co innego wspieranie czynne, akcją - tu można coś ugrać, działanie jest sexy.
                                                  • marek.zak1 Złamany punkt pierwszy 11.04.15, 12:30
                                                    droitier napisał:


                                                    > A kiedy ja zaczynałem mieć na nią ochotę, okazywało się, że takich bliskich to ma kilku, w tym jednego co ją bzyka.

                                                    Widzisz jest tak zwany niewypowiedziany kodeks. Punkt pierwszy. Jak zapraszasz dziewczynę na kawę, do kina itp, implikuje to, że masz na nią ochotę. To jest najwazniejszy punkt relacji męsko-damskich. Nie wolno zapraszac kobiety, która Ci sie nie podoba.
                                                    Ty nie miałeś i oznacza to, że złamałes te zasadę. Piszesz, że dopiero później zaczynałes miec ochote, czyli w okresie poprzedzajacym, w którym się spotykaleś - nie miałeś. Po prostu te kobiety oszukiwaleś. Sorry, ale w wieku 37 lat powinienes te zasady znać.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 00:53
                                                    Kiedyś jedna dziewczyna po namowach dała mi listę
                                                    > rzeczy, nad którymi mógłbym popracować u siebie. (NB. wcale nie było u mnie z
                                                    > nimi tak źle). Krótko potem te cechy nie miały znaczenia u kogoś innego, w kim
                                                    > się zakochała.

                                                    Namawiałeś laską, żeby Ci dała listę rzeczy, nad którymi mógłbyś popracować? Nie mów tylko, że to dlatego, że ona cię nie chciała, a Ty zamierzałeś ją w ten sposób zdobyć... Przecież to klasyczne "staraj się bardziej", które może różne rzeczy spowodować, ale na pewno nie spowoduje wzrostu zainteresowania osoby niezainteresowanej.
                                          • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 23:19
                                            droitier napisał:

                                            > Cóż, interesująca rada, ale chyba nie dla mnie :)
                                            >
                                            > Za dawniejszych czasów wzwód powodował u mnie już wzrost szybkości downloadu po
                                            > rno z serwera. Teraz większość pornografii mnie po prostu nudzi.
                                            >
                                            > Wiesz kto mnie podnieca? Normalne, fajne kobiety, które znam od dłuższego czasu
                                            > , które mają fajne poczucie humoru, z którymi mi się dobrze rozmawia. A nie tak
                                            > ie, które pierwszy raz widzę na oczy, choćby były nie wiem jak super laskami. T
                                            > ylko, że typowi mężczyźni przyzwyczaili kobiety, że zabierają się do rzeczy od
                                            > razu, a ci co tego nie robią tracą swoją szansę.

                                            no właśnie to ci mówie. Myslisz że mnie interesują faceci od zaraz, na pierwszy rzut oka? No co ty, ja musze pogadać. To ci proponuje żebyś fajne kobiety mógł potem rozbierać, w nie za długiej przyszłości to musisz mieć na myśli "fajna kobietą= seks", do tego dążyć, coś co umiesz sobie wyobrazić, jakiś docelowy punkt to musi być, pragnienie na dany moment i chęć ogromna żeby to powtórzyć, chociaż na początek to musi być pragnienie żeby to w prowadzić w życie choć raz. Bo tylko fajne laski właśnie wchodzą w gre. Ale wiesz, musisz się spodziewać czegoś, czegoś co jest fajne, musisz wiedzieć przede wszystkim co to jest to coś i jaki jest efekt końcowy- orgazm, jaka to przyjemnośc kiedy cię dotyka ktoś fajny. No mogę sobie wyobrazić że z fajną laską musi być super
                                          • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 09:23
                                            droitier napisał:

                                            > Wiesz kto mnie podnieca? Normalne, fajne kobiety, które znam od dłuższego czasu
                                            > , które mają fajne poczucie humoru, z którymi mi się dobrze rozmawia.

                                            Bardzo zdrowo i naturalnie, tylko jakby...poniewczasie...
                                            Takie relacje nawiązuje się zwykle w grupie znajomych w szkole średniej, na studiach, może jeszcze w pracy.
                                            Całe dość szerokie grono naszych znajomych, to są małżeństwa w ramach jednej uczelni, dwa wydziały. To są trwałe małżeństwa, z kryzysami rzecz jasna, ale trwają, spotykamy się często na imprezach, w ramach urozmaicenia można sobie bezpiecznie poflirtować wykorzystując owo wyżej wymienione poczucie humoru...
                                            Tylko jeden rozwód na kilkanaście par, to i tak nieżle, ale to wisiało w powietrzu od lat.
                                            Ale związki, udane,obserwuję też osób, którym w tym pierwszym etapie się nie udało, z różnych przyczyn. I są to relacje zaczynające się od przyjażni, czyli da się.
                                            Ja Ci życzę powodzenia, na pustyni nie żyjesz, to jest możliwe znależć sensowną osobę do związku. Ty wyglądasz na człowieka o dużej samoświadomości, w jakiś sposób pogodzonego ze sobą, znającego swoje ograniczenia, a to już dużo i korzystnie rokuje.
                                            Nie warto szukać osoby do związku z nastawieniem " muszę" ale bardziej, "wybieram" do tworzenia więzi.
                                            Aha, tak na marginesie, na Twoim przykładzie potwierdza się obserwacja,że częstotliwość seksualna mężczyzn jest zdecydowanie i mimo wszystko większa w małżeństwie niż w stanie wolnym...No i w miarę regularny seks zmniejsza ryzyko zawału serca, raka prostaty itd...

                                            > Tylko, że typowi mężczyźni przyzwyczaili kobiety, że zabierają się do rzeczy od
                                            > razu, a ci co tego nie robią tracą swoją szansę.

                                            Szukaj kobiet nietypowych ;-)
                                            Bez kpiny, poważnie, na mnie takie "niedzwiedzie" zaloty zawsze robiły złe wrażenie, więc nie każdej taka bezpośredniość pasuje.Może to niektóre kobiety mocniej dowartościowuje, takie wprost seksualne aluzje?
                                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 09:53
                                              mojemail3 napisała:

                                              > > Tylko, że typowi mężczyźni przyzwyczaili kobiety, że zabierają się do rze
                                              > czy od
                                              > > razu, a ci co tego nie robią tracą swoją szansę.
                                              >
                                              > Szukaj kobiet nietypowych ;-)
                                              > Bez kpiny, poważnie, na mnie takie "niedzwiedzie" zaloty zawsze robiły złe wraż
                                              > enie, więc nie każdej taka bezpośredniość pasuje.Może to niektóre kobiety mocni
                                              > ej dowartościowuje, takie wprost seksualne aluzje?

                                              Ale on nie pisze o gadkach szmatkach, aluzjach seksualnych, bezposredniosci i zalotach tylko o tym, ze mezczyzni aktywnie daza od razu do seksu. I ma racje. To nie chodzi o zadne seksualne aluzje tylko jak z terminologii Wonta 'lapanie za cyca'. Yoric tez pisywal, ze jak jest tylko mozliwosc to trzeba sie przespac jak najszybciej. Krotko: nie chodzi o zadne gadanie tylko o dzialanie. Lybbla tez pisal: jak tylko widzisz kurwiki w oczach od razu do trzeciej bazy startuj. Jeszcze w jego wieku? Musi tez celowac w jakies niewydymki to beda dluzej czekac ale tez nie wiem ile, bo nawet Aardwolf pisal, ze przeterminowane dziewice nie moga sie ruchanka doczekac. Pisal, ze bez seksu to moze mu sie uda przebujac jakis miesiac jeszcze gora.
                                            • marek.zak1 Jak wejśc na górę mając lęk wysokości 11.04.15, 09:58
                                              Takie skojarzenie. Pytanie: jak wejść na wysoką gorę, skoro nie bardzo mnie góry interesuja i mam jeszcze lęk wysokości. Teraz porady.
                                              • hello-kitty2 Re: Jak wejśc na górę mając lęk wysokości 11.04.15, 10:18
                                                marek.zak1 napisał:

                                                > Takie skojarzenie. Pytanie: jak wejść na wysoką gorę, skoro nie bardzo mnie gór
                                                > y interesuja i mam jeszcze lęk wysokości. Teraz porady.

                                                Najprosztsza: daj se spokoj ;) Ale jak sie uparl to kluczowym jest zeby rozpoznac 'dolek' udajacy 'gore' i sobie w niego wejsc. Po prostu kolega musi obnizyc swoje wymagania i nie probowac zwiazac sie w jakiejs fajna dupa tylko z jakas niewydymka, ktora bedzie mu wdzieczna, ze jej 'nie zaczepia'. Idealna to by byla zona Sabata. Ale jak taka babke rozpoznac? O wiem, jak on sie bedzie do niej dobierac, a ona mu powie, ze takie rzeczy to poslubie ;) Zle gosciu dobiera target. Moze wsrod aktywnych Katoliczek?
                                                • mabelle2000 Re: Jak wejśc na górę mając lęk wysokości 11.04.15, 11:00
                                                  hello-kitty2 napisała:

                                                  > Zle gosciu dobiera targ
                                                  > et. Moze wsrod aktywnych Katoliczek?

                                                  Tez mu chcialam zaproponowac gorliwa katoliczke, mialby obowiazkowa "czystosc przedmalzenska" i problem z glowy, ale pewnie by uznal, ze sie z niego nabijam :-)
                                              • wont Re: Jak wejśc na górę mając lęk wysokości 11.04.15, 10:52
                                                marek.zak1 napisał:

                                                > Takie skojarzenie. Pytanie: jak wejść na wysoką gorę, skoro nie bardzo mnie gór
                                                > y interesuja i mam jeszcze lęk wysokości. Teraz porady.
                                                ------------------
                                                Bardzo celnie. Ale mnie jeszcze wkurza, że ten kolo ustawia się w roli recenzenta. Jestem na to być może nadwrażliwy bo w pracy przez kilka lat miałem takiego szefa - recenzenta. Chuja wie, chuja rozumie ale recenzuje cudzą robotę. Dostaje projekt pisma po angielsku i nanosi poprawki - egzaltowanym, udziwnionym polskim.
                                        • jesod ja ci tak powiem po ludzku 10.04.15, 23:25
                                          bgz0702 napisała:
                                          > wiesz? ja ci tak powiem po ludzku. Weź ty się naoglądaj porno ale tak ostro, dz
                                          > ień w dzień tak po filmiku albo kilka, znajdź sobie w nich coś co cię rozkręci
                                          > ale poszukaj, nie poddawaj się że jakaś gola dupa i nic tam nie ma więcęj, bo t
                                          > o nie o dupę chodzi a o to zebyś znalazł dźwięk jeden choćby, jęk który cie rus
                                          > zy i pobudzi, może oczy albo włosy rozburzone. Bo seks to nie tylko goła dupa i
                                          > baba ale coś co się czuje zmysłami, odbiera przez skórę i sie chce powtórzyć c
                                          > hoć gapisz się w ekran tylko- w tym przypadku. Wzwód musisz mieć od samego sluc
                                          > hania, patrzenia- to przyjemnosć z reakcji ciała której się nauczysz. To przyjd
                                          > zie, znajdź sobie tylko coś co cię rozkręci i sobie wyoraź że ty tam jesteś wśr
                                          > ód nich albo tobie "robią" albo co chcesz, a najlepiej ze ktoś cię dotyka, albo
                                          > sam kogoś dotykasz jak wolisz. Ja do ciebie piszę zaledwie a juz wiem że była
                                          > bym gotowa na seks od zaraz od samego myślenia, ale to jest coś co masz w głowi
                                          > e, kojarzy ci się z czystą przyjemnością. To normalnie nauka nowej umiejętności
                                          > . Ale sobie pozwól się jej nauczyć, bądź otwarty, lej zwyczaje "wypada- nie wyp
                                          > ada", nie martw się, po prostu luz samo się dzieje

                                          Wiesz? Ja to podsumuję krótko, zwięźle i dosadnie: IDIOTKA!!! (zachowałam właściwą formę rodzajową dla nicka)
                                          • bgz0702 Re: ja ci tak powiem po ludzku 11.04.15, 00:01
                                            jesod napisała:

                                            > bgz0702 napisała:
                                            >
                                            > Wiesz? Ja to podsumuję krótko, zwięźle i dosadnie: IDIOTKA!!! (zachowałam właś
                                            > ciwą formę rodzajową dla nicka)

                                            bardzo właściwą formę rodzajową zachowałaś dla nicka jesod. Bardzo, chwali się;)

                                            • jesod Re: ja ci tak powiem po ludzku 11.04.15, 00:23
                                              bgz0702 napisała:
                                              > bardzo właściwą formę rodzajową zachowałaś dla nicka jesod.

                                              Masz problemy z orientacją, czy tylko pyszczysz?

                                              bgz0702 napisała:
                                              > Bardzo, chwali się
                                              Nie chwal dnia z rana, a kobiety przed nocą. Nikt porno-ciumy jeszcze tego nie nauczył? :)
                                    • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 01:23
                                      zyg_zyg_zyg napisała:

                                      > To co jednak robiłam, to tworzyłam wokół siebie barierę - a właściwie ona sama
                                      > się tworzyła. Ta barierą było coś, co z grubsza można by nazwać chorobliwą nieś
                                      > miałością. Mogłam rozmawiać bardzo otwarcie, czasem nawet ostro świntuszyć z ku
                                      > mplami, klepać ich po ramieniu, przytulać się do nich - ale jeśli ktoś mi się p
                                      > odobał, zamieniałam się przy nim w kamień. Drętwiałam, przestawałam wysyłać jak
                                      > iekolwiek sygnały. Mężczyźni, z którymi byłam w jakiejkolwiek relacji to ci, kt
                                      > órzy walili w tę barierę do skutku. Ci, którzy tylko postukali w nią nieśmiało,
                                      > nie mieli szans.

                                      Aaa fajne wyjasnienie, to tak mialas jak, jak ja teraz z tym wykladowca, co go chce, tylko z ta roznica, ze ja sama wale w ta bariere, bo za bardzo mi zalezy. Ale pierwszy raz cos takiego przezywam jak tu opisujesz, ze mam wokolo siebie cos, co sama stworzylam, a czego bardzo nie chce miec ale nie spoczne, normalnie przelamujac fale, kiedys sie bede z tego smiala, wiem to i niech kolega z watku tez to sobie wezmie do serca i w bariere napierdala, a co bedzie pozniej zobaczymy, teraz tylko trzeba sie skupic na tym bysmy zobaczyc to mieli w ogole okazje. Optymistka Kitty. Najgorzej jak sie zakocham ;)
                                      • ninek04 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 19:18
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Aaa fajne wyjasnienie, to tak mialas jak, jak ja teraz z tym wykladowca, co go
                                        > chce, tylko z ta roznica, ze ja sama wale w ta bariere, bo za bardzo mi zalezy.
                                        > Ale pierwszy raz cos takiego przezywam jak tu opisujesz, ze mam wokolo siebie
                                        > cos, co sama stworzylam, a czego bardzo nie chce miec ale nie spoczne, normalni
                                        > e przelamujac fale, kiedys sie bede z tego smiala, wiem to i niech kolega z wat
                                        > ku tez to sobie wezmie do serca i w bariere napierdala, a co bedzie pozniej zob
                                        > aczymy, teraz tylko trzeba sie skupic na tym bysmy zobaczyc to mieli w ogole ok
                                        > azje. Optymistka Kitty. Najgorzej jak sie zakocham ;)

                                        Kitty, ale On w ogóle widzi sygnały, które Ty wysyłasz, myślisz, że je wyczuwa i z jego strony będzie chęć odpowiedzi?
                                        • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 20:18
                                          ninek04 napisała:

                                          > Kitty, ale On w ogóle widzi sygnały, które Ty wysyłasz, myślisz, że je wyczuwa
                                          > i z jego strony będzie chęć odpowiedzi?

                                          Nie widzi, bo nie sprawdza facebooka. Tam mu zostawilam wiadomosc ale ja myslalam, ze jak ktos ma facebooka to jest tam jakos aktywny, interesuje sie. A tak na zajeciach to ja nie bardzo moge, bez sensu, ze to moj wykladowca jest. Masz moze jakies rady dla mnie?
                                          • ninek04 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 21:53
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > Nie widzi, bo nie sprawdza facebooka. Tam mu zostawilam wiadomosc ale ja myslal
                                            > am, ze jak ktos ma facebooka to jest tam jakos aktywny, interesuje sie. A tak n
                                            > a zajeciach to ja nie bardzo moge, bez sensu, ze to moj wykladowca jest. Masz m
                                            > oze jakies rady dla mnie?

                                            A On jest wolny, zajęty,poszukujący,chętny? A, i nie wyczuwa, ze w Jego obecności Ciebie prawie skręca z ochoty na Niego?A po zajęciach nie dałoby się zająć Jego uwagi, przecież statystyka to taki szeroki temat, może spröbowałby wytłumaczyć Ci jakieś niezrozumiałe zagadnienie.Ja statystykę zdawałam na czuja, ale wykładowczynią była nieciekawa stara(naprawdę stara)panna, która nie potrafiła zainteresować nas tym przedmiotem, i nikt nie miał do niej żadnych dodatkowych pytań.
                                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 22:31
                                              ninek04 napisała:

                                              > A On jest wolny, zajęty,poszukujący,chętny? A, i nie wyczuwa, ze w Jego obecnoś
                                              > ci Ciebie prawie skręca z ochoty na Niego?A po zajęciach nie dałoby się zająć J
                                              > ego uwagi, przecież statystyka to taki szeroki temat, może spröbowałby wytłumac
                                              > zyć Ci jakieś niezrozumiałe zagadnienie.Ja statystykę zdawałam na czuja, ale wy
                                              > kładowczynią była nieciekawa stara(naprawdę stara)panna, która nie potrafiła za
                                              > interesować nas tym przedmiotem, i nikt nie miał do niej żadnych dodatkowych py
                                              > tań.

                                              hehe ja tez taka stara, siwa mialam w Polsce. A ten ma z 35 lat, 35+ chyba mlodszy troche ode mnie. A czy wolny, cholera wie, nie afiszuje sie swoja para bynajmniej nigdzie, nie do sprawdzenia. Tak ma konsultacje ale tlumaczenie statystyki nie przejdzie. A ja to sie w ogole cykam, bo mnie kumpela nastraszyla, ze jakis tam z innego kierunku to sie musial na inny uniwerek przeniesc, bo romans mial wiec zupelnie nie wiem do jakiego stopnia oni sa skrepowani tym swoim stanowiskiem. Ale ten jest cool, w trampkach chodzi, w bluzie z kapturem, tyle, ze generalnie to wydaje mi sie, ze dystans tworzy ze studentami i raczej jest taki, ze by nie chcial zeby za nim lazic i np truc dupe. A w ogole wygooglalam go to gra flamenco na gitarze. Szkoda, ze nie jestem Hiszpanka :( Zobaczymy moze czas i przypadek pomoze.

                                              Ninek a Ty juz dlugo jestes z tym facetem od romansu? Jak sie poznaliscie?
                                              • ninek04 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 23:43



                                                > hehe ja tez taka stara, siwa mialam w Polsce. A ten ma z 35 lat, 35+ chyba mlod
                                                > szy troche ode mnie. A czy wolny, cholera wie, nie afiszuje sie swoja para byna
                                                > jmniej nigdzie, nie do sprawdzenia. Tak ma konsultacje ale tlumaczenie statysty
                                                > ki nie przejdzie. A ja to sie w ogole cykam, bo mnie kumpela nastraszyla, ze ja
                                                > kis tam z innego kierunku to sie musial na inny uniwerek przeniesc, bo romans m
                                                > ial wiec zupelnie nie wiem do jakiego stopnia oni sa skrepowani tym swoim stano
                                                > wiskiem. Ale ten jest cool, w trampkach chodzi, w bluzie z kapturem, tyle, ze g
                                                > eneralnie to wydaje mi sie, ze dystans tworzy ze studentami i raczej jest taki,
                                                > ze by nie chcial zeby za nim lazic i np truc dupe. A w ogole wygooglalam go to
                                                > gra flamenco na gitarze. Szkoda, ze nie jestem Hiszpanka :( Zobaczymy moze cza
                                                > s i przypadek pomoze.
                                                >
                                                > Ninek a Ty juz dlugo jestes z tym facetem od romansu? Jak sie poznaliscie?

                                                Przez internet, ale podchody trwały jakis czas.Trwa to 7 miesiecy, ogolnie euforia, endorfiny, kilka dni temu wyznal mi nawet milosc, ale to tylko słowa, które nic nie zmieniaja w naszej relacji i nie sa zapowiedzia jakiejś życiowej rewolucji.Dla mnie , i dla niego chyba tez, to odskocznia od bezseksia związkowego, chociaż u mnie zwiazek jest skonczony, u niego raczej nie.
                                                l
                                                • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 10:07
                                                  ninek04 napisała:


                                                  kilka dni temu wyznal mi nawet milosc, ale to tylko słowa, któr nic nie zmieniaja w naszej relacji i nie sa zapowiedzia jakiejś życiowej rewolucji.

                                                  Słowa niewiele kosztują, a rozwód jednak tak.
                                                  Miłej niedzieli :)
                                              • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 10:30
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                A ten ma z 35 lat, 35+ chyba mlod
                                                > szy troche ode mnie. A czy wolny, cholera wie, nie afiszuje sie swoja para byna
                                                > jmniej nigdzie, nie do sprawdzenia. Tak ma konsultacje ale tlumaczenie statysty
                                                > ki nie przejdzie. A ja to sie w ogole cykam, bo mnie kumpela nastraszyla, ze ja
                                                > kis tam z innego kierunku to sie musial na inny uniwerek przeniesc, bo romans m
                                                > ial wiec zupelnie nie wiem do jakiego stopnia oni sa skrepowani tym swoim stano
                                                > wiskiem. Ale ten jest cool, w trampkach chodzi, w bluzie z kapturem, tyle, ze g
                                                > eneralnie to wydaje mi sie, ze dystans tworzy ze studentami i raczej jest taki,
                                                > ze by nie chcial zeby za nim lazic i np truc dupe. A w ogole wygooglalam go to
                                                > gra flamenco na gitarze. Szkoda, ze nie jestem Hiszpanka :( Zobaczymy moze cza
                                                > s i przypadek pomoze.
                                                ---------------
                                                Kitty, jakbyś była facetem, to bym ci powiedział, że nic z tego nie wyjdzie, że już zjebałaś, bo się wkręciłaś jak żarówa w lampę, robisz za petenta i pachniesz desperacją. No proszę cię. Wyluzuj, pożartuj z gościem, poflirtuj, niech cię w ogóle zauważy, odróżni od tłumu. A ty mu wiadomości na fejsie na dzień dobry wysyłasz? No ale nie jesteś mężczyzną tylko kobietą, on jest Niemcem i gra flamenco na gitarze, więc chuj wie. Próbuj. Powodzenia :)
                                                • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 14:04
                                                  wont napisał:

                                                  > Kitty, jakbyś była facetem, to bym ci powiedział, że nic z tego nie wyjdzie, że
                                                  > już zjebałaś, bo się wkręciłaś jak żarówa w lampę, robisz za petenta i pachnie
                                                  > sz desperacją. No proszę cię.

                                                  Wiesz zalezy jak na to spojrzec, jednego wkrecenie skomplementuje, innego odstraszy, bo bedzie widzial desperacje. A tak naprawde wszystko sie rozgrywa pozaswiadomie i tak jak dokladnie gdzies tu opisales: jak sie podobasz to cie kupuja i chca, i testow nie robia, na desperacje i pochodne sie nie ogladaja. Ja od siebie dodam parafrazujac bohaterke jakiegos filmu, w ktorym kobieta byla tak zakochana w kochanku, ze powiedziala, ze woli byc jego dziwka niz zona jakis tam innych, porzadnych, ustawionych i dobrych. I to jest synteza co to znaczy pozadac. Wszystko ponizej nie interesuje mnie. Chce sie zanurzyc w pozadaniu. A to wszystko chyba przez to za zaczelam sluchac tych wykladow na mp3 i juz poplynelam, jaki ma glos, jak sie smieje z wlasnych bledow.

                                                  Wyluzuj, pożartuj z gościem, poflirtuj, niech cię
                                                  > w ogóle zauważy, odróżni od tłumu. A ty mu wiadomości na fejsie na dzień dobry
                                                  > wysyłasz? No ale nie jesteś mężczyzną tylko kobietą, on jest Niemcem i gra fla
                                                  > menco na gitarze, więc chuj wie. Próbuj. Powodzenia :)

                                                  Tak mi kumpela poradzila z tym glupim facebookiem, bo ja mialam plan zeby zaproponowac seks twarza w twarz wprost. Mowila, ze sie wystraszy. A na facebooku to anonimowo oczywiscie. A on mnie zauwaza, ostatnio nawet sobie pogadalismy o podrozach na Balkany, bo on lubi te klimaty, w czym jest bardzo do mnie pasujacy, bo Bulgarie to ja zjechalam swego czasu. W koncu jakis cudzoziemiec, z ktorym by mozna pojechac gdzies indziej niz na Wyspy Kanaryjskie i poludnie Europy, gdzie podroze mi sie juz mocno znudzily. Te jego udpodobania jeszcze bardziej mnie podkrecaja. Ale dzieki za rady. Oczywiscie skorzystam. A jak mi sie uda to obiecuje, ze bede tu lala miodem na uzytkownikow ze szczescia, az do porzygania ;)
                                                  Klaniam sie.
                                                  • ninek04 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 15:33
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    >

                                                    >
                                                    > Tak mi kumpela poradzila z tym glupim facebookiem, bo ja mialam plan zeby zapro
                                                    > ponowac seks twarza w twarz wprost.

                                                    Ale z tą propozycją seksu nie będziesz czekać do zakończenia semestru, albo chociaż do zakończenia tych zajęć z Nim? Bo przecież nie wiesz , jak zareaguje pan wykładowca, jakby nie było. Jeszcze Cię oskarży o molestowanie i będzie po sprawie ;-)

                                                  • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 15:45
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Ale z tą propozycją seksu nie będziesz czekać do zakończenia semestru, albo cho
                                                    > ciaż do zakończenia tych zajęć z Nim? Bo przecież nie wiesz , jak zareaguje pan
                                                    > wykładowca, jakby nie było. Jeszcze Cię oskarży o molestowanie i będzie po spr
                                                    > awie ;-)

                                                    Otoz i tu jest wlasnie pies pogrzebany, ze ja nie moge czekac do konca semstru, bo to juz ostatni semestr, odbiore dyplom i juz mnie tam nie bedzie. Dlatego pewnie nic z tego nie wyjdzie, bo laczy nas ta zasrana statystyka, z ktorej nawet egzamin jest zaplanowany jako ostatni. Musialby zaryzykowac wczesniej przespanie sie ze studenka, a cos mi sie wydaje, ze on nie z takich. Poza tym kumpela ostrzega, ze na pewno zinterpretuje to tak, ze chce zaliczyc statystyke a nie jego. Dlatego moze tez czeka do konca semstru, a zatem niedoczekanie nasze. Nie ma co sie dreczyc. Zwalam to na slepy los.
                                                  • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 16:11
                                                    Kitka, jak Ty mu wiadomość na FB wysłałaś jak nie masz konta? Z jakiegoś fikcyjnego?
                                                  • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 18:44
                                                    zawle napisała:

                                                    > Kitka, jak Ty mu wiadomość na FB wysłałaś jak nie masz konta? Z jakiegoś fikcyj
                                                    > nego?

                                                    No ba, z fikcyjnego, ja tam namalowalam wszystko co bym chciala z nim i jeszcze wiecej, taaaakie swinstwa i sprosnosci, ze w zyciu bym sie nie przyznala, ze to ja to napisalam ;-) To jakis kurwiszon musial byc, a nie tam ja, Jarzabek ;)
                                                  • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 18:52
                                                    hehe...bo jak ktoś kogoś nie ma w znajomych to takie wiadomości trafiają do skrzynki INNE, Ja tam kiedyś znalazłąm niezłe kwiatki:)) Szkoda że po pół roku;))
                                                  • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 21:52
                                                    zawle napisała:

                                                    > hehe...bo jak ktoś kogoś nie ma w znajomych to takie wiadomości trafiają do skr
                                                    > zynki INNE, Ja tam kiedyś znalazłąm niezłe kwiatki:)) Szkoda że po pół roku;))

                                                    Tak wlasnie slyszalam. Tyle, ze on nie ma znajomych wiec chyba wybral celowo opcje zeby nie miec. I tak sobie mysle, ze nawet jak przeczyta za pol roku to zawsze jakis fajny kasek zakopany na potem. A nuz sie skorzysta ;)
                                                  • ninek04 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 18:18
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > Otoz i tu jest wlasnie pies pogrzebany, ze ja nie moge czekac do konca semstru,
                                                    > bo to juz ostatni semestr, odbiore dyplom i juz mnie tam nie bedzie. Dlatego p
                                                    > ewnie nic z tego nie wyjdzie, bo laczy nas ta zasrana statystyka, z ktorej nawe
                                                    > t egzamin jest zaplanowany jako ostatni. Musialby zaryzykowac wczesniej przespa
                                                    > nie sie ze studenka, a cos mi sie wydaje, ze on nie z takich. Poza tym kumpela
                                                    > ostrzega, ze na pewno zinterpretuje to tak, ze chce zaliczyc statystyke a nie j
                                                    > ego. Dlatego moze tez czeka do konca semstru, a zatem niedoczekanie nasze. Nie
                                                    > ma co sie dreczyc. Zwalam to na slepy los.

                                                    Zatem inicjatywa musi wyjść z Twojej strony, działaj, kuś, uwodź ipowodzenia:-)
                                                  • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 21:10
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    >Ja od siebie dodam parafrazujac bohaterke jakiegos filmu, w ktorym kobieta byla tak zak
                                                    > ochana w kochanku, ze powiedziala, ze woli byc jego dziwka niz zona jakis tam i
                                                    > nnych, porzadnych, ustawionych i dobrych. I to jest synteza co to znaczy pozadaC.

                                                    Jeśli to z filmu o Coco Chanel, to jednak nie było całkiem tak jak piszesz.
                                                    Coco oczywiście chciała być żoną Boya A. Capel ( angielski arystrokata) ale on nie myślał się żenić z francuską plebejuszką...Byli kochankami, zanim on się ożenił z angielską arystokratką.
                                                    W filmie jest taka sugestywna scena, w której ona mówi właśnie,że woli być jego kochanka niż żoną, ale w rzeczywistości było inaczej:
                                                    polki.pl/zycie_gwiazd_znaniilubiani_artykul,10014394,1.html?cmc_id=
                                                    "(...)Arthur był Coco zafascynowany, ale nie chciał się z nią ożenić. Uważał, że małżeństwo to transakcja. Poślubił bogatą Angielkę, a Coco wytłumaczył: „Ci, którzy się naprawdę kochają, nie muszą brać ślubu”. Ona udawała, że się z nim zgadza. Naprawdę nigdy się z tym nie pogodziła. Ale był mężczyzną, który jako pierwszy uwierzył w nią i stworzył szansę na stanie się w przyszłości tą wielką Chanel (...)"

                                                    Tak zupełnie bezinteresowna ta miłość nie była, on dał jej pieniądze na pierwszy sklep.

                                                    Film świetny, warto zobaczyć, ten z Audrey Tautou :)
                                                    www.youtube.com/watch?v=bvDFPjx-uBU



                                                  • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 21:59
                                                    mojemail3 napisała:

                                                    > Jeśli to z filmu o Coco Chanel, to jednak nie było całkiem tak jak piszesz.

                                                    Oj nie, to bylo z jakiegos starego filmu, kochanek byl Turkiem wiec byla to jakas brudna historia. Tytul wylecial mi z pamieci. Ale tak teraz mysle, ze to byla jakas popularna linia z ta dziwka i zona, bo chyba nawet w Tytanicu padla wiec chyba po prostu dobrze sie sprzedaje.
                                                  • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 22:17
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Ale tak teraz mysle, ze to byl
                                                    > a jakas popularna linia z ta dziwka i zona, bo chyba nawet w Tytanicu padla wie
                                                    > c chyba po prostu dobrze sie sprzedaje.

                                                    Zapewne tak, stary dobry chwyt speców od showbiznesu ;-)
                                                    Jakaś polska gwiazdeczka czy celebrykta ( jeden pies) też takie teksty wstawiała,że woli być kochanką niż żoną. Czyją kochanką to już nie pamiętam...
                                                    Pewnie sobie nie zdajemy sprawy, jak nami manipulują produkcje filmowe, produkcje muzyczne,ba, literatura nawet, przecież teksty wielu piosenek to żenada totalna, a ludziska zachwycone...
                                                    Cała rzesza psychologów ciężko pracuje na usługach korporacji jak nam kit wcisnąć i dobrze na tym zarobić.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 22:35
                                                    mojemail3 napisała:

                                                    > Cała rzesza psychologów ciężko pracuje na usługach korporacji jak nam kit wcisn
                                                    > ąć i dobrze na tym zarobić.

                                                    Prawda, a tu na zachodzie cieszy nawet zwykly rosol, bo przypomina prawdziwy. Ale tylko przypomina, bo na kurczaku z supermarketu. Ale jadlam ostatnio prawdziwe jajko od prawdziwej kury! ;)
                                    • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:29
                                      zyg_zyg_zyg napisała:

                                      > > Zyg, jesteś bardzo elokwentna
                                      >
                                      > Testujesz mnie, Wont? ;-)
                                      -------------
                                      Proszę cię, zyg. Jakie testujesz? Jesteś moim Georgem Clooneyem.


                                      > To co jednak robiłam, to tworzyłam wokół siebie barierę - a właściwie ona sama
                                      > się tworzyła. Ta barierą było coś, co z grubsza można by nazwać chorobliwą nieś
                                      > miałością. Mogłam rozmawiać bardzo otwarcie, czasem nawet ostro świntuszyć z ku
                                      > mplami, klepać ich po ramieniu, przytulać się do nich - ale jeśli ktoś mi się p
                                      > odobał, zamieniałam się przy nim w kamień. Drętwiałam, przestawałam wysyłać jak
                                      > iekolwiek sygnały. Mężczyźni, z którymi byłam w jakiejkolwiek relacji to ci, kt
                                      > órzy walili w tę barierę do skutku. Ci, którzy tylko postukali w nią nieśmiało,
                                      > nie mieli szans.
                                      -----------------------
                                      To żadne shit testy. Ty byłaś/jesteś po prostu wstydziochem :)
                                      • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:36
                                        I jeszcze a propos tak zwanych shit testów. One nie istnieją. Istnieje tylko niewystarczające zainteresowanie. No, może istnieją jak laska ma 16 lat, kiełbie we łbie i naczytała się jakiś głupot w Bravo Girl. Jedyny shit test jaki znam, to ten z jachtu arabskiego szejka, ale ten test nasze modelki zdały ponoć celująco.
                                      • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 11:19
                                        > Proszę cię, zyg. Jakie testujesz? Jesteś moim Georgem Clooneyem.

                                        Wiedziałam, że powinnam dokładniej golić wąsa...

                                        > To żadne shit testy. Ty byłaś/jesteś po prostu wstydziochem :)

                                        No tak, zgadza się. Nie wiem, czy dalej jestem, bo od parunastu lat nie miałam okazji tego sprawdzić. Pewnie już nie tak bardzo, bo wyzbyłam się też różnych błędnych przekonań na tematy damsko-męskie, które mnie dodatkowo udupiały.

                                        Między shit testami, które naprawdę nie istnieją, a wstydziochostwem niezależnymi od woli jest jeszcze duża przestrzeń - na bardziej lub mniej świadome "sprawdzanie" i selekcję. Dla mnie to jest czarna magia, ale jakiś czas temu na ślubie przyjaciół miałam okazję przyglądać się czemuś podobnemu. Trochę zdesperowana laska i wolny fotograf. Nawet ciężko mi określić, na czym to dokładnie polegało. Na droczeniu się, zaczepianiu, przyciąganiu i odpychaniu. Obserwowałam ją z mieszaniną zażenowania i zazdrości :-) (trzymałam też kciuki, bo laska fajna, facet też wydawał się spoko).

                                        Ale to podejrzewam nie ma nic wspólnego z przypadkiem Droitiera. Bo on się tym wszystkim kobietom sam z miejsca ładuje do friendzony i dziwi się, że żadna go nie chce z niej wyciągnąć.
                                        • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 11:37
                                          zyg_zyg_zyg napisała:

                                          > > Proszę cię, zyg. Jakie testujesz? Jesteś moim Georgem Clooneyem.
                                          >
                                          > Wiedziałam, że powinnam dokładniej golić wąsa...
                                          -------------
                                          Nawet obleśny wąsik nad górną warą i czarne kręcące się włochy na nogach nie uszczuplą mojego podziwu dla twojej inteligencji :)


                                          > > To żadne shit testy. Ty byłaś/jesteś po prostu wstydziochem :)
                                          >
                                          > No tak, zgadza się. Nie wiem, czy dalej jestem, bo od parunastu lat nie miałam
                                          > okazji tego sprawdzić. Pewnie już nie tak bardzo, bo wyzbyłam się też różnych b
                                          > łędnych przekonań na tematy damsko-męskie, które mnie dodatkowo udupiały.
                                          --------------
                                          Na pewno miałaś okazję wielokrotnie tylko nie byłaś tym zainteresowana. Ja każdym razie, na podstawie lektury twoich wpisów na tym forum, na pewno nie przypiąłbym ci łatki wstydziocha. Wręcz przeciwnie.


                                          > Między shit testami, które naprawdę nie istnieją, a wstydziochostwem niezależny
                                          > mi od woli jest jeszcze duża przestrzeń - na bardziej lub mniej świadome "spraw
                                          > dzanie" i selekcję. Dla mnie to jest czarna magia, ale jakiś czas temu na ślubi
                                          > e przyjaciół miałam okazję przyglądać się czemuś podobnemu. Trochę zdesperowana
                                          > laska i wolny fotograf. Nawet ciężko mi określić, na czym to dokładnie polegał
                                          > o. Na droczeniu się, zaczepianiu, przyciąganiu i odpychaniu. Obserwowałam ją z
                                          > mieszaniną zażenowania i zazdrości :-) (trzymałam też kciuki, bo laska fajna, f
                                          > acet też wydawał się spoko).
                                          --------------
                                          Jak dla mnie to to się flirt nazywa - droczenie się, zaczepianie, przyciąganie i odpychanie :)
                                          • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 12:21
                                            > Na pewno miałaś okazję wielokrotnie tylko nie byłaś tym zainteresowana. Ja każd
                                            > ym razie, na podstawie lektury twoich wpisów na tym forum, na pewno nie przypią
                                            > łbym ci łatki wstydziocha. Wręcz przeciwnie.

                                            Bo mi się ten wstydzioch włączał przy zakochaniu albo przed-zakochaniowym zainteresowaniu. I jak trzeba było spojrzeć w oczy, zwyczajnie się uśmiechnąć, swobodnie pogadać to całkiem wymiękałam. Z jakiegoś lęku przed zdemaskowaniem chyba. W innych okolicznościach mogłam dawać czadu ;-)

                                            > Jak dla mnie to to się flirt nazywa - droczenie się, zaczepianie, przyciąganie
                                            > i odpychanie :)

                                            Tak - bo flirt też może być pewną formą sprawdzania. Może też być zwyczajnie miłą pogawędką bez specjalnych podtekstów ;-) Ale tam było coś jeszcze - ta dziewczyna ewidentnie badała, czy koleś nadaje się na stały związek, czy nie jest skurwielem, czy interesuje go coś więcej niż seks. Bardzo subtelnie, ale dla mnie (trochę obeznaną z jej związkową historią) czytelnie.
                                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 12.04.15, 13:28
                                              zyg_zyg_zyg napisała:

                                              Ale tam było coś jeszcze - ta dziew
                                              > czyna ewidentnie badała, czy koleś nadaje się na stały związek, czy nie jest
                                              > skurwielem, czy interesuje go coś więcej niż seks. Bardzo subtelnie, ale dla mn
                                              > ie (trochę obeznaną z jej związkową historią) czytelnie.

                                              Zyg, a opowiesz co tam byly za techniki? Moze da sie wykorzystac. I co ja wobec tego interesowalo: tylko seks czy zwiazek i seks. Jak tylko seks to ja bym chetnie skorzystala z porad, bo mnie z wykladowca tylko seks interesuje, a nie moge tak z otwartej rury z uwagi, bo jest jeszcze przed egzaminami i nie chce go stawiac w trudnej sytuacji, a statystyka mnie interesuje z nim czy bez niego, tylko jak go o tym przekonac? ;)
                                              • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 13.04.15, 11:43
                                                > Zyg, a opowiesz co tam byly za techniki?

                                                Nie opowiem Ci, Kicia, nie umiem :-) Ale ona szuka(ła) kandydata do związku, wspólnego wicia gniazda, małżeńskiej stabilizacji oraz ojca jej przyszłych dzieci.
                          • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 00:46
                            droitier napisał:

                            >Krótko mówiąc: nie zakochałbym się :)

                            Krótko podsumowując, pies odgrzebany...
                            Co też musiałoby się zadziać,żeby się zakochać, kwestia idealnego obiektu, świętego Graala pt. " szczęście z kobietą " ( szkodliwy mit wg mnie)
                            Może za Frommem, jak się tego w sobie nie ma, to z pustego i Salomon nie naleje?


                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 12:15
                              mojemail3 napisała:

                              > Krótko podsumowując, pies odgrzebany...
                              > Co też musiałoby się zadziać,żeby się zakochać, kwestia idealnego obiektu, świę
                              > tego Graala pt. " szczęście z kobietą " ( szkodliwy mit wg mnie)
                              > Może za Frommem, jak się tego w sobie nie ma, to z pustego i Salomon nie naleje
                              > ?

                              Dlaczego szkodliwy mit? Ja akurat nie mam trudnosci w to wierzyc. Chocby tutaj przypadek pana: jak wyjasnisz jego potrzebe bycia z kobieta? Nie jest nia seks. A przeciez nadinterpretacja byloby myslenie: 'przed kobiete do wiekszych pieniedzy i luskusu' ;) Popatrz gdyby mezczyzni byliby z kobietami wylacznie dla seksu i nie mieliby zadnych innych potrzeb z nimi zwiazanymi to by sie nawet nie zakochiwali, nie tworzyli zwiazkow, nie plodzili dzieci. Oni sa przeciez o wiele bardziej samodzielni od nas, o wiele bardziej samowystarczalni, szybsi, bystrzejsi, lepiej sobie radza z trudnosciami, zawodowo klada nas na lopatki. No po prostu musza miec jakas slabosc i jest nia: potrzeba szczescia z kobieta ;-) Jest to romantyczne. Oczywiscie czy jest to w ogole osiagalne, to pewnie nielicznym sie udaje sie wstrzelic z czasem i przypadkiem by ten Graal znalezc. Na pewno jest to zrodlo wielu pomylek,wielu podejsc i rozdan. Gdyby im nie zalezalo to by nie byli tacy sfustrowani gdy im sie nie udaje. Forum nie tyle jest przepelnione powszechna potrzeba szczescia z kobieta co frustracja z jej niespelnienia czy niekompletnego spelnienia. Mezczyzni niespelnieni z kobieta wymyslaja sobie caly wachlarz zastepczych aktywnosci, od obsesyjnego walenia konia po jednokonczyning ;) I ja sie akurat z nich tu nie smieje, to nie jest zlosliwe. Jedni walcza o zachowanie twarzy, inni o prawo do wiary w to szczescie z kobieta. Wokol tego ogniskuja sie ich emocje. I tam mozna ich dotknac i tam mozna polac miod. To juz od kobiet zalezy. Sami siebie nawzajem wydaja sie rozumiec. Chcialabym byc madra kobieta i odzyskac sobie jakis diament. Daleko mi jednak. Ale mezczyny pragne tylko spycham to pragnienie na potem.
                              • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 12:36
                                hello-kitty2 napisała:

                                > Dlaczego szkodliwy mit? Ja akurat nie mam trudnosci w to wierzyc.

                                Dajmy sobie spokój w wiarą w tej kwestii...
                                Szkodliwy tak samo, jak "wiara" że kobiecie szczęście przyniesie jedynie związek w mężczyzną. To jest ważne, ale nie najważniejsze, tak oględnie i ogólnie.

                                > Chocby tutaj
                                > przypadek pana: jak wyjasnisz jego potrzebe bycia z kobieta? Nie jest nia seks.

                                Chce być jak inni, czegoś mu się chce, ale trzeba by w to za dużo energii angażować, szkoda sensu czy coś w tym stylu ;-)

                                > Popatrz gdyby mezczyzni byliby z kobietami wylacznie dla sek
                                > su i nie mieliby zadnych innych potrzeb z nimi zwiazanymi to by sie nawet nie z
                                > akochiwali, nie tworzyli zwiazkow, nie plodzili dzieci.\

                                No oczywiście nie dla seksu, to nie jest cel sam w sobie, ale tak nas natura skonstruowała,żeby to razem grało:)

                                > Oni sa przeciez o wiele
                                > bardziej samodzielni od nas, o wiele bardziej samowystarczalni, szybsi, bystrz
                                > ejsi, lepiej sobie radza z trudnosciami, zawodowo klada nas na lopatki.

                                Jesteś tego pewna? Ciekawe jak też się stało,że kobiety potrafią przetrwać wojny, klęski, itp...Moje obie babcie jak dziadkowie poszli na wojnę z Armią Kraków, zostały z kilkorgiem dzieci i gospodarstwem i jakoś przeżyły...

                                >No po prostu musza miec jakas slabosc i jest nia: potrzeba szczescia z kobieta ;-)

                                To nie jest słabość, tak samo naszą słabością jest potrzeba bycia z mężczyzną?
                                Dobrze jest, jeśli skutkiem tej potrzeby jest rzeczywiste dzielenie życia z kobietą, a nie bieganie za ułudą...

                                >Jest to romantyczne.

                                Kitty dajże spokój z tym romantyzmem...Akurat ta epoka paskudnie namąciła i narobiła szkód...

                                > Gdyby im nie zalezalo to
                                > by nie byli tacy sfustrowani gdy im sie nie udaje. Forum nie tyle jest przepeln
                                > ione powszechna potrzeba szczescia z kobieta co frustracja z jej niespelnienia
                                > czy niekompletnego spelnienia.

                                Frustracje mają z zupełnie innych powodów, latanie za iluzją niczego im nie załatwi.

                                > I tam mozna ich dotknac i tam mozna polac miod.
                                > To juz od kobiet zalezy. Sami siebie nawzajem wydaja sie rozumiec.

                                Nie warto lać miodu na frustratów, niech sobie jeden z drugim sam z sobą poradzi a dopiero potem do kobiet,z odzyskaną twarzą...
                                To jest idiotyczna pułapka kobiet, ratować mężczyznę upadłego...

                                > Chcialabym
                                > byc madra kobieta i odzyskac sobie jakis diament. Daleko mi jednak. Ale mezczyn
                                > y pragne tylko spycham to pragnienie na potem.

                                Wyszlifować owszem, ale odzyskać? Jak niby ???

                                • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 14:37
                                  mojemail3 napisała:

                                  > Jesteś tego pewna? Ciekawe jak też się stało,że kobiety potrafią przetrwać wojn
                                  > y, klęski, itp...Moje obie babcie jak dziadkowie poszli na wojnę z Armią Kraków
                                  > , zostały z kilkorgiem dzieci i gospodarstwem i jakoś przeżyły...

                                  A ktora kobieta nie potrafi zajac sie gospodarstwem domowym? To jest tak podstawowa umiejetnosc, ze w dzisiejszym swiecie nikt by za to nie zaplacil, a jak placi to najnizsza krajowa ;) Wymaga minimalnych kwalifikacji. Przetrwac potrafi kazdy, a budowac juz nie.

                                  A skad sie wziely: iluzja i uluda w Twoich wypowiedziach?

                                  > Nie warto lać miodu na frustratów, niech sobie jeden z drugim sam z sobą poradz
                                  > i a dopiero potem do kobiet,z odzyskaną twarzą...
                                  > To jest idiotyczna pułapka kobiet, ratować mężczyznę upadłego...

                                  A swojego meza nie ratowalas? Czy nie byl sflustrowany i wypompowany z energii, apatyczny jak bohater watku? Skad niby brac tych akuratnych i nowych jak spod igly z checiami do dzialania, niesflustrowanych w dzisiejszych czasach?

                                  > Wyszlifować owszem, ale odzyskać? Jak niby ???

                                  Znalezc i dostrzec przez przypadek, bez pracy, bez zadnego szlifowania.
                                  • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 17:36
                                    hello-kitty2 napisała:

                                    > A ktora kobieta nie potrafi zajac sie gospodarstwem domowym? To jest tak podsta
                                    > wowa umiejetnosc, ze w dzisiejszym swiecie nikt by za to nie zaplacil, a jak pl
                                    > aci to najnizsza krajowa ;)

                                    Gospodarstwem domowym?? Gospodarstwem rolnym,konie, hektary, utrzymaniem całego domu, dziadek rentierem nie był ;-) Potem to już w sumie nie prowadziła gospodarstwa, bo im Austriaka czy Niemca tzw. "bauera" przydzielili...Moja prababcia spod Krakowa, została sama z szóstką dzieci, bo mąż nie wrócił z wojny, razem z najstarszym synem zginął.

                                    >Wymaga minimalnych kwalifikacji. Przetrwac potrafi kazdy, a budowac juz nie.

                                    Co budować? Dom to moja teściowa wybudowała sama, w sensie zarobienie kasy i zarządzania...Moja siostra budowała rurociągi i magazyny naftowe, teraz przeszła do kontroli pracy innych...

                                    > A skad sie wziely: iluzja i uluda w Twoich wypowiedziach?
                                    Określenie na to " szukanie szczęście z kobietą "
                                    Nawet Marek stwierdził,że " ciężko budować szczęście z kobietą,ale bez niej jeszcze trudniej"...

                                    > A swojego meza nie ratowalas? Czy nie byl sflustrowany i wypompowany z energii,
                                    > apatyczny jak bohater watku?

                                    Nie, taki nie był, miał gorszy czas, ale braku całkowitego motywacji nie było.
                                    Nas życie trochę przygniotło, nałożyły się różne problemy, jak praktycznie w każdym związku.
                                    Alkoholika, hazardzistę, wiarołomcę też byś ratowała? Bo ja nie, takie sprawy każdy musi sam ze sobą zrobić,nie wciągać bliskich w bagno.
                                    A Ty dlaczego partnera nie ratowałaś? Może warto było się zastanowić również dlaczego, co się z nim stało?

                                    > Skad niby brac tych akuratnych i nowych jak spod
                                    > igly z checiami do dzialania, niesflustrowanych w dzisiejszych czasach?

                                    Są tacy, trzeba mieć "noktowizor" w oku ;-)

                                    > Znalezc i dostrzec przez przypadek, bez pracy, bez zadnego szlifowania.

                                    Bez szlifowania nie da rady, każdy facet coś ma za uszami ;-)
                                    Nie chodzi o to,żeby świętego z niego zrobić ( ale niektóre potrafią z mężów zrobić męczenników ;-) ale wydobyć to, co najlepsze.

                                    • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 18:43
                                      > Nie, taki nie był, miał gorszy czas, ale braku całkowitego motywacji nie było.

                                      Nie za surowo mnie oceniasz? Nigdzie nie napisałem o całkowitym braku motywacji. Myślę, że dopowiadasz sobie zbyt wiele.

                                      Odnośnie wcześniejszych uwag:

                                      "Co też musiałoby się zadziać,żeby się zakochać, kwestia idealnego obiektu (...)":

                                      - nie, to pewna charakterystyczna mieszanka moich podobieństw i przeciwieństw :). Bywałem zakochany, wcale nie w ideałach. I nadal spotykam kobiety, w których mógłbym się zakochać, z tym że albo same już są związane, albo, mimo sympatii, którą mi okazują, tworzą jakieś dziwne bariery wokół siebie. Gdybym, jak przeciętny facet, miał centrum dowodzenia w kroczu, prawdopodobnie waliłbym w te bariery, często na wiele frontów równocześnie, aż w końcu, któraś, obojętnie która, by się ukruszyła, a wtedy sytuacja by się pewnie odwróciła. Ja jednak nigdy nie uważałem, że zdobywanie kobiet to jakiś szturm na twierdzę, ale po prostu systematyczne zbliżanie się do siebie na skutek wspólnych cech. Jeśli widzę zatem taką barierę, odpuszczam.

                                      "Chce być jak inni, czegoś mu się chce, ale trzeba by w to za dużo energii angażować, szkoda sensu czy coś w tym stylu"

                                      -Nie uważam, że chcę być jak inni. Co do angażowania energii - bardzo chętnie, pod warunkiem, że ta energia jest faktycznie potrzebna.

                                      "Nie warto lać miodu na frustratów, niech sobie jeden z drugim sam z sobą poradzi.."

                                      - Nie wiem czy to o mnie, ale ja ze sobą radzę sobie całkiem dobrze.

                                      "To jest idiotyczna pułapka kobiet, ratować mężczyznę upadłego"

                                      - Myślę, że niejeden chciałby tak stanąć, jak ja (rzekomo) upadłem.

                                      Wydaje mi się, mojemail3, że wykazywałaś wcześniej więcej zrozumienia.
                                      • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 18:54
                                        droitier napisał:

                                        Jeśli widzę zatem
                                        > taką barierę, odpuszczam.

                                        A moze zle interpretujesz taka bariere? Mozesz podac przyklad jej?
                                        • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:21
                                          Ogólnie wygląda to tak, że kobiety te często same inicjują ze mną znajomość, dają sygnały, że mnie lubią, że im się podobam. Ja zazwyczaj rozgrywam takie sytuacje powoli. Gdy po jakimś czasie próbuję iść krok dalej, np. zapraszam gdzieś to słyszę wykręty, choć nadal dają sygnały, utrzymują kontakt, ale na swoich zasadach. Kiedyś jedna dziewczyna powiedziała mi wprost, że kręcą ją tacy, którym niespecjalnie zależy tylko chcą ją przelecieć, a ja tego nie okazywałem.
                                          • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:29
                                            droitier napisał:

                                            > Ogólnie wygląda to tak, że kobiety te często same inicjują ze mną znajomość, da
                                            > ją sygnały, że mnie lubią, że im się podobam. Ja zazwyczaj rozgrywam takie sytu
                                            > acje powoli. Gdy po jakimś czasie próbuję iść krok dalej, np. zapraszam gdzieś
                                            > to słyszę wykręty, choć nadal dają sygnały, utrzymują kontakt, ale na swoich za
                                            > sadach. Kiedyś jedna dziewczyna powiedziała mi wprost, że kręcą ją tacy, którym
                                            > niespecjalnie zależy tylko chcą ją przelecieć, a ja tego nie okazywałem.

                                            no dobra, to tylko jedna, a gdzie reszta? Ja tam jestem typem pragmatyka. Szukaj takiej która spełnia twoje kryteria w połowie chocby, choc ja to bym nie odpuściła ponizej 3/4, ale ja jestem panną wiec ponoć mi łatwiej. Pamietaj ze takie zycie, nie wszystko w życiu możesz mieć. Znajdź taka która cię nie męczy i nie myśl o tym ze coś musisz, ze jest konieczne. Nic nie musisz, tym bardziej ze nie masz popędów które cie gonią. Jesteś ty i reszta, i tak jest dobrze
                                          • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:32
                                            Kurczę, może powinieneś postudiować PUA?
                                          • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:33
                                            droitier napisał:

                                            Kiedyś jedna dziewczyna powiedziała mi wprost, że kręcą ją tacy, którym niespecjalnie zależy tylko chcą ją przelecieć, a ja tego nie okazywałem.

                                            Gentelman i dobrze sytuowany, jak Ty, nie pokazuje że chce przelecieć. To budzi zaciekawienie.
                                            • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:47
                                              > Gentelman i dobrze sytuowany, jak Ty, nie pokazuje że chce przelecieć. To budzi
                                              > zaciekawienie.

                                              Może w teorii, może jedynie na krótką chwilę. W każdym razie sukcesów mi takie działanie nie dało.
                                              • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 22:01
                                                droitier napisał:

                                                > > Gentelman i dobrze sytuowany, jak Ty, nie pokazuje że chce przelecieć. To
                                                > budzi
                                                > > zaciekawienie.
                                                >
                                                > Może w teorii, może jedynie na krótką chwilę. W każdym razie sukcesów mi takie
                                                > działanie nie dało.

                                                to budzi zaciekawienie. "Co jest nie tak? Nie jestem warta?" uruchamia się schemat myślowy, laski nie są z kamienia tylko umiejętnie tym musisz zarządzać. Zyg zyg chyba dobrze ci radzi, PUA by ci się przydało
                                                • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 22:16
                                                  Sorry, ale uważam, że wartościowi ludzie nie muszą się uciekać do takich technik. Wolę przyjąć fakt, że kobiety nie pociągam, niż że pociągam ją jedynie dzięki manipulacji.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 22:45

                                                    > Sorry, ale uważam, że wartościowi ludzie nie muszą się uciekać do takich techni
                                                    > k. Wolę przyjąć fakt, że kobiety nie pociągam, niż że pociągam ją jedynie dzięk
                                                    > i manipulacji.

                                                    Nie ma czegoś takiego jak "pociąganie dzięki manipulacji" - przynajmniej nie na długo. PUA daje tylko zapłon, reszta - dla Ciebie związek - nie zaistnieje czy też nie będzie długo istniał bez właściwego paliwa, czyli "wartości" człowieka.

                                                    Jest natomiast coś takiego, jak tracenie szans na upragniony związek z kobietą przez niewłaściwy i nieefektywny sposób podrywu, zainteresowania sobą. Bez tego najbardziej pożądane przez kobietę wartości w mężczyźnie zwyczajnie nie mają szans na odkrycie. Bez zapłonu nic nie przyjdzie z dobrego paliwa.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 02:00
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    PUA daje tylko zapłon, reszta - dla Ciebie związek - nie zaistnieje czy
                                                    > też nie będzie długo istniał bez właściwego paliwa

                                                    hehe przeczytalam to:
                                                    PUA daje tylko zapłon, reszta - dla Ciebie związek - nie zaistnieje czy też nie będzie długo istniał bez właściwego pukanka

                                                    :-) My tu na forum to naprawde jestesmy porabani na punkcie seksu...;)

                                                    Ja tu tylko doradze koledze, zeby sie upewnil, ze bierze sie za niskoibidowa, bo ta z wyzszym libido to od razu go puknie po rogach. Nie ma bata.
                                                  • aion71 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:11
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Ja tu tylko doradze koledze, zeby sie upewnil, ze bierze sie za niskoibidowa, b
                                                    > o ta z wyzszym libido to od razu go puknie po rogach. Nie ma bata.

                                                    Dlaczego kobieta z wyższym libido od razu puknie go po rogach? Niemonogamiczne potrzeby można przecież zaspokajać z partnerem razem i spotykaliśmy wiele jest właśnie takich wysokolibidowych kobiet w licznych warszawskich klubach dla swingersów. Jeżeli tylko oboje są wysokolibidowi, a pozbawieni zaborczości i kompleksów i to się da pogodzić bez przyprawiania rogów.
                                                  • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:21
                                                    aion71 napisał:

                                                    > Jeżeli tylko oboje są wysokolibidowi, a pozbawieni zaborczości i komple
                                                    > ksów i to się da pogodzić bez przyprawiania rogów.

                                                    A teraz spojrz na tytul watku i znajdz jedna roznice ;-)
                                                  • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 22:49
                                                    droitier napisał:

                                                    > Sorry, ale uważam, że wartościowi ludzie nie muszą się uciekać do takich techni
                                                    > k. Wolę przyjąć fakt, że kobiety nie pociągam, niż że pociągam ją jedynie dzięk
                                                    > i manipulacji.

                                                    to umiejetnosć którą pozwoli ci poczuc się pewnym, zdradzi ci szczegóły ludzkich zachowań. Socjotechnika ale to ty decydujesz zawsze jak i kiedy chcesz z niej korzystać. Ważne żebyś wiedział jakie są schematy i je zrozumiał, więcej wg mnie nie musisz wiedzieć. NIe miałabym rady dla ciebie typu: manipuluj ludźmi bo to głupota, sprowadziłaby cię na manowce, poza tym to nie wyobrażam sobie takich relacji bo to musi być z góry założenie że ktoś jest głupszy od ciebie, a jak jest głupszy to ja np nie, ja dziękuję, nie lubię. Radzę ci zebyć poznał podstawowe ludzkie reakcje w związku z postawą jaką prezentujesz światu i dowiedział sie co jest dobre a co złe. Jeśli masz problem i chcesz go zmienic dostajesz kierunek do pracy
                                            • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:31
                                              marek.zak1 napisał:

                                              > Gentelman i dobrze sytuowany, jak Ty, nie pokazuje że chce przelecieć. To budzi
                                              > zaciekawienie.
                                              -------------
                                              Tja, zaciekawienie. Giej czy impotent?
                                      • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 19:04
                                        droitier napisał:

                                        > Nie za surowo mnie oceniasz? Nigdzie nie napisałem o całkowitym braku motywacji
                                        > . Myślę, że dopowiadasz sobie zbyt wiele.

                                        Przecież Cię nie znam, takie wnioski można wysnuć z tego co piszesz, widocznie mylne.


                                        > ). Bywałem zakochany, wcale nie w ideałach. I nadal spotykam kobiety, w których
                                        > mógłbym się zakochać, z tym że albo same już są związane, albo, mimo sympatii,
                                        > którą mi okazują, tworzą jakieś dziwne bariery wokół siebie.

                                        Zwykle mają bardzo wysokie wymagania, nawet jak są same, niestety.To jest pochodną odmiennych strategii rozrodczych niestety.
                                        To zresztą tu na forum też widać, w sąsiednim wątku i ogólnie taka kobieca tendencja "rzucania kuprem " ;-)

                                        > Ja jednak nigdy nie uważałem, że zdobywanie kobiet to jakiś szturm na twierdzę, ale po prostu systematyczne zbliżanie się do siebie na skutek wspólnych cech. Jeśli widzę zatem
                                        > taką barierę, odpuszczam.

                                        Rozumiem, takim natrętnym "zdobywaniem twierdzy" mężczyzna nieco się ośmiesza...

                                        > -Nie uważam, że chcę być jak inni. Co do angażowania energii - bardzo chętnie,
                                        > pod warunkiem, że ta energia jest faktycznie potrzebna.

                                        Każdy chce być jak inni, albo przynajmniej znacznie negatywnie nie odstawać.
                                        To czujesz naturalną potrzebę BYCIA z kobietą jest jak najbardziej zdrowe, podobno kobiety mają to, czego pragną mężczyżni, a mężczyżni mają to,czego pragną kobiety...

                                        > - Nie wiem czy to o mnie, ale ja ze sobą radzę sobie całkiem dobrze.
                                        Nie o Tobie, taka ogólna dyskusja się wywiązała, w związku z projektem Kitty pt. " ratować mężczyzn " ;-)

                                        > - Myślę, że niejeden chciałby tak stanąć, jak ja (rzekomo) upadłem.

                                        Też nie o Tobie, tak ogólnie.

                                        > Wydaje mi się, mojemail3, że wykazywałaś wcześniej więcej zrozumienia.

                                        A czasem trzeba trochę sprowokować,żeby się dowiedzieć o co biega...



                                    • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 18:50
                                      mojemail3 napisała:

                                      > Co budować? Dom to moja teściowa wybudowała sama, w sensie zarobienie kasy i za
                                      > rządzania...Moja siostra budowała rurociągi i magazyny naftowe, teraz przeszła
                                      > do kontroli pracy innych...

                                      Ja akurat nic nie zbudowalam w zyciu i na pewno nie zbuduje. Wydaje mi sie, ze wiekszosc kobiet jest takich jak ja.

                                      > > A skad sie wziely: iluzja i uluda w Twoich wypowiedziach?
                                      > Określenie na to " szukanie szczęście z kobietą "
                                      > Nawet Marek stwierdził,że " ciężko budować szczęście z kobietą,ale bez niej jes
                                      > zcze trudniej"...

                                      Ja to szczescie z kobieta rozumiem bardziej przyziemnie jako chec bycia z nia, dazenie do bycia z kobieta, potrzebe dzielenia z nia zycia.

                                      > Alkoholika, hazardzistę, wiarołomcę też byś ratowała? Bo ja nie, takie sprawy k
                                      > ażdy musi sam ze sobą zrobić,nie wciągać bliskich w bagno.
                                      > A Ty dlaczego partnera nie ratowałaś? Może warto było się zastanowić również dl
                                      > aczego, co się z nim stało?

                                      Ja to w ogole sie nie nadaje do ratowania mezczyzn ani nawet do bycia z mezczyzna przypuszczam.

                                      > A Ty dlaczego partnera nie ratowałaś? Może warto było się zastanowić również dl
                                      > aczego, co się z nim stało?

                                      Z ktorym? Ja mialam tylu facetow, ze juz sie gubie, o kogo mnie pytaja? ;) Wydaje mi sie, ze wszyscy maja sie dobrze.

                                      > Są tacy, trzeba mieć "noktowizor" w oku ;-)
                                      > Bez szlifowania nie da rady, każdy facet coś ma za uszami ;-)
                                      > Nie chodzi o to,żeby świętego z niego zrobić ( ale niektóre potrafią z mężów zr
                                      > obić męczenników ;-) ale wydobyć to, co najlepsze.

                                      Ja tylko chcialam znalezc, a nie cos tam z niego wydobywac. Zauwazylam, ze jak jakis facet sie przy mnie zaczyna inaczej niz zwykle zachowywac to mnie to krepuje. Chcialabym zeby byl soba i zeby sie dla mnie/przy mnie zachowywal tak, jak zawsze. Absolutnie zadnych wydobyc ani szlifow nie wyobrazam sobie czynnic. Nie lubie jak sie ktos pod kogos czy przez kogos zmienia. Uprawiac faceta jak role, zeby cos tam mi wyroslo? To nie ja. Zle bym sie czula.
                                      • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 19:09
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Ja to szczescie z kobieta rozumiem bardziej przyziemnie jako chec bycia z nia,
                                        > dazenie do bycia z kobieta, potrzebe dzielenia z nia zycia.

                                        No to się zapytaj Morrisona9 dlaczego nie wierzy w takie " szczęście" z żoną...

                                        > Z ktorym? Ja mialam tylu facetow, ze juz sie gubie, o kogo mnie pytaja? ;) Wyda
                                        > je mi sie, ze wszyscy maja sie dobrze.

                                        Z ojcem synka.

                                        > Ja tylko chcialam znalezc, a nie cos tam z niego wydobywac. Zauwazylam, ze jak
                                        > jakis facet sie przy mnie zaczyna inaczej niz zwykle zachowywac to mnie to krep
                                        > uje. Chcialabym zeby byl soba i zeby sie dla mnie/przy mnie zachowywal tak, jak
                                        > zawsze.

                                        No nie wiem, jak się stara być lepszy, to dobrze to o nim świadczy, a nie jak Ci serwuje swoją najgorszą stronę bez skrępowania...

                                        Nie lubie jak sie ktos pod kogos czy przez kogos zmienia. Uprawiac faceta jak rol
                                        > e, zeby cos tam mi wyroslo? To nie ja. Zle bym sie czula.

                                        Na pewno? A jakbyś widziała,że się rozwija, że nabiera pewności siebie, wydobywa swoje najlepsze swoje strony na światło dzienne?
                                        >
                                        • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:59
                                          mojemail3 napisała:

                                          > No to się zapytaj Morrisona9 dlaczego nie wierzy w takie " szczęście" z żoną...

                                          Nie kocha jej i nie pasuje do niego. To co sie moze i sprawdzalo 20 lat temu sie juz nie sprawdza. Morrison zyskal samoswiadomosc, ze nie jest monogamiczny. Zona nawet jak uprawiala z nim seks grupowy to robila to tak, jakby jej nie zalezalo, a on by chcial byc z kobieta, z ktora moglby dzielic ta pasje.

                                          > Z ojcem synka.

                                          Ale on sie ma bardzo dobrze. Nic mu nie potrzeba.

                                          > No nie wiem, jak się stara być lepszy, to dobrze to o nim świadczy, a nie jak
                                          > Ci serwuje swoją najgorszą stronę bez skrępowania...
                                          > Na pewno? A jakbyś widziała,że się rozwija, że nabiera pewności siebie, wydobyw
                                          > a swoje najlepsze swoje strony na światło dzienne?

                                          Nie, bo to sztuczne i pod kogos. Wczesniej czy pozniej wyjdzie prawdziwa twarz, ktora wole widziec od razu. Co Ty masz za sklonnosci do ulepszania ludzi, ja mam dokladnie odwrotne: chce zeby pokazali demona, co w nich siedzi :) Zawsze mysle 'pokaz sie'.
                                          • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 11:26
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > Nie kocha jej i nie pasuje do niego. To co sie moze i sprawdzalo 20 lat temu si
                                            > e juz nie sprawdza. Morrison zyskal samoswiadomosc, ze nie jest monogamiczny. Z
                                            > ona nawet jak uprawiala z nim seks grupowy to robila to tak, jakby jej nie zale
                                            > zalo, a on by chcial byc z kobieta, z ktora moglby dzielic ta pasje.


                                            Naprawdę wierzysz w to co piszesz?

                                            > Nie, bo to sztuczne i pod kogos. Wczesniej czy pozniej wyjdzie prawdziwa twarz,
                                            > ktora wole widziec od razu. Co Ty masz za sklonnosci do ulepszania ludzi, ja m
                                            > am dokladnie odwrotne: chce zeby pokazali demona, co w nich siedzi :) Zawsze my
                                            > sle 'pokaz sie'.

                                            Nic sztucznego nie ma w naturalnej przemianie człowieka, jeśli sam tego chce.Ja nikogo zmieniać na siłę nie chcę, ale nie będę przeszkadzać w rozwoju...
                                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 13:07
                                              mojemail3 napisała:

                                              > hello-kitty2 napisała:
                                              >
                                              > > Nie kocha jej i nie pasuje do niego. To co sie moze i sprawdzalo 20 lat t
                                              > emu si
                                              > > e juz nie sprawdza. Morrison zyskal samoswiadomosc, ze nie jest monogamic
                                              > zny. Z
                                              > > ona nawet jak uprawiala z nim seks grupowy to robila to tak, jakby jej ni
                                              > e zale
                                              > > zalo, a on by chcial byc z kobieta, z ktora moglby dzielic ta pasje.
                                              >
                                              >
                                              > Naprawdę wierzysz w to co piszesz?

                                              Ale to nie jest kwestia wiary. Ja tylko przekazuje informacje. Zadalas pytanie, ja odszukalam odpowiedz na podstawie mojego zrozumienia informacji dostarczonych przez Morrisona, podalam i to wszystko. Ja nie zajmuje sie ocena czy on klamie czy mowi prawde, a juz na pewno nie angazuje w to mojej wiary ;) A co uwazasz to co podal za tak wysoce nieprawdopodobne, ze trzeba z gory zalozyc, ze klamie?

                                              > Nic sztucznego nie ma w naturalnej przemianie człowieka, jeśli sam tego chce.Ja
                                              > nikogo zmieniać na siłę nie chcę, ale nie będę przeszkadzać w rozwoju...

                                              Tylko dlaczego rozmawiamy w ogole o przemianie czlowieka? Przeciez ludzie sie zazwyczaj nie zmieniaja.
                                  • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 18:24
                                    hello-kitty2 napisała:

                                    > Skad niby brac tych akuratnych i nowych jak spod
                                    > igly z checiami do dzialania, niesflustrowanych w dzisiejszych czasach?

                                    Myślę też, że nie należy mieć urojonej, niestworzonej listy wymagań, nie szukać "supermana", jak ma trochę dobrych cech, nie jest to zdegenerowany osobnik, skory do współpracy to chyba da się żyć, prawda?
                                    A każdy ma prawo do słabości, gorszego czasu, wtedy wiadomo, po to jest relacja,żeby się wspierać a nie dobijać...

                                    • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 19:06
                                      mojemail3 napisała:

                                      > hello-kitty2 napisała:
                                      >
                                      > > Skad niby brac tych akuratnych i nowych jak spod
                                      > > igly z checiami do dzialania, niesflustrowanych w dzisiejszych czasach?
                                      >
                                      > Myślę też, że nie należy mieć urojonej, niestworzonej listy wymagań, nie szukać
                                      > "supermana", jak ma trochę dobrych cech, nie jest to zdegenerowany osobnik, sk
                                      > ory do współpracy to chyba da się żyć, prawda?
                                      > A każdy ma prawo do słabości, gorszego czasu, wtedy wiadomo, po to jest relacja
                                      > ,żeby się wspierać a nie dobijać...

                                      No tak, tylko, ze ja akurat nie mam potrzeby szczescia z mezczyzna wiec potencjalny kandydat do bycia razem musialby byc naprawde szczegolny zeby mi sie chcialo w ogole zmieniac zycie by z nim byc. Potrzeba wsparcia/wspolpracy np nie jest wystarczajaca zeby z kims tworzyc pare. Nie chce Cie podlamywac ale atrakcyjnosc seksualna to jest glowna sila, ktora pcha. Ale wydaje mi sie, ze jest o wiele wiele wiecej kobiet, ktore pragna zwiazku, a nie pragna az tak seksu. Wydaje mi sie, ze Ty masz o wiele wieksze szanse zrealizowac swoje potrzeby niz ja swoje.
                                      • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 19:26
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Nie chce Cie podlamywac ale atrakcyjn
                                        > osc seksualna to jest glowna sila, ktora pcha.

                                        No to nas pchała, 20 lat temu, pchała że hej ;-)
                                        Atrakcyjność seksualna, narzędzie popędu naturalnego...
                                        Oczywiście wiem,że dla mężczyzn atrakcyjne są zasadniczo młode kobiety, toteż wiadomo, każda z nas z czasem stosuje te tricki,żebyśmy wydawały się młodsze, zadbana skóra i zęby, nie roztycie się, ufarbowane siwe włosy...Nie ma zmiłuj...
                                        No ale wiesz, ciężko traktować swojego męża jak niemyślącego zwierzaka, który poleci na młodszą tylko dlatego,że jest młodsza...

                                        >Ale wydaje mi sie, ze jest o wiele wiele wiecej kobiet, ktore pragna zwiazku, a nie pragna >az tak seksu.

                                        A mnie się wydaje,że kobiety pragną i związku i seksu w tym związku, oczywiście te pragnienia są rozpięte na skali potrzeb indywidualnych.
                                        >
                                        • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:39
                                          mojemail3 napisała:

                                          > hello-kitty2 napisała:
                                          >
                                          > > Nie chce Cie podlamywac ale atrakcyjn
                                          > > osc seksualna to jest glowna sila, ktora pcha.

                                          > No ale wiesz, ciężko traktować swojego męża jak niemyślącego zwierzaka, który p
                                          > oleci na młodszą tylko dlatego,że jest młodsza...

                                          Dopiero teraz to czytam i mi sie rozjasnia dlaczego Wont wczoraj dosral, ze my opisujemy siebie. Rzeczywiscie ta Twoja odpowiedz na moja ma sie jak piernik do wiatraka ;-) Przeciez Twoj maz wg Twoiego wlasnego rozumienia to jest KSIADZ, zadna go kijem nawet nie dotknie. Nie boj sie juz tak o niego i go w ogole tu nie wstawiaj i nie powoluj w wypowiedziach, bo dla nas on nie istnieje, ma sfomatowany mozg przez Ciebie i gdyby nawet spojrzal na inna to bedzie mial wyrzuty sumienia i przepraszal, bo nie pensjonarskie mu zapedy w glowie jak temu niedojrzalemu cymbalowi po technikum z UK, bo on ma dziecko i jest dojrzaly, a jego prababka to umiala zrobic 10 pompek i 20 pajacykow ;-) A na powaznie skad sie tu nagle Twoj maz wzial z mloda kobieta???
                                          • zawle Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:59
                                            Kitka, masz owsiki czy jak? Ciągle piszesz...my wiemy, dla nas:))
                                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 11:07
                                              zawle napisała:

                                              > Kitka, masz owsiki czy jak? Ciągle piszesz...my wiemy, dla nas:))

                                              A jak mam pisac? Przeciez Wont sie odniosl do liczby mnogiej (typu: oni maja Cie w dupie, oni pisza o sobie) wiec ja tez lece mnoga.
                                          • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 11:24
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > Dopiero teraz to czytam i mi sie rozjasnia dlaczego Wont wczoraj dosral, ze my
                                            > opisujemy siebie.

                                            No oczywiscie, ja rzadko piszę wprost o sobie, stąd może zostało mi to wypomniane :-)

                                            > Przeciez Twoj maz wg Twoiego wlasnego rozumienia to jest KSIADZ,
                                            > zadna go kijem nawet nie dotknie.

                                            A nie, to nie działa w obie strony, to że dla mnie żonaci nie istnieli, nie znaczy,że dla innych kobiet to tak działa, zresztą miałam takie doświadczenie, w czasie najgorszym dla mnie w związku, aktywnej próby "zgarnięcia" męża przez pewną samotną znajomą z dzieckiem...Ja na to patrzyłam dość pobłażliwie, to taka "natrętna mucha" była, sama z poważnymi problemami.

                                            >Nie boj sie juz tak o niego i go w ogole tu n
                                            > ie wstawiaj i nie powoluj w wypowiedziach, bo dla nas on nie istnieje, ma sfoma
                                            > towany mozg przez Ciebie i gdyby nawet spojrzal na inna to bedzie mial wyrzuty
                                            > sumienia i przepraszal(...)

                                            Dobrze, juz nie wspomnę, i tak mam wyrzuty sumienia,że w ogóle o Nim piszę...
                                            A co do "spojrzeń " na inne czy innych, to ja już pisałam,że zawarcie małżeństwa nie znaczy,że nie zauważamy w ogóle atrakcyjnych osób, ale nie nakręcamy się, jest to jakiś rodzaj samodyscypliny. Mi to nie sprawia trudności.


                                            > A na powaznie skad sie tu nagle Twoj maz wzial z mloda kobieta???

                                            A to takie teoretyczne rozważania.

                                            • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 13:17
                                              mojemail3 napisała:

                                              > A nie, to nie działa w obie strony, to że dla mnie żonaci nie istnieli, nie zna
                                              > czy,że dla innych kobiet to tak działa, zresztą miałam takie doświadczenie, w c
                                              > zasie najgorszym dla mnie w związku, aktywnej próby "zgarnięcia" męża przez pew
                                              > ną samotną znajomą z dzieckiem...Ja na to patrzyłam dość pobłażliwie, to taka "
                                              > natrętna mucha" była, sama z poważnymi problemami.

                                              Tak mi sie wlasnie wydawalo, ze cos takiego musialas przerabiac. Wczesniej pisalas, ze Twoje prababki sobie dzielnie radzily bez mezczyzn. To co, nie poradzilabys sobie bez niego? Przeciez bys sobie poradzila, tak jak one.
                                              • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 17:06
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > Tak mi sie wlasnie wydawalo, ze cos takiego musialas przerabiac. Wczesniej pisa
                                                > las, ze Twoje prababki sobie dzielnie radzily bez mezczyzn. To co, nie poradzil
                                                > abys sobie bez niego? Przeciez bys sobie poradzila, tak jak one.

                                                No pewnie bym sobie poradziła, zasadniczo każdą dziedzinę życia ogarniam...Ale nie ma takiej potrzeby póki co,żebym musiała radzić sobie sama, liczę na to,że jeszcze pożyjemy, dzieciaka trzeba wychować ;-) Nigdy też nie było realnej perspektywy rozstania.
                                                Aha, no i jeden dziadek z tej wojny wrócił, jeszcze troje dzieci się urodziło :)

                                                No i ja nie uważam,że mężczyzna jest niepotrzebny, dla mnie ważne jest co wnosi do relacji.
                                                Tak samo mężczyżni mogliby stwierdzic,a po co kobieta, są samowystarczalni w każdym zakresie ( są przecież takie głosy na forum...) to po co im kobieta? Potrzeby wszelkiego kalibru trwałego związku nie wymagają.
                                                Ale to droga donikąd niestety, dla każdej płci.
                            • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 12:25
                              mojemail3 napisała:

                              > Co też musiałoby się zadziać,żeby się zakochać, kwestia idealnego obiektu, świętego Graala pt. " szczęście z kobietą " ( szkodliwy mit wg mnie).

                              Szczęście z kobietą jest trudne do osiagnięcia, ale bez niej - niemożliwe, przynajmniej według mnie.
                              • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 12:37
                                marek.zak1 napisał:

                                > Szczęście z kobietą jest trudne do osiagnięcia, ale bez niej - niemożliwe, prz
                                > ynajmniej według mnie.

                                No czasem Panu Markowi się jakiś diament wymsknie ;-)
                          • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 11:33
                            droitier napisał:

                            > > A takie z odzysku, co to maja dosc meza nagabywacza, zdad, kochanic?
                            >
                            > Nie znam takich, a nawet jeśli bym znał, to chyba nie nadawałbym z taką kobietą
                            > na tych samych falach - zbyt duża różnica w kwestii doświadczeń życiowych. Kró
                            > tko mówiąc: nie zakochałbym się :).
                            ---------------------
                            O to jest ciekawe. Po pierwsze - czy to na pewno tylko o roznice w kwestii doswiadczen zyciowych chodzi czy tez moze uwazasz, ze jest zbrukana, niewierna i zatem niegodna ciebie? Po drugie - kto ci sie kaze zakochiwac?

                            Sluchaj, nie chce cie urazic czy cos w tym stylu, ale mi to wyglada na to, ze ty jestes strachliwy i wycofany bo sie boisz kobiet. Moze miales jakies zle pierwsze doswiadczenia seksualne i watpisz czy dasz rade i dlatego wymyslasz jakies z dupy wyjete problemy i teoryje. Moja rada jest taka - wez sobie viagre czy cos takiego, idz na dziwki i zluzuj poslady, bo strasznie spiety jestes. Jak wyluzujesz i nabierzesz dystansu to latwiej ci bedzie ze zwyklymi dziewczynami.
                            • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 11:41
                              wont napisał:
                              > Sluchaj, nie chce cie urazic czy cos w tym stylu, ale mi to wyglada na to, ze ty jestes strachliwy i wycofany bo sie boisz kobiet. Moze miales jakies zle pierwsze doswiadczenia seksualne i watpisz czy dasz rade i dlatego wymyslasz jakies z dupy wyjete problemy i teoryje.

                              To jest raczej obawa przed odrzuceniem i porażką a w rezultacie utratą własnej wartości we własnych oczach. Tymczasem wersja, ze mam małe libido całkowicie usprawiedliwia brak działania. ,,Taka mam nature i nic nie moge zrobić".
                            • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 18:50
                              > z dupy wyjete problemy i teoryje. Moja rada jest taka - wez sobie viagre czy c
                              > os takiego, idz na dziwki i zluzuj poslady, bo strasznie spiety jestes. Jak wyl
                              > uzujesz i nabierzesz dystansu to latwiej ci bedzie ze zwyklymi dziewczynami.

                              Bardzo kiepska rada. Po pierwsze, viagra mi w ogóle nie potrzebna. Po drugie, rada by osoba o niskim libido poszła na dziwki to tak jakby poradzić osobie, która straciła zmysł smaku, żeby sobie kupiła lizaka. Po trzecie, w tym momencie mam właśnie za duży dystans i chcę go zmniejszyć.
                              • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 19:43
                                droitier napisał:

                                > > z dupy wyjete problemy i teoryje. Moja rada jest taka - wez sobie viagre
                                > czy c
                                > > os takiego, idz na dziwki i zluzuj poslady, bo strasznie spiety jestes. J
                                > ak wyl
                                > > uzujesz i nabierzesz dystansu to latwiej ci bedzie ze zwyklymi dziewczyna
                                > mi.
                                >
                                > Bardzo kiepska rada. Po pierwsze, viagra mi w ogóle nie potrzebna. Po drugie, r
                                > ada by osoba o niskim libido poszła na dziwki to tak jakby poradzić osobie, któ
                                > ra straciła zmysł smaku, żeby sobie kupiła lizaka. Po trzecie, w tym momencie m
                                > am właśnie za duży dystans i chcę go zmniejszyć.
                                -------------------
                                Rada jest bardzo dobra, bo twoim problemem nie jest niskie libido tylko jakaś blokada psychiczna. Jesteś prawiczkiem? Jesteś. Masz 37-lat, jesteś prawiczkiem i wmówiłeś sobie, że twoim problemem jest niskie libido, bo łatwiej ci zaakceptować swoją porażkę na rynku damsko-męskich relacji. To i tak nieźle, bo inni zamiast wmawiać sobie niskie libido zaczynają nienawidzić kobiet. A jeszcze inni je mordować. Jak nie chcesz iść do dziwki to idź przynajmniej do psychologa, psychiatry czy seksuologa i niech on rzuci na twój problem fachowym okiem.
                                • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 19:59
                                  wont napisał:

                                  > Rada jest bardzo dobra, bo twoim problemem nie jest niskie libido tylko jakaś b
                                  > lokada psychiczna.

                                  Wont, bez urazy, ale rada jest typu " prowadził ślepy kulawego"
                                  Ty ze swoim podobno wysokim libido też sensownej babki do związku nie możesz znależć, no chyba że wolisz się bawić po prostu, cieszyć się wolnością i robić co chcesz ?

                                  >Jak nie chcesz iść do dziwki to idź przynajmniej do psychologa, ps
                                  > ychiatry czy seksuologa i niech on rzuci na twój problem fachowym okiem.

                                  Najlepiej od razu na terapię, jak ma kupę kasy, to takie teraz na czasie...
                                  • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:24
                                    mojemail3 napisała:

                                    > wont napisał:
                                    >
                                    > > Rada jest bardzo dobra, bo twoim problemem nie jest niskie libido tylko j
                                    > akaś b
                                    > > lokada psychiczna.
                                    >
                                    > Wont, bez urazy, ale rada jest typu " prowadził ślepy kulawego"
                                    > Ty ze swoim podobno wysokim libido też sensownej babki do związku nie możesz zn
                                    > ależć, no chyba że wolisz się bawić po prostu, cieszyć się wolnością i robić co
                                    > chcesz ?
                                    ------------
                                    Mojemail, bez urazy, ale rozmowa z tobą o dziwkach to jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Nie mam pojęcia czy mam duże libido, w każdym razie seks uprawiać mi się chce ale nie za wszelką cenę, nie za cenę związku, dzieci, obiadków u teściowej, wiesz tego całego gówna, które facet musi brać na klatę jak polska modelka na jachcie u szejka, żeby sobie raz na tydzień wsadzić. A sensowne babki do związku znajduję tylko albo są zajęte albo mnie nie chcą :)


                                    > >Jak nie chcesz iść do dziwki to idź przynajmniej do psychologa, ps
                                    > > ychiatry czy seksuologa i niech on rzuci na twój problem fachowym okiem.
                                    >
                                    > Najlepiej od razu na terapię, jak ma kupę kasy, to takie teraz na czasie...
                                    ---------------
                                    Nie, najlepiej po 37 latach dziewictwa przyjść na internetowe forum, dostać głaski od miłych pań, które zaraz zapomną o jakimś droitierze, utwierdzić się w przekonaniu o własnej wysokiej wartości i wyjątkowości a w wieku 50-lat obudzić się zlany potem bo właśnie się zrozumiało, że się spierdoliło życie. Do fachowca marsz, droitier! Nasze rady są gówno warte bo cię przecież tak naprawdę w ogóle nie znamy.
                                    • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:31
                                      > Mojemail, bez urazy, ale rozmowa z tobą o dziwkach to jak rozmowa ze ślepym o k
                                      > olorach. Nie mam pojęcia czy mam duże libido, w każdym razie seks uprawiać mi s
                                      > ię chce ale nie za wszelką cenę, nie za cenę związku, dzieci, obiadków u teścio
                                      > wej, wiesz tego całego gówna, które facet musi brać na klatę jak polska modelka
                                      > na jachcie u szejka, żeby sobie raz na tydzień wsadzić.

                                      To mi pokazuje jak bardzo się różnimy. Sorry, wont, ale człowiek, który nie rozumie celu nie może wskazywać drogi.
                                    • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:34
                                      wont napisał:

                                      w każdym razie seks uprawiać mi się chce ale nie za wszelką cenę, nie za cenę związku, dzieci, obiadków u teściowej, wiesz tego całego gówna, które facet musi brać na klatę.

                                      Ja wziąlem na klatę dzieci, związek, a i obiadki u teściowej i nie uważam tego za gówno. Uważam moja ówczesna decyzje za prawdopodobnie najlepszą, jaka podjąłem w życiu.
                                      • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:38
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > Ja wziąlem na klatę dzieci, związek, a i obiadki u teściowej i nie uważam tego
                                        > za gówno. Uważam moja ówczesna decyzje za prawdopodobnie najlepszą, jaka podjął
                                        > em w życiu.
                                        -------------
                                        To zupełnie jak polska modelka u szejka :) Albo polski chłop jak w średniowieczu wprowadzano pańszczyznę.
                                        • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:49
                                          wont napisał:

                                          > marek.zak1 napisał:
                                          >
                                          > > Ja wziąlem na klatę dzieci, związek, a i obiadki u teściowej i nie uważam tego za gówno. Uważam moja ówczesna decyzje za prawdopodobnie najlepszą, jaka podjąłem w życiu.
                                          > -------------
                                          > To zupełnie jak polska modelka u szejka :) Albo polski chłop jak w średniowieczu wprowadzano pańszczyznę.

                                          Za skomplikowane. Już nie wiem, czy ja byłem te modelka, czy chłopem.
                                    • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:38
                                      wont napisał:

                                      > Mojemail, bez urazy, ale rozmowa z tobą o dziwkach to jak rozmowa ze ślepym o k
                                      > olorach.

                                      A myśmy o nich kiedykolwiek rozmawiali? A gdzieżbym śmiała z tak wytrawnym znawcą tematu...

                                      >Nie mam pojęcia czy mam duże libido, w każdym razie seks uprawiać mi s
                                      > ię chce ale nie za wszelką cenę, nie za cenę związku, dzieci, obiadków u teścio
                                      > wej, wiesz tego całego gówna (...)"

                                      Taaak? Całego tego gówna? A niektórzy sobie to chwalą, masochiści,męczennicy za sprawę ??

                                      > A sensowne babki do związku znajduję tylko albo są zajęte albo mnie nie chcą :)

                                      No tak. Pociesz się,że mógłbyś na podobną do mnie małą jędzę trafić...


                                      • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:42
                                        mojemail3 napisała:

                                        > wont napisał:
                                        >
                                        > > Mojemail, bez urazy, ale rozmowa z tobą o dziwkach to jak rozmowa ze ślep
                                        > ym o k
                                        > > olorach.
                                        >
                                        > A myśmy o nich kiedykolwiek rozmawiali? A gdzieżbym śmiała z tak wytrawnym znaw
                                        > cą tematu...
                                        ---------------
                                        Napisałaś "Wont, bez urazy, ale rada jest typu " prowadził ślepy kulawego"". Wydawało mi się, że odnosisz się do mojej rady, żeby wybrał się do dziwki. Jeśli nie, to jaką moją radę miałaś w takim razie na myśli pisząc zacytowane przeze mnie słowa?


                                        > >Nie mam pojęcia czy mam duże libido, w każdym razie seks uprawiać mi s
                                        > > ię chce ale nie za wszelką cenę, nie za cenę związku, dzieci, obiadków u
                                        > teścio
                                        > > wej, wiesz tego całego gówna (...)"
                                        >
                                        > Taaak? Całego tego gówna? A niektórzy sobie to chwalą, masochiści,męczennicy za
                                        > sprawę ??
                                        --------------
                                        Jak lubią to niech to robią. Problem jest wtedy, kiedy tego nie lubią a robią.


                                        > > A sensowne babki do związku znajduję tylko albo są zajęte albo mnie nie
                                        > chcą :)
                                        >
                                        > No tak. Pociesz się,że mógłbyś na podobną do mnie małą jędzę trafić...
                                        --------------
                                        Pocieszam się, że jesteś i zajęta i byś mnie nie chciała :)
                                        • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 22:03
                                          wont napisał:

                                          > Napisałaś "Wont, bez urazy, ale rada jest typu " prowadził ślepy kulawego"". W
                                          > ydawało mi się, że odnosisz się do mojej rady, żeby wybrał się do dziwki. Jeśli
                                          > nie, to jaką moją radę miałaś w takim razie na myśli pisząc zacytowane przeze
                                          > mnie słowa?

                                          Chodziło mi o to,że oboje sobie w tym temacie nie radzicie i brak jest sukcesów mimo odmiennego podejscia i zupełnie innej strategii postępowania z kobietami...
                                          Ale nie wiedziałam,że Ty żadnych kosztów w związku ze związkiem z kobietą nie chcesz ponosić, tj. dzieci ( o zgrozo;-) ani obiadki u teściowej...

                                          > Jak lubią to niech to robią. Problem jest wtedy, kiedy tego nie lubią a robią.

                                          To jest rzeczywiście problem, godny ubolewania,tutaj poważnie, bez kpin...

                                          > Pocieszam się, że jesteś i zajęta i byś mnie nie chciała :)

                                          No jestem. Mąż z imprezy firmowej wrócił,z "echagastrycznością alkoholową " ( z Pingwinów z Madagaskaru zaczerpnięte) i takie mi wyznania gorące poczynił, ale cóż,wysłałam spać...
                                          Coś Ty robił w tych pięknych latach 90 tych? Tyle tam było materiału na dobre żony...
                                          Teraz to już tylko filozofowanie pozostało...( sokratejskie;-)


                                    • jesod seks uprawiać mi się chce 10.04.15, 22:41
                                      wont napisał:
                                      > Nie mam pojęcia czy mam duże libido, w każdym razie seks uprawiać mi s
                                      > ię chce ale nie za wszelką cenę, nie za cenę związku, dzieci, obiadków u teścio
                                      > wej, wiesz tego całego gówna, które facet musi brać na klatę jak polska modelka
                                      > na jachcie u szejka, żeby sobie raz na tydzień wsadzić

                                      Jak Ci się chce, to sobie uprawiaj... Kto Ci broni? Zamiast ględzić co Ci się chce, weź się do roboty w temacie własnego chciejstwa. Coś Ci (nomen omen - tfuuu!) stoi na przeszkodzie? :)

                                      Zauważ tylko, że sam wspomniałeś o tzw. uprawie. A ona - jako taka - wymaga wysiłku, wiedzy, pielęgnacji i wielu zabiegów, które dadzą dobre, oczekiwane plony. Chcieć to nie wszystko, a ogłaszanie światu tego Twojego "mi się chce" nie zastąpi samej istoty uprawy, a więc kto sieje, dba i dogląda - ten zbiera. I to wszystko, nie zapominaj, w pocie czoła. Nie przychodzi samo, bo Ci się chce.
                                      Kogo tak naprawdę obchodzi to, że Ci się chce...? Nawet dziwka ma to w dupie, ponieważ Twoje "mi się chce" jedynie oznacza dla niej konkretne pieniądze, a nie przeżywanie Twoich pragnień, które w praktyce - jako jej radość - osiąga tylko wymiar finansowy. Twoje "mi się chce" nie ma dla nikogo, poza Tobą, żadnego znaczenia.
                                • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:18
                                  > Rada jest bardzo dobra, bo twoim problemem nie jest niskie libido tylko jakaś b
                                  > lokada psychiczna. Jesteś prawiczkiem? Jesteś.

                                  Nie jestem. Już zresztą pisałem o tym w tym wątku.

                                  A tak w ogóle to kim jesteś, żeby mi stawiać diagnozy, co jest moim problemem, wbrew temu co piszę? Myślę, że z osób tu piszących w najmniejszym stopniu rozumiesz to, co mną kieruje.
                                  • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:29
                                    droitier napisał:

                                    > > Rada jest bardzo dobra, bo twoim problemem nie jest niskie libido tylko j
                                    > akaś b
                                    > > lokada psychiczna. Jesteś prawiczkiem? Jesteś.
                                    >
                                    > Nie jestem. Już zresztą pisałem o tym w tym wątku.
                                    -------------
                                    Oooo, to bardzo ciekawe, bo jeszcze cztery lata temu byłeś. Co się takiego stało?


                                    > A tak w ogóle to kim jesteś, żeby mi stawiać diagnozy, co jest moim problemem,
                                    > wbrew temu co piszę? Myślę, że z osób tu piszących w najmniejszym stopniu rozum
                                    > iesz to, co mną kieruje.
                                    --------------
                                    A kim ty jesteś, żeby mi mówić, jakie mam stawiać diagnozy? Myślę, że z osób tu piszących rozumiem to w największym stopniu, bo nie kupuję tych twoich historyjek. Zresztą inni pewnie też nie kupują, bo są niedorzeczne, ale oni mają cię w dupie i rozpisują się tak naprawdę o sobie. A ja ci mówię, już po raz ostatni, bo zaraz wychodzę z domu - idź do fachowca, my tutaj tylko prześlizgniemy się po twoim problemie.
                                    • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:50
                                      > Oooo, to bardzo ciekawe, bo jeszcze cztery lata temu byłeś. Co się takiego stał
                                      > o?

                                      A jak Ci się wydaje, geniuszu?

                                      > A kim ty jesteś, żeby mi mówić, jakie mam stawiać diagnozy?

                                      Nie mówię ci JAKIE masz stawiać diagnozy. Mówię ci, żebyś ich nie stawiał wcale. A mam prawo tak mówić, bo widzę, że są z dupy. Wont, wyglądasz mi na bardzo stereotypowego faceta, i takich też rad udzielasz. Nie, żebym ja tu zgrywał kogoś bardzo wyjątkowego, ale po prostu w tym przypadku się mylisz.

                                      > bo nie kupuję tych twoich history
                                      > jek. Zresztą inni pewnie też nie kupują, bo są niedorzeczne,

                                      A ja ich nie sprzedaję. Uważasz, że są niedorzeczne? Ok, masz prawo, choć wypadałoby jeszcze tą niedorzeczność wykazać. Ale po co w takim razie podejmujesz ze mną dyskusję?
                                      • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:26
                                        droitier napisał:

                                        > > Oooo, to bardzo ciekawe, bo jeszcze cztery lata temu byłeś. Co się takieg
                                        > o stał
                                        > > o?
                                        >
                                        > A jak Ci się wydaje, geniuszu?
                                        ----------------
                                        W końcu cię jakiś mężczyzna wziął i zerżnął? Bo, wybacz, ale dobre Samarytanki, które rozdziewiczą trzydziestoparoletniego chłopa to istnieją tylko w Biblii. Albo w burdelach. Albo w twoich opowieściach. Ale podziel się swoją wiedzą, gdzie takie źródełko znalazłeś, przyda się jak już będę stary, zniedołężniały i bez kasy.


                                        > > A kim ty jesteś, żeby mi mówić, jakie mam stawiać diagnozy?
                                        >
                                        > Nie mówię ci JAKIE masz stawiać diagnozy. Mówię ci, żebyś ich nie stawiał wcale
                                        > . A mam prawo tak mówić, bo widzę, że są z dupy. Wont, wyglądasz mi na bardzo s
                                        > tereotypowego faceta, i takich też rad udzielasz. Nie, żebym ja tu zgrywał kogo
                                        > ś bardzo wyjątkowego, ale po prostu w tym przypadku się mylisz.
                                        --------------
                                        Ale nie musisz zgrywać nikogo wyjątkowego. Ty jesteś wyjątkowy ze swoim problemem. Czas to wreszcie zrozumieć i sobie naprawdę pomóc a nie szukać wyżalenia się na jakimś forum.


                                        > > bo nie kupuję tych twoich history
                                        > > jek. Zresztą inni pewnie też nie kupują, bo są niedorzeczne,
                                        >
                                        > A ja ich nie sprzedaję. Uważasz, że są niedorzeczne? Ok, masz prawo, choć wypad
                                        > ałoby jeszcze tą niedorzeczność wykazać. Ale po co w takim razie podejmujesz ze
                                        > mną dyskusję?
                                        -----------------
                                        Wydaje mi się, że poświęciłem już wystarczająco dużo cennego czasu, żeby wykazać ich niedorzeczność. W skrócie: nie chce mi się ruchać ==> muszę zrobić coś żeby mi się chciało ==> ok, chce mi się, teraz muszę zarabiać kasę, żeby jakaś dupa chciała mnie ==> ok, zarabiam kasę i sobie rucham.
                                        • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:35
                                          wont napisał:

                                          Ale podziel się swoją wiedzą, gdz
                                          > ie takie źródełko znalazłeś, przyda się jak już będę stary, zniedołężniały i be
                                          > z kasy.

                                          och, to cię w przytułku jakaś koleżanka z legowiska obok przytuli;)) no co ty?;) jak kasy nie będziesz mial to moze jakiś gadzet swiecący staraj się zachować chociaż;))) tam też ludzie
                                          • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 11:31
                                            bgz0702 napisała:

                                            > och, to cię w przytułku jakaś koleżanka z legowiska obok przytuli;)) no co ty?;
                                            > ) jak kasy nie będziesz mial to moze jakiś gadzet swiecący staraj się zachować
                                            > chociaż;))) tam też ludzie.

                                            Kiepsko to widzę. "Pensjonariusze" ośrodków dla bezdomnych to głównie mężczyżni, mało jest wykolejonych kobiet,mieszkają sobie zwykle samotne staruszki w czystych, schludnych mieszkankach...
                                            • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 11:37
                                              mojemail3 napisała:

                                              > bgz0702 napisała:
                                              >
                                              > > och, to cię w przytułku jakaś koleżanka z legowiska obok przytuli;)) no c
                                              > o ty?;
                                              > > ) jak kasy nie będziesz mial to moze jakiś gadzet swiecący staraj się zac
                                              > hować
                                              > > chociaż;))) tam też ludzie.
                                              >
                                              > Kiepsko to widzę. "Pensjonariusze" ośrodków dla bezdomnych to głównie mężczyżn
                                              > i, mało jest wykolejonych kobiet,mieszkają sobie zwykle samotne staruszki w czy
                                              > stych, schludnych mieszkankach...

                                              ;))) no bo my zawsze górą;))) boze co za świat? a ja mam syna w domu;)))) własnie i własciwie to wyszedł;))) poszedł do kolegi...
                                              • mojemail3 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 11:44
                                                bgz0702 napisała:

                                                > ;))) no bo my zawsze górą;))) boze co za świat? a ja mam syna w domu;)))) własn
                                                > ie i własciwie to wyszedł;))) poszedł do kolegi...

                                                No a podobno sobie nie radzimy...
                                                Syna ucz, przykładem, że kobieta i mężczyzna są komplementarni do siebie, a nie kto lepszy czy gorszy ;-) Górą czy dołem to wiesz, kwestia wybranej dowolnie konfiguracji ;-)
                                                • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 11:49
                                                  mojemail3 napisała:

                                                  > bgz0702 napisała:
                                                  >
                                                  > > ;))) no bo my zawsze górą;))) boze co za świat? a ja mam syna w domu;))))
                                                  > własn
                                                  > > ie i własciwie to wyszedł;))) poszedł do kolegi...
                                                  >
                                                  > No a podobno sobie nie radzimy...
                                                  > Syna ucz, przykładem, że kobieta i mężczyzna są komplementarni do siebie, a nie
                                                  > kto lepszy czy gorszy ;-) Górą czy dołem to wiesz, kwestia wybranej dowolnie k
                                                  > onfiguracji ;-)

                                                  a wiesz ze w zyciu przez mysl mi nie przeszło ze moze być inaczej? ja moge gnoja i lenia nazwać po imieniu ale żebym uczyła dzieci ze z nim trzeba wygrywać? no co ty? ja gnoja i lenia "kaze" im zostawic, niech sobie pija energie gdzie indziej a nie z moich dzieci:))
                                        • mabelle2000 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:51
                                          wont napisał:

                                          > Ale nie musisz zgrywać nikogo wyjątkowego. Ty jesteś wyjątkowy ze swoim problem
                                          > em. Czas to wreszcie zrozumieć i sobie naprawdę pomóc a nie szukać wyżalenia si
                                          > ę na jakimś forum.

                                          Wydaje mi sie, ze wyjatkowosc autora watku polega nie jak to napisal "niskim libido", ale na jego braku. Gdyby kobiety ze swoja seksualnoscia istnialy w sferze jego mysli, to zainteresowanie nimi szloby w parze z checia erotycznej bliskosci. Ja tej checi u niego nie widze.
                                          Rozkminianie, czy kobieta oczekuje seksu na pierwszej czy na dwudziestej pierwszej randce jest, wedlug mnie, problemem zastepczym.
                                        • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 11:08
                                          To Samarytanki nie istnieją, ale geje Samarytanie już tak?

                                          Każdy kolejny twój wpis głupszy. Taki typowy chłopek-roztropek z ciebie, co to myśli, że poznał świat i ludzi, bo raz w życiu ruszył dupę ze swojej wsi do stolicy powiatu na odpust.

                                          Nie wierzysz w moje bajeczki? Spoko, nie poświęcaj już więcej na nie swojego cennego czasu.
                                          • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 11:23
                                            droitier napisał:

                                            > To Samarytanki nie istnieją, ale geje Samarytanie już tak?
                                            >
                                            > Każdy kolejny twój wpis głupszy. Taki typowy chłopek-roztropek z ciebie, co to
                                            > myśli, że poznał świat i ludzi, bo raz w życiu ruszył dupę ze swojej wsi do sto
                                            > licy powiatu na odpust.
                                            >
                                            > Nie wierzysz w moje bajeczki? Spoko, nie poświęcaj już więcej na nie swojego ce
                                            > nnego czasu.

                                            wiesz co? kogoś mi przypominasz ale nie mogę zahaczyć kogo, gdzieś mi uciekasz, w stronę proteinowego moze. Wierze ze jestes kurwenie inteligentny i takie gadki to nie dla ciebie. Ale gdzies nie dotarłes do sedna jeszcze i nie ma kompletnego obrazu, więc ludzie sie czepiają pierdół bo ciagle "tak zle a tak niedobrze". Gadaj coś więcej o sobie. kiedy to się zaczeło? Zawsze tak było? czy był jakiś "przełom" który cię zdołował/ostudził itp?
                                    • hello-kitty2 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 01:05
                                      wont napisał:

                                      oni mają cię w
                                      > dupie i rozpisują się tak naprawdę o sobie.

                                      Masz nas za niskolibidowych?! ;-)

                                      A ja ci mówię, już po raz ostatni,
                                      > bo zaraz wychodzę z domu - idź do fachowca, my tutaj tylko prześlizgniemy się
                                      > po twoim problemie.

                                      A Ty rozwiazales swoj problem u fachowca? Czy sie tak po nim tylko przeslizgujesz?

                                      Ja wiem ze masz tak jakos dziwnie, ze jak temperatura skoczy to Ci sie nie wiem skad ruchac nagle chce wiec dorzucasz wtedy 'cocky', tyle, ze po co tutaj? ;) Przeciez my wiemy, ze bys komara nie skrzywdzil i Kutuzow tez wie, ze udawales na poczatku z ta agresywnoscia, co denerwowala panie. Wiemy tez, ze juz nie chciales robic za eksperta od dziwek, bo juz od roku nie chodzisz i zaliles sie ze sie takiej geby dorobiles w necie i w realu tez, a teraz znowu wracasz do tej roli. Normalnie cykl jak menstruacyjny tylko nie 28 dni a roczny, teraz Ci sie plodne zaczynaja, a zima znowu wyciszenie ;-) Niech zgadne: zwiazki tez przypadaja na okresy letnie? A zima to bys pewnie nawet seksu odmawial jakbys byl w zwiazku. Suma summarum z tej opowiesci: Ty jestes niskolibidowy.

                                      I z uczciwosci dopisze: dostalo Ci sie za to, ze uwazasz, ze ja mam autora w dupie.
                                      • wont Re: Jestem facetem i też mam małe libido 11.04.15, 10:45
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        >
                                        > Ja wiem ze masz tak jakos dziwnie, ze jak temperatura skoczy to Ci sie nie wiem
                                        > skad ruchac nagle chce wiec dorzucasz wtedy 'cocky', tyle, ze po co tutaj? ;)
                                        > Przeciez my wiemy, ze bys komara nie skrzywdzil i Kutuzow tez wie, ze udawales
                                        > na poczatku z ta agresywnoscia, co denerwowala panie. Wiemy tez, ze juz nie chc
                                        > iales robic za eksperta od dziwek, bo juz od roku nie chodzisz i zaliles sie ze
                                        > sie takiej geby dorobiles w necie i w realu tez, a teraz znowu wracasz do tej
                                        > roli. Normalnie cykl jak menstruacyjny tylko nie 28 dni a roczny, teraz Ci sie
                                        > plodne zaczynaja, a zima znowu wyciszenie ;-) Niech zgadne: zwiazki tez przypad
                                        > aja na okresy letnie? A zima to bys pewnie nawet seksu odmawial jakbys byl w zw
                                        > iazku. Suma summarum z tej opowiesci: Ty jestes niskolibidowy.
                                        ---------
                                        Ha ha :) Celnie :) Powaga. Wiesz, że masz całkowitą rację? U mnie jak w kalendarzu - znajduję sobie cyca na wiosnę i rozstaję się z nim na późnej jesieni. Hormony. Musże wygrać te 40 baniek co jest dzisiaj w lotto, to będzie mnie stać na życie pół roku w Polsce, pół roku na antypodach.
                              • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:12
                                droitier napisał:

                                > Po trzecie, w tym momencie m
                                > am właśnie za duży dystans i chcę go zmniejszyć.

                                A co po czwarte?
                                Tu, na tym forum, kiedyś przemaglowywany był pewien termin.
                                Brzmiał on "gej o wypartej seksualności".
                                Pomyśl, może to jest, to po czwarte?
                                • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:22
                                  Przechodziła mi taka myśl przez głowę, choćby czysto teoretycznie rozważając to co wydaje się absurdalne, ale po chwili refleksji stwierdzałem, że nie. Być może wyparłem sam swoją seksualność, ale na pewno nie będąc gejem.
        • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 09.04.15, 21:47
          droitier napisał:

          > Większość rzeczy takich jak zarabianie pieniędzy, uprawianie sportu, uczenie się nowych rzeczy mężczyźni robią po części dlatego by podobać się kobietom.

          To był mój przypadek. Ale ja miałem bardzo duże libido.
    • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 20:30
      droitier napisał:

      > A jakie macie rady dla 37-letniego mężczyzny z małym libido? W sumie, jest to d
      > la mnie nawet dość wygodne, biorąc pod uwagę, że nie jestem w związku. Jednak o
      > dczuwam to jako brak motywacji do stworzenia jakiegoś związku, a ten brak motyw
      > acji przekłada się trochę na pozostałe sfery życia.

      nie wiem, być może ktoś ci już tu zadał to pytanie, to przepraszam bo nie czytałam wszystkich wpisów. Dlaczego myślisz że niskie libido stoi ci na drodze do założenia związku? Tak myślę sobie ze skoro jesteś tutaj z takim pytaniem to jednak jakaś motywacja u ciebie istnieje. A jest cała masa dziewczyn, które chcą fajnie miło i przyjemnie spędzić z fajnym gościem czas. Seks się chyba wtedy pojawi jako wartość dodana, ona przyjdzie z czasem bo tak jest naturalnie i nigdzie się nie trzeba śpieszyć i niczego musieć. Są dziewczyny, które by się poczuły urażone wręcz że je traktujesz jak obiekt seksualny. Na portalach randkowych samotne dziewczyny poszukują także "przyjaźni" i zakładają konta przerażone że ktoś im się być może będzie kazał bzykać. Nikt ci się nie każe żenić od razu, tylko bądź facetem który zakłada tam konto i wyszukuj intuicyjnie dziewczyny, a jak ci się któraś wyda interesująca to napisz. To żaden problem jeśli nie martwi cię to że prawdopodobnie kilka razy dostaniesz kosza. Gadasz tutaj, możesz pogadać tam
      • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:01
        Ale bgztko, on nie ma do dziewczyn ciągu.
        Wszystkie Wasze wabiki, on postrzega jeśli nie z odrazą, to ze zdziwieniem, no i o co tyle zachodu? No baby zwykłe.
        Ten stan rzeczy on tłumaczy sobie niskim libido, co do mnie jakoś nie trafia, bo libido nie jest ulokowane w fajfusie, a w mózgu, który reguluje poziom natężenia libido na bazie jakości i ilości emitowanych przez Was wabików, które on, czyli ten sam mózg, traktuje jako nie warte wielkiego zachodu.
        I zajś dupa z tyłu.
        Jeśli, jak twierdzi nie gej, to możliwe, że choroba cywilizacyjna.
        Italiańce już od dawna kierują się trzema zasadami:
        Kolejność w/g hierarchii
        - mamma - mamusia
        - mangiare - jedzenie
        - piano piano - powoli powoli
        • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:04
          potwor_z_piccadilly napisał:

          > Kolejność w/g hierarchii
          > - mamma - mamusia
          > - mangiare - jedzenie
          > - piano piano - powoli powoli

          Numer jeden to było i jest ,,Vado a chiavare" , czyli chcę p...lić
          • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:11
            marek.zak1 napisał:

            > potwor_z_piccadilly napisał:
            >
            > > Kolejność w/g hierarchii
            > > - mamma - mamusia
            > > - mangiare - jedzenie
            > > - piano piano - powoli powoli
            >
            > Numer jeden to było i jest ,,Vado a chiavare" , czyli chcę p...lić

            Akurat.
            Marku, ja nie napisałem o incydentalnych podbojach.
            Ja napisałem o życiu.
            • potwor_z_piccadilly Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:17

              > Akurat.
              > Marku, ja nie napisałem o incydentalnych podbojach.
              > Ja napisałem o życiu.
              Dodam.
              Przygodne podboje są nawet domeną Eskimosów.
              Foczym sadłem smarują i weca.

              • marek.zak1 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:24
                potwor_z_piccadilly napisał:

                >
                > > Akurat.
                > > Marku, ja nie napisałem o incydentalnych podbojach.
                > > Ja napisałem o życiu.
                > Dodam.
                > Przygodne podboje są nawet domeną Eskimosów. Foczym sadłem smarują i weca.

                O Eskimosam nic nie wiem, natomiast we Włoszech byłem mnóstwo razy i tak mi mówili Włosi, ale może zmyślali.
                Nawet jedna z fabryk firmy była w San Giovanni val d'Arno, a wiec centrum Toskanii i producentów Chianti. Tam nawet po pijanemu Włosi twierdzili, ze najwazniejsze jest ,,chiavare", ale moze zmyslali, jak to po pijaku :)
        • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:23
          potwor_z_piccadilly napisał:

          > Ale bgztko, on nie ma do dziewczyn ciągu.
          > Wszystkie Wasze wabiki, on postrzega jeśli nie z odrazą, to ze zdziwieniem, no
          > i o co tyle zachodu? No baby zwykłe.

          no toż ja mu radzę w związku z jego pytaniem. No baba jak baba. ok. Zaden problem. Ma być kumplem niech będzie. Ja mu nie radzę zeby on se babę znalazł tylko kumpla płci przeciwnej niż jego. Coś pan? Wiesz ile jest takich kumpli, smutnych zagubionych samotnych? Pewnie całą masa. Co mu chcecie zrobić "przysługę" jak on się prosi o coś innego? Się znaleźli koledzy;))
        • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:41
          To nie jest tak.
          Kobiece wabiki mi się jak najbardziej podobają, z tym że okazują się metodą nie na znalezienie partnera, ale na wywołanie u faceta trybu "ogiera" i poprawę własnego samopoczucia, gdy taki zwabiony ogier zaczyna swoje zaloty. Odnoszę wrażenie, że jeśli od razu nie przystępuję do działania, nie wchodzę w rolę ogiera, nie idę wg utartego schematu, to kobiety odbierają to jako brak zainteresowania, co kończy się typowym "friendzone", z którego już wyjścia nie ma.
          • bgz0702 Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 21:58
            droitier napisał:

            > To nie jest tak.
            > Kobiece wabiki mi się jak najbardziej podobają, z tym że okazują się metodą nie
            > na znalezienie partnera, ale na wywołanie u faceta trybu "ogiera" i poprawę wł
            > asnego samopoczucia, gdy taki zwabiony ogier zaczyna swoje zaloty. Odnoszę wraż
            > enie, że jeśli od razu nie przystępuję do działania, nie wchodzę w rolę ogiera,
            > nie idę wg utartego schematu, to kobiety odbierają to jako brak zainteresowani
            > a, co kończy się typowym "friendzone", z którego już wyjścia nie ma.

            przestaw schemat, ty bądź interesujący. Pokaż ze przestajesz juz być przyjacielem, zacznij być interesujący i nie bądź kumplem tylko mężczyzną. Trzeba wychodzić z roli która męczy. Zdrowy facet: nie zmęczony sytuacją życiową która go dotyczy, bo jak zmeczony i dotyczy tzn ze łajza i se nie radzi także z innym problemem (w domyśle), no i nie otwarty na zmiany- nie umie nimi zarządzać, nie kreatywny, nie zaradny- jednym słowem człowiek problem który trzeba dźwigać. Bądź otwarty, wyczulony na MHC o którym pisze lybbla i dawaj zanć ze jesteś w stanie udxwignąć "cieżar" życia w parach.
            • droitier Re: Jestem facetem i też mam małe libido 10.04.15, 22:32
              Co to znaczy "zacznij być interesujący"? Cały czas byłem interesujący, przynajmniej dla części z nich. Ale bycie interesującym a bycie pociągającym to 2 różne sprawy. Bywałem oryginalny, zaskakiwałem, bawiłem, imponowałem, pomagałem w rozwiązywaniu problemów - ogólnie robiłem to co uważałem, że mężczyzna powinien robić, by kobieta czuła w nim oparcie. Poza jednym: nie pokazywałem im, że mam ochotę je przelecieć. I najważniejsze: nie robiłem tak bo się czegoś bałem (może jak miałem 15 lat to się trochę bałem), robiłem tak, bo to tak chciałem, bo to było dla mnie naturalne.
              • jesod Robiłem tak bo chciałem 10.04.15, 23:10
                droitier napisał:
                > I najważniejsze: nie robiłem tak bo się czegoś bałem (może
                > jak miałem 15 lat to się trochę bałem), robiłem tak, bo to tak chciałem,

                Przekonujesz usilnie sam siebie, czy kogoś?
                Ja myślę, że jednak jakiś lęk jest dokładnie w Tobie. Najprawdopodobniej boisz się sam siebie i utraty we własnych oczach wizerunku, jako mężczyzny. W ten sposób wydaje Ci się, że panujesz nad swoim życiem, nad każdą sytuacją i, że to właśnie Ty rozdajesz karty.
                Jest jeszcze inna opcja.
                Nie spotkałeś dziewczyny/kobiety, z którą naprawdę byś chciał być i ze smakiem, właśnie z nią, chodzić do łóżka.

                droitier napisał:
                > bo to było dla mnie naturalne.

                Naturalne, czy... neutralne?
                Chyba raczej to drugie. Po prostu - to Ty nie byłeś jeszcze gotowy i przekonany o tym, czy tego naprawdę chcesz dokładnie z tą, a nie inną, dziewczyną/kobietą.
                Albo... przyjąłeś opcję, że to ona ma Ciebie zdobywać do samego końca, czyli... to ona powinna Ciebie zdecydowanie zaciągnąć do łóżka, bo... Ty się jeszcze namyślasz i sam nie wiesz, czy chcesz, więc lepiej niech ktoś inny o tym zadecyduje i nada temu bieg, a Ty jedynie dasz się łaskawie wziąć, nie okazując zbytnio nadmiaru entuzjazmu z tego powodu.
                Nooo, bo w końcu przecież nie jesteś pewny, czy dobrze robisz i czy w ogóle masz na nią chęć, i czy tego naprawdę w ogóle chcesz. Takie wygodnictwo mentalne, albo... po prostu brak zdecydowania, czyli sam nie wiem czego chcę. Coś bym chciał, ale nie wiem co, dlatego tak się tutaj trudzę i sobie marudzę. :)
                • droitier Re: Robiłem tak bo chciałem 11.04.15, 00:15
                  > Przekonujesz usilnie sam siebie, czy kogoś?

                  Raczej was, bo przecież "nikt tu nie kupuje moich bajeczek", jaki pisze niejaki wont.

                  > Albo... przyjąłeś opcję, że to ona ma Ciebie zdobywać do samego końca, czyli...
                  > to ona powinna Ciebie zdecydowanie zaciągnąć do łóżka,

                  Zaraz, kto tu kogo zdobywał? To ja dawałem oparcie, ja wychodziłem z inicjatywą. W odpowiedzi oczekiwałem tylko na jakiś sygnał, że widzi się we mnie kogoś więcej niż osobistego rozwiązywacza problemów. Jak pisałem wcześniej, ja robiłem ze 3 posunięcia, ale w pewnym momencie dawałem do zrozumienia: "teraz, moja droga, twój ruch. I nie oczekuję wcale, że od razu staniesz przede mną w koronkowych majtkach".

                  W sytuacjach, kiedy nie byłem przekonany też bywałem. Ale wtedy gram fair - nie uwodzę, nie wykorzystuję sytuacji, zachowuję się neutralnie. Tylko, że to inne sytuacje, niż te które opisałem powyżej.
                  • jesod Re: Robiłem tak bo chciałem 11.04.15, 00:35
                    droitier napisał:
                    > To ja dawałem oparcie, ja wychodziłem z inicjatywą
                    > . W odpowiedzi oczekiwałem tylko na jakiś sygnał, że widzi się we mnie kogoś wi
                    > ęcej niż osobistego rozwiązywacza problemów. Jak pisałem wcześniej, ja robiłem
                    > ze 3 posunięcia, ale w pewnym momencie dawałem do zrozumienia: "teraz, moja dro
                    > ga, twój ruch. I nie oczekuję wcale, że od razu staniesz przede mną w koronkowy
                    > ch majtkach".

                    Jesteś zblazowany, zmanierowany, zadufany w sobie i za bardzo licytujesz.
                    Ty po prostu puszczasz bąka tzn. taką swoją własną poprawnie-elegancką przynętę i czekasz na zwrot "inwestycji". Ale... w ostatecznym efekcie pierd pierdem się odciska.
                    Kobiety mają coś takiego jak szósty zmysł - intuicję. :)
                    • droitier Re: Robiłem tak bo chciałem 11.04.15, 00:47
                      Z osobami Twojego pokroju nie ma dyskusji. Masz z góry ustaloną tezę na zadany temat, a pytania służą wyłącznie zebraniu materiału do swobodnej interpretacji i pozornego wyciągnięcia wniosków. Możesz iść spać w poczuciu, że rozszyfrowałaś kolejnego internetowego pajaca.
                      • jesod Re: Robiłem tak bo chciałem 11.04.15, 01:00
                        droitier napisał:
                        > Z osobami Twojego pokroju nie ma dyskusji. Masz z góry ustaloną tezę na zadany
                        > temat, a pytania służą wyłącznie zebraniu materiału do swobodnej interpretacji
                        > i pozornego wyciągnięcia wniosków. Możesz iść spać w poczuciu, że rozszyfrowałaś
                        > kolejnego internetowego pajaca.

                        Nie znasz mojego pokroju.
                        Nie posiadam tez z góry ustalonych.
                        Nie zbieram materiału do swobodnej interpretacji i pozornego wyciągnięcia wniosków.
                        Nie potrzebuję Twojego przyzwolenia, by pójść spać.
                        Nie mam potrzeby rozszyfrowywania pajaców internetowych, ani też brania sobie do serca tego, o czym pieprzą dookoła, nie biorąc niczego innego pod uwagę.
                        .
                    • mojemail3 Re: Robiłem tak bo chciałem 11.04.15, 12:49
                      jesod napisała:

                      > Kobiety mają coś takiego jak szósty zmysł - intuicję. :)

                      Tak, szczególnie te mają intuicję, które pakują się w chore, patologiczne relacje z mężczyznami...
                      Nie przeceniałabym tej sławetnej intuicji, każdy może " wtopić" bez względu na płeć.
                      Mówi się obecnie, że ta " intuicja" to nic innego, jak postrzeganie skojarzeniowe, rozumowanie intuicyjne, a nie podświadomość czy emocje.
                      Czyli myśleć trzeba, nawet jak rozum hormony przyćmiewają ;-)
                  • ninek04 Re: Robiłem tak bo chciałem 11.04.15, 19:56
                    droitier napisał:


                    Jak pisałem wcześniej, ja robiłem
                    > ze 3 posunięcia, ale w pewnym momencie dawałem do zrozumienia: "teraz, moja dro
                    > ga, twój ruch. I nie oczekuję wcale, że od razu staniesz przede mną w koronkowy
                    > ch majtkach".

                    Ale na jaki konkretnie ruch z jej strony czekałeś, czego oczekiwałeś od niej, skoro Ty pewne posunięcia już poczyniłeś? I jeszcze jedno, czy chcesz znaleźć kobietę, z którą pragniesz założyć rodzinę, mieć dzieci, dom, a w ogóle jak zaspokajasz swoje potrzeby, czy w ogóle nie musisz przy niskim libido?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka