02.04.15, 23:51
I innych pan w zwiazkach gdzie maz poswieca sie tylko dzieciom - czy taki wzor zwiaku wyniesli z domu?
Obserwuj wątek
    • sabat.77 Re: do ninek 03.04.15, 00:00
      A jakie to ma znaczenie? Liczą się fakty.
    • ninek04 Re: do ninek 07.04.15, 21:34
      Pewnie cos w tym jest,jego matka to typowa hetera ,trzymajaca twardą ręką swojego męża i dzieci,bez prawa sprzeciwu i nie okazująca uczuć.Ojciec nie mial nic do powiedzenia w tym zwiazku,tłamszony i odsuwany.Poza tym długie lata pracowała za granicą,wtedy pelnie opieki nad 2 dzieci przejmował ojciec. I mój mąż , jakkolwiek bym na niego nie nadawała, jest dobrym tatą, taki właśnie typ poświęcającego się, oddanego tatusia.
    • qqbek Ale co złego w tym, że ojciec bardziej się.... 08.04.15, 23:41
      ...dzieckiem zajmuje?
      Nie wiem, jak mam się określić, ale jestem tym odprowadzającym i przyprowadzającym z przedszkola, tym, który wymyśla zabawy do 18-ej, oraz w sobotę jak korporacyjne zwłoki odsypiają tydzień... ale nie widzę w tym nic wyniesionego z domu... wręcz przeciwnie.
      Mój ojciec był bonzem pierwszej "S" i jak akurat nie strajkował (80/81), nie był internowany (82) to go smutni panowie właśnie na "48" zgarniali i generalnie do 85 to go w domu nie było (a ja już wtedy byłem w szkole podstawowej).
      Czy ja to, że więcej czasu dziecku poświęcam (niż matka) z domu od razu musiałem wynieść?

      Kalki i uproszczenia proszę Państwa :D

      (inna sprawa, że mam dobrze płatną pracę, która pozwala mi realizować się nawet, jak siedzę w domu z dzieckiem - tu trochę od schematu odbiegam)
      • hello-kitty2 Re: Ale co złego w tym, że ojciec bardziej się... 09.04.15, 06:23
        qqbek napisał:

        > ...dzieckiem zajmuje?

        Ale 'bardziej' to nie to samo co 'tylko'. Ewentualnie spojrz na 'poswieca sie' vs 'zajmuje sie'.

        > Nie wiem, jak mam się określić, ale jestem tym odprowadzającym i przyprowadzają
        > cym z przedszkola, tym, który wymyśla zabawy do 18-ej, oraz w sobotę jak korpor
        > acyjne zwłoki odsypiają tydzień... ale nie widzę w tym nic wyniesionego z domu.
        > .. wręcz przeciwnie.
        > Mój ojciec był bonzem pierwszej "S" i jak akurat nie strajkował (80/81), nie by
        > ł internowany (82) to go smutni panowie właśnie na "48" zgarniali i generalnie
        > do 85 to go w domu nie było (a ja już wtedy byłem w szkole podstawowej).
        > Czy ja to, że więcej czasu dziecku poświęcam (niż matka) z domu od razu musiałe
        > m wynieść?
        >
        > Kalki i uproszczenia proszę Państwa :D
        >
        > (inna sprawa, że mam dobrze płatną pracę, która pozwala mi realizować się nawet
        > , jak siedzę w domu z dzieckiem - tu trochę od schematu odbiegam)

        A czym sie zawodowo zajmujesz +/-?
        Chcialbys kolejne dziecko?
        • qqbek Re: Ale co złego w tym, że ojciec bardziej się... 09.04.15, 08:41
          hello-kitty2 napisała:

          > Ale 'bardziej' to nie to samo co 'tylko'. Ewentualnie spojrz na 'poswieca sie'
          > vs 'zajmuje sie'.

          Też racja.

          > A czym sie zawodowo zajmujesz +/-?

          Powiedzmy, że są to wysokospecjalistyczne usługi, które można świadczyć też zdalnie (w biurze bywam czasami tylko raz na tydzień).

          > Chcialbys kolejne dziecko?

          Pewnie, że tak :) Nie miałbym z tym najmniejszego problemu. Niestety stan zdrowia żony sprawia, że jakiekolwiek decyzje podjąć będziemy mogli najwcześniej za rok-dwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka