Dodaj do ulubionych

Po co to forum?

24.04.15, 14:12
Tak się zastanawiam czy myslicie, że pisząc tu i czytając porady zmieni się sytuacja w waszym łóżku? czy żona/mąż, któych sex nie kręci albo przestał są w stanie się zmienić i zostać boginiami/bogami sexu? A jak zaczną udawać żeby Was zadowolić to będzie Wam z tym lepiej? A może lepiej odpuścić po prostu?
Obserwuj wątek
    • hello-kitty2 Re: Po co to forum? 24.04.15, 14:25
      anka_cyganka35 napisała:

      > Tak się zastanawiam czy myslicie, że pisząc tu i czytając porady zmieni się syt
      > uacja w waszym łóżku? czy żona/mąż, któych sex nie kręci albo przestał są w sta
      > nie się zmienić i zostać boginiami/bogami sexu? A jak zaczną udawać żeby Was za
      > dowolić to będzie Wam z tym lepiej? A może lepiej odpuścić po prostu?

      Ale do 'odpuszczenia' tym bardziej potrzebne jest wsparcie. Ja tu jeszcze zamierzam dociagnac do momentu, w ktorym odmienie swoje zycie, a juz jestem w ogrodku, za chwile bede sie witala z gaska ;) Natomiast jesli ktos zabiega o zmiany we wlasnym, obecnym lozku to najlepiej zmiany rozpoczac od siebie. To truizm ale nie kazdy wie w ktora strone sie zmienic, co konkretnie zrobic i tu forum wychodzi mu na przeciw, bo wskazuje czego chca kobiety, a czego chca mezczyzni nawet wbrew temu co deklaruja. Po to glownie jest to forum, a sa tez powody poboczne ;) Czuj sie jak u siebie w domu, pisz.
      • anka_cyganka35 Re: Po co to forum? 24.04.15, 14:34
        no ja uważam, że ludzie się nie zmieniają:) jak ktoś nie lubi czegoś w seksie to raczej nie polubi ale oczywiście może to zacząć robić aby zaspokoić drugą stronę.
        Ja jestem podczytywaczką od czasu do czasu i tytuł forum dotyczy mnie połowicznie gdyż bark seksu jest tylko, że ja po rozwodzie jestem:)
    • loppe Forum pomaga: 24.04.15, 14:39
      - dostrzec że jest więcej osób z problemami
      - uporządkować własne myśli
      - poznać propozycje rozwiązań
      - sformułować hipotezy i wielkie tematy badawcze (jak liczba ruchów frykcyjnych)

      Generalnie nieudane fora łatwo rozpoznać po wielu wątkach poświęconych funkcjonowaniu forum, a nie tematowi forum; tutaj to się prawie nie zdarza.
      • marek.zak1 Re: Forum pomaga: 24.04.15, 14:52
        loppe napisał:

        > - dostrzec że jest więcej osób z problemami
        > - uporządkować własne myśli
        > - poznać propozycje rozwiązań
        > - sformułować hipotezy i wielkie tematy badawcze (jak liczba ruchów frykcyjnych


        Forum jest jak lekarz diagnoosta. Zdiagnozuje problem, a potem daje wskazówki, co i jak robić.
        • loppe Re: Forum pomaga: 24.04.15, 14:55
          marek.zak1 napisał:

          > Forum jest jak lekarz diagnoosta. Zdiagnozuje problem, a potem daje wskazówki,
          > co i jak robić.

          W swoich najlepszych momentach - których nie brakuje - wydaje mi się, że jest odpowiednikiem wizyty u psychologa, psychoanalityka, seksuologa...
          • loppe Re: Forum pomaga: 24.04.15, 14:59
            I nie mam tu tak bardzo na myśli porad, jak odnajdywanie odpowiedzi w sobie... Dzięki stymulacji na forumowej kozetce
            • urszula.slo Re: Forum pomaga: 24.04.15, 16:06
              Ja tu zaglądam jeszcze prawie tylko z powodów językowych (brak seksu kiedyś był, ale od paru ładnych lat jest ok, nawet coraz lepiej) - nie jestem Polką, ale bardzo lubię język polski, a skoro już tam nie mieszkam, to w jakiś sposób trzeba utrzymywać kontakt. Siedziałam na kilku forach tzw. rówieśniczych (typu "czerwcówki 2013"), ale poziom językowo-kulturalny "de profundis", a więc się wyniosłam (z jednego mnie nawet wyrzucono).
              A tu większość uczestników spoko, niektórym można nawet pozazdroszczyć poziomu czy talentu językowego.
              • loppe Re: Forum pomaga: 24.04.15, 16:26
                Twój język polski - jak wiadomo - nikomu nawet na myśl nie nasunął że nie jesteś Polką. Oh my!

                Wyczuwałem jakąś egzotykę, ale nie językową. Wyczuwałem zdystansowanie. Pewnie jesteś Greczynką?:)
                • jesod Pewnie jesteś 24.04.15, 22:14
                  loppe napisał:
                  > Pewnie jesteś Greczynką?:)

                  Eeee tam! Ja myślę, że raczej... Grab-czynką.
              • hello-kitty2 Re: Forum pomaga: 24.04.15, 19:18
                urszula.slo napisała:

                > Ja tu zaglądam jeszcze prawie tylko z powodów językowych (brak seksu kiedyś był
                > , ale od paru ładnych lat jest ok, nawet coraz lepiej) - nie jestem Polką, ale
                > bardzo lubię język polski, a skoro już tam nie mieszkam, to w jakiś sposób trze
                > ba utrzymywać kontakt. Siedziałam na kilku forach tzw. rówieśniczych (typu "cze
                > rwcówki 2013"), ale poziom językowo-kulturalny "de profundis", a więc się wynio
                > słam (z jednego mnie nawet wyrzucono).

                > A tu większość uczestników spoko, niektórym można nawet pozazdroszczyć poziomu
                > czy talentu językowego.

                No wiesz? W pierwszym jezyku to co to za sukces? Zaden. Ja jestem w szoku skoro nie jestes Polka Twoim poziomem zaawansowania i poziomem zainteresowania tym jezykiem. Mnie w moim jezyku interesuja tylko powiedzonka, regionalizmy i wulgaryzmy, ktore w zadnym innym mnie tak nie kreca i ortografia. Poza tymi smaczkami moglby zasadniczo nie istniec ;) Uwazam, ze wszyscy w Europie powinni przejsc na angielski. W Holandii przecietne zajecia na przecietnych studiach, podreczniki i egzaminy sa jezyku w angielskim. Wlasciwie jest tylko jeden egazmin wstepny, wlasnie z angielskiego.
          • marek.zak1 Re: Forum pomaga: 24.04.15, 17:58
            loppe napisał:

            W swoich najlepszych momentach - których nie brakuje - wydaje mi się, że jest odpowiednikiem wizyty u psychologa, psychoanalityka, seksuologa...

            Tak, to takie konsylium, ale jeszcze o filozoficznym zacieciu.
            • jesod Konsylim o filozoficznym zacięciu 24.04.15, 22:11
              marek.zak1 napisał:
              > Tak, to takie konsylium, ale jeszcze o filozoficznym zacieciu.

              No... O aż takie poczucie humoru to pana, panie pisarzu, nie podejrzewałam.
              Filozoficzne zacięcie u konsylium występuje tu w tzw. międzyczasie - czyli pomiędzy piciem, ćpaniem i psychotropami. Ale jak słusznie pan zauważa to tylko zacięcie, czyli zawzięcie na efekt, które jedynie zamiarem się kończy. Jednak - jak wiadomo - piekło jest dobrymi chęciami wybrukowane...
              • potwor_z_piccadilly Re: Konsylim o filozoficznym zacięciu 24.04.15, 22:28
                jesod napisała:

                > Filozoficzne zacięcie u konsylium występuje tu w tzw. międzyczasie - czyli pomi
                > ędzy piciem, ćpaniem i psychotropami. Ale jak słusznie pan zauważa to tylko zac
                > ięcie, czyli zawzięcie na efekt, które jedynie zamiarem się kończy.

                O nie, u Sowy zawzięcia na efekt na zamiarach się nie kończą, szczeka autentycznie.
                • jesod Re: Konsylim o filozoficznym zacięciu 24.04.15, 22:35
                  potwor_z_piccadilly napisał:
                  > O nie, u Sowy zawzięcia na efekt na zamiarach się nie kończą, szczeka autentycz
                  > nie.

                  Chyba automatycznie - jak widzi PANA MARKA....?
                  A jak jeszcze, pan pisarz, puści bąka to podejrzewam, że Sowa dostaje już szału z amoku radości i szczeka jeszcze z większym zacięciem, w zawzięciu na efekt.
                  • potwor_z_piccadilly Re: Konsylim o filozoficznym zacięciu 24.04.15, 22:44
                    jesod napisała:

                    > A jak jeszcze, pan pisarz, puści bąka to podejrzewam, że Sowa dostaje już szału
                    > z amoku radości i szczeka jeszcze z większym zacięciem, w zawzięciu na efekt.

                    I efekt jest, jogingowiec zgodnie z wolą Marka, spierdala.
                    • jesod Re: Konsylim o filozoficznym zacięciu 24.04.15, 23:13
                      potwor_z_piccadilly napisał:
                      > I efekt jest, jogingowiec zgodnie z wolą Marka, spierdala.

                      No i właśnie tego nie rozumiem. Przecież pan pisarz powinien lubić ludzi... A co mu przeszkadza jakiś tam jogingowiec?
                      Poza tym, dlaczego klniesz? To takie niefilozoficzne i obciążone bardzo negatywnym przekazem w stosunku do jogingowca.
                      • potwor_z_piccadilly Re: Konsylim o filozoficznym zacięciu 24.04.15, 23:44
                        jesod napisała:

                        > No i właśnie tego nie rozumiem. Przecież pan pisarz powinien lubić ludzi... A c
                        > o mu przeszkadza jakiś tam jogingowiec?

                        Marek miną nadrabia, ale do dziś ma traumę, że poniosło go.

                        > Poza tym, dlaczego klniesz? To takie niefilozoficzne i obciążone bardzo negatyw
                        > nym przekazem w stosunku do jogingowca.

                        Eeee, bo jak czytam, słyszę, o łonie natury i o występujących na tym łonie waśniach między jogingowcami, grzybiarzami, wędkarzami, spacerowiczami, grilowcami, psiarczykami, rewerowcami, motocyklistami, quadowcami, kierowcami, parkingowcami i os rojami, to kląć mi się chce, no bo czego te ćwoki chcą od tych pracowitych os. Przecież tylko te osy są na swoim miejscu.
                        Jedna Sowa to rozumie. Jak chciała taką jedną osę klapnąć, a ta się odgryzła, to Sowa z rozdętą warą chodząc, analizę filozoficzną przeprowadziła, wnioski końcowe z Markiem omówiła, to i się nauczyła.
    • burzowa.kejt Re: Po co to forum? 24.04.15, 16:23
      anka_cyganka35 napisała:
      > czy żona/mąż, któych sex nie kręci albo przestał są w sta
      > nie się zmienić i zostać boginiami/bogami sexu?

      ja uważam, że nie, ale forum pomaga zrozumieć wiele zależności w relacjach damsko - męskich.
    • bianka02 Re: Po co to forum? 24.04.15, 20:02
      Ja tu lubie zagladac od czasu o czasu .Fajnie sie czyta.
      Nie pisze chodz kiedys napislam co nieco o mojej historii i dzis pierwszy raz weszlam na poczte ( nie wchodze na nia raczej... chyba pierwszy raz weszlam ) a tam pare wiadomosci i zapytan o ciag dalszy mojej historii:-)
      No fajnie, raczej milo ze ktos o mnie pomyslal :-)
      Pozdrawiam zatem te osoby bardzo serdecznie i donosze ze wychodze na prosta ale milosci nie znalazlam nie otworzylam sie jeszcze na nowe.
      • marek.zak1 Re: Po co to forum? 24.04.15, 21:23
        bianka02 napisała:

        > Pozdrawiam zatem te osoby bardzo serdecznie i donosze ze wychodze na prosta ale milosci nie znalazlam nie otworzylam sie jeszcze na nowe.

        Szukaj dalej. Powodzenia :).

        Marek & Sowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka